Dodaj do ulubionych

A na wojnie - jak na wojnie

14.08.24, 12:53
Jak już z pewnością wiecie gdzieś od tygodnia armia ukraińska wraz z oddziałami zbuntowanych Rosjan wkroczyła na teren raSSji. A wiecie, że są już filmiki z działania na tamtym terenie polskiego czołgu "Twardy"? Kij w oko tym, co twierdzili, że za bezdurno się rozbrajamy. Teraz przynajmniej nasz czołg gruzuje odwiecznego wroga a my dostajemy za to abramsy... Owszem, stare z zapasów - ale za koszt rozkonserwowania i dostawy. A kolejna modyfikacja Twardego do standardów modyfikacji rosyjskich też by sporo kosztowała. Niejako przy okazji staliśmy się punktem przerzutowym sprzętu nato.
Nigdy nie spodziewałem się, że dojdzie do takiej sytuacji - polski czołg "pod Kurskiem" i bez zagrożenia śmierci naszych żołnierzy!
Tak wiem, to tylko w sumie akcja dywersyjna - nie dojdą do Moskwy ani nawet Kurska. Ale i tak miło.



Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: A na wojnie - jak na wojnie 14.08.24, 12:59
      Ja się na wojnie nie znam i nie wypowiadam, ale nie cieszyłabym się wcale z tego, że nasze czołgi kogoś gruzują, bo potem cytując klasyka może być wpierdol, ale w drugą stronę*

      *pozostając w tematyce filmowej powyższy cytat pochodzi z polskiego filmu Uprowadzenie Agaty
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: A na wojnie - jak na wojnie 14.08.24, 13:39
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Ja się na wojnie nie znam i nie wypowiadam, ale nie cieszyłabym się wcale z teg
        > o, że nasze czołgi kogoś gruzują, bo potem cytując klasyka może być wpierdol, a
        > le w drugą stronę*

        Tylko tym razem chodzi o to, że one gruzują tego, co już nie raz nas gruzował, gwałcił a nawet przez wiele lat okupował. Czy to bezpośrednio podczas zaborów, czy po II wojnie w postaci państwa satelitarnego. Do dziś w zasadzie uważa, że kurica nie ptica; polsza - nie zagranica. Ich dzieci są uczone o tym, że to oni nas wtedy wyzwalali a my się wypięliśmy i polecieliśmy skamlać do zachodu. Teraz są też doniesienia - nie z oficjalnej propagandy - że ludzie w obwodzie kurskim myślą, że to są polscy żołnierze. W ogóle mnie to nie dziwi - to pogranicze ma styk z terenami Ukrainy zamieszkałymi w głównej mierze przez potomków Rosjan, a nawet ci, którzy czuja się Ukraińcami - dla wygody używają rosyjskiego. Więc pewnie NIGDY ci ludzie nie zetknęli się z językiem ukraińskim - który jest jednak różny od rosyjskiego. W uproszczeniu trochę mieszanka z polskim. A oficjalna propaganda od lat wieści, że Ukraińcy to "młodsi bracia" matuszki rassiji, hehe. To jak najbardziej mogą myśleć, że tamci mówią po polsku.
    • asdzxcvfsrggxdfsd Dodatek 14.08.24, 13:54
      Stary utwór, jaszcze nikomu się nie śniło o specoperacji ani nawet o "referendum" na Krymie.
      Niech Was nie zwiedzie język - to są Ukrainki. Cała wschodnia część jest zamieszkała prze potomków Rosjan, (owszem, ZSRR dobrze dbał o mieszkanie narodów) - a i ci, co czują się Ukraińcami, dla własnej wygody używają rosyjskiego.

      Ale znowu jakże aktualny się stał...

      • asdzxcvfsrggxdfsd NAJWAŻNIEJSZE 14.08.24, 14:01
        Bez względu na to co i jak długo zdołają utrzymać - mamy GIGANTYCZNY przełom w ogólnej sytuacji. Obecnie operuje tam sprzęt polski, niemiecki (też polewka - niemieckie czołgi idą znów na Kursk :) ale także usański - himarsy (M142 High Mobility Artillery Rocket System). To wystrzelone z nich pociski rozwaliły ruski konwój na ruskiej ziemi.
        Skończyły się zakazy używania natowskiego uzbrojenia na cele w raSSii...
    • hrasier_2 Re: A na wojnie - jak na wojnie 15.08.24, 18:36
      Dzisiaj święto państwowe i kościelne. A u góry Ukraińcy wieszają majtki i skarpety. Jakby nie miała jutro czasu. Jedyna w kamienicy. Takie mają podejście o naszej ojczyźnie. Ileś lat temu powstrzymaliśmy bolszewicką hołotę. Nie będzie rozwijał tematu bo taki wątek założyłem na forum u Dany. W tyłku mają tradycje nasze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka