Gość: Tomasz
IP: *.ibch.poznan.pl
09.01.04, 16:51
Kwasniewskiemu ostatnio opadł (wskaznik poparcia w sondażach). Dziwne jest nie to, że
opadł, tylko to że tak późno. Druga kadencja obecnego prezydenta jest fatalna. Tak
mógłby się od biedy zachowywać konstytucyjny monarcha, ale jedynie w bogatym i stabilnym
kraju.
Kwasniewski zawiódł przynajmniej trzykrotnie w poważnych sprawach (o mniejszych, jak np.
podpisywanie knotów legislacyjnych nawet nie wspominam). Wygląda na to, ze w
Dużym Pałacu gnieździ się banda darmozjadów na czele ze swoim szefem. Przy czym, ci ludzie z roku na
rok kosztują coraz więcej.
Poważne zaniechania to nie powstrzymanie demagogii w rodzaju "Nicea albo smierć". Jeżeli
pan prezydent tak bardzo opowiada się za Unią to powinien wiedzieć, że nasze w niej członkostwo
nie moze byc skierowane przeciw głownym jej państwom. Wygląda tak jakby o szkodach wynikłych
z naszego stanowiska zdał sobie sprawę po tym jak "mleko się rozlało".
Kwasniewski jest orędownikiem naszego "scisłego sojuszu z Ameryką". W języku współczesnej
nowomowy oznacza to pełne podporządkowanie obcemu mocarstwu. To, że owo mocarstwo
rozgrywa swoje głownie interesy jakos nasze elity nie widzą. Trudno się jest zresztą spodziewać
czego sensownego jeżeli funkcje związane z narodowym bezpieczeństwem powierzył Markowi Siwcowi,
jednemu z najgłupszych polskich oficjeli. Dzisiaj oddaje nasz kraj w jeszcze głębsze objęcia Wielkiego
Brata godząc się na amerykańskie bazy, tak jakby o zgodzie na wejscie obcych wojsk nie wymagało
chociażby debaty w Sejmie?
Wygląda na to, że w Polsce nie dyskutuje się o sprawach naprawdę poważnych, a jedynie o duperelach
w rodzaju "i czasopisma", "czy Rywina przysłał Kwiatkowski czy Czarzasty" etc..