15.04.04, 15:40
Nie ma dowodów na to, że istniała GTW. Wszystko pięknie, tylko po co w takim
razie Miller zorganizował konfrontację? Jeśli Rywin przyszedł sam, to Miller
powinien go olać i po sprawie.

radiozet.pl/rozmowy_gosc.html?wid=5147137
Obserwuj wątek
    • leszek.sopot Re: Olejnik 15.04.04, 15:44
      Miller zorganizował niby po to konfrontację by dowiedziedzieć się od Rywina kto
      go do Michnika posłał. Rywin wybąknął nazwiska. Miller jednak już następnych
      konfrontacji nie robił i nie zawiadomił prokuratury - uznał zapewne, że jest
      nad prokuraturą i Kurczuka to on może zwolonić a nie wołać.
      Moim zdaniem cała konfrontacja u premiera mogła być jednym wielkim cyrkiem by
      wmówić Michnikowi, że Rywin to wariat.
      • douglasmclloyd Re: Olejnik 15.04.04, 15:50
        leszek.sopot napisał:

        > Miller zorganizował niby po to konfrontację by dowiedziedzieć się od Rywina kto
        >
        > go do Michnika posłał. Rywin wybąknął nazwiska. Miller jednak już następnych
        > konfrontacji nie robił i nie zawiadomił prokuratury - uznał zapewne, że jest
        > nad prokuraturą i Kurczuka to on może zwolonić a nie wołać.
        > Moim zdaniem cała konfrontacja u premiera mogła być jednym wielkim cyrkiem by
        > wmówić Michnikowi, że Rywin to wariat.

        Konfrontacja jest faktem. Nie podejrzewam, że po każdej wizycie u Michnika
        zwykłego zjadacza chleba oferującego załatwienie ustawy za 17,5 mln zielonych
        Miller organizowałby konfrontację.

        P.S.
        Fakt przyniesienia komputera przez Rywina do prokuratury lepiej przemilczmy.
        • leszek.sopot Re: Olejnik 15.04.04, 15:58
          douglasmclloyd napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > Miller zorganizował niby po to konfrontację by dowiedziedzieć się od Rywin
          > a kto go do Michnika posłał. Rywin wybąknął nazwiska. Miller jednak już
          następnych konfrontacji nie robił i nie zawiadomił prokuratury - uznał zapewne,
          że jest nad prokuraturą i Kurczuka to on może zwolonić a nie wołać.
          > > Moim zdaniem cała konfrontacja u premiera mogła być jednym wielkim cyrkiem
          > by wmówić Michnikowi, że Rywin to wariat.
          >
          > Konfrontacja jest faktem. Nie podejrzewam, że po każdej wizycie u Michnika
          > zwykłego zjadacza chleba oferującego załatwienie ustawy za 17,5 mln zielonych
          > Miller organizowałby konfrontację.
          >
          > P.S.
          > Fakt przyniesienia komputera przez Rywina do prokuratury lepiej przemilczmy.

          Oczywiście, że konfrontacja się odbyła, ale na moją może mylną intuicję, była
          ona wyreżyserowana. Rywin wiedział co ma powiedzieć i jak się zachować. W
          odwodzie na wszelki wypadek czekali w gabinecie premiera jeszcze inni z
          Nikolskim i Dąbrowskim na czele.
          A Rywin przyniósł chyba jeszcze aparat telefoniczny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka