Gość: Zbyszczek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.01.07, 00:29
Dymisja Listkiewicza i to natychmiast! Przykład p. Hańderka jest dobry, tylko
źle użyty - premier nie musi ustępować po zatrzymaniu "jakiegoś polityka", ale
po zatrzymaniu członka własnego rządu za który bierze odpowiedzialność - jak
najbardziej. Analogia oczywista: "wpadł" członek władz PZPN a nie "jakiś
działacz" ("jakichś działaczy" to wpadło już na pęczki). Ale Listka już nic
nie wzrusza. Człowiek z betonu...