Gość: Kwinto
IP: *.cable.ubr12.dals.blueyonder.co.uk
08.01.09, 23:58
Engels tradycyjnie przyspawany do stolka, zastanawiam sie tylko nad tym jak
mozna opowiadac takie farmazony jak w ww. wywiadzie. Toz to rodem z PRL-u.
Parafrazujac "Misia" PZPN chce nam powiedziec: "To jest dyrektor sportowy na
miarę naszych możliwości. My tym dyrektorem otwieramy oczy niedowiarkom!
Mówimy: to jest nasz dyrektor sportowy, przez nas wybrany, i to nie jest nasze
ostatnie słowo!"
Rece opadaja...