Gość: Artur G.
IP: 81.15.151.*
16.10.07, 08:22
Może poczekajmy z rozstawianiem drużyn - najpierw awansujmy
(najlepiej już 17. listopada), poczekajmy na pozostałe ekipy a
dopiero potem spójrzmy na koszyki i zastanówmy się, na kogo możemy
trafić w finałach.
Mam nadzieję, że w ślad za tym artykułem nie pojawią się kolejne, w
których ktoś będzie już ustalał skład naszej drużyny na ME 2008 - w
zależności od tego z kim (chyba) zagramy, kto (chyba) zagra na
każdej pozycji w drużynie kolejnych przeciwników, jaką formę (chyba)
będą mieli nasi zawodnicy, komu z nich (chyba) dobrze ułożą się
sprawy rodzinne itd.
Nie chcę krytykować totalnie takiego bzdurzenia, ale chyba autor
artykułu nie ma nic ciekawszego do roboty.