Dodaj do ulubionych

Uzasadnienie Cesarza K. w sprawie sedzi Ewy S.

IP: *.look.ca 13.02.02, 19:49
>>Krzysztof Cesarz: Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o zgodę na
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędzi Ewy S. Uważam, że tą wypowiedzią
wyczerpałem swój obowiązek udostępniania informacji publicznej.>>

Polska rzeczywistosc czyli... Cesarz to ma klawe zycie...
Obserwuj wątek
    • Gość: Jacek Re: Uzasadnienie Cesarza K. w sprawie sedzi Ewy S. IP: *.ppp.szeptel.net.pl 13.02.02, 20:41
      Gość portalu: brawo napisał(a):

      A gdzieś Ty, bracie brawo, widział w Polsce qrwe, której inna qrwa urwała łeb?
    • Gość: Piast Re: Uzasadnienie Cesarza K. w sprawie sedzi Ewy S. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 21:01
      Sędzina E. jest szefową kadr w mini-sterstwie tzw. sprawiedliwości; tym samym
      zrozumniała jest niechęć sędziów do uszczerbku immunitetu tejże pani. W końcu
      mogłaby wpłynąć na ich dalsze kariery. Tak o to realizuje się niezawisłość sądów
      • Gość: Jaceq Nietykalni. IP: *.ppp.szeptel.net.pl 13.02.02, 21:24
        Łapsy łapią brykę za prędkość. W środku glina w cywilu i nie na służbie. Pokazuje blachę, czy tzw.
        białko i jedzie dalej. Nawet jak w zabudowanym zmierzą mu ze 150. To raczej normalka w Polsce, ale
        czy tak musi być?
        Wieeeele było już takich nietykalnych: niejaki Śmietanko w płot, Agent 07, a i synalki Bolka W.
        (przepraszam, miałem na myśli Lecha) i tzw. pomroczność jasna, która w Polsce na stałe weszła do
        katalogu chorób (psychicznych, czy uzależnień?)
      • Gość: mn Re: Uzasadnienie Cesarza K. w sprawie sedzi Ewy S. IP: *.law.uj.edu.pl 15.02.02, 13:36
        Gość portalu: Piast napisał(a):

        > Sędzina E. jest szefową kadr

        sędzina to ŻONA SĘDZIEGO.
        Pani E. to SĘDZIA - tak to się po polsku nazywa

    • Gość: Hania Re: Uzasadnienie Cesarza K. w sprawie sedzi Ewy S. IP: 195.217.253.* 13.02.02, 21:30
      Jest mi bardzo przykro, ze takie wypadki rzutuja na postrzeganie sedziow w
      Polsce. Immunitet sedziowski to bardzo sluszne narzedzie ochrony niezawislosci,
      ale nie moze byc naduzywane. Jedna z przeslanek wykonywania zawodu sedziego
      jest nieskazitelnosc charakteru. Obawiam sie, ze poprzez spowodowanie wypadku,
      pani sedzia pozbawila sie tej cechy.
      Moze jestem naiwna, ale pomimo co raz dluzszego stazu pracy prawnika, ciagle
      wierze, ze sedzia powinien byc krysztalowo czysty jezeli chodzi o charakter.
      Moze dlatego, ze jak do tej pory osobiscie znalam tylko takich sedziow,
      asesorow i aplikantow sadowych?
      Wzmianki o lapowkach lub wypadkach jak dyskutowany na tym watku zdumiewaja mnie
      w bardzo niemily sposob.
    • Gość: Nowy Wziąć sprawy w swoje ręce!!! IP: *.torun.dialup.inetia.pl 13.02.02, 21:31
      Mam nadzieję, że poszkodowani wiedzą gdzie ta pani
      mieszka i sami wymierzą sprawiedliwość
      "sprawiedliwości". Może wtedy to poskutkuje.
      Nowy
      • Gość: reda Re: P. Haniu na jakim swiecie pani zyje IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.02.02, 22:19
        Jestem w trakcie procesu rozwodowego z powodztwa mojego meza, trzy lata juz
        dodaje swiadkow, chociaz 2 lata temu sedzia powiedzial ze wiecej nie
        uwzglecdni. Dowiedzialam sie od sedziego, ze jak bym nie prowokowala meza to by
        mnie nie pobil, ze terapia rodzinna to glupie amerykanskie pomysly, ze jak nie
        przestane plakac to przychyli sie do opinii mojego meza, ze jestem nienormalna.
        Ja juz godze sie na wszystko - zrezygnowalam z moich swiadkow, chce bez
        orzekania winy lub nawet z orzeczeniem mojej winy, tez sie nie da, ostatnia
        rozprawa byla 10 miesiecy temu, nowej terminu nie ma. Najbardziej plugawy,
        skorumpowany, nieetyczny zawod w Polsce to sedzia. Bo nikt nie ma nad nim
        wladzy, czego przykladem jest sprawa kadrowej z ministerstwa. Publicznie nie
        maja sedziowie przyzwoitosci a co mowic o prywatnych sprawach. Ten pani post ,
        to chyba zart, niezawisly w Polsce znaczy bezkarny.
        • Gość: Hania Re: P. Haniu na jakim swiecie pani zyje IP: 195.217.253.* 13.02.02, 22:31
          Gość portalu: reda napisał(a):

          > Jestem w trakcie procesu rozwodowego z powodztwa mojego meza, trzy lata juz
          > dodaje swiadkow, chociaz 2 lata temu sedzia powiedzial ze wiecej nie
          > uwzglecdni. Dowiedzialam sie od sedziego, ze jak bym nie prowokowala meza to by
          >
          > mnie nie pobil, ze terapia rodzinna to glupie amerykanskie pomysly, ze jak nie
          > przestane plakac to przychyli sie do opinii mojego meza, ze jestem nienormalna.
          >
          > Ja juz godze sie na wszystko - zrezygnowalam z moich swiadkow, chce bez
          > orzekania winy lub nawet z orzeczeniem mojej winy, tez sie nie da, ostatnia
          > rozprawa byla 10 miesiecy temu, nowej terminu nie ma. Najbardziej plugawy,
          > skorumpowany, nieetyczny zawod w Polsce to sedzia. Bo nikt nie ma nad nim
          > wladzy, czego przykladem jest sprawa kadrowej z ministerstwa. Publicznie nie
          > maja sedziowie przyzwoitosci a co mowic o prywatnych sprawach. Ten pani post ,
          > to chyba zart, niezawisly w Polsce znaczy bezkarny.

          Nie, to nie jest zart. Zapewniam.
          A nie myslala pani o zlozeniu wniosku o wylaczenie sedziego?
          Polecam.
        • Gość: Nowy Re: P. Haniu na jakim swiecie pani zyje IP: *.torun.dialup.inetia.pl 13.02.02, 23:09
          W związku z anonimowością forum proponowałby podanie
          nazwiska pani sędziny i sąd w którym toczone są sprawy
          przez nią prowadzone. Jeżeli fakty przez panią podane
          są prawdziwe to, sądzę, że może pani podając jej dane
          personalne zrobić wiele dobrego.
          Proszę się nie bać, trzymać się mocno i życzę pani
          powodzenia
          Nowy
        • Gość: p Re: P. Haniu na jakim swiecie pani zyje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.07.02, 05:45
          Gość portalu: reda napisał(a):

          > Jestem w trakcie procesu rozwodowego z powodztwa mojego meza, trzy lata juz
          > dodaje swiadkow, chociaz 2 lata temu sedzia powiedzial ze wiecej nie
          > uwzglecdni. Dowiedzialam sie od sedziego, ze jak bym nie prowokowala meza to by
          >
          > mnie nie pobil, ze terapia rodzinna to glupie amerykanskie pomysly, ze jak nie
          > przestane plakac to przychyli sie do opinii mojego meza, ze jestem nienormalna.
          >
          > Ja juz godze sie na wszystko - zrezygnowalam z moich swiadkow, chce bez
          > orzekania winy lub nawet z orzeczeniem mojej winy, tez sie nie da, ostatnia
          > rozprawa byla 10 miesiecy temu, nowej terminu nie ma. Najbardziej plugawy,
          > skorumpowany, nieetyczny zawod w Polsce to sedzia. Bo nikt nie ma nad nim
          > wladzy, czego przykladem jest sprawa kadrowej z ministerstwa. Publicznie nie
          > maja sedziowie przyzwoitosci a co mowic o prywatnych sprawach. Ten pani post ,
          > to chyba zart, niezawisly w Polsce znaczy bezkarny.
    • Gość: Indris Gangrena IP: *.ibspan.waw.pl 14.02.02, 11:27
      Opisany przypadek jest częścią większej całości pt 'sytuacja prawna sędziów'.
      Jest to prawdziwa gangrena. W porównaniu z nią immunitet parlamentarny to
      przysłowiowy mały pikuś. Parlamentarzystów jest 560 i podlegają weryfikacji co
      4 lata. Sędziów jest nie wiem ilu, ale na pewno dużo więcej. I są praktycznie
      nie do ruszenia. Coś z tym warto zrobić, bo takie wypadki mogą się powtarzać, a
      nie powinny.
      A p. Cesarza należy wyrzucić na zbity pysk z zajmowanej funkcji. Wymiar
      sprawiedliwości powinien być jawny i każda decyzja sądu powinna być publicznie
      uzasadniona i zaskarżalna.
      • Gość: Reda Re: Gangrena IP: *.ny5030.east.verizon.net 14.02.02, 23:17
        POdane fakty ponizania mnie, tendencyjego przedluzania sprawy nierozpatrywania
        moich wnioskow i inne opisalam w skardze do ministerstwa sprawiedliwosci,
        przewodniczacej sadu cywilnego (do niej w sprawie niewyznaczania przez cale
        miesiace kolejnego terminu), do prokuratury x3 w sprawie falszywych zeznan
        swiadkow z odpisem do sadu, do rzecznika praw obywatelskich, rzecznika praw
        dziecka, "polityki", 'twojego stylu, i innych instytucji z podaniem wszystkich
        danych sedziego, nr sprawy itd Za kazdym razem otrzymuje odpowiedz, ze sedzia
        jest niezawisly, raz tylko prezes sadu napisal, ze na okolicznosc
        nierozpatrywania moich wnioskow zwrocono sedziemu uwage. Nieskutecznie. Jak
        dziala polski wymiar sprawiedliwosci opisuje we wspomnieniach, ktore ukaza sie
        najpewniej w czwartym kwartale. Wiem, ze nie zaszkodzi to wymiarowi
        sprawiedliwosci,jest niezatapialny, ale niejeden zrozumie, ze wobec dogmatu
        niezawislosci sedziego w skorumpowanym panstwie na uczciwosc i sprawiedliwosc
        nie ma co liczyc. Na poczatku balam sie sedziego, teraz nim tylko pogardzam.
        P.Haniu - w cywilizowanym sadzie jest stenotypistka w polsce w XXI
        protokolowanie polega na dyktowaniu tego co chce sedzia. Np. ja mowie "nie
        jestem zadowolona" sedzia dyktuje: "pozwana jest zadowolona". Wiec jakie ja
        mam szanse, kazdy sedzia sie wyprze, skoro nawet minister Piwnik moze w
        powaznych sprawach klamac bezkarnie wobec calego spoleczenstwa.
        • Gość: Hania Do pani Redy IP: 195.217.253.* 15.02.02, 12:45
          Gość portalu: Reda napisał(a):

          > POdane fakty ponizania mnie, tendencyjego przedluzania sprawy nierozpatrywania
          > moich wnioskow i inne opisalam w skardze do ministerstwa sprawiedliwosci,
          > przewodniczacej sadu cywilnego (do niej w sprawie niewyznaczania przez cale
          > miesiace kolejnego terminu), do prokuratury x3 w sprawie falszywych zeznan
          > swiadkow z odpisem do sadu, do rzecznika praw obywatelskich, rzecznika praw
          > dziecka, "polityki", 'twojego stylu, i innych instytucji z podaniem wszystkich
          >
          > danych sedziego, nr sprawy itd Za kazdym razem otrzymuje odpowiedz, ze sedzia
          > jest niezawisly, raz tylko prezes sadu napisal, ze na okolicznosc
          > nierozpatrywania moich wnioskow zwrocono sedziemu uwage. Nieskutecznie. Jak
          > dziala polski wymiar sprawiedliwosci opisuje we wspomnieniach, ktore ukaza sie
          > najpewniej w czwartym kwartale. Wiem, ze nie zaszkodzi to wymiarowi
          > sprawiedliwosci,jest niezatapialny, ale niejeden zrozumie, ze wobec dogmatu
          > niezawislosci sedziego w skorumpowanym panstwie na uczciwosc i sprawiedliwosc
          > nie ma co liczyc. Na poczatku balam sie sedziego, teraz nim tylko pogardzam.
          > P.Haniu - w cywilizowanym sadzie jest stenotypistka w polsce w XXI
          > protokolowanie polega na dyktowaniu tego co chce sedzia. Np. ja mowie "nie
          > jestem zadowolona" sedzia dyktuje: "pozwana jest zadowolona". Wiec jakie ja
          > mam szanse, kazdy sedzia sie wyprze, skoro nawet minister Piwnik moze w
          > powaznych sprawach klamac bezkarnie wobec calego spoleczenstwa.

          Jak Pani znajdzie pieniadze w budzecie na stenotypistki i fachowy sprzet, to
          kazdy aplikant sadowy, adwokacki i radcowski po rekach bedzie pania calowal za
          to, ze nie musi recznie protokolowac 8 h dziennie w ramach praktyki. Ale biorac
          pod uwage, ze w tym roku nie ma pieniedzy na nabor na aplikacje sadowa i
          likwiduje sie etaty dla aplikantow sadowych (rowniez z braku pieniedzy), zycze
          szczescia w szukaniu.
        • Gość: Berek Re: Gangrena IP: *.15.vie.surfer.at 18.02.02, 23:24
          Ja jestem tylko osoba stojaca z boku i przygladajaca sie pewnej spektakularnej
          sprawie, ktora naglosniono medialnie, i wydawaloby sie, ze pewna kobieta - matka
          jest glowna oskarzona i winna znecaniu sie nad jej malym dzieckiem. Prawda jest
          zupelnie inna: Kobieta-matka ponosi tylko wine moralna (byla pijana i spala,
          podczas gdy jej konkubent usilowal zabic jej dziecko). Z matki tej prokurator
          zrobil osobe, ktora rzekomo zezwolila na znecanie sie nad jej dzieckiem. W zadnym
          orzeczeniu niezaleznie od instancji nie ma w ogole mowy o winie tej kobiety w
          sensie kadeksu karnego. Natomiast mowa jest o winie moralnej. Za wine moralna
          k.k. nie przewiduje w przypadku ludzi dotychczas niekaranych sadowie zadnych kar
          wiezienia. Ale ta kobiete skazano na 2 lata bez zawieszenia i przedzielona ja
          (obecnie b. dobra matke polrocznego malenstwa) do najciezszego wiezienia dla
          degeneratow nie biorac w ogole pod uwage faktu istnienia jej malego synka i jej
          porzadne zycie. Przydzielono ja do wiezienia bez dziecka, skazujac ja na
          rozstanie sie z niemowlakiem, ktory ja bardzo potrzebuje. Malo tego, zaden sedzia
          nie raczyl do tej pory ustosunkowac sie na pismie czy w ogole ustnie do wnioskow
          tej kobiety (np.: o przydzielenie jej kuratora z urzedu, o przydzielenie jej
          wiezienia dla kobiet z dziecmi itp...). Ta kobieta nie zostala pozbawiona praw
          publicznych, wiec kazdy jej wniosek powinien zostac rozpatrzony w trybie
          doraznym. Ale to jeszcze nie wszystko. Obronca tej kobiety wystepowala w kazdej
          instancji z wnioskiem o uniewinnienie jej, gdyz nie ma poprostu obiektywnej
          udowodnionej winny. Sedziowie i prokuratura odrzucali ten punkt widzenia, mimo ze
          nie moga udokumentowac wiarygodnie wine tej kobiety. Natomiast bandyta, recydywa,
          narkoman i alkoholik, synalek bogatego tatuska z 3 jachtami i jednoczesnie
          braciszek wplywowego mlodego polityka w szeregach obecnej partii rzadzacej,
          otrzymal za udowodnione usilowanie zabojstwa malego dziecka i maltretowanie tegoz
          dziecka tylko skandaliczne 4,5 roku. Jego obroncy nie wnieli nawet zadnej
          apelacji, uradowani tak zanizonym wyrokiem. Nastepnie bandyte wsadzono na
          dokladnie 1 miesiac do wiezienia, skad po uplywie tego okresu wypuszczony zostal
          na wolnosc i rozpowiada wszystkim, ze on moze nawet czlowieka zabic, i do
          wiezienia nigdy nie trafi, taaaakie ma chody i papiery !!! A zeby
          bylo "weselej", w dniu 15.11.2001 w TVN wystapil pewien pan profesorek medycyny
          (oczywiscie "kupiony") i zaczal nawolywac spoleczenstwo polskie do "napietnowania
          tej matki do konca jej zycia" /cytat/, czyli nawolywal do linczu a TVN udzielila
          mu tej mozliwosci/trybuny... Na szczescie sprawa ta poinformowane sa juz
          instytucje na Zachodzie, ktore wkrocza do akcji po zupelnym zakonczeniu
          wszystkich spraw zwiazanych z losem tej kobiety i jej niemowlaka (kasacja,
          odroczenie, rodzaj zakladu karnego dla tej niewinnej kobiety itp.). Fakty
          obiektywne sa jednoznaczne: Ta kobieta jest mezatka, b. dobra matka, skromnym
          uczciwym czlowiekiem, ktory kiedys - jak wiekszosc mlodziezy w tej zwariowanej
          Polsce - pila alkohol. Dzis jest ona abstynentka, czulym i dobrym czlowiekiem i
          posiada wine moralna, ale nie karna w sensie k.k... Jej maltretowane dziecko,
          ktore jest dzis zupelnie zdrowe, jest smutne i pyta ciagle o swoja mame... A
          wedlug sedziow i durnego medykusa nalezaloby zabic ta kobiete, zamiast jej pomoc.
          Oto kolejny "kwiatek" z poletka niesprawiedliwosci, glupoty, dyspozycyjnosci i
          przekupstwa w sektorze polskiej justycji. A bandyta jest na wolnosci i cieszy sie
          zyciem...


          Gość portalu: Reda napisał(a):

          > POdane fakty ponizania mnie, tendencyjego przedluzania sprawy nierozpatrywania
          > moich wnioskow i inne opisalam w skardze do ministerstwa sprawiedliwosci,
          > przewodniczacej sadu cywilnego (do niej w sprawie niewyznaczania przez cale
          > miesiace kolejnego terminu), do prokuratury x3 w sprawie falszywych zeznan
          > swiadkow z odpisem do sadu, do rzecznika praw obywatelskich, rzecznika praw
          > dziecka, "polityki", 'twojego stylu, i innych instytucji z podaniem wszystkich
          >
          > danych sedziego, nr sprawy itd Za kazdym razem otrzymuje odpowiedz, ze sedzia
          > jest niezawisly, raz tylko prezes sadu napisal, ze na okolicznosc
          > nierozpatrywania moich wnioskow zwrocono sedziemu uwage. Nieskutecznie. Jak
          > dziala polski wymiar sprawiedliwosci opisuje we wspomnieniach, ktore ukaza sie
          > najpewniej w czwartym kwartale. Wiem, ze nie zaszkodzi to wymiarowi
          > sprawiedliwosci,jest niezatapialny, ale niejeden zrozumie, ze wobec dogmatu
          > niezawislosci sedziego w skorumpowanym panstwie na uczciwosc i sprawiedliwosc
          > nie ma co liczyc. Na poczatku balam sie sedziego, teraz nim tylko pogardzam.
          > P.Haniu - w cywilizowanym sadzie jest stenotypistka w polsce w XXI
          > protokolowanie polega na dyktowaniu tego co chce sedzia. Np. ja mowie "nie
          > jestem zadowolona" sedzia dyktuje: "pozwana jest zadowolona". Wiec jakie ja
          > mam szanse, kazdy sedzia sie wyprze, skoro nawet minister Piwnik moze w
          > powaznych sprawach klamac bezkarnie wobec calego spoleczenstwa.

      • Gość: mn Re: Gangrena IP: *.law.uj.edu.pl 15.02.02, 13:26
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > A p. Cesarza należy wyrzucić na zbity pysk z zajmowanej funkcji. Wymiar
        > sprawiedliwości powinien być jawny i każda decyzja sądu powinna być publicznie
        > uzasadniona i zaskarżalna.

        Powinna być, ale na razie postępowania dyscyplinarne nie są jawne. W związku z
        tym pomysł, żeby kogoś "wyrzucać na zbity pysk" za przestrzeganie obowiązującego
        prawa kompromituje Indrisa.

        mn

    • Gość: Piort Re: Uzasadnienie Cesarza K. w sprawie sedzi Ewy S. IP: 192.168.1.* 15.02.02, 11:55
      To akurat jest skandal, ale immunitet sędziów i parlamentarzystów jest
      niezbędny. Można sobie wyobraźić sytuację, że kolega podsądnego specjalnie
      doprowadza do zderzenia z samochodem prowadzonym przez sędziego, a inni koledzy
      są świadkami, że to winy sedziego. Pmiętacie jakiegoś wojewodę, którego
      znaleziono w samochodzie po drobnej stłuczce pijanego w sztok, tak że nie
      wiedział gdzie jest. Dziwnym trafem policja wyciągała go z samochodu w asyście
      telewizjii i to z miejsca pasażera! Prowokację wobec posła czy sędziego łatwo
      można zorganizować, szczególnie policji. Podobnie jest ze służbą więzienną -
      nie mogą być zatrzymani przez policję ze zrozumiałych względow. Immunitety
      powinny istnieć, ale ludzie nim objęci powinni być bez skazy, a o to powinien
      dbać ich wewnętrzny sąd.
      • Gość: Hania Re: Uzasadnienie Cesarza K. w sprawie sedzi Ewy S. IP: 195.217.253.* 15.02.02, 12:49
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > To akurat jest skandal, ale immunitet sędziów i parlamentarzystów jest
        > niezbędny. Można sobie wyobraźić sytuację, że kolega podsądnego specjalnie
        > doprowadza do zderzenia z samochodem prowadzonym przez sędziego, a inni koledzy
        >
        > są świadkami, że to winy sedziego. Pmiętacie jakiegoś wojewodę, którego
        > znaleziono w samochodzie po drobnej stłuczce pijanego w sztok, tak że nie
        > wiedział gdzie jest. Dziwnym trafem policja wyciągała go z samochodu w asyście
        > telewizjii i to z miejsca pasażera! Prowokację wobec posła czy sędziego łatwo
        > można zorganizować, szczególnie policji. Podobnie jest ze służbą więzienną -
        > nie mogą być zatrzymani przez policję ze zrozumiałych względow. Immunitety
        > powinny istnieć, ale ludzie nim objęci powinni być bez skazy, a o to powinien
        > dbać ich wewnętrzny sąd.

        Wlasnie o tym probowalam napisac, ale dowiedzialam sie, ze jestem naiwna i nie
        wiem, w jakim swiecie zyje, bo pani Reda ma stronniczego sedziego. Osobiscie
        bardzo wspolczuje i chcialabym, zeby tak nie bylo, ale wysnuwanie na tej
        podstawie oskarzenia wobec WSZYSTKICH sedziow ("najbardziej skorumpowany zawod")
        to co najmniej przesada, ktora tlumaczy tylko i wylacznie ciezka sytuacja tej
        pani.
        • Gość: mn Re: Uzasadnienie Cesarza K. w sprawie sedzi Ewy S. IP: *.law.uj.edu.pl 15.02.02, 13:29
          Gość portalu: Hania napisał(a):

          > Gość portalu: Piort napisał(a):
          >
          > > To akurat jest skandal, ale immunitet sędziów i parlamentarzystów jest
          > > niezbędny. Można sobie wyobraźić sytuację, że kolega podsądnego specjalnie
          >
          > > doprowadza do zderzenia z samochodem prowadzonym przez sędziego, a inni ko
          > ledzy
          > >
          > > są świadkami, że to winy sedziego. Pmiętacie jakiegoś wojewodę, którego
          > > znaleziono w samochodzie po drobnej stłuczce pijanego w sztok, tak że nie
          > > wiedział gdzie jest. Dziwnym trafem policja wyciągała go z samochodu w asy
          > ście
          > > telewizjii i to z miejsca pasażera! Prowokację wobec posła czy sędziego ła
          > two
          > > można zorganizować, szczególnie policji. Podobnie jest ze służbą więzienną
          > -
          > > nie mogą być zatrzymani przez policję ze zrozumiałych względow. Immunitety
          >
          > > powinny istnieć, ale ludzie nim objęci powinni być bez skazy, a o to powin
          > ien
          > > dbać ich wewnętrzny sąd.
          >
          > Wlasnie o tym probowalam napisac, ale dowiedzialam sie, ze jestem naiwna i nie
          > wiem, w jakim swiecie zyje, bo pani Reda ma stronniczego sedziego. Osobiscie
          > bardzo wspolczuje i chcialabym, zeby tak nie bylo, ale wysnuwanie na tej
          > podstawie oskarzenia wobec WSZYSTKICH sedziow ("najbardziej skorumpowany zawod"
          > )
          > to co najmniej przesada, ktora tlumaczy tylko i wylacznie ciezka sytuacja tej
          > pani.

          W pełni się z Tobą zgadzam. Niestety anonimowość internetu pozwala na czynienie
          niedopuszczalnych uogólnień z poszczególnych przypadków a niekiedy nawet w ogóle
          bez "przypadku" tylko na zasadzie "a bo mi sie wydaje".

          mn

          • Gość: J-23 Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 13:50
            Czy to lekarz czy sędzia czy inna menda środowisko jest bardzo zdziwione,
            tworzą się kasty ludzi nietykalnych, ponad prawem. A ci zdziwieni albo głupi
            albo przekupieni.
            • Gość: mysza Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.02.02, 14:31
              moze niezbyt elegancko ich nazwales :) ale zjawisko okresliles celujaco.
              Nietykalni i z zalozenia nieomylni, tylko spoleczenstwo rozhisteryzowane i
              durne.
              • Gość: Hania Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. IP: 195.217.253.* 15.02.02, 15:26
                Gość portalu: mysza napisał(a):

                > moze niezbyt elegancko ich nazwales :) ale zjawisko okresliles celujaco.
                > Nietykalni i z zalozenia nieomylni, tylko spoleczenstwo rozhisteryzowane i
                > durne.

                Nikt nie nazwal spoleczenstwa "rozhisteryzowanym i durnym", wiec nie fantazjuj.
                Tak, sedziowie musza miec zapewniona nietykalnosc, ale w zamian za to powinni byc
                nieskazitelnego charakteru. A jezeli ceche te utraca - po to sa zapewnione
                mechanizmy w ustawie o ustroju sadow powszechnych, zeby cechy nietykalnosci ich
                pozbawic. Rozumiem, ze najlepiej by bylo wywieszac ich na latarniach, a za co
                mniejsze przewinienia przywiazac do pregierza na tydzien. Tak?
                • Gość: Jaceq Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. - do Hani! IP: *.ppp.szeptel.net.pl 16.02.02, 19:26
                  Gość portalu: Hania napisał(a):

                  > Tak, sedziowie musza miec zapewniona nietykalnosc, ale w zamian za to powinni byc nieskazitelnego
                  charakteru.

                  Znam paru sędziów i są to ludzie z krwi i kości. Nie ma ludzi nieskazitelnych - więc nie powinno być także
                  sędziów???

                  > A jezeli ceche te utraca - po to sa zapewnione mechanizmy w ustawie o ustroju sadow powszechnych,
                  zeby cechy nietykalnosci ich pozbawic. Rozumiem, ze najlepiej by bylo wywieszac ich na latarniach, a za
                  co mniejsze przewinienia przywiazac do pregierza na tydzien. Tak?

                  Jak sprawa Cysorza i wiele innych pokazuje, coś te mechanizmy cienkie są.

                  Jak najdalej mi do uogólniania, ale polski wymiar choruje na chorobę samowybielania i krycia swoich
                  czarnych owieczek. Tak jak polska sł. zdrowia, aparatura policyjna, skarbowa i inne. Że o politykach z
                  litości zmilczę. Choruje niestety przez tych parę jednostek, co kalają gniazdo, a reszta boi się, że
                  napiętnowanie sztuk czarnych rzuci odium i na nich. Nie. To właśnie milczenie wobec zła we własnych
                  szeregach rzuca odium na sprawiedliwych.
                  • Gość: mn Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. - do Hani! IP: *.law.uj.edu.pl 18.02.02, 14:50
                    Gość portalu: Jaceq napisał(a):

                    > Gość portalu: Hania napisał(a):
                    >
                    > A jezeli ceche te utraca - po to sa zapewnione mechanizmy w ustawie o ust
                    > roju sadow powszechnych,
                    > zeby cechy nietykalnosci ich pozbawic. Rozumiem, ze najlepiej by bylo wywieszac
                    > ich na latarniach, a za
                    > co mniejsze przewinienia przywiazac do pregierza na tydzien. Tak?
                    >
                    > Jak sprawa Cysorza i wiele innych pokazuje, coś te mechanizmy cienkie są.
                    >
                    Wyjaśnij co masz na myśli. To znaczy co "sprawa Cysorza" pokazała? Postępowania
                    dyscyplinarne są niejawne, więc "Cysorz" nie mógł prasie naopowiadać co się tam
                    działo, choćby nawet bardzo chciał. Po prostu milczenie nakazywała mu ustawa.
                    Działaj na rzecz zmiany ustawy i uczynienia postępowań jawnymi a odstosunkuj się
                    od kogoś, kto zrobił dokładnie to, co Ty zrobiłbyś na jego miejscu!


                    • Gość: Hania Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. - do Hani! IP: 195.217.253.* 18.02.02, 15:05
                      Gość portalu: mn napisał(a):

                      > Gość portalu: Jaceq napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Hania napisał(a):
                      > >
                      > > A jezeli ceche te utraca - po to sa zapewnione mechanizmy w ustawie o ust
                      > > roju sadow powszechnych,
                      > > zeby cechy nietykalnosci ich pozbawic. Rozumiem, ze najlepiej by bylo wywi
                      > eszac
                      > > ich na latarniach, a za
                      > > co mniejsze przewinienia przywiazac do pregierza na tydzien. Tak?
                      > >
                      > > Jak sprawa Cysorza i wiele innych pokazuje, coś te mechanizmy cienkie są.
                      > >
                      > Wyjaśnij co masz na myśli. To znaczy co "sprawa Cysorza" pokazała? Postępowania
                      >
                      > dyscyplinarne są niejawne, więc "Cysorz" nie mógł prasie naopowiadać co się tam
                      >
                      > działo, choćby nawet bardzo chciał. Po prostu milczenie nakazywała mu ustawa.
                      > Działaj na rzecz zmiany ustawy i uczynienia postępowań jawnymi a odstosunkuj si
                      > ę
                      > od kogoś, kto zrobił dokładnie to, co Ty zrobiłbyś na jego miejscu!
                      >
                      >
                      Co tam J-23 sie bedzie w subtelnosci bawil! Najlepiej powiesic i czesc. I jeszcze
                      jak napisal, przedtem majatki zabrac. Hi, hi, hi.... Wyobrazam sobie te fortuny
                      zbite na budzetowce!
                    • Gość: Jaceq Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. - do Hani! IP: *.ppp.szeptel.net.pl 19.02.02, 17:25
                      Gość portalu: mn napisał(a):

                      > Wyjaśnij co masz na myśli. To znaczy co "sprawa Cysorza" pokazała? Postępowania
                      > dyscyplinarne są niejawne, więc "Cysorz" nie mógł prasie naopowiadać co się tam
                      > działo, choćby nawet bardzo chciał. Po prostu milczenie nakazywała mu ustawa.
                      > Działaj na rzecz zmiany ustawy i uczynienia postępowań jawnymi a odstosunkuj si
                      > ęod kogoś, kto zrobił dokładnie to, co Ty zrobiłbyś na jego miejscu!
                      >
                      Czy postępowania dyscypli z założenia są niejawne? nie wierzę. Chociaż powinienem, nie chce mi się
                      sprawdzać.

                      Jeśli są niejawne, to w imię jakiej cholery? Akurat dyscyplinarne? To co tu się dziwić, że środowisko ma
                      opinię pierwszych wśród krętaczy?
                      • Gość: mn Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. - do Hani! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 20:15
                        Gość portalu: Jaceq napisał(a):

                        > Gość portalu: mn napisał(a):
                        >
                        > > Wyjaśnij co masz na myśli. To znaczy co "sprawa Cysorza" pokazała? Postępo
                        > wania
                        > > dyscyplinarne są niejawne, więc "Cysorz" nie mógł prasie naopowiadać co si
                        > ę tam
                        > > działo, choćby nawet bardzo chciał. Po prostu milczenie nakazywała mu usta
                        > wa.
                        > > Działaj na rzecz zmiany ustawy i uczynienia postępowań jawnymi a odstosunk
                        > uj si
                        > > ęod kogoś, kto zrobił dokładnie to, co Ty zrobiłbyś na jego miejscu!
                        > >
                        > Czy postępowania dyscypli z założenia są niejawne? nie wierzę. Chociaż powinien
                        > em, nie chce mi się
                        > sprawdzać.

                        Jeśli ci się nie chce sprawdzać to uwierz na słowo, że tak jest. Mnie się z kolei
                        nie chce wierzyć, że Ty nie wierzysz. W ostatnim czasie jest taka głośna dyskusja
                        na ten temat, że musisz chyba mieszkac za granicą, żeby tego nie wiedzieć.

                        > Jeśli są niejawne, to w imię jakiej cholery? Akurat dyscyplinarne? To co tu się
                        > dziwić, że środowisko ma
                        > opinię pierwszych wśród krętaczy?

                        U kogo ma taką opinię??? Może u Ciebie i twoich kumpli. Różne rzeczy słyszłem o
                        sędziach, ale żeby to byli "krętacze" to jeszcze nie.

                        Pozdr

                        mn
                        • Gość: J-23 Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. - do Hani! IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 09:48
                          Różne rzeczy słyszłem o sędziach, ale żeby to byli "krętacze" to jeszcze nie.
                          Raczej łapówkarze to bardziej powszechna opinia.

                      • Gość: wojak Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. - do Hani! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 21:43
                        Gość portalu: Jaceq napisał(a):

                        > Gość portalu: mn napisał(a):
                        >
                        > > Wyjaśnij co masz na myśli. To znaczy co "sprawa Cysorza" pokazała? Postępo
                        > wania
                        > > dyscyplinarne są niejawne, więc "Cysorz" nie mógł prasie naopowiadać co si
                        > ę tam
                        > > działo, choćby nawet bardzo chciał. Po prostu milczenie nakazywała mu usta
                        > wa.
                        > > Działaj na rzecz zmiany ustawy i uczynienia postępowań jawnymi a odstosunk
                        > uj si
                        > > ęod kogoś, kto zrobił dokładnie to, co Ty zrobiłbyś na jego miejscu!
                        > >
                        > Czy postępowania dyscypli z założenia są niejawne? nie wierzę. Chociaż powinien
                        > em, nie chce mi się
                        > sprawdzać.
                        >
                        > Jeśli są niejawne, to w imię jakiej cholery? Akurat dyscyplinarne?

                        Ale palnąłeś:))))))) Ale jaja!!! Nie zauważyłeś, że postępowania dyscyplianrne są
                        z natury niejawne? Może na uczelni sa jawne? A może w wojsku??? Kazdy sobie może
                        z ulicy wejść do jednostki na sprawę dyscyplinarną? A może gdzies za granicą są
                        wszystkie jawne?



                        To co tu się
                        > dziwić, że środowisko ma
                        > opinię pierwszych wśród krętaczy?

                        • Gość: Jaceq Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. - do Hani! IP: *.ppp.szeptel.net.pl 19.02.02, 22:13
                          Gość portalu: wojak napisał(a):


                          > Ale palnąłeś:))))))) Ale jaja!!! Nie zauważyłeś, że postępowania dyscyplianrne są
                          > z natury niejawne? Może na uczelni sa jawne? A może w wojsku??? Kazdy sobie moż e
                          > z ulicy wejść do jednostki na sprawę dyscyplinarną?
                          > A może gdzies za granicą są wszystkie jawne?

                          No właśnie. Po cholerę są niejawne? Żeby rzecz mogła odbyć się 'pod stołem' czy z innego sensownego
                          powodu?

                          Do mn (Kraków): Marek - to może Ty? (jeśli nie Ty - to przepraszam)

                          • Gość: mn objasnienie dla Jacqa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 23:04
                            Gość portalu: Jaceq napisał(a):

                            > Gość portalu: wojak napisał(a):
                            >
                            >
                            > > Ale palnąłeś:))))))) Ale jaja!!! Nie zauważyłeś, że postępowania dyscyplia
                            > nrne są
                            > > z natury niejawne? Może na uczelni sa jawne? A może w wojsku??? Kazdy sobi
                            > e moż e
                            > > z ulicy wejść do jednostki na sprawę dyscyplinarną?
                            > > A może gdzies za granicą są wszystkie jawne?
                            >
                            > No właśnie. Po cholerę są niejawne? Żeby rzecz mogła odbyć się 'pod stołem' czy
                            > z innego sensownego
                            > powodu?
                            >
                            > Do mn (Kraków): Marek - to może Ty? (jeśli nie Ty - to przepraszam)
                            >
                            Nie, to nie ja. Nic nie szkodzi.
                            Ad meritum: Postępowanie dyscyplinarne jest wewnętrzną sprawą danej instytucji.
                            Czy uważasz za stosowne, że jeśli przeciwko dyscyplinie przewiniłby jakiś
                            żołnierz, to dowolni cywile powinni obserwować sobie z bliska przebieg jego
                            sdyscyplinarki? W imię czego? Cywilnej kontroli nad armią? A na przykład na
                            uczelni. Jakiś student dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego i ma się jego
                            sprawa dyscyplinarna odbywac na widoku publicznym ku uciesze gawiedzi? Co
                            niejawność ma wspólnego z załatwianiem "pod stołem"? Przeciez gdyby danej
                            instytucji zależało na załatwieniu "pod stołem", to postępowanie dyscyplinarne w
                            ogóle nie byłoby wszczęte. Skoro rzecznik dyscyplinarny (na przykład na uczelni)
                            robi komuś sprawę, to widocznie po to, żeby go ukarać a nie chowac sprawę "pod
                            stołem".
                            Co do postępowań dyscyplinarnych p-ko sędziom, to bardzo prawdopodobne jest
                            przyjęcie w najbliższym czasie zasady jawności w miejsce tajności. Argumentuje
                            się to szczególnym statusem sędziów w porównaniu z innymi zawodami. Coś w tym
                            jest. Naomiast przyjęcie powszechnej zasady jawności postępowań dyscyplinarnych
                            (wszelkich) to by było jakieś kompletne nieporozumienie.

                            Pozdr
                            mn

                          • Gość: Hania Do mn i do Jacqa IP: 195.217.253.* 20.02.02, 09:59
                            Zgodnie z ustawa prawo o ustroju sadow powszechnych z 27 lipca 2001 r.,
                            postepowanie dyscyplinarne jest jawne (nie pamietam nr artykulu ale cos miedzy
                            110 a 120). Jednakze sad moze wylaczyc jawnosc postepowania dyscyplinarnego ze
                            wzgledu na okolicznosci wymienione w ustawie.
                            • Gość: mn Re: Do Hani IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 17:47
                              Gość portalu: Hania napisał(a):

                              > Zgodnie z ustawa prawo o ustroju sadow powszechnych z 27 lipca 2001 r.,
                              > postepowanie dyscyplinarne jest jawne (nie pamietam nr artykulu ale cos miedzy
                              > 110 a 120). Jednakze sad moze wylaczyc jawnosc postepowania dyscyplinarnego ze
                              > wzgledu na okolicznosci wymienione w ustawie.

                              116.
                              No patrz Pan! A ja byłem ciągle na etapie art 76 dawnej u.s.p.! Jak widac
                              postulat Jacqa (i mój też) już od ładnych paru miesięcy znalazł realizację.
                              No ale jak mawiał pewien znany krytyk: "Co prawda wiem jeszcze ze szkoły, że Pana
                              Tadeusza napisał Słowacki, ale za każdym razem gdy to piszę - na wszelki wypadek
                              sprawdzam." ;)

                              Pozdrowienia

                              mn


                • Gość: J-23 Re: Jak zawsze środowisko zdziwione. IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 13:50
                  No teraz to masz rację. Jeszcze przed wieszaniem majątek odebrać.
          • Gość: reda do mn. IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.02.02, 14:12
            do mn,
            nie mozna miec pecha w postepowaniu i trafic na stronniczego sedziega. To sie
            rozmija z zasada praworzadnosci. Uogolnienia nie maja tu nic do rzeczy. SEDZIA,
            NAWET JEDEN NIE MOZE BYC STRONNICZY. Jezeli sie zaklada, ze cos takiego moze sie
            zdarzyc powinien polski sedzia nie byc tak calkowicie niezawisly, przynajmniej w
            ustalaniu terminow, checi rozpatrywania wnioskow. Taka jest kondycja sedziow jak
            i calego spoleczenstwa, tylko sedziowie sa nieuczciwi z przyzwoleniem prawa. W
            cywilizowanym swiecie sedzia to b. szanowany zawod. Sedzia musi sie wytlumaczyc
            ze swojego dzialania, dlatego tak dokladnie protokoluje sie kazda rozprawe.
            Mn, ja nie jestem anonimowa, bo opis mojej sprawy jest w ministerstwie. Min. K.
            sie ze mna zgodzil,ale sedziego i tak nie mozna ruszyc.Sad dyscyplinarny nie
            pozwolil.
            Nieograniczona wladza demoralizuje, jest to udowodnione historycznie.
            • Gość: Hania Re: do mn. IP: 195.217.253.* 15.02.02, 15:30
              Gość portalu: reda napisał(a):

              > do mn,
              > nie mozna miec pecha w postepowaniu i trafic na stronniczego sedziega. To sie
              > rozmija z zasada praworzadnosci. Uogolnienia nie maja tu nic do rzeczy. SEDZIA,
              >
              > NAWET JEDEN NIE MOZE BYC STRONNICZY. Jezeli sie zaklada, ze cos takiego moze si
              > e
              > zdarzyc powinien polski sedzia nie byc tak calkowicie niezawisly, przynajmniej
              > w
              > ustalaniu terminow, checi rozpatrywania wnioskow. Taka jest kondycja sedziow ja
              > k
              > i calego spoleczenstwa, tylko sedziowie sa nieuczciwi z przyzwoleniem prawa. W
              > cywilizowanym swiecie sedzia to b. szanowany zawod. Sedzia musi sie wytlumaczyc
              >
              > ze swojego dzialania, dlatego tak dokladnie protokoluje sie kazda rozprawe.
              > Mn, ja nie jestem anonimowa, bo opis mojej sprawy jest w ministerstwie. Min. K.
              >
              > sie ze mna zgodzil,ale sedziego i tak nie mozna ruszyc.Sad dyscyplinarny nie
              > pozwolil.
              > Nieograniczona wladza demoralizuje, jest to udowodnione historycznie.

              Ty chyba nie wiesz, co mowisz! Jezeli jeden sedzia nie zostal ukarany przez sad
              dyscyplinarny, to znaczy, ze wszystkich trzeba pozbawic immunitetu??????
              Porazajace rozumowanie.
              Czy skladalas wniosek o wylaczenie sedziego? Czy jestes reprezentowana przez
              adwokata?
              • Gość: reda bezkarnosc to nie immunitet, to brak kontroli IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.02.02, 16:23
                Mam do Pani prosbe,prosze mi nie udzielac porad prawnych bo akurat z przyczyn
                zawodowych wiem co mam robic i kto ma mnie reprezentowac, i akurat rowniez z
                przyczyn zawodowych wiem jak wyglada immunitet sedziowski w innych krajach.
                Pani chyba nie rozroznia immunitetu od bezkarnosci. Zycze sukcesow w wylaczaniu
                sedziego i kontynuwaniu postepowania :-). Prosze opowiedziec jak bylo,
                zapenwnie szybko i skutecznie. Dla ciekawosci moge udostepnic akta mojej
                sprawy - jak z Kafki. Wlasciwie gdyby to nie byla moja sprawa to bym
                powiedziala, ze to Mrozek.
                • Gość: Hania Re: bezkarnosc to nie immunitet, to brak kontroli IP: 195.217.253.* 15.02.02, 16:31
                  Gość portalu: reda napisał(a):

                  > Mam do Pani prosbe,prosze mi nie udzielac porad prawnych bo akurat z przyczyn
                  > zawodowych wiem co mam robic i kto ma mnie reprezentowac, i akurat rowniez z
                  > przyczyn zawodowych wiem jak wyglada immunitet sedziowski w innych krajach.
                  > Pani chyba nie rozroznia immunitetu od bezkarnosci. Zycze sukcesow w wylaczaniu
                  >
                  > sedziego i kontynuwaniu postepowania :-). Prosze opowiedziec jak bylo,
                  > zapenwnie szybko i skutecznie. Dla ciekawosci moge udostepnic akta mojej
                  > sprawy - jak z Kafki. Wlasciwie gdyby to nie byla moja sprawa to bym
                  > powiedziala, ze to Mrozek.

                  Nie mam zamiaru udzielac Pani porad prawnych, bo sprawy rozwodowe moja
                  specjalnoscia nie sa i nigdy nie beda. Immunitet od bezkarnosci rozrozniam z cala
                  pewnoscia i probuje nawet jakos dac to do zrozumienia, ale Pani dziala na
                  zasadzie zdartej plyty "W Polsce dzicz i korupcja, a na Zachodzie..... Tam to sie
                  zyje."
                  Koncze dyskusje, zanim sie dowiem znow, ze jestem naiwna, nie wiem w jakim zyje
                  swiecie, sedziowie w Polsce to bezkarna i skorumpowana dzicz, itd.
                  Pani akta mnie nie interesuja, wiec dziekuje za propozycje.
                  Zycze powodzenia w dalszym toku sprawy.
                  • Gość: reda a prawnik powinien byc mistrzem erystyki IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.02.02, 22:53
                    tak latwo sie pani poddala, brak argumentow? W rankingu UE w korupcji zajmujemy
                    imponujaco wysoka pozycje.
                    Pani broni swojej indywidualnej pozycji - naprawde wierze, ze jest pani sedzia,
                    ktory godnie reprezentuje swoj zawod. Rozumiem, ze uogolnienia pania bola.
                    Niestety to ci nieuczciwi ksztaltuja obraz tego zawodu.
                    serdecznie pozdrawiam i niech sie pani nie zmienia.
                    • Gość: Hania Omne nimium nocet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 18:23
                      Gość portalu: reda napisał(a):

                      > tak latwo sie pani poddala, brak argumentow? W rankingu UE w korupcji zajmujemy
                      >
                      > imponujaco wysoka pozycje.
                      > Pani broni swojej indywidualnej pozycji - naprawde wierze, ze jest pani sedzia,
                      >
                      > ktory godnie reprezentuje swoj zawod. Rozumiem, ze uogolnienia pania bola.
                      > Niestety to ci nieuczciwi ksztaltuja obraz tego zawodu.
                      > serdecznie pozdrawiam i niech sie pani nie zmienia.

                      Nie, nie jestem sedzia. Jezeli wystepuje w sadzie to jako pelnomocnik procesowy.
                      Nie zamierzam kontynuowac tej dyskusji, poniewaz zbyt wielu znam sedziow godnie
                      reprezentujacych swoj zawod, ludzi o nieposzlakowanej opinii i o czystych rekach,
                      zeby probowac Pania, ktora wszystkich polskich sedziow i caly wymiar
                      sprawiedliwosci osadzila tylko i wylacznie przez pryzmat wlasnych doswiadczen w
                      jednym sadzie okregowym. Poza tym, Pani ton (w Polsce dzicz, poza Polska kultura)
                      rowniez nie pozwala na przedstawienie jakichkolwiek rzeczowych argumentow.
                      Narzeka Pani, ze w Polsce takie sredniowiecze, ze stenotypistek nie ma. A ja
                      proponuje: znajdzie Pani pieniadze w budzecie, to beda i stenotypistki, i
                      aplikacje etatowe i nabor na aplikacje sadowa w tym roku. Ranking dotyczacy
                      korupcji obejmuje, o ile moim ciemnym, zacofanym i naiwnym umyslem dobrze
                      pojelam, wszelkich urzednikow panstwowych, cala sfere budzetow. Czy sprawdzila
                      Pani dokladnie, ktore miejsce zajmujemy w rankingu korupcji sedziow? A sprawdzila
                      Pani moze jeszcze ile zarabia sedzia w Stanach a ile w Polsce? I ile godzin
                      tygodniowo pracuja i porownala Pani warunki?
                      Wydaje sie Pani byc wyksztalcona i inteligentna kobieta, wiec moze w formulowaniu
                      bardzo radykalnych osadow bedzie sie Pani kierowac w wiekszej mierze rozumem i
                      zdrowym rozsadkiem, a w mniejszej emocjami. Na pewno sie to Pani w zyciu przyda.
                      Omne nimium nocet, droga Pani. Dotyczy to rowniez emocji.
                      • Gość: elde Re: Omne nimium nocet IP: *.bgvv.de / 10.128.3.* 18.02.02, 15:09
                        Szanowna Pani!
                        Szukanie pieniedzy w budzecie to nie zajecie dla stron w postepowaniu sadowym.
                        Trzeba odroznic zjawisko o przyczyn. Likwidowanie przyczyn to sprawa dlugotrwala, zajecie dla wladz i w
                        ogole dla calego spoleczenstwa. Jedna z metod tego dzialania jest wyjasnianie zarzutow. Podejscie typu: no
                        czasami sie zdarza jakis sedzia niegodny zaufania spolecznego jest nie do przyjecia. ( Co Pani sadzi o
                        wypowiedzi np. przedstawiciela firmy przewozowej: "tylko nieliczne nasze autobusy maja popsute hamulce - no
                        ale przy tym budzecie naszego przedsiebiorstwa ...")
                        • Gość: mn Re: Omne nimium nocet IP: *.law.uj.edu.pl 18.02.02, 18:30
                          Gość portalu: elde napisał(a):

                          > Podejscie typu: no
                          > czasami sie zdarza jakis sedzia niegodny zaufania spolecznego jest nie do przyj
                          > ecia.

                          Czy ktoś na tej liście prezentował takie "podejście"? Nie, stwierdzano tylko fakt
                          najzupełniej oczywisty, że zarzuty wobec pojedynczych przedstawicieli danego
                          środowiska nie dają nikomu prawa do głoszenia uogólnień dotyczących całego -
                          wielotysięcznego - środowiska. A już stwierdzenie, że sędziowie są tacy czy
                          owacy, bo na sali rozpraw jest rozklekotana maszyna do pisania (mniej więcej) to
                          w ogóle nie argument, tylko objaw poważnego zaburzenia odbioru rzeczywistości.

                          mn


                      • Gość: Logik Re: Omne nimium nocet IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.02, 19:24
                        Gość portalu: Hania napisał(a):

                        > Gość portalu: reda napisał(a):
                        >
                        > > tak latwo sie pani poddala, brak argumentow? W rankingu UE w korupcji zajm
                        > ujemy
                        > >
                        > > imponujaco wysoka pozycje.
                        > > Pani broni swojej indywidualnej pozycji - naprawde wierze, ze jest pani se
                        > dzia,
                        > >
                        > > ktory godnie reprezentuje swoj zawod. Rozumiem, ze uogolnienia pania bola.
                        >
                        > > Niestety to ci nieuczciwi ksztaltuja obraz tego zawodu.
                        > > serdecznie pozdrawiam i niech sie pani nie zmienia.
                        >
                        > Nie, nie jestem sedzia. Jezeli wystepuje w sadzie to jako pelnomocnik procesowy
                        > .
                        > Nie zamierzam kontynuowac tej dyskusji, poniewaz zbyt wielu znam sedziow godnie
                        >
                        > reprezentujacych swoj zawod, ludzi o nieposzlakowanej opinii i o czystych rekac
                        > h,
                        > zeby probowac Pania, ktora wszystkich polskich sedziow i caly wymiar
                        > sprawiedliwosci osadzila tylko i wylacznie przez pryzmat wlasnych doswiadczen w
                        >
                        > jednym sadzie okregowym. Poza tym, Pani ton (w Polsce dzicz, poza Polska kultur
                        > a)
                        > rowniez nie pozwala na przedstawienie jakichkolwiek rzeczowych argumentow.
                        > Narzeka Pani, ze w Polsce takie sredniowiecze, ze stenotypistek nie ma. A ja
                        > proponuje: znajdzie Pani pieniadze w budzecie, to beda i stenotypistki, i
                        > aplikacje etatowe i nabor na aplikacje sadowa w tym roku. Ranking dotyczacy
                        > korupcji obejmuje, o ile moim ciemnym, zacofanym i naiwnym umyslem dobrze
                        > pojelam, wszelkich urzednikow panstwowych, cala sfere budzetow. Czy sprawdzila
                        > Pani dokladnie, ktore miejsce zajmujemy w rankingu korupcji sedziow? A sprawdzi
                        > la
                        > Pani moze jeszcze ile zarabia sedzia w Stanach a ile w Polsce? I ile godzin
                        > tygodniowo pracuja i porownala Pani warunki?
                        >
                        > Droga Haniu!
                        Niezawistny sedzia powinien sumiennie i uczciwie wykonywac swoja prace,obojetnie
                        ile zarabia!Natym polega specyfika tego zawodu/przanajmniej w teorii/
                        • Gość: mn Re: Omne nimium nocet IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 20:11
                          Gość portalu: Logik napisał(a):

                          > >
                          > > Droga Haniu!
                          > Niezawistny sedzia powinien sumiennie i uczciwie wykonywac swoja prace,obojetni
                          > e
                          > ile zarabia!Natym polega specyfika tego zawodu/przanajmniej w teorii/

                          Stosowana przez "logika" metoda przekręcania sensu wypowiedzi innych dyskutantów
                          jest po prostu odrażająca. Nikt nie twierdził, że fatalne warunki
                          usprawiedliwiają tych sędziów, którzy niewłaściwie wykonują swe obowiązki.
                          Wystarczy przeczytac polemikę Hani z redą by zrozumieć, że reda czyni sedziom
                          zarzut z faktu, że warunki pracy mają złe, zaś Hania wyjaśnia jej przyczyny tego
                          stanu rzeczy.
                          Wstydź się "logiku"!!!

                          mn


          • Gość: reda mn, ja mialam pecha a sedzia es wrecz odwrotnie IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.02.02, 15:22
            Taki zbieg okolicznosci. A w ogole polscy sedziowie sa strasznie chorowici, jak
            nie zwolnienie to urlop po ciezkiej sprawiedliwej pracy
    • Gość: Piort Re: Uzasadnienie Cesarza K. w sprawie sedzi Ewy S. IP: 192.168.1.* 19.02.02, 08:51
      W Cesarskich Chinach obowiązywało takie prawo, że urzednik, który popełnił
      przestępstwo był karany o wiele surowiej niż szary obywatel. Było to genialne w
      mądrości Wschodu rozwiązanie i powinno obowiązywać we wszystkich kodeksach.
      Sędzia, który ma stać na straży praworządności powinien być szczególnie
      chroniony, ale i surowiej karany za przestępstwa. Właściwie każde popełnione
      przestępstwo powinno takiego sędziego eliminować z zawodu, a jeżeli było
      poełnione z chęci zysku, to pozbawiać całego majątku. Podobnie powinno być ze
      wszystkimi strażnikami prawa, policjantami, prokuratorami i adwokatami. Sędzia,
      który dla okupu uprowadził i zamordował w Koninie dziecko, siedzi w specjanym
      więzieniu, ma przepustki i złagodzony rygor, policjanci - rabusie odpowiadają
      jak zwykli obywatele, a zrabowane majątki czekają na aż wyjdą na wolność. Przy
      obowiązującym prawie osobom funkcyjnym wręcz opłaca się popełniać przestępstwa,
      bo są chronione urzędem, więc szansa wpadki jest mniejsza, a kara taka sama.
      • Gość: gomez Re: Uzasadnienie Cesarza K. w sprawie sedzi Ewy S. IP: *.dipool.highway.telekom.at 19.02.02, 22:19
        niech zyje cesarz.wiw lempereur

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka