republika.republika
16.12.09, 12:06
Jednym z bardziej komicznych wątków tzw. afery hazardowej były wywody PiS
członków i PiS fanów o tym, że nie ma się o co czepiać PiS bo TS jest spółka
państwową, więc lobbing w jego sprawie jest OK. Jakoś tak zupełnie zapomniano
o tym, że korupcja powstaje głownie tam gdzie prywatny biznes styka się z
państwowymi pieniędzmi. Gdyby TS był spółką prywatną, to to za ile kupuje
automaty od GTech nikogo by nie interesowało i w dodatku jest raczej pewne, że
właścicielom TS nie zależałoby na tym żeby kupić je jak najdrożej - tak jak to
miało miejsce w przypadku TS państwowego.
Mechanizm kręcenia lodów na państwowym przez PiS pięknie ilustruje kolejny
przykład:
wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Tusk-dal-za-to-samo-300-tys.-mniej-niz-L.Kaczynski,wid,11781641,wiadomosc.html?ticaid=194a4&_ticrsn=3