haen1950
09.11.09, 16:07
Kaczuś. Jak ostatni pisiorek. Mówi, że tak się umówił z Tuskiem już
w Brukseli. Gdyby tak było, to dawno by powiedzieli.
Prawda jest taka, że zaproszenie przyszło w ostatniej chwili i było
to jak czarna polewka.
Ciekawe, co powie Tusk na takie dictum? Potwierdzi dla świętego
spokoju, czy zaprzeczy?