Dodaj do ulubionych

Szansa dla SLD

25.02.04, 10:39
Przed wyborczą klęska mógłby jeszcze SLD zrobić coś dobrego i trochę osłabić
spadek notowań. Mógłby mianowicie poprzeć poprawki Torebki do ustawy
medialnej. Ale założyłbym się, że tego nie uczyni. Ci ludzie są coraz
bardziej zastraszeni przez liberalne media, które i tak walą w nich jak w
bęben.
Obserwuj wątek
    • ayran Re: Szansa dla SLD 25.02.04, 11:17
      A któreż to poprawki masz na myśli? Tak zwaną dekoncentracyjną, która nie
      dotyczy żadnego z działających w Polsce podmiotów, czy może regulacje na temat
      zasad poboru abonamentu? Jaki jest związek którejkolwiek z nich z notowaniami
      sld?
      • basia.basia Re: Szansa dla SLD 25.02.04, 11:31
        ayran napisał:

        > A któreż to poprawki masz na myśli? Tak zwaną dekoncentracyjną, która nie
        > dotyczy żadnego z działających w Polsce podmiotów, czy może regulacje na
        temat
        > zasad poboru abonamentu? Jaki jest związek którejkolwiek z nich z notowaniami
        > sld?

        Indrisowi chodzi o to, żeby się mediom odgryżć, pokazać figę kś i Michnikowi.
        I on ma rację, że to by się elektoratowi podobało, bo przecież mało kto coś
        rozumie z całej tej walki o autopoprawkę. A najmniej on:)
        • ayran Re: Szansa dla SLD 25.02.04, 11:54
          basia.basia napisała:

          > Indrisowi chodzi o to, żeby się mediom odgryżć, pokazać figę kś i Michnikowi.
          > I on ma rację, że to by się elektoratowi podobało, bo przecież mało kto coś
          > rozumie z całej tej walki o autopoprawkę. A najmniej on:)

          Odgryźć się mediom (a właściwie tylko jednemu) można jedynie na zasadzie "teraz
          byście sobie mogli kupić Polsat ale dzisiaj już was nie stać). A jak was było
          stać, toście nie mogli kupić - aleśmy was z Włodkiem wykiwali"
      • indris Szansa dla SLD 25.02.04, 11:37
        Miałem na myśli przepisy antykoncentracyjne. Z abonamentu powinno się w ogóle
        zrezygnować i zastąpić go zasilaniem z budżetu (wbitym w podatki od większych
        dochodów). Oczywiście na takie coś SLD nie pójdzie prawie na pewno.
        Najbardziej prawdopodobna jest w SLD "ucieczka w antyklerykalizm" przy
        zachowaniu "opcji dla bogatych", co go oczywiście dorżnie. Ale zdarzają się i
        cuda...
        • ayran Re: Szansa dla SLD 25.02.04, 11:44
          indris napisał:

          > Miałem na myśli przepisy antykoncentracyjne.

          A rozumiesz istotę poprawki Jakubowskiej w tym zakresie? To wyjaśnij mi,
          dlaczego miałby się z niej ucieszyć lewicowy (jak się domyślam) elektorat? Sam
          dźwięk słowa "dekoncentracja" tak nań działa?


          > Z abonamentu powinno się w ogóle
          > zrezygnować i zastąpić go zasilaniem z budżetu (wbitym w podatki od większych
          > dochodów).

          A wiesz co proponuje p. Ola?

          > Oczywiście na takie coś SLD nie pójdzie prawie na pewno.
          > Najbardziej prawdopodobna jest w SLD "ucieczka w antyklerykalizm" przy
          > zachowaniu "opcji dla bogatych", co go oczywiście dorżnie. Ale zdarzają się i
          > cuda...

          Być może - ale tego juz poprawki Jakubowskie nie regulują.
          • indris Dlaczego miałby się ucieszyć... 25.02.04, 12:28
            ...lewicowy elektorat ? Z 2 powodów. Pierwszy, merytoryczny, że postawionoby
            jakąś zaporę prywatnym gigantom. Drugi, psychologiczny ale może ważniejszy, że
            wreszcie "im" nie ustąpiono. "Im", oznacza tu siły identyfikowane z grubsza z
            tzw "liberałami". Ucieszyłby się też być może elektorat odżegnujący się od SLD
            ale "liberałów" niecierpiący bodajże bardziej.

            P.S. W kwestii poglądów J.S. Milla na podatki znalazłem w sieci coś takiego:

            " Pokazana została także metoda, jaką posłużył się John Stuart Mill, a także
            jego następcy w uzasadnianiu progresywnego opodatkowania dochodowego "

            całość tutaj

            • ayran Re: Dlaczego miałby się ucieszyć... 25.02.04, 13:05
              indris napisał:

              > ...lewicowy elektorat ? Z 2 powodów. Pierwszy, merytoryczny, że postawionoby
              > jakąś zaporę prywatnym gigantom. Drugi, psychologiczny ale może ważniejszy,
              że
              > wreszcie "im" nie ustąpiono. "Im", oznacza tu siły identyfikowane z grubsza z
              > tzw "liberałami". Ucieszyłby się też być może elektorat odżegnujący się od
              SLD
              > ale "liberałów" niecierpiący bodajże bardziej.

              Czyli - nie ustąpiono "im", postawiono zaporę "jakąś", itp. A istota rzeczy? Że
              to nic nie zmienia w kwestii możliwości zakupu telewizji przez prawdziwych,
              niepolskich gigantów, którymi Jakubowska z Czarzastym straszą niegrzeczne
              dzieci?



              > P.S. W kwestii poglądów J.S. Milla na podatki znalazłem w sieci coś takiego:
              >
              > " Pokazana została także metoda, jaką posłużył się John Stuart Mill, a także
              > jego następcy w uzasadnianiu progresywnego opodatkowania dochodowego "
              >

              Rozumiem, że zwróciłeś uwagę na zdanie:

              "Mill proponował użycie funkcji użyteczności Bernoulliego, zgodnie z którą
              stałe procentowe zmniejszenie dochodu powoduje taką samą stratę użyteczności –
              dlatego, aby każdy poświęcał taką samą użyteczność, każdy musi płacić jednakowy
              procent swojego dochodu w podatku."

              Czy tak rozumiesz progresję podatkową?


              • indris Zapora i J.S. Mill 25.02.04, 15:14
                Przepisy antykoncentracyjne nie zapobiegłyby zakupieniu telewizji przez np.
                Murdocha, ale nie pozwoliłyby mu na zakup jednocześnie telewizji i
                ogólnopolskiej gazety. Podobnie nie mógłby kupić telewizji Springer czy Pasauer
                Neue Presse.

                Co do J. S. Milla: przyznaje się, ze nie znam zbyt dobrze jego pism, zwłaszcza
                ekonomicznych. Zacytowany przez Ciebie fragment sugeruje podatek liniowy i jest
                w niejakiej sprzeczności ze wstępem do artykułu, chyba żeby podatek progresywny
                odnieść do następców Milla a nie do niego samego. Na swoje usprawiedliwienie
                mam tylko to, że informację o J.S.M. jako pomysłodawcy podatku progresywnego
                znalazłem w sieci na jakiejś wyraźnie liberalnej stronie. Strony przypomnieć
                sobie nie mogę, ale informację zapamiętałem właśnie ze względu na jej
                paradoksalność. Altavista tej strony juz nie potrafiła odnaleźć.
                • ayran Re: Zapora i J.S. Mill 25.02.04, 15:23
                  indris napisał:

                  > Przepisy antykoncentracyjne nie zapobiegłyby zakupieniu telewizji przez np.
                  > Murdocha, ale nie pozwoliłyby mu na zakup jednocześnie telewizji i
                  > ogólnopolskiej gazety. Podobnie nie mógłby kupić telewizji Springer czy
                  Pasauer
                  >
                  > Neue Presse.

                  Murdoch nie inwestuje w prase na nieanglojezycznych rynkach, co innego
                  telewizja - kupil na przyklad 2 kanal panstowej telewizji bulgarskiej i zostal
                  liderem rynku. Springer jesli juz wchodzi w telewizje, to wylacznie w
                  przedsiebiorstwa producenckie, zreszta jego aktywnosc poza Niemcami jest
                  marginalna. Passauer Verlagsgruppe nie ma zadnych doswiadczen w TV i jest mocno
                  watliwe by chcial je zdobywac w Polsce.

                  Millowi dajmy spokoj - uwierz mi na slowo, ze to nie on wymyslil progresje
                  podatkowa.
    • zbychooo Re: Szansa dla SLD 25.02.04, 13:43
      indris napisał:

      > Przed wyborczą klęska mógłby jeszcze SLD zrobić coś dobrego i trochę osłabić
      > spadek notowań. Mógłby mianowicie poprzeć poprawki Torebki do ustawy
      > medialnej. Ale założyłbym się, że tego nie uczyni. Ci ludzie są coraz
      > bardziej zastraszeni przez liberalne media, które i tak walą w nich jak w
      > bęben.

      Stary, nie chcę cie pozbawaiać złudzeń którymi ostatnio żyjesz... wiesz co SLD
      może jeszcze pomóc - kolalicja z Unią Wolności! bo zarówno jedna, jak i druga
      partia po wyborach znajdą się poza parlamenten he, he, he........
      • basia.basia Re: Szansa dla SLD 25.02.04, 13:49
        zbychooo napisał:

        > Stary, nie chcę cie pozbawaiać złudzeń którymi ostatnio żyjesz... wiesz co
        SLD
        > może jeszcze pomóc - kolalicja z Unią Wolności! bo zarówno jedna, jak i druga
        > partia po wyborach znajdą się poza parlamenten he, he, he........

        Powiem więcej:) Miller z kumplami strasznie się ostatnio wysila,
        żeby się samozdekomunizować. Najwyraźniej mu się to uda a ja marzę
        o tym, żeby nowy sejm podjął uchwałę, że pzpr>sdrp>sld to organizacja
        przestępcza - ze wszystkimi kosekwencjami tegoż. Bo po co, do jasnej
        cholery, było powoływać Trybunał Stanu?!!!
      • indris Szansa dla SLD a złudzenia 25.02.04, 13:59
        Co do losu SLD to raczej nie mam złudzeń, co zresztą napisałem wyraźnie. Ale
        mozliwość zrobienia czegoś dobrego złudzeniem nie jest. Tak np. w sprawie
        obrony "Nicei" Miller zachował się tak jak należało, co równiez Kaczory uznały
        (za co im chwała).
    • ayran A może by tak... 25.02.04, 14:38
      ... przepisy koncentracyjne?
      Jeśli chcesz kupic telewizję, tu musisz mieć radio albo prasę o 20-procentowym
      zasięgu? Przyciągnęłoby się Murdocha do kilku podupadających dzienników, jak
      Trybuna, musiałby je sprzedawać po kosztach, żeby zdobyć duży udział w rynku,
      byłaby praca dla dziennikarzy, korektorów, składaczy. I pani Szyszkowska
      miałaby większy krąg czytelniczy. A gdyby z kolei Berlusconi chciał kupić
      telewizję, to musiałby najpierw nabyć Radio Zet, zwolnić Monikę Olejnik i
      zatrudnić Olę Jakubowską, też dziennikarkę z wieloletnim doświadczeniem i
      dobrymi kontaktami z politykami.
    • j-k tu Indris, masz moja pelna zgode. 25.02.04, 14:43
      koncentracja na polskim rynku medialnym,
      bedzie osznaczac, de facto, szybsze przejecie kontroli na tym rynku przez
      zagraniczne firmy medialne.
      Nie wrozy to nic dobrego.
      • ayran Re: tu Indris, masz moja pelna zgode. 25.02.04, 15:06
        j-k napisał:

        > koncentracja na polskim rynku medialnym,
        > bedzie osznaczac, de facto, szybsze przejecie kontroli na tym rynku przez
        > zagraniczne firmy medialne.
        > Nie wrozy to nic dobrego.

        W jaki sposób propozycje Jakubowskiej przeszkadzają w przejęciu polskiej
        telewizji przez zagraniczną firmę medialną?

        • indris Powtórzenie wyjaśnienia 25.02.04, 15:21
          Na pytanie "W jaki sposób propozycje Jakubowskiej przeszkadzają w przejęciu
          polskiej telewizji przez zagraniczną firmę medialną?"

          Odpowiedż brzmi oczywiście: w żaden, po wejściu do UE. Ale przeszkadzają
          jednoczesnym przejęciu przez jedną firmę telewizji i prasy.

          Oczywiście słowo "telewizja" oznacza tu telewizję prywatną. Telewizji
          publicznej bez kosmicznej awantury sprzedać się nie da - i bardzo dobrze.
          • ayran Re: Powtórzenie wyjaśnienia 25.02.04, 15:58
            indris napisał:

            > Odpowiedż brzmi oczywiście: w żaden, po wejściu do UE. Ale przeszkadzają
            > jednoczesnym przejęciu przez jedną firmę telewizji i prasy.

            Naprawdę? Sądzisz, że gdyby Bertelsmann chciał kupić Polsat, to państwowi
            urzędnicy potrafiliby policzyć udziały w rynku prasowym firm związanych z nim
            pośrednio i na tej podstawie ustalić rzeczywisty udział Bertelsmanna w rynku
            prasy?

            • indris Naprawdę tak sądzę 25.02.04, 16:05
              A mówiąc ściślej sądzę, że POTRAFILIBY, co nie znaczy, że obecni urzędnicy
              zrobiliby to naprawdę. Przepisy antykoncentracyjne funkcjonują przecież w
              krajach Europy Zachodniej a nawet w USA.
              • ayran Re: Naprawdę tak sądzę 25.02.04, 16:28
                indris napisał:

                > A mówiąc ściślej sądzę, że POTRAFILIBY, co nie znaczy, że obecni urzędnicy
                > zrobiliby to naprawdę. Przepisy antykoncentracyjne funkcjonują przecież w
                > krajach Europy Zachodniej a nawet w USA.

                No pewnie, że istnieją. Czarzasty nawet twierdzi, że sa kraje z takimi
                regulacjami jakich on jest zwolennikiem. Ale to półprawda, choć chwytliwa.

              • Gość: rafal Re: Naprawdę tak sądzę IP: *.proxy.aol.com 25.02.04, 16:50
                To wlasnie urzedy anty-monopolowe w USA i panstw unii rozstrzygaja o tym: czy
                przejecie firmy, koncernu doprowadza na danym rynku do monopolu.
                Rzady sie w to nie mieszaja. Jesli w Polsce nie ma takiego urzedu to powstanie,
                a Bruxela bedzie sprawdzala jego skutecznosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka