Dodaj do ulubionych

Zemsta Stalina

03.04.10, 20:45
To dziwne, ale żaden z tych naszych "wielkich historyków" nie
kojarzy zbieżności pewnych faktów wiosny 1940 roku.

Otóż wtedy trwało liczenie trupów rosyjskich poległych na froncie
fińskim. Było tego ze dwieście tysięcy plus masy uzbrojenia. Stalin
musiał zadowolić się nabytkami terytorialnymi ale Finowie obronili
uzyskaną w 1918 niepodległość jako jedyni z rosyjskiej Pribałtiki.
Świat śmiał się ze Stalina.

Stalin był wściekły, paranoik dyszał żądzą zemsty. Pod ręką byli
tylko Polacy, którzy dwadzieścia lat wcześniej spuścili mu
przesławne lanie. Pewnie ktoś mu o nich przypomniał, żeby się nie
wyładował na swoich. No i stało się. Wkrótce bardzo tego żałowali.

Jak dla mnie, to klęska fińska była bezpośrednią przyczyną
zbrodniczej decyzji tego psychola.

Obserwuj wątek
    • zoil44elwer Re: Zemsta Stalina 03.04.10, 20:51
      A po II WŚ wręcz wzorcowe było współistnienie sąsiadów:CCCP i Finlandii?
      • haen1950 Re: Zemsta Stalina 03.04.10, 21:01
        Ano było. Cwani Finowie nie przyłączyli się do krucjaty Hitlera.
        Była to forma nagrody Stalina, wyraz wdzięczności.
        • x2468 Re: Zemsta Stalina 03.04.10, 21:05
          Finowie oddali sowietom Karelie.My nie chcielismy oddac nawet guzika.
        • zoil44elwer Re: Zemsta Stalina 03.04.10, 21:14
          A Mannerheim?
          • mak67 Re: Zemsta Stalina 03.04.10, 21:23
            Oj Heniu ale ci mózg wyprali w tej Po. Katyń to była zaplanowana
            akcja wykończenia polskiej inteligencji. Gdyby nie było Katynia to
            miernoty z twojej PO co najwyżej by krowy pasały. A tak mamy zamiast
            inteligencji wykształciuchów pedzonych na GW
            • x2468 Re: Zemsta Stalina 03.04.10, 23:41
              Tobie nie wyprali poniewaz masz jak to zwykle u wyznawcy Tadzika Rydzyka i
              kaczego ponozka w miejscu mozgu jakas rozowa mase.
              To ze Stalin wykonczyl polskich oficerow z zemsty za kleske pod Lwowem jest
              oczywiste.Wykonczyl rowniez sowieckich dowodzcow z Tuchaczewskim na czele za to
              ze obwinili jego,Stalina niesubordynacje za kleske w Bitwie Warszawskiej.Tak,tak
              pismatolki.Pod Radzyminem i Warszawa to byly bitwy wygrane przez Wosko Polskie a
              nie jak twierdzili tzw prawdziwi polacy "swieta panienka oslonila katolicki
              narod swoim plaszczem przed gradem sowieckich kol" "cud nad Wisla!""prawdziwy
              cud!"Stalina o malo za to nie rozstrzelano.
              • 3_oddech_kaczuchy Re: Zemsta Stalina i Strońskiego 04.04.10, 00:59
                Określenie "Cud nad Marną" wymyślone zostało we Francji dla
                upamiętnienia zwycięstwa Francuzów w bitwie nad Marną odniesionego
                latem 1914 roku. W nawiązaniu do tego przełomowego wydarzenia,
                decydującego poniekąd o losach I WŚ, 14 sierpnia 1920 r. znany
                polityk endecki Stanisław Stroński zamieścił na łamach
                Rzeczpospolitej artykuł pt. "O cudy Wisły" (1) Owo stwierdzenie
                zamienione zostało na "cud nad Wisłą" i wykorzystane przez kler
                polski do łączenia przełomu w bitwie na przedpolach Warszawy z dniem
                15 sierpnia, ważnym świętem religijnym. Zdaniem Francesca
                Tommasiniego, posła włoskiego w Polsce, w dniach owych wielkich
                wydarzeń, ów przełom w bitwie "przypisywano wstawiennictwu
                Najświętszej Marii Panny, której Święto Wniebowzięcia obchodzono 15
                sierpnia. Wypadki musiały się wydawać naprawdę cudowne tym, którzy
                nie mogli ich śledzić z bliska i nie byli wtajemniczeni w sprawy
                zakulisowe" (2) Określenie "cud nad Wisłą" zostało upowszechnione w
                całej Polsce. Endecja lansowała je dla pomniejszenia roli
                Piłsudskiego, kler katolicki - dla umocnienia kultu wiary. (3)
                ...
                Generał Weygand, ówczesny doradca szefa Sztabu Generalnego,
                o "cudzie nad Wisłą" : "Cud powiedziano. Cud, czy to znaczy
                zdarzenie, w którym objawiła się ręka Opatrzności? Nie ja będę temu
                przeczył, bo podziwiałem, w owym sierpniowym 1920 r. z jaką
                żarliwością naród polski padał na kolana w kościołach i szedł w
                procesjach po ulicach Warszawy (..)
                Lecz, jak mówią nasze stare przysłowia: pomagaj sobie, a niebo ci
                dopomoże, tak też i Polska cudownie sobie pomagała. (..)
                A potem, w czasie ciężkich przejść roku 1920, widzieliśmy, jak
                bardzo Polska sobie pomagała i jak, sprowadzona niemal do własnych
                tylko zasobów, dzięki silnej woli rządu, dowództwa, nieustannej
                odwadze i ofiarności żołnierzy, wierze wszystkich Polaków w losy
                Ojczyzny, mogła podnieść się z klęski w sposób tak prawdziwie
                niezwykły" (7)

                W dyskusji dotyczącej "Cudu nad Wisłą" za interesującą uznać można
                opinię przedstawioną przez znanego angielskiego historyka tej wojny,
                Normana Daviesa, który w książce pt. White Eagle, Red Star. The
                Polish-Soviet War, 1919-1920, w polskim jej wydaniu pt. Orzeł Biały,
                Czerwona Gwiazda. Wojna polsko-bolszewicka 1919-1920 stwierdza:
                "(..) w kraju katolickim urok tego powiedzenia był nieodparty.
                Werbalizowano klimat, którzy rozbrzmiewał ze wszystkich ambon:
                dawało wyraz wierze każdego pobożnego katolika, że ziemia wybrana
                ocalona mocą Bośką. Wiara ta zrodziła całą serię objawień, podczas
                których Czarna Madonna z Częstochowy, Święta Patronka Ojczyzny,
                schodziła z ognistej chmury nad okopami Radzymina, by porazić hordy
                bolszewickie. Teza ta miała jednak pewne konsekwencje: jeśli to Bóg
                uczynił ten cud, musiał wszak posłużyć się jakimś wysłannikiem.
                Raczej na pewno nie był to Piłsudski - towarzysz rewolucjonistów i
                socjalistów, przyjaciel Żydów i ateistów. Ostatecznie rozwiązanie
                podał hrabia Zamoyski, polski ambasador w Paryżu, narodowy demokrata
                oraz człowiek wojennego Komitetu Narodowego Dmowskiego, oficjalnie
                dziękując rządowi francuskiemu za usługi generała Weyganda. Legenda
                stała się wersją obowiązującą".(8)
                ...
                Ówczesny platfus Stanisław Stroński, wróg Piłsudskiego, sprytnie to
                hasło wykorzystał.
    • 3_oddech_kaczuchy Re: Zemstą Stalina jest jego dialektyka 03.04.10, 23:28
      obecna w genach polskich komunistów i ich potomków.
      Vide --> stalinowska, polskojęzyczna prasa.

      Zanim zaczniesz nas pouczać, jakimi drogami chadzały myśli Stalina,
      poczytaj ten tekst Młynarskiego. Możesz go nawet zanucić.
      Lżejszy i bardziej sie trzyma ziemi.

      Ech ubawi was ogromnie, w parę chwil balladka ta
      Raz w zaprzęgu szły dwa konie, szły w zaprzęgu konie dwa
      Pierwszy był to koń posłuszny, który w galop, cwał, czy trucht
      Pięknie ruszał, grzecznie ruszał na najmniejszy bata ruch
      Jupi, jupi, aj, jupi, aj, na najmniejszy bata ruch

      Za to drugi koń był hardy, nieposłuszny, pędziwiatr
      W biegu szybki, w pysku twardy, furda lejce, furda bat
      Zaś, gdy chodzi o woźnicę, który w koźle z batem tkwił
      Bardzo on to kierownicze stanowisko lubił był
      Jupi, jupi, aj, jupi, aj, stanowisko lubił był

      Ten wożnica dnia każdego myślał mrużąc ślepia złe
      Skarcę konia niegrzecznego - gotów jeszcze kopnąć mnie
      Lecz coś przecież robić muszę, albo z kozła ruszać precz
      Autorytet się mnie kruszy, autorytet ważna rzecz
      Jupi, jupi, aj, jupi, aj, autorytet ważna rzecz

      Po czym w stajni, już przy żłobie ten woźnica bat swój brał
      Brał go tęgo w dłonie obie i... grzecznego konia prał
      A do niegrzecznego mówił, strojąc głos na srogi ton:
      "Jak się będziesz draniu stawiał, to zarobisz tak jak on"
      Jupi, jupi, aj, jupi, aj, to zarobisz tak jak on

      Z tej balladki smakowitej niech popłynie morał w świat
      Gdy mieć pragnie autorytet tchórz, co w ręku trzyma bat
      Kto się stawia, ten ma z tego mimo wszystko jakiś zysk
      A kto słucha i ulega, ten najpierwszy bierze w pysk
      Jupi, jupi, aj, jupi, aj, ten najpierwszy bierze w pysk
      • zoil44elwer Re: Zemstą Stalina jest jego dialektyka 03.04.10, 23:34
        Wiela słów cudzych a mało własnych,tak to już bywo w umysłach ciasnych!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka