Dodaj do ulubionych

DGP: Młodzi żegnają się z kredytem walutowym

IP: *.aster.pl 31.05.10, 10:10
Jak mi jeszcze zlikwidują rodzinę na swoim będę obniżał cenki 3% tygodniowo.
Obserwuj wątek
          • znajomy_jennifer_lopez Mieszkania sa wciąż bardzo drogie 31.05.10, 13:53
            Nie rozumiem jak ludzie nie będąc w stanie zebrac 80 tys chcą spłacić 800 000zł (kredyt+odsetki).
            Dopóki mieszkania nie stanieją do jakichs bardziej sensownych poziomów (a to ćiężkie bo koszt winduje biurokracja, ryzyko i wysokie ceny ziemi) dopóty większośc młodych będzie zdana na wynajem lub bogatego wujka/rodzica.
            Pamiętajcie bowiem że tylko częśc młodych (zwłaszcza wykształconych, ale nie ma reguły) zarabia powyżej 2000zł. Jest masa etatów w róznych bibliotekach, Biedronkach, fabrykach TV, sanepidach, impele, markety, nawet banki (kasjer, bok) gdzie zarobki netto są rzędu 900-1500zł.
            Tych osób nie stać na mieszkanie nawet za 200 tys a co dopiero 400 tys gdzie do oddania bedzie drugie tyle odsetek.
            Słusznie mówi Marek Wielgo wnioskując o tanie mieszkanai czynszowe - pytanie tylko jak to wprowadzić w praktyce.
            • znajomy_jennifer_lopez Złocone klamki na kredyt - głupota czy choroba? 31.05.10, 14:06
              Czytam wypowiedzi na forum i tak sobie myślę, czy szynkę i bułki też kupujecie na kredyt? Masz 1000zł,a wydajesz 2000zł to co miesiąc bierzesz 1000zł kredytu na proszek do prania itp?

              Przez wiele lat, może nawet zbyt długo, wynajmowałem mieszkanie ze znajomymi. Życie w komunie, nawet najsympatyczniejszej ma pewne mankamenty. Tym niemniej z dziewczyną za pokój płaciliśmy 600-700zł a nie 1300 czy 1700zł jak piszecie. Nie stać nas było po prostu na droższe. Tzn, pewnie, oczywiście, moglibyśmy sobie wynająć chate za 1700zł albo i za 2500zł/mc, a co tam, ale woleliśmy ten 1000-1500zł zaoszczędzić. Tym bardziej że niepokojąca dla mnie była wizja 350 000zł kredytu gdzie musiałbym oddać z 700 tys zł.
              Więc jak nie macie szmalu, to wynajmijcie pokoj i w 3-5 lat uzbieracie dość pieniedzy by starczyło przynajmniej na wkład własny.
              Będzię to miało jeszcze ten pozytywny skutek że będzie w miare stały przypływ potencjalnych nabywców a nie bańki spowodowane nagłym atakiem golców bez złotówki szafujących zdolnością i szarżujących biura sprzedaży ze swoimi przyszłymi potencjalnymi zarobkami.
              Pralka na raty, telewizor na raty, 120% żeby starczyło na wypas kuchnie za 20 tys? Zamiast zwykłej za 3000zł? Człowieku, jak Cie nie stać to Ty nie szalej z wydatkami. Zarób coś a potem wstawiaj złocone klamki.
        • Gość: Zed A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt tys? IP: 193.169.148.* 31.05.10, 10:37
          Odłożenie kilkudziesięciu tys zł. może trwać nawet 10 lat albo i
          dłużej. Jeśli masz jeszcze gdzie mieszkać to ok, ale jak trzeba
          wynajmować to odłożyć czasem jest trudno. A sam zakup mieszkania to
          nie wszystko, potrzebne jeszcze conajmniej kilkadziesiąt tys zł. na
          opłaty okołokredytowe, notariusza, remont, urządzenie mieszkania,
          meble itp. (u mnie było to dokładnie 67 tys zł.) Czyli wychodzi, że
          odłożyć trzeba nie tylko na wkład własny, ale razem może się tego
          zrobić nawet i 150 tys zł.
            • sierzant_nowak Re: A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt t 31.05.10, 18:49
              > ta decyzja spowoduje przekłucie balona jakim nadal są nieruchomości w Polsce.
              > Jak byś w Wawie w dobrej dzielnicy płacił 4k/m2 to byłoby Cię stać na wiele
              > więcej....

              w której europejskiej stolicy można kupić metr sensownego mieszkania za 1.5 średniej krajowej pensji? Pokaż mi, proszę...

              Norma - z tego co się rozglądałem - to 2-3 pensji za metr kwadratowy w większych miastach.

              Więc skąd pomysł, że to jest bańka i że ceny spadną w miastach jak Warszawa, Wrocław, Kraków?

              JEDYNA możliwość to zniesienie prawnej ochrony lokatorskiej i tym samym otwarcie rynku do budowania czynszówek. Teraz nikt się w to nie bawi, bo wprowadzi się matka z dzieckiem, przestanie płacić i eksmitować się jej prawie nie da... Dlatego też wielu, co kupuje mieszkania spekulacyjnie woli je trzymać puste, niż wynająć i żreć się później z chronionym przez państwo niepłacacym najemcą...

              Ale ludzie durni są i wydaje im się, że socjalistyczna ochrona chroni rzeczywiście...
                  • sierzant_nowak Re: A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt t 01.06.10, 00:39
                    www.globalpropertyguide.com/Europe/square-meter-prices/
                    Jak widać rozpiętość jest spora. W Niemczech akurat ceny - w porównaniu do zasobności kraju - dość niskie. Nie znam szczegółów co do przyczyn tego zjawiska (poza tym, że w Niemczech swego czasu wybudowano za dużo licząc na boom - i mieszkań i biurowców)...
                    • sierzant_nowak Re: A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt t 01.06.10, 01:05
                      kraj I EUR/m2 I pkb/capita(EUR) I cena:pkb/c
                      Monaco I 35658 I 22222,22 I 160,46%
                      Russia I 11851 I 11185,19 I 105,95%
                      Ukraine I 2807 I 4740,74 I 59,21%
                      UK I 14421 I 26074,07 I 55,31%
                      Montenegro I 3523 I 7259,26 I 48,53%
                      France I 9961 I 24296,30 I 41,00%
                      Romania I 3484 I 8518,52 I 40,90%
                      Greece I 6622 I 23777,78 I 27,85%
                      Poland I 3546 I 13259,26 I 26,74%
                      Italy I 5541 I 22444,44 I 24,69%
                      Switzerland I 7128 I 30888,89 I 23,08%
                      Finland I 5690 I 25851,85 I 22,01%
                      CzechRep. I 4015 I 18592,59 I 21,59%
                      Portugal I 2848 I 16148,15 I 17,64%
                      Ireland I 5483 I 31259,26 I 17,54%
                      Cyprus I 2748 I 15703,70 I 17,50%
                      Denmark I 4607 I 26666,67 I 17,28%
                      SlovakRep. I 2622 I 15703,70 I 16,70%
                      Spain I 3932 I 24962,96 I 15,75%
                      Malta I 2710 I 17629,63 I 15,37%
                      Slovenia I 2748 I 20666,67 I 13,30%
                      Netherlands I 3579 I 29037,04 I 12,33%
                      Germany I 2882 I 25259,26 I 11,41%
                      Luxembourg I 6269 I 57777,78 I 10,85%
                      Andorra I 3585 I 33259,26 I 10,78%
                      Austria I 3000 I 29185,19 I 10,28%
                      Belgium I 2465 I 27111,11 I 9,09%

                      Zlozone tak na szybko z linka, ktory podpialem (zrodlo cen m2) oraz danych o PKB/capita z CIA Factbook.

                      W zakresie +- 5% naszego wyniku i wyzej mieszcza sie:
                      Monaco
                      Russia
                      Ukraine
                      UK
                      Montenegro
                      France
                      Romania
                      Greece
                      Poland
                      Italy
                      Switzerland
                      Finland
                      CzechRep.

                      Tak wiec nasze ceny nie sa takie odosbonione, nawet po wyeliminowaniu Rosji na przyklad...

              • Gość: ~m Re: A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.10, 11:23
                > w której europejskiej stolicy można kupić metr sensownego mieszkania za 1.5 śre
                > dniej krajowej pensji? Pokaż mi, proszę...

                Małe sprostowanko: porównujesz cenę metra kwadratowego w stolicy ze średnią
                krajową - a to nie tak. Chodzi o średnią z danej aglomeracji. Np. dla Warszawy
                średnia z miasta Warszawy, dla okolic warszawy średnia stamtąd. To oczywiste, że
                inne wyliczenia są bez sensu (są przecież kraje, gdzie stolice są bogate, a poza
                nimi klepie się biedę).
            • hardy01 Re: A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt t 31.05.10, 12:27
              Dla kredytu 100 000zł denominowanego np. w CHF rata wyniesie ok. 500zł, a
              zapewne bliżej 400zł.

              Przy takim założeniu odkładanie 500zł co miesiąc (jako równowartość spłaty raty
              kredytowej) da 50 000zł oszczędności po 8-9 latach, czyli prawie tyle, co pisali
              przedmówcy.

              To oznacza mieszkanie z mamusią przez 10 lat, wyprowadzkę w wieku 35 lat. A to
              już trochę za późno na dzieci, więc albo dzieci wcześniej i 15-20 lat dzielenia
              pokoju u mamusi albo teściowej albo zostajemy bezdzietni (ergo jesteśmy
              darmozjadami dla reszty społeczeństwa). A na koniec się okaże, że za mało
              wpłaciłeś składek na ZUS+OFE i dostaniesz głodową emeryturkę.

              Więc kto to nie kuma czaczy, cwaniaczku?
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 12:41
                Powiedz mi co za mieszkanie kupisz za 100 000zł...

                Mieszkając z mamusią oszczędzasz ok 800 zł miesięcznie (zapomniałeś o opłatach
                stałych).

                Dodatkowo (po za błedami merytorycznymi) próbujesz doprowadzić całość do
                absurdu... Ale Ci się za bardzo to jak widać nie udaje....

                Zauważ, że przy takich założeniach po tych 10 latach masz te 100 000zł (w
                całości), a przy spłacaniu kredytu - nawet nie połowę czasu spłacania...

                A jakbyś poczytał uważnie, nikt nie namawia do niebrania w ogóle kredytu, tylko
                brania kredytu rozsądnie. Przy 100 000 potrzebny wkład własny potrzebny to 20
                000 (jeśli byłoby to 20%) czyli dużo krócej niż te Twoje mityczne 10 lat.
              • Gość: buhaj_rozpłodowy Re: A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 12:55
                Za to biorąc teraz kredyt na 100% LTV za 50mkw napłodzisz minimum
                trójkę dziciaków aby zapewnić III RP poczucie że nie jesteś
                darmozjadem, Twoje dzieci z radoscią wychowają sie na tych
                kwadratach w betonowym bunkrze łażąc Tobie i małżonce po głowach. A
                po 35 latach kiedy z dumą będzieci patrzyli jak wasze dzieci też
                będą miały "własne kwadraty na 100% LTV" pobiegniecie do banku po
                odwróconą hipotekę bo w końcu jakoś trzeba dołozyć kasy do tej
                bajońskiej emerytury "ZUS+OFE"... Właściwie piękna wizja wizja...Ty
                i Twój bank wspólnie - od prawie od urodzin aż po grób...

                Stuknij się koleś w mózg. I zadaj pytanie co jest przyczyną cen
                mieszkań: to ze towaru brakuje ( czyli mieszkań ) czy to że istnieje
                nadmierny popyt ( czyli dużo łatwego pieniądza ).

                Jakbyś nie wiedział to popyt jest budowany przez strumień pieniądzą
                a nie "chciejstwo" jakiś bosych Antków i Małogoś...
                • sierzant_nowak Re: A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt t 31.05.10, 18:51
                  > Stuknij się koleś w mózg. I zadaj pytanie co jest przyczyną cen
                  > mieszkań: to ze towaru brakuje ( czyli mieszkań ) czy to że istnieje
                  > nadmierny popyt ( czyli dużo łatwego pieniądza ).

                  trzecia rzecz: nadmierna ochrona lokatorów prawem. Przez to ceny najmu są wysokie, mieszkań do najmu niewiele, czynszówek się nie buduje...
                  • Gość: jakbukda Re: A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt t IP: 217.153.242.* 01.06.10, 11:07
                    Poczytaj sobie każdą dyskusję nt czynszówek budowanych przez gminy
                    (najkorzystniejszy układ dla wszystkich IMO). Zaraz zaczynają
                    zapluwać temat ci, co dali się nabrać, że bez swojego M będą nikim.

                    Według mnie samorządy powinne budować jak najwięcej takich
                    czynszówek - mają grunty w dyspozycji, mogą je zagospodarowywać w
                    całościowym ujęciu, a nie oparkanić kwartał i naćkać domów w beton
                    podwórek, bo musi być na tym biznes. Zysk z najmu dzieki efektowi
                    skali przekłada sie na czynsze o połowę niższe, niż w prywatnych
                    mieszkaniach. Nawet w tych mieszkaniach wymusiłoby to sporą obniżkę
                    kosztów najmu, więc nie opłacałoby się kupować mieszkań za 7-8k/mkw
                    na wynajem, zatem spadłyby ceny nieruchomości i więcej osób mogłoby
                    kupić własne mieszkanie dla siebie.
                    Mieszkanie w samorządowej czynszówce nie jest zagrożone tym, że
                    właściciel przyjdzie i cię wywali, bo mu córka zaciążyła.
                    Wynajmujesz na lata.

                    Mieszkania czynszowe przyniosłyby dochód samorządom, który teraz
                    płynie do prywatnych kieszeni. W dalszym rozliczeniu rodzina, która
                    płaci teraz 2kPLN za mieszkanie płaciłaby 1kPLN, a pozostałe
                    pieniądze szłyby w gospodarkę spowrotem, bo mając zapewnione
                    mieszkanie w rozsądnej cenie ludzie czuliby, że mają wiecej wolnej
                    kasy w dyspozycji.

                    W zamian samorządy powinne być zobowiązane do budowania budynków
                    kwaterunkowych czy też socjalnych dla osób, których nadal nie byłoby
                    stać na wolnorynkowy najem (tacy byli, są i będą), ale jednocześnie
                    konieczne byłoby ustalenie ściśle przestrzeganych kryteriów
                    przyznawania i zamieszkiwania w takim lokalu.

                    Polacy postrzegani są jako mało mobilni i przywiązani do miejsca
                    zamieszkania. Analizy wykazują, że gdzieś potrzeba specjalistów,
                    którzy gdzieś indziej pracują poza swoją specjalizacją, bo nie
                    znaleźli pracy. Ale nie mogą się przenieść, bo wiąże ich mieszkanie
                    na kredyt, albo wykańczają ceny najmu w nowym miejscu.
          • Gość: gość Re: A ile czasu będziesz odkładać kilkadziesiąt t IP: 212.203.98.* 31.05.10, 12:42
            A od razu musisz kupować mieszkanie 80 metrowe ??? Może trochę
            pokory. Część uważa, że jak juz przyjechał do Warszawy to wszystko
            mu się należy. Mieszkanie na ogrodzonym osiedlu min. 80 metrów,
            wypasiony samochód i oczywiście wszystko na kredyt. Dzięki
            kredytowaniu 100 a nawet 120% wartości nieruchomości ceny mieszkań
            są tak wysokie.Skoro nie możesz nic zaoszczędzić to jak sobie
            wyobrażasz spłatę kredytu ?
          • frusto Dawanie kredytu bez wkładu własnego to pomyłka 31.05.10, 17:15
            Uzbieranie wkładu własnego, chociażby niewielkiego, to bardzo ważny test. Czy
            młodzi są w stanie zacisnąć pasa i oszczędzać przez dłuższy czas?

            Po drugie, dawanie kredytów powoduje wzrost cen, co powoduje, że następni młodzi
            muszą wziąć JESZCZE większy kredyty itd. To jak w piramidzie finansowej. Pierwsi
            wygrywają, ostatni przegrywają.
            • arfer Re: Dawanie kredytu bez wkładu własnego to pomyłk 31.05.10, 22:59
              A może ja mam wkład i nie chcę go angażować w kredyt, bo znam co najmniej kilka sensowniejszych sposobów jego przeznaczenia ? A stać mnie na spłatę i 5-krotności raty kredytowej ? Nie zgadzam się na to, by ktokolwiek mnie zmuszał do angażowania własnych środków.

              Zresztą - młodzi zawsze mogą się dogadać ze sprzedającymi, że ten "wkład" zostanie na papierze - zapłacą w praktyce od niego PCC, lub będą musieli sfinansować z limitu kredytowego lub "gotówki" wspaniałomyślnie zaoferowanej przez pełen troski o spłatę hipoteki bank, w pełni realizujący zalecenia rekomendacji.

              • steady_at_najx Re: Dawanie kredytu bez wkładu własnego to pomyłk 31.05.10, 23:12
                Nie zgadzam się na to, by ktokolwiek mnie zmuszał do an
                > gażowania własnych środków.


                Nikt Cie tez nie zmusza do brania kredytow. Mozesz kupic za gotowke
                jesli chcesz ustalas "swoje" zasady.

                tą - młodzi zawsze mogą się dogadać ze sprzedającymi, że ten
                "wkład" zost
                > anie na papierze - zapłacą w praktyce od niego PCC, lub będą
                musieli sfinansow
                > ać z limitu kredytowego lub "gotówki" wspaniałomyślnie
                zaoferowanej przez pełen
                > troski o spłatę hipoteki bank, w pełni realizujący zalecenia
                rekomendacji.


                Tak a sprzedajacy tylko marzy o tym zeby w razie wpadki narobic
                sobie problemow z fiskusem oraz byc wspolodpowiedzialnym za
                falszowanie dokumentow

                "gotówki" wspaniałomyślnie zaoferowanej przez pełen
                > troski o spłatę hipoteki bank, w pełni realizujący zalecenia
                rekomendacji.
                >

                Bo jak rozumiemy gotowka zaoferowana przez bank to juz nie jest
                "kredyt" ani "dlug"....

                buhehehe

                Przy takiej swiadomosci cale szczescie ze wchodzi reko T bo bysmy
                mieli hordy bioracy mieszkania po 20k za metr przy kredytach na 130
                lat.
              • mara571 typowy Polak z ciebie arfer 31.05.10, 23:57
                bo widzisz w takich Niemczech w zadnym banku z mlodym czlowiekiem po studiach,
                ale bez wkladu wlasnego, nikt nie rozmawia o kredycie na 100% wartosci
                nieruchomosci. Takich kredytow banki nie udzielaja.
                I co ciekawe, mlodzi ludzie sie do tego wcale nie pala. Po prostu wynajmuja.
                A teraz najwazniesze: cena mkw w Niemczech jest w relacji do zarobkow duzo
                lepsza: za srednia place brutto mozna kupic od 1 mkw (nowego mieszkania) do 4
                mkw w starszych domach.
                • Gość: agent Re: typowy Polak z ciebie arfer IP: *.chello.pl 03.06.10, 20:37
                  Bo widzisz w Niemczech mlody czlowiek mieszka z rodzicami w przestronnym domu
                  lub co najmniej duzym mieszkaniu gdzie ma zagwarantowana przestrzen zyciowa a
                  mlodemu Polakowi zycia na 50m z rodzina wcale sie nie usmiecha. To chyba akurat
                  dosyc dobrze swiadczy o polskiej mlodziezy ze chce sie usamodzielnic. Nie
                  porownuje juz nawet warunkow wynajmu w obydwu krajach.
              • frusto Re: Dawanie kredytu bez wkładu własnego to pomyłk 07.06.10, 11:07
                arfer napisał:

                > A może ja mam wkład i nie chcę go angażować w kredyt, bo znam co najmniej kilk
                > a sensowniejszych sposobów jego przeznaczenia ?
                No to, nie kupuj mieszkania.

                > A stać mnie na spłatę i 5-krotn
                > ości raty kredytowej ?
                Teraz Ciebie stać.

                Tymczasem prawda jest taka jak napisałem: dawanie kredytów bez wkładów własnych
                prowadzi szybko do wzrostu cen mieszkań, co powoduje, że następni już MUSZĄ brać
                kredyty.
        • Gość: Grovnic o.O IP: *.europe.hp.net 31.05.10, 10:52
          Sredni koszt najmu mieszkania to ok 1300-1700 PLN miesiecznie.
          "Mlodzi golodupcy nie potrafiacy odlozyc kilkudziesieciu
          tysiecy "
          - wlasnie tyle co miesiac placa wynajmujacym ( a
          zdarza sie i wiecej) bez wzgledu na to czy jest kryzys czy nie -
          jaka jest srednia rata kredytu mieszkaniowego?
          pomyslales o tym? Wyglada na to, ze gdyby ci "Mlodzi golodupcy
          nie potrafiacy odlozyc kilkudziesieciu tysiecy"
          - mogli brac te
          kredyty, to stac by ich bylo nie tylko na ich splate, ale jeszcze
          mogliby sobie co nieco odlozyc.

          Krysys nie wzial sie z braku mozliwosci splat kredytow
          mieszkaniowych przez mlodych przecie.
          Moze raczej popatrzec na "przekredytowanie" idealnego kredytobiorcy -
          osoby na emeryturze i wciskanie mu kolejnych uslug, czy
          udostepnianie kolejnych mozliwosci zadluzenia...

          niestety w naszym kraju jedynie niewielki odsetek obywateli zarabia
          na tyle dobrze, by "odlozyc" kilkadziesiat tysiecy zlotych, dla
          znakomitej wiekszosci, to kilkadziesiat tysiecy to roczny dochod.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: o.O IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 11:10
            > Sredni koszt najmu mieszkania to ok 1300-1700 PLN miesiecznie.

            Średni koszt zakupu podobnego mieszkania na kredyt 100% na 30 lat + opłaty
            miesięczne to prawie 2 razy tyle... no ale wiesz... porównywać można sobie
            wszystko toteż wynajem dużego umeblowanego mieszkania z kawalerką z gołymi
            ścianami można, tylko czy jest sens?

            > Krysys nie wzial sie z braku mozliwosci splat kredytow
            > mieszkaniowych przez mlodych przecie.

            Nie, tylko z braku konsumpcji zakredytowanych lemingów, którzy dali sobie
            wmówić, że taniej nie będzie i teraz są w zasadzie wyłączeni ze społeczeństwa,
            bo na nic ich nie stać, mimo, że nawet czasem nieźle zarabiają....
            • mara571 mam pytanie Kaczus 31.05.10, 11:20
              czy w Polsce nie mozna wynajac normalnego, wykonczonego mieszkania bez mebli,
              tak aby sie wprowadzic na kilka lat, urzadzic po swojemu i mieszkac kilka,
              kilkanascie lat?
                • gazamate Re: mam pytanie Kaczus 31.05.10, 12:59
                  Niedawno przepisy się zmieniły i przy wynajmie można podpisać umowę
                  notarialną będącą uzupełnieniem umowy wynajmu. W umowie notarialnej
                  najemca wskazuje lokal do którego następuje eksmisja. W przypadku
                  niepłacenia i braku chęci opuszczenia mieszkania przez najemcę,
                  wynajmujacy zgłasza sprawę do sądu, w tempie ekspresowym dostaje na
                  bazie umowy notarialnej nakaz wykonalności.
                  Z tego co czytałem, dodatkowym warunkiem by sąd mógł wydać nakaz
                  wykonalności jest zgłoszenie umowy notarialnej do U. Skarbowego.
                  Oczywiście dochodzi kwestia zapłacenia kilku stów albo samemu albo
                  po połowie za umowę notarialną.
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: mam pytanie Kaczus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 13:03
                    Najem okazjonalny? Czy się sprawdzi to się okaże:
                    niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.soc.prawo&tid=11145211
                    Dodatkowo - dużo lepsze warunki najmu dostaniesz od osoby posiadającej
                    przynajmniej jeden cały budynek niźli osoby mającej mieszkanie po babci, albo co
                    gorsze kredyciarza, co chce jakoś spłacić swoje mieszkanie....
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: mam pytanie Kaczus IP: 78.8.192.* 03.06.10, 23:12
                        A jakbyś przeczytał, to co podlinkowałem, to wiedziałbyś, że to kolejny
                        bubel prawny, który nie wiadomo jak do końca zadziała w kilku
                        przypadkach... Ale lepiej napisać, że przecież jest - nie nie ma. I
                        zamiast tworzyć takie idiotyzmy należy przywrócić możliwość eksmisji na
                        bruk osób niepłacących, bądź dewatujących mieszkania.
          • terion Re: o.O 31.05.10, 11:13
            > dla znakomitej wiekszosci, to kilkadziesiat tysiecy to roczny dochod

            Więc najlepszym rozwiązaniem dla nich ma być pół miliona na kredyt w CHF za mieszkanie 50m2?? Bez żartów..
          • Gość: tomi_78 Re: o.O IP: *.chello.pl 31.05.10, 11:39
            tylko w tych 1300-1700 masz czynsz okolo 300 zł. wiec na kredyt
            moglbys przeznacyzc jedynie 1000-1400 zł, a to oznacza ze przy 30
            letnim mkredycie dotanisz kredyt w PLN na jakies 160-240 tys, jakie
            mieszkanie mozesz za to kupic? A meble, notariusz, agencja
            nieruchomosci? Jak nie bedzie chetnych idiotow na apartamenty po
            400 tysi to ich cena spadnie, a wowczas latwiej o wklad wlasny. Jak
            pisal ktos wczesniej, niech jeszcze tylko zlikwiduja rodzine na
            swoim,a bedzie dobrze.
            • Gość: jakbukda Re: o.O IP: 217.153.242.* 31.05.10, 13:15
              Rodzina na swoim, tak samo jak dopłaty do kredytów dla tych co
              ucierpieli w kryzysie, to nie pomoc dla społeczeństwa, tylko dla
              sektora bankowo-deweloperskiego. Wszelkie tego typu działania mają
              na celu utrzymanie cen mieszkań, zwłaszcza nowobudowanych.
              Okazuje się, ze liberalna doktryna dopuszcza ingerencję państwa w
              gospodarkę, jeśli ma to zrobić dobrze bogatym...

              Wartość mieszkań jest przeszacowana. Koszty budowania spadły po 2006
              i jak dotąd nie chcą wzrosnąć, ale ludkom wmawia się, że mieszkania
              kosztują, bo dorga jest robocizna i materiały.

              Do tego społeczeństwo uwierzyło, że własne mieszkanie czyni ich
              klasą średnią, a kredyt na 30 lat, to inwestycja.

              Owczy pęd. Zgubny...
      • Gość: ~ Re: DGP: Młodzi żegnają się z kredytem walutowym IP: *.informel.pl 31.05.10, 22:52
        co za brednie. mamusia dała dom lub mieszkanie i dzisiaj się
        wymądrzasz. skoro gołodupiec uciągnie spłatę 80%, to te dodatkowe 20
        % ma stanowić barierę nie do pokonania? jeśli ktoś ma zdolność, to
        dlatego że nie odłożył parudziesięciu baniek ma go dyskwalifikować ?

        bzdura. bank liczy i gdy wyliczy, że da radę spłacać, to jaki
        problem?

        rydzyk_fizyk napisał:

        > Trudno żeby gołodupcy zaciągali kilkaset tysięcy kredytu na 100%
        wartości.
        >
        > Za jakiś czas ci młodzi ludzie podziękują za taką decyzję.
    • Gość: gg DGP: Młodzi żegnają się z kredytem walutowym IP: 90.156.118.* 31.05.10, 10:40
      "Rekomendacja uderzy w młodych ludzi, którzy kupują pierwsze mieszkanie"
      w nic nie uderzy, bardzo dobra decyzja. Wyeliminowanie z rynku debili gotowych
      zaplacic kazda cene(i tak bank "placi") spowoduje spadek cen, Po paru latach
      oszczedzania, troche juz mniej mlodzi ludzie, kupia mieszkania taniej. Widze
      same plusy, np. mniejsze uzalezienie obywateli od zmian kursow.
      Nie mam zamiaru placic podatkow na ratownie kretynow, ktorzy spekuluja na
      walutach. Tak samo jak na tych, ktorzy nie kupuja ubezpieczen mieszkajac
      blisko rzeki.
      • Gość: Abstrakcje Kiedy ma się dwadzieścia lat IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.10, 10:56
        > "Rekomendacja uderzy w młodych ludzi, którzy kupują pierwsze mieszkanie"
        > w nic nie uderzy, bardzo dobra decyzja. Wyeliminowanie z rynku debili gotowych
        > zaplacic kazda cene(i tak bank "placi")

        Kiedy ma się dwadzieścia lat i nie potrafi zarobić nawet na wkład własny łatwo się wyje 10, 15, 20 tysięcy za metr mieszkania.
    • ben_nabrotzky Rynke coś wymyśli. Państwo jako bocian. 31.05.10, 12:19
      Rynek na pewno coś wymyśli, bo okaże się nagle, że nie ma chętnych na kredyty
      hipoteczne. Pojawią się promocje, zerowa marża, itd.
      A z drugiej linii zaatakuje nasza kochana RP, jak okaże się za rok - dwa, że
      ludzie nie chcą się mnożyć...bo nie mają gdzie i widmo bankructwa i
      mniejszości polskiej w Polsce stanie się realnym problemem.
    • Gość: urt DGP: Młodzi żegnają się z kredytem walutowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 12:22
      współczuję tym, którzy teraz będą musieli kupować mieszkania - ja 5 lat temu
      miałam tylko na opłaty notarialne i wzielam kredyt na 100 % . Przez 5 lat nie
      mialam zadnej obsuwy z platnosciami, wzrosly moje dochody i wzrosla wartosc
      miaszaknia dwukrotnie. Takze nie nalezy przekreslac ludzi tylko dlatego,ze nie
      maja na wklad wlasny. Niby skad go miec zaraz po studiach?
      • Gość: 123 Re: DGP: Młodzi żegnają się z kredytem walutowym IP: *.aster.pl 31.05.10, 13:08
        Ja również im współczuje. W 2004 roku kupiłam mieszkanie na kredyt 100% wartości
        nieruchomości, też miałam tylko na opłaty notarialne i manipulacyjne. Po 5
        latach mieszkanie sprzedałam z trzykrotnym zyskiem, wzięłam kolejny kredyt i
        kupiłam dwa (w tym jedno na wynajem).
        Przy obecnych warunkach kredytowania nie byłabym w stanie na coś takiego sobie
        pozwolić.
        • Gość: jakbukda Re: DGP: Młodzi żegnają się z kredytem walutowym IP: 217.153.242.* 31.05.10, 13:41
          Gość portalu: 123 napisał(a):

          > W 2004 roku kupiłam mieszkanie na kredyt 100% wartości
          > nieruchomości, też miałam tylko na opłaty notarialne i
          manipulacyjne. Po 5 latach mieszkanie sprzedałam z trzykrotnym
          zyskiem, wzięłam kolejny kredyt i
          > kupiłam dwa (w tym jedno na wynajem).
          > Przy obecnych warunkach kredytowania nie byłabym w stanie na coś
          takiego sobie
          > pozwolić.

          Nie w obecnych warunkach kredytowania, tylko w obecnej sytuacji po
          pęknięciu banki spekulacyjnej na rynku mieszkaniowym.
      • gandalph Re: DGP: Młodzi żegnają się z kredytem walutowym 31.05.10, 14:58
        Gość portalu: urt napisał(a):

        > współczuję tym, którzy teraz będą musieli kupować mieszkania - ja 5 lat temu
        > miałam tylko na opłaty notarialne i wzielam kredyt na 100 % . Przez 5 lat nie
        > mialam zadnej obsuwy z platnosciami, wzrosly moje dochody i wzrosla wartosc
        > miaszaknia dwukrotnie. Takze nie nalezy przekreslac ludzi tylko dlatego,ze nie
        > maja na wklad wlasny. Niby skad go miec zaraz po studiach?

        Poczekaj aż "stuknie" ci 40-stka i stracisz, nie daj Boże, pracę, a kredyt dalej
        trzeba będzie spłacać. Wtedy porozmawiamy!
    • przembal DGP: Młodzi żegnają się z kredytem walutowym 31.05.10, 12:43
      Wprowadzenie rekomendacji T wyjdzie wszystkim tym, którzy chcą kupić
      miweszkanie tylko i wyłącznie na dobre, ba nawet tym którzy już mają
      kredyt. Niższe ceny mieszkań spowodują wiekszy ruch na rynku i ci
      którzy maja dużą zdolność kredytową bedą mogli kupić wieksze
      mieszkanie. Ja sam należe do grupy "mlodych, którzy mysla o kupnie"
      i obecnie nie ma takiej opcji, zebym kupił mieszkanie wole
      wynajmowac przez powiedzmy 10 lat i potem kupić mając juz jakis
      wklad wlasny. Kupujac mieszkanie i maja c rate w granicach 1500 zl
      faktyczny koszt utrzymania mieszkania przekracza 2000 zł miesiecznie
      (oplaty, czynsz, podatek od nieuchomości itd) i moge sobie pozwolić
      na 50 metrów w kredycie na 20 lat. dostaje gołe mieszkanie w które
      jeszcze musze włożyć jakieś 50 000, dziekuje postoje. Wole wynając
      mieszkanie za te 2000 zł bedzie to ok 70 metrów i to juz urzadzone a
      jesli powinie mi sie noga to moge wynajac tansze lub wrocic do
      rodziców na kilka miesiecy a nie zastanawiac sie jak skombinowac
      kase na rate. Wynajmujac mieszkanie 50 m bede w stanie odłożyć 500
      zł miesiecznie przez te 20 lat co da mi 120000 zł i mysle ze za te
      pieniązki za te 20 lat kupie podobne, moze wieksze mieszkanie niz
      dzis za 200000 a juz napewno w lepszym standardzie i koszty calej
      operacji beda podobne a komfort zycia lepszy (brak stresu zwiazanego
      z kredytem)
        • Gość: Włodek z Poznania P O P I E R A M !!! IP: *.icpnet.pl 31.05.10, 14:50
          Ale i tak czekam aż ktoś wreszcie zmądrzeje w rządzie i skończy z
          polską deweloperską. Prawo o planowaniu przestrzennym pod
          deweloperów, brak podatków gruntowych uzależnionych od wartości pod
          deweloperów, brak mieszkalnictwa czynszowego pod deweloperów.

          Na zachodzie nikt nie "kisi" gruntów, gdyż poza Polską i wyspami
          całe OECD ma podatek katastralny.
          W Europie 1/3 społeczeństwa nigy nie kupi mieszkania, gdyż wynajmuje
          od gmin (regulujących stawki rynkowe) i zyskuje elastyczność.
          Próbujemy wdrożyć model amerykański ze znacznie większym niedoborem
          ziemii, znacznie droższą infrastrukturą i znacznie droższą tradycją
          budowlaną.
          I potem po zmianie pracy jeździmy na drugą stronę aglomeracji o
          godzinę dłużej w jedną stronę.
          I tak wszystkie miasta jeżdżą, jeżdżą, aż korki mamy jak Zachodnia
          Europa.
            • Gość: Włodek z Poznania kataster! ZA bez wahania. IP: *.icpnet.pl 31.05.10, 20:13
              Taaa...
              de.wikipedia.org/wiki/Grundsteuer
              de.wikipedia.org/wiki/Immobilie#Wertermittlung
              www.france-property-and-information.com/france-property-tax.htm
              en.wikipedia.org/wiki/Property_tax#Sprawl
              Wystarczy? Czy poszukać o pozostałych krajach OECD? W Niemczech podatek został
              wprowadzony w 1988 dla powstrzymania spekulacji na nieruchomościach, które
              drożały podczas hossy 1987. Ale są kraje gdzie on jest, a spekulacje na
              nieruchomościach są powszechne - to kraje anglosaskie. Ale tam planowanie
              przestrzenne jest rozluźnione, rynek wynajmu nie jest regulowany przez gminy, a
              społeczeństwa nawykowo kupują na własność - dokładnie tak jak u nas. Jednak
              przynajmniej likwiduje on zamrażenie gruntów.

              Bzdurą jest twierdzenie, że to podatek drogi i zawsze wysoki. Jest on znacznie
              droższy, ale po symulacjach (w końcu MF już od 12-14 lat testuje ten podatek, a
              Balcerowicz na niego naciskał) było możliwe ustlenie go na poziomie
              zero-budżetowym, czyli takim, który:
              - dał by gminom przychód nie większy, nie mniejszy, lecz ten sam
              - obciążenia 95% gospodarstw domowych nie zmieniłyby się
              - za reformę zapłaciłoby 5% gospodarstw.
              I już się boisz, że by Cię zrujnował, gdyż jesteś w 5%. Ale nie. Na dom w
              mieście w dobrej dzielnicy (moja dzielnica, czyli Grunwald) byś płacił sto
              procent więcej, czyli kilkaset PLN rocznie. A reformę sfinansowaliby
              "inwestorzy" w grunty w miastach.
              Bez dwóch zdań to jest polski sport biznesowy - poznać właściwego urzędnika,
              który powie, który grunt kupić, rolny, a potem przekształcany pod budowę i na
              sprzedaż dla dewelopera. Renta gruntowa jest piękną rzeczą, jak się zna
              urzędników i mechanizmy. Naturalnie urzędnicy są bardzo pomocni i uczynni.
              Naturalnie bez oczekiwań na wzajemność.
              Nie zastanowiłeś się, że chore jest, że polscy deweloperzy w hossie kupowali
              grunty na potęgę? Taki Polnord stworzył bank ziemi mrożąc 60% wszystkich swych
              zasobów. Nie ma w cywilizowanych krajach drugiego takiego kraju, gdzie to się
              opłaca. Inwestycja w nieinwestowanie jest premiowana.

              Podatek ten może przyczynić się do pogorszenia rozlewania się aglomercji czyniąc
              gospodarkę rolną w otoczeniu nieopłacalną. Jednak jest szereg możliwych sposobów
              zapobiegawczych.

              Prawdą jest, że ten podatek radykalnie zmieniłby obraz dzisiejszego inwestowania
              w nieruchomości. Jednak zważywszy na fakt, że tylko 1,3% z nas (w tym ja) ma
              więcej niż jedną nieruchomość, a także 1% z nas (także się zaliczam, ale przez
              moją niepracującą żonę artystkę z tego towarzystwa wypadam, więc byłem i tak
              gdzieś na dole społecznym tego korzuszka) uzyskuj 30% dochodów całego
              społeczeństwa, szkoda społeczna z pochamowania nas w inwestowanie w kolejną
              nieruchomość sprawi raczej korzyść, niż problem - te środki pójdą na
              alternatywne kierunki inwestowania, wrócą do gospodarki.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: kataster! ZA bez wahania. IP: 78.8.192.* 31.05.10, 20:56
                > W Niemczech podatek został
                > wprowadzony w 1988 dla powstrzymania spekulacji na nieruchomościach,
                > które drożały podczas hossy 1987.

                Sorki, ale języka krzyżackiego nie znam, więc do większości linków nie
                będę się odnosił. Natomiast z wyjaśnień osób tam mieszkających, to nie
                właśnie nie jest kataster, tylko coś bardziej podobnego do podatku od
                nieruchomości.

                > Jednak
                > przynajmniej likwiduje on zamrażenie gruntów.

                Jakbyś nie wiedział, jest u nas taka możliwość (wymaga jednak planów
                zagospodarowania przestrzennego), by podatek od gruntów i
                nieruchomości różnicować w zależności od przeznaczenia terenu.

                > Bzdurą jest twierdzenie, że to podatek drogi i zawsze wysoki.

                Nie - wogóle nie jest drogi (o wysokości się nie wypowiadam, bo tego
                nikt na razie tu nie podnosił).. Wycena nieruchomości to na prawdę
                tania sprawa, a ew ciągnące się procesy to już wogóle bzdura nie?

                Tak na prawde jedyne skuteczne szacowanie to sprzedaż takiej
                nieruchomości. Inaczej każda inna może być właściwa badź nie. Jest
                problematyczna, bo jest uznaniowa. Uznaniowość w takich przypadkach
                kończy się jeszcze większą biurokracją oraz korupcją.

                > Bez dwóch zdań to jest polski sport biznesowy - poznać właściwego
                > urzędnika, który powie, który grunt kupić, rolny, a potem
                > przekształcany pod budowę i na sprzedaż dla dewelopera.

                To również jest właśnie związane z uznaniowością.... Przy katastrze
                byłoby to samo, czyli latanie do urzędnika po papierek innej wartości
                gruntu/nieruchomości....

                > Prawdą jest, że ten podatek radykalnie zmieniłby obraz dzisiejszego
                > inwestowania w nieruchomości. Jednak zważywszy na fakt, że tylko
                > 1,3% z nas (w tym ja) ma więcej niż jedną nieruchomość, a także 1% z
                > nas (także się zaliczam, ale przez moją niepracującą żonę artystkę z
                > tego towarzystwa wypadam, więc byłem i tak gdzieś na dole społecznym
                > tego korzuszka) uzyskuj 30% dochodów całego społeczeństwa, szkoda
                > społeczna z pochamowania nas w inwestowanie w kolejną nieruchomość
                > sprawi raczej korzyść, niż problem - te środki pójdą na alternatywne
                > kierunki inwestowania, wrócą do gospodarki.


                Wszystko pięknie, tylko, że można to uzyskać bez drogiej i
                korupcjonogennej fanaberii jaką jest kataster.

              • mara571 porownajmy fakty 31.05.10, 23:45
                Die Grundsteuer tlumaczy sie na jezyk polski jako podatek gruntowy.
                Dalej z tekstu wynika, ze Niemcy dziela Grundsteuer na dwa A (agrarisch) czyli
                polski podatek gruntowy i lesny i B (baulich, czyli zabudowane lub do
                zabudowania przeznaczone), ktorym podlegaja dzialki juz zabudowane i budowlane.
                Ten odpowiada polskiemu podatkowi od nieruchomosci z niewielka roznica: urzedowo
                ustala sie wartosc domu i dzialki i w niektorych miastach roznicuje sie wartosc
                domow poprzez stosowanie Hebesatz. Taki sposob liczenia podatku nie ma nic
                wspolnego z prawdziwym podatkiem katastralnym we Francji czy w USA (gdzie
                wartosc nieruchomosci jest wyceniana przez rzeczoznawce lub na postawie
                hipotetycznych dochodow z czynszu).
                I zeby nie byc gloslowna:
                Mieszkam w wynajetym mieszkaniu w domu z 3 mieszkaniami. Poniewaz co roku
                dostaje rozliczenie tzw Nebenkosten wiem, ze podatek od nieruchomosci za dzialke
                i dom z 3 mieszkaniami wynosi 420 euro za rok.
                Czy taki podatek "powstrzyma" od spekulacji?
                Zwroc uwage na fakt, ze Grundsteuer placi lokator mieszkania, nie wlasciciel.

                Moi amerykanscy przyjaciele mieszkajacy w dobrych okolicach, gdzie nieruchomosci
                nie sa tanie, placa rocznie od 5000 do 6000 dolarow.

                Cytowana przez ciebie zmiana z roku 1988 nie miala zwiazku ze spekulacjami na
                nieruchomosciach, ale wynikala z koniecznosci zrekompensowania gminom strat z
                wplywow z podatku dochodowego od osob fizycznych. Ta reforma nazywana jest
                czasami Stoltenbergs Steuerreform.
                Spekulacje na atrakcyjnych nieruchomosciach nikt nie ukroci nawet podatkiem
                katastralnym.
                W niemieckim prawie budowlanym nadrzedny jest plan zagospodarowania
                przestrzennego i zezwolenie na budowe wazne na okreslony czas. I tylko w taki
                sposob mozna Polnord zmusic do sprzedazy posiadanych dzialek.
                Nastepne nieporozumienie:
                Niemieckie gminy nie reguluja czynszow z wyjatkiem mieszkan socjalnych, ktore
                przydziela sie wedlug kryterium dochodu rodziny. Mieszkania socjalne moga byc
                wlasnoscia gminy, landu lub osob prywatnych, ktore skorzystaly z
                niskooprocentowanego kredytu dotowanego najczeciej przez land.
                W wiekszych aglomeracjach sa jeszcze mieszkania spoldzielcze (wklad wynosi okolo
                3 tys euro).
                Reszta to mieszkania do wynajecia na wolnym rynku z czynszami zaleznymi do
                landu, miasta, lokalizacji w miescie, wieku i komfortu mieszkania.

                Nie mam pojecia o jakiej hossie z roku 1987 ty piszesz. Ostatnie lata, w ktorym
                nieruchomosci w Niemczech realnie drozaly byly lata 198-81.
                www.diw.de/documents/publikationen/73/diw_01.c.82227.de/08-17-1.pdf
                W dwoch miastach niemieckich Frakfurcie nad Menem i w Hamburgu doszlo do
                zamieszek w zwiazku nieruchomosciami. We Franfurcie chodzilo o wysiedlanie
                mieszkancow z terenow, gdzie dzisiaj zlokalizowane jest City z wiezowcami
                bankow. To bylo na poczatku lat 70-tych.
                W Hamburgu od poczatku lat 80-tych trwaja akcje polegajace na zajeciu
                niezamieszkanych budynkow, ktorych wlasiciele spekuluja na wzrost cen
                nieruchomosci w zwiazku ze zmianami planu zagospodarowania i modernizacja starej
                substancji mieszkaniowej.