olga_w_ogrodzie
13.05.10, 20:17
nie bardzo mogę pojąć, jak inteligentni ludzie, a przecież i takich
zapewne w PiS nie brakuje, mogą uwierzyć, iż ludzie z ich partii i
prezes Kaczyński mogli w trybie natychmiastowym zmienić swoje
poglądy i sami się diametralnie zmienili.
16.marzec, 2010 r.
„ Paweł Poncyljusz w rozmowie z "Przekrojem" zapewnia, że nie chce
odejść z PiS-u i nie spodziewa się usunięcia z partii,
ponieważ "każdy w PiS może mieć swoje poglądy". Zdaniem Poncyljusza
PiS po 2007 roku przyjęło niewłaściwą strategię. - Jarosław
Kaczyński proponował, że idziemy ostrzej, że musimy twardo traktować
rząd. I w pewnym sensie na tym polegliśmy. I tak, jak w 2007 roku
różnica między PiS a PO wynosiła 10 procent, tak dzisiaj ta różnica
to ok. 20 procent - tłumaczy Poncyljusz.
/…/
Poseł żałuje również, że jego partia znów odeszła od deklarowanej
przez Jarosława Kaczyńskiego kilka miesięcy temu polityki pokoju.
/…/
Poncyljusz wywołał zamieszanie po Kongresie PiS umieszczając w
serwisie Twitter, krótki wpis zakończony słowami "szkoda PiS".
Następnego dnia w RMF FM Poncyljusz skrytykował partię za to, że
nikt nie rywalizował z Jarosławem Kaczyńskim o fotel prezesa PiS-u.
Wcześniej namawiał Jarosława Kaczyńskiego do przyjęcia tytułu
honorowego prezesa partii i udania się "do Sulejówka".
www.wprost.pl/ar/189749/Poncyljusz-Jaroslaw-Kaczynski-sie-pomylil/