Dodaj do ulubionych

Zamieszanie z dowodami osobistymi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 02:13
Dobry skaner Plustek kosztuje już od 200 zł. O co więc chodzi? Czy urzędy
muszą mieć high-tech Agfy albo HP za 1,5 tys.??? Chyba, że ktoś po godzinach
na nich chałturzy...
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.core.lanet.net.pl 06.03.04, 03:20
      Wyeksploatowane skanery??? Od czego??? Jak???
      Polska jest żałosnym krajem. 40mln polakow przez
      4 000 daje 10 000 skanow. To nie wiele. Ale dopiero nikły procent
      polakow ma nowe dowody, a moje szacowanie bierze pod uwage wiecej
      ludzi, niz mieszka w Polsce (razem z niemowlakami, przedszkolakami,
      i starszymi dziecmi). Toż to jakaś parodia. Właśnie dostałem kolejny
      argument, do bogatej już kolekcji, żeby z tego kraju spierdalać.
      • Gość: Hakore Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.hakore.com 06.03.04, 03:35
        To spierdalaj.
        • Gość: ja Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.core.lanet.net.pl 06.03.04, 04:01
          Właśnie ze Sztokholmu przyjechałem. I zastanawiam się czy tam nie wrócic. Przynajmnije będę wiedział, że moje wysokie podatki się nie marnują. Chyba jednak będę spierdalał.
          • Gość: max Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.sympatico.ca 06.03.04, 04:39
            no nie, poczekaj; naprawia skanery i bedziesz znowu wracal?
            • Gość: ja Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.core.lanet.net.pl 06.03.04, 04:55
              Naprawią skanery, a potem będzie kolejna komisja śledcza, bo naprawa kosztowała więcej niż wymiana... :(
              Przestaje wierzyć w uczciwość w Polsce.
    • Gość: JArek Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 81.21.194.* 06.03.04, 05:00
      w Polsce jest 2489 gmin. Jesli trzeba wymienic wszystkie skanery i przyjmujac
      ze w kazdej gminie, czy to jakiejsc pipidowce, czy duzym miescie trzeba
      wymienic wszystkie a sa ich srednio 4, to na jeden skaner przypada 1607 zl.
      I to jest najbardziej po.je.ba.na rzecz, bo w krakowie sa 4 stanowiska ze
      skanerami, a w wiekszosci gmin po jednym, czyli jeden taki skaner kosztuje
      grubo ponad 2 tysiace, gdzie cala jego funkcja jest skanowanie zdjecia w
      rozdzielczosci 72 dpi. Ktos zarabia na tym pewnie 500% i to jest PARANOJA
      • Gość: Jarek Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 81.21.194.* 06.03.04, 05:03
        sorry z tymi 500 procentami to przegialem :)
        Teraz skaner kosztuje okolo 200 zl, to wychodzi ze to ponad 1000%, hehehe
      • Gość: rafal Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.proxy.aol.com 06.03.04, 05:13
        To jest paranoja totalna czyli MODEL POLSKI.
        Wymiana dowodow w panstwach 60-80 milionowych zajmuje sie z reguly JEDNA firma.
        Po co im pozniej tak drogie skanery i w takiej ilosci?
        Czy w tym panstwie wszystko musi sie spierdolic od podstaw?
        Mozna to zlecic powaznej firmie z oplata kilkakrotnie nizsza?
        W tym kraju jest WSZYSTKO pojebane.
        • Gość: ja Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.core.lanet.net.pl 06.03.04, 15:08
          Chyba HP dostarczało i serwisowało sprzęt. Chyba to poważna firma. Tak przynajmniej dotąd myślałem...
          • Gość: rafal Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.proxy.aol.com 06.03.04, 16:53
            HP byc moze sprzedaje taniej produkty, ale zarabia glownie na bardzo drogim
            servisie, czesciach zamiennych, produktach potrzebnych do eksploatacji(patrony
            itd.), zawyzanych oplatach w przeprowadzanych kursach dla obslugi ich produktow.
            Kontrakt z nimi nalezy gruntownie przygotowac.
      • Gość: ktos tam Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 62.233.238.* 08.03.04, 10:02
        A wzioles pod uwage ze kupujac skaner w sklepie nie masz pomocy technicznej -
        obslugi na miejscu z wymiana itd. ?

        Koszt takiego skanera to koszty urzadzenia + calej jego obslugi.. poczawszy
        odpomocy dla urzytkownikow a skonczywszy ma ludziach ktorzy jezdza po calej
        polsce i wymieniaja te urzadzenia...
    • Gość: Ewcia Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 5.5D* / *.wp.shawcable.net 06.03.04, 05:28
      A zydowstwo dalej ma biznes,sprzedali wam stare graty,a teraz sie martwcie,czy
      Polacy sie nigdy nie naucza tej starej formulki???- "Umiesz liczyc?!?!- Licz na
      siebie",to takie proste,bo w Polsce madrych ludzi nie brakuje,wykorzystajmy
      ICH,a nie wysylajmy na uslugi innych i korzystania z ich madrasci,POLSKO OBUDZ
      SIE!!!!!a historia jak zwykle lubi sie powtarzac,jak za komuny,chyba nic sie
      nie nauczyli,a moze tak wygodniej,ze ktos zeruje na innych madrosci,a potem
      placi"groszowki" zarabiajac miliony,POLACY OUDZCIE SIE TO TYLKO DLA WASZEGO
      DOBRA I DOCENCIE SIE JAJKO WARTOSCIOWY NAROD,NIE UGINAJCIE SIE,MACIE DUZO DO
      POKAZANIA I PRZEKAZANIA",mam ciagle nadzieje,ze MOJ kochany Kraj,z ktorego mnie
      wygnano,jeszcze pokarze na co nas stac,POLACY TRZYMAJCI SIE RAZEM!!!!!,Ewcia
      • Gość: Antypizdziel Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.dialup.eol.ca 06.03.04, 06:07
        A kto cie sciero Ewcio trzyma w zydowskiej Kanadzie? Wypierdalaj glupia pizdo
        do kuchanej lojcyzny
        • Gość: anty-antypi.zdziel Anty.....iel - zniknij - NA ZAWSZE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.03.04, 10:49
        • Gość: AIRWALK TO TY JESTES POLAKIEM? IP: *.adslplus.ch 06.03.04, 14:23
          POWIEM CI KIM JESTES: GLUPIM POLACZKIEM KTORY MA KOMPLEKSY
    • Gość: wojo Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 06.03.04, 05:34
      Jest tyle sprawdzonych na swiecie systemow...Dlaczego znowu ktos (duren) musial
      wymyslec cos innego...

      Juz sam pomysl - kurier z Warszawy - zakrawa na smiech. Nie prosciej, zeby
      gmina robila dowody? Duzo mozna pisac, durnie zawsze wygraja...

      Moze kolega Lepper ma jakism pomysl. Moze trzeba zabrac pieniadze z rezerw
      walutowych i kupic nowe skanery...
    • Gość: Harry Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 213.180.232.* 06.03.04, 06:09
      Skad w kraju gdzie jest 37 mln obywateli jest 34 mln dow. os. do wymiany, od
      ilu lat daja dowód
    • Gość: Waldemar Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.03.04, 06:29
      System juz w ubiegłym roku nie działal sprawnie.Czekałem na swój dowód prawie 3
      miesiące, mimo że załatwialem wszystko w miescowości w której sie urodziłem i
      nie było żadnych problemów ze sprawdzeniem dokumentów. Ci , którzy musieli
      czekac na potwierdzenie swoich dokumentów z inych urzędów, czekali jeszze
      dłużej.
    • Gość: Marek Re:W niektórych krajach uchodzących za IP: *.olkusz.sdi.tpnet.pl 06.03.04, 06:54
      barbarzyńskie, jeszcze nie tak dawno, nowy minister siadywał w rządzie na
      fotelu obitym skórą jego skorumpowanego poprzednika.
      Wspaniała metoda wychowawcza. Gdybyż tak u nas coś takiego wprowadzić....
      Na pewno by się poprawiło,choć obecnie bylibyśmy potentatem w produkcji mebli
      tapicerowanych.
      • Gość: raz Re:a moze wystarczyla by, byla trwala kamera IP: *.camden.sch.uk / 212.85.13.* 06.03.04, 07:20
        20milionow x 30zl=600 milionow podatku pod pretekstem
        wymiany dowodow -zbednych w wielu krajach
        15milionow x80zl za prawo jazdy= 1,200 okragly miliardzik podatku

        gdyby polacy rzadzili na sacharze beduinom zabraklo by piasku

        glosujcie dalej na mullerow , zyty , borowskich-bergmanow
        czytajcie nie michnika trybune i wprost
        a bedziecie zadoooowwooooleniiiiii -jak w kabarecie
    • Gość: Rober Re: Nie ktos musi na tym zarobić . IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl / *.sulechow.sdi.tpnet.pl 06.03.04, 07:49
      poco kupić dobry sprzet za 400 zł jak mozna cacko za 1,5 tys. - TYLKO PO CO -
      bo to jest mozliwość opchnięcia towaru którego zwykły Polak nigdy nie kupi więc
      najlepiej wcisnąc je państwu - ciekawe jakich oni maja tam informatyków.
    • Gość: AIRWALK PO CO WYMIANA? IP: *.adslplus.ch 06.03.04, 08:29
      PRZEDE WSZYSTKIM PYTAM SIE TYCH URZEDASOW PO CO WOGOLE WYMIENIAC DO.? W
      NIEMCZECH NP. JAK SIE PRZEPROWADZA OSOBA TO W NOWYM URZEDZIE MELDUNKOWYM NA
      ODWROCIE PRZYKLEJAJA SPECJALNA NAKLEJKE (NIE DO PODROBIENIA) Z NOWYM ADRESEM. A
      W POLSCE TRZEBA WYMIENIC CALY DOWOD ZA CHYBA 40 PLN? PO CO? GLUPIA TA POLSKA I
      TE URZEDASY I TZW. POLITYCY
    • Gość: Jasio Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.proxy.aol.com 06.03.04, 08:34
      Po po trzech latach sprzet zaczal sie psuc.........
      Nie ma kto tego sprzetu naprawiac....................

      Kochani. A jaki jest okres amortyzacji przetu elektronicznego. W szanujacyh sie
      krajach TRZY LATA. A co to znaczy???? A znaczy to mniej wiecej tyle, ze
      komputery, drukarki, skanery i.....cale to elektroniczne badziewie wymieniac
      nalezy co trzy lata. Tak to nalezy kalkulowac w budzecie....
      Sprzetu w zasadzie sie nie naprawia, bo nowy kosztuje taniej niz diagnostyka,
      robocizna i podzespoly. Taka jest naga prawda.
      Poza tym pani Ziutka w Urzedzie chce byc bardzo oszczedna i szanowac sprzet.
      Wylacza wiec te komputery i skanery kazdego popoludnia, kiedy idzie do domu.
      I Pan Kierownik ja za to chwali.....
      Nic gorszego robic nie mozna. Sprzetu elektronicznego nie nalezy wylaczac. Nie
      nalezy go wylaczac, bo kiedy pracuje, to sie troche grzeje.... A jak sie grzeje
      to obniza sie wilgotnosc powietrza. A nie ma gorszej rzeczy niz wilgoc w
      powietrzu dla elektroniki. Poza tym przy wlaczaniu pojawiaja sie silne prady,
      kture psuja urzadzenia w znacznie wiekrzym stopniu, niz ciagla praca.
      Pozdrawiam
    • Gość: mk Mialo byc jak nigdy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 09:06
      ...wyszlo jak zawsze. znowu ktos wzial w lape.
    • Gość: JB Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.03.04, 09:13
      Jak coś jest najtańsze to na pewno nie jest dobre. Daj spokój z Plustekiem. Przyjmijmy że 500 zł to rozsądna cena za skaner który ma być używany ciągle. Plustek może byłby i dobry, jakby stał w domu i robił jeden skan na tydzień.
    • Gość: karolek66 Re: A ja mysłałe,żę Polska ma 38 mln mieszkańców IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.04, 09:13
      Do wymiany 34 mln dowodów osobistych? Tylko 4 mln Polaków ma poniżej 18 lat?
      To jest Robota dla CBŚ !
      • Gość: nowa Re: A ja mysłałe,żę Polska ma 38 mln mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 09:53
        Dobrze myslałeś, te 4 miliony juz zdążyły wymienić dowody
      • Gość: J. Re: A ja mysłałe,żę Polska ma 38 mln mieszkańców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 10:40
        Co ci z CBŚ mieli by zrobić? Dzieci? Ja też potrafię !!! A jak!!!
    • Gość: Sceptyk Bo sam system jest chory. IP: *.local2.pl / 80.51.255.* 06.03.04, 09:25
      Po co około 2500 miejsc gdzie skanuje sie dane, jesli wystarczyłoby po jednym w
      każdym województwie. Wnioski składa sie w formie papierowej i tam by je
      przesyłano. Teraz jest tak że każda gmina skanuje dokumenty i wysyła droga
      elektroniczną do Warszawy. Stamtąd gotowe dowody przychodzą do właściwej
      komendy powiatowej policji skąd gminy je odbierają. Wiadomo że im bardziej
      rozbudowany system to tym większe prawdopodobieństwo awarii. Dla potencjalnych
      krytyków SLD dodam że ten system wymyslono i wprowadzono jeszcze za Buzka.
      • Gość: atd@inetia.pl Re: Bo sam system jest chory. IP: *.telkonet.pl / 81.210.110.* 06.03.04, 13:30
        Efektywny, tani oraz bezbledny przeplyw danych jest podstawa kazdego systemu
        informatycznego. Zwlaszcza w Administracji Panstwowej, ktorej agendy sa z
        zalozenia umieszczone geograficznie w przestrzeni dwuwymiarowej. Nie ma
        znaczenia ilosc gmin, powiatow czy wojewodztw w systemie ktory jest sensownie
        zaprojektowany oraz zoptymalizowany. Druty telefoniczne, polaczenia radiowe
        (komorkowe) wykonaja dla nas brudna robote tak czy inaczej. System dowodow i
        paszportow wykorzystuje zreszta nie najtansza opcje (komórkową Idea zresztą).
        Nawet gdyby to zaprojektowac jak za krola cwieczka, wykorzystujac hierarchiczna
        strukture przesylania a potem dostepu/obrobki oraz magazynowania/archiwizowania
        danych wystarczyloby pare serwerow w wojewodzkich oddzialach, z dostepem
        wlasciwy powiat, wreszcie gmina. Przy niekorzystnych uwarunkowaniach w chwili
        obecnej nawet dziecko moze przewidziec, ze np 1000 transakcji w danej chwili
        moze nie byc obsluzonych z takiego czy innego wzgledu przez centrale w W-wie.
        Ale z 16 transakcjami typu Wojewodztwo - Warszawa nie powinno byc najmniejszych
        problemow. Zreszta sprawdzone systemy pracuja na calym swiecie. Po co wylamywac
        already opened door? Wystarczy tylko podpatrzec, zapoznac sie z systemem i
        niekoniecznie plagiatowac. Czyli otworzyc drzwi i zrobic podobny system!!!
    • Gość: sv Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 130.236.20.* 06.03.04, 10:14
      Nieznośny jest ten brak wyobraźni urzędników, którzy niczego nie są w stanie
      przewidzieć (ani obliczyć) za okres dłuzszy niz 1 miesiąc. Nieznośny jest
      równiez brak odpowiedzialności za podejmowane decyzje i podpisowane umowy.
      Moze czas zatrudnić w wyższych urzędach choć jednego człowieka z zaliczoną
      matematyką na poziomie gimnazjum albo po prostu wróżkę.
      • Gość: atd@inetia.pl Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.telkonet.pl / 81.210.110.* 06.03.04, 13:12
        Prosze mi pokazac w Polsce w miare niezaleznego Informatyka pracujacego zgodnie
        ze swiatowymi standartami w tej dziedzinie. Watpie czy ktokolwiek jest w stanie
        przelamac marazm oraz ubóstwo myslowe prezesow odpowiedzialnych za
        informatyzacje swych firm oraz urzedow. Wprowadzanie nowych technologii oraz
        potanianie systemow informatycznych z korzyscia dla uzytkownikow. Z korzyscia
        dla nas wszystkich. Przykladow moznaby podawac tysiace. Jednym z nich, ktory
        mnie zszokowal kilka lat temu najbardziej, byl pomysl przeglosowany zreszta
        przez Sejm o ilosc cyfr tworzacych konto bankowe w RP (razem 26 z dwoma
        minusami). Niebywale. Kto z ludzi rozsadnie myslacych sluchal wowczas chociazby
        slow krytyki ze strony srodowiska informatycznego, ze jest to swoisty sposob
        mataczenia oraz wychodzenia przed orkiestre. Przeciez juz uczen z matematyka na
        poziomie gimnazjum wie, ze musialoby na swiecie zyc w naszej terazniejszosci 10
        razy wiecej, musieliby zyc 10 razy dluzej oraz wszystkich podmiotow
        gospodarczych musialoby byc 10 razy wiecej, zeby kazdy digit mogl byc
        efektywnie wykorzystany. Kazde dziecko wie, ze jedna cyfra (digit) to jest
        inaczej 1 character czyli byte. 10 bytow wiecej w numerze, ktory sie powtarza
        miliony razy w tysiacach systemow informatycznych, stwarza niepowtarzalna
        szanse jezeli nie na spowolnienie dzialania systemu, to na pewno pojemnosciowy
        rozrost baz danych systemow ktore pozniej beda o setki Megabytow wieksze jezeli
        nie Gigabytow. Po co? Bo Prezes powiedzial...

        • Gość: ja Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.core.lanet.net.pl 06.03.04, 16:46
          byte i character to nie to samo. Ale to mało istotny szczegół.
          Dyski aktualnie są tanie i dość szybkie, więc te większa ilość składowanych
          danych nikomu nie przeszkadza. Większym problemem jest to, że większość
          systemów kupionych przez państwo za wielkie pieniądze nie działa. Informaty-
          zacja ma być inwestycją, która zwróci się dzięki zredukowaniu kosztów
          administracji i poprawie działania urzędów państwowych. Tymczasem jest
          odwrotnie. Zdolnych informatyków jest w Polsce
          w cholerę i jeszcze trochę. Niestety firmy informatyczne zarządzane są
          przez osoby nie mające o informatyce pojęcia. Kontrakty podpisywane są
          na kortach tenisowych w Sopocie, a nie skutkiem przetargu. Dodatkowo
          wielu dobrych informatyków słabo mówi po angielsku (bo nie gadają, tylko
          czytają artykuły i dokumentacje pisane informatycznym żargonem), a kadrowcy
          ekonomiści usłyszeli gdzieś kiedyś, że każdy nowy pracownik musi biegle
          mówić po angielsku, tymczasem nikt nie sprawdza tego, jak informatyk rozumie
          angielskie teksty. W efekcie pracę mają półgłówki po szkółkach pseudo-
          informatycznych i trzymiesięcznym myciu garów w USA.
          • Gość: atd@inetia.pl Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.telkonet.pl / 81.210.110.* 07.03.04, 10:55
            Piszesz:
            > byte i character to nie to samo

            Jezeli chodzi o character czlowieka- to masz racje. Litera "A" np reprezentuje
            variable typu 'character' albo 'character string', ktora to zmienna (variable)
            zajmuje pojemnosc 1-go byte w pamieci komputera. Dlatego uzywam Character i
            Byte jako jedno i drugie. Zamiennie. Myslac o character variable mam na mysli 1
            byte of memory storage i odwrotnie. Dla niezorientowanych dodam, ze jest to
            rowniez jednoznaczne (pod wzgledem zajetosci pamieci) z <short integer>, czyli
            z liczba calkowita z przedzialu -128 do +127. <byte> rownoznaczny jest w
            zasadzie z <unsigned byte> (ale sie tego sformulowania nie uzywa) or <unsigned
            short integer> jako ze przedstawia (byte w ASCII standardzie) liczbe naturalna
            od 0 do 255. Wszystko to zajmuje w komputerze 1 byte pamieci. Dlatego tez uzywa
            sie zamiennie (w przypadku zmiennej typu character) powiedzenia 'ASCII
            character'. W wiekszosci systemow bankowych numery kont przetwarzane sa jako
            character or string variables, dlatego tez dluzszy numer (a nie wiekszy numer)
            konta rownoznaczny jest z wieksza zajetoscia pamieci komputera.

            Piszesz:
            >Dyski aktualnie są tanie i dość szybkie, więc te większa ilość składowanych
            danych nikomu nie przeszkadza.

            Odpowiadam: I tak i nie...
            Komplikacje z duzymi numerami kont, nie tyle powoduja wieksza zajetosc pamieci,
            co komplikuja algorytmy zwiazane z ich przetwarzaniem. Wyszukiwaniem,
            sortowaniem, porownywaniem etc. To co mogloby zajac powiedzmy 10 transakcji
            przy przetwarzaniu danych, zajmie w efekcie 2 razy tyle, lub jeszcze wiecej
            czasu. To z kolei powoduje implikacje sprzetowe, dostepowe a nie tylko
            pamieciowe. Chociaz i pamiec zewnetrzna jest wazna, bo czas dostepu do niej
            jest tez jednym z parametrow koncowych. Poza tym sam numer w czasie
            przetwarzania znajduje sie w pamieci stalej (RAM) komputera, a te mimo wszystko
            nie moga byc powiekszane w nieskonczonosc, chociaz serwery z pamieciami rzedu
            powiedzmy kilku Gbytow nie naleza juz dzisiaj do rzadkosci.

            Piszesz:
            > Większym problemem jest to, że większość
            > systemów kupionych przez państwo za wielkie pieniądze nie działa. Informaty-
            > zacja ma być inwestycją, która zwróci się dzięki zredukowaniu kosztów
            > administracji i poprawie działania urzędów państwowych. Tymczasem jest
            > odwrotnie. Zdolnych informatyków jest w Polsce
            > w cholerę i jeszcze trochę. Niestety firmy informatyczne zarządzane są
            > przez osoby nie mające o informatyce pojęcia. Kontrakty podpisywane są
            > na kortach tenisowych w Sopocie, a nie skutkiem przetargu. Dodatkowo
            > wielu dobrych informatyków słabo mówi po angielsku (bo nie gadają, tylko
            > czytają artykuły i dokumentacje pisane informatycznym żargonem), a kadrowcy
            > ekonomiści usłyszeli gdzieś kiedyś, że każdy nowy pracownik musi biegle
            > mówić po angielsku, tymczasem nikt nie sprawdza tego, jak informatyk rozumie
            > angielskie teksty. W efekcie pracę mają półgłówki po szkółkach pseudo-
            > informatycznych i trzymiesięcznym myciu garów w USA.

            I tu sie zgadzam ze wszystkim co napisales.

        • Gość: Łukasz Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 62.233.233.* 06.03.04, 16:46
          Dobrze mówisz - sam się zastanawiałem nad tym, a oni to oczywiście wszystko
          zwalają na czarnego luda, czyli tradycyjnie: "musimy dostosować się do UE" i
          jak zwykle to wierutne kłamstwo. Ciekawe, czemu w Niemczech czy Francji numery
          kont są znacznie krótsze, he?

          olczyki(na)hot(dot)pl
    • Gość: Jerzy Umiejętność nie przewidywania przyszłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 10:36
      Przecież to jakaś bzdura. Nikt wcześniej nie zaczął szukać serwisu do tego
      systemu choćby przez zebranie ofert? Każda normalnie działająca firma nie czeka
      aż skończy się umowa, tylko dużo wcześniej szuka tańszych, lepszych ofert. Gdy
      znajdzie coś atrakcyjnego podpisuje kolejną umowę. Tak się dzieje w normalnych
      firmach, gdzie patrzy się na wydatki racjonalnie. Niestety instytucje rządowe
      nie mają tego we krwi. Tacy tam pracują ludzie. Nikt ich nie nauczył
      oszczędności, która jest na pierwszym miejscu w każdej prywatnej firmie. Są
      firmy w których wybuchają awantury o zbędnie zapaloną żarówkę czy wyrzuconą nie
      zapisaną w całości kartkę. W prywatnej firmie brak oszczędności i nie myślenie
      o kosztach odbija się na pracownikach firmy. W instytucjach rządowych nie
      myślenie o kosztach odbija się na obywatelach państwa. Instytucje rządowe
      powołane są żeby ułatwić życie obywatelom a działają przeciw obywatelom.
      Oczywiście czym niższy urząd tym większe oszczędności bo góra, która zapewnia
      sobie prawo decyzji o wszystkim nie chce, bo nie potrafi oszczędzać. Może ktoś
      weźmie się za naprawę myślenia na samej górze t.j. w ministerstwach i ich
      departamentach? Tu można się dopiero popisać i zabłysnąć. A jaki potem będzie
      szacunek wśród obywateli.
      Tylko czy znajdzie się taki kto porzuci walkę o własne interesy na rzecz
      ciężkiej pracy z niezliczoną ilością wrogów, pracowników tych instytucji. Jest
      taki bohater?
    • Gość: svan 7milionów firm (nie 4000) co miesiąc wysyła dane d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 11:38
      o ZUS przez internet i jakoś nic im się nie psuje. To pracownica, która całe
      swoje urzędnicze życie piła tylko kawę lub rozwiązywała krzyżówki, jest gówno
      warta i nie przygotowana do obsługi tego sprzętu. Mówi się: daj małpie zegarek,
      to go kłonicą będzie nakręcać.
      • Gość: atd@inetia.pl Re: 7milionów firm (nie 4000) co miesiąc wysyła d IP: *.telkonet.pl / 81.210.110.* 06.03.04, 12:17
        Nie masz racji. Akurat przyklad ZUS'u nie jest najlepszy poniewaz caly ten
        system, ktory powstawal przez 15 lat i kosztowal podatnika prawdopodobnie 15
        miliardow PLN (tak!) jest kuriozum na skale swiatowa oraz zrodlem tego, ze
        wlasciciel Prokom'u stal sie najbogatszym Polakiem. Zly przyklad.

        Starajac sie o prace Informatyka dla lokalnego MOPS'u dowiedzialem sie, ze
        pracownicy tejze instytucji nie chca korzystac z wielomilionowego systemu
        ewidencji ludzi podlegajacych opiece spolecznej (ComputerLand'u?) tylko
        dlatego, ze ten zeby zawyzyc koszty systemu wyposazyl go w setki menu's,
        pojawiacych sie jedno po drugim czy trzeba czy nie. Rezultat jest taki, ze
        system jest ale rozdety do mozliwosci i wlasnie z tej prostej przyczyny
        pracownicy nie chcieli z niego korzystac. Ale teraz musza, bo wchodzimy do UE i
        podstawowym zadaniem bedzie przesylani sprawozdawczosci statystycznej do
        nastepnego w hierarchii urzedu...
    • Gość: Tomek Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.it / 62.233.189.* 06.03.04, 11:41
      Trzeba było zatrudnić przy przetargach kogoś, kto choć odrobinkę orientuje się
      w rynku IT. Każde dziecko wie, że HP zarabia głównie na serwisie i
      komponentach, a jego umowy zawierają odpowiednie klauzule.
      Oczywiście istnieją zamienniki, które pozwalają zmniejszyć koszty
      eksploatacyjne o co najmniej 50%... tylko trzeba wiedzieć jak.
      Jakość wydawanych dokumentów (m.in. fotografii, skanów itp.) wskazuje na to, że
      wymagania Państwa Polskiego w tej dziedzinie nie są zbyt duże.
      Skąd więc problem?
      - Z niekompetencji urzędników!
      Tomek
      • Gość: atd@inetia.pl Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.telkonet.pl / 81.210.110.* 06.03.04, 12:45
        Przetarg ogloszony w 2000 zostal wygrany przez Drukarnie Skarbowa razem z mala
        firma wegierska (ktora dostarczyla Hi-Tech technologie drukowania bez
        mozliwosci podrobienia drukow) I wszystko dzialalo tak jak trzeba dopoki nowa
        ekipa nie objela rzadow. Wegrzy byli dobrzy w tym co robili i wczesniej
        sprawdzeni do ostatniej suchej nitki przez bezpieke i wywiad. Zreszta na czele
        firmy wegierskiej stal ichni as wywiadu general (w stanie spoczynku) Toth znany
        wszystkim w tym businessie. Caly przetarg kosztowal ponad miliard. Z nieznanych
        przyczyn obecny rzad przegonil Wegrow a ich miejsce zajela firma zajamujaca sie
        technologiami światłowodowymi z Białegostoku. System sie sypie z prozaicznych
        przyczyn. Przypadkowo system dzialal na poczatku bo: mala ilosc petentow,
        nadludzka praca Wegrow, wielkie pieniadze z przetargu jakos tam mobilizowaly
        wszystkich po kolei. Teraz wychodza PODSTAWOWE bledy systemu. Brak kamery
        cyfrowej np zamiast drogiego skanera jest jedną z krotkowzrocznosci systemu.
        Drogi sprzet HP czyli workstation czy serwer za 10tys zamiast za 1tys to
        nastepny. Etc. Etc
    • Gość: atd@inetia.pl Z punktu widzenia Informatyka IP: *.telkonet.pl / 81.210.110.* 06.03.04, 11:56
      Gdyby w tym smutnym kraju mieli wziecie fachowcy z prawdziwego zdarzenia,
      dobrzy informatycy, chociazby tacy, ktorzy moga sie pochwalic praktyka w
      zagranicznych firmach, to ten bezladny nonsens z informatyzacja zycia w kraju
      nie mialby miejsca. Zatrudniani sa na stanowiskach panstwowych "informatycy"
      ktorzy prawdopodobnie studiowali informatyke na tajnych kompletach.
      Kilkakrotnie, stawalem do 'konkursow' na posade w Urz Skardowych czy innych
      instytucjach administracji publicznej i patrzylem na swoich konkurentow. Na
      kazdym interview zwracano mi uwage, ze jestem zbyt doswiadczony, ze system jest
      banalny, ze nie potrzebuja takiego fachowca etc. Ze tu trzeba w zasadzie kogos
      kto potrafi siec oraz pare drukarek utrzymac przy zyciu. Ostatnio, rejestrujac
      sie w PUP wynikla kontrowersja, bo dzieci ktore studiuja poza miejscem
      zamieszkania, nie maja aktualnych wpisow w ksiazeczce ubezpieczeniowej czlonkow
      rodziny ubezpieczonego (czytaj bezrobotnego). Poniewaz PUP'y, KUP'y inne
      animals zajmujace sie tym problemem (rejestracji bezrobotnych) korzystaja z
      wielomilionowego systemu informatycznego, zapytalem niesmialo kierowniczke
      lokalnego PUP'u, czy nie byloby mozliwe zeby syn w miejscowosci odleglej o
      600km zglosil sie z dowodem i podajac swoj PESEL, sprawdzil w systemie ze ja
      (ojciec) jestem nadal ubezpieczony i otrzymal wlasciwa pieczatke? Otoz system
      jest, ale poszczegolne ogniwa tego systemu sie nie widza, a urzednicy nie maja
      sily albo dobrej woli, albo umiejetnosci czy tez wizjonerskiej odwagi, zeby
      skorzystac chociazby ze sluzbowego e-maila z urzedu do urzedu. Jak patrze na
      INFORMATYKE w urzedach, to mnie prawdziwemu Informatykowi, z prawdziwej
      polskiej uczelni, z prawdziwym zagranicznym doswiadczeniem oraz co
      najwazniejsze prawdziwa haryzmą (nie wyobrazam sobie goscia na tym stanowisku,
      ktory nie programuje, nie zna baz danych, nie zna jezyka angielskiego i nie
      jest haryzmatyczny w tym co robi, zeby sie mienil informatykiem) wydaje sie, ze
      jestem gdzies wsrod murzynow. Widze ten bezsens kazdego dnia: w szkolach
      (pracownie komputerowe ufundowane przez Prezydenta z komputerami po pare
      tysiecy sztuka), nauczyciele geografii uczacy informatyki, brak ciekawych
      programow w efekcie mlodziez na lekcjach informatyki grajaca w gry komputerowe,
      albo bezladnie buszujaca po Internecie. W wspomnianych urzedach Admin
      Panstwowej, na "lewych" kursach w rozmaitych Szkolach Businessu etc. A
      prawdziwe rozwiazania sa prostsze i tansze niz sie wydumanym, papierowym
      prezesom oraz urzedasom wydaje. Dodajmy,ze do wspomnianego problemu z dowodami
      czy paszpoirtami dochodzi jeszcze to co musi zrobic obywatel. A no musi zrobic
      zdjecie (razy 2, 3 co najmniej i zaplacic za to min 20 PLN). Wystarczyloby
      zainstalowac w kazdym urzedzie na statywie podstawowy czyli 0.3 mln pixeli
      rozdzielczosci aparat cyfrowy, zeby sie on zamortyzowal powiedzmy po setnym
      petencie. Zeby w ten sposob wykonane zdjecia (nie potrzeba skanowania) zostaly
      przeslane do urzedu wyzszej instancji. Staly format, stala rozdzielczosc, stala
      ilosc kolorow. Pstryk i za nacisnieciem klawisza ENTER, zdjecie razem z innymi
      danymi osobowymi (ktore notabene juz istnieja, bo MUSZA istniec w urzedzie w
      ktorym petent jest chociazby zameldowany na stale!) Tanich i praktycznych
      rozwiazan jest tysiace. PROBLEM w tym, ze zadnemu z urzedow centralnych nie
      zalezy na takich rozwiazaniach. Informatyka to nie dziedzina nauki, ktorej
      celem jest rozdmuchiwanie problemu czy systemu, a wrecz odwrotnie. Informatyka
      to PRZEANALIZOWANIE oraz ROZWIAZANIE problemu w taki sposob, aby w sposob
      racjonalny, tani, szybki, oraz "user friendly" czyli przyjazny i przystepny dla
      urzytkownika STWORZYC i ZAPROGRAMOWAC system, ktorego dzialanie bedzie mozliwe
      nawet wtedy, kiedy analfabeci beda mieli z systemem do czynienia. Nastepnie
      PRZETESTOWAC system w najbardziej niekorzystnych warunkach, napisac
      DOKUMENTACJE oraz MANUALE dla uzytkownikow. Mozna jeszcze ich PRZESZKOLIC a
      dopiero pozniej jak wszystko gra, wypisac czeki. PROSTE jak d...... nieprawdaz?
      • Gość: ttt Re: Z punktu widzenia Informatyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 12:12
        i kup sobie jeszcze PRAWDZIWY słownik ortograficzny to się dowiesz,że możesz
        być charyzmatyczny, bo haryzmatyczni to własnie w urzedach piją kawe ;-)
        • Gość: marbak Tym inteligentnym inaczej i do tego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 12:56
          prostaczkom , zawistnym o to, że nie oni mieli dobry pomysł jest wielu . Wtedy
          jakas pierdoła , cokolwiek czym można dokopać , dociąć za własne
          kompleksy..!!!!!! TAAAK....najważniejsza "przy projekcie systemu jest
          ortografia!"
          • Gość: atd@inetia.pl Re: Tym inteligentnym inaczej i do tego... IP: *.telkonet.pl / 81.210.110.* 06.03.04, 13:43
            Zgadza sie.

            Zawsze mnie zastanawialo w Necie, ze ktos kto ma malo albo NIC do powiedzenia,
            zawsze na koncu zacznie sie czepiac ortografii.

            Zeby sie dowartosciowac?

            Ja osobiscie zawsze mialem wielki respekt do ortografii, wiec zawsze z pokora
            przyjmuje slowa krytyki. Tak sie zlozylo ze w ferworze pisania, cos sie
            przydarzylo i wyszla haryzma zamiast po prostu charyzmy

            Dobrze ze krytykujacy wie/albo i nie wie o co chodzi

            Bo problem w tym ze owej CHARYZMY brakuje nam we wszystkim
            • Gość: dokt0r zawsze tak jest IP: *.pth0604.pth.iprimus.net.au 07.03.04, 10:33
              Jak sie nie maja do czego przyczepic to na pierwszy ogien idzie ortografia, a
              potem to juz tylko bluzgi. To oznacza jedynie to ze prezentujesz bardzo dobry
              argument z ktorym inni nie sa w stanie sie klocic.
    • Gość: baret skaner skanerowi nierówny IP: *.chello.pl 06.03.04, 12:00
      BL wypisuje bzdety ze skaner do dowodów osobistych kosztuje 200 zl.
      Takie skanery nie są w Urzędzie uzywane, bo nie chodzi by sobie np. zdjęcie
      zdygitalizowac lub okładke do płyty.
      Skanery jakie pracują w urzędach automatycznie pobierają dokumenty (np. wnioski
      o wydanie dowodu), rozpoznają pismo (niekoniecznie drukowane), tworzą baze
      danych itede.
      Koleś ktory twierdzi ze taki kosztuje 200 zl - to niech mi go sprzeda!!!!!!!
      i nie wypisuje bzdetów jak czegos nie rozumie.
      • Gość: atd@inetia.pl Re: skaner skanerowi nierówny IP: *.telkonet.pl / 81.210.110.* 06.03.04, 12:09
        Na skanerze za 200 PLN stworze w ciagu 2 dni pracy system o jakim mowisz.
        Korzystajac z prostego oprogramowania, prostych narzedzi. Majac na uwadze, ze
        bedzie pracowal dla milionow ludzi w kraju (ale satysfakcja! wieksza niz
        pieniadze ktore mozna zarobic), poswiece jeszcze dodatkowe 2 dni pracy za darmo
        (to sie nazywa wlasnie haryzmą, o ktorej wspomnialem wczesniej), zeby miec
        pewnosc ze ten pod-system calego systemu bedzie hulal na 100% w kazdych
        warunkach.
      • Gość: BL Re: skaner skanerowi nierówny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 20:49
        Przedstaw specyfikację techniczną jaką musi mieć skaner do celów, o jakich
        piszesz. Acha, i przykład skanera, który "tworzy bazę danych" ;>.
    • Gość: Prezes Łubudubu Miś, rozumiesz? Miś na miarę naszych możliwości! IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.03.04, 12:13
      Wy nic nie rozumiecie. Obejrzyjcie sobie jeszcze raz film "Miś"
      Stanisława Barei. On to wszystko pokazał dokładnie.

      To jest Miś Polski. Polska Norma. Trzeba to będzie wpisać
      do Konstytucji przy okazji wprowadzania do niej poprawek.

      Kochani. Tu nie chodzi o to, żeby to było tanie i żeby działało
      i żeby jeszcze obywatele mieli z tego pożytek. Najważniejsze,
      żeby był Miś.

      Gdyby zlecić obsługę dowodów osobistych i praw jazdy
      porządnej firmie, to wyszłoby taniej i 100 razy sprawniej
      nawet wtedy, kiedy dowody wysyłane byłyby w jakimś
      celu na Antyle Holenderskie.

      Polska jest oazą korupcji i komunizmu umysłowego.
      • Gość: atd@inetia.pl Re: Miś, rozumiesz? Miś na miarę naszych możliwoś IP: *.telkonet.pl / 81.210.110.* 06.03.04, 12:28
        Zgadzam sie w 100%.

        I nie to mnie boli najbardziej, ze jest smutno i biednie w kraju. Ale to ze
        zdaje sobie sprawe dlaczego tak jest.

        A wlasnie INFORMATYKA jest dziedzina, ktora jako czysta i bezinteresowna
        powinna w rezulatacie ulzyc kazdemu z nas na ulicy.

        Czlowiek myslacy jak jak prawdziwy INFORMATYK powinien myslec + komputer za
        1000 PLN (tak! za 1000 PLN, a nie za 10 patykow laptop w rekach urzedasa z
        ministerstwa) + normalna pensja - moglby dokonac cudow w naszym kraju.

        Dla ludzi i dla nekanego korupcja oraz niebotycznymi kosztami nieudolnej
        informatyzacji. Jezeli sie policzy to co zostalo wydane, i jakie sa z tego
        mizerne (jezeli juz!) efekty, to mozemy powiedziec ze proces rozwoju kraju oraz
        gospodarki zostal bezpowrotnie spowolniony i bezpowrotnie stracony na
        dziesiatki lat!!!!
        • Gość: Prezes Łubudubu Dyktatura ciemniaków i złodziei IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.03.04, 12:38
          Na pytanie o ustrój polityczno-ekonomiczny Polski,
          należałoby odpowiedzieć, jak w tytule.

          Oczywiście. Problemem tego kraju wcale nie są pieniądze.
          Przy tym budżecie, jaki jest, można by tak wiele zdziałać,
          że aż szkoda gadać.

          W Polsce nie musimy się obawiać ataków terrorystycznych Al-Kaidy.
          Ben-Laden nie jest głupi. Doskonale wie, że najlepiej jest
          zostawić Polaków samych sobie. Sami rozwalą i rozkradną wszystko.
        • Gość: gosc Re: Miś, rozumiesz? Miś na miarę naszych możliwoś IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.04, 01:36
          Stary, podziwiam twoj optymizm.
          Zwroc uwage ze posiadanie przez (niektorych) mieszkancow Konga telefonow
          komorkowych, zegarkow Rolex, laptopow, samochodow BMW lub Maybach nie zmienia
          faktu ze wokol nich jest jedno wielkie g... a wszystko co odziedziczyli po zlych
          okupantach ze zlej Europy rdzewieje, drogi zamienily sie w dzungle a rezerwy
          walutowe banku centralnego zostaly wydane na atrybuty wladzy - ambasady od
          Himalajow po Antarktyde no i oczywiscie samoloty ktore rozwoza mafiosow i ich
          kuzynow na zakupy. A teraz przenies to opowiadanie na polskie podworko...
          Problemem jest jeden wielki bajzel jaki w tym kraju panuje od 15 wieku.
          Komputery tylko zwielokratniaja to na zasadzie "gigo" - garbage in, garbage out.
          Jezeli Polacy nadal beda wybierac takich obiecywaczy i cudotworcow jak do tej
          pory i nie zechca zauwazyc ze sa caly czas naciagani to minie jeszcze 100 lat
          zanim cos sie moze zmieni. O ile oczywiscie nie przepija tej swojej ojczyzny i
          sprzedaj za pol litra ktoremos z sasiadow w czym maja pewne doswiadczenie.
          Fakt, ze w Polsce jest wielu zdolnych fachowcow w tym informatykow nie
          przeklada sie w zaden sposob na sytuacje tego kraju.
          Ilosc idiotow na kazdym szczeblu (nie tylko administracji rzadowej) przewyzsza
          wszelkie wyobrazenie. Przyklad kont bankowych w standardzie IBAN to tylko
          ostatni akt tego dramatu, kazdy bank zmienial juz po 5-7 razy numery kont w
          ciagu ostatnich 14 lat. Te wszystkie zmiany to nie zasluga parlamentarzystow
          ani rzadu (ci maja inne grzechy na sumieniu) tylko pani minister/prezes NBP
          (pracuje teraz jako sprzataczka gdzies w Londynie), jej doradcow w tym
          informatykow i calej rzeszy niereformowalnych mieszkancow Republiki Ciemniakow.
          Dla porownania moj numer konta w jednym z "normalnych" krajow na zachod od Odry
          nie zmienil sie od 25 lat a wprowadzenie IBANu to tylko dodanie cyfr
          kontrolnych do zlozenia (dotychczasowego) numeru banku i (tego samego) numeru
          konta.
          Takich przykladow mozna mnozyc na peczki wiec dajmy sobie spokoj a informatykow
          wyslijmy do krajow w ktorych ich umiejetnosci sa naprawde potrzebne.
          • Gość: atd@inetia.pl Re: Miś, rozumiesz? Miś na miarę naszych możliwoś IP: *.telkonet.pl / 81.210.110.* 07.03.04, 10:01
            Polemizujac ze mna, mimo wszystko przyznajesz mi racje. Z jednym nie moge sie
            zgodzic i to jest generalna przeslanka moich wypowiedzi na Forum. Otoz gdybym
            to ja byl owym "informatycznym doradca" nigdy bym sie na 26-digit number w
            numerach kont bankowych nie zgodzil, tak samo jak powiedzmy chirurg nie
            zgodzilby sie wyciac wyrostka zamiast kiszki stolcowej albo watroby. Przxyklad
            jest drastyczny ale podaje go dla pelnej ilustracji. Informatyka to jest klucz,
            jednak masz racje, informatyka w reku idiotow presesow, idiotow urzednikow oraz
            idiotow poslow jest gorzej niz bomba. Zamiast przynosic oszczednosci oraz ulge
            ludziom staje sie zmora oraz najlagodniej mowiac kula u nogi gospodarczego
            rozwoju kraju. Za nieudolna informatyzacje na koniec zaplaca obywatele tego
            smutnego kraju, bo zamiast korzysci plynacych z prostych algorytmow, prostych
            baz danych, logicznych rozwiazan nawet skomplikowanych systemow, serwuje im sie
            kilkunastoletnia epopeje nonsensu oraz horroru przy reformach zwiazanych ze
            zmiana numerow kont bankowych. O informatyzacji ZUZ'u nie wspomne. W kazdym
            normalnym kraju branza ubezpieczen spolecznych partycypuje (jako najwiekszy re-
            inwestor na gieldzie), moze i nawet 20% w rozrachunku koncowym, do PKB. ZUS nie
            dosc, ze nie partycypuje w zadnym rozwoju kraju, to kosztuje kazdego roku
            podatnika miliardy PLN. Nieoptymalny management kontami i numerami w bankach,
            powoduje wzrost kosztow bankowych. A ten z kolei bije wszystkich po kieszeni w
            taki lub inny sposob. I tu masz znowu racje, ze "...takich przykladow mozna
            mnozyc na peczki..." ale nie moge sie zgodzic zeby "...informatykow wyslac do
            krajow w ktorych ich umiejetnosci sa naprawde potrzebne...". Umiejetnosci
            PRAWDZIWYCH informatykow sa temu krajowi niezbedne.
    • Gość: salmotrutta Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 213.236.218.* 06.03.04, 14:42
      ...34 miliony dowodow osobistych do wymiany...wymieniono juz 10 milionow...to
      ile do jasnej cholery ma ten kraj mieszkancow?...
      • Gość: Łukasz Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: 62.233.233.* 06.03.04, 16:42
        Może niektórzy mieli dwa lub więcej dowodów, bo taką kartę znacznie łatwiej
        zgubić niż stary dowód. Sam jestem przykładem - to już mój drugi nowy dowód,
        pierwszy mi ukradli.

        Natomiast te 34 miliony to faktycznie sprawa do naczelnego (autor-idiota), lub,
        jeśli dobrze zacytował, to do prokuratury. Osób powyżej 18 roku życia jest
        najwyżej 30-32 miliony w sumie, a może nawet nie tyle.


        Ehhhhh....

        olczyki(na)hot(dot)pl
      • Gość: Dzida ile nas jest - siła IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 06.03.04, 17:16
        Wg. moich szacunkowych obliczeń ok. 95 milionów od Sachalinu do Alaski;
        ile w obecnych granicach niewiadomo, bo te ludzie bez przerwy krencom sie tu i
        tam, przełażom przez granice tam i z powrotem że ich policzyć nie sposób.
    • Gość: mądrala Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.04, 21:46
      W nowych dowodach jest angielski bląd gramatyczny: jest PARENT'S GIVEN NAMES a
      powinni być PARENTS' GIVEN NAMES. I to wszystko k...wa za tyle pieniędzy.
      • Gość: qwerty Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 23:57
        a na moim (wydany na poczatku stycznia) jest PARENTS' czyli dobrze
        • Gość: U.Skarbowy Re: A po co ... IP: *.bchsia.telus.net 07.03.04, 11:35
          ...w ogole te dowody osobiste i PRZYMUS zameldowania???Przeca jest to niezgodne
          z Konstytucja RP!!!
          (tylko prosze nie sugerowac ze UE jest tak samo,niedlugo to kolczyk w ucho..nie-
          przepraszam- w oba ucha, bo jedno mozna zawsze sprzedac :)
    • Gość: Leszek C Re: Zamieszanie z dowodami osobistymi IP: *.system / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.04, 09:23
      Panie Redaktorze jest pan żałosny, nawet nie chciało się Panu sprawdzić kto tak
      naprawdę wygrał ten kontrakt w 2000 roku. Ja rozumiem zlecenie na artykuł rzecz
      święta, ale może chociaż odrobinę tej rzetelności dziennikarskiej. Tak chociaż
      troszkę dla pozorów, aby Prawo prasowe nie było całkiem martwym prawem. Jak się
      Pan czuje pisząc w ten sposób i czytając komentarze, że młodzi ludzie z kraju
      chcą uciekać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka