carte_blanche_2025 01.01.26, 12:45 Jeśli ktoś podziela zdanie, że po przemianach ustrojowych zaorał ją zachodni kapitał byśmy "für Deutschland" kupowali ich stare szroty - dalej nie musi zaglądać... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
carte_blanche_2025 FSO - Edward Pietrzak 01.01.26, 12:59 Człowiek, który poznał temat od podszewki. Zaczął tam pracować jako młodziak a że "chciało mu się" i trafił na mądrych przełożonych - był pchany do reformowania kolejnych wydziałów i co raz wyżej w strukturze przedsiębiorstwa. Długi, dwuczęściowy materiał. Polecam zwrócić szczególną uwagę na 3 wątki rozmowy: a) co skłoniło partyjnych dysydentów do zgody na licencję Fiata b) po co FSO opracowało ich jedyną konstrukcję własną pod nazwą Wars i dlaczego nie weszła do produkcji b) co zrobił pewien minister gdy FSO miało już podpisaną wstępną umowę na produkcję Fiata Uno - tego, który wkrótce stał się koniem pociągowym całego koncernu Fiata. Jak dla mnie to właśnie już wtedy w praktyce upadło FSO, ale spoko - do inwestycji daewoo też dojdziemy. DYREKTOR EDWARD PIETRZAK I FABRYKA FSO cz.I DYREKTOR EDWARD PIETRZAK I FABRYKA FSO cz.II Odpowiedz Link
leziox Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 10:37 Może trochę szkoda. Ale z drugiej strony - miałem fiata, poloneza, a potem nagle VW - i tu chyba trzeba byłoby skończyć gadanie, dlaczego. A co do orania - pół przemysłu nam zaorali, aby się pozbyć możliwej końkurencji, np. przemysłu cukrowniczego, cementowni i stalowni. Zresztą dziwnym trafem, większość tych "upadłych" firm znajduje się dzisiaj w obcych, nie polskich rękach. Ale to inna bajka.. Odpowiedz Link
borsuczyca.klusek Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 10:41 W Lublinie upadła cukrownia. To znaczy nie tyle co upadła a odgórną decyzją została zamknięta. Na jej miejscu powstał stadion. Cukrownia dawała kilka tysięcy miejsc pracy do stadionu trzeba dopłacać z kasy miejskiej. Kto na tym zyskał? Odpowiedz Link
carte_blanche_2025 Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 16:30 borsuczyca.klusek napisała: > W Lublinie upadła cukrownia. To znaczy nie tyle co upadła a odgórną decyzją zos > tała zamknięta. Na jej miejscu powstał stadion. > Cukrownia dawała kilka tysięcy miejsc pracy do stadionu trzeba dopłacać z kasy > miejskiej. > Kto na tym zyskał? Czy przypadkiem nie poszły za tym fundusze na "zrównoważony rozwój"? Inwestycje infrastrukturalne (na przykłąd sieć drogowa), które umożliwiły innym zakładom swobodniejszy rozwój, zwiększenie produkcji i zatrudnienie dodatkowych ludzi? Jednocześnie apeluję o założenie osobnego wątku o cukrowniach itp - bo inaczej w wątku motoryzacyjnym za chwilę będzie można przeczytać o wszystkim, tylko nie o samochodach :D Odpowiedz Link
carte_blanche_2025 Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 16:22 leziox napisał: > Może trochę szkoda. > Ale z drugiej strony - miałem fiata, poloneza, a potem nagle VW - i tu chyba tr > zeba byłoby skończyć gadanie, dlaczego. Niezupełnie - bo często pojawia się argument że innym demoludom nie upadła. Ale to może zrobię osobny podwątek, żeby nie mieszać spraw. > A co do orania - pół przemysłu nam zaorali, aby się pozbyć możliwej końkurencji > Ale to inna bajka.. No to jednak inna sprawa, bo zwłaszcza cukrownie wcale nie upadały i faktycznie to było wygaszanie do limitów wspólnotowych. Chyba - tym tematem się wielce nie interesowałem. Odpowiedz Link
leziox Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 16:31 To nie ja napisałem, że cukrownie i cementownie upadały. Ale bywały akcje, że ten czy inny z zarządu dostawał walichę kasy za doprowadzenie tego czy innego zakładu do ruiny i tak się działo. "Prywatyzacja" była zwykłą kradzieżą majątku państwowego i nieważne że był to majątek po komunie, ale jednak należący do masy majątku narodowego. Zamiast rozsądnie przejąć całą tę masę zakładów, poznikało jakoś to wszystko w kieszeniach narodowych i zagranicznych złodziei, w domyśle korporacji i firm uprawiających politykę szarańczy. Odpowiedz Link
carte_blanche_2025 Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 16:35 leziox napisał: > To nie ja napisałem, że cukrownie i cementownie upadały. Jak nie jak tak?! leziox napisał: > A co do orania - pół przemysłu nam zaorali, aby się pozbyć możliwej końkurencji > , np. przemysłu cukrowniczego, cementowni i stalowni. > "Prywatyzacja" była zwykłą kradzieżą majątku państwowego i nieważne że był to m > ajątek po komunie, ale jednak należący do masy majątku narodowego. Proszę - załóż osobny wątas. Mogę do takiego ogólnego o upadku gospodarki wrzucić sporo o sprzęcie hi-fi. Odpowiedz Link
leziox Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 19:51 Borsia napisała wszak, że cukrownia lubelska upadła, a ja napisałem zupełnie inaczej i zupełnie co innego. Miałem na myśli, iż wspomniane gałęzie przemysłu całkiem dobrze się trzymały, co przeszkadzało hienom z ujni jewropejskiej. Odpowiedz Link
carte_blanche_2025 Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 20:27 Nie ten wątek!!! Kuwa jak za chwilę nikt innego nie założy, to sam to zrobię :D Odpowiedz Link
leziox Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 21:28 carte_blanche_2025 napisał: > Nie ten wątek!!! Kuwa jak za chwilę nikt innego nie założy, to sam to zrobię :D W innym już nie będzie mi się chciało o tym pisać. :P:P:P:P Odpowiedz Link
dunajec1 Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 16:40 Tak mi sie przypomnialo jak to w FSO poprzejechaniu 10 tys. km wysiadlo lozysko w tylnym kole, a po 15 tys.pompa paliwa, co dalej wysiadalo to juz nie wiem bo sie pozbylem. I jak tu teraz myslec jak w Tojocie mam przejechane 280 tys. km i zadne lozysko nie wylecialo? Nie wspominajac o pompie paliwa. Odpowiedz Link
carte_blanche_2025 Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 18:03 dunajec1 napisał: > Tak mi sie przypomnialo jak to w FSO Jaki model i rok produkcji? Odpowiedz Link
dunajec1 Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 18:37 Byl to Fiat ( w tedy juz nie bo licencja pooooszlaaa) 1500 srodek juz z Poloneza, produkcja?1980 +? Odpowiedz Link
carte_blanche_2025 Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 18:47 To nic nie powiem, wg wiki produkcja Poloneza zaczęła się w 78, w 80 to jeszcze mogły być "problemy dzieciństwa". Dużo później zaś - już po obrażeniu Fiata zerwaniem umowy na produkcję Uno - to linie produkcyjne już zwyczajnie były zużyte. Tak czy siak nikt nigdy wielce nie dbał o jakość wykonania na rynek wewnętrzny... Bo w PRL nikt sobie nie mógł chodzić po salonach i marudzić - trza było brać to co się udało trafić... Odpowiedz Link
carte_blanche_2025 Re: FSO - Edward Pietrzak 02.01.26, 19:06 Z nami było tak: najpierw salonowy maluch ale to już też końcówka produkcji, do wyboru były 2 kolory. Te co stały w salonie. Gdy starsze dziecko porosło to wymieniliśmy na używanego poldolota. To też nie powiem rocznika, raczej już żadnych papierów nie mam. Gdy się zaczął sypać - salonowe Uno. Jak mu się posypał wydech to też się okazało, że ulep z tego, co się udało wyszperać z magazynów. Gdzie nie dzwoniłem - uno? spoko, pan przyjedzie, się zrobi. No nieeee, co to kuwa jest. Jeden nawet stwierdził, że może to zrobić - ale najpierw musi za miliony monet rozłożyć zawieszenie :) W końcu trafiliśmy do speca "w stodole". Popatrzył, proszę kawka, proszę czekać. Pojechał gdzieś na 2 godziny - gotowe! Jak?! A wzięlim od czego innego, trochę podoginalim, można jeździć. Też kosztowało majątek, ale nie miliony :D Potem miałem do Uno zaprzyjaźniony warsztat, ale w końcu też się posypał. Tu wada fabryczna tłoczenia drzwi - ruda zaczęła go konsumować. I tu był moment na wreszcie merca W124. Używka oczywiście. Ale z różnych względów nie pykło (w innym wątku opisywałem). Wtedy do gry wszedł WAF = Wife Acceptance Factor (współczynnik akceptacji przez żonę) i o innych używkach nie było mowy. Stanęło na nowej fabiedzie kombi, czyli VW Polo w innej sukience. To było 14 lat temu i nadal jeździ... Odpowiedz Link
carte_blanche_2025 Dlaczego NIE upadła motoryzacja innych demoludów? 02.01.26, 18:37 Niektórych oczywiście. 1. ZSRR - oni robili Ładę czyli w sumie Fiata 125p w innej sukience. Ale mieli olbrzymi rynek wewnętrzny i zewnętrzny. Zupełnie inna skala produkcji. Dodatkowo mieli inne, własne produkty motoryzacyjne. To jest zupełnie inny punkt wyjścia do negocjacji z inwestorem zagranicznym. 2. Dacia - to chyba od początku była licencja Renault, ale nawet oni w krytycznym momencie mieli własną konstrukcję pl.wikipedia.org/wiki/Dacia_Nova A potem znów ich wzięło reno jako tanią markę w portfolio. 3. Skoda to już w ogóle inne bajka - własne konstrukcje i to od hoho... Dodatkowo znów w krytycznym momencie robili favoritkę, która w PRL był marzeniem dla wielu. No to wracamy do FSO. Co ono miało? Poloneza, czyli 125p w nowoczesnej sukience. Zaprojektowanej zresztą przez Włochów. Dyrektor w wywiadzie mówił o sukcesie eksportowym - ale to na zachód, gdzie był tanim dupowozem. I szedł też do Jugosławii - bo tam też rozliczano się w dewizach. W reszcie demoludów ta marka nie istniała. Z czym do inwestorów? Ale byli zainteresowani! Interesowało się General Motors, ale zdecydowało się na inwestycję w Gliwicach (Opel Astra). Interesował się Volkswagen - ale wziął z pocałowaniem ręki Skodę. DLACZEGO?! zapytacie. 1. Zawiązki zawodowe FSO a i państwo i społeczeństwo nie chciało nagłego ograniczenia przerostów zatrudnienia. To się chyba nie pojawia w wywiadzie z dyrektorem, gdzieś indziej było, że 30% ludzi pracowało w biurach. A jak widać raczej niewielka ich część w pionie badawczo-rozwojowym. Jak to ktoś gdzieś podsumował w komentarzu: zanim 50 dyrektorów zatwierdziło projekt nowej lampy, to on już był niemodny. 2. Oczekiwano zachowania polskiej marki Polonez. Oczywiście miało to sens. Ale połączenie z punktem 1 spowodował, że nikt jednak nie chciał w to wejść. Oprócz Deawoo, ale to znów będzie inny podwątek... Odpowiedz Link