a.adas
08.10.09, 12:29
Ja wiem, że Donald Tusk jest zdenerwowany. Rozumiem, ze Kamiński - już
kompletnie się nie kryjąc - rozgrywa polityczną grę, pod publiczkę wykonuje
różne głupawe gesty. Ale wyrzuca go w najgorszym możliwym momencie. I to go
będzie drogo kosztować. Bardziej niż grzeszki Zbycha z Mirem.
No dobra, Kamiński to chłopiec w krótkich spodenkach, obdarzony zbyt wielką
władzą. Ja się z tym zgadzam. Ale w momencie powołania CBA tak nie było? Agent
Tomek, (od)tajniona twarz CBA, to jak długo jest w robocie? Kamińskiego można
było wywalić w 2007, byłby miesięczny szum w Rzepie czy GP, Pan Prezes by
pomamrotał wspólnie z bratem, i po problemie.
Dziś ta rana będzie się jątrzyć do końca kadencji Sejmu. Niech nikt nie ma
złudzeń. Formalnie i nie. Czeka nas fala sejmowych dochodzeń, poselskich
interpelacji, ziobryzmu wymieszanego z... jakiego słowa by użyć?...
milleryzmem podlanym sawicką. Cezary Gmyz zostanie najlepszym dziennikarzem
śledczym w tym kraju, ale i Czuchnowski nie da sobie pluć w brodę.
Paradoksalnie, jedynie zostawienie Kamińskiego na stanowisku mogłoby to
ukrócić. PiS nie miałby męczennika, Tusk mógłby zagrać w swoją ulubioną grę:
Pan Kamiński (wpisać dowolne nazwisko) nadużył swoje stanowisko, i co tu
dużo ukrywać: moje zaufanie, ale demokracja i zasady kadencyjności są
ważniejsze.
A nie wiadomo co będzie zimą. Jeśli kryzys nas dopadnie, to nastroje
antykorupcyjne (no i pokusy) wrócą do poziomu z lat 2003-05 (nie neguję efektu
PiS w "zahamowaniu" korupcji, ale zwracam uwagę, że idea była wspólna, a do
Polski dotarła kupa kasy z UE. Niby więcej kasy do zlodzenia, ale też większy
wybór) i wtedy uwolniony ze stanowiska Kamiński odegra nowego Ziobrę, co drugi
dzień na konferencji z Prezesem zabawi się w "wiem, ale nie powiem". To może
być mieszanka wybuchowa.
No, ale Tusk wprawił koło w ruch. Jest jeszcze opcja, że Kamińskiego nie da
się wywalić. Z powodów prawnych - wcale nie dlatego, ze jest tak dobrze
skonstruowane, a przeciwnie - tak źle. Ilość haczyków w każdej ustawie jest
zawrotna. A i polityka tej klasy (rangi bardziej, bo o klasie nie ma co mówić)
co Mario upupić bardzo trudno w tym gąszczu.
Jeśli poleci, to - za Entefuhrerem, dzięki;) - jest tylko jeden sensowny,
pozwalający na osłabienie efektu, kandydat na szefa CBA. Ludwik Dorn.