yoma
11.06.10, 10:48
to wcale nie jest tak, zauważyliście?
Ktoś inny wykopał dołek, ktoś inny wetknął dąbek w dołek i ktoś inny dołek
zasypał. Kaczyński tylko trzymał dąbek zielonym do góry, czego przy najlepszej
woli nie mogę nazwać sadzeniem. A trochę się na tym znam.