Gość: wartburg
IP: *.b.dial.de.ignite.net
22.02.04, 13:00
Bratkowski:
"(...) ktoś musi w kraju bez owijania w bawełnę wskazać publiczności agentury
polityczne Rosji - Rydzyka, Ligę Polskich Rodzin, która z małymi wyjątkami
jest Ligą Przyjaciół Rosji oraz Leppera. Rosja była przeciw naszemu wejściu
do NATO i oni też. Rosja była przeciw naszemu wejściu do Unii Europejskiej i
oni jak za panią matką pacierz. Rosja była przeciw bazom amerykańskim w
Polsce i oni są także. Lepper na dobitek, pokpiwając z USA jako mocarstwa,
sławiąc jako mocarstwo Rosję i reklamując czary PRL, państwa bez
niepodległości. Dziś, kiedy tragedią Rosji wedle Putina okazuje się
rozwiązanie ZSRR, musi być jasne, kto kim jest w Polsce. Szalbierstwa naszych
politykierów nie usprawiedliwiają propagandy powrotu do ZSRR i półek z octem
jako jedyną ozdobą".
Przy okazji: może ojciec Rydzyk wyjaśni wreszcie, jak załatwił ze służbami
specjalnymi Rosji ów przekaźnik"
Dawno już nie czytałem czegoś powiedzianego z takim naciskiem. Myślę, że
Bratkowski może mieć rację. Rosji zawsze zależało na bałaganie w Polsce.
Osiągała w ten sposób największe korzyści. Wie to każdy historyk i może już
pora, żeby zaczęło to docierać także do opinii publicznej w kraju.
Synonimem największych zagrożeń dla państwa są dziesiaj Lepper, Rydzyk i
LPR. Może przyszła już pora, aby zdać pytanie - w czyim interesie?