Dodaj do ulubionych

Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi.

12.03.11, 23:07
To proste.
Społeczeństwo jest fundamentem demokracji. Według reguł demokracji rządzi większość. Większość to idioci. Obowiązujący model edukacji preferuje produkcję niedouków, posłusznych konsumentów i beztrefleksyjnych durniów podatnych na manipulację.
Dlatego nic nie zmieni się na lepsze.
Obserwuj wątek
    • makova_panenka Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:11
      Ale idioci mają się w Polsce całkiem nieźle. Gdybyś był idiotą mógłbyś liczyć na socjal od państwa. Ale jak chcesz grać rolę wykształciucha to sorry, ale nie licz na darmochę. Ona nie jest dla ciebie.
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:17

        Idioci wszak rządzą poprzez kartę wyborczą.
        • makova_panenka Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:19
          No toż ci mówię, że dobrowolnie nie zrezygnują z państwa - dawcy darmochy.
          A to oznacza, że nie będzie lepiej i trzeba to zaakceptować.
      • scorpioletta makowa.... 15.03.11, 10:21
        ... po języku widać, że trącisz poubeckim szmatłastwem..
      • bogumilka Skąd się biora idioci nie rozumiejący, co 15.03.11, 12:41
        to jest "demokracja". A warto się dowiedzieć, zamiast wypisywać głupoty. Niejaki Mikke popisuje się swoim rozumkiem protestując przeciwko pasom bezpieczenstwa.
        • palnick Re: Skąd się biora idioci nie rozumiejący, co 15.03.11, 17:43
          bogumilka napisała:

          > to jest "demokracja". A warto się dowiedzieć, zamiast wypisywać głupoty. Niejak
          > i Mikke popisuje się swoim rozumkiem protestując przeciwko pasom bezpieczenstwa
          > .
          ----------
          Patrz do czego prowadzi demokracja :-)

          forum.gazeta.pl/forum/w,28,123162669,123235666,Czego_doswiadczymy_wkrotce_w_UE_.html
    • makova_panenka Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:15
      I jeszcze jedno.
      Aby w Polsce się "poprawiło" oznaczałoby to przykręcenie ludowi śruby na nieprawdopodobnym poziomie. Skalę draństwa pokazuje dobitnie raport "Polska 2030" który zawiera program bezwzględnej eksploatacji zasobów społeczeństwa bez żadnej korzyści dla niego samego.
      Trudno, aby ktoś zgadzał dobrowolnie na terror jaki chcieliby tu zaprowadzić "zwolennicy porządku".
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:19
        To idioci wybierają sobie ludzi, którzy ich bezwzględnie eksploatują i traktują właściwie. Jak idiotów.
        • makova_panenka Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:23
          Głupiś.
          Obecnie każdy rządzący, bez względu na kolor i przynależność traktuje ludzi w podobny sposób zorientowany jak piszesz na eksploatacje i lekceważenie. Ale to nie oznacza, że lud zgodzi się na rządy terroru jakie zaprowadził tutaj PiS razem z KRzK w czasie swych krótkich i niesławnych rządów. W sumie ludowi jest ganz ryba, pod warunkiem że o 6:00 do mieszkania nie wdzierają się bandyci ze służ trzyliterowych.
          • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:36
            Opisz ten terror.
          • camille_pissarro ;-))) 13.03.11, 09:29
            Wydaje mi się, że to Ty jesteś niespełna rozumu.Ja w czasie rządów PiS i egzotycznej koalicji jakoś mogłem spać spokojnie podobnie jak miliony Polaków.Spokój mógł zostać zakłócony tym , którzy mieli "coś za uszami" i to nie w wersji "light", a gwoli ścisłości także za rządów PO miały miejsce zatrzymania, które zostały przeprowadzane w sposób urągający zasadom demokratycznego państwa.Poszperaj nieco w swej pamięci, może te bity uda Ci się zlokalizować ;-))
            • mietowe_loczki Re: ;-))) 14.03.11, 12:16
              > Wydaje mi się, że to Ty jesteś niespełna rozumu.Ja w czasie rządów PiS i egzot
              > ycznej koalicji jakoś mogłem spać spokojnie podobnie jak miliony Polaków.Spokój
              > mógł zostać zakłócony tym , którzy mieli "coś za uszami" i to nie w wersji "li
              > ght",

              Mentalność bolszewicka w pełnej krasie.
        • blumm Polska jako kraj nic nie produkuje . Oprocz gów.a 12.03.11, 23:24
        • tepypolak [...] 13.03.11, 01:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:16
      Takim ludziom o coś chodzi. Oni wiedzą dlaczego są zawiedzeni i co im przeszkadza.
      • indeed4 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:27
        Palnick - sorry, ale piszesz zupełnie jak nawiedzony UPRowiec :-)
        • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:34
          Zawsze piszę to co myślę.
          Czy widzisz jakiś błąd logiczny w tym co napisałem?
          • indeed4 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 12.03.11, 23:45
            To co piszesz, bardzo mi przypomina wypowiedzi Ojców Założycieli i twórców Konstytucji USA na temat demokracji :-)
            • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 00:53
              indeed4 napisał:

              > To co piszesz, bardzo mi przypomina wypowiedzi Ojców Założycieli i twórców Kon
              > stytucji USA na temat demokracji :-)
              ---
              Jeżeli nic z tym nie zrobili, to musiało im to byc na rękę :-)
              • karbat Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 01:41
                dlatego w Polsce sie nie poprawi , tu masz tych idiotow , prymitywow , katolikow

                www.tvn24.pl/-1,1695677,0,1,kto-panu-dal-tytul--wiesniakowi-jednemu,wiadomosc.html
                T R G E D I A
              • indeed4 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 01:51
                Jutro wkleję parę cytatów - zorientujesz się o co chodzi :-) Podwaliny ideowe wzorcowej amerykańskiej demokracji są niebywale interesujące.
                • indeed4 Ok, cytat nr 1 - James Madison 13.03.11, 12:39
                  "Najpospolitszym i najtrwalszym zarazem źródłem powstawania frakcji pozostaje, jak dotąd, nierówny podział własności. Ci co ją posiadają, i ci, co nie posiadają, od wieków tworzyli dwie odmienne grupy interesów w każdym społeczeństwie"

                  Większość zebranych w Filadelfii nie wahała się przed powołaniem silnego rządu centralnego, który miał im zapewnić zwycięstwo w walce pomiędzy tymi odmiennymi interesami.

                  Według opinii ojców Założycieli sprawy nabrały - jak wyraził się jeden z nich - "zbyt demokratycznego" charakteru.

                  " Zło, którego doświadczamy płynie z nadmiaru demokracji" narzekał E. Gerry z Massachusetts ; zarówno on jak i Madison ostrzegali przed "niebezpieczeństwem ducha równościowego".


                  No i jak ci się to podoba :-)
                  • indeed4 Niezapomniane podsumowanie Aleksandra Hamiltona 13.03.11, 12:48
                    " Wszystkie społeczności dzielą się na nielicznych i na wielu. Do pierwszej grupy należą bogaci i dobrze urodzeni, do drugiej - masy ludowe. Powiada się, że głos ludu jest głosem Boga, ale choćby nie wiem jak często glosiło się tę maksymę i choćby najbardziej się w nią wierzyło, nie jest ona prawdziwa. Lud jest burzliwy i zmienny, rzadko słusznie osądza bądź rozstrzyga.

                    Dajcie zatem pierwszej klasie wyraźny i trwały udział w rządzie. Będzie pohamowywać niestałość drugiej. A przecież nie może ona odnieść jakiejkolwiek korzyści ze zmiany, będzie więc zawsze stała na straży dobrych rządów "

                    Coś mi się zdaje, że łączy cię z tymi panami wspólnota idei :-D
                    • palnick Re: Niezapomniane podsumowanie Aleksandra Hamilto 13.03.11, 13:35
                      Nie widzę wspólnoty idei. Nie zgadzam się co do proponowanego remedium, bo to ono zainspirowało mnie do otwarcia tego wątku:-)
                      • indeed4 Re: Niezapomniane podsumowanie Aleksandra Hamilto 13.03.11, 13:44
                        Ależ palnick, przecież właśnie to remedium prowadzi do twojego ulubionego ustroju idealnego, w którym ciemny motłoch nie ma nic do powiedzenia, a rządzi ... - no właśnie kto. Elita - elit, najmądrzejsi ?
                        • palnick Re: Niezapomniane podsumowanie Aleksandra Hamilto 13.03.11, 19:57
                          Raczej należałoby uczciwie edukować dzieci i dorosłych. Nie namawiać, żeby do urn szli wszyscy również Ci, którzy nie wiedzą o co chodzi i nie chcą wiedzieć. Ponadto należałoby wprowadzić odpowiedzialność polityków za złe decyzje lub ich brak. To na początek. Oczywiście, że rządzić powinni najmądrzejsi, najuczciwsi obdarzeni empatią obywatele.
                          • indeed4 Re: Niezapomniane podsumowanie Aleksandra Hamilto 13.03.11, 21:34
                            palnick napisał:

                            > Raczej należałoby uczciwie edukować dzieci i dorosłych. Nie namawiać, żeby do u
                            > rn szli wszyscy również Ci, którzy nie wiedzą o co chodzi i nie chcą wiedzieć.
                            > Ponadto należałoby wprowadzić odpowiedzialność polityków za złe decyzje lub ich
                            > brak. To na początek. Oczywiście, że rządzić powinni najmądrzejsi, najuczciwsi
                            > obdarzeni empatią obywatele.


                            Zupełnie jakbym słuchał obrad Plenum KC :-D
                            Wiesz co, chyba w ogóle nie przeczytałeś tego, co napisałem ; "na początek" - na początek czego, jak w twojej wizji idealnego systemu ma wyglądać produkt finalny.
                            • indeed4 Hallllllo...!!! 13.03.11, 22:48
                              No i co tam palnick - zawiesiłeś się? Chodź i opowiadaj, jak bardzo demokracja jest "be" i jaki to wspaniały, genialny system wymyśliłeś dla uszczęśliwienia ludzkości :-D
                  • palnick Re: Ok, cytat nr 1 - James Madison 13.03.11, 13:17
                    Bardzo!
                    • indeed4 Re: Ok, cytat nr 1 - James Madison 13.03.11, 13:22
                      A nie mówiłem ? Wiedziałem, że ci przypadnie do gustu :-) To teraz co - jedziesz do USA zakosztować prawdziwej zdrowej demokracji?
                      • palnick Re: Ok, cytat nr 1 - James Madison 13.03.11, 13:31
                        indeed4 napisał:

                        > A nie mówiłem ? Wiedziałem, że ci przypadnie do gustu :-) To teraz co - jedzies
                        > z do USA zakosztować prawdziwej zdrowej demokracji?
                        -----
                        Tam, to co opisałem w poście otwierającym wątek występuje z wyjątkowym nasileniem :-)
                        Przypadła mi do gustu diagnoza a nie sposób w jaki spróbowano zorganizować społeczeństwo.
                        • indeed4 Re: Ok, cytat nr 1 - James Madison 13.03.11, 13:36
                          A w jaki sposób zorganizowano w USA społeczeństwo - zgodnie czy niezgodnie z tą diagnozą?
                          • palnick Re: Ok, cytat nr 1 - James Madison 13.03.11, 19:59
                            A jak myślisz?
                            • indeed4 Re: Ok, cytat nr 1 - James Madison 13.03.11, 21:39
                              A jak myślisz, co ja myślę ?

                              Palnick - rozmawiamy poważnie, albo zmykam do ciekawszych zajęć, sorry nie mam czasu na takie pie*doły.
    • polazrski Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 05:31
      palnick napisał:

      > To proste.
      > Społeczeństwo jest fundamentem demokracji. Według reguł demokracji rządzi więks
      > zość. Większość to idioci. Obowiązujący model edukacji preferuje produkcję nied
      > ouków, posłusznych konsumentów i beztrefleksyjnych durniów podatnych na manipul
      > ację.
      > Dlatego nic nie zmieni się na lepsze.

      Palnic to wiekszosc, wiekszosc to idioci, palnic idiota (bezrefleksyjny duren, ktory te sama mantre powtarza tu od lat), gwarantem demokracji.;))
      • taziuta Aleś palnął! 13.03.11, 07:37
        polazrski napisał:

        > Palnic to wiekszosc, wiekszosc to idioci, palnic idiota (bezrefleksyjny duren,
        > ktory te sama mantre powtarza tu od lat), gwarantem demokracji.;))

        Ale przecież większość to rzeczywiście durnie, podatne na manipulacje. Gdyby to nie było prawdą, to kolejnych wyborów nie wygrywaliby populiści z POPiS-u... :>
        • polazrski Re: Aleś palnął! 13.03.11, 07:55
          No ale przeciez to jasne, ze i ty jestes wiekszosc, i to takze dzieki tobie mamy demokracje.;)))
          • taziuta Re: Aleś palnął! 13.03.11, 08:10
            polazrski napisał:

            > No ale przeciez to jasne, ze i ty jestes wiekszosc, i to takze dzieki tobie mamy demokracje.;)))

            Wbrew pozorom należę jednak do mniejszości. :)
            • polazrski Re: Aleś palnął! 13.03.11, 08:17
              Tylko ci sie tak wydaje, ziutek. Glosujesz na postkomunistyczne popluczyny, znak kompletnego i autentycznego zidiocenia. To samo da sie powiedziec i o palnic'u, ktory zdaje sie daje de zamiennie upr'owi i pisiorkom. Mniejszosc raczej nie glosuje niz glosuje na partie, ktore nie maja szans na zdobycie wladzy, poza zasiadywaniem w lokalnych sejmikach, czesto w koalicji ze znienawidzona Platforma.
              • palnick Re: Aleś palnął! 10.04.11, 23:57
                Pogonimy Oszustów!
        • wylogowany.pielegniarz Re: Aleś palnął! 13.03.11, 08:23
          taziuta napisał:

          > Ale przecież większość to rzeczywiście durnie, podatne na manipulacje. Gdyby to
          > nie było prawdą, to kolejnych wyborów nie wygrywaliby populiści z POPiS-u... :


          Skoro tak, to dlaczego tak usilnie dążysz do tego, żeby zostać durniem, licząc na odrodzenie się SLD i wygraną?
          • taziuta Jesteś nie na bieżąco :) 13.03.11, 08:49
            wylogowany.pielegniarz napisał:

            >
            > Skoro tak, to dlaczego tak usilnie dążysz do tego, żeby zostać durniem, licząc
            > na odrodzenie się SLD i wygraną?

            Ostatnio (już ponad tydzień temu) przestawiłem się na poparcie dla Palikota. ;)

            forum.gazeta.pl/forum/w,89824,122913933,122913933,Palikot_to_jest_to_.html
            • polazrski Re: Jesteś nie na bieżąco :) 13.03.11, 08:57
              Trzeba Palikota zawiadomic o agencie obcych sluzb (Plastelina), ziutce, w jego szeregach.
            • wos9 Re: Jesteś nie na bieżąco :) 13.03.11, 10:11
              taziuta napisał:

              > wylogowany.pielegniarz napisał:
              >
              > >
              > > Skoro tak, to dlaczego tak usilnie dążysz do tego, żeby zostać durniem, licząc na odrodzenie się SLD i wygraną?
              >
              > Ostatnio (już ponad tydzień temu) przestawiłem się na poparcie dla Palikota. ;)
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/w,89824,122913933,122913933,Palikot_to_jest_to_.html

              Taziuto, wiesz, że jestem zdeklarowaną antyklerykałką, więc te postulaty Palikota są mi bliskie. Natomiast, gdyby nawet jakimś cudem Ruchowi Palikota udało się wejść do Sejmu (w co zdecydowanie nie wierzę), to możliwość realizacji tych zamierzeń będzie równa zeru.
              A zatem oddając na niego głos de facto wesprzesz POPiS, a szczególnie PiS.
              Napieralski nie jest dobrym szefem SLD, ale nawet pod jego przewodnictwem partia jest w stanie osiągnąć dobry wynik, a przez to uzyskać istotny wpływ na stanowienie prawa.
              I na koniec - nie wierzę w wejście SLD w koalicję z PiS-em.
            • wylogowany.pielegniarz Jestem na bieżąco 13.03.11, 11:27
              taziuta napisał:


              > Ostatnio (już ponad tydzień temu) przestawiłem się na poparcie dla Palikota. ;)
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/w,89824,122913933,122913933,Palikot_to_jest_to_.html


              Martwi mnie tylko to, jak się czujesz, kiedy ponad tydzień temu uświadomiłeś sobie, że przez tyle lat byłeś durniem:)?
              No i rozumiem, że nie chcesz, żeby Palikot i jego partyjka zdobyli kiedyś większość, bo znowu by się okazało, że jesteś....:)
              • taziuta Re: Jestem na bieżąco 13.03.11, 11:46
                wylogowany.pielegniarz napisał:

                > Martwi mnie tylko to, jak się czujesz, kiedy ponad tydzień temu uświadomiłeś sobie, żeprzez
                > tyle lat byłeś durniem:)?

                Miło mi, że tak się mną przejmujesz, dziękuję. :)

                > No i rozumiem, że nie chcesz, żeby Palikot i jego partyjka zdobyli kiedyś większość, bo
                > znowu by się okazało, że jesteś....:)

                To nie tak. Ja CHCIAŁBYM aby zdobł większość, ale WIEM, że to nie możliwe, bo durnie go nie poprą... :(
                • wylogowany.pielegniarz To jest dobre:) 13.03.11, 11:50
                  taziuta napisał:


                  > To nie tak. Ja CHCIAŁBYM aby zdobł większość, ale WIEM, że to nie możliwe, bo d
                  > urnie go nie poprą... :(


                  Twierdzenie, że niepopieranie Palikota i jego partii to wyraz głupoty, jest naprawdę zabawne:)
                  • taziuta Re: To jest dobre:) 13.03.11, 12:41
                    wylogowany.pielegniarz napisał:

                    > Twierdzenie, że niepopieranie Palikota i jego partii to wyraz głupoty, jest nap
                    > rawdę zabawne:)

                    Pociągnąłem/doprowadziłem do końca Twój tok rozumowania, jedynie. :)
        • martusia_krolowa_wolakow Re: Aleś palnął! 13.03.11, 11:45
          taziuta napisał:


          > Ale przecież większość to rzeczywiście durnie, podatne na manipulacje. Gdyby to
          > nie było prawdą, to kolejnych wyborów nie wygrywaliby populiści z POPiS-u... :

          To samo można o wygrywaniu wyborów przez komunistów.
    • porannakawa01 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 06:33
      Poprawi się, poprawi.
      Kolega w ramach poprawy i lepszego życia ma zamiar swojej małżonce Mazdę kupić.
      I wybierają się na wakacje na Karaiby.
      Pesymistycznie patrzysz na życie.
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 08:44
        Widzę, że Tobie się też nie poprawiło :-)
    • wylogowany.pielegniarz Twoja definicja demokracji dotyczy tylko Polski? 13.03.11, 08:29
      Czy w innych demokracjach jest równie "tragicznie"?
      • polazrski Re: Twoja definicja demokracji dotyczy tylko Pols 13.03.11, 08:40
        Dobre pytanie. Ciekawe czy (i jak) palnic odpowie.;)
      • palnick To nie definicja a fakt. Tak jest wszędzie 13.03.11, 09:28

        gdzie zastosowano demokrację. Nie nalezy więc narzucać tej patologii wolnym od niej narodom.
        • wos9 Re: To nie definicja a fakt. Tak jest wszędzie 13.03.11, 10:15
          palnick napisał:

          >
          > gdzie zastosowano demokrację. Nie nalezy więc narzucać tej patologii wolnym od
          > niej narodom.

          Może więc i u nas należałoby zawiesić demokrację na kołku i oddać całą władzę w łapki Jarusia?
          • palnick Re: To nie definicja a fakt. Tak jest wszędzie 13.03.11, 10:52

            Raczej należałoby uczciwie edukować dzieci i dorosłych. Nie namawiać, żeby do urn szli wszyscy również Ci, którzy nie wiedzą o co chodzi i nie chcą wiedzieć. Ponadto należałoby wprowadzić odpowiedzialność polityków za złe decyzje lub ich brak. To na początek.
            • wos9 Re: To nie definicja a fakt. Tak jest wszędzie 13.03.11, 18:46
              palnick napisał:

              >
              > Raczej należałoby uczciwie edukować dzieci i dorosłych. Nie namawiać, żeby do urn szli wszyscy również Ci, którzy nie wiedzą o co chodzi i nie chcą wiedzieć.
              > Ponadto należałoby wprowadzić odpowiedzialność polityków za złe decyzje lub ich brak. To na początek.

              Rozumiem, że tobie chodzi o to, by jak najmniej ludzi szło do urn. I nie dasz sobie wytłumaczyć, że najbardziej zdyscyplinowany elektorat (radiomaryjny i pisowski) tak naprawdę nie wie, o co chodzi.
              Co do odpowiedzialności polityków masz rację. Tylko zauważ, że ponoszą ją w każdych wyborach.
              • palnick Re: To nie definicja a fakt. Tak jest wszędzie 13.03.11, 20:49
                wos9 napisała:
                > Co do odpowiedzialności polityków masz rację. Tylko zauważ, że ponoszą ją w każdych wyborach.

                ----
                Kpisz, czy o drogę pytasz?
                Wyobraź sobie jak i los czekałby dyrektora zarządzającego spółki, który zamiast ustalonego zwolnienia 10% pracowników zatrudniłby 20% więcej? Tak zrobił Tusk.
                Otóż taki dyrektor wyleciałby na zbity pysk i miałby sprawę karną o działanie na szkodę spółki (udziałowców) co może zakończyć się odsiadką.
                Tusk nawet jak go nie wybiorą nie poniesie kary, bo brak reelekcji durnia to nie jest kara.
        • wylogowany.pielegniarz Re: To nie definicja a fakt. Tak jest wszędzie 13.03.11, 11:25
          palnick napisał:

          >
          > gdzie zastosowano demokrację. Nie nalezy więc narzucać tej patologii wolnym od
          > niej narodom.


          Sugerujesz, że poziom i jakość życia są średnio w demokracjach niższe niż tam, gdzie nie ma demokracji?
          • palnick Re: To nie definicja a fakt. Tak jest wszędzie 13.03.11, 11:48

            Not really :-)
    • w.i.l Idioci się nie biorą z niczego. 13.03.11, 09:32
      Główny problem w tym, że za pomocą sprzedajnych mediów, ludzi ogłupiają u nas zagraniczne monopole.
      Szydło wyszło z worka, gdy ostatnio poszczuli na Tuska swego psa gończego Balcerowicza w sprawie OFE.
      Bo Tusk postanowił kraść emerytury tylko w celu swojego łasnego utrzymania się przy władzy i nie dzielić się kasą z mocodawcami OFE.
      • mr.sajgon Dobrze juz bylo 13.03.11, 10:18
        teraz bedzie juz tylko gorzej.
        Nawet nas nie dopuszcza do najwazniejszych decyzji w EU bo nie mamy EURO.
        • martusia_krolowa_wolakow Re: Dobrze juz bylo 13.03.11, 11:46
          mr.sajgon napisał:

          > teraz bedzie juz tylko gorzej.
          > Nawet nas nie dopuszcza do najwazniejszych decyzji w EU bo nie mamy EURO.

          Nawet nas nie dopuszcza do najwazniejszych decyzji w EU bo mielismy Kaczyńskich przy władzy.
      • palnick Re: Idioci się nie biorą z niczego. 13.03.11, 10:56
        w.i.l napisał:

        > Główny problem w tym, że za pomocą sprzedajnych mediów, ludzi ogłupiają u nas z
        > agraniczne monopole.
        > Szydło wyszło z worka, gdy ostatnio poszczuli na Tuska swego psa gończego Balce
        > rowicza w sprawie OFE.
        > Bo Tusk postanowił kraść emerytury tylko w celu swojego łasnego utrzymania się
        > przy władzy i nie dzielić się kasą z mocodawcami OFE.
        ----
        Zgoda, ale należałoby oczekiwać większej odporności na manipulacje. To zaś można osiągnąć tylko poprzez edukację, wiedzę i zdrowy rozsądek.
        Ludzie we własnym domu, rodzinie potrafią podejmować w miarę racjonalne decyzje. Politykę traktują zaś jak grę komputerową nie zdając sobie sprawy, że to właśnie polityka wpływa na ich prywatne życie.
        • w.i.l Skąd ci przyszło do głowy, że ludzie na 13.03.11, 18:23
          własny użytek podejmują racjonalne decyzje?
          A miliardy zł nie spłacanych kredytów to kto zaciągnął?
          Na pewno nie ja.
          Poza tym polityka i ekonomia na skalę państwa jest trudniejsza niż na skalę 2 pokojów z kuchnią.
          Dlatego wygrywa ten kogo lansują media.
          A te lansują kogo chcesz - za opłatą.
          W Polsce nie było i nadal ma demokracji.
          Za III RP była dyktatura Piłsudskiego.
          Za PRL była dyktatura proletariatu.
          Dzis jest dyktatura kapitału.
          Nie wiadomo, która gorsza.
          • palnick Re: Skąd ci przyszło do głowy, że ludzie na 13.03.11, 20:55
            Dam Ci przykład.
            Nikt o zdrowych zmysłach nie sprzeda mieszkania wartego 150 000 zł, które wynajmuje za 1 000 zł miesięcznie bo to mu daje 12 000 rocznie i ciągle ma mieszkanie. Po 12 latach inwestycja się zwraca a mieszkanie ciągle może sprzedać.
            Z drugiej strony nikt nie protestuje kiedy rząd sprzedaje spółkę wartą 3 mld za 1,5 mld pomimo, że przynosi ona 0,5 mld dywidendy rocznie.
            • w.i.l Miliardowe kwoty są poza wyobraźnią 14.03.11, 11:50
              zwykłego człowieka.
              A przede wszystkim, w czasie kampanii wyborczej media uzależnione od zagranicznych beneficjentów tych szemranych operacji finansowych o takich przekrętach nie piszą.
              Jesteśmy ogłupiani i dalej będziemy, dopóki trwał będzie system III RP - system dyktatury kapitału nad człowiekiem i jego rozumem.
              • palnick Re: Miliardowe kwoty są poza wyobraźnią 14.03.11, 12:01
                w.i.l napisał:

                > zwykłego człowieka.
                > A przede wszystkim, w czasie kampanii wyborczej media uzależnione od zagraniczn
                > ych beneficjentów tych szemranych operacji finansowych o takich przekrętach nie
                > piszą.
                > Jesteśmy ogłupiani i dalej będziemy, dopóki trwał będzie system III RP - system
                > dyktatury kapitału nad człowiekiem i jego rozumem.

                ----
                Zgadzam się w pełni.
    • camille_pissarro Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 10:21
      Część Palnick, znam jeden wyjątek i piszę to o kraju , który często odwiedzałem, odwiedzam i można powiedzieć, że znam dobrze realia w jakich tam ludzie egzystują i funkcjonują.Nie jest to społeczeństwo wybitnie zdolne, wyedukowane, ale tamtejsza demokracja funkcjonowała i można powiedzieć z pewna dozą ostrożności, że dalej funkcjonuje w miarę sensownie - mam na myśli U.K i czas rządów Margaret Thatcher.Tam pomimo demokratycznych reguł gry liczy się interes państwa, jego obywateli.Nie wiedzie się na rzeź swych obywateli podpisując i akceptując w ciemno co postanowią euro-technokraci z Brukseli.Jasne, że kwestii obyczajowych to nie dotyczy i nad Tamizą trend jest podobny jak nad Sekwaną, Szprewą nie wspominając o Senne ;-))
      Generalnie Twoja teza jest prawdziwa.Co z tego , że statystyki podają o coraz to większej ilości młodych z wyższym wykształceniem.To wykształcenie jest miernej jakości, zdobyte w ramach wszelkiej maści licencjatów, studiów zaocznych gdzie studiuje się po łebkach.
      Oczywiście, ze takimi ludźmi bez szerszego horyzontu myślowego można łatwiej sterować , manipulować, ba można im wmówić, że Ci , którzy myślą kategoriami państwowości, interesu narodowymi to zaściankowość, obciach, a ludzie tacy jak Tomasz Burek, Jarosław Marek Rymkiewicz są postponowani...

      Pozdrawiam z wiosenną nutą
      • polazrski Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 10:32
        pissuaro napisal:

        że Ci , którzy myślą kategoriami państwowości, interesu narodowymi to zaściankowość,

        Czyzby zbyt dlugi pobyt na ziemi niczyjej? Jedną dziwną rzecz zauwazylem: obaj nie wspominacie o wplywach jak najbardziej antydemokratycznej instytucji jaka jest KaKa w Polsce. Moze byscie zostali księżmi? To powinno was zaspokoic, moze nawet pod innymi wzgledami niz polityczne wybory?;))
        • camille_pissarro Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 10:44
          Widzisz jak mało wiesz , Palnick jest agnostykiem, a ja jestem wierzący, co nie przeszkadza nam mieć podobne zapatrywania na sprawy jakie się toczą nad Wisłą
          • polazrski Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 10:47
            Palnic jest agnostykiem, a ty wierzacy - a co to ma do rzeczy? Obaj mozecie sie stac czescia antydemokratycznej, koscielnej machiny. Nic nie stoi na przeszkodzie.;)
            • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:12

              Nienależne przywileje dali KK politycy wybrani przez większość(czyli idiotów). Politycy ci realizują antypaństwową i antynarodową politykę o której obaj piszemy. Dali te przywileje kościołowi po to, żeby funkcjonariusze kościoła przekupieni ziemią, nieruchomościami i gotówką nie zakłócali procesu łupienia i poniżania społeczeństwa.
              Sprawa relacji państwo kościół jest w Polsce patologiczna i wymaga zmian w głęboko pojetym interesie społecznym.
              • polazrski Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:19
                Tus mnie ta salwa zaskoczyl, palnic. Masz w rekawie jakas propozycje, ktora moglaby w przyszlosci zaradzic tej przykrej sytuacji, kiedy to KaKa wykorzystuje i ograbia, z esbecka pomoca (bo jak wiadomo Komisja Majatkowa to pomysl Jaruzelsko-Kiszczacki) narod? To go tu zwerbalizuj.
                • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:38
                  To jest i proste i trudne :-)
                  Trzeba w pierwszej kolejności konsekwentnie stosować właściwą interpretację Konkordatu ( większość patologii wynika z lokajskiego przyjmowania punktu wiedzenia KK), pamiętać, że zachowania kleru kolidujące z prawem nie zasługują na łagodniejsze traktowanie ponieważ są to ludzie pouczający wiernych jak żyć według 10-rga przykazań.
                  Należy wprowadzić dodatkowy podatek kościelny, który powinien być płacony dobrowolnie przez wiernych i przekazywany kościołowi ( wtedy likwidujemy wszystkie "co łaski"). Należy wprowadzić limit subwencji państwowych dla kościoła (w Hiszpanii jest to 100 mln USD rocznie). Należy wprowadzić zakaz testamentowego zapisywania nieruchomości kościołowi (jak we Francji). Należy zlikwidować Fundusz Kościelny, który był protezą zastosowaną w zamian za odebraną KK własność - teraz bezprzedmiotowy. Należy odebrać wszystkie grunty i nieruchomości zwrócone KK z naruszeniem prawa (to samo dotyczy sprywatyzowanych przedsiębiorstw które nie dopełniły umów prywatyzacyjnych). Nateży wyprowadzić religię do sal katechetycznych a katechetów z państwowych list płac.
                  W kolejnym etapie należy renegocjować Konkordat lub w przypadku braku elastyczności Watykanu - jednostronnie wypowiedzieć.
                  Nie powinno to wszystko słuzyć niszczeniu kościoła, a jedynie pomóc jego funkcjonariuszom zawrócić ze ślepej uliczki biznesu na jasną drogę podążania za wskazaniami Jezusa. To pomoże odzyskać KK rolę w społeczeństwie, która dla wielu ludzi jest ważna i potrzebna - rolę przewodnika duchowego i podmiotu promującego uczciwość.
                  Kler powinien zamienić mercedesy na TATA nano a służenie mamonie, służbie duchowości wiernych.
                  • indeed4 Palnick :-) 13.03.11, 12:00
                    Masz coś z głową ? Robisz wykłady o roli kościoła antyklerykalnemu frustratowi, który po utracie przez komuchów władzy od lat wydziela z siebie hektolitry śliny na maniakalne opluwanie Polaków, Polski i polskiego Kościoła ;-D
                    • palnick Re: Palnick :-) 13.03.11, 12:03
                      indeed4 napisał:

                      > Masz coś z głową ? Robisz wykłady o roli kościoła antyklerykalnemu frustratowi,
                      > który po utracie przez komuchów władzy od lat wydziela z siebie hektolitry śli
                      > ny na maniakalne opluwanie Polaków, Polski i polskiego Kościoła ;-D

                      ---
                      Mam zcięcie misjyjne :-)
                      Jestem antyklerykałem w odniesienu do kleru w Polsce ale wiem, że oni byliby potrzebni ludziom gdyby zostali duszpasterzami :-)
                      • polazrski [...] 13.03.11, 12:05
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • indeed4 Re: Palnick :-) 13.03.11, 12:09
                        No jasne - ci też byli "antyklerykałami", przypuszczam, że polazrski i taziuta znają ich bardzo dobrze :-)


                        www.omp.org.pl/artykul.php?artykul=47

                  • polazrski Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 12:01
                    Powiedzialbym: amen, ale to przeciez czysta utopia. Polacy co prawda coraz czesciej na KaKa narzekaja, ale wciaz wszelkie ceremonie zwiazane z ich prywatnym zyciem (i smiercia) zalatwiaja zgodnie z koscielnymi przepisami. Da sie rzec, ze sa do KaKa przypisani. Nikt w Polsce, poza partiami pozbawionymi jakiejkolwiek szansy na samodzielna wladze w kraju, nie podskoczy kosciolowi ze strachu o utrate wladzy. A ty tu bajdurzysz o renegocjacji Konkordatu. Wyglada na to, ze dopoki wladzy w swe przepastne rece nie dostanie wielkorzadca palnic, Polska bedzie sie uginac pod ciezarem wydatkow na KaKa, ktory nie sluzy nikomu innemu, a tylko i wylacznie sobie.
                    • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 12:07
                      Sam widzisz, że demokracja to patologia.
                      Chetnie podejmę się realizacji tego co napisałem jako wielkorządca :-)
                      • polazrski Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 12:09
                        Wlasnie. Ale to wymagaloby od ciebie przejecia wladzy sila. Masz sile?
                        • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 12:15
                          Nie podejmuję się zadan, których nie potrafię wykonać :-)
                          • polazrski Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 12:17
                            Czyli gadasz po proznicy.
                            • indeed4 [...] 13.03.11, 12:23
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 13:28
                              polazrski napisał:

                              > Czyli gadasz po proznicy.
                              >
                              -------
                              Cwileczkę. Prosiłeś o podanie remedium. Podałem i spodobało Ci się.
                              Spytałeś, czy jako wielkorządca, bez demokracji podjąłbym się tego zadania. Podjąłem się.
                              Czego jeszcze chcesz?
                              Bo ja chcę od Ciebie deklaracji co proponujesz zrobić, żebym mógł zacząć działać.
                              • polazrski Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 13:43
                                Ja nie mam recepty, ale i nie wierze w twoja. Gdybym jednak mial cos do gadania to oczywiscie nie renegocjowalbym Konkordatu, a po prostu zerwal go, zas KaKa uznalbym za obca agenture dzialajaca na rzecz innego panstwa. Tym latwym i nie kosztujacym podatnika ani grosza sposobem pozbylbym sie wroga demokracji z Polski.
                                • indeed4 O - jak pięknie. 13.03.11, 13:49
                                  Kościół, który razem z opozycją wywalczył wolnośc to " wróg demokracji" - przyjemnie czytać, jak komuszydła się ładnie pienią z wściekłości :-)

                                  Ok - kontynuujcie, doproście sobie jeszcze do towarzystwa Urbana i Grzesia Piotrowskiego, na pewno udzielą wielu cennych porad w tej kwestii.
                                  • wos9 Re: O - jak pięknie. 13.03.11, 19:44
                                    indeed4 napisał:

                                    > Kościół, który razem z opozycją wywalczył wolnośc to " wróg demokracji" - przyjemnie czytać, jak komuszydła się ładnie pienią z wściekłości :-)
                                    >
                                    > Ok - kontynuujcie, doproście sobie jeszcze do towarzystwa Urbana i Grzesia Piotrowskiego, na pewno udzielą wielu cennych porad w tej kwestii.

                                    Tak, tak, wśród klechów - łącznie z tymi z najwyższego szczebla - nie było zdrajców i kapusiów.
                                    • polazrski Re: O - jak pięknie. 13.03.11, 19:55
                                      wos9 napisała:

                                      > indeed4 napisał:
                                      >
                                      > > Kościół, który razem z opozycją wywalczył wolnośc to " wróg demokracji"
                                      > - przyjemnie czytać, jak komuszydła się ładnie pienią z wściekłości :-)
                                      > >
                                      > > Ok - kontynuujcie, doproście sobie jeszcze do towarzystwa Urbana i Grzesi
                                      > a Piotrowskiego, na pewno udzielą wielu cennych porad w tej kwestii.
                                      >
                                      > Tak, tak, wśród klechów - łącznie z tymi z najwyższego szczebla - nie było zdra
                                      > jców i kapusiów.

                                      Klechy byly na pasku esbecji (tw_wielgus nie spadl z nieba), a Grzesiu Piotrowski byl ich kompanem do kielicha.
                                    • indeed4 Re: O - jak pięknie. 13.03.11, 21:19
                                      A co to ma do rzeczy? Piszę po prostu, że bawi mnie wściekłość komunistów, którym opozycja wspólnie z kościołem odebrały władzę :-)

                                      Nawiasem mówiąc - wolałbym, żeby osoby niewierzące były tak uprzejmie i raczyły nie wtrącać się w sprawy Kościoła.

                                      To, że czują się do tego upoważnione, ponieważ również z ich podatków jest finansowany to kiepski argument. Jestem niepalący, a pomimo tego jestem zmuszony finansować leczenie chorych na raka dróg oddechowych - a jednak do głowy by mi nie przyszło z tego tytułu ingerować w ich sprawy, bo mam świadomość tego, że być może z kolei oni ze swoich podatków fnansują inne przedsięwzięcie, z którego ja korzystam - oni nie.

                                      Dziwi mnie, że muszę o tym pisać, bo żeby to zrozumieć wystarczy przecież odrobina elementarnej logiki.

                                      Uwierz mi, że katolicy poradzą sobie z klerem świetnie sami, bez rad komunistów, czy też "życzliwych" ateistów, jak nie przymierzając chory z nienawiści antyklerykalny prymityw polazrski.

                                      www.wiadomosci24.pl/artykul/jak_biskup_nie_pomoze_to_wezma_taczke_9013.html
                                      • swarozyc sw. 13.03.11, 21:19
                                        "Znaczna część społeczeństwa przestała być narodem. Pełna świadomość narodowa
                                        jest dzisiaj udziałem może jednej trzeciej Polaków"
                                        Jan Olszewski
                                        • indeed4 No tak - naród trzeba zabić. 13.03.11, 21:54
                                          " Na poziomie symbolicznym, można by powiedzieć, że aby wygrało społeczeństwo z jego problemami do rozwiązania, trzeba "zabić" naród z jego emocjami, spiskami i stałym poczuciem zdrady i krzywdy oraz poszukiwaniem antypolskich spisków."

                                          A. Graff

                                          96,74% ankietowanych obywateli Polski zadeklarowało narodowość polską, podczas przeprowadzonego w 2002 roku spisu powszechnego - wyglada na to że wnuczka chce wytłuc 96 % Polaków, najwidoczniej odziedziczyła swoją "miłość" do Polaków po babci i kontynnuje rodzinną misję zabijania znienawidzonego narodu.
                                          • palnick Nie. naród trzeba odidiocić. 14.03.11, 14:05
                                            Poprzez edukację. To może rozwiązać problem.
                                            • indeed4 No tak - a to może zrobić 15.03.11, 11:32
                                              tylko twój idol, geniusz Kaczyński i PiS, którzy oczywiście idiotami nie są, w przeciwieństwie do całej reszty - nieprawdaż ?

                                              palnick napisał:

                                              Przez ostatnie 20 lat mieliśmy do czynienia ze
                                              zorganizowaną grupą przestępczą w białych rękawiczkach formującą
                                              kolejne rządy, (wyjąwszy okres rządów PIS) która pasożytuje na
                                              kraju i mówiąc wprost kradnie tworząc prawo, które może
                                              wykorzystywać i naginać, a ukradzione pieniądze rozdaje swoim
                                              członkom.

                                              Celowo piszę o jednej grupie przestępczej, ponieważ uważny
                                              obserwator dawno spostrzegł, że między SdRP, KLD, UW, PSL, SLD, AWS,
                                              UD poza ozdobnikami nie było autentycznego sporu o kształt państwa.

                                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,114402303,114406115,Re_Strach_wszechobecny_niepokoj_jak_u_A_Hitchco.html
                                              • palnick Re: No tak - a to może zrobić 15.03.11, 14:49
                                                Nic na to nie poradzę.
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:03

        Witam serdecznie!
        Masz rację a Polska jest tym bardziej zidiociała, że większość polityków w wielkim znoju likwiduje państwo polskie w interesie podmiotów zewnętrznych. Nie sznuje własnych obywateli. Lepiej traktuje przedsiębiorstwa zagraniczne od własnych. Wyprzedaje polską własność za ułamek wartości itd itp.
        Naród zaś nie reaguje. Ani na bieżąco ani przy urnie. Paranoja.
    • damakier1 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 10:53
      Zanim odpowiemy na pytanie dlaczego nic sie nie poprawi, spróbujmy ustalic co ma sie poprawić i w stosunku do czego. Ja zadałam sobie pytania:
      * czy dzisiejsza Polska jest lepsza niż PRL?
      * czy jest lepiej niz w IV RP?
      * czy dzisiejszy poziom życia w Polsce jest wyższy, niż był 20 lat temu?
      W mojej ocenie na wszystkie te pytania odpowiedź brzmi tak. Dlatego ja pytania dlaczego w Polsce nic sie nie poprawi? nie uważam za uprawnione, ponieważ w Polsce już wiele sie poprawiło i nadal sie poprawia. Nie ma powodu sądzić, że nie będzie sie poprawiało i w przyszłości
      Chyba, że zagłosujemy tak głupio, że własnymi ręcami zmarnujemy dotychczasowy dorobek i przekreślimy nadzieje na przyszłość.
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:23
        Obywatele w swojej masie twierdzą, że w PRL było lepiej.
        IV RP jak dotąd nie powstała - trudno się do niej odnosić.
        Co rozumiesz przez poziom życia? Bo jeśli to, że ludzie mają więcej pralek niż kiedyś, telewizorów, samochodów itp. to zgoda ( wprawdzie właścicielami większości tych dóbr są kredytodawcy do momentu spłaty ostatniej raty) ale jakość życia jest niska. Mam tu na myśli nieludzki wyzysk pracowników, ceny prądu i gazu wyższe niż w UE, poziom sztywnych wydatków w budżetach rodzinnych uniemożliwiający inne wydatki oprócz egzystencjalnych, sytuację w której rodziny gdzie oboje małżonkowie pracują lokują się w grupie biedoty itd, itp.

        Co do głupiego głosowania to Polacy zrobili to blisko 4 lata temu i pomimo tego, że zostali potraktowani jak idioci, wystrychnięci na dudka i poniżeni zamierzają powtórzyć swoje zachowania wyborcze co dobitnie wspiera moją tezę o tym, że w demokracji o losach całych narodów decydują idioci, którzy są większością tych społeczeństw.
        • volupte01 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:42
          Obywatele swojej masie to ty, troche moherów i ówczesnej elity. Gadanie o niższej jakosci zycia to zwykłe bredzenie.Rezsta co piszesz to tez belkot , bo trzeba tezy uzasadniać. A tak wyglada to w/g ciebie - nic sie niezmieni. PKB per capita wzroslo z 6000 USD do 18000 USD .
          • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:54
            volupte01 napisał:

            > Obywatele swojej masie to ty, troche moherów i ówczesnej elity. Gadanie o niżs
            > zej jakosci zycia to zwykłe bredzenie.Rezsta co piszesz to tez belkot , bo trze
            > ba tezy uzasadniać. A tak wyglada to w/g ciebie - nic sie niezmieni. PKB per ca
            > pita wzroslo z 6000 USD do 18000 USD .

            ----
            To jest dopiero śmieszny argument.
            Ważne jst to co ma z tego obywatel. Chcesz powiedzieć, że płace i ich wartość nabywcza wzrosły każdemu trzykrotnie? :-)

            ---
            • volupte01 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 12:05
              Śmieszny dla ciebie , ale prawdziwy. To fakt. A unirawniłowka to w twoim ulubionym systemie. Jesli tobie nie wzrosły dochody trzykrotnie , to twoja wina, bo sie albo nie potrafisz starac albo nie umiesz. Generalnie to poziom zycia mocno wzrósł, co wcale nie znaczy ze nie ma biednych i słabych.
              • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 12:12
                Argument śmieszny i głupi.
                Mamy 12% bezrobotnych, ponad milion obywateli pracujących w UE, i wiele milionów pracujących i klepiących biedę. bo the twój raj jest mało atrakcyjny :-)
                Moje dochody wzrosły ponad 10-krotnie ale nie mieszkam w Polsce sam (tak jak Ty) i boli mnie to co widzę wokoło.
                • volupte01 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 13:23
                  Nie dawałem argumentów .Napisalem czy tobie wzrosly , a ty ze wzrosly 10krotnie i od razu ze innym nie bo to widzisz. Kup sobie lepsze okulary , bo tymi co masz widocznie nie jest latwo zajrzec w cudzy portfel. Twój spęcznial , to moze innym tez.
          • mia-zga Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 15.03.11, 08:29
            > PKB per capita wzroslo z 6000 USD do 18000 USD .

            A czy ty wiesz co to jest średnia arytmetyczna?
            Tak żartobliwie ją opisując?

            ...
            Jak nogi ci zamarzają, a łeb ci płonie, to koło jąder masz przyjemne ciepełko.
            Czy to znaczy, że dobrze się czujesz?
        • damakier1 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 14:36

          palnick napisał:

          > Obywatele w swojej masie twierdzą, że w PRL było lepiej.
          Miej troche szacunku do mnie i do samego siebie i nie dyskutuj na takim poziomie. Co znaczy obywatele w swojej masie? Ty i paru Twoich znajomych. No to ja i paru moich znajomych uważamy, że lepiej jest teraz. A poza tym można zajrzeć do danych statystycznych i opracowań gospodarczych (gdyby Ci sie chciało).

          >Co rozumiesz przez poziom życia? Bo jeśli to, że ludzie mają więcej pralek niż
          > kiedyś, telewizorów, samochodów itp. to zgoda
          Tak, właśnie to rozumiem. O poziomie zycia świadczy to, jak ludzie mieszkają, jakie maja dobra ułatwiajace życie (samochody, sprzet AGD), jak wypoczywają i w jakim stopniu uczestniczą w kulturze. Ceny prądu, a zwłaszcza gazu (ogrzewam dom gazem) również uważam za stanowczo za wysokie, ale jednak mimo to ludzi stać jeszcze na zakup lodówek, telewizorów itepe. Nawet jeśli na raty, to znaczy, że kalkulują, że po zapłaceniu rachunku za prąd i gaz stać ich jeszcze na spłacanie kredytu.
          Z tym nieludzkim wyzyskiem to zabredziłeś - tak silnych i roszczeniowych związków zawodowych nie było nigdy do tej pory.
          Tak, wiem, że jest spora grupa "biznesmenów", którzy prowadzą swe przedsiębiorstwa prymitywnie oszukując swych pracowników. Ale nie jest to taka skala, żeby można mówić, że w Polsce panuje nieludzki wyzysk.

          > Co do głupiego głosowania to Polacy zrobili to blisko 4 lata temu i pomimo tego
          > , że zostali potraktowani jak idioci, wystrychnięci na dudka i poniżeni zamierz
          > ają powtórzyć swoje zachowania wyborcze

          Możesz mi objaśnić, w jaki sposób Polacy zostali poniżeni?
          A które elity mądrych Polaków, którzy nie są idiotami głosują mądrze - te na PiS, czy te na SLD? A może masz jeszcze lepsze propozycje?



          • swarozyc Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 15:06
            "Ogolny poziom dochodu narodu ma wplyw na akceptowanie norm demokratycznych.
            Jezeli kraj jest wystarczajaco zamozny - tak, ze nieistotne jest, czy nastapi
            nieznaczna redystrybucja czy nie - latwiej zaakceptowac idee, ze nie jest az
            tak wazne, ktora strona ma wladze. Lecz jezeli utrata wladzy oznacza powazne
            straty dla podstawowych grup wladzy, beda one za pomoca wszelkich dostepnych
            srodkow dazyly do do odzyskania lub utrzymania wladzy. Pewien stopien
            zamoznosci narodu konieczny jest do zapewnienia kompetentnej administracji
            panstwowej. Im biedniejszy kraj, tym czesciej dochodzi do glosu nepotyzm -
            popieranie krewnych i znajomych. To z kolei ogranicza mozliwosc stworzenia
            skutecznej biurokracji, niezbednej w nowoczesnym panstwie demokratycznym"...
      • camille_pissarro Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:37
        > Zanim odpowiemy na pytanie dlaczego nic sie nie poprawi, spróbujmy ustal
        > ic [b]co ma sie poprawić

        Poprawy wymagają prawie wszystkie obszary funkcjonowania państwa, że tylko wspomnę:
        - wymiar sprawiedliwość ( RP przegrywa większość spraw składanych w Strasbourgu przez swych obywateli)
        - szeroko rozumiany obszar służby zdrowia
        - poprawy wymagają finanse państwa
        - nadmierna biurokracja
        -unormowanie funkcjonowania mediów państwowych
        - prawdziwa reforma emerytalna, a nie tylko kreatywna księgowość
        to tak wymienione ad hoc ważne dla funkcjonowania państwa obszary, które przekładają się na jakość życia jego obywateli.


        damakier1 napisała:
        > * czy dzisiejsza Polska jest lepsza niż PRL?

        To jest źle postawione pytanie, gdyż nawet jeśli nie byłoby "zerwania z komuną" ( 1989 ) to prawdopodobnie i tak byłoby względnie lepiej niż w latach 80'tych ( bez Wilczka dla uściślenia ), wówczas było dno i od tego dna trzeba było się tylko odbić..



        > * czy jest lepiej niz w IV RP?

        Oczywiście , że nie.Patrząc z perspektywy zawartości portfela Polki\Polaka jest zdecydowanie gorzej. Wystarczy zauważyć , że wskaźnik bezrobocia jest dziś po 1989 roku najwyższy - 13,2%, to już samo za siebie mówi , ze lepiej nie jest :-), chyba, że będziemy zaklinać pogodę i rzeczywistość ;-)
        • volupte01 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:45
          Byłoby bardzo dobrze jak na .....Kubie czy Korei Pn. Komuna dlatego upadla bo zbankrutowała , czy to do ciebie nie dotarło?
          • camille_pissarro Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 12:03
            śmieszny jesteś młokosie i "buszujący jeszcze w zbożu" ;-) Odnieś się do konkretnych postawionych zarzutów, a nie podniecaj zasłyszanymi komunałami ;-)
            • volupte01 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 12:18
              Dzieciaku , ty nie postawiles zadnych zarzutów. Napisales co szwankuje i sie zgadzam ,że wiele nalezy poprawić , a wlasciwie poprawiać , bo tak sie dzieje od zawsze. Cały rozwoj społeczeństw polega na ciąglym poprawianiu. Socjalizm tez mial być forma poprawy , niestety mimo pieknych teorii okazał sie niewydolny ekonomicznie i zdechł.
    • paprykowychips Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:15
      Jak będzie znowu jakis rozbiór polski i nas niemcy wezmą, to sie zmieni...
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 13:21
        paprykowychips napisał:

        > Jak będzie znowu jakis rozbiór polski i nas niemcy wezmą, to sie zmieni...
        ---
        Już nas wzięli. Ne zauważyłeś?
        • wos9 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 20:17
          palnick napisał:

          > paprykowychips napisał:
          >
          > > Jak będzie znowu jakis rozbiór polski i nas niemcy wezmą, to sie zmieni..
          > .
          > ---
          > Już nas wzięli. Ne zauważyłeś?
          >

          Zidiocieliście?
    • xatoos Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 11:52
      Niestety ale autor tematu ma rację. Ludzie zamiast starać się samemu dbać o siebie i o swoje życie to wszystko chcą powierzyć państwu. Nie cierpię państwa socjalistycznego...
    • wylogowany.pielegniarz Najlepszy ustrój to taki: 13.03.11, 12:03
      Gdzie nie ma demokracji, a władza, nie oglądając się na lud, wprowadza prawo i porządek takie, jakie mi się podobają:)
      • volupte01 Re: Najlepszy ustrój to taki: 13.03.11, 12:20
        Albo mi :-))
    • swarozyc Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 13:51
      Akceptacja norm demokracji wymaga wysokiego poziomu wyrobienia i pewnosci
      siebie. Im dana osoba jest mniej wyrobiona i stbilna, tym bardziej
      prawdopodobne, ze bedzie sie opowiadala za uproszczona wizja polityki, ze nie
      bedzie rozumiala przeslanek lezacych u podstaw tolerancji dla tych, z ktorymi
      sie nie zgadza oraz, ze bedzie miala trudnosci w zrozumieniu lub tolerowaniu
      stopniowych zmian politycznych.

      Badania dotyczace wielu aspektow zycia i kultury klasy robotniczej podkreslaly rozne
      czesci skladowe postaw ludzi niewyrobionych; wieksza podatnosc na sugestie,
      brak poczucia przeszlosci i przyszlosci (brak dlugotrwalej perspektywy
      czasowej), niemoznosc uksztaltowania zlozonego pogladu, wieksze trudnosci z
      oderwaniem sie od konkretnych doswiadczen, brak wyobrazni
      (wewnetrznego ”przetrwarzania” doswiadczen) – kazdy z tych aspektow
      wymieniali liczni badacze zupelnie odmiennych problemow, jako
      charakterystyczny dla niskiego statusu. Wszystkie te cechy stanowia czesc
      zlozonej psychologicznej bazy autorytaryzmu”
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 21:18
        Też uważam, że jednym z problemów Polski jest brak licznej klasy średniej.
    • swarozyc Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 13.03.11, 14:32
      ”Wielu obserwatorow zwracalo uwage na powiazania pomiedzy niskim statusem
      spolecznym a religia fundamentalistyczna lub chiliastyczna. Sugeruje to, ze
      ekstremistyczne religie sa wytworem tych samych sil spolecznych ktore
      podtrzymuja autorytarne poglady polityczne.
      Z drugiej strony, czlonkami liberalnych kosciolow protestanckich byly glownie
      osoby wywodzace sie z klasy sredniej. W USA stworzylo to dylemat dla
      liberalnego protestanckiego kleru – liberalnego zarowno w polityce, jak i
      religii – ktory pragnal szerzyc swa ewangelie spoleczna i religijna wsrod warst
      nizszych. Okazalo sie jednak, ze klasy te oczekuja od pastorow, aby glosili
      kazania o ogniu piekielnym a nie nowoczesna teologie protestancka.

      W poczatkowym okresie ruchu socjalistycznego Engels zauwazyl, ze wczesne
      chrzescijanstwo i rewolucyjny ruch robotniczy posiadaly ”zdumiewajace wprost
      punkty styczne”, szczegolnie w swej atrakcyjnosci zwiazanej z obietnicami
      ogolnej szczesliwosci i bazie spolecznej w postaci klas nizszych. Ostatni Elmer
      Clark- badacz niewielkich sekt religijnych we wspolczesnej Ameryce – zauwazyl
      ze takie sekty jak wczesne chrzescijanstwo ”tworza sie glownie wsrod religijnie
      zaniedbanej biedoty”.
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 07.04.11, 01:11
        To naturalne. Biedota potrzebuje ersatzu spokoju a to jej zapewnia religia.
    • benek231 [...] 13.03.11, 17:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • palnick Re: Obecne panstwo wyznaniowe to nie demokracja : 13.03.11, 21:24
        Demokracja to władza ludu a raczej jego większości sprawowana przez wybranych przedstawicieli. Stanowienie prawa to element pochodny demokracji. Ważne, żeby te prawa były stanowione w interesie obywateli z zachowaniem szacunku dla mniejszości.
        • benek231 Obecne panstwo wyznaniowe to nie demokracja :O) 14.03.11, 04:22
          palnick napisał:

          > Demokracja to władza ludu a raczej jego większości sprawowana przez wybranych p
          > rzedstawicieli. Stanowienie prawa to element pochodny demokracji. Ważne, żeby t
          > e prawa były stanowione w interesie obywateli z zachowaniem szacunku dla mniejs
          > zości.
          >
          >
          *W starozytnej Grecji takze byla demokracja. Tak uwazano przez wiele wiekow po jej upadku. Dzis natomiast wiadomo, ze ta ichnia demokracja to byly rzady oligarchii. Podam Ci wiec moze bardziej uniwersalna definicje demokracji. Taka ktora uwzglednia jej przemiany - w czasie i przestrzeni.

          Zatem demokracja to taki system ktory - na danym etapie historycznym - maksymalizuje uczestnictwo w polityce, oraz maksymalizuje wplyw uczestniczacych na wyniki politycznego procesu.

          W populizmie ktory jest czysta forma "demokracji wiekszosciowej" wiekszosci jedynie wydaje sie, ze ma wladze, a faktycznie rzadzi manipulujaca wiekszoscia klika. Gdy jednak tlum ma najwiecej do powiedzenia wowczas zaczyna sie rozdawnictwo, zycie ponad stan, niedostatki, rowniejsze dzielenie biedy, spoleczne niezadowolenie i... wziecie tlumu za morde poprzez rzad autorytarny.
          Przykladem innej formy demokracji wiekszosciowej sluzy konfederacja szwajcarska, w ktorej wiekszosc decyzji politycznych podejmowana jest w drodze referendum, tylko nie jestem pewien czy o taka demokracje wiekszosciowa Ci chodzilo.

          W zaleznosci od kostrukcji systemu obywatel ma mniej lub wiecej do powiedzenia, a jego zdanie mniej lub bardziej sie liczy. Ma wiekszy lub mniejszy wplyw na wyniki procesu politycznego. W aktualnym panstwie wyznaniowym wplyw obywatela na wyniki procesu jest niewielki, co bardzo dobrze widac w woli rzadzacych w zakresie wywiazywania sie z wielu wyborczych obietnic. Obywatel jest po prostu olewany, bo rzadzi tzw. "klasa polityczna" ktorej czescia jest katolicki kler. Przypomnij sobie jak, bodaj w 1996r., zostali potraktowani obywatele ktorzy zlozyli swe podpisy pod petycja dot. postulowanego referendum, w sprawie prawa aborcyjnego. Olano ponad milion obywateli. Ich, i nie tylko ich, wplyw na wyniki procesu politycznego, w tym zakresie, byl zaden. Zdecydowal kler, choc systemowo, jako taki, nie powinien miec nic do gadania.

          W demokracji przedstaicielskiej, jak np. amerykanska, zazwyczaj bardzo trudno jest znalezc wiekszosc w rzadach ludu. Zamiast niej, i w zaleznosci od problemu, mamy do czynienia z ciagle zmieniajacymi sie mniejszosciami.
          • palnick Re: Obecne panstwo wyznaniowe to nie demokracja : 14.03.11, 08:49
            Zatem demokracja to taki system ktory - na danym etapie historycznym - maksymalizuje uczestnictwo w polityce, oraz maksymalizuje wplyw uczestniczacych na wyniki politycznego procesu.
            ------

            Taki system nie działa nigdzie na świecie. O ile pierwszy człon definicji realizowany jest w miarę sprawnie ale ponieważ uczestniczą sformatowani manipulacjami medialnymi i prości idioci efektem jest odwrotność tego co nazywasz maksymalizacją wpływu uczestniczących na wyniki politycznego procesu

            W kwestji podnoszonego przez Ciebie nieliczenia się z obywatelami w sprawach na styku z kościołem mogę podać jeszcze dwa skandaliczne przykłady:
            1. Wprowadzenie religii do szkół wbrew aktualnie obowiązującej konstytucji oraz uznanie tego faktu za zgodny z konstytucją przez TK (nieznaczną większością głosów).
            2. Podpisanie konkordatu przez upadły już rząd z pominięciem procedury ratyfikacji przez parlament.
            To dwa ewidentne dowody na to, że w Polsce nie ma demokracji a prawo stanowi się w interesie grup interesu a nie obywateli.
            Tego rodzaju przykładów są tysiące.
            • benek231 Obecne panstwo wyznaniowe to nie demokracja :O) 15.03.11, 04:01
              palnick napisał:

              > Zatem demokracja to taki system ktory - na danym etapie historycznym - maksy
              > malizuje uczestnictwo w polityce, oraz maksymalizuje wplyw uczestniczacych na w
              > yniki politycznego procesu.

              > ------
              >
              > Taki system nie działa nigdzie na świecie.
              >
              >
              *Gdybys pomyslal to moze i bys wymyslil, ze sposrod calej masy funkcjonujacych w swiecie systemow politycznych przynajmniej w jednym z nich obywatele maja zauwazalnie wiecej wplywu na wyniki procesu politycznego niz gdziekolwiek indziej. Osobiscie do takich zaliczylbym wiodace demokracje, na czele ze Stanami, Kanada Australia, Wielka Brytania, Holandia, Francja... oraz pozostalymi starszymi demokracjami zachodnioeuropejskimi. W dalszej kolejnosci znajdziesz np. Polske i wiodace demokracje poludniowoamerykanskie (np. Chile). Wszystkie wymienione sa roznej proby demokracjami, z tym tylko, ze - o czym napomknalem wczesniej - aktualnym wzorcem jest ten, ktory pozwala na maksymalizacje wplywu obywatela na wyniki politycznego procesu. I to z cala pewnoscia nie jest Polska.

              Czy to Ty zalatwiles wykasowanie mojego pierwszego wpisu(?)
              • palnick Re: Obecne panstwo wyznaniowe to nie demokracja : 15.03.11, 08:21
                benek231 napisał:

                > Czy to Ty zalatwiles wykasowanie mojego pierwszego wpisu(?)
                ------
                Chcesz mnie obrazić? Brzydzę się kontaktami z cenzurą.
    • zoil44elwer Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 05:53
      Ja liczę tylko na poprawę wyników i miejsca w rankingu FIFA polskich piłkarzyków.
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 08:33
        Tu akurat gorzej już być nie może :-)
    • xkx2 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 07:12
      Problem w tym iż aby w Polsce było lepiej trzeba na pocątek posprzatać i to porzadnie. Problem w tym iż takiego sensownego posprzątanie nie da się przeprowadzic w warunkach demokracji i to demokracji nadzorowanej przez UE która nie życzy sobie aby w jej neo koloniach czyli krajach Europy śr. wsch zaszły zmiany.
      • zoil44elwer Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 07:24
        Kiedyś do zdobycia(?) Polski potrzebne były panzertanki,dziś robią to banki.
        • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 08:38
          zoil44elwer napisał:

          > Kiedyś do zdobycia(?) Polski potrzebne były panzertanki,dziś robią to banki.
          ----
          I obce kartele medialne.
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 08:35
        xkx2 napisał:

        > Problem w tym iż aby w Polsce było lepiej trzeba na pocątek posprzatać i to por
        > zadnie. Problem w tym iż takiego sensownego posprzątanie nie da się przeprowadz
        > ic w warunkach demokracji i to demokracji nadzorowanej przez UE która nie życzy
        > sobie aby w jej neo koloniach czyli krajach Europy śr. wsch zaszły zmiany.
        ------
        Niestety masz rację. Dlatego nie liczmy na poprawę czegokolwiek w Polsce.
        • xkx2 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 09:43
          Prawda jest taka iż aby posprzątać w Polsce trzeba by:
          1 - Po pierwsze wyjść z UE i re-nacjonalizować większość gospodarki
          2 - Po drugie wprowadzić miast ułomnej i całkowicie nie sprawdzającej się w naszych warunkach demokracji rządy autorytarne.
          3 - Wprowadzić rodzaj stanu wyjątkowego / wojennego i nie oglądając się na tzw. prawa demokratyczne i protesty UE przystąpić do chirurgicznych cieć mających uzdrowić sytuacje w Polsce.

          Po jakimś czasie ewentualne można by spróbować powrotu do jakiejś formy demokracji.
          • swarozyc Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 09:51
            Alexis de Tocqueville jadac 170 lat temu do Ameryki z zamiarem znalezienia
            argumentow przeciwko demokracji, wrocil z niej przekonany o wyzszosci tej
            formy rzadow.
            To na co Alexis T. zwrocil szczegolna uwage, byla rola spontanicznej
            aktywnosci obywatelskiej, przejawiajaca sie w stowarzyszeniach i
            najrozmaitszych inicjatywach obywatelskich podejmowanych pro publico bono w
            wymiarze lokalnym badz krajowym.
            Wiekszosc badaczy studiujacych fenomen demokracji uznaje te oddolna aktywnosc
            obywatelska za immanentny element ustroju demokratycznego, jego warunek sine
            qua non i oparcie.
            Prozno wiec oczekiwac poprawy demokracji w Polsce za pomoca samorzadnosci czy
            innych formach oddolnej aktywnosci obywateli. Po prostu oparcie sie na tym co
            jest slabe, chwiejne i samo wymaga wsparcia – mija sie z celem.

            Idea samorzadnosci slusznie cieszy sie powszechnym uznaniem, tym niemniej
            fakt ten nie powinien przeszkadzac nam w stwierdzeniu ze ”samorzadnosc” w
            Polsce w znacznej mierze jest fiaskiem. Wskutek braku aktywnosci
            obywatelskiej mieszkancow, wladze samorzadowe sa czesto bardziej
            nieodpowiedzialne i mniej kontrolowane niz administracja panstwowa.
            Przyklady wiekszych miast jak Warszawa lub –z bliska – Szczecina
            potwierdzajac slusznosc mojej tezy. Nie wspominam tu o zapadlych dziurach i
            posiolkach opanowanych przez rozne kliki i koterie, ktorych nie rozbija zadne
            wybory. Sprawny aparat administracji panstwowej bylby bardziej na miejscu niz
            rozgadane i upartyjnione rady.
            Aktywnosc spolecznikowska budzi sie w Polakach dopiero wowczas gdy istnieje
            mozliwosc wydostania z kasy panstwowej troche pieniedzy za darmo. Najwieksza
            potega w Polsce poza panstwem i kosciolem kat. sa zwiazki zawodowe i one to
            swoimi strajkami, glodowkami i awanturami przed urzedem Rady Ministrow
            stanowia wzor obywatelskiego zaangazowania.
            PS Moj post sprzed 5 lat na forum Szczecin
            • xkx2 [...] 14.03.11, 10:29
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • zoil44elwer Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 10:33
                Niech rządzi autokrata,ale z mojej partii?
                • xkx2 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 12:12
                  No cóż czasem lepszy autokrata z wizją mający szansę dzięki tej formie rządów do jej realizacji niż demokracja bez wizji która prowadzi do całkowitej atrofii państwa. Demokracje na fundują przez ostatnie 21 lat - efekt państwo jest w stanie całkowitej atrofii. Popatrzmy na Białoruś tam może nie ma modelowej demokracji ale jakoś państwo funkcjonuje i jakoś nie ma szukających jedzenie po śmietnikach. Tam jakoś nie sprzedano wszystkiego za grosze, nie wchodzono na kolanach do UE nie doprowadzono do całkowitej likwidacji armii a armia jest w kraju a nie w Afganistanie robiąc za najemników.
                  • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 20:50
                    Smutne ale prawdziwe.
                    • xkx2 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 21:12
                      Może ktoś powiedzieć, iż plotę brednie, ale według mnie Polska jest na tym samym etapie, co w 1981 roku. Tyle, iż w tej chwili paranoidalnie nie ma takiego gen. Jaruzelskiego - bis, który wprowadziłby Stan Wojenny i tym samym uchronił kraj przed dalszym pogrążaniem się w chaosie. Bez względu na to czy Jaruzelski był komunista czy kimkolwiek innym a stan wojenny można określać różnie wiem jedno był on wybawieniem i jedyną receptą na postępujący chaos w Państwie. W tej chwili różnica jest tylko taka, iż do chaosu doprowadzili nasi decydenci. I mam obawy, iż jeśli nie znajdzie się polski Pinochet lub Jaruzelski - bis to wiedze los Polski w ciemnych barwach. I będę szczery liczyłem, iż PiS wyprowadzi Polskę z UE, iż wprowadzi rządy autorytarne i nareszcie posprząta w tym kraju – niestety się zawiodłem koalicja PiS, LPR i Samoobrona pogrążyła się we własnych waśniach. Odnoszę wrażenie, iż nasi politycy od lewej do prawej strony lubują się w skakaniu sobie do gardeł miast zająć się porządkami w kraju.
            • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 12:09
              swarozyc napisał:

              > Prozno wiec oczekiwac poprawy demokracji w Polsce za pomoca samorzadnosci czy
              > innych formach oddolnej aktywnosci obywateli. Po prostu oparcie sie na tym co
              > jest slabe, chwiejne i samo wymaga wsparcia – mija sie z celem.
              >
              > Idea samorzadnosci slusznie cieszy sie powszechnym uznaniem, tym niemniej
              > fakt ten nie powinien przeszkadzac nam w stwierdzeniu ze ”samorzadnosc" w
              > Polsce w znacznej mierze jest fiaskiem. Wskutek braku aktywnosci
              > obywatelskiej mieszkancow, wladze samorzadowe sa czesto bardziej
              > nieodpowiedzialne i mniej kontrolowane niz administracja panstwowa.
              > Przyklady wiekszych miast jak Warszawa lub –z bliska – Szczecina
              > potwierdzajac slusznosc mojej tezy. Nie wspominam tu o zapadlych dziurach i
              > posiolkach opanowanych przez rozne kliki i koterie, ktorych nie rozbija zadne
              > wybory. Sprawny aparat administracji panstwowej bylby bardziej na miejscu niz
              > rozgadane i upartyjnione rady.

              ---
              Zgadzam się z tą diagnozą. Lokalne koterie są skutecznym antidotum na budzenie się oddolnej aktywności obywateli. Są barierą nie do pokonania nie da się ich też usunąć. Polska "samorządność" zastosowana zamiast silnego, dobrze zorganizowanego, sprawiedliwego państwa okazuje się wylęgarnią patologii i ich pożywką.
              • zoil44elwer Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 12:33
                Lokalna(gminna) koteria jest nie do ruszenia a znacznie mocniejszą centralną tym bardziej nie można ruszyć.Ryba administracyjna psuje się od głowy.Przykład idzie z góry.....itp.
                • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 05.04.11, 20:35
                  Lokalne koterie to wylegarnia patologii. Glownie dzieki brakowi kadencyjnosci.
          • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 14.03.11, 12:03
            Też tak myślę.
    • zbysio45 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi bo rzadz 14.03.11, 21:07
      rzadzą dyletanci z PO .Zarowno premier jak rowniez 60% jego ministrow w rzadzie to ludzie ktorzy nigdy nie pracowali w BIZNESIE wiekszych firm oraz w sopółkach lub przedsiebiorstwach.Dla nich GOSPODARKA,BIZNES,BANKI to TABULA RASA lub czarna magia.Efekty rzadow tej ekipy sa TRAGICZNE bo powstalo ogromne zadluzenie panstwa na skutek rozwalenia jeszcze dzialajacych przedsiebiorstw,transportu ,budownictwa,sluzby zdrowia oraz nauki .Stracono ogromna szanse w zakresie budowy autostrad z FUNDUSZY EUROPEJSKICH bo jeden z KOLESIOW PANA TUSKA nijaki minister Grabarczyk okazal sie OSŁEM i na dodatek oprocz autostrad dodatkowo rozwali panstwowe koleje.Dlatego uwazam ze pok bedzie rzadzic PO i Pan premier TUSK to w Polsce nie ma szans na POPRWE SYTUCJI W PANSTWIE i zycia obywateli.
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi bo rzad 14.03.11, 21:19
        Zgadzam się z każdym zdaniem.
        • xkx2 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi bo rzad 14.03.11, 21:45
          UE jest zainteresowana aby Polska padła a PO chodzi na pasku UE. Dlatego twierdze ze Polska potrzebuje takiego quasi Jazuzelskiego bis co wprowadzi stan wojenny pokarze co poniektórym gdzie jest ich miejsce a co najwarzniejsze pokaże fige Ue wyprowadzajac z niej Polskę. Bez wyprowadzenia Polski z UE nigdy w niej nie bedze dobrze.
        • xkx2 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi bo rzad 14.03.11, 21:46
          UE to taki XXI wieczny zaborca.
          • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi bo rzad 15.03.11, 02:36
            PiS musiałby wygrać jak Fidesz a potem iść śladem Orbana.
            • xkx2 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi bo rzad 15.03.11, 06:21
              Racja z tym iż ja mam obawy iż akurat w kwesti powiedzenia NIE UE PiS nie zrobi nic. 4 lata temu miał odromną szanse (miał tak wiekszośc parlamentarną jak i prezydenta) niestety jej nie wykorzystał. A parwda jest taka iż bez wyjscia z UE i wprowadzenia w Polsce rzadów autorytarnych na wzór Białorusi nie uda się przeprowadzic niezbednych zmian - po prostu tzw. zasady demokratyczne + parawa człowieka + nadzór UE spowodują iż nie da się zrobić w Polsce porządku. U nas trzeba by wprowadzic na minimum 30 lat dyature, zamknać granicę i wprowadzic odpowiedniącenzure w mediach do tego znacjonalizowac gospodarkę rozliczyć zdrajców narodu a potem przystąpić do stworzenia nowego swiadomego obywatela - ale trzeba by go kształtowac od dziecinstwa - tu widze rolę odpowiednich przedszkoli i szkół co beda wpajać nowemu pokoleniu właściwe ideały i zachowania.
              Niestety obawiam się iz nawet jesli PiS wygra nie starczy mu odwagi na tak szerokie zmiany.
              • palnick Czego doświadczymy wkrótce w UE? 15.03.11, 11:11
                Unia Europejska XXI w.

                - [operator]: Dziękujemy, że wybrał pan naszą pizzerię. Czy mogę prosić o pański numer EUROPESEL?
                - [klient]: Dzień dobry. Chciałbym złożyć zamówienie.
                - [o]: Czy mogę najpierw prosić pański numer EUROPESEL?
                - [k]: Mój EUROPESEL, tak.... już ..chwileczkę...to
                jest: 2165052031412341123221854332223.
                - [o]: Dziękuję, panie Nowak. Widzę, że mieszka pan przy ulicy Żytniej 14, a pański numer telefonu to 56320302. Numer telefonu w pańskim biurze to 54356326, a numer pańskiej komórki to 88234924. Z którego numeru pan dzwoni?
                - [k]: Co? Dzwonię z domu. Skąd pan ma te wszystkie informacje ?
                - [o]: Jesteśmy podłączeni do Systemu, proszę pana.
                - [k]: (wzdychając) A... tak... Chciałbym zamówić dwa razy waszą Pizzę Samo Mięcho.
                - [o]: To chyba nie jest dobry pomysł, proszę pana.
                - [k]: Co pan ma na myśli?
                - [o]: Proszę pana, w pańskiej kartotece medycznej jest napisane, że ma pan za wysokie ciśnienie i ekstremalnie wysoki poziom cholesterolu. Twój Narodowy Opiekun Zdrowia nie zezwoli na takie niezdrowe zamówienie.
                - [k]: Cholera. To co pan proponuje?
                - [o]: Może pan spróbować naszej niskotłuszczowej Pizzy Sojowej. Z pewnością panu zasmakuje.
                - [k]: Czemu pan sądzi, że mi to zasmakuje?
                - [o]: Wypożyczał pan w zeszłym tygodniu "Sojowe przepisy kulinarne" z biblioteki, dlatego właśnie to panu zasugerowałem.
                - [k]: Ok, ok. Proszę więc dwie rodzinne. Zaraz podam panu numer karty kredytowej.
                - [o]: Obawiam się, że będzie pan musiał zapłacić gotówką, bo przekroczył pan limit na koncie karty kredytowej.
                - [k]: No to skoczę do banku tu obok i przyniosę gotówkę zanim wasz kierowca dostarczy pizzę.
                - [o]: Pańskie konto czekowe również jest już wyczerpane.
                - [k]: Nieważne. Po prostu przyślijcie pizzę, mam już gotówkę gotową. Jak długo to zajmie?
                - [o]: Obawiam się, że około 45 minut, gdyż mamy teraz dużo zamówień. Chyba, że jeśli chce pan jechać po gotówkę, to po drodze sam pan podjedzie po zamówienie.
                Jednakże wożenie pizzy motocyklem może być ryzykowne.
                - [k]: Skąd u diabła pan wie, że jeżdżę na motorze ?!
                - [o]: Pisze tutaj, że oczekuje się na pana pierwszą wpłatę na samochód. Ale motocykl ma pan już spłacony.
                - [k]: k.... !!!!!!!!!
                - [o]: Radzę uważać co pan mówi. Ma pan już przecież kolegium za obrażenie policjanta w lipcu 2006 roku oraz wyrok za opowiedzenie nietolerancyjnego dowcipu o nekrofilach.
                - [k]: (Milczenie)
                - [o]: Czy chce pan coś jeszcze ?
                - [k]: Tak, mam kupon na darmowe dwa litry coli.
                - [o]: Przykro mi, proszę pana, ale nasz regulamin zabrania podawania coli cukrzykom...........
                • indeed4 A co tam dziś słychać u prezesa, palnick :-) 15.03.11, 11:34
                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,123143801,123148666,Re_Ta_wiadomosc_bila_rekordy_popularnosci.html
                  • palnick Re: A co tam dziś słychać u prezesa, palnick :-) 15.03.11, 14:54
                    Mówiłem Ci już. Żyleta!
                • xkx2 Re: Czego doświadczymy wkrótce w UE? 15.03.11, 12:56
                  Dlatego głosuje na PiS bo to jedyna partia która być może zdecyduje się na wyciągniecie Polski z UE choć nie ma większych nadziei. Niestety dla osoby anty unijnej w zasadzie nie w Polsce partii - bo w zasadzie żadna z partii nie deklaruje wyprowadzenia Polskie z UE.
                  • palnick Re: Czego doświadczymy wkrótce w UE? 17.03.11, 02:06
                    Jesienne wybory powinno wygrać PO i udławić się śmiertelnie skutkami swojej 4 letniej indolencji.
    • gold.lachon Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 15.03.11, 08:24
      dokładnie tak!!!! dlatego oleje tegoroczne jesienne wybory!
      • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 15.03.11, 09:44
        Ja też. Zachęcam wszystkich do takiej decyzji. Najlepiej byłoby, gdyby do urn poszło 5%.
        • xkx2 Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 07.04.11, 08:26
          Niby racja że nie ma na kogo głosować róznica miedzy Po a PiS czasem jest głownie w sprawach drugorzadnych - problem tylko w tym iz po kolejnych 4 latach Polski już moze nie być. A jesli nawet to kazda partia która by doszła do władzy nawet narodowa bedzie miała chyba do wykonania coś niewykonalnego.
          • palnick Re: Dlaczego w Polsce nic się nie poprawi. 10.04.11, 23:59
            Nie lękaj się!
    • palnick Oto dowod - Piekni Jak Niesiol 05.04.11, 20:37

      Za stodołą gdzieś w Kostomłotach
      Kluzik puszy się niczym kokota.
      Jarka śle na aut,
      z Tuskiem chce na raut.
      Taki z baby bez spodni idiota.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka