To jest upadek obyczajow

31.12.10, 19:26
Orędzie prezydenta RP

Dzięki dobrym kontaktom w Pałacu Prezydenckim/Belwederze udało mi się zawczasu dotrzeć do tekstu dzisiejszego orędzia prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, który bez oporów publikuję. Cieszmy się i radujmy nowym rokiem, który ma być jeszcze lepszy niż mijający! Do siego roku!

Teraz chciałbym państwu powiedzieć, że rok 2010 był dla Polski wyjątkowo dobry i korzystny. Oczywiście, niektórzy mogą powiedzieć, że taki bardzo dobry to on właściwie nie był, bo przecież rozbił się ten samolot pod Smoleńskiem. Ale, jak to powiadają, szklanka może być do połowy pełna albo pusta. Otóż z mojego punktu widzenia ona jest zawsze do połowy pełna, zwłaszcza jeśli jest to szklanka dobrego miodu pitnego. I mam nadzieję, że podobnie jest z państwa punktu widzenia. Ale co to ja…

Aha, no więc faktycznie, rozbił się ten samolot. Ale proszę zobaczyć, jak wiele wynikło z tego pozytywnych kwestii. Po pierwsze – państwo polskie się nie zawaliło, choć zginęło w tej katastrofie kilkadziesiąt w miarę ważnych osób. Mało tego, nawet całkiem dobrze sobie poradziło. Ja szybko przejąłem obowiązki prezydenta, błyskawicznie przeprowadziłem zmiany personalne wszędzie tam, gdzie mogłem, nawet karawanów udało się zorganizować wystarczającą liczbę, choć nie było to wcale łatwe, zapewniam państwa.

Po drugie – udało się bardzo sprawnie przeprowadzić wybory prezydenckie, w których Polacy wybrali w mojej skromnej osobie rozsądek, zgodę narodową, kompetencję i parę jeszcze innych rzeczy, o których nawet nie pamiętam.

Po trzecie – współczujemy oczywiście wszystkim rodzinom ofiar katastrofy – podkreślam to słowo, żeby nikomu nie przyszło do głowy kwestionować, że był to jedynie splot nieszczęśliwych okoliczności – otóż rodzinom ofiar, rzecz jasna, współczujemy, ale przecież, mówiąc szczerze, przy tej okazji nastąpiło oczyszczenie polskiego życia publicznego z różnych jątrzących elementów.

Po czwarte – dzięki temu, bądź co bądź, nieszczęśliwemu wydarzeniu udało się na nowo ułożyć jeszcze lepiej niż dotychczas stosunki z bratnim narodem i państwem rosyjskim.

Czyż dzisiejsza Polska, po 10 kwietnia, nie jest spokojniejsza, bardziej wyciszona? Czyż nie jesteśmy dzisiaj chwaleni od Sewastopola po Ankarę, od Tokio po Suwałki? Czyż nie staliśmy się bardziej obliczalnym i bardziej szanowanym członkiem wspólnoty międzynarodowej? Czy atmosfera w kraju nie stała się spokojniejsza, milsza, bardziej sprzyjająca polowaniom i innym sposobom spędzania wolnego czasu? Czy wobec tego mają jakąkolwiek wartość narzekania nielicznych grupek malkontentów, którzy podważają nie tylko dokonania państwa polskiego po 10 kwietnia, ale w ogóle po 1989 roku? Odpowiadam, za siebie, za moją rodzinę, za Sławka Nowaka i, mam nadzieję, za państwa: nie, nie mają.

Szanowni państwo, idziemy ku coraz lepszej przyszłości. Rząd z moim poparciem, podejmuje kolejne kroki, zmierzające do dalszego polepszenia naszej sytuacji finansowej, a także zapewnienia nam bezpieczeństwa. Przy czym chciałbym jeszcze raz podkreślić, że na naszą wolność dzisiaj nikt nie czyha, bo kto niby miałby czyhać? Od wschodu do zachodu mamy same zaprzyjaźnione kraje. Ja sam gadałem już i z Miedwiediewem, i z Obamą i zapewniam państwa, że bardzo się polubiliśmy.

Polskie dzieje liczą sobie tysiąclecia i będą sobie liczyć dalsze tysiąclecia, albo i więcej. Ja aż tyle nie będę prezydentem, niestety, ale będę z państwem przynajmniej przez kolejne cztery lata, a może nawet jeszcze dłużej, jeśli w następnych wyborach prezydenckich zaufają mi państwo ponownie i będę mógł dalej mieszkać sobie w Belwederze.

Życzę państwu w nowym, 2011 roku, wiele dalszej satysfakcji z rządów ludzi rozsądnych, w tym oczywiście przede wszystkim z moich. Dobrego bigosu, udanych polowań i czego sobie tam państwo sami życzą. Do zobaczenia za rok!


Po prostu wstyd, ze tacy publicysci maja mozliwosc publikowania nieprawdy

    • ayran Re: To jest upadek obyczajow 31.12.10, 19:48
      Bardzo prymitywne są dowcipasy Warzechy. Ich prymitymizmowi dorównuje chyba tylko poziom samozadowolenia autora.
      • graf-speer Re: To jest upadek obyczajow 31.12.10, 19:57
        ayran napisał:

        > Bardzo prymitywne są dowcipasy Warzechy. Ich prymitymizmowi dorównuje chyba tyl
        > ko poziom samozadowolenia autora.


        Wierzę ci po raz pierwszy,wszak w osiąganiu samozadowolenia jesteś ekspertem.
        • ayran Re: To jest upadek obyczajow 31.12.10, 20:10
          To jest wątek na temat tekstu Warzechy, nie zaś służący temu, byś dawał wyraz swoim frustracjom i obsesjom.
          • martusia_krolowa_polski Warzecha uczy się produkować fałszywki. 01.01.11, 16:56
            Przyda mu się ta umiejętność gdy go wywala z Faktu.
      • qqazz Re: To jest upadek obyczajow 01.01.11, 17:48
        ayran napisał:
        > Bardzo prymitywne są dowcipasy Warzechy. Ich prymitymizmowi dorównuje chyba tyl
        > ko poziom samozadowolenia autora.

        Poziom tych dowcipów porównywalny z poziomem ich obiektu, a średniointeligentnemu cżłowiekowi cięzko się do takowego obnizyc więc czasem nie wyjdzie za dobrze.



        pozdrawiam
    • wariant_b Re: To jest upadek obyczajow 31.12.10, 19:53
      Powolutku zmierzają do paranoi jak ich prezes i ich IV RP.
      Widać dyspozycyjny dziennikarz świruje, kiedy nie otrzyma w porę dyspozycji.
      • snajper55 Re: To jest upadek obyczajow 31.12.10, 19:56
        wariant_b napisał:

        > Powolutku zmierzają do paranoi jak ich prezes i ich IV RP.
        > Widać dyspozycyjny dziennikarz świruje, kiedy nie otrzyma w porę dyspozycji.

        Obawiam się, że je dostał i dokładnie wypełnił...

        S.
        • orla_noga Re: To jest upadek obyczajow 31.12.10, 20:04
          Wstyd, ten tekst pogrzebal Warzeche.
          Dziennikarz nie powinien byc dyspozycyjny.
          • porannakawa01 Re: To jest upadek obyczajow 31.12.10, 20:19
            orla_noga napisała:

            > Wstyd, ten tekst pogrzebal Warzeche.
            > Dziennikarz nie powinien byc dyspozycyjny.

            Dziennikarz pisowski musi być dyspozycyjny.
            Przecież są jeszcze tacy, którzy uważają, że to jest norma. To jest te 20%?
            • orla_noga Re: To jest upadek obyczajow 31.12.10, 20:29
              Zaden dziennikarz nie powinien byc dyspozycyjny.
              Nie rozumiesz?
    • kaczyjar Re: To jest upadek obyczajow 31.12.10, 20:20
      Po drugie – udało się bardzo sprawnie przeprowadzić wybory prezydenckie, w których Polacy wybrali w mojej skromnej osobie rozsądek, zgodę narodową, kompetencję i parę jeszcze innych rzeczy, o których nawet nie pamiętam.
      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Czy ten kretyn wie co to są demokratyczne wybory?
    • glowka-sodowka Re: To jest upadek obyczajow 31.12.10, 21:31
      od takiego talentu pisarskiego to ja teraz oczekuję mowy pogrzebowej nad trumną IV RP
    • szalll Gratulacje - świetna parodia 31.12.10, 22:05
      występów publicznych biednego gamonia....
      • piotr7777 właściwe orędzie 01.01.11, 14:27
        ..się tak bardzo nie różniło.

        • ayran Re: właściwe orędzie 01.01.11, 17:26
          Jeśli tak uważasz, to twój profil jest zbieżny z profilem czytelnika "felietonów" Warzechy.
    • wylogowany.pielegniarz Talentu satyrycznego to on nie ma 01.01.11, 14:43
      Ale dla debilnego Faktu i jego jeszcze głupszych czytelników całkowicie wystarczy.
    • etta2 Re: To jest upadek obyczajow 01.01.11, 16:25
      Żałosne wysiłki ogłupiałego dziennikarzyny, żenada.
    • mike.recz Mnie dziwi zdziwienie. 01.01.11, 16:43
      Warzecha jest zwykłym żołnierzem na froncie kłamstwa Kartelu IV RP.

      Dowód? Proszę bardzo:
      krzysztofleski.salon24.pl/170240,czystki-w-biurze-rpo
      Wie o nich Łukasz Warzecha i doniósł o nich w poście wiszącym od dwóch godzin na czołówce. Nie wie o nich nikt inny. Łukasz otrzymał już prośbę o sprostowanie - od osoby, która była najbliższym współpracownikiem dr. Janusza Kochanowskiego. Reakcji - zero.
      PS. 19.50. Przed 5 minutami Łukasz zmienił treść posta - słowa "trwają czystki" zastąpił "zamieszaniem i niepewnością". Zrobił to, gdy jego tekst, opublikowany o 15.55, po trzech godzinach na czołówce spadł niżej. Nie opatrzył tego żadnym wyjaśnieniem ani sprostowaniem, że o przeprosinach nie wspomnę.
      Co gorsza, te słowa też są nieprawdziwe i Łukasz dobrze wie, że proszono go o zupełnie inną zmianę w tekście. Jego efektem mogą zaś być poważne kłopoty kogoś, z kim Łukasz rozmawiał - bo kto uwierzy, że Łukasz napisał coś innego niż usłyszał?
      Na razie ową osobę, w której obronie rzekomo występuje - Łukasz doprowadził do płaczu.
      • mietowe_loczki Re: Mnie dziwi zdziwienie. 01.01.11, 18:10
        Masz może link do jego wypocin?
        • mike.recz Re: Mnie dziwi zdziwienie. 01.01.11, 20:00
          Zarazem pod przykrywką trwającej żałoby trwa szybkie, pozbawione jakiejkolwiek delikatności i wstrzemięźliwości przejmowanie instytucji. Błyskawicznie zostaje mianowany następca Władysława Stasiaka, który wchodzi do jego gabinetu, nie dając nawet wdowie po ministrze szansy na zabranie osobistych rzeczy. Mamy próbę przejęcia kierownictwa IPN, udaremnioną jedynie dzięki zainteresowaniu mediów. Mamy zamieszanie i niepewność w biurze RPO, mamy w BBN gorączkową pogoń za aneksem do raportu z rozwiązania WSI. Wszystko to zaczęło się ledwie kilka do kilkunastu godzin po katastrofie. Dziś po południu dowiaduję się, że nagle zostaje odwołany dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Sławomir Dębski, niejako przy okazji, bo pod przykrywką żałoby można zrobić bezkarnie niemal wszystko.
          lukaszwarzecha.salon24.pl/170186,wawel-i-stadion-narodowy
          Gorączkowa pogoń za aneksem również wyglądała inaczej. Po prostu do BBN weszła ABW
          i założyła pieczęcie na sejfy.
          Tzw. "próba przejęcia IPN" również jest dęta. Warzecha powielił kłamstwo Terleckiego z PiS.
          Odwołanie Sławomira Dębskiego również było zapowiadane wiele czasu wcześniej ale Warzesze posłużyło do wytworzenia atmosfery.
Pełna wersja