Gość: wartburg
IP: *.b.dial.de.ignite.net
20.03.04, 23:36
PAP 20-03-2004, ostatnia aktualizacja 20-03-2004 18:33
Setki tysięcy ludzi na całym świecie wyszły na ulice w sobotę, w pierwszą
rocznicę operacji wojskowej USA w Iraku, demonstrując pod hasłem "Pokój dla
Iraku, pokój dla świata".
Ok. 500 osób, m.in. anarchiści i członkowie Nowej Lewicy oraz Pracowniczej
Demokracji, demonstrowało pod hasłem "Nie dla okupacji w Iraku" w sobotnie
popołudnie w Warszawie. Domagali się m.in. wycofania z Iraku polskich
wojsk. Barwny pochód przeszedł od kolumny Zygmunta pod ambasadę amerykańską,
zatrzymując się po drodze pod Pałacem Prezydenckim i Ministerstwem
_____________
Ciekawe. Jeneralski w "Wiadomościach" pieprzył coś o milionach maszerujących
w proteście przeciwko inwazji USA w Iraku, "w tym także w Warszawie". Przez
chwilę pomyślałem nawet, że to w Warszawie te miliony demonstrowały, ale
okazuje się, że jednak nie. Mimo agitacji Indrisa, Stefana4 i innych
aktywnych towarzyszy na forum PAP donosi, że na Placu Zamkowym zebrało się
ok. 500 osób. W Berlinie padał deszcz i też przyszło tylko 500 osób.
Ale Jeneralski obwieszczał triumfalnie jak kogut, że demonstrowały miliony.
Pytam się, gdzie? Wywiady z demonstrantami na Placu Zamkowym robione były
techniką close up, tak żeby nie widać było, jak mało ich było. Co nie
przeszkadzało Jeneralskiemu grzmieć i przypierać USA do ściany. Całe studio
TVP oskarżało - z Milewiczem, Kaniewską i innymi krytycznie nastawionymi do
amerykańskiej inwazji politrukami.
Czyżby niedawne przejęzyczenia Kwacha rozbudziły nadzieję postkomunistycznej
ekipy z Woronicza? Czyżby odebrali to jako sygnał, że mogą już wrócic do
wyklepanej na blachę antyamerykańskiej retoryki?
Wyłazi prawda o polsko-amerykańskim sojuszu Kwaśniewskiego i Millera. Taki
on szczery i prawdziwy, jak trawa malowana na zielono. Tym co nie wiedzą,
przypomnę, że w koszarach wojsk Układu Warszawskiego żołnierze malowali trawę
na zielono, żeby zaspokoić oczekiwania przełozonych na wypadek generalskich
wizytacji. W Rosji carskiej mówiło się o tym "wioski patiomkinowskie", a w
ZSSR "pakazucha".