Dodaj do ulubionych

logika PiS

03.09.10, 10:51
"...Skoro Marek Migalski wypina pierś do orderów, uważa się za jednego z
twórców tego dobrego wyniku (Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich),
to może ja bym oczekiwał od niego analizy dlaczego jednak wygrał Bronisław
Komorowski - powiedział szef klubu PiS..."

A co innego Marek Migalski zrobil w swoim liscie do szefa?
Napisal dlaczego, jego zdaniem, Jarek przegral. A powinien napisac czemu
Bronek wygral.
Obserwuj wątek
    • cookies9 Re: logika PiS 03.09.10, 10:53
      I logika PiS jest porąbana i logika Migalskiego jest porąbana,bo pomimo wyrzucenia go z klubu w PE
      dalej wierzy w talenty przywódcze prezesa.
    • ayran Re: logika PiS 03.09.10, 10:57

      Chyba nie tak.
      Migalski napisal, dlaczego jego zdaniem PiS przegrywa po wyborach, a nie dlaczego Jarek przegrał
      wybory.
      • scoutek Re: logika PiS 03.09.10, 11:07
        cytat z listu otwartego MM:

        "... Przegraliśmy nie dlatego, że nasza kampania była zła. Nawet nasi
        przeciwnicy polityczni twierdzą, że była ona o wiele lepsza, niż kampania
        naszych głównych konkurentów. Przegraliśmy dlatego, że mieliśmy do odrobienia
        zbyt wielką stratę. Startowaliśmy z bardzo niskiego poziomu i nie udało się nam
        odrobić 30-procentowej straty do Bronisława Komorowskiego, z którą mieliśmy do
        czynienia na początku kampanii. Ale warto zadać sobie pytanie o to, dlaczego ten
        dystans był tak duży? Dlaczego musieliśmy startować z poziomu około 12% poparcia
        dla Pana? Czy to nie za Pana sprawą?...
      • www.nasznocnik.pl Ok, Migalski już nie przeszkadza - zobaczymy ile.. 04.09.10, 01:16
        ...w najbliższych wyborach zwojują Błaszczak et consortes ;->
    • witoldzbazin Re: logika PiS 03.09.10, 11:06
      logika jeszcze nikt się nie najadł hehehehe
      pragmatyzm oto cały PiS
    • woda_woda :))) 03.09.10, 11:08
      A powinien napisac czemu
      > Bronek wygral.


      Mnie sie wydaje, że on to napisał - jego zdaniem Komorowski był lepszy.

      A ta zniewaga krwi wymaga :)
    • vargtimmen Tja 03.09.10, 11:17

      Logika PO jest taka, że fair jest, że człowiek zaangażowany w organizację
      przegranej kampanii, wychwala siebie i atakuje tego, komu robił kampanię (pod
      warunkiem, że dotyczy to PiS).

      Migalski chciał, by PiS był jak korporacja - która korporacja zatrudniałaby
      kogoś, kto się zachowuje tak, jak wyżej?

      Już widzę te zachwyty wyborców PO z 2005, gdyby po przegranej kampanii przez
      Donka, Nowak mu wygarnął publicznie:

      rzuciliśmy Ci Donek pod nogi Cimoszewicza, daliśmy Ci blibordy, telewizję, a Ty
      przegrałeś ze słabym Kaczyńskim... nasza kampania była świetna, nasze służby
      pracowały pełną parą, ale Ty Donek byłeś mdły, drewniany i nieprzekonujący.

      już słyszę ten kwik zachwytu ;)
      • scoutek tak szczerze 03.09.10, 11:28
        czulam, ze go wywala
        nigdy nie lubilam MM, jestem ze Slaska, wiem co tu wyprawial
        nie podobalo mi sie skrzywione "socjologiczne" komentowanie wydarzen
        tym bardziej jego koniunkturalne skorzystanie z okazji ucieczki z US, jaka mu
        dal PiS
        nie podobal mi sie list otwarty do prezesa, mimo tego, ze w wiekszosci swoich
        postulatow MIAL RACJE
        myslal, ze tak go cenia i jest tak wazny, ze sobie moze pozwolic na slowa
        szczere od serca, oblane zreszta lukrem i miodem
        przeliczyl sie
        i spotkalo go to, co kazdego, kto chocby jednym slowem zakwestionuje to, co mowi
        lub robi Jarek K.
        • wos9 Re: tak szczerze 03.09.10, 11:37
          scoutek napisała:

          > czulam, ze go wywala
          > nigdy nie lubilam MM, jestem ze Slaska, wiem co tu wyprawial
          > nie podobalo mi sie skrzywione "socjologiczne" komentowanie wydarzen
          > tym bardziej jego koniunkturalne skorzystanie z okazji ucieczki z US, jaka mu
          > dal PiS
          > nie podobal mi sie list otwarty do prezesa, mimo tego, ze w wiekszosci swoich
          > postulatow MIAL RACJE
          > myslal, ze tak go cenia i jest tak wazny, ze sobie moze pozwolic na slowa
          > szczere od serca, oblane zreszta lukrem i miodem
          > przeliczyl sie
          > i spotkalo go to, co kazdego, kto chocby jednym slowem zakwestionuje to, co mow
          > i
          > lub robi Jarek K.
          >
          Podpisuję się pod każdym Twoim słowem.
          • scoutek Re: tak szczerze 03.09.10, 11:43
            wos9 napisała:

            dzieki i pozdrawiam

            i jeszcze jedno: nie jest mi go zal, bo jako komentator uwaznie obserwujacy
            scene polityczna musial sie z tym liczyc, wiedzial, gdzie idzie
            i nie ciesze sie takze z tego, ze lawka PiS znowu sie skrocila
            • pis_da_deby Re: tak szczerze 03.09.10, 11:52
              scoutek napisała:

              > wos9 napisała:
              >
              > dzieki i pozdrawiam
              >
              > i jeszcze jedno: nie jest mi go zal, bo jako komentator uwaznie obserwujacy
              > scene polityczna musial sie z tym liczyc, wiedzial, gdzie idzie
              > i nie ciesze sie takze z tego, ze lawka PiS znowu sie skrocila

              A ja uwazam, ze dobrze wiedzial co robi i jak sie to skonczy ale w obliczu nieuchronnego i rychlego
              ostatecznego upadku przezesa poszedl na ryzyko, ktore moze mu przyniesc korzysic po
              nieukninonych zmaianch w PISie.
              Bedzie mogl wtedy pozowac na tego, ktory przewidywal rozwoj wypadkow juz wczasniej.

              >
              >
            • wos9 Re: tak szczerze 03.09.10, 20:46
              scoutek napisała:

              > wos9 napisała:
              >
              > dzieki i pozdrawiam
              >
              > i jeszcze jedno: nie jest mi go zal, bo jako komentator uwaznie obserwujacy
              > scene polityczna musial sie z tym liczyc, wiedzial, gdzie idzie
              > i nie ciesze sie takze z tego, ze lawka PiS znowu sie skrocila
              >
              >Mnie też go nie żal, co do ławki PiS jest mi ona obojętna.
              Pozdrawiam również.
        • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 11:46

          Twój post jest niespójny - wskazujesz na niewłaściwe zachowania Migalskiego, ale
          piętnujesz tych, którym zaszkodził, za ukaranie go.

          List zawierał pewne prawdy, półprawdy, oceny subiektywne, tezy, które wzięte
          poważnie, oznaczałyby wysłanie Kaczyńskiego na emeryturę i oddanie kontroli nad
          PiS frakcji Migalskiego oraz końską dawkę urażonego ego. Np. dla mnie nie jest
          oczywiste, że przesadnie ulukrowany wizerunek Jarkacza mu się przysłużył, raziło
          mnie w kampanii omijanie tematu Smoleńska, sprawiające wrażenie, że się boją
          albo co.

          Migalski, gdyby chciał zachować się fair, wysłałby ten list do samego
          Kaczyńskiego. Czemu tego nie zrobił, czemu nie bronił swojej frakcji na forach
          partyjnych, tylko postanowił wciągnąć w zabawę wszystkich?
          • scoutek Re: tak szczerze 03.09.10, 11:54
            vargtimmen napisał:

            >
            > Twój post jest niespójny - wskazujesz na niewłaściwe zachowania Migalskiego, al
            > e
            > piętnujesz tych, którym zaszkodził, za ukaranie go.

            dziekuje, za zwrocenie mi uwagi, paniepsorze
            prosze tylko pokazac, w ktorym miejscu pietnuje i gdzie twierdze, ze im zaszkodzil?
            • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 12:19
              scoutek napisała:

              > vargtimmen napisał:
              >
              > >
              > > Twój post jest niespójny - wskazujesz na niewłaściwe zachowania Migalskie
              > go, al
              > > e
              > > piętnujesz tych, którym zaszkodził, za ukaranie go.
              >

              > prosze tylko pokazac, w ktorym miejscu pietnuje i gdzie twierdze, ze im
              zaszkodzil?


              No, faktycznie, źle napisałem. Twoje stanowisko jest niespójne. W wątku iq-ok na
              ten sam temat piętnujesz ludzi PiS za małostkowość, czy mściwość (lub podobne
              cechy), tutaj uznajesz, że list Ci się nie podobał (z tego, co napisałaś
              wnioskuję, że nie podobał Ci się nie ze względu na treści, tylko dlatego, że
              jest upublicznieniem sporu, w istocie atakiem, także personalnym, nielojalnym,
              mało fair).

              Wnoszę z tego, że widzisz, że Migalski zadziałał niezgodnie z zasadami, co
              upoważnia jego partyjnych kolegów do odpowiedzi.

              To o "szkodzeniu" to już mój dodatek, IMHO, dosyć dla mnie oczywisty,
              upublicznianie sporu frakcji, obwinianie kolegów, mentorstwo tego rodzaju - nie
              mogą pomóc w polityce.
              • scoutek Re: tak szczerze 03.09.10, 12:28
                vargtimmen napisał:
                > ten sam temat piętnujesz ludzi PiS za małostkowość, czy mściwość

                IMHO sa msciwi i malostkowi, to nie tylko przypadek MM, a inne (Dorn) na to wskazuja
                w przypadku MM mogloby sie skonczyc ostra publiczna reprymenda, ale prezes nie
                zniesie pod bokiem kogos, kto malo, ze mysli inaczej to jeszcze ma odwage
                powiedziec to publicznie

                > To o "szkodzeniu" to już mój dodatek

                no, dobrze, ze to zauwazyles
                • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 13:12
                  scoutek napisała:

                  > vargtimmen napisał:
                  > > ten sam temat piętnujesz ludzi PiS za małostkowość, czy mściwość
                  >
                  > IMHO sa msciwi i malostkowi, to nie tylko przypadek MM, a inne (Dorn) na to
                  wskazuja

                  Tja, w PO nie było casusów Płażyńskiego, Olechowskiego, Piskorskiego,
                  Gilowskiej, Rokity itp.

                  I publiczna, fundamentalna krytyka Tuska kwitnie... a jeśli nie kwitnie, to
                  tylko ze względu na łagodność Tuska ;)

                  > w przypadku MM mogloby sie skonczyc ostra publiczna reprymenda, ale prezes nie
                  > zniesie pod bokiem kogos, kto malo, ze mysli inaczej to jeszcze ma odwage
                  powiedziec to publicznie
                  >

                  Takie zachowania nigdzie nie są przyjęte za właściwe, że się przenosi walkę
                  frakcji na forum publiczne i, de facto, wskazuje całą zasadę działania partii
                  jako winną jej porażek.
                  • scoutek Re: tak szczerze 03.09.10, 13:18
                    vargtimmen napisał:
                    > Tja, w PO nie było casusów

                    zdawalo mi sie, ze rozmawiamy o PiS?
                    albo sie myle?
                    • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 13:35
                      scoutek napisała:

                      > vargtimmen napisał:
                      > > Tja, w PO nie było casusów
                      >
                      > zdawalo mi sie, ze rozmawiamy o PiS?

                      Rozmawiamy o reakcji PiS na list i ocenie tego ruchu. Ocena jest możliwa, jeśli
                      zdefiniuje się normy, ich łamanie (a do tego szerszy kontekst jest użyteczny).
                      I z tego dopiero wyprowadzamy ocenę postępowania PiS.
                      • scoutek Re: tak szczerze 03.09.10, 13:54
                        vargtimmen napisał:
                        > Rozmawiamy o reakcji PiS na list i ocenie tego ruchu. Ocena jest możliwa, jeśli
                        > zdefiniuje się normy, ich łamanie (a do tego szerszy kontekst jest użyteczny)
                        > .
                        > I z tego dopiero wyprowadzamy ocenę postępowania PiS.

                        taaaak
                        i do tego jest potrzebne porownanie z PO
                        yasne
                        to ktory z tych wymienionych wylecial z PO za krytyke?
                        • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 14:13
                          scoutek napisała:

                          > vargtimmen napisał:
                          > > Rozmawiamy o reakcji PiS na list i ocenie tego ruchu. Ocena jest możliwa,
                          > jeśli
                          > > zdefiniuje się normy, ich łamanie (a do tego szerszy kontekst jest użytec
                          > zny)
                          > > .
                          > > I z tego dopiero wyprowadzamy ocenę postępowania PiS.
                          >
                          > taaaak
                          > i do tego jest potrzebne porownanie z PO
                          > yasne

                          Jest przydatne.
                          Tak, czy nie?

                          > to ktory z tych wymienionych wylecial z PO za krytyke?

                          Wszyscy zostali zmarginalizowani, z roli liderów, do roli nic nie znaczących
                          członków. Metody mniej przejrzyste, skutki takie same.

                          A Migalski nie wyleciał z PiS, bo w nim nie był.
                          • scoutek Re: tak szczerze 03.09.10, 14:21
                            vargtimmen napisał:
                            > Jest przydatne.
                            > Tak, czy nie?

                            IMHO nie ma znaczenia

                            > Wszyscy zostali zmarginalizowani, z roli liderów, do roli nic nie znaczących
                            > członków. Metody mniej przejrzyste, skutki takie same.
                            >
                            > A Migalski nie wyleciał z PiS, bo w nim nie był.

                            wlasnie
                            • scoutek Re: tak szczerze 03.09.10, 14:23
                              uczieklo mi:

                              a co by to bylo gdyby MM byl w PiS? chyba by go wywalali jak Dorna, z rok
                              przynajmniej
                              • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 14:50
                                scoutek napisała:

                                > uczieklo mi:
                                >
                                > a co by to bylo gdyby MM byl w PiS? chyba by go wywalali jak Dorna, z rok
                                > przynajmniej
                                >

                                Widzę, że schodzimy na gdybanie. Moim zdaniem, to jest jałowa dyskusja, IMHO
                                Migalski zachował się niezgodnie z zasadami, pozostawienie tego bez stanowczej
                                reakcji byłoby bardzo ryzykowne. Jeśli chciał pomóc, to zachował się jak
                                głupiec, jeśli chciał zaszkodzić swojej partii, to mu się udało.
                                • scoutek Re: tak szczerze 03.09.10, 19:45

                                  vargtimmen napisał:

                                  IMHO robisz jeden blad
                                  zakladasz, ze MM powinien zaczac dyskusje wewnatrz PiS
                                  nie bierzesz pod uwage dwoch mozliwosci:
                                  1. moze probowal, ale w PiS nie ma mozliwosci dyskusji z prezesem
                                  (uznam, ze tak nie jest jak mi to pokazesz na przykladach konkretnych)
                                  2. jako nienalezacy do PiS nie mogl prosic o dyskusje wewnetrzna i list otwarty
                                  byl jego jedyna mozliwoscia przekazania swojego punktu widzenia
                                  • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 20:06
                                    scoutek napisała:

                                    >
                                    > vargtimmen napisał:
                                    >
                                    > IMHO robisz jeden blad
                                    > zakladasz, ze MM powinien zaczac dyskusje wewnatrz PiS
                                    > nie bierzesz pod uwage dwoch mozliwosci:

                                    > 1. moze probowal, ale w PiS nie ma mozliwosci dyskusji z prezesem
                                    > (uznam, ze tak nie jest jak mi to pokazesz na przykladach konkretnych)

                                    Nie wiem, jak jest w środku PiS, interesuje mnie to średnio, wiem natomiast, że
                                    gdyby go nie chcieli wybrać na prezesa, to by go nie wybrali.

                                    Nawet jeśli próbował dyskutować z prezesem, to chyba rozumie, że ludzi o
                                    pozycji takiej, jak on, lub wyższej, jest tam parę setek?


                                    > 2. jako nienalezacy do PiS nie mogl prosic o dyskusje wewnetrzna i list otwarty
                                    > byl jego jedyna mozliwoscia przekazania swojego punktu widzenia
                                    >


                                    Bardzo wątpliwe, mógł użyć listu poleconego.
                                    • woda_woda :))) 03.09.10, 20:11
                                      vargtimmen napisał:

                                      > Bardzo wątpliwe, mógł użyć listu poleconego.

                                      ale może nie szło mu o to, aby prezes list otrzymał a o to, aby nań odpowiedział?
                                    • scoutek Re: tak szczerze 03.09.10, 21:06
                                      vargtimmen napisał:
                                      >
                                      >, wiem natomiast, że
                                      > gdyby go nie chcieli wybrać na prezesa, to by go nie wybrali.

                                      hahahaha
                                      wyobrazam sobie, ze czlonkowie PiS, partii Jaroslawa Kaczynskiego i przez niego
                                      stworzonej, NIE CHCA go na prezesa
                                      no lepszego argumentu ze swieca szukac!
                                      • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 21:51
                                        scoutek napisała:

                                        > vargtimmen napisał:
                                        > >
                                        > >, wiem natomiast, że
                                        > > gdyby go nie chcieli wybrać na prezesa, to by go nie wybrali.
                                        >
                                        > hahahaha
                                        > wyobrazam sobie, ze czlonkowie PiS, partii Jaroslawa Kaczynskiego i przez niego
                                        > stworzonej, NIE CHCA go na prezesa
                                        > no lepszego argumentu ze swieca szukac!
                                        >


                                        Co z tego ma wynikać? Zgadzasz się, że Kaczyński ma moralny i prawny mandat do
                                        rządzenia partią, a Migalski tylko bije pianę?
                                        • scoutek Re: tak szczerze 03.09.10, 21:57
                                          vargtimmen napisał:
                                          Zgadzasz się, że Kaczyński ma moralny i prawny mandat do
                                          > rządzenia partią

                                          tego nie kwestionowalam, wrecz przeciwnie, twierdzilam tylko, ze tam nie ma
                                          miejsca na dyskusje wewnetrzna wlasnie dlatego, ze to partia Jaroslawa i tylko
                                          jego zdanie sie liczy i zadnego innego nie slucha
                                          a ty tego nie obaliles
                                          • vargtimmen Re: tak szczerze 04.09.10, 11:03
                                            scoutek napisała:

                                            > vargtimmen napisał:
                                            > Zgadzasz się, że Kaczyński ma moralny i prawny mandat do
                                            > > rządzenia partią
                                            >
                                            > tego nie kwestionowalam, wrecz przeciwnie, twierdzilam tylko, ze tam nie ma
                                            > miejsca na dyskusje wewnetrzna wlasnie dlatego, ze to partia Jaroslawa i tylko
                                            > jego zdanie sie liczy i zadnego innego nie slucha
                                            > a ty tego nie obaliles
                                            >

                                            Dyskusja wewnętrzna, to dyskusja wewnętrzna, nie ma dostępu do potrzebnych
                                            informacji, więc dowieść coś tu trudno.

                                            Istotne jest to, że partia działa zgodnie z legalnym statutem i stosuje
                                            demokratyczne procedury partyjne, zgodnie z prawem. A jeśli, mając w ręku
                                            procedury, członkowie PiS wybierają uległość wobec autorytetu Kaczyńskiego, to
                                            ich wolny wybór.
                                  • scoutek Re: tak szczerze 04.09.10, 19:34
                                    scoutek napisała:
                                    > 1. moze probowal, ale w PiS nie ma mozliwosci dyskusji z prezesem
                                    > (uznam, ze tak nie jest jak mi to pokazesz na przykladach konkretnych)
                                    > 2. jako nienalezacy do PiS nie mogl prosic o dyskusje wewnetrzna i list otwarty
                                    > byl jego jedyna mozliwoscia przekazania swojego punktu widzenia

                                    mialam racje
                                    MM wlasnie mowi w tvn24, ze rok (od sierpnia zeszlego roku) czekal na rozmowe z
                                    prezesem i sie nie doczekal
                                    dlatego napisal taki list
                                    • vargtimmen Re: tak szczerze 04.09.10, 22:03
                                      scoutek napisała:

                                      > scoutek napisała:
                                      > > 1. moze probowal, ale w PiS nie ma mozliwosci dyskusji z prezesem
                                      > > (uznam, ze tak nie jest jak mi to pokazesz na przykladach konkretnych)
                                      > > 2. jako nienalezacy do PiS nie mogl prosic o dyskusje wewnetrzna i list o
                                      > twarty
                                      > > byl jego jedyna mozliwoscia przekazania swojego punktu widzenia
                                      >
                                      > mialam racje
                                      > MM wlasnie mowi w tvn24, ze rok (od sierpnia zeszlego roku) czekal na rozmowe z
                                      > prezesem i sie nie doczekal dlatego napisal taki list
                                      >

                                      Już od roku chciał skrytykować Jarkacza za przegraną w lipcu 2010 kampanię, w
                                      której sam twórczo uczestniczył? Prawdziwy artysta z niego.

                                      Oczywiście opcja napisania listu poleconego odpadła. Opcja zapisania się do PiS
                                      i uczestnictwa w procedurach też. Tylko blog, biedakowi się ostał. Jak ja nie
                                      lubię mazgajów.
                                      • scoutek Re: tak szczerze 05.09.10, 09:06

                                        vargtimmen napisał:
                                        >
                                        > Już od roku chciał skrytykować Jarkacza za przegraną w lipcu 2010 kampanię, w
                                        > której sam twórczo uczestniczył? Prawdziwy artysta z niego.

                                        Artysta prawdziwy to ty, pozazdroscic talentu
                                        bo ani ja tego nie napisalam ani MM tego nie powiedzial
                                        wazne w tym jest tylko to, ze Jarek w ogole nie zgodzil sie na zadna rozmowe,
                                        nawet go nie zainteresowalo o czym facet chce z nim gadac
                                        wielep i tyle
                                        • vargtimmen Re: tak szczerze 05.09.10, 14:19
                                          scoutek napisała:


                                          > Artysta prawdziwy to ty, pozazdroscic talentu
                                          > bo ani ja tego nie napisalam ani MM tego nie powiedzial

                                          Moment, ten list dotyczy niemal wyłącznie sytuacji po wyborach. Ba! W tym liście
                                          Migalski chwali Kaczyńskiego za to, jaką linię przyjął w kampanii. W tym
                                          kontekście wspominanie, że się chciał przez rok spotkać i nie mógł - zawiera
                                          sugestię, że tak długo próbował dotrzeć do Kaczyńskiego z tymi
                                          fundamentalnymi tezami.
                                          Taka sugestia jest oczywiście fałszywa; tezy są
                                          świeże, a Kaczyński miał prawo nie mieć głowy do Migalskiego w lipcu. Wobec
                                          tego, tłumaczenie Migalskiego to wykręt. A poza tym, mógł wysłać list polecony.

                                          > wazne w tym jest tylko to, ze Jarek w ogole nie zgodzil sie na zadna rozmowe,
                                          > nawet go nie zainteresowalo o czym facet chce z nim gadac wielep i tyle


                                          Sorry, ale kto to jest Migalski? Jaką ma praktykę polityczną? Co zawarł w tym
                                          liście ponadto, co zna na pamięć każdy czytelnik GW? Dajże spokój, facet podaje
                                          jakiś wykręt, ale ponieważ to działa na szkodę Kaczyńskiego, to jest
                                          podchwytywane i wzmacniane.

                                          Dość to żenujące, co to ten Migalski robi.
                                          • scoutek Re: tak szczerze 05.09.10, 20:33

                                            vargtimmen napisał:
                                            >
                                            > Sorry, ale kto to jest Migalski? Jaką ma praktykę polityczną?

                                            dla mnie nikt, ale jednak Jarek pozwolil go wystawic z list PiS, wtedy byl
                                            dobry, ale zeby z nim gadac o czymkolwiek to juz nie..

                                            w liscie MM zawarl to co chcial, wczesniej (twierdzi) chcial z szefem pogadac,
                                            nie wiedzial, ze rozmowy wewnatrz PiS wystepuja wylacznie wtedy gdy prezes mowi
                                            do siebie

                                            zgadzamy sie wylacznie w jednym miejscu: MM jest zenujacy
                                            z tym, ze ja twierdze, ze od samiutkiego poczatku taki byl i nic sie nie zmienilo
                                            a od kiedy ty zmieniles zdanie?
                                            • scoutek kolejny dowod na to, ze 06.09.10, 10:24
                                              mialam racje
                                              list prezesa do Koryntian, znaczy do czlonkow PiS swiadczy o tym, ze rozmowy wewnatrz partii po prostu nigdy nie bylo i nie bedzie
                                              decyzja zapadla, prezes powiedzial
                                              wykonac
                                              • vargtimmen Re: kolejny dowod na to, ze 06.09.10, 10:48
                                                scoutek napisała:

                                                > mialam racje
                                                > list prezesa do Koryntian, znaczy do czlonkow PiS swiadczy o tym, ze rozmowy we
                                                > wnatrz partii po prostu nigdy nie bylo i nie bedzie
                                                > decyzja zapadla, prezes powiedzial
                                                > wykonac

                                                Co przepraszam?

                                                Jaka znów decyzja? Ten list to jest przecież raczej wyjaśnienie.
                                                • scoutek Re: kolejny dowod na to, ze 06.09.10, 11:46

                                                  vargtimmen napisał:

                                                  > scoutek napisała:
                                                  > > decyzja zapadla, prezes powiedzial
                                                  > > wykonac


                                                  > Jaka znów decyzja? Ten list to jest przecież raczej wyjaśnienie.

                                                  taaaaa
                                                  oto fragmenty listu, skrot moj

                                                  "....Pomijając zachowania całkowicie kompromitujące, których nie będę tu opisywał, Marek Migalski już rok temu złamał ważny zakaz obowiązujący w PiS i wystąpił w dyskusji publicznej z Palikotem, czym ogromnie pomógł temu znajdującemu się wtedy w niełatwej sytuacji politykowi PO. Dziś
                                                  jego całkowicie bezpodstawne merytorycznie i sformułowane w niedopuszczalnym tonie
                                                  wystąpienie, ogłoszone w momencie, w którym prowadzone są sondaże partyjne, o czym jako politolog nie mógł nie wiedzieć, stało się elementem potężnej kampanii, której absurdalność
                                                  jest z jednej strony zabawna, ale z drugiej jednak groźna. Powoduje bowiem zamieszanie
                                                  w naszych szeregach, a także obniża poparcie społeczne dla nas. Najwyższy czas wyciągnąć wnioski z tych powtarzających się wydarzeń. Są one następujące.
                                                  Po pierwsze, nie można w żadnym wypadku twierdzić ani przyjmować, że osoby w ten
                                                  czy inny sposób związane z PiS, które biorą w tych wydarzeniach udział, robią to z dobrą wolą.
                                                  Trzeba by założyć, że nie mają elementarnego rozeznania politycznego, a takie założenie nie znajduje jakichkolwiek podstaw. Po drugie, należy zdecydowanie odrzucić wszelkie próby analiz kampanii wyborczej na podstawie założeń sufl owanych przez niechętne nam media i prawd niezweryfikowanych przez jakiekolwiek empiryczne badania. Podstawą analizy, która jest prowadzona i która musi stać się przesłanką naszego dalszego postępowania, mogą być tylko fakty, liczba głosów, ich rozkład przestrzenny w poszczególnych regionach, miastach różnej wielkości, na wsi, porównania z wynikami poprzednich wyborów, analizy zachowań różnych typów elektoratów. Już wstępne rozpoznanie przeprowadzone tą metodą każe podać w wątpliwość różne głoszone w mediach stereotypy, np. ten o skuteczności tzw. miękkiej kampanii, nienawiązywania
                                                  do sprawy Smoleńska itp. [....]Po siódme, wskazane wyżej sprawy stawiają na porządku dziennym zorganizowanie na nowo sposobu komunikowania się kierownictwa PiS i Klubu Parlamentarnego PiS z członkami partii. Zdaję sobie sprawę, że większość z Was nie ma po prostu czasu na dokładne śledzenie wszystkich wydarzeń, nawet tych bezpośrednio związanych z PiS, i siłą rzeczy może się
                                                  znaleźć pod wpływem przekazów całkowicie lub częściowo zafałszowanych. Na najbliższym
                                                  posiedzeniu Rady Politycznej mamy nadzieję przedstawić nowe sposoby działania w tej
                                                  kwestii. Chcę jednak już tu zapewnić, że wszelkie informacje o mojej „abdykacji” czy dymisji
                                                  są całkowicie nieprawdziwe. To samo dotyczy informacji o tym, że działam pod wpływem
                                                  jakiejś mającej przewrotne cele grupy. Jedno, co mogę dziś powiedzieć, to to, że musimy
                                                  koniecznie uporać się ze zjawiskiem nielojalności w naszym ugrupowaniu, z grami medialnymi
                                                  prowadzonymi dla własnych celów itp. Brak pełnego zdecydowania w tej sprawie kosztował
                                                  nas już zbyt wiele. Członkowie Klubu Parlamentarnego PiS i inne osoby z naszej partii
                                                  zajmujące eksponowane stanowiska muszą wybrać lojalność lub pójść własną drogą...."



                                                  -
                                                  • vargtimmen Re: kolejny dowod na to, ze 06.09.10, 12:32

                                                    Wyrzucenie Migalskiego? Do znudzenia: w tym liście jest wyjaśnienie, a nie polecenie. W sprawach personalnych dyskusje publiczne są żenujące.
                                                  • scoutek Re: kolejny dowod na to, ze 06.09.10, 12:40
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    >
                                                    > Wyrzucenie Migalskiego?

                                                    wyrzucenie MM to tylko ulamek listu, drobiazg
                                                    reszte przeczytaj, zobaczysz, ze zamyka dyskusje z czlonkami SWOJEJ partii, tylko wyciaga wlasne wnioski i kaze im sie podporzadkowac
                                                    albo....
                                                  • vargtimmen Re: kolejny dowod na to, ze 06.09.10, 12:47

                                                    Bez wątpienia PiS jest partią wodzowską, co nie oznacza, że nie ma tam dyskusji, doradztwa itp. przed podjęciem decyzji. No a dyskusje po podjęciu decyzji w uzgodnionym są trochę jałowe.
                                                  • scoutek Re: kolejny dowod na to, ze 06.09.10, 12:58
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    >
                                                    > Bez wątpienia PiS jest partią wodzowską

                                                    ufff
                                                    juz myslalam, ze temu tez zaprzeczysz
                                                  • vargtimmen Re: kolejny dowod na to, ze 06.09.10, 14:08
                                                    scoutek napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Bez wątpienia PiS jest partią wodzowską
                                                    >
                                                    > ufff
                                                    > juz myslalam, ze temu tez zaprzeczysz
                                                    >

                                                    To chyba dobre miejsce, by zakończyć, jest jakiś wspólny punkt.

                                                    PS. IMHO PO też jest partią wodzowską, ale w nieco innym, mniej przejrzystym stylu, ale to już inny temat.
                                                  • scoutek Re: kolejny dowod na to, ze 06.09.10, 14:14
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > To chyba dobre miejsce, by zakończyć, jest jakiś wspólny punkt.

                                                    owszem
                                                    tack
                                                    (da sie jednak, prawda?)
                                            • vargtimmen Re: tak szczerze 06.09.10, 10:47
                                              scoutek napisała:

                                              >
                                              > vargtimmen napisał:
                                              > >
                                              > > Sorry, ale kto to jest Migalski? Jaką ma praktykę polityczną?
                                              >
                                              > dla mnie nikt, ale jednak Jarek pozwolil go wystawic z list PiS, wtedy byl
                                              > dobry, ale zeby z nim gadac o czymkolwiek to juz nie..
                                              >

                                              No wybacz, skargi dorosłego faceta, jednego z paru setek takich w PiS (a nawet nie w PiS), że szef go nie przyjął, mnie mogą jedynie śmieszyć.

                                              > zgadzamy sie wylacznie w jednym miejscu: MM jest zenujacy
                                              > z tym, ze ja twierdze, ze od samiutkiego poczatku taki byl i nic sie nie zmienilo
                                              > a od kiedy ty zmieniles zdanie?

                                              1. Oceniam te konkretne działania Migalskiego, a nie całokształt.
                                              2. Nie przypominam sobie, żebym oceniał Migalskiego, jako osobę wcześniej, czy żeby zmieniał zdanie na jego temat.
                  • ayran Re: tak szczerze 03.09.10, 14:02
                    vargtimmen napisał:

                    > Tja, w PO nie było casusów Płażyńskiego, Olechowskiego, Piskorskiego,
                    > Gilowskiej, Rokity itp.

                    Kto z nich został usunięty z partii?
                    • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 14:13

                      Patrz post wyżej.
                      • ayran Re: tak szczerze 03.09.10, 14:25
                        W poście wyżej jest nieprawda.
                        Zmarginalizowani zostali Rokita i Olechowski. Płażyński - jak sam stwierdził - dość szybko się
                        zorientował, że partia idzie w kierunku nieodpowiadającym jego poglądom i odszedł sam. Gilowskiej
                        nikt nie zdążył zmarginalizować - odeszła sama bardzo szybko po tym jak się obraziła na wniosek o
                        postawienie jej przed sądem partyjnym. A że się użalasz też nad Piskorskim - to tak, jak bym ja się
                        użalał nad usunięciem Kurskiego.
                        • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 14:46
                          ayran napisał:

                          > W poście wyżej jest nieprawda.
                          > Zmarginalizowani zostali Rokita i Olechowski. Płażyński - jak sam stwierdził -
                          > dość szybko się
                          > zorientował, że partia idzie w kierunku nieodpowiadającym jego poglądom i
                          odszedł sam.

                          Bo nie miał wpływu...

                          > Gilowskiej nikt nie zdążył zmarginalizować - odeszła sama bardzo szybko po
                          tym jak się
                          > obraziła na wniosek o postawienie jej przed sądem partyjnym.

                          No właśnie, w ten sposób się marginalizuje ludzi w PO.

                          > A że się użalasz też nad Piskorskim - to tak, jak bym ja się użalał nad
                          usunięciem Kurskiego.

                          Ależ ja się ie użalam; wskazuję tylko na to, że była kiedyś w PO frakcja
                          Piskorskiego, która krytykowała Tuska i została sprawnie wygaszona.
                          • ayran Re: tak szczerze 03.09.10, 14:55
                            vargtimmen napisał:

                            > Bo nie miał wpływu...

                            On tego tak nie uzasadniał. To twoja ocena z zewnątrz, której sam Płażyński nie zweryfikuje.

                            > No właśnie, w ten sposób się marginalizuje ludzi w PO.

                            Nie można zmarginalizować wiceprzewodniczącej partii w kilka dni. Obrazić można się natomiast w
                            pięć sekund.


                            > Ależ ja się ie użalam; wskazuję tylko na to, że była kiedyś w PO frakcja
                            > Piskorskiego, która krytykowała Tuska i została sprawnie wygaszona.


                            Oprocz tego, że Piskorski krytykował Tuska (możesz przypomnieć, kiedy zaczął?), mial tez kilka
                            innych zalet, z powodu których jego "wygaszenie" zasługuje na pochwałę.
                            • vargtimmen Re: tak szczerze 03.09.10, 19:40
                              ayran napisał:

                              > vargtimmen napisał:
                              >
                              > > Bo nie miał wpływu...
                              >
                              > On tego tak nie uzasadniał. To twoja ocena z zewnątrz, której sam Płażyński nie
                              > zweryfikuje.
                              >


                              To wynika z jego wypowiedzi. Skoro partia szła w kierunku niepożądanym, to
                              znaczy, że on nie miał na to wpływu.



                              > > No właśnie, w ten sposób się marginalizuje ludzi w PO.
                              >
                              > Nie można zmarginalizować wiceprzewodniczącej partii w kilka dni. Obrazić można
                              > się natomiast w pięć sekund.
                              >


                              Gilowska odebrała to jako celowe upokorzenie i początek serii szykan, myślę, że
                              słusznie.



                              >
                              > > Ależ ja się ie użalam; wskazuję tylko na to, że była kiedyś w PO frakcja
                              > > Piskorskiego, która krytykowała Tuska i została sprawnie wygaszona.
                              >
                              >
                              > Oprocz tego, że Piskorski krytykował Tuska (możesz przypomnieć, kiedy zaczął?),
                              > mial tez kilka innych zalet, z powodu których jego "wygaszenie" zasługuje na
                              pochwałę.
                              >

                              Nie twierdzę, że nie, ale wskazuję, że w każdej partii są spory frakcyjne,
                              które, gdy nabierają za dużej intensywności, zagrażają całości partii i wtedy
                              kierownictwo partii zwykle działa stanowczo. To normalny dylemat zarządzania
                              grupą ambitnych ludzi, brak dyskusji zwykle pogarsza jakość odpowiedzi
                              organizacji na problemy, nadmiernie ożywiona dyskusja może prowadzić do rozpadu
                              organizacji. Tusk dosyć zręcznie, zakulisowo, wygrywał wszelkie frakcyjne spory
                              skutecznie pozbywając się polityków, nawet zasłużonych, ale niewygodnych.
                              Kaczyński działa bardziej otwarcie i nie podpierając się pretekstami. Ot, cała
                              różnica...
                              • ayran Re: tak szczerze 04.09.10, 08:57
                                vargtimmen napisał:


                                > To wynika z jego wypowiedzi. Skoro partia szła w kierunku niepożądanym, to
                                > znaczy, że on nie miał na to wpływu.

                                Skoro nie miał wpływu, to znaczy, że nie potrafil go wywrzeć.

                                > Gilowska odebrała to jako celowe upokorzenie i początek serii szykan, myślę, że
                                > słusznie.

                                A ja myślę, ze niesłusznie, ale nie bardzo wiem, jak to zweryfikować, zważywszy, że pani Zyta
                                postanowila nie sprawdzać, czy to prawda.


                                A co do krytyki Tuska przed Piskorskiego - to mimo wszystko będę wdzięczny za przypomnienie,
                                kiedy się rozpoczęła.
                                • vargtimmen Re: tak szczerze 04.09.10, 10:58
                                  ayran napisał:

                                  > vargtimmen napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > To wynika z jego wypowiedzi. Skoro partia szła w kierunku niepożądanym, t
                                  > o
                                  > > znaczy, że on nie miał na to wpływu.
                                  >
                                  > Skoro nie miał wpływu, to znaczy, że nie potrafil go wywrzeć.
                                  >


                                  W tamtych okolicznościach nie potrafił ponieważ został zmarginalizowany.

                                  Oddajmy mu głos:

                                  www.polskatimes.pl/opinie/dwaognie/218492,plazynski-tusk-jest-jak-machiavelli-z-ta-ekipa-400-lat-temu,id,t.html#material_2
                                  -Balazs, Płażyński, Rokita, Gilowska, Olechowski, Piskorski - jak to możliwe, że
                                  wszyscy wylądowaliście na ścianie gabinetu Tuska jako trofea?
                                  Płażyński: I wisimy tam jako rogacze? (śmiech) To źle się kojarzy. Nie mogę
                                  zarzucić Donaldowi, że mnie wyrzucił z partii, sam odszedłem.

                                  -Dlaczego ?
                                  -Publiczna wojna między założycielami mogłaby nowo tworzoną partię wykończyć.
                                  SKL, mój
                                  polityczny sojusznik, nie potrafił grać zespołowo. Nie doceniałem drapieżności
                                  dawnego środowiska KLD, czyli kolegów Tuska. Nie swoich pomysłów ideowych nie
                                  chciałem firmować.

                                  -To były gangsterskie metody "drużyny nosorożców" Tuska?
                                  -Nie jest zwykłą rywalizacją partyjną eliminacja całej czołówki partii przy
                                  korzystaniu w każdym wypadku z innego pretekstu. Gdyby przenieść to towarzystwo
                                  400 lat temu, to trup słałby się gęsto.

                                  -Rewolucja pożarła własne dzieci?
                                  -Logika wojny nie ma końca. Nowemu liderowi spodobało się wycinanie oponentów.
                                  Chyba apetyt rośnie w miarę wycinania. Tylko nie róbcie z niego Stalina,
                                  wystarczy, że ma "wilcze oczy".


                                  > > Gilowska odebrała to jako celowe upokorzenie i początek serii szykan, myślę, że
                                  > > słusznie.
                                  >
                                  > A ja myślę, ze niesłusznie, ale nie bardzo wiem, jak to zweryfikować, zważywszy
                                  > , że pani Zyta postanowila nie sprawdzać, czy to prawda.
                                  >



                                  O swoim odejściu z Platformy Obywatelskiej mówiła: "moja decyzja o
                                  definitywnym odejściu z PO była spowodowana gwałtowną i bezpowrotną utratą
                                  zaufania do osób, z którymi tam pracowałam." - Na tzw. różnych polach
                                  świadczyłam dla PO rozmaite przysługi. I w sejmie, i jeździłam po Polsce,
                                  odwiedzając ich regiony, promując najpierw referendum przedakcesyjne, potem
                                  referendum akcesyjne, a w międzyczasie kampanię samorządową - wyliczała
                                  Gilowska. Podkreśliła, że była to ciężka praca, którą "wykonywała w
                                  przeświadczeniu, że jest pożyteczna".



                                  A Tusk mówił tak:


                                  Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk, komentując w niedzielę w Sopocie
                                  decyzję wiceprzewodniczącej PO Zyty Gilowskiej o odejściu z partii, powiedział,
                                  że Platforma w uprawianej polityce nie będzie tolerować najmniejszych nawet
                                  odstępstw od zasady bezinteresowności i przyzwoitości.

                                  "Jeśli miałbym wygrać wybory wspólnie z Platformą Obywatelską - oświadczył na
                                  konferencji prasowej Tusk komentując odejście z partii Gilowskiej - i wskutek
                                  tego zwycięstwa nie zmieniłby się poziom moralności publicznej w Polsce i
                                  etyczne zachowanie polityków w Polsce, to lepiej nie wygrywać tych wyborów".

                                  Na początku maja media ujawniły, że syn wiceprzewodniczącej PO Paweł Gilowski
                                  został wybrany przez lubelski zarząd PO na lidera okręgowej listy kandydatów do
                                  Sejmu. Tusk zapowiedział, że nie uwzględni jego kandydatury. Wkrótce potem media
                                  podały, że w biurze poselskim Zyty Gilowskiej pracowała jej synowa, a syn
                                  pobierał wynagrodzenie za ekspertyzy z poselskich pieniędzy matki.


                                  Po aferze hazardowej i działalności Rosoła, te niesłychane zbrodnie Gilowskiej,
                                  z których Tusk postanowił zrobić pokazówkę widać jako zwykły pretekst. Tak
                                  zresztą było.


                                  > A co do krytyki Tuska przed Piskorskiego - to mimo wszystko będę wdzięczny za
                                  przypomnienie, kiedy się rozpoczęła.
                                  >

                                  Jawna, czy cicha?

                                  Nie przypomnę, bo nie pamiętam dat, a do Googla też masz przecież dostęp.
                                  • ayran Re: tak szczerze 04.09.10, 12:17
                                    Z zacytowanych przez ciebie fragmentów wypowiedzi Płażyńskiego wynika, że:
                                    - odszedł sam
                                    - jego frakcja w partii nie potrafiła go wesprzeć
                                    - nie chcial realizować nie swoich pomysłów ideowych.

                                    We fragmencie o Macchiavellim trochę popłynął w stylu Jacka Kurskiego, zabraklo mi tylko
                                    wstępu "założę się o duże pieniądze, że gdyby to działo się 400 lat temu..."

                                    Jeśli chodzi o Gilowską, to wiele jej zachowań po odejściu z PO potwierdziło pewną nierównowagę
                                    emocjonalną, która musiała być dostrzeżona wcześniej przez ludzi widzących ją z bliższa.


                                    A propozycję, żebym sobie sam poszukał dowodów na twoją tezę, że Piskorski został odsunięty za
                                    krytykowanie Tuska traktuję tak, jak na to zasługuje.
                                    • vargtimmen Re: tak szczerze 04.09.10, 12:25
                                      ayran napisał:

                                      > Z zacytowanych przez ciebie fragmentów wypowiedzi Płażyńskiego wynika, że:
                                      > - odszedł sam
                                      > - jego frakcja w partii nie potrafiła go wesprzeć
                                      > - nie chcial realizować nie swoich pomysłów ideowych.
                                      >

                                      Wynika, że w PO działała żarłoczna frakcja Tuska, on został zmarginalizowany,
                                      próby przeciwstawienia się oznaczałyby wojnę, Tusk jest skuteczny w eliminowaniu
                                      konkurencji.


                                      > Jeśli chodzi o Gilowską, to wiele jej zachowań po odejściu z PO potwierdziło pe
                                      > wną nierównowagę
                                      > emocjonalną, która musiała być dostrzeżona wcześniej przez ludzi widzących ją z
                                      > bliższa.
                                      >

                                      Chodzi Ci o to, że była bardzo dobrym ministrem finansów i osobą lubianą przez
                                      wyborców?


                                      >
                                      > A propozycję, żebym sobie sam poszukał dowodów na twoją tezę, że Piskorski
                                      został odsunięty za
                                      > krytykowanie Tuska traktuję tak, jak na to zasługuje.

                                      Jeśli chciałeś takie dowody, to trzeba było napisać wprost, a nie pytać mnie o
                                      co innego.
                                      • ayran Re: tak szczerze 04.09.10, 16:23
                                        vargtimmen napisał:


                                        > Wynika, że w PO działała żarłoczna frakcja Tuska, on został zmarginalizowany,
                                        > próby przeciwstawienia się oznaczałyby wojnę, Tusk jest skuteczny w eliminowani
                                        > u
                                        > konkurencji.


                                        Wynika, że Płażyński swoje niepowodzenie w kształtowaniu partii tłumaczył żarłocznością Tuska.

                                        > Chodzi Ci o to, że była bardzo dobrym ministrem finansów i osobą lubianą przez
                                        > wyborców?

                                        Oczywiście, że pisząc o jej rozchwianiu emocjonalnym pisałem o jej obecności w mediach i jej
                                        (obecności) w charakterze. Nie oceniałem jej jako ministra, mam cokolwiek inne zdanie, a jeśli
                                        chodzi o to, jak ją lubili wyborcy, to sprawdzian, przeprowadzony na próbie wyborców z
                                        Wielkopolski, wypadł nienajlepiej.

                                        > Jeśli chciałeś takie dowody, to trzeba było napisać wprost, a nie pytać mnie o
                                        > co innego.

                                        Proponujesz, żebym uwierzył, że pytając o to, kiedy Piskorski zaczął krytykować Tuska miałem na
                                        myśli coś innego?
                                        • ayran Re: tak szczerze 04.09.10, 16:24
                                          > Proponujesz, żebym uwierzył, że -Twoim zdaniem - pytając o to, kiedy Piskorski zaczął krytykować
                                          > Tuska miałem na
                                          > myśli coś innego?
                                          >
                                        • vargtimmen Re: tak szczerze 04.09.10, 17:35
                                          ayran napisał:

                                          > vargtimmen napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > Wynika, że w PO działała żarłoczna frakcja Tuska, on został zmarginalizowany,
                                          > > próby przeciwstawienia się oznaczałyby wojnę, Tusk jest skuteczny w elimi
                                          > nowaniu
                                          > > konkurencji.
                                          >
                                          >
                                          > Wynika, że Płażyński swoje niepowodzenie w kształtowaniu partii tłumaczył
                                          żarłocznością Tuska.

                                          Tak, on tak tłumaczył, znając sprawę od środka. Jak wielu, wielu innych
                                          polityków, którzy konkurowali z Tuskiem, lub mieli silne własne poglądy, a dziś
                                          są poza PO.



                                          > > Chodzi Ci o to, że była bardzo dobrym ministrem finansów i osobą lubianą przez
                                          > > wyborców?
                                          >
                                          > Oczywiście, że pisząc o jej rozchwianiu emocjonalnym pisałem o jej obecności w
                                          > mediach i jej (obecności) w charakterze. Nie oceniałem jej jako ministra, mam
                                          cokolwiek
                                          > inne zdanie, a jeśli chodzi o to, jak ją lubili wyborcy, to sprawdzian,
                                          przeprowadzony na próbie
                                          > wyborców z Wielkopolski, wypadł nienajlepiej.
                                          >

                                          Moim zdaniem, Gilowska była bardzo dobrym ministrem, nie wiem, o czym piszesz,
                                          wspominając rzekome rozchwianie, wiem, natomiast, że miała poważne problemy
                                          zdrowotne.

                                          W wyborach w Poznaniu zebrała ponad 50% głosów oddanych na PiS i uzyskała drugi
                                          wynik, po jedynce z PO. Ponieważ wybory w Polsce są nastawione na partie, to
                                          należy uznać, że test wypadł dla niej bardzo dobrze.


                                          > > Jeśli chciałeś takie dowody, to trzeba było napisać wprost, a nie pytać mnie o
                                          > > co innego.
                                          >
                                          > Proponujesz, żebym uwierzył, że pytając o to, kiedy Piskorski zaczął krytykować
                                          > Tuska miałem na myśli coś innego?
                                          >

                                          Nie wiem, co miałeś na myśli, wiem, że nie podałeś związku pytania z wątkiem, a
                                          ja się wolę nie domyślać. Tyle tylko, że jest dosyć bezczelnym zadać oderwane od
                                          kontekstu pytanie, po to, by potem ujawnić związek i z triumfem obwieścić, że Ci
                                          każę szukać dowodów na moje tezy. :)
                                          • ayran Re: tak szczerze 04.09.10, 18:07
                                            vargtimmen napisał:

                                            > Tak, on tak tłumaczył, znając sprawę od środka. Jak wielu, wielu innych
                                            > polityków, którzy konkurowali z Tuskiem, lub mieli silne własne poglądy, a dziś
                                            > są poza PO.


                                            Tych "wielu, wielu" to ilu? O kogo bys jeszcze uzupełnił wcześniejsza listę? o Nelli Rokitę? Senatora
                                            Zarębę? Kolegów Piskorskiego?


                                            > Moim zdaniem, Gilowska była bardzo dobrym ministrem, nie wiem, o czym piszesz,
                                            > wspominając rzekome rozchwianie, wiem, natomiast, że miała poważne problemy
                                            > zdrowotne.


                                            Może chodziło o zdrowie:

                                            www.youtube.com/watch?v=md3kVlVGzf4
                                            Nie wiem, co miałeś na myśli, wiem, że nie podałeś związku pytania z wątkiem, a
                                            > ja się wolę nie domyślać. Tyle tylko, że jest dosyć bezczelnym zadać oderwane o
                                            > d
                                            > kontekstu pytanie, po to, by potem ujawnić związek i z triumfem obwieścić, że C
                                            > i
                                            > każę szukać dowodów na moje tezy. :)


                                            Jestem przekonany, że związek pytania z kontenstem był dla ciebie oczywisty, ale jeśli nie - to coż,
                                            przyjmuję to do wiadomości.
                                            No to jeszcze raz - czy potrafiłbyś wskazać przykłady krytyki \Tuska przez Piskorskiego, pochodzące
                                            sprzed usunięciem tego ostatniego z PO?
                                            • vargtimmen Re: tak szczerze 04.09.10, 18:26
                                              ayran napisał:

                                              > vargtimmen napisał:
                                              >
                                              > > Tak, on tak tłumaczył, znając sprawę od środka. Jak wielu, wielu innych
                                              > > polityków, którzy konkurowali z Tuskiem, lub mieli silne własne poglądy,
                                              > a dziś
                                              > > są poza PO.
                                              >
                                              >
                                              > Tych "wielu, wielu" to ilu? O kogo bys jeszcze uzupełnił wcześniejsza listę? o
                                              > Nelli Rokitę? Senatora Zarębę? Kolegów Piskorskiego?
                                              >

                                              Płażyński, Balazs, Olechowski, Jan Rokita, Gilowska, Piskorski*)

                                              *) owszem, temu ostatniemu się należało, ale dopóki nie urósł, to nikomu nie
                                              przeszkadzał


                                              >
                                              > > Moim zdaniem, Gilowska była bardzo dobrym ministrem, nie wiem, o czym piszesz,
                                              > > wspominając rzekome rozchwianie, wiem, natomiast, że miała poważne problemy
                                              > > zdrowotne.
                                              >
                                              >
                                              > Może chodziło o zdrowie:
                                              >

                                              <filmik>

                                              Oooops, podałeś link do filmiku sprzed konferencji prasowej, na którym dźwięk
                                              jest rozjechany z obrazem, nawet nie wiadomo, czy dźwięk i obraz pochodzą z tego
                                              samego miejsca. To jest dowód na czyjeś świństwo i Twój ... brak uwagi... a nie
                                              na jej niezrównoważenie. Fuj.


                                              >
                                              > Jestem przekonany, że związek pytania z kontenstem był dla ciebie oczywisty,
                                              ale jeśli nie - to coż, przyjmuję to do wiadomości.

                                              Mogłem się domyślać, ale domysły prowadzą do nieporozumień, a mnie szkoda czasu
                                              na ich prostowanie. Prosiłbym o pisanie wprost.

                                              > No to jeszcze raz - czy potrafiłbyś wskazać przykłady krytyki \Tuska przez
                                              Piskorskiego, pochodzące sprzed usunięciem tego ostatniego z PO?

                                              Publicznej debaty nie było, ale ciekawie o relacjach w PO sprzed oczyszczania PO
                                              z Piskorczyków pisze Romuald Szeremietiew:

                                              www.szeremietiew.pl/sprawa.php?c=metamorfozy

                                              Oparcie w piskorczykach

                                              Komorowski stanął na czele specjalnej komisji do wyjaśnienia udziału ludzi
                                              mazowieckiej Platformy w aferze mostowej. Jej dokonania były skromne. Rokita
                                              grzmiał, że w Warszawie jest nadal sitwa. Zwolniono kilku mniej znanych
                                              działaczy. Stołeczna prasa oceniała, że powierzenie Komorowskiemu kierowania
                                              komisją było wątpliwe. Jeśli trzymać się wysokich standardów moralnych, nie
                                              powinien jej przewodniczyć, bo na początku lat 90. był w grupie osób, które na
                                              przetargu kupiły od gminy Jabłonna atrakcyjne działki. Nie byłoby w tym nic
                                              dziwnego, gdyby nie to, że gmina dostała je od wojewody pod budowę szpitala, a
                                              radnym na tym terenie był Piotr Fogler, znajomy Komorowskiego z Klubu Unii
                                              Demokratycznej. Wybuchł skandal, mieszkańcy obwiniali Foglera o zawarcie
                                              sprzecznej z ich interesami transakcji.

                                              Rok później Komorowski został szefem PO na Mazowszu. Znowu miał czyścić
                                              Platformę z piskorczyków, ludzi związanych z byłym prezydentem Warszawy Pawłem
                                              Piskorskim. Problem w tym, że zawsze był z nim w dobrych relacjach. W
                                              zarządzaniu mazowiecką PO opierał się na jego ludziach, w tym na Sławomirze
                                              Potapowiczu, który został sekretarzem regionu. Gdy trzeba było coś załatwić,
                                              nikt nie szedł do Komorowskiego. Od razu rozmawiał z Potapowiczem.

                                              - Komorowski firmował swoim nazwiskiem działania piskorczyków, a mógł przecież
                                              zebrać do kupy środowisko konserwatywne, byłych działaczy SKL - mówi zawiedziony
                                              warszawski samorządowiec, konserwatysta. - Zbliżenie do grupy Piskorskiego, to
                                              był już krok za daleko.

                                              Przymiarka do fotela przewodniczącego

                                              Zbliżenie to przyniosło jednak efekty. Niespełna rok temu piskorczycy zaczęli
                                              namawiać Komorowskiego, by zawalczył o przewodnictwo całej Platformy na
                                              czerwcowym kongresie partii. Przekonywali, że ma szanse w rywalizacji z Tuskiem
                                              osłabionym po dwukrotnie przegranych wyborach. I Komorowski ogłosił, że rozważa
                                              start.

                                              - Ludzie Piskorskiego dotarli nawet do mnie i pytali, czy mógłbym wesprzeć
                                              kandydaturę Komorowskiego - opowiada parlamentarzysta PO, bliski współpracownik
                                              Rokity. - Sądzę, że nie chodziło im o mnie, ja przecież żadną szablą w PO nie
                                              dysponuję. Chcieli wysondować, czy Rokita poparłby Komorowskiego.

                                              Ostatecznie jednak Komorowski nie wystartował. Tusk przystąpił bowiem do
                                              kontrofensywy. Postanowił ostatecznie rozbić piskorczyków. Piskorski został
                                              wyrzucony z partii, podobny los spotkał grupę jego ludzi. Wicemarszałek ocenił,
                                              że nie ma szans, i zrobił to dostatecznie wcześnie, by móc ułożyć się z Tuskiem.
                                              Został wiceprzewodniczącym.

                                              Umowy nie zburzyło nawet wyemitowane w programie "Teraz my" nagranie z ukrytej
                                              kamery kuluarowych rozmów delegata wyrzuconego z partii i Komorowskiego.

                                              Jan Artymowski: Dzień dobry.

                                              Komorowski: Nie wiem, czy taki dobry. E tam, żeście się dali podpuścić jak
                                              dzieci. Donaldowi udało się wysadzić ten układ w powietrze, po prostu.

                                              J.A.: On tylko czekał na pretekst.

                                              B.K.: Jasne, że tak. Jasne.
                                              • vargtimmen korekta 04.09.10, 18:30
                                                Oczywiście, autorem cytowanego na końcu tekstu jest pani Subotic, strona R.
                                                Szeremietiewa jest jedynie wygodnym źródłem.
                                              • ayran Re: tak szczerze 04.09.10, 18:39
                                                vargtimmen napisał:

                                                > Płażyński, Balazs, Olechowski, Jan Rokita, Gilowska, Piskorski*)

                                                Czyli "wielu wielu", to ci sami, których wymienilłeś wcześniej, plu Balazs, który wystąpił z PO prawie
                                                natychmiast po tym, jak zostale z jej listy wybrany do Sejmu. Skd przypuszczenie, że
                                                zmarginalizował go Tusk, a nie na przyklad Płażyński?

                                                > Oooops, podałeś link do filmiku sprzed konferencji prasowej, na którym dźwięk
                                                > jest rozjechany z obrazem, nawet nie wiadomo, czy dźwięk i obraz pochodzą z teg
                                                > o
                                                > samego miejsca. To jest dowód na czyjeś świństwo i Twój ... brak uwagi... a nie
                                                > na jej niezrównoważenie. Fuj.

                                                Sorry, ale widziałem ten materiał w Polsacie.
                                                Poza tym, nie chce mi się przypominać opowieści Gilowskiej o tym, jak to Tusk chcial jej odgryźc
                                                palec itp.

                                                > z Piskorczyków pisze Romuald Szeremietiew:

                                                Sorry, ale jakoś nie za bardzo widzę powód, bym jako poważną traktował relację Szeremietiewa.
                                                • vargtimmen Re: tak szczerze 04.09.10, 22:00
                                                  ayran napisał:

                                                  > vargtimmen napisał:
                                                  >
                                                  > > Płażyński, Balazs, Olechowski, Jan Rokita, Gilowska, Piskorski*)
                                                  >
                                                  > Czyli "wielu wielu", to ci sami, których wymienilłeś wcześniej,

                                                  Cóż, biorąc pod uwagę to, że to politycy bardzo znani, o potencjale liderów - to
                                                  jest wielu.




                                                  > plu Balazs, który wystąpił z PO prawie
                                                  > natychmiast po tym, jak zostale z jej listy wybrany do Sejmu. Skd
                                                  przypuszczenie, że
                                                  > zmarginalizował go Tusk, a nie na przyklad Płażyński?

                                                  Z relacji Płażyńskiego, który wyraźnie mówił, kto się pozbywał konkurentów.
                                                  Relacja jest potwierdzona efektami.

                                                  >
                                                  > > Oooops, podałeś link do filmiku sprzed konferencji prasowej, na którym dź
                                                  > więk
                                                  > > jest rozjechany z obrazem, nawet nie wiadomo, czy dźwięk i obraz pochodzą
                                                  > z teg
                                                  > > o
                                                  > > samego miejsca. To jest dowód na czyjeś świństwo i Twój ... brak uwagi...
                                                  > a nie
                                                  > > na jej niezrównoważenie. Fuj.
                                                  >
                                                  > Sorry, ale widziałem ten materiał w Polsacie.

                                                  Mimo to, czy nie widzisz, że dźwięk i obraz się nie zgadzają?


                                                  > Poza tym, nie chce mi się przypominać opowieści Gilowskiej o tym, jak to Tusk
                                                  chcial jej odgryźc palec itp.

                                                  Wygląda na przenośnię.


                                                  >
                                                  > > z Piskorczyków pisze Romuald Szeremietiew:
                                                  >
                                                  > Sorry, ale jakoś nie za bardzo widzę powód, bym jako poważną traktował relację
                                                  > Szeremietiewa.
                                                  >

                                                  Już sprostowałem, że to nie jego relacja ;)

                                                  A na końcu tego, co wkleiłem, jest cytat z wypowiedzi obecnego Prezydenta RP,
                                                  który, jak rozumiem, pochodzi z pokazanej w którejś tv rozmowy. Ten cytat
                                                  potwierdza, że Donald użył sprawy afery mostowej jako pretekstu, by się pozbyć
                                                  piskorczyków.
                                                  • ayran Re: tak szczerze 05.09.10, 09:19
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > Cóż, biorąc pod uwagę to, że to politycy bardzo znani, o potencjale liderów - t
                                                    > o
                                                    > jest wielu.


                                                    Myślę, że kariera posła Balazsa jako parlamentarzysty PO była wlaśnei na miarę jego potencjalu lidera
                                                    i takiejż charyzmy. Potencjał p.p. Olechowskiego i Piskorskiego mieliśmy okazję niedawno
                                                    zweryfikować, a Jan Rokita zmarnował swój potencjał na wlasną prośbę.

                                                    > Mimo to, czy nie widzisz, że dźwięk i obraz się nie zgadzają?

                                                    Myślisz, że to montaż obrazów z wypowiedziami kogoś, kto udaje głos Gilowskiej?

                                                    > Wygląda na przenośnię.

                                                    Może i to była przenośnia, ale niewysokich lotów.
                                                  • vargtimmen Re: tak szczerze 05.09.10, 13:05
                                                    ayran napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    > > Cóż, biorąc pod uwagę to, że to politycy bardzo znani, o potencjale liderów - to
                                                    > > jest wielu.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Myślę, że kariera posła Balazsa jako parlamentarzysty PO była wlaśnei na miarę
                                                    > jego potencjalu lidera i takiejż charyzmy. Potencjał p.p. Olechowskiego i
                                                    Piskorskiego
                                                    > mieliśmy okazję niedawno zweryfikować, a Jan Rokita zmarnował swój potencjał na
                                                    > wlasną prośbę.
                                                    >

                                                    Cóż mogę powiedzieć wobec tak usilnej argumentacji: chyba tylko to, że Tusk
                                                    eliminuje ludzi z partii - dobrze; Kaczyński eliminuje - źle.


                                                    > > Mimo to, czy nie widzisz, że dźwięk i obraz się nie zgadzają?
                                                    >
                                                    > Myślisz, że to montaż obrazów z wypowiedziami kogoś, kto udaje głos Gilowskiej?
                                                    >

                                                    Widzę, że mogła być mocno zmęczona przy tej prezentacji, ale filmik wygląda na
                                                    zmanipulowany - wg mnie ścieżka wideo i dźwięk nie są zsynchronizowane, co daje
                                                    dziwaczne wrażenie.

                                                    > > Wygląda na przenośnię.
                                                    >
                                                    > Może i to była przenośnia, ale niewysokich lotów.
                                                    >

                                                    Porażający dowód na niezrównoważenie.
                                                  • ayran Re: tak szczerze 05.09.10, 15:35
                                                    vargtimmen napisał:


                                                    > Cóż mogę powiedzieć wobec tak usilnej argumentacji: chyba tylko to, że Tusk
                                                    > eliminuje ludzi z partii - dobrze; Kaczyński eliminuje - źle.


                                                    Jak ci się jeszcze uda znaleźć jakikolwiek mówj wpis, z którego choć trochę wynika, że uważam że
                                                    to źle, że Kaczyński kogokolwiek eliminuje z partii, to ufunduję ci nagrodę rzeczową, bądź pieniężną -
                                                    wedle twojego wyboru. Wzajemności w przypadku odwrotnym nie oczekuję.

                                                    Jeśli chodzi o Migalskiego, o wyeliminowaniu którego jest ten wątek, to raczej można by mieć
                                                    Jarosławowi za złe, że w ogóle wziął na swoje listy (i to jedynkę) takiego szmaciarza, co było
                                                    oczywistym błędem, ale ponieważ nie jestem zwolennikiem PiS, to trudno bym miał to prezesowi za
                                                    złe.


                                                    > Porażający dowód na niezrównoważenie.


                                                    To ty oceniłęś tę - szczerze mówiąc, calkowicie głupkowatą - wypowiedź jako przenośnię, ja tylko
                                                    oceniam jej walor w tej roli.
                                                  • vargtimmen Re: tak szczerze 06.09.10, 10:53
                                                    ayran napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Cóż mogę powiedzieć wobec tak usilnej argumentacji: chyba tylko to, że Tu
                                                    > sk
                                                    > > eliminuje ludzi z partii - dobrze; Kaczyński eliminuje - źle.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jak ci się jeszcze uda znaleźć jakikolwiek mówj wpis, z którego choć trochę wyn
                                                    > ika, że uważam że
                                                    > to źle, że Kaczyński kogokolwiek eliminuje z partii, to ufunduję ci nagrodę rze
                                                    > czową, bądź pieniężną - wedle twojego wyboru. Wzajemności w przypadku odwrotnym nie oczekuję.

                                                    Nie będę szukał, za pewne masz rację, rozmowa z Tobą stopiła mi się w odbiorze z rozmowa z innymi osobami, która uważają ten akt defenestracji Fruwającego, za dowód jakiegoś straszliwego zamordyzmu w PiS.

                                                    > > Porażający dowód na niezrównoważenie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > To ty oceniłęś tę - szczerze mówiąc, calkowicie głupkowatą - wypowiedź jako prz
                                                    > enośnię, ja tylko oceniam jej walor w tej roli.
                                                    >

                                                    No, kiepski walor przenośni raczej nie jest przekonującym dowodem niezrównoważenia, a takie właśnie, dosyć daleko idące oskarżenia wobec pani Gilowskiej tym przykładem chyba chciałeś udowodnić. Troszkę mała waga argumentu, w stosunku do wagi zarzutów, nie uważasz?
                                                  • ayran Re: tak szczerze 06.09.10, 12:15
                                                    vargtimmen napisał:


                                                    > Nie będę szukał, za pewne masz rację, rozmowa z Tobą stopiła mi się w odbiorze
                                                    > z rozmowa z innymi osobami, która uważają ten akt defenestracji Fruwającego, za
                                                    > dowód jakiegoś straszliwego zamordyzmu w PiS.

                                                    To są rzeczy zupełnie oddzielne.
                                                    Nie nazywam tego, co się dzieje w PiS zamordyzmem, bo to określenie kojarzy mi się raczej z groźbą przymusu fizycznego jako atrybutu włądzy panstwowej, ale gdyby ktoś powiedział, że w PiSie mamy do czynienia z sytuacją swobody wyrażania poglądów odmiennych od poglądów prezesa, to bym się głośno (i szczerze) roześmiał.


                                                    > No, kiepski walor przenośni raczej nie jest przekonującym dowodem niezrównoważe
                                                    > nia, a takie właśnie, dosyć daleko idące oskarżenia wobec pani Gilowskiej tym p
                                                    > rzykładem chyba chciałeś udowodnić. Troszkę mała waga argumentu, w stosunku do
                                                    > wagi zarzutów, nie uważasz?

                                                    Opinia, że wypowiedź Gilowskiej o odgryzaniu palca to przenośnia była twojego autorstwa, ja oceniłem jakość tej wypoiwedzi jako przeności na wypadek, gdyby się z tobą zgodzić, że to rzeczywiście przenośnia, a nie jedna spośród (całkiem licznych) wypowiedzi Gilowskiej świadczących o co jej najmniej nadmiernym emocjonalnym rozchwianiu, podobnie jak filmik, który wydaje ci się manipulacją.
                                                  • vargtimmen Re: tak szczerze 06.09.10, 12:29

                                                    1) Myślę, że w każdej partii publiczne wypowiedzi znaczących osób są koordynowane, tak by nie wywołać wrażenia bezładu i anarchii.

                                                    2) Rzekome niezrównoważenie Gilowskiej - podałeś dwie, moim zdaniem, żenująco słabe przesłanki i odwołanie do, bliżej nieokreślonej, całej masy innych.

                                                    Patrząc na fakty, a nie ploty, jakieś wpadki i insynuacje, to ta "niezrównoważona osoba" była wiceprezesem PO, pisała jej program gospodarczy, zdobywała dla tej partii sympatię wielu ludzi, a potem poprowadziła bez zarzutu finanse państwowe. Więc czuję się zażenowany tym, jak kiepsko uzasadniłeś tak zniesławiającą i sprzeczną z poważnymi kryteriami tezę na jej temat.
                                                  • ayran Re: tak szczerze 06.09.10, 12:57
                                                    aż z ciekawości sprawdziłem wszystkie swoje wpisy w tym wątku i stwierdzam, że określenie Gilowskiej jako osoby niezrównowazonej pochodzi od ciebie, a nie ode mnie. Ja pisałem jedynie o jej rozchwianiu emocjonalnym, zresztą bez wdawania się w spekulacje, na jakim tle do niego doszło.
                                                    I tak jesteś łaskawy, bo mogłeś na przykład twierdzić, że nazwałem ją wariatką albo furiatką.

                                                    Dla porządku - za osoby rozchwiane emocjonalnie uważam także Jarosława Kaczynńskiego i Beatę Kempę z PiS oraz Janusza Palikota z PO, choć zewnętrznie owo rozchwianie przybiera nieco inną postać w przypadku każdej z tych osób, inne są również przyczyny owego rozchwiania.
                                                    A tak już zupełnie dla porządku - panie Gilowska nie była autorką programu gospodarczego PO, wbrew temu co się twierdzi, nie była także przewidziana do funkcji ministra finansów w rządzie, który 2005 roku wymarzył sobie Jan Rokita.
                                                  • vargtimmen Re: tak szczerze 06.09.10, 13:37
                                                    ayran napisał:

                                                    > aż z ciekawości sprawdziłem wszystkie swoje wpisy w tym wątku i stwierdzam, że
                                                    > określenie Gilowskiej jako osoby niezrównowazonej pochodzi od ciebie, a nie ode
                                                    > mnie. Ja pisałem jedynie o jej rozchwianiu emocjonalnym, zresztą bez wdawania
                                                    > się w spekulacje, na jakim tle do niego doszło.

                                                    Wg mnie niezrównoważenie i rozchwianie emocjonalne to niemal synonimy, niemal, bo wyczuwam jakąś drobną różnicę odcienia.

                                                    > I tak jesteś łaskawy, bo mogłeś na przykład twierdzić, że nazwałem ją wariatką
                                                    > albo furiatką.
                                                    >
                                                    > Dla porządku - za osoby rozchwiane emocjonalnie uważam także Jarosława Kaczynńs
                                                    > kiego i Beatę Kempę z PiS oraz Janusza Palikota z PO, choć zewnętrznie owo rozchwianie przybiera nieco inną postać w przypadku każdej z tych osób, inne są również przyczyny owego rozchwiania.

                                                    Acha.

                                                    A np. Hannę Gronkiewicz Waltz, pana Niesiołowskiego, pana Sikorskiego?

                                                    Pytam, by ustalić Twoją skalę.

                                                    > A tak już zupełnie dla porządku - panie Gilowska nie była autorką programu gospodarczego PO,

                                                    Chyba chciałeś napisać, że nie była jedyną autorką?

                                                    > wbrew temu co się twierdzi, nie była także przewidziana do funkcj
                                                    > i ministra finansów w rządzie, który 2005 roku wymarzył sobie Jan Rokita.

                                                    To nieco inna kwestia.
                                                  • ayran Re: tak szczerze 06.09.10, 13:47
                                                    vargtimmen napisał:


                                                    > A np. Hannę Gronkiewicz Waltz, pana Niesiołowskiego, pana Sikorskiego?

                                                    Jesli cię to interesuje - to nie.

                                                    > Chyba chciałeś napisać, że nie była jedyną autorką?

                                                    Bynajmniej. Ani jedyną, ani nawet szczególnie znaczącą.
                                                    Spoecjalność naukowa pani Gilowskiej to finanse samorządu terytorialnego i tego dotyczył jej wkład do programu partii.
                                                  • vargtimmen Re: tak szczerze 06.09.10, 14:05
                                                    ayran napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > A np. Hannę Gronkiewicz Waltz, pana Niesiołowskiego, pana Sikorskiego?
                                                    >
                                                    > Jesli cię to interesuje - to nie.
                                                    >

                                                    Hm, w takim razie nie do końca rozumiem Twoje kryteria. Byłem pewien, że chociaż Niesiołowski się zmieści.

                                                    > > Chyba chciałeś napisać, że nie była jedyną autorką?
                                                    >
                                                    > Bynajmniej. Ani jedyną, ani nawet szczególnie znaczącą.
                                                    > Spoecjalność naukowa pani Gilowskiej to finanse samorządu terytorialnego i tego dotyczył jej wkład do programu partii.
                                                    >

                                                    Hm, o ile pamiętam tamten okres (2005), Zyta Gilowska była twarzą programu gospodarczego PO. Nie zgadza mi się to z Twoimi relacjami. Także fakt, że była wiceprzewodniczącą PO i wiceprzewodniczącą Komisji Finansów Publicznych w latach 2001-2005, z ramienia PO. To wszystko stawia Twój osobisty atak na nią (bardzo słabiutko uzasadniony) w bardzo nieciekawym świetle. Radziła sobie świetnie na tych wszystkich wymagających stanowiskach, a Twoje impresje na podstawie drobnych wpadek (omówiłeś ich półtora) są niezwykle mizernymi argumentami.
                                                  • ayran Re: tak szczerze 06.09.10, 14:39
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > Hm, o ile pamiętam tamten okres (2005), Zyta Gilowska była twarzą programu gosp
                                                    > odarczego PO.

                                                    O ile pamiętasz - twarzą była. No tak, to ostatecznie przesądza, że pisała ten program.

                                                    > To wszystko stawia Twój osobisty atak na nią (bardzo sł
                                                    > abiutko uzasadniony) w bardzo nieciekawym świetle.

                                                    Bez przesady z tym osobistym atakiem - ot stwierdziłem, nie bawiąc się w uzasadnienia, że pani Gilowska miewa kłopoty z równowagą emocjonalną, nie starając się udowadniać tego stwierdzenia na jakiejś ogromnej liczbie przykładów. Na różnych stanowiskach radziła sobie różnie, w rządzie Kaczynskiego, Leppera i Giertycha prezentowała się nienajgorzej, choć popełniła kilka błędów, ale to normalne. Zobaczymy jak poradzi sobie w RPP i czy porzuci manierę osobistych wycieczek pod adresem osób, przez któe czuje się skrzywdzona, zamiast argumentów rzeczowej natury.
                  • iza.bella.iza I znów pisie przeinaczanie faktów:( 03.09.10, 19:43
                    vargtimmen napisał:

                    > Tja, w PO nie było casusów Płażyńskiego, Olechowskiego, Piskorskiego,
                    > Gilowskiej, Rokity itp.

                    Płażyński, Olechowski, Gilowska, Rokita odeszli z Platformy na własne życzenie i
                    każde z nich miało ku temu inne powody. Nikt ich ani z partii, ani z klubu nie
                    wyrzucił. Piskorskiego wyrzucono za dziwne operacje finansowe. Migalski i Dorn
                    wylecieli z szeregów PiS za krytykę wodza.
          • wos9 Re: tak szczerze 03.09.10, 20:58
            vargtimmen napisał:

            >
            > Twój post jest niespójny - wskazujesz na niewłaściwe zachowania Migalskiego, ale
            > piętnujesz tych, którym zaszkodził, za ukaranie go.
            > > List zawierał pewne prawdy, półprawdy, oceny subiektywne, tezy, które wzięte
            > poważnie, oznaczałyby wysłanie Kaczyńskiego na emeryturę i oddanie kontroli nad
            > PiS frakcji Migalskiego oraz końską dawkę urażonego ego. Np. dla mnie nie jest
            > oczywiste, że przesadnie ulukrowany wizerunek Jarkacza mu się przysłużył, raziło
            > mnie w kampanii omijanie tematu Smoleńska, sprawiające wrażenie, że się boją
            > albo co.
            >
            > Migalski, gdyby chciał zachować się fair, wysłałby ten list do samego Kaczyńskiego. Czemu tego
            nie zrobił, czemu nie bronił swojej frakcji na forach partyjnych, tylko postanowił wciągnąć w zabawę
            wszystkich?
            >
            Dziś w "Faktach po Faktach" K. Marcinkiewicz powiedział, że wysłał kiedyś list do Kaczyńskiego i
            dopiero po 3-miesięcznym daremnym oczekiwaniu na odpowiedź upublicznił go.
        • woda_woda Tak szczerze 03.09.10, 11:51
          to pan Migalski zachował się jak autokreator. I to niezbyt mądry, bo i mądry nie był nigdy.
          Każde środowisko powinno najpierw swoje problemy próbować rozwiązywać we własnym gdonie - a tu
          trudno oprzeć się wrażeniu, że pan politolog chciał głównie ugrać jakąś prywatę. Pewnie ambicjonalną,
          jak zwykle.
          • scoutek Re: Tak szczerze 03.09.10, 11:57
            woda_woda napisała:

            > to pan Migalski zachował się jak autokreator. I to niezbyt mądry, bo i mądry ni
            > e był nigdy.

            jak opublikowal list to zastanawialam sie po co to robi? myslalam, ze tam
            naprawde rosnie opozycja dla prezesa, bo w podobnym tonie oddzywal sie np.
            Poncyliusz
            ale zdaje sie, ze MM sam wyskoczyl jak Filip z konopii
            • pis_da_deby Re: Tak szczerze 03.09.10, 12:13
              scoutek napisała:

              > woda_woda napisała:
              >
              > > to pan Migalski zachował się jak autokreator. I to niezbyt mądry, bo i mą
              > dry ni
              > > e był nigdy.
              >
              > jak opublikowal list to zastanawialam sie po co to robi? myslalam, ze tam
              > naprawde rosnie opozycja dla prezesa, bo w podobnym tonie oddzywal sie np.
              > Poncyliusz
              > ale zdaje sie, ze MM sam wyskoczyl jak Filip z konopii
              >

              Kilku juz mu delikatnie przyznalo racje.

              Kuchcinski zapytany czy tez musza sie liczyc z konsekwencjami odpowiedzial bardzo dyplomatycznie
              zeby sie raczej zajac powodzia.
              Zaprzeczyc sie nie odwazyl.
              Zreszta pewnie sam tego nie wie bo o wszystkim decyduje jednoosobowo guru.
          • indeed4 Ok - to trochę brutalnej szczerości : 03.09.10, 12:13
            Migacz to głos wielu członków PiS zwłaszcza tych frakcji liberalnej, po wyborach
            marginalizowanej przez pisowski zakon - przemówił w imieniu tych pierwszych
            biorąc krytykę prezesa " na klatę' z jednego powodu : na kilka lat do przodu
            jest finansowo zabezpieczony ii nie ryzykuje nic, poza zerwaniem związków z PiS.

            Reszta jest w dużo gorszej sytuacji - zaciągnięte kredyty niestety same się nie
            spłacą.
            • wos9 Re: Ok - to trochę brutalnej szczerości : 03.09.10, 21:02
              indeed4 napisał:

              > Migacz to głos wielu członków PiS zwłaszcza tych frakcji liberalnej, po wyborac
              > h
              > marginalizowanej przez pisowski zakon - przemówił w imieniu tych pierwszych
              > biorąc krytykę prezesa " na klatę' z jednego powodu : na kilka lat do przodu
              > jest finansowo zabezpieczony ii nie ryzykuje nic, poza zerwaniem związków z PiS
              > .
              >
              > Reszta jest w dużo gorszej sytuacji - zaciągnięte kredyty niestety same się ni
              > e
              > spłacą.

              Fakt, że ma ten komfort psychiczny w postaci godziwego zabezpieczenia finansowego.
              • indeed4 Re: Ok - to trochę brutalnej szczerości : 03.09.10, 21:12
                Śniadkowi też nic raczej nie grozi

                www.dziennikbaltycki.pl/stronaglowna/302470,janusz-sniadek-ostro-krytykuje-kaczynskiego-jego-zdaniem,id,t.html

                • indeed4 PS. 03.09.10, 21:16
                  Ten tekst ( i zdjęcie ) było dziś na jedynkach Dz. Bałtyckiego w Gdańsku i całym woj. pomorskim
        • wariant_b Re: tak szczerze 03.09.10, 12:17
          scoutek napisała:
          > czulam, ze go wywala

          Po katastrofalnym laniu jakie dostał prezes od pani Krzywonos musiał kogoś skopać.
          Taka już jest ludzka natura Kaczyńskich. Nie darują zniewagi.
          • pis_da_deby Re: tak szczerze 03.09.10, 12:20
            wariant_b napisał:

            > scoutek napisała:
            > > czulam, ze go wywala
            >
            > Po katastrofalnym laniu jakie dostał prezes od pani Krzywonos musiał kogoś skop
            > ać.
            > Taka już jest ludzka natura Kaczyńskich. Nie darują zniewagi.


            Kilka slow prawdy to nie jest zniewaga nawet jak sie one prezesowi nie podobaly.
            • wariant_b Re: tak szczerze 03.09.10, 13:27
              pis_da_deby napisał:
              > Kilka slow prawdy to nie jest zniewaga nawet jak sie one prezesowi nie podobaly

              Jak się MUSI na kimś odegrać, a łapki już za krótkie, to się odgrywa na tym, kto
              pod ręką.
              Nawet dzielni historycy z nową prawdą o Henryce Krzywonos nie wystarczali,
              no bo co jej mógł Jarek teraz zrobić? Nasłać krzyżowców? Zagargasować w TV?
              • indeed4 Nową ....? 03.09.10, 13:45
                wariant_b napisał:

                > Nawet dzielni historycy z nową prawdą o Henryce Krzywonos nie wystarczali


                Żadną nową - tu w Gdańsku, uczestnikom tamtych wydarzeń od dawna bardzo dobrze
                znaną :-D

                Podajcie Wyszkowskiego do sądu :->

                • ayran Re: Nową ....? 03.09.10, 13:57
                  Akurat tekst Wyszkowskiego zawiera na tyle śliskie sformułowania, że i przed sądem się z nich
                  wyślizga. Mimo wszystko dla mnie bardziej wiarygodne jest to, co o roli Krzywonos pisała
                  Pieńkowska niż to, co rozgłasza dzisiaj ten sfrustrowany stolarz, któremu nie było dane dostąpić
                  takich zaszczytów, na jakie w swoim przekonaniu stokrotnie zasłuzył.

                  Jeśli chodzi o Krzywonos, to to, czy to ona zatrzumała tramwaj, czy też tramwaj się sam zatrzymał,
                  albo to, czy poszła do stoczni ze strachu przed dyscyplinarnym zwolnieniem, czy też po to, by
                  poderwać stoczniowców do strajku - ma znaczenie trzeciorzędne. Najważniejsze jest jej krytyka
                  Jarka, której ten się nie spodziewał i stąd obecne szukanie haków, podkreślanie kiepskiej
                  elokwencji, czy też nienachalnej urody.
          • indeed4 Wałęsa też coś jakby lekko straumatyzowany :-) 03.09.10, 12:22
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8330856,_Niech_Kaczynski_nie_prowokuje__Bo_jeszcze_dowie_sie.html
            • indeed4 Coś takiego musi jednak boleć :-) 03.09.10, 12:24
              www.tvn24.pl/-1,1671589,0,1,walesa-przegral-w-sadzie-z-wyszkowskim,wiadomosc.html
      • odnowiony_moralnie Poproszę o link do wypowiedzi członka PO 03.09.10, 13:58
        vargtimmen napisał:

        > Logika PO jest taka, że fair jest, że człowiek zaangażowany w organizację
        > przegranej kampanii, wychwala siebie i atakuje tego, komu robił kampanię (pod
        > warunkiem, że dotyczy to PiS).

        która prowadziłaby do takich wniosków.
      • yoleczka Re: Tja 03.09.10, 15:49
        ale Nowak nadal mimo to jest w PO , nikt go nie wywalił za to że smiał krytykować
        • vargtimmen Re: Tja 03.09.10, 20:52
          yoleczka napisała:

          > ale Nowak nadal mimo to jest w PO , nikt go nie wywalił za to że smiał krytykow
          > ać

          Oj, właśnie nie krytykował... to była sytuacja hipotetyczna, która nie miała
          miejsca... zamiast prawidłowo określić przyczynę porażki: bezbarwność i brak
          charyzmy Donka, wytworzono mit, że Donek przegrał przez Kurskiego wspomnienie
          jego dziadka
    • pis_da_deby Re: logika PiS 03.09.10, 11:26
      scoutek napisała:

      > "...Skoro Marek Migalski wypina pierś do orderów, uważa się za jednego z
      > twórców tego dobrego wyniku (Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich),
      > to może ja bym oczekiwał od niego analizy dlaczego jednak wygrał Bronisław
      > Komorowski - powiedział szef klubu PiS..."
      >
      Pamietam, ze PIS oglosil wynik wyborow zaraz po ich zakonczeniu jako wielki sukces.
      Kiedy sie to zmienilo ?
      Czy ktos przekonal JK, ze prowadzac inna kampanie wynik bylby jeszcze lepszy.
      Powrod Jk do swojego naturalnego ja sprawil, ze slupki mu mocno spadly.
      Skad wiec to przekonanie ?
      I co tu mowic o logice.
      PISmani nie wiedza nawet jak sie "logika" pisze.
    • ave.duce Re: logika PiS > logika Jarosława K. 03.09.10, 11:26
      Pokrętna, jak zwykle. Norma.
    • haen1950 Tu się pokazuje 03.09.10, 12:07
      Że mieli naprawdę wielką szansę wygrać z Bronkiem. Ale by się działo! Kaczor - immunitet. Żadnej
      odpowiedzialności za Smoleńsk.
    • indeed4 Szef klubu PiS rżnie głupa :-) 03.09.10, 13:04
      Nie rozumie ( albo udaje, że nie rozumie - nie wiem ), że sam fakt podwojenia poparcia z 20 - tu kilku procent jakie miał przed wyborami PiS, do poziomu prawie 50 to już był ogromny sukces, który udało się osiągnąć właśnie dzięki złagodzeniu medialnego wizerunku prezesa PiS.

      Notowania prezesa i partii były na krzywej wznoszącej i wystarczyło tylko utrzymać ten kurs, żeby w wyborach samorządowych i parlamentarnych pokusić się o detronizację Platformy.

      Jak można było w tej sytuacji mówić, że " cnotę straciliśmy, a rubla nie zarobiliśmy " ( ! ) kompletnie nie rozumiem.



      • haen1950 Re: Szef klubu PiS rżnie głupa :-) 03.09.10, 13:11
        To ty rżniesz głupa. Bo prawda o Smoleńsku wisi nad Jarkiem jak gilotyna. On musi zgromadzić tylu
        przygłupów na prawdę odpornych ilu się da. Inaczej kęsim.
        • indeed4 Re: Szef klubu PiS rżnie głupa :-) 03.09.10, 13:25

          haen1950 napisał:

          > prawda o Smoleńsku wisi nad Jarkiem jak gilotyna

          To nie jest priorytet ; priorytetem jest realizacja programu partii i realny wpływ na sytuację w kraju - a nie można tego osiągnąć bez poparcia wyborców.

          Z tego wynika, że priorytet to elektorat = realizowanie programu partii.

          A jeśli chodzi o prawdę o Smoleńsku, to piszę po raz tysięczny - nie ma i nie będzie jednej osoby winnej tragedii ( przy czym wielu z was upiera się z uporem maniaka ) ; ponieważ w/g komisji i śłedczych przyczyn tych jest co najmniej kilkanaście ( w tej chwili o ile dobrze pamiętam mówi się o 12 )
      • vargtimmen Moment 03.09.10, 14:08

        Przede wszystkim, mylisz poparcie dla partii z poparciem dla osoby w wyborach
        prezydenckich, i to w drugiej turze - to poważny błąd rzeczowy.

        Po drugie - poparcie Kaczyńskiemu napędzała (słuszna) obawa przed oddaniem pełni
        władzy w ręce PO. W ciągu tego roku, te obawy zostaną częściowo przytłumione (bo
        pierwszy rok urzędowania zwykle sprzyja popularności prezydenta, a negatywne
        skutki skupienia władzy przychodzą później).

        Po trzecie - partia to także układ personalny; podejrzewam, że większość
        partyjnych buldogów zgrzytała zębami na wzrost znaczenia "liberałów"; uważam, że
        wbrew propagandzie, Kaczyński musi się liczyć ze swoimi ludźmi

        Po czwarte - wizerunek PiS z kampanii prezydenckiej nie miał głębokiego oparcia
        w ich naturze, poglądach, osobowościach. To jest realny problem. A co do
        cnoty... ostatnie posunięcia Kaczyńskiego - to podlizywanie się SLD - uważam za
        dosyć dla niego kompromitujące. To o tym rublu, to mogło być o takich ruchach.

        Po piąte - nie jestem pewien, czy zawieszenie kwestii smoleńskiej w trakcie
        kampanii było słuszne

        Po szóste: tak, PiS zyskałby w moich oczach na przyjęciu bardziej wyważonej
        taktyki: skupieniu się na ważnych sprawach merytorycznych i spokojnej,
        rzeczowej krytyce błędów i zaniedbań PO. Pytanie jednak, o czyje głosy walczy
        PiS, czy ważniejsza jest dla nich walka o środek, czy mobilizacja części ich
        naturalnego elektoratu: ludzi mniej zaangażowanych w politykę, często
        niegłosujących, których do urn popchnie drożejąca żywność i rosnące podatki.
        IMHO, "środek" będzie raczej przepływał od PO do SLD, a nie do PiS.

        --
        Carpe diem
    • motostart2010 Re: Albo logika albo PiS- to nie idzie w parze... 03.09.10, 20:01
      Jak wyżej.
    • lackzadek Re: logika PiS 04.09.10, 01:32
      Podbijam!
    • man_sapiens Re: logika PiS 04.09.10, 09:59
      > to może ja bym oczekiwał od niego analizy dlaczego jednak wygrał Bronisław
      > Komorowski - powiedział szef klubu PiS..."
      >

      Chętnie go wyręczę.
      Komorowski to budząca zaufanie osoba, z piękną przeszłością opozycyjna i
      zapowiadające spokojne sprawowanie swojej funkcji. Wyborcy widzieli, że dla
      Komorowskiego sprawowanie urzędu to przede wszystkim służba krajowi a nie
      osobisty przywilej. To według mnie najważniejsze dal wyborców pozytywne
      atrybuty. Kaczyński zaufania nie budzi, jego przebieranka w kampanii wyborczej
      była fałszywa, na dodatek jego prezydentura wzmocniłaby PiS z tego większość
      wyborców nie chce. Wyborcy widzieli, że dla Kaczyńskiego sprawowanie urzędu to
      przede wszystkim osobisty przywilej a nie służba krajowi .
    • isa.stern Re: logika PiS 04.09.10, 16:27
      logika - jak wszystko inne w pisie - wymyka się wszelkim standardom w tym
      analizie i badaniu normatywnemu...;)
      • scoutek Re: logika PiS 04.09.10, 16:34
        isa.stern napisała:

        > logika - jak wszystko inne w pisie - wymyka się wszelkim standardom w tym
        > analizie i badaniu normatywnemu...;)

        znakomita puenta
        dziekuje
        • taziuta Kaczyński jawi mi się niczym bóstwo :) 04.09.10, 17:58
          scoutek napisała:

          > isa.stern napisała:
          >
          > > logika - jak wszystko inne w pisie - wymyka się wszelkim standardom w tym
          > > analizie i badaniu normatywnemu...;)
          >
          > znakomita puenta
          > dziekuje

          Czyli Kaczyński jako Bóg. Albo się w niego wierzy (bo wymyka się wszelkim standardom i nie poddaje badaniu normatywnemu), albo nie... ;)
          • scoutek Re: Kaczyński jawi mi się niczym bóstwo :) 04.09.10, 18:07
            a to juz, Taziuta, Twoj punkt widzenia, na ktory nic nie poradze ;)
          • isa.stern Re: Kaczyński jawi mi się niczym bóstwo :) 04.09.10, 18:20
            zapewne Kaczyńskiemu marzy się omnipotencja, także w dziedzinie semantyki, ale
            lepsi i więksi się o to starali i nie dali rady...;)
    • homosovieticus Czy idioci powinni zajmowac się logiką ? 06.09.10, 14:34
      Maim zdaniem, nawet w takim przypadku jak scoutek stanowczo NIE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka