kecawa
24.03.10, 16:42
Komorowski a Lebensborn
Co ukrywa Komorowski za maską dobroduszności?
Od miesięcy by nie powiedzieć od lat przyglądam się panu marszałkowi. Sprawia
wrażenie człowieka dobrodusznego, solidnego, szacownego, lecz jednocześnie nie
opuszcza mnie wrażenie, że jest to maska. Co się może za nią kryć- ambicja
groźna za moment dla Tuska? Czy może jakowaś tajemnica , skrywana
pieczołowicie za maską dobroduszności?
Ktoś zaraz mi zarzuci, że sieję niechęć, bo to kandydat mogący zagrozić
mojemu faworytowi. Może ktoś mi wypomni, że wiele razy cytowałem kalumnie w
wykonaniu Komorowskiego: dobić gadzinę ( to o PiSie) potańcówka( to o balu
zorganizowanym przez Pana Prezydenta z okazji 11 listopada) czy niestety
słynne:, jaki prezydent taki zamach.
( to o wizycie prezydenta w Gruzji)
Za wiele z tych ,,perełek” Komorowski przepraszał sugerując, że to były tylko
żarty , że gonie nie zrozumiano. Lecz czy są tylko knajackie wygłupy pana
marszałka czy coś więcej?
Ostatnio podczas debaty posunął się w tym zdecydowanie dalej, przekraczając
Rubikon, domagał się wprowadzenia de facto inżynierii społecznej. In vitro
ma być narzędziem budowy właściwego społeczeństwa. Tylko małżeństwa( może też
i spełniające pewne kryteria pary- tu nie ma jasności) wytypowane przez
instytucje państwowe(, bo kto ma to robić) mogą liczyć wg niego na
finansowanie tego zabiegu. Na czym polegać ma owe typowanie?- Można a nawet
trzeba nazwać to faszyzmem w praktyce. Wytypowana
do in vitro wg Komorowskiego rodzina(para) ma być nie tylko zdrowa, lecz ma
również zapewnić w przyszłości właściwe wychowanie. Czy ta proponowana przez
pana marszałka inżynieria społeczna nie przypomina idei Himmlera? W jego (
Himmlera) wyśnionym Państwie SS miały istnieć przecież domy (Lebensborn*), w
których zapładniane przez zdrowych SS- manów zdrowe nordyckie kobiety miały
rodzić zdrowe dzieci, którym miano pod kontrolą państwa zapewnić właściwe
wychowanie.
Panie marszałku jako siedzibę tej instytucji mającej podejmować tak jakże
ważne dla [polskiego społeczeństwa decyzje proponuję już sprawdzone w czasie
II wojny światowej polskie miasta : Bydgoszcz, Kraków, Helenów pod Łodzią
Otwock i Smoszew koło Krotoszyna. Są to miejsca niestety o dużej tradycji w
działaniach rozpoczętych już przed dziesiątkami lat przez pana poprzedników.
Czy w dobie III RP chce PO te centra reaktywować?
*Lebensborn w założeniach miał stworzyć odpowiednie warunki w sieci swoich
ośrodków do "odnowienia krwi niemieckiej" i "hodowli” nordyckiej rasy nadludzi
poprzez odpowiednią selekcję kobiet i mężczyzn przeznaczonych do rozmnażania W
okupowanej II RP istniały one w następujących miastach :Bydgoszcz, Kraków,
Helenów pod Łodzią Otwock i Smoszew koło Krotoszyna.
kecaw z miłym kwa kwa