Dodaj do ulubionych

Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i Irak

IP: 62.225.152.* 21.01.04, 15:05
Co on znowu bredzi, przeciez w skrocie celem polityki "zagranicznej" w 2004
beda dwa odbyty do lizania, z tym ze tym drugim to nie bedzie Irak, lecz
najukochanszy i najwierniejszy przyjaciel Busz. Profitem Polski bedzie
latajacy zlom, czyli F16 oraz mozliwosc finansowania polskiego okupanta w
Iraku.
Obserwuj wątek
    • Gość: mapocian Re: Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i I IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 21.01.04, 15:33
      Przeciez czyjs odbyt lizac musimy.
      • Gość: Janosik Re: Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i I IP: *.tac.net 22.01.04, 00:46
        "Nigdy w przeszłości Polska nie miała takiego znaczenia - mówił Jerzy
        Jaskiernia (SLD). W Iraku "pokazaliśmy, że stać nas"."
        - Amerykanie i tak maja nas w d u p i e. Nie pochlebiajcie sobie towarzyszu
        Jaskiernia. Hej!
    • Gość: kolibera Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i I IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.04, 15:43
      Bredzi jak potłuczony, jak zawsze.

      Problem w tym, że on w ogóle rzadko mówi cokolwiek. Zamuje stanowisko ważne,
      trzyma jedną z najważniejszych tek w rządzie, a w ogóle pozostaje w cieniu.
      Jako minister spraw zagranicznych pełni rolę "stojaka za plecami Millera". Czy
      chodzi o Niceę, czy o Rosję, czy o Stany, on niewiele ma do powiedzenia, bo od
      tego jest Miller.

      Dla mnie to jest minister-cień, a nie człowiek na wysokim stanowisku. Coś
      niewidoczne jest to jego działanie :(
      • Gość: cynik Re: Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i I IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 21.01.04, 23:06
        Gość portalu: kolibera napisał(a):

        > Bredzi jak potłuczony, jak zawsze.
        >
        > Problem w tym, że on w ogóle rzadko mówi cokolwiek. Zamuje stanowisko ważne,
        > trzyma jedną z najważniejszych tek w rządzie, a w ogóle pozostaje w cieniu.
        > Jako minister spraw zagranicznych pełni rolę "stojaka za plecami Millera". Czy
        > chodzi o Niceę, czy o Rosję, czy o Stany, on niewiele ma do powiedzenia, bo od
        > tego jest Miller.
        >
        > Dla mnie to jest minister-cień, a nie człowiek na wysokim stanowisku. Coś
        > niewidoczne jest to jego działanie :(

        hej, podales definicje prawdziwego polityka!
    • bulk Re: Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i I 21.01.04, 15:46
      Historia oceni naszą politykę zagraniczną surowo. Mądrość i rozwaga Francuzów i
      Niemców przejawia się w tym, że pochopnie nie udali się na wyprawę krzyżową,
      tylko spokojnie czekają na kontrakty i na Iracki szmal. Polska zaś wysłała
      żołnierzy, kilku z nich straci życie i nic dobrego z tego nie będzie. Ta
      wyprawa krzyżowa, to tylko kolejny niepotrzebny wydatek w naszym budżecie
      (600mln zł). Wysoka cena na zaspokojenie chorych ambicji rumianego nieroba z
      pałacu.
      • Gość: mapocian bez zbednego patosu prosze. IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 21.01.04, 16:41
        bulk: Z twego tekstu wynika, ze nic nie wiesz na temat dziedziny nauki, jaka
        sa stosunki miedzynarodowe, jak i obecnej sytuacji stosunkow Niemcy-Francja-
        USA a sprawa Iraku. Przesledz pod tym katem posuniecia rzadow Francji i
        Niemiec. Jesli stanie Ci cierpliwosci to proponuje zaczac od lat 50. Jezeli
        nie masz czasu i/lub ochoty skoncentruj sie na ostatnich 2 latach.
        Sprawdz tez obowiazujace zasady przyznawania kontraktow na odbudowe Iraku.
        Dokop sie zwlaszcza do terminu "transza". Sprawdz jakie mozliwosci daje
        Niemcom i Francji mozliwosc wziecia udzialu w trzeciej(!) transzy przetargow
        na odbudowe Iraku i upewnij sie czy maja dostep do kontraktow
        rozdysponowywanych przez Pentagon. Przyjzyj sie zabiegom obu panstw
        poprzedzajacych przyznanie im przez Amerykanow prawa do wziecia udzialu w
        przetargach.
        Zastanow sie jaka zmiana nastapila w postrzeganiu Polski przez moznych tego
        swiata.
        • indris Zmiana w postrzeganiu Polski 21.01.04, 16:54
          Polska została spostrzeżona jako przydupas USA. Co więcej, po marcu 2003
          została spostrzeżona jako kraj, w którym władze mogą swobodnie łamać krajową
          konstytucję, bo udział w ataku na Irak był dokonany wbrew Konstytucji RP. To
          oczywiście zauważyli tylko specjaliści, ale nie ma wątpliwości, że tacy w
          krajach zachodnich istnieją.
        • cozac Moze wiesz takze, kto... 21.01.04, 18:09
          Gość portalu: mapocian napisał(a):

          Sprawdz jakie mozliwosci daje
          > Niemcom i Francji mozliwosc wziecia udzialu w trzeciej(!) transzy przetargow
          > na odbudowe Iraku i upewnij sie czy maja dostep do kontraktow
          > rozdysponowywanych przez Pentagon.

          ...dostanie Niderlndy i Zamosc? Oraz skore na niedzwiedziu?
          Napisz, to wazne !


        • Gość: maruda Radzę czytać gazety. IP: *.gdynia.mm.pl 21.01.04, 21:28
          Gość portalu: mapocian napisał(a):

          > Sprawdz tez obowiazujace zasady przyznawania kontraktow na odbudowe Iraku.
          > Dokop sie zwlaszcza do terminu "transza". Sprawdz jakie mozliwosci daje
          > Niemcom i Francji mozliwosc wziecia udzialu w trzeciej(!) transzy przetargow
          > na odbudowe Iraku i upewnij sie czy maja dostep do kontraktow
          > rozdysponowywanych przez Pentagon. Przyjzyj sie zabiegom obu panstw
          > poprzedzajacych przyznanie im przez Amerykanow prawa do wziecia udzialu w
          > przetargach.
          > Zastanow sie jaka zmiana nastapila w postrzeganiu Polski przez moznych tego
          > swiata.
          *********************

          Właśnie to, że niemieckie firmy przejęły kilka irackich kontraktów jako
          podwykonawcy było hitem sprzed kilku dni. A mogliśmy wynegocjować kwotę
          przetargów. Irak okaże się niedługo jednym z najgorszych polskich interesów w
          historii.
          Jak po tym wszystkim będzie Polska postrzegana, to już sobie sam dopowiedz.
        • bulk Re: bez zbednego patosu prosze. 21.01.04, 23:20
          > bulk: Z twego tekstu wynika, ze nic nie wiesz na temat dziedziny nauki, jaka
          > sa stosunki miedzynarodowe,...
          Stosunki międzynarodowe nie są dziedziną nauki! Dziedziną nauki jest fizyka lub
          chemia:) W tym przypadku stosunki międzynarodowe to fakty z życia.

          > Sprawdz tez obowiazujace zasady przyznawania kontraktow na odbudowe Iraku.
          W Iraku nie ma żadnych zasad przyznawania kontraktów. Firmy z całego świata
          będą tam wchodziły jako podwykonawcy. Ostatnio GW publikowała artykuł o budowie
          sieci komórkowej przez Siemens jako podwykonawcę jakiejś nieznanej dziwnej
          firmy.

          > Zastanow sie jaka zmiana nastapila w postrzeganiu Polski przez moznych tego
          > swiata.
          Możni tego świata postrzegają Polskę jako biednego kolesia, który nie ma nic do
          powiedzenia. Narażamy się na śmieszność zachowując się jak "mocarstwo światowe"
          obok Wielkiej Brytanii i USA. Dla Polski nasza wyprawa krzyżowa oznacza tylko i
          wyłącznie ofiary w ludziach i koszt dla zdebetowanego na maxa budżetu.
          Amerykanie dali Turcji, Pakistanowi po 2 mld USD, a mają problem z zapłaceniem
          nam kilkunastu mln USD refundacji za koszty wyprawy krzyżowej.
          Twierdzę dalej i nie zmienię zdania, że nasza wyprawa krzyżowa to zaspokajanie
          chorych ambicji rumianego nieroba, darmozjada z pałacu i tyle na ten temat.
          • Gość: mapocian Przepraszam za patos. IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 22.01.04, 15:04
            bulk: Mysle, ze prof Kukulka moglby sie obrazic za takie traktowanie jego
            dziedziny. Podreczniki nalezy zatem traktowac jako zbior nowel o zabarwieniu
            historycznym? Tez nie, przeciez historia to rowniez nauka (zupelnie jak
            chemia). Jestem taki zagubiony...

            Zaangazowanie Polski w Iraku, daje nam SZANSE, ktorej nie mielismy chyba od
            czasu odsieczy wiedenskiej, na zaistnienie na arenie miedzynarodowej i szeroko
            pojete umocnienie panstwa. To jak te szanse wykorzystamy zalezy rowniez od
            samych Polakow.
            Zasady sa i to wyjatkowo, jak na zaistniale warunki, czytelne. Tego rodzaju
            praktyka jaka zastosowal Siemens jest powszechna i nie nowa. Taki koncern musi
            sie liczyc z sytuacja polityczna, dbac o marketing (ilu za Was postanowilo juz
            nigdy nie kupic sobie telefonu/czajnika/radaru tej firmy) a jednoczesnie nie
            moze sobie pozwolic na odpuszczenie takiego rynku. Pytanie kto pierwszy i na
            jakich warunkach? Nie mamy kasy na inwestycje? Zostanmy podwykonawca
            Niemieckiej firmy.

            Z pewnoscia nie jestesmy postrzegani jako kraj bogaty. Napewno jestesmy
            postrzegani jako sojusznik USA. Kazdy chyba moze przyznac, ze jestesmy
            traktowani jako potencjalny lider regionu. Nie chce mi sie pisac o kozysciach
            plynacych ze zblizenia z Hiszpania i Anglia celem rownowazenia prymatu
            Niemiec, Francji i ponownie Anglii. Nie chce mi sie rozwodzic o pro unijnych
            panstwach wschodu, dla ktorych zaczynamy przypominac wspomniany wczesniej
            odbyt do polizania.
            Wspomne natomiast o krotkowzrocznosci narodu mego, ktora jako jedna z
            nielicznych pokonuje bez wiekszego trudu bariere pokolen i razem z innymi
            wlasciwymi nam przywarami tworzy z nas spoleczenstwo przedwczesnych starcow,
            malkontentow i pomniejszych mitomanow czesto nie skalanych procesem myslenia.
            Oczywiscie my lubimy myslec o sobie jako o narodzie wiecznie umeczonym i
            niezwykle walecznym. Tylko, na Boga, kto mi odpowie dlaczego zawsze "z klasa
            wpierdol"?!
            Obudzcie sie do kurwy nedzy i zadajcie sobie pytanie jaka mamy alternatywe?

            - Nie? Dlaczego?
            - Nie bo nie!! - Odkrzykneli Polonusy...

    • indris Cimoszewicz "zapomniał"... 21.01.04, 15:49
      ..ustosunkować się do zarzutu, że wysłanie polskich żołnierzy na wojnę przeciw
      Irakowi było złamaniem polskiej konstytucji.
      • indris Cimoszewicz pokrzykuje zamiast odpowiedzieć 21.01.04, 17:36
        Wspomniane pytanie Cimoszewicz w swojej odpowiedzi "zauważył". Odpowiedział
        bluzgami i kłamstwami. Kłamstwem było stwierdzenie, że posłowie Samoobrony
        bronili Saddama Husajna. Do zarzutu, że Kwas złamał Konstytucję, merytorycznie
        się nie odniósł. Trzeba uczciwie przyznać, że posłowie Samoobrony szczegółowo
        tego zarzutu nie uzasadnili.
        Wobec tego pozwolę sobie ich wyręczyć.
        Konstytucja RP w art 116 stanowi:
        "Art. 116.
        1. Sejm decyduje w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej o stanie wojny i o
        zawarciu pokoju.
        2. Sejm może podjąć uchwałę o stanie wojny jedynie w razie zbrojnej napaści
        na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub gdy z umów międzynarodowych wynika
        zobowiązanie do wspólnej obrony przeciwko agresji. Jeżeli Sejm nie może się
        zebrać na posiedzenie, o stanie wojny postanawia Prezydent Rzeczypospolitej."

        Według zgodnej opinii CAŁEGO świata atak na Irak oznaczał wejście w STAN WOJNY
        z tym państwem. Potwierdziła to administracja amerykańska, ogłaszając Husajna
        jeńcem WOJENNYM. Żadne pokrzykiwania Cimoszewicza nie mogą tego zmienić.


        • indris Jeszcze o pokrzykiwaniu Cimoszewicza 21.01.04, 17:49
          Cimoszewicz "zaproponował", żeby podjąć przeciw Kwasowi odpowiednie kroki
          prawne. Tylko, że w obecnym Sejmie nie zbierze się odpowiednia ilość podpisów
          do złożenia wniosku o postawienie przed Trybunałem Stanu. To dowodzi tylko tego
          jak bardzo ten Sejm jest niereprezentatywny.
          Poza LPR i Samoobroną - cokolwiek złego możnaby o nich powiedzieć - okazuje
          się, że aktualny Sejm reprezentuje wyalienowane "elyty" a NIE społeczeństwo
          polskie.
          • Gość: maruda Re: Jeszcze o pokrzykiwaniu Cimoszewicza IP: *.gdynia.mm.pl 21.01.04, 21:39
            Dodajmy do tego wszystkiego kluczowy przepis Konstytucji:

            Art. 26.
            1. Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa
            i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i
            nienaruszalności jego granic.

            A więc Irak dybał na polskie terytorium, bezpieczeństwo i granice.

            Można uzasadniać udział Polski w awanturze irackiej powinnością sojuszniczą. Ale
            nie przypominam sobie momentu podpisywania sojuszu wojskowego USA i RP. A NATO
            nie bierze udziału w tej wojnie.

            Szefowie państwa złamali więc kilka przepisów Konstytucji.
            Nie ma racji stanu, nie ma wyższej konieczności uzasadniającej taką politykę.

        • Gość: obcy po co tak nerwowo? IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 21.01.04, 18:38
          > Konstytucja RP w art 116 stanowi:
          > "Art. 116.
          > 1. Sejm decyduje w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej o stanie wojny i o
          > zawarciu pokoju.
          ---abstrachujac ten przepis jest najbardziej niezyciowym ze wszystkich.
          ze wzgledu na fakt, ze wstretni agresorzy tak licza by zaatakowac zanim,
          przeciwnik cokolwiek zdola przedsiewziasc, nigdy sie ten przepis nie sprawdzil,
          od rep francuskiej po pearl harbour.

          > 2. Sejm może podjąć uchwałę o stanie wojny jedynie w razie zbrojnej napaści
          > na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub gdy z umów międzynarodowych
          wynika
          > zobowiązanie do wspólnej obrony przeciwko agresji.
          ---i tu masz odpowiedz bo wojna sie rozpoczela 14 lat temu i NIE ZAKONCZYLA,
          a caly szum to byl o ONZ a nie o to czy jestesmy w stanie wojny bo to bylo
          oczywiste. Czy juz, czy jeszcze dac siedemsetna szanse drogiemu Hussainowi i
          tyle.

          Jeżeli Sejm nie może się
          > zebrać na posiedzenie, o stanie wojny postanawia Prezydent Rzeczypospolitej."
          >
          > Według zgodnej opinii CAŁEGO świata atak na Irak oznaczał wejście w STAN
          WOJNY z tym państwem.
          ---bzdura, a jesli prawda to w 1990 roku, bo niby jakim prawem istnialy zony
          lotow i ciagle handryczenie sie o inspektorow, niby PO CO? A moze wedlug Ciebie
          tak nalezy robic, olewac stan istniejacy i udawac ze jest pokoj, a te sankcje i
          loty to tak dla rozrywki tylko.
          > Potwierdziła to administracja amerykańska, ogłaszając Husajna
          > jeńcem WOJENNYM. Żadne pokrzykiwania Cimoszewicza nie mogą tego zmienić.
      • cozac Cimo: 21.01.04, 18:11
        "Zwrócił także m.in. uwagę na "niespotykaną rangę" stosunków ze Stanami
        Zjednoczonymi. "

        he, he, zobaczymy co Rumiany z Palacu wyzebrze tym razem w USA?
        Dobrym miernikiem efektow bedzie jego laskawa prosba o zniesienie wiz do USA
        dla "sojuznikow". W 100 % zalatwiona przez USA odmownie po raz 8 (!)
        • cozac A na razie : 21.01.04, 18:16
          "Wizy dla Polaków
          Turyści z 21 krajów, w tym z Polski, od lutego będą musieli mieć wizy na wjazd
          do Indonezji i płacić za nie po 25 dolarów.

          Dżakarta
          Taką informację podały wczoraj władze indonezyjskie. Zaostrzenie przepisów
          rząd tłumaczy walką z napływem nielegalnych pracowników."
        • indris Kwas sądzi według siebie ? 21.01.04, 18:23
          Wizy dla Polaków są skutkiem PRAWA amerykańskiego. Stanowi ono, że wizy można
          znieść tylko dla państwa, którego obywatele mają mniej niż 3% odmów przy
          wnioskach wizowych.
          Prawo w USA stanowi Kongres. MAKSIMUM tego, co Kwas mógłby uzyskać, to WNIOSEK
          legislacyjny Busha o zmianę tego prawa. A Bush jest wprawdzie paranoikiem i
          oszustem, ale w ramach amerykańskiego prawa. To w III RP prezydent może za
          milcżącym przyzwoleniem "elyt" swobodnie łamać Konstytucję. W USA to nie
          przechodzi.
          • cozac Re: Kwas sądzi według siebie ? 21.01.04, 18:38
            indris napisał:

            To w III RP prezydent może za
            > milcżącym przyzwoleniem "elyt" swobodnie łamać Konstytucję. W USA to nie
            > przechodzi.

            He, he pozdrawiam z NY....
          • Gość: cynik Re: Kwas sądzi według siebie ? IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 21.01.04, 23:29
            indris napisał:
            To w III RP prezydent może za
            > milcżącym przyzwoleniem "elyt" swobodnie łamać Konstytucję. W USA to nie
            > przechodzi.

            nie rozsmieszaj mnie, przykladow mozna dac na peczki. Wg konstytucji wojna jest
            prerogatywa kongresu, nie prezydenta :-(. Wg konstytucji jedynym srodkiem
            platniczym jest zloto i srebro, nie zielony skrawek papieru zwany dolarem :-(.
            O ile sie nie myle jest nawet gdzies akapit ze Ameryka nie angazuje sie poza
            swoimi granicami czy cos w tym stylu.....:-(
        • Gość: fazi Re: Cimo: IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.01.04, 18:44
          w pelni popieram,jak tez wypowiedz: indris.poza tym odnosnie zniesienia
          wiz,jest to nierealne,lepiej by choc postaral sie zalatwic,ze jak juz ktos
          dostanie wize,to zeby wjechal bez problemu.poza tym tak naprawde rzad ma to
          gdzies i ma tez gdzies swoich obywateli,dla nich liczy sie tylko kasa dla
          nich.na poparcie:kumpel znajomego zostal nie wpuszczony do stanow (zatrzymany
          na lotnisku)znajomy zadzwonil do konsulatu RP w Chicago z prosba o pomoc,dostal
          odpowiedz,ze to nie jest sprawa konsulatu,tylko amerykanskiego INS i oni nie
          beda interweniowac. konsulat reprezentuje rzad,i powinien dbac o interesy
          obywateli,a skoro dla konsulatu RP klopoty swojego obywatela nic nie znacza i
          maja to gdzies,to tym bardziej nie bedzie sie tym przejmowal urzednik
          amerykanski.wystarczy popatrzec na rzad meksykanski ile zdzialal na rzecz
          swoich obywateli przebywajacych juz w USA i tych ktorzy maja tu dopiero
          przybyc,a co zrobil nasz rzad?
          • Gość: cynik Re: Cimo: IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 21.01.04, 23:50
            Gość portalu: fazi napisał(a):

            > w pelni popieram,jak tez wypowiedz: indris.poza tym odnosnie zniesienia
            > wiz,,jest to nierealne,

            1. A to czemu? - jak nawet decyzje o niesprowokowanej wojnie przeciwko
            suwerennemu w koncu panstwu prezydent powzial sam mimo ze w konstytucji stoi ze
            jest to prerogatywa kongresu, to w drobnej w porownianiu sprawie wiz dla
            "sojusznikow" z Polski bedzie sie teraz zaslanial tymze kongresem? INS? i czym
            tam jeszcze?

            2. Nawet jak jakas czesc "turystow" z Polski sie nielegalnie zatrudnia w USA to
            w koncu co z tego? Ekonomia supermocarstwa ucierpi? W koncu pol Polski pracuje
            na czarno w Niemczech i o wizach nie slychac.

            3. W koncu wszystko sprowadza sie do pytania co za co, co Amerykanie doskonale
            rozumieja. Wyglupianie sie w Iraku, szczegolnie w sytacji gdy prez. Bush
            gwaltownie szukal "sojusznikow", ma swoja CENE o ktora Cimoszewicz powinien sie
            byl zapytac przed wysylaniem korpusu okupacyjnego do Iraku.
    • Gość: lech@tele2.fr Re: Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i I IP: *.cust.tele2.fr 21.01.04, 21:29
      Najwazniejsze dla Polski sa sprawy Polskie.Wraz z wejsciem do unii WIELKIE
      PODWYZKI.Dlaczego-poniewaz Zachod nie dopusci zeby Polska byla
      KONKURENCYJNA.Nie chodzi o obywateli ale chodzi o rynek zbytu.I ZROBIA TO BO
      OBYWATELE MOGA TYLKO POGADAC.Wazna jest wizja polityczna.Dlaczego politycy nie
      walczyli tak twardo o sprawy gospodarcze.Dopiero gdy mieli ich pozbawic paru
      stolkow zaczela sie NICEA ALBO SMIERC.
      • Gość: cynik Re: Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i I IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 21.01.04, 23:55
        Gość portalu: lech@tele2.fr napisał(a):

        > Najwazniejsze dla Polski sa sprawy Polskie.Wraz z wejsciem do unii WIELKIE
        > PODWYZKI.Dlaczego-poniewaz Zachod nie dopusci zeby Polska byla
        > KONKURENCYJNA.Nie chodzi o obywateli ale chodzi o rynek zbytu.I ZROBIA TO BO
        > OBYWATELE MOGA TYLKO POGADAC.

        lech - cicho, nie krzycz 'pozar' w wypelnionym teatrze! wiekszosc jeszcze o tym
        nie wie!
    • Gość: maruda Kapela podwórkowa IP: *.gdynia.mm.pl 21.01.04, 21:55
      Troszkę przysłuchiwałem się dzisiejszym obradom Sejmu.

      Przypominało to koncert kapeli podwórkowej "Frajerzy znad Wisły".


    • Gość: i.m.k. Re: Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i I IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 00:28
      "Polska osiągnęła wszystkie cele i wzmocniła swą pozycję. Nasz kraj może stać
      się jeszcze ważniejszy. Nie lękajmy się - zachęcali posłowie do działania rząd"

      Buahahahaha... Czy oni do reszty stracili poczucie wstydu? Okrągły rok qrwienia
      się z Bushlerem. I co? G-wno. Całkowita izolacja w Europie, i na dodatek zlewka
      ze strony Bushlera i jego IV Rzeszy. A miało być tak pięknie. Pokorna służba
      przy pilnowaniu szybów naftowych dla Texaco, mokre sny o potędze. A tutaj
      odciski palców na lotniskach i nieprzemijający ból dupy.

    • Gość: Obserwator Re: WIZY IP: *.sympatico.ca 22.01.04, 00:41
      SPRAWA JEST PROSTA. 30% POLAKOW WYJEZDZAJACYCH DO USA LAMIE PRAWO PRACUJAC NA
      CZARNO LUB PRZEDLUZAJAC NIELEGALNIE POBYT. DOPUSZCZALNA GRANICA WYNOSI 3% I
      ZADEN BUSH NIE POMOZE.
      • Gość: i.m.k. Re: WIZY IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 00:52
        > SPRAWA JEST PROSTA. 99% USAMANÓW PRZYJEZDZAJACYCH DO POLSKI STAĆ NA
        ZAPŁACENIE ZA WIZĘ LUB POKRYCIE KOSZTÓW EW. DEPORTACJI JEŻELI NP. STAN ICH
        QREWSKIEGO UZĘBIENIA WZBUDZI WĄTPLIWOŚCI POLSKICH POGRANICZNIKÓW. NIECH PŁĄCĄ i
        ŻADEN YEBANY BUSHLER NIE POMOZE.
        • Gość: US MIESZKANIEC Re: WIZY IP: *.client.comcast.net 22.01.04, 01:04
          MY TU NA H..JA POTRZEBUJEMY WIECEJ POLACZKOW CZY MEKSYKOW, CZY INNEGO BYDLA-
          POLAKI I MECHIKANY MAJA ROWNY STATUS TU W USA, JUZ I TAK ROBIA TU BURDEL NA
          CALEGO. BUSH BYLBY NALWIEKSZYM IDIOTA GDYBY UNIEWAZNIL WIZY DLA KOGOKOLWIEK.
          WIEC TA CHOLOTA SIEDZ TAM W POLSKICH CHALPACH BO WAS TU W STANACH NIE CHCE.
          ANDREW
          • Gość: EDEKMOSKAL Re: WIZY IP: *.proxy.aol.com 22.01.04, 06:40
            Andrew Knurze-Gasienico. Jedrusiu wez se widly w giry i idz przerzucic gnoj, bo
            oborka zajezdza nawet na internecie. A potem daj swiniom zryc, zmow pacierzyk
            przed snem i wieczorem zastanow sie dlaczego hamerykany jeszcze nie polecialy
            na slonko! Zostaw wizy i polityke imigracyjna madrzejszym od ciebie, bo ci sie
            gorzala zapowietrzy w brzuchu. Poodychaj sobie humidem Jackowa i ciesz sie, ze
            konsul sie w twoim przypadku i calej twojej wsi pomylil. Tera juz bedzieta
            tyrali do konca rzyci za dulary. Piec dulary za godzine! Lo matko najswitsza
            tyla piniedzy!!!
      • Gość: pzpr77 OLEK Sy i OLEK Kwas zalatwia NICEE !!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.52.200.* 22.01.04, 01:05
        oleksy z kwasem to duet, ktoremu nie przeszkodzi zaden
        interes narodowy w zdobywaniu stolcow brukselskich
        i lansowaniu konstytucji eu za wszelka cene.

        Wspolpracujac razem wkrotce wysadza millera ze stolka
        oraz wbrew cimoszewiczowi, zgnoja idee obrony polskiej
        pozycji na bazie traktatu nicejskiego.

        pzpr77
    • Gość: Arczyslaw W 2004 roku najważniejsze dla Polski wybory w USA IP: *.sympatico.ca 22.01.04, 02:04
      W 2004 najwazniejsze dla odpowiedzialnych za polska polityke zagraniczna
      bedzie pilne obserwowanie wyborow prezydenckich w USA. Kwasniewski,
      Cimoszewicz i Rotfeld nie powinni odchodzic w listopadzie od telewizora. Bo
      jezeli, wbrew przewidywaniom, okaze sie, ze Bush wybory przegra, to cala
      polska polityka zagraniczna jako wiernego i oddanego amerykanskiego sojusznika
      (F-16, Irak, torpedowanie integracji europejskiej, promowanie Izraela na forum
      EU) runie jak domek z kart. No i wtedy nie pozostanie juz nic innego, jak
      tylko przyodziac siermiezne lachy i w pokorze czekac na audiencje w Berlinie,
      Paryzu lub Moskwie. I skoncza sie mrzonki o potedze u boku amerykanskiego
      Imperatora a zacznie sie proces odkrywania geopolitycznych realiow Europy.
    • Gość: Kuba Re: Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i I IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 22.01.04, 02:33
      ...ale z Was domorośli analitycy polityczni rodem z Klewek, dawno się tak nie
      uśmiałem czytając te teksty... idźcie spać...
      • Gość: Fidel Re: Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze UE i I IP: *.proxy.aol.com 22.01.04, 06:31
        Dobrze, ze mamy ciebie geniuszu, Polska moze spokojnie spac. Tylko nie udlaw
        sie ze smiechu, bo to smiech hieny.
    • Gość: Matt Re: Cimoszewicz przyszlym prezydentem RP ! IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.01.04, 04:09
      ma moje pelne poparcie... jesli by kandydowal.

      dorobilismy sie prawdziwego meza stanu, powyzej sredniej polskiej mysli
      politycznej wbrew sciagajacych w dol niedorobionych ,ograniczonych ,polskich
      trybalnych konformistow.

      brawa cimoszewicz za jego wizjonerska pozycje i nadzieje dla wszyskich
      progresywnych polakow na zycie w kraju dorastajacego do ambicji swojego
      spoleczenstwa.
    • Gość: mix cóż za kłamliwy artykuł i jakże wysławiający rząd IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 04:36
      a jednak to wypowiedx portalu gazety wyborczej
    • Gość: Jacek Totalna porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 04:37
      Polityka lizania tyłka Jankesom i narażania polskich żołnierzy 2 tys. km od
      granic Polski na koszt polskiego podatnika okazała się porażką. Jankesi ani
      nie dopuścili polskich firm do odbudowy Iraku, ani nie znieśli wiz. Mało tego -
      zaczeli traktować Polaków jak przestępców na swoich lotniskach i stale
      zwiększaja opłaty za wizy podczas gdy rząd Millera nie żąda wiz od Jankesów.
      Dobrze radzę: Kwachu, Miller - załatwcie zniesienie wiz dla Polaków albo
      wprowadźcie je dla Jankesów, bo inaczej całkiem przerżniecie wybory a Joli nie
      wybiorą na stanowisko męża!
    • Gość: Patton Zniesienie wiz do USA - WATERLOO Kwacha IP: *.proxy.aol.com 22.01.04, 06:24
      Skoro corka ma obywatelstwo, tatus paszport dyplomatyczny, to fakt traktowania
      Polakow na granicy jak bydlo nie wzrusza pana ministra. Bush dwa razy wymienil
      nazwe,Poland" w swoim Union Adress! Chyba Lepper ma racje, bo rzad polski
      przezyl dwa orgazmy, kiedy to uslyszal. podobne emocje przezyli: Czesi,Wegrzy,
      Bulgarzy (kupa smiechu), Ukraincy, Hiszpanie, Salwadorczycy, Brytyjczycy,
      Australijczycy i inni ktorych nawet nie zapamietalem. Warto bylo pajacowac z
      wojskiem w Iraku? Poprzec Stany mozna bylo, ale wysylac armie? Pod tym wzgledem
      jak zwykle mial racje Nowak-Jezioranski.Teraz Kwasniewski jedzie do USA. Po
      przegrane rokowania! To bedzie jego WATERLOO! Zadnych wiz Polakom nie zniosa!!!
      A pani Kwasniewska to bedzie prezydentem , ale swojej fundacji. Smieszni,
      niemlodzi, naiwni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka