koballt
13.04.10, 19:57
W.Eichelberger Psycholog - W tym samolocie większość osób miała
bardzo negatywny elektorat i byli to ludzie, którzy byli oględnie
mówiąc, przedmiotem krytyki mediów i ludzi. Często bardzo ostrej,
bezpardonowej i niegodnej. W tej atmosferze, w której próbujemy
przeżywać tę tragedię, w wielu ludziach pojawia się poczucie winy.
Zwłaszcza, że teraz wszyscy ci, którzy byli w tym samolocie nagle
awansują do jakiegoś panteonu narodowego. To jest zderzenie
niefortunne dla wielu. Poczucie winy może być uzasadnione dla wielu,
którzy nadużywali krytyki.
Nie wolno popadać w przesadę. Nikt nie mówił wcześniej o Lechu
Kaczyńskim w kategoriach "wielki mąż stanu". W obliczu tej tragedii
te słowa przychodzą do głowy wielu ludziom. Dlaczego tylko nikt
wcześniej nie zauważył tego, że to był mąż stanu? Czy jesteśmy
hipokrytami? To są ważne pytania, które każdy z osobna musi sobie
zadać.