Gość: Ciekawy
IP: *.ipowerweb.com
14.01.04, 12:52
On ma chyba obowiazek zrobic to z urzedu. Sprawa nie jest przeciez taka dawna
i o ile wiem nie ulegla przedawnieniu. Jezeli polska prokuratura nie zajmuje
sie sprawa nalezy ja wniesc do Trybunalu Sprawiedliwosci przy UE. Nie
rozumiem tutaj duplikowania roli prokuratury przez IPN.
IPN ściga milicjantów
Katowicki IPN ściga listami gończymi dwóch byłych milicjantów, podejrzanych o
strzelanie do górników kopalni „Wujek” w 1981 roku. Jan Prosowski i Roman
Schmidt wyjechali z Polski w początkach lat 90.
W kopalni Wujek zginęło w stanie wojennym dziewieciu górników (fot. arch)
8 stycznia 2004 roku katowicki sąd wydał na wniosek Instytutu Pamięci
Narodowej postanowienie o ich aresztowaniu, co pozwoliło na wystawienie
listów gończych wobec obu podejrzanych - poinformowała w środę Ewa Koj,
naczelnik pionu śledczego IPN w Katowicach.
Prosowski i Schmidt (poprzednie nazwisko - Ratajczyk) są podejrzani o
strzelanie 16 grudnia 1981 r. w kopalni „Wujek” do górników protestujących
przeciw wprowadzeniu stanu wojennego przez władze PRL, w wyniku czego zginęło
dziewięciu górników. Wobec ich wyjazdu za granicę sprawę obu wyłączono z
głównego śledztwa przeciw członkom plutonu specjalnego ZOMO, który strzelał
w „Wujku”.
Proces w tej sprawie zacznie się - już po raz trzeci - prawdopodobnie późną
wiosną przed sądem w Katowicach.