Prezydent bez znajomości języków obcych

12.06.10, 09:26
Hmmm, to byłby ewenement na skalę światową.
Nie chcę się rumienić za prezydenta przez następne 5 lat.
    • zgred-zisko Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 09:36
      Nic nie szkodzi. Rumieniłeś się przez ostatnie prawie 5 to jeszcze pięć
      wytrzmasz.
    • zoil44elwer Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 09:38
      R Sikorski kiedyś o L Kaczyńskim:Prezydent bez znajomości języka obcego jest w
      Europie z natury rzeczy "czwartorzędnym" politykiem!
      • piotr7777 Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 09:39
        No, Komorowski też za biegły nie jest. Poza tym w oficjalnych
        rozmowach każdy mówi w swoim języku a w kuluarach negocjują fachowcy
        a nie głowy państw.
        • pis_na_pis Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 11:03
          piotr7777 napisał:

          > No, Komorowski też za biegły nie jest. Poza tym w oficjalnych
          > rozmowach każdy mówi w swoim języku a w kuluarach negocjują
          fachowcy
          > a nie głowy państw.

          Obciach.
          Podobno Komorowski dobrze sobie radzi po francusku (???). Kaczynski z
          domu wyniosl jedynie jezyk swoich przyjaciol ze wschodu i oczywiscie
          wolski. :)
      • pis_na_pis Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 11:01
        zoil44elwer napisał:

        > R Sikorski kiedyś o L Kaczyńskim:Prezydent bez znajomości języka
        obcego jest w
        > Europie z natury rzeczy "czwartorzędnym" politykiem!

        I tak jest. Na szczescie prezydent PL nie ma nic do gadania w sprawie
        polityki zagranicznej.
    • ploniekocica To jest obciach 12.06.10, 10:59
      i koniec. Nie ma przebacz dla prezydenta, który nie mówi przynajmniej jednym z
      "międzynarodowych" na poziomie towarzyskim.
      Nie rozumiem na przykład śp.Lecha, ze przez niemal pięć lat swojego urzędowania
      nie "wyleczył" tej ułomności. Kurczę, od tego są guwernantki, korepetytorzy,
      metody jakieś niesamowite. Po roku intensywnej nauki naprawde można swobodnie
      gadać niemal w każdym języku, a nie powie nikt, że prezydent Kaczyński był
      straszliwie zapracowany i nie miał czasu na lekcje, szczególnie, że nauczyciel
      dostosowywałby się przecież do godzin pracy prezydenta. Mógł nauczyciela na Hel
      zabierać i tam z nim po angielsku rozmawiać.
      Dla mnie jedna z najgorszych cech Kaczyńskich jest niechęć do nauki, zmiany i
      rozwoju. Wszyscy niemal polscy politycy podczas pełnienia ważnych funkcji
      państwowych dokonali istotnych zmian w sobie tylko nie Kaczyńscy. I niech nikt
      nie mówi, że teraz Jarek się zmienił, bo to jest przebranie pochodzące od firmy
      PR, a nie zmiana nawyków i rozwój.
      Pamiętacie pana Jourdain z "Mieszczanina szlachcicem" i jego mówienie prozą? Tak
      mi się skojarzyło.
      • pis_na_pis Re: To jest obciach 12.06.10, 11:05
        > nie "wyleczył" tej ułomności.

        Nie wyleczyl rowniez zebow co jest rownie wazne na polu towarzyskim :((
      • zoil44elwer Re: To jest obciach 12.06.10, 11:08
        Lech W po 30 latach bycia wśród najmądrzejszych tego świata pozostał wiejskim
        głąbem.
    • sawa.com Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 11:12
      potrafi się wysłowić prezydent. Ważne jest czy w swoim ojczystym języku potrafi
      mądrze bronić interesów swojego państwa. Angelę Merkel czy byłego prezydenta
      Niemiec nie pytano czy władają biegle angielskim. Sarkozy takie pytanie
      skierowane w jego kierunku uznałby za obciach. Wszystkie języki krajów UE mają
      równy status.

      Upieranie się, ze polski prezydent powinien biegle władać językiem angielskim
      czy niemieckim lub francuskim świadczy o wielkim kompleksie pytającego.
      • wariant_b Re: Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 11:38
        sawa.com napisała:
        > Upieranie się, ze polski prezydent powinien biegle władać językiem
        > angielskim czy niemieckim lub francuskim świadczy o wielkim
        > kompleksie pytającego.

        A czy upieranie się, że powinien biegle władać polskim - również?
        • zoil44elwer Re: Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 11:48
          Znajomość "francuszczyzny" pomogła czy zaszkodziła w polityce Clintonowi? Bo
          Hillary Clinton się nie podobało.
          • poddanywujasama Re: Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 15:30
            Hillary niewiele miala w tej materii do powiedzenia.Raczej republikanie
            rozdmuchali sprawe. I nie chodzilo tu o jakiejs bliskia przyjazn w wersji
            francuskie pomiedzy prez.Clintonem a miss Levinsky.
            Chodzilo tu o drobny fakt - prez.Clinton KLAMAL.Wiekszosc spoleczenstwa
            amerykanskiego wybryki prez.Clintona przyjela z przymrozeniem oka i ze smiechem.
            Mezczyzni wiadomo czemu..wiekszosc kobiet nie maiala by nic przeciwko temu aby
            odwiedzic prezydenta w Oval Office. Chetnych zawsze bylo duzo.

        • sawa.com Re: Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 12:54
          wariant_b napisał:

          A czy upieranie się, że powinien biegle władać polskim - również?

          Czyżbyś miał zastrzeżenia do któregoś z kandydatów?
          • wariant_b Re: Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 16:14
            sawa.com napisała:
            > Czyżbyś miał zastrzeżenia do któregoś z kandydatów?

            TAK!

            W tym towarzystwie ładną polszczyzną mówi tylko Olechowski.
            Kilku kandydatów można zaakceptować - mówią w miarę poprawnie.
            Na drugim biegunie jest Kaczyński - z zasobem słownictwa
            na poziomie dwunastolatka i koszmarną dykcją.
            • gat45 Pozwólcie, że uzupełnię 12.06.10, 19:48
              wariant_b napisał:

              >
              > W tym towarzystwie ładną polszczyzną mówi tylko Olechowski.
              > Kilku kandydatów można zaakceptować - mówią w miarę poprawnie.
              > Na drugim biegunie jest Kaczyński - z zasobem słownictwa
              > na poziomie dwunastolatka i koszmarną dykcją.

              Bardzo dobrą polszczyzną posługuje się także Marek Jurek. Ma lekki
              feler wymowy, ale nie o to przecież chodzi. Ani o wypowiadane
              treści :(((
              • wariant_b Re: Pozwólcie, że uzupełnię 12.06.10, 21:04
                gat45 napisała:
                > Bardzo dobrą polszczyzną posługuje się także Marek Jurek.

                Zgadza się.

                Natomiast fenomenem jest dla mnie niezmiennie polszczyzna braci
                Kaczyńskich - matka polonistka, zawód, w którym słowo jest warsztatem
                pracy, doktoraty - a poziom języka taki, jakby zatrzymali się
                w rozwoju w okolicy "Dwóch takich...".
      • ploniekocica Re: Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 13:14
        sawa.com napisała:

        > potrafi się wysłowić prezydent. Ważne jest czy w swoim ojczystym języku potraf
        > i
        > mądrze bronić interesów swojego państwa. Angelę Merkel czy byłego prezydenta
        > Niemiec nie pytano czy władają biegle angielskim. Sarkozy takie pytanie
        > skierowane w jego kierunku uznałby za obciach. Wszystkie języki krajów UE mają
        > równy status.
        >
        > Upieranie się, ze polski prezydent powinien biegle władać językiem angielski
        > m
        > czy niemieckim lub francuskim świadczy o wielkim kompleksie pytającego.


        A wyobraź sobie, że szczególnych kompleksów nie posiadam. Chociaż mieszkam w
        Polsce i trzech języków, które znam w miarę dobrze i kolejnych dwóch, które znam
        znacznie gorzej, na co dzień nie używam.
        Nikt nie wymaga od polityków filologicznej znajomości języków, bo mają tłumaczy
        od tego. Chodzi o taką znajomość języków, jaką posiadają w tej chwili niemal
        wszyscy młodzi Europejczycy, czyli o podstawowe dogadanie się i zrozumienie o
        czym rozmawiają sąsiedzi przy stole.
        Mówienie o równym statusie języków UE to dopiero patriotyczny kompleks jest. Jak
        chcę się napić kawy w Amsterdamie to nie muszę znać niderlandzkiego, ale bez
        podstawowej znajomości angielskiego, czy niemieckiego mogę się po prostu nie
        dogadać.
        • sawa.com Re: Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 14:02
          ploniekocica napisała:

          > A wyobraź sobie, że szczególnych kompleksów nie posiadam. Chociaż mieszkam w
          > Polsce i trzech języków, które znam w miarę dobrze i kolejnych dwóch, które zna
          > m
          > znacznie gorzej, na co dzień nie używam.
          > Nikt nie wymaga od polityków filologicznej znajomości języków, bo mają tłumaczy
          > od tego. Chodzi o taką znajomość języków, jaką posiadają w tej chwili niemal
          > wszyscy młodzi Europejczycy, czyli o podstawowe dogadanie się i zrozumienie o
          > czym rozmawiają sąsiedzi przy stole.
          > Mówienie o równym statusie języków UE to dopiero patriotyczny kompleks jest. Ja
          > k
          > chcę się napić kawy w Amsterdamie to nie muszę znać niderlandzkiego, ale bez
          > podstawowej znajomości angielskiego, czy niemieckiego mogę się po prostu nie
          > dogadać.


          Skąd u ciebie przeświadczenie, ze kandydat którego ty podejrzewasz, ze nie zna
          żadnego języka obcego nie potrafiłby zamówić kawy w Amsterdamie?

          A tak w ogóle... to rzeczywiście Holendrzy w większości znają angielski i mozna
          się z nimi łatwo porozumiewać w tym języku. Natomiast zupełnie inaczej jest we
          Włoszech czy Francji. Tam rozmowa z kelnerem po angielsku to jak przemawianie do
          obrazu. Polscy kelnerzy przy nich to poligloci.
          • zoil44elwer Re: Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 14:16
            Prosty Englishman-farmer anglezuje perfekt,a polskie profesory ani A ani Be ani
            kukuryku!
          • ploniekocica Re: Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 16:26
            sawa.com napisała:

            > Skąd u ciebie przeświadczenie, ze kandydat którego ty podejrzewasz, ze nie zna
            > żadnego języka obcego nie potrafiłby zamówić kawy w Amsterdamie?
            >
            > A tak w ogóle... to rzeczywiście Holendrzy w większości znają angielski i mozna
            > się z nimi łatwo porozumiewać w tym języku. Natomiast zupełnie inaczej jest we
            > Włoszech czy Francji. Tam rozmowa z kelnerem po angielsku to jak przemawianie d
            > o
            > obrazu. Polscy kelnerzy przy nich to poligloci.
            >
            >

            Moje przeświadczenie stąd się wzięło, ze
            1. głupszej miny niż on w obecności ludzi gadających nie po wolsku trudno mieć
            2. nie wierzę, żeby się tym nie pochwalił skoro nawet o nowo nabytej
            umiejętności odbierania maili piszą wszystkie gazety.

            Owszem kraje romańskojęzyczne są angielskiemu niechętne dlatego w mojej rodzinie
            drugim językiem obcym jest francuski, a nie niemiecki, a trzecim hiszpański.
            • zoil44elwer Re: Nie jest ważne w ilu językach obcych 12.06.10, 16:29
              W Skandynawii jest podobnie.
      • retronick Ja się nie upieram, .... 12.06.10, 20:21
        ... tylko oświadczam, że na cepa, który nie zna dobrze choć jednego
        zachodniego języka w wyborach przezydenckich głosował nie będę.
    • normalnyczlowiek1 A więc Komorowski nie nadaje się na prezydenta 12.06.10, 11:13
      retronick napisał: Nie chcę się rumienić za prezydenta przez następne 5 lat.

      ---> Co gorsza, on potrafi jedynie: "Jes" i "Łiw pleże" a udaje, że rozumie
      wszystko ... I co będzie jak jakaś głowa obcego państwa powie, że mu Polska
      bardzo się podoba i chętnie by ją widział w granicach swojego państwa a Polaków
      jako solidnych parobków ... a Komorowski, zamiast wysłuchać tłumacza, odpowiada
      z uśmiechem: "Jes, łiw pleże"...???

      > Hmmm, to byłby ewenement na skalę światową.

      ---> Zmyślasz. Żaden ewenement. Wielu nie mówi obcymi językami a są szanowani.
      Wszystko zależy od tego, co ma się do powiedzenia ... A Komorowski, jak mu nikt
      nie podsunie kartki, to nie ma nic do powiedzenia i to w każdym języku!
      Zauważ w jakim języku każdy przemawia choćby w Parlamencie Europejskim ...
      • ploniekocica Re: A więc Komorowski nie nadaje się na prezydent 12.06.10, 11:34
        Wymień takich z łaski swojej takich przywódców państw, co żadnego języka nie
        znają? Bo ja nawet osobiście nie znam żadnej osoby z wyższym wykształceniem,
        która się w żadnym "cywilizowanym" języku nie dogada.
        • zoil44elwer Re: A więc Komorowski nie nadaje się na prezydent 12.06.10, 13:13
          Mimo iż jest cieciem u Niemca,pa ruski Graś nawija charaszo.
          • ploniekocica Re: A więc Komorowski nie nadaje się na prezydent 12.06.10, 13:18
            zoil44elwer napisał:

            > Mimo iż jest cieciem u Niemca,pa ruski Graś nawija charaszo.

            Z całym szacunkiem, ale czy znajomość rosyjskiego to jakiś powód do wstydu jest?
            Może w zaściankowej Polsce, bo w krajach Europejskich dzieci moich znajomych
            wyjątkowo chętnie uczą się rosyjskiego, bo to piękny język, wielka literatura i
            duży kraj.
            • zoil44elwer Re: A więc Komorowski nie nadaje się na prezydent 12.06.10, 13:39
              A napisałem coś złego o j rosyjskim? Jestem miłośnikiem
              Puszkina,Lenina,Tołstoja,Dostojewskiego,Tatu i Wysockiego,Okudżawy...."Dopóki
              ziemia kręci się i jest tak czy siak".....
    • hordol no wiemy,wiemy,że bronek zbyt bystry 12.06.10, 11:18
      to nie jest
      • koperczak5 Re: no wiemy,wiemy,że bronek zbyt bystry 12.06.10, 11:24
        Skoro Tusk opanował angielskie na tyle, ze daje sobie radę bez
        tłumacza, to i Komorowski się nauczy.

        • normalnyczlowiek1 Mówisz: "Bez tłumacza"...ale ze słuchawką w uchu 12.06.10, 11:34
          koperczak5 napisał: Skoro Tusk opanował angielskie na tyle, ze daje sobie
          radę bez tłumacza, to i Komorowski się nauczy.


          ---> bardzo dobrze sobie dawał radę Tusk, mówiąc "własnymi słowami", to co
          usłyszał od "zdalnego" podPOwiadacza.
          • ploniekocica Re: Mówisz: "Bez tłumacza"...ale ze słuchawką w u 12.06.10, 11:38
            Tu nie chodzi o nieużywanie tłumacza, czy słuchawki podczas oficjalnych spotkań.
            Tu chodzi o dogadanie się towarzyskie w kuluarach. Moim zdaniem wystarczy rok
            czy dwa konwersacji intensywnych, żeby nie przynosić wstydu państwu swemu.
          • poddanywujasama Re: Mówisz: "Bez tłumacza"...ale ze słuchawką w u 12.06.10, 15:34
            KLAMIESZ..sluchalem wypowiedz premiera Tuska po angielsku.
            Niezle sobie radzil, i bez tlumacza. Zna takze ponoc batdzo dobrze niemiecki.
            • zoil44elwer Re: Mówisz: "Bez tłumacza"...ale ze słuchawką w u 12.06.10, 15:47
              Tusk po angielsku?W czasie mycia kufli podczas 2 miesięcznej pracy w pubie siem
              nauczył? Jako premier RP przyjmując premiera Irlandii nie potrafił prawidłowo
              wymówić po angielsku jego nazwiska.A po niemiecku,chyba po enerdowsku.
        • hordol niech sie uczy na POliglotę 12.06.10, 11:34
          i w nastepnych wyborach wystartuje
        • wariant_b Re: no wiemy,wiemy,że bronek zbyt bystry 12.06.10, 11:44
          koperczak5 napisał:
          > Skoro Tusk opanował angielskie na tyle, ze daje sobie radę bez
          > tłumacza, to i Komorowski się nauczy.

          I tu jest chyba sedno sprawy - wszyscy inni, jeśli będzie taka
          potrzeba wezmą i się nauczą. Ale nie Kaczyńscy. Oni mogą poprawiać
          tłumaczy, ale nie uczyć się. Nikt nie będzie poprawiać Prezydenta!
    • mariner4 Kaczyński zna jeden obcy język 12.06.10, 11:28
      Polski!
      A swoją drogą wtedy kiedy został doktorem, był obowiązek posiadania zdanego
      egzaminu państwowego z języka obcego. Załatwił sobie ten egzamin?
      M.
      • zoil44elwer Re: Kaczyński zna jeden obcy język 12.06.10, 11:35
        Studiował polskie,socjalistyczne prawo pracy więc język obcy nie był mu potrzebny.
        • pis_na_pis Re: Kaczyński zna jeden obcy język 12.06.10, 11:39
          zoil44elwer napisał:

          > Studiował polskie,socjalistyczne prawo pracy więc język obcy nie
          był mu potrzeb
          > ny.

          Jemu nie, ale w indeksie musial miec zaliczenia z dwoch jezykow. Jak
          je zaliczyl skoro wolski nie byl na liscie?

          BTW z jego znajomoscia polskiego zastanawiam sie jak on mature zdal.
      • pis_na_pis Re: Kaczyński zna jeden obcy język 12.06.10, 11:36
        mariner4 napisał:

        > Polski!
        > A swoją drogą wtedy kiedy został doktorem, był obowiązek posiadania
        zdanego
        > egzaminu państwowego z języka obcego. Załatwił sobie ten egzamin?
        > M.

        Jestes pewien, ze on po polsku mowi?
        Na studiach musial zaliczyc dwa jezyki. Jak to zrobil?
        • mariner4 Czytaj uważniej. 12.06.10, 11:39
          Napisałem przecież, że polski to dla niego obcy język. No nie?
          M.
          • pis_na_pis Re: Czytaj uważniej. 12.06.10, 11:42
            mariner4 napisał:

            > Napisałem przecież, że polski to dla niego obcy język. No nie?
            > M.

            Napisales, ze zna ten jezyk dobrze. Ja w to watpie.
            • mariner4 Bo to język Polaczków. 12.06.10, 11:46
              My używamy języka Polaków.
              M.
      • normalnyczlowiek1 Gdybyś,majtku,dostąpił zaszczytu studiowania 12.06.10, 11:45
        mariner4 napisał: Załatwił sobie ten egzamin?

        ---> i wchodzenia na kolejne stopnie naukowe, to wiedziałbyś, że wtedy wymagano sprawności w technicznym posługiwaniu się obcym językiem a nie umiejętności swobodnej konwersacji... A te "umiejętności" dość szybko - jeśli ich się intensywnie nie rozwija - zanikają.
        Tak więc nie musiał on niczego załatwiać, co tak chętnie próbujesz wmawiać. Musisz czepić się czegoś innego...
        • mariner4 Sam zdawałem angielski. 12.06.10, 11:49
          I to nie jakiś tam związany z zawodem. Nie można posługiwać się językiem
          specjalistycznym bez znajomości zwykłej konwersacji.
          Kaczorowi zwyczajnie załatwili ten egzamin.
          A kto zdał egzamin państwowy to języka już nie zapomina.
          M.
          • zoil44elwer Re: Sam zdawałem angielski. 12.06.10, 13:01
            Jak się mały Jasio nauczy jeżdzić na rowerze to nawet w wieku 80 lat będzie umiał.
            • poddanywujasama Re: Sam zdawałem angielski. 12.06.10, 15:37
              Sadzisz, ze Kaczynski opanowal trudna sztuke jazdy na rowerze?
              • zoil44elwer Re: Sam zdawałem angielski. 12.06.10, 15:40
                Na trójkołowym tak.
                • mariner4 Może umie, bo 12.06.10, 16:48
                  rower ma 2 pedały i Kaczor ma 2 nogi. Z prawem jazdy jest inaczej, bo kaczor ma
                  2 nogi a pedały w aucie zwykle są trzy.
                  M.
        • pis_na_pis Re: Gdybyś,majtku,dostąpił zaszczytu studiowania 12.06.10, 12:03
          normalnyczlowiek1 napisał:

          > mariner4 napisał: Załatwił sobie ten egzamin?
          >
          > ---> i wchodzenia na kolejne stopnie naukowe, to wiedziałbyś, że
          wtedy wyma
          > gano sprawności w technicznym posługiwaniu się obcym językiem a nie
          umiejętnośc
          > i swobodnej konwersacji... A te "umiejętności" dość szybko - jeśli
          ich się inte
          > nsywnie nie rozwija - zanikają.

          Ty jestes przykladem tej teorii. W podstawowce uczono cie
          interpunkcji. Jak widac nie uzywales jej i znajomosc zanikla :ppp
        • pis_na_pis Re: Gdybyś,majtku,dostąpił zaszczytu studiowania 12.06.10, 12:04
          normalnyczlowiek1 napisał:

          > mariner4 napisał: Załatwił sobie ten egzamin?
          >
          > ---> i wchodzenia na kolejne stopnie naukowe, to wiedziałbyś, że
          wtedy wyma
          > gano sprawności w technicznym posługiwaniu się obcym językiem a nie
          umiejętnośc
          > i swobodnej konwersacji... A te "umiejętności" dość szybko - jeśli
          ich się inte
          > nsywnie nie rozwija - zanikają.
          > Tak więc nie musiał on niczego załatwiać, co tak chętnie próbujesz
          wmawiać. Mus
          > isz czepić się czegoś innego...
          >

          Gdzie on po rosyjsku gada? W domu z mama? Cwali sie, ze zna
          rosyjski i ta znajomosc mu nie zanikla :ppp
          • mariner4 Dziadek Kaczynskich 12.06.10, 12:10
            uczył się polskiego dopiero po przyjeździe do Poski.
            To jest właśnie ten genetyczny patriotyzm.
            M.
          • zoil44elwer Re: Gdybyś,majtku,dostąpił zaszczytu studiowania 12.06.10, 13:05
            W PRL-u pracownicy naukowi zdawali egzaminy z j obcego w taki sam sposób jak
            uczniowie z podstawówki z j rosyjskiego.Wszyscy "zdawali".
      • x2468 Re: Kaczyński zna jeden obcy język 12.06.10, 11:46
        "Czym skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc traci"."Czego Jas
        sie nie nauczyl tego Jan nie bedzie umial".Kaczynscy sa swietna
        ilustracja trafnosci tych przyslow.Wychowani na czerwonych
        ssalonach,cale zycie uwazali sie za cos lepszego.Najbardziej
        widocznym dowodem tego postepowania jest lamanie przepisow ruchu
        drogowego i lotniczego.Przemiana wodzusia jest rodem z
        lumpeksu.Zmienil skorupe na taka wzorowana na PO.
        Podobno zaden Car Wszechrusi nie zszedl z tego padolu ziemskiego w
        sposob naturalny.Carowie i Caryce bez skrupolow usuwali z tronu
        poprzednikow.Mordowali,truli a nastepnie udawali zbolalych w zalobie
        i rzadzili.
    • remez2 Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 11:31
      retronick napisał:

      > Hmmm, to byłby ewenement na skalę światową.
      > Nie chcę się rumienić za prezydenta przez następne 5 lat.
      Gdyby to był jedyny powód do wstydu.
      BTW - jakie języki znali tata i syn Bushowie?
      • pis_na_pis Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 11:40
        remez2 napisał:

        > retronick napisał:
        >
        > > Hmmm, to byłby ewenement na skalę światową.
        > > Nie chcę się rumienić za prezydenta przez następne 5 lat.
        > Gdyby to był jedyny powód do wstydu.
        > BTW - jakie języki znali tata i syn Bushowie?
        >

        Hiszpanski bardzo dobrze i francuski.
    • qqazz To nie jest warunek konieczny 12.06.10, 13:04
      choć dobrze jak prezydent jakis jezyk obcy zna.
      Gorzej jak prezydent nawet nie wie jakie stanowiska piastują ludzie których
      proponuje na wysokie urzędy, to dopiero jest wiocha.


      pozdrawiam
      • zoil44elwer Re: To nie jest warunek konieczny 12.06.10, 13:09
        Tym gorzej że mgr historii tego nie wiedział.Bo to że myśli o wydobywaniu GAZU W
        KOPALNIACH ODKRYWKOWYCH TO TECHNICZNY PRYSZCZ.
    • flora58c Zgadza się.Komorowski to tylko OK,yes,jawohl,haras 12.06.10, 13:14
      Zgadza się.Komorowski to tylko OK,yes,jawohl,ja,haraszo,da itp.
      Tylko ktoś mu musi POdpowiedzieć w jakim języku do niego gadają i w
      którą stronę ma głową kiwać tzn. czy w poziomie czy w pionie.
      A po drugie nie wystarczy znajomość języka obcego.
      Trzeba w tym języku potrafić coś rozsądnego powiedzieć.
      A jeżel w swoim własnym takie knoty się wali to używanie języka
      obcego przez Bronka może być bardzo niebezpieczne dla Polskiej
      Dyplomacji.
      • zoil44elwer Re: Zgadza się.Komorowski to tylko OK,yes,jawohl, 12.06.10, 13:32
        Pamiętaj że wartość ma nie to,co ty mówisz ale to jak się to odbija w mózgu
        słuchającego(J Piłsudski)
        • flora58c No właśnie. 12.06.10, 13:37

      • pis_na_pis Re: Zgadza się.Komorowski to tylko OK,yes,jawohl, 12.06.10, 14:12
        flora58c napisał:

        > Zgadza się.Komorowski to tylko OK,yes,jawohl,ja,haraszo,da itp.
        > Tylko ktoś mu musi POdpowiedzieć w jakim języku do niego gadają i w
        > którą stronę ma głową kiwać tzn. czy w poziomie czy w pionie.

        O Lechu K. mowisz?

        > Trzeba w tym języku potrafić coś rozsądnego powiedzieć.

        No. Dobrze, ze telefony komorkowe wymyslili :p
    • maszmi Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 19:43
      Ani Lech Walesa , ani Lech Kacz jezykow nie znali, to i Jarek moze
      tylko po naszemu gegac
      • zoil44elwer Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 20:00
        Solidarnościowa OPOZYCJA była opozycyjna nie tylko w stosunku do reżimu,miała
        też opory przed uczeniem się.
        • remez2 Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 20:03
          zoil44elwer napisał:

          > Solidarnościowa OPOZYCJA była opozycyjna nie tylko w stosunku do reżimu,miała
          > też opory przed uczeniem się.
          Jedna ze znanych dziennikarek "GW" zwalczała reżim, jeżdżąc "na gapę"
          komunikacją miejską w Warszawie. Szczyci się tym do dzisiaj.
          • zoil44elwer Re: Prezydent bez znajomości języków obcych 12.06.10, 21:09
            Nie pracowali tylko strajkowali a póżniej mieli pretensje do komuny że na
            sklepowych półkach było pusto.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja