contadore
02.02.11, 08:05
Kiedy pan Palikot walił w Kaczyńskich i w PiS media kochały go i zapraszały często do siebie a pan Palikot udzielał się jak umiał najlepiej czasem nawet przynosząc podarunki takie jak np."świński łeb" i wygłaszając różne bon moty np:
Nie mogę znieść, że Lech Kaczyński za cenę własnej kariery politycznej jest gotów narazić dobre samopoczucie naszych obywateli i wieszczy kryzys - mówi poseł Platformy o zapowiedziach zwołania Rady Gabinetowej w obliczu kryzysu finansowego na światowych rynkach. I dlatego chce, żeby Lech Kaczyński jego i resztę Polaków "uwolnił od swojej prezydentury".
Dzisiaj media już tak ochoczo nie zapraszają swego dawnego ulubieńca po tym jak opuścił platformę i "wali" bardziej w Tuska i PO niż w Kaczyńskiego.
Januszowi zostały spotkania z sympatykami w salach kinowych,na które ludziska podobno walą
drzwiami i oknami i prowadzenie bloga.Wpis Janusza z dnia 1 luty 2011......
Śmierć Po-Pis-u
Skończyła się epoka Po-PiS-u. Dziś już nikogo żadna z tych formacji nie uwiedzie. To koniec. Obie partie są jak stara wykładzina w turystycznym hoteliku; poplamione, ze śladami petów, rozlaną colą i kapslem po nie wiadomo czym.
Janusz ja się zgadzam z tą oceną. Prorok jakiś ?