1.palnick1
23.04.10, 00:11
Jeszcze kilka lat temu... gdyby ktoś mi powiedział, że będę głosował
na Lecha Kaczyńskiego i wspierał rząd Jarosława, uznałbym go za
niespełna rozumu.
Ja, ateista i rydzykofob, miłośnik wolności obywatelskich i
antyklerykał :)?
Ostatnio znów dużo o tym myślałem. Dlaczego dokonałem takich
wyborów? Wydaje mi się, że bliskie są mi opcje w których człowiek i
jego szeroko rozumiana godność jest jedynym powodem wszelkich
zabiegów gospodarczych, społecznych i politycznych.
Dziś jesteśmy w przededniu wyborów prezydenckich, które albo
spowodują odrodzenie pomyślności i godności obywateli albo wydadzą
nasz kraj na pastwę korporacji, Rychów i poniżenia na arenie
międzynarodowej.
Uważam, że osią sporu który ma miejsce w naszej Ojczyźnie jest rola
i zadania państwa w życiu obywateli.
W Polsce egzemplifikacją "dylematu" czy państwo służyć ma
obywatelom, czy biznesowi jest spór pomiędzy PiS a PO.
W wielkim uproszczeniu, PO uważa, że zadaniem państwa jest
wspieranie firm poprzez umożliwianie im coraz większych zysków, bez
specjalnej dbałości o zasilanie przez nie budżetu. W rezultacie
firmy bogacą się jeszcze bardziej, nie tworzą nowych miejsc pracy a
kusy budżet powoduje, ze państwo tnie wydatki na edukację, służbę
zdrowia, infrastrukturę, pomoc społeczną.....Na wszystkie istotne
potrzeby społeczne. Tym samym państwo unika wykonywania
swoich podstawowych obowiązków stawiając pod znakiem zapytania sens
utrzymywania swojej kosztownej struktury. Ostatnio PO zredukowało
naszą armię do liczby kibiców na jednym meczu Barcelony. PO
zawłaszcza instytucje które za czasów PiS-u miały zagwarantowaną
niezależność od władzy wykonawczej. Są to CBA, media publiczne, IPN
i NBP.
PiS natomiast uważa, że należy tworzyć sprzyjające warunki dla
rozwoju kraju, ale z rezultatów wzrostu MUSZĄ korzystać WSZYSCY
obywatele. Państwo według ich wizji ma obowiązek wykonywać zadania
dla których jego agendy zostały powołane do życia. Nie ma to nic
wspólnego z bezmyślnym trwonieniem dorobku narodu. Wręcz przeciwnie,
to obywatele maja być beneficjentami wzrostu gospodarczego. Rolą
państwa jest zadbanie aby wypracowany dochód narodowy był dzielony
sprawiedliwie a jest to niezwykle istotny element zapobiegania
groźnemu rozwarstwianiu się poziomu życia Polaków oraz narastającemu
buntowi lub rezygnacji milionów "wykluczonych" przez niewidzialna
rękę rynku.
Zadania jakie stawia przed sobą PiS wymagać będą tytanicznego
wysiłku, żelaznej konsekwencji i wielkiej uczciwości. Zadanie to
będzie tym trudniejsze, że niechęć części mediów do tego rodzaju
programu jest aż nazbyt widoczna i wszechobecna.
Życzę więc jak najlepiej Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego partii.
Polska wymaga uporządkowania, właściwie w każdej dziedzinie. To
warunek istnienia silnego ale i przyjaznego obywatelom państwa. To
również fundament pomyślnego rozwoju naszej gospodarki i budowy
rzeczywistego znaczenia Polski na arenie międzynarodowej.
Niech im w tym pomaga nawet ten ich bóg a na pewno każdy Polak.
Make PiS not war!!!