Dodaj do ulubionych

Lekarz winny śmierci pacjenta?

IP: *.uwm.edu.pl 30.04.04, 08:28
Mam nadzieję, że sąd, który uznał, że lekarz ten nie będzie już narażał na
niebezpieczeństwo kolejnych pacjentów, tym razem nie da następnej szansy
takiemu "fachowcowi", któremu nawet II stopień specjalizacji nie pomógł w
nabraniu rozumu, trzecim pacjentem przecież może być każdy z nas...
Obserwuj wątek
    • Gość: szwadron Re: Lekarz winny śmierci pacjenta? IP: 5.5R2D* / *.pg.com 30.04.04, 13:05
      czekam na informacje o przyznaniu odszkodowania dla rodziny zmarlego.
    • Gość: leon Re: Lekarz winny śmierci pacjenta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 14:33
      zanim wydasz na kogos wyrok zastanow sie jak bardzo prasa i media potrafia
      krewowac rzeczywistosc i ile razy zdarzalo sie, ze wypisywaly rewelacje na
      pierwszej stronie a potem sprostowania na stronie 152 pod reklama srodka na
      porost wlosow; niewinny jest ten komu sie winy nie udowowdni
      • Gość: do leona Re: Lekarz winny śmierci pacjenta? IP: *.uwm.edu.pl 30.04.04, 15:03
        Czy śmierć kolejnego pacjenta diagnozowanego przez tego lekarza nie jest
        wystarczającym dowodem jego winy? czy brak natychmiastowego działania w takiej
        sytuacji nie jest zaniechaniem najgorszego gatunku? czy chciałbyś być pacjentem
        takiego lekarza? czy chciałbyś, żeby tak potraktowano kogoś z Twojej rodziny?
        • Gość: sari Re: Lekarz winny śmierci pacjenta? IP: *.ols.vectranet.pl 30.04.04, 17:41
          Juz w 2003 roku rozmawialismy na Forum Olsztyn na temat tego lekarza.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=6260327&v=2&s=0
          Internauta o nicku Lekarz przekonywał, że to tylko przypadek,że nie mozna
          wydawać takich wyroków,itp. Ale ile jeszcze pacjentów ma zlekceważyć ten lekarz
          żeby dobrali mu sie do tyłka????
        • Gość: leon Re: Lekarz winny śmierci pacjenta? IP: *.stawiguda.sdi.tpnet.pl 03.05.04, 18:39
          juz napisalem, ze zanim sie wyda wyrok trzeba wine udowodnic, a poza tym
          posiadasz tylko fragment informacji na temat calej sprawy - skad wiesz ilu
          lekarzy diagnozowalo tego pacjenta, ile mial lat, na jakie cierpial choroby,
          jakich doznal urazow i czy p.redaktor nie napisala klamstwa, bo ktos jej podal
          bledne informacje albo szukala taniej sensacji - istnieje taka mozliwosc wg
          Ciebie?????, bo wydaje mi sie , ze tak - wiec zanim wydasz wyrok zastanow sie
          co bys zrobil/zrobila gdyby ktos Cie skazal bez prawa do obrony i wydal wyrok
          bez udzialu sadu, prokuratora i adwokata..........
    • Gość: Też lekarz Re: Lekarz winny śmierci pacjenta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 11:47
      Jest sprawą powszechnie wiadomą , że szpital wojewódzki powszechnie lekceważy
      swoich pacjentów , a przecież cała ta sprawa rozegrała się nie na Izbie
      Przyjęć , ale w tak okrzyczanym i wychwalanym przez P.Dyrektor szpitala i
      prasę Szpitalnym Oddziale Ratunkowym , na który wydaje sie mnóstwo pieniędzy.
      Oczywiście z oceną winy trzeba się wstrzymać aż do ew. orzeczenia sądu - media
      w tych sprawach są niekompetentne , a informacje podają w taki sposób , aby
      brzmiały one sensacyjnie .
      • Gość: sari Re: Lekarz winny śmierci pacjenta? IP: *.ols.vectranet.pl 01.05.04, 16:04
        Biedny lekarz!! No tak,to wina gazet, chyba się uwzięli na Pana Doktora!
    • Gość: Ed Re: Nie jeden jeszcze umrze z winy lekarza!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.05.04, 16:35
      Wcześniej czy później te wszystkie wypadki w funkcjonowaniu slużby zdrowia
      trzeba będzie rozliczyć nie zapominając o przysiędze Hipookratesa. Mam niestety
      nie najlepsze doświadczenia z kontaktów ze służbą zdrowia. Po 37 latach pracy
      bez praktycznego korzystanian z usług tej służby (aż 7 dni zwolnienia - hi),
      ostatnia wizyta u lekarza zakończyła się wskazaniem polipiryny. Podjąłem
      lecenie prywatne (wychodzą z zalożenia, że tego rodzaju idiotów z dyplomami
      lekarskimi należy unikać , jak ognia) z zupełnie innymi skutkami. Na dzień
      dfzisiejszy jeszcze mogę się poruszać i nie zawdzięczam tego serwowanej
      polipirynie państwowej służbie zdrowie serwowanej przez państwowego lekarza. Z
      państwową slużbą zdrowia jest aktualnie tak samo, jak z szaletami w USA!!!
      Być może krzywdzę tą opinią lekarzy znających swój warsztat pracy i wiedzących
      co robia, ale nia ja jestem winien temu, że jedna jaskółka nie czyni wiosny.
      Dla zainteresowanych O(nie korzystałem, Ale aktualnie tworza sie takie
      mizliwości), brać te druki z ZUS'u i leczyć się na zachodzie. Jest to jedyna
      szansa wykorzystania skladek płaconych dla EUS przez dziesięciolecia.
      W warunkach krajowych, ta najdroższa instytucja w kraju jest w stanie
      zagwarantować - aż polopirynę!!!
    • Gość: Świstak To prawie jak za czasów szlacheckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 17:14
      "Jeśli zawinienie jest nieumyślne - a tak zwykle bywa - kara zmniejsza się do
      grzywny"
      W dawnych czasach, gdy szlachetnie urodzony zabił "posiadanego" chłopa, to co
      najwyżej musiał zapłacić grzywnę.
      Dzisiaj lekarze kontunuują tę tradycję. Jedynie wyjątkowy kretyn może zostać
      skazany za umyślne zawinienie, bo w większości wypadków koledzy wybronią
      swojego kolegę.
    • Gość: R. Re: Lekarz winny śmierci pacjenta? IP: *.stawiguda.sdi.tpnet.pl 02.05.04, 08:54
      Opamiętajcie się!!!
      Z tego co sie dowiedziałem, to najprawdopodobniej
      chory zmarł z powodu krwawienia do jamy brzusznej
      i uszkodzenia wątroby.
      A to nie jest działka ortopedy!
      A poza tym pacjent przebywał w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym
      pod opieką lekarzy tam pracujących, a nie pod opieką dr B.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka