obcy1
22.02.02, 22:26
Od wielu lat mieszkam w Polsce. Ale pochopdzę z jednego z krajów Europy
Zachodniej. Nie mogę się nadziwić , że Polacy - jaki to durny i naiwny naród.
Pluje im się w twarz - a jeszcze powiedzą dziękuję. Historia ich nic nie
nauczyła. Jak byli naiwnymi głupcami tak pozostali. Straciliście niepodległość,
a teraz nie sznujecie kraju, chołubiąc warholstwo i prywatę. Nie mogę
zrozumieć, jak oszust, który naciąga państwo i społeczeństwo nie płącąc
podatków może być poważany.A tu jest! I jeszcze cieszyć się szacunkiem. O
takich cwaniakach i pasożytach mówi sie "biznesmeni". To jest możliwe tylko w
Polsce. Gdyby w kraju mojego pochodzenia, byłoby wiadomo, że ktoś nie płaci
podatku -to jego sąsiedzi uważaliby go za pasożyta żyjącego na społeczny koszt.
Chociaż u nas od dawna jest gospodarka rynkowa i mamy wybór towarów - to nie
kupujemy obcych produktów - tylko dlatego, że są tańsze i czasami lepsze -tylko
swoje. Nikomu nie trzeba tego tłumaczyć. A tu jest odwrotnie. Jak mój dziadek
kupił w latach sześćdziesiątych samochód - ale nie produkowany w naszym kraju,
bo lubił francuskie. To jego sąsiedzi pytali go czemu chce pozbawić pracy
naszych robotników, chociaż w tym mieście żadnej farbryki samochodowej nigdy
nie było. Francuskie auto sobie kupił - bo było tańsze i zawsze chciał mieć
takie. Polacy nic nie kapują i jak byli durni - tak pozostali. Mówi się, że
Polak mądry poszkodzie. A ja myślę, że przed szkodą i po szkodzie tak samo
głupi jak był. Chyba się nie mylę?