Dodaj do ulubionych

Śmiertelna pomyłka policji

IP: *.hostplus.net 04.05.04, 02:17
Saper myli sie tylko raz . A policjia ?
Obserwuj wątek
    • Gość: grr dobre na scenariusz filmowy dla tarantino... :( IP: 141.2.200.* 04.05.04, 02:20
      • Gość: Jagnieszka Jak było naprawdę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.05.04, 03:24
        To jest sensacyjna wersja "GW". A jak było w rzeczywistości?
        Według moich źródeł, policjanci postępowali w całkowitej zgodzie z przepisami,
        a "nastolatkowie" (dorośli mężczyźni) są sami sobie winni. Po wezwaniach i
        ostrzeżeniach policji, trzeba było nie taranować aut, nie próbować rozjechać
        policjantów i w ogóle nie uciekać (jak wiadomo, na ulicach polskich miast
        groźni bandyci w silnych uzbrojonych grupach od lat masowo napadają na
        zmotoryzowaną młodzież).
        Gdy ktoś ma czyste sumienie, to przed policją nie ucieka. I żyje.
        • Gość: Wielbiciel_Jagnisi Re: Jak było naprawdę IP: *.chello.pl 04.05.04, 04:07
          Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

          > To jest sensacyjna wersja "GW". A jak było w rzeczywistości?
          > Według moich źródeł, policjanci postępowali w całkowitej zgodzie z przepisami,
          > a "nastolatkowie" (dorośli mężczyźni) są sami sobie winni. Po wezwaniach i
          > ostrzeżeniach policji, trzeba było nie taranować aut, nie próbować rozjechać
          > policjantów i w ogóle nie uciekać (jak wiadomo, na ulicach polskich miast
          > groźni bandyci w silnych uzbrojonych grupach od lat masowo napadają na
          > zmotoryzowaną młodzież).
          > Gdy ktoś ma czyste sumienie, to przed policją nie ucieka. I żyje.

          Gratuluję megalomanii (wg moich informacji ????), oderwania od rzeczywistości
          (permanentnej, sadząc z innych wypowiedzi) i pospolitej głupoty, tłumaczącej
          tragedię "postepowaniem całkowicie zgodnym z przepisami". A który przepis
          mówi o zabijaniu "uczestników ruchu drogowego" (definicja z kodeksu)???
          • Gość: roman Re: Jak było naprawdę IP: *.hamberger / *.hamberger-m.Hamberger-cc.de 04.05.04, 09:44
            Wielbicielu, naprawde nikt kto jest czysty nie ucieka. Moze mieli pare kilo
            haszu....
            • Gość: Ola Re: Jak było naprawdę IP: *.softel.elblag.pl 04.05.04, 09:49
              Przepraszam bardzo, nie chcę nikogo obrażać, ale czy Wy jesteście ślepi, nie
              umiecie czytać, czy macie problemy ze zrozumieniem tekstu?? to byli policjanci
              NIEUMUNDUROWANI! Skąd te dzieciaki miały wiedzieć, że to policja?? jak do Was
              ktoś by zaczął strzelać, pewnie byście grzecznie stali, czekali aż Was zabiją?
              Ludzie, trochę rozsądku. To były DZIECI! Przerażone tym, co się dzieje. Wasze
              przypuszczenia o haszu, ich przestępstwach są po prostu przerażająco
              niesprawiedliwe, ale coż. Każdy sądzi po sobie!
              • Gość: tomasz Re: Jak było naprawdę IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 04.05.04, 10:53
                Olu!!! Dzieci????? Wybacz, ale chyba nie wiesz co te "dzieci" robią po nocach,
                po co uciekali????
                • Gość: batman forever Re: Jak było naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 11:29
                  > po co uciekali????

                  Bo sie BALI baranie jeden.
                  • Gość: Gen de melo Re: Jak było naprawdę IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 05.05.04, 17:00
                    tagiczny wypadek ale nie zapominaj ze te "dzieci" to byli dorosli meczyzni a
                    doroslosc wiaze sie z konsekwencjami wlasnych decyzji.Policjanci byli
                    przygotowani na uzbrojonych po zeby oprychow de facto zostali
                    zaatakowani.Ciekawe co bys napisala(l) gdyby zamiast tych chlopakow to byly
                    prawdziwe oprychy ktore za pare dni zgotowalyby drugi Kredyt Bank?Ze policja
                    jest za malo skuteczna w walce z bandziorami?Tragedia i tyle Wyrazy wspczucia
                    dla rodzicow tych chlopakow
                • Gość: S.ZAGORSKI Czy nikt z was nie slyszal o porwaniach... IP: *.nsm.pl / *.waw.cdp.pl 04.05.04, 11:30
                  dla okupu? Czy wiecie jaka jest skala tego procederu? Czy wiecie dlaczego sie w
                  Polsce o tym milczy? Porwano syna mojego znajomego. Przez 3 tygodnie trzymano go
                  w zimnej piwnicy, potrzeby fizjologiczne musial zalatwiac pod siebie. Oprawcy
                  znecali sie nad nim psychicznie, gwalcili go. Po negocjajch rodzina zaplacila
                  milion zlotych. I dostala uszkodzone psychcznie dziecko ktore nie moze dojsc do
                  siebie mimo, ze uplynely ponad 2 lata. Bedzie cierpial zapewne do konca zycia.
                  Proces sprawcow trwa wlasnie w Gdyni. Wspolpracownikami przestepcow byli
                  policjanci (rowniez w tej chwili sadzeni) w tym jeden z Centralnego Biura
                  Sledczego. Taki kraj. I przestancie niektorzy bredzic o regulaminach policyjnych
                  i tego rodzaju bzdurach ktorych nikt nie przestrzega.
                  • Gość: Gruby Re: Czy nikt z was nie slyszal o porwaniach... IP: *.turawa.sdi.tpnet.pl 07.05.04, 13:43
                    Taka prawda policja to banda skurw.. ktorzy mysla ze maja c mundur i odznake
                    wszystko moga. Mam tego dosyc nie nawidze policji CHWDP!!!!
                • Gość: HWDP Re: Jak było naprawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 13:37
                  Policjant sądzi po sobie.
                • Gość: wredny Re: Jak było naprawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 14:03
                  Gość portalu: tomasz napisał(a):

                  > Olu!!! Dzieci????? Wybacz, ale chyba nie wiesz co te "dzieci" robią po
                  > nocach,po co uciekali????

                  Ale z Ciebie p...y oszolom.
                  Kogo obchodzi co inne dzieci robia po nocach - tu jest opisany konkretny
                  przypadek ,czytac nie umiesz ?
                  Zreszta pisac tez nie potrafisz - uciekac to mozna przed czyms lub kims a " po
                  cos " mozesz sie przejsc lub pojechac ....

              • Gość: Ula z Kanady Re: Jak było naprawdę IP: *.proxy.aol.com 04.05.04, 13:40
                Ola masz racje to byly dzieci i zal mi ich bardzo bez znaczenia co mieli lub
                nie mieli wystraszyli sie ,jezeli "cos" mieli nie byli jeszcze "wyszkoleni" na
                tyle aby zachowac zimna krew.Ilu z nas na widok policji serce zaczyna bic
                szybciej bez winy a tu noc wyskakuja jacys krzykacze z bronia w reku i co stac
                i czekac az oberwiesz czy uciekac??? jeszcze raz zal mi tych chlopcow ,zal mi
                mlodego wieku,ze musial zginac z czyjes glupoty z czyjegos brak doswiadczenia
                takiego samego jak ci chlopcy nie mieli.Zginal z rak czlowieka co powinien go
                bronic,to mogl byc Twoj brat ,Twoj siostrzeniec bratanek ,Twoj wnuk i Twoj SYN
                co bys powiedzial/la/ wtedy o tym tragicznym zajsciu.NIKT NIE MA PRAWA
                ZABIJAC.Moze temu drugiemu chlopcu uda sie wygrac ta walke zycze mu z calego
                serca.
            • Gość: HWDP Re: Jak było naprawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 13:36
              Roman. Idź do policyjnego psychiatry.
              • zorianx są świadkowie którzy to widzieli i też uciekli ... 06.05.04, 10:17
                ... po postrzale swego samochodu...
                ...z tego niżej można wywnioskować, że strzelali do samochodu zanim kogokolwiek ci chłopcy chcieli rozjechać, oglądałem akcje policji amerykańskiej, ale tam raczej nie strzela się do uciekających samochodem ewidentnych przestępców, tylko się ich blokuje, czy metodą kolizji uszkadza samochód uciekiniera...

                info.onet.pl/914543,11,item.html
                ''Policjanci zaczęli strzelać bez ostrzeżenia zanim dwóch nastolatków zaczęło uciekać samochodem - tak powiedział naoczny świadek tragicznego wydarzenia w Poznaniu - poinformowała telewizja TVN24.

                Świadek, który w momencie tragedii przejeżdżał obok, powiedział, że nie słyszał, aby policjanci krzyczeli np. "Stój, policja", lecz od razu padły strzały. Potem zobaczył jak samochód z młodymi mężczyznami ruszył i wpadł na ogrodzenie.

                Mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia, gdy poczuł, że coś uderzyło w jego samochód. Na karoserii samochodu ma ślad po strzale.''
          • Gość: leo ciekawy jestem jak ty byś się zachowal IP: *.kosnet.pl / 195.136.50.* 04.05.04, 15:16
            gdyby cię okrążyla banda nieznanych goryli, na pewno byś się zesral w gacie,
            szkoda że ciebie nie zastrzelili, to byloby z pożytkiem dla spoleczeństwa
            • Gość: PiJaK LUDZIE PRZECIEŻ WY PRAGNIECIE KRWI !!! IP: *.eimg.pl / 80.51.242.* 05.05.04, 21:02
              Obrzucacie się nawzajem inwektywami, grozicie śmiercią.
              To straszna tragedia. Zachowajcie trochę umiaru...
        • Gość: Kajetan Re: Jak było naprawdę IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 04.05.04, 05:26
          Masz sporo racji w tym co piszesz.

          Policja musi mieć prawo zatrzymać podejrzane osoby. Jeśli natomiast ktoś
          ucieka, to powinien wiedzieć, że łamie prawo... Niech to smutne zdarzenie
          będzie przestrogą dla wszystkich, którzy łamią prawo. Warto też poczekać na
          pełniejszą wersję wydarzeń, bowiem ta w Wyborczej rzeczywiście wygląda na
          sensacyjną. Ma na celu nadszarpnięcie zaufania społeczeństwa do policji. Bądźmy
          tego świadomi.
          • Gość: Jankes Policja jak zwykle do bani. IP: *.dsl.akrnoh.ameritech.net 04.05.04, 05:57
          • Gość: LordDeFAULT Re: Jak było naprawdę IP: 81.210.69.* 04.05.04, 07:16
            Trzepnij się w łeb - i koniecznie czymś ciężkim. Niby na podstawie czego twierdzisz że wersja gazety ma na celu nadszarpnięcie zaufania do policji? To sa tylko Twoje urojenia. Ja nie mówię, że nie jest tak jak piszesz.. mówię że to jest tylko Twoje odczucie. Nie poparte żadnymi nawet poszlakami (o dowodach nie wspomnę). Ciekawe czy sam byś na okrzyk "POLICJA!!" odetchnął z ulgą gdyby w nocy krzyczało tak do ciebie kilku drabów z bronią w ręku, którzy przed chwilą wyskoczyli z 2 prywatnych osobówek.
            • Gość: Krakowiak Krzyknąć POLICJA każdy może IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 04.05.04, 07:48
              To, że uzbrojony drab krzyczy POLICJA jeszcze o niczym nie świadczy! Mało to
              przebierańców się kręci? Wcale nie dziwię się tym nieszczęśliwcom, że uciekli!
              A o zaufaniu do policji być nie może, skoro tak błyskotliwie prowadzą swe akcje!
              A przy tym czują się całkowicie bezkarni. Teraz delikacików z policji będzie
              chronił policyjny psycholog! A co z rodzicami zamordowanych chłopców? Sami
              sobie winni?
              • Gość: MDF Re: Krzyknąć POLICJA każdy może IP: *.lokietek.wolbrom.pl / *.lokietek.wolbrom.pl 04.05.04, 07:50
                Nie wspominając o tym, że owi dżentelmeni często do słówka "Policja" dodają
                jakąś partykułę wzmacniającą.
                • Gość: S.Zagorski Zwlaszcza przebierancy tak krzycza, niestety... IP: *.nsm.pl / *.waw.cdp.pl 04.05.04, 11:32
              • Gość: SOS TO ZWYKŁE ZABÓJSTWO! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 13:01
                kowboje z policji urządzili sobie strzelnicę na ulicy, przecież mogły zginąć
                jeszcze inne przypadkowe osoby. Powinni odpowiedzieć przed sądem za swoją
                głupotę. ja nie chcę takiej policji, różnią się od bandziorów tym że są od
                nich głupsi.
                • Gość: cs Stalinizm IP: 195.215.5.* 04.05.04, 13:15
                  To Stalin mial twierdzic, ze "lepij ukarac 10 niewinnych, niz wypuscic jednego
                  winnego"
                  Jak widac, wielu zwolennikow Stalina pozostalo jeszcze w naszym narodzie.

                  No bo uciekanie przed banda uzbrojona w pistolety nie jest jeszcze
                  przestepstwem, a zobaczcie, ilu ludzi tutaj zgadza sie, ze jezeli ktos po
                  prostu ucieka, to wolno go zabic.
                  Co innego pogon za bandyta zlapanym na goracym uczynku, a co innego napasc na
                  niewinnych chlopakow.
            • Gość: Kajetan Re: Jak było naprawdę IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 04.05.04, 08:11
              Cóż, nie było to nocą, lecz w letni, upalny dzień, kiedy w stroju stosownym do
              pogody stanąłem w drzwiach domu, w którym mieszkałem. Przypadkowym spojrzeniem
              na bramkę do ogrodu natknąłem się na dwóch umundurowanych policjantów
              mierzących do mnie z pistoletów. Na komendę "Ręce do góry!" z uśmiechem
              wykonałem rozkaz. Było jasne, że broni przy sobie mieć nie mogłem. Lecz nie
              byli pewni, czy jestem sam. Gdy się okazało, że to tylko radio, ochłonęli.
              Tłumaczyli się, że "słyszeli tu jakieś (podejrzane ? ) odgłosy". Odgłosy
              rzeczywiście mogły wydawać się podejrzane, bowiem słuchałem polskiego
              programu ;)

              Oczywiście, wiedziałem od pierwszej chwili, że to policja. Wyobraź sobie jednak
              próbę ucieczki, czy wykonanie jakiegokolwiek uniku z mojej strony...

              Pozdrawiam
          • Gość: kolo Re: Jak było naprawdę IP: 195.245.213.* 04.05.04, 08:02
            Ciekawe, jak wy byście się zachowali, gdyby kilku uzbrojonych kolesi
            podleciałoby do was na skrzyżowaniu - na pewno od razu poznalibyście, że to
            policja, bo to od razu widać, szczególnie gdy są bez mundurów i w
            nieoznakowanych samochodzie.
          • Gość: Marko Re: Jak było naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 10:16
            Miałem podobne zdarzenie w nocy, zajechały mi drogę cztery różne samochody, z
            których wyszli osobnicy z oznakami policyjnymi. Nie uciakałem, bo albo byłm tak
            sparaliżowany strachem albo zabrakło mi wiary, że próba ucieczki ma sens. W to,
            że są policjantami uwierzyłem, dopiero po powrocie do domu i sprawdzenie na
            miejscowej komendzie (jeden z nich podał stopień i nazwisko). Gwaranatuję wam,
            że wyglądem nie odstępują od stereotypu zawodowego bandziora. Nikomu nie życzę
            takich wrażeń. Współczuję rodzinie tych dzieciaków i samym policjantom.
          • Gość: chrongen Re: Jak było naprawdę - jak poznać ciemną glinę? IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.04, 12:22
            W wielu wypowiedziach na ten śmierci 19 latka w Poznaniu rozpoznaję język
            typowy dla gliny - przy czym terminem glina określam ciemnego funkcjonariusza
            policji, który stając w obronie prawa sam uzurpuje sobie prawo do stania ponad
            jakimkolwiek prawem.
            Tak więc, każdy kto pisze o działaniu zgodnie z przepisami albo o tym, że
            niewinni nie uciakają, powinien pamiętać, że są sytuacje nie dające się
            przewidzieć żadnymi przepisami. I wtedy właśnie dochodzi do tragedii takich
            jak opisywana w tekscie GW. Nie wiem, czy ten chłopak miał coś na sumieniu czy
            nie, ale na jego miejscu prawdopodobnie też bym uciekał. Przecież to, że ktoś
            ciemną nocą krzyczy policja wcale nie oznacza, że jest z policji.
            W takich chwilach glina nie powinna ślepo bronić kolegów po fachu, tylko
            zwyczajnie zamilknąć, pomyśleć o tym co się stało, wyrazić swój żal,
            przeprosić rodzinę.
            Kiedy jakiś człowiek został zabity przez przypadek, nie jest ważne, czy zabito
            go zgodnie czy wbrew przepisom. Nad taką kwestią mogą zastanawiać się tylko
            ciemniacy.
            • Gość: szybki Re: Jak było naprawdę - jak poznać ciemną glinę? IP: *.if.pwr.wroc.pl 04.05.04, 14:12
              gdyby to byli bandyci a ty probowal uciekac na pewno dostalbys kulke dwa razy
              szybciej niz od policjantow! jak ktos mierzy do ciebie z broni to nalezy sie
              liczyc z tym ze jej uzyje. jesli jestes pewny ze chce cie zabic to nalezy
              uciekac w przeciwnym wypadku lepiej sie poddac (chyba ze tez masz bron i jestes
              w stanie ich unieszkodliwic szybciej niz oni ciebie :)
              • Gość: chrongen Re: Jak było naprawdę - jak poznać ciemną glinę? IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.04, 15:42
                a może ten chłopak myślał, że właśnie ktoś chce go zabić. i uciekał.
                poza tym akcja tych policjantów wygląda na niezłą amatorkę. nie dość, że
                pomylili gościa, to dali wymknąć się zastawionemu samochodowi i strzelali w
                głowę kierowcy a nie w opony. jeżeli to byli doświadczeni gliniarze, to ja się
                pytam w czym? może w obstawianiu dyskotek po pracy? ale ta akcja to fuszerka.
            • Gość: obiekt Re: Jak było naprawdę - jak poznać ciemną glinę? IP: 195.245.213.* 04.05.04, 14:42
              Myśląc, że to bandziory też byś uciekał??? Napewno??? A gdyby to naprawdę byli
              bandyci to myślisz, że pozwoliliby ci uciec? Też by strzelali i zginąłbyś od
              kuli bandziora! Więc najlepiej - tak jak radzą specjaliści - poddać się woli
              napastnika aby go nie rozjuszać i żyć!!! A jeśli okaże się że to nie bandyci a
              policja to tym lepiej, że nie uciekałeś. Pomyślcie o tym wszyscy zanim o was
              będą dyskutować inni mędrkowie! Po fakcie! Niezależnie do tego, kim by nie byli
              młodzi ludzie to ich mi bardzo żal! Przede wszystkim że młodzi! A policjanci?
              Pomyślcie po postawieniu się na ich miejscu. Zatrzymują po długich
              poszukiwaniach bandziora (tak myślą). On ucieka więc strzelają. Dowiadują się
              że popełnili pomyłkę. Są w szoku! Przecież to też ludzie!! Też mają rodziny i
              żyją między nami.
              • Gość: chrongen Re: Jak było naprawdę - jak poznać ciemną glinę? IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.04, 15:37
                problem polega na tym, że strzelający lub bijący policjant uważa się za
                praktycznie bezkarnego. sam miałem doczynienia z nabuzowanymi adrenaliną
                glinami i byłem bezradny wobec ich glupoty i przemocy. przykłady takich
                zachowań można wyliczać bez końca. i to za sprawą takich działań (plus
                korupcja) policja jest w Polsce nielubiana.
                gdyby ktoś zajechał mi drogę w nocy, wyjął broń i krzyczał policja, to bym mu
                nie uwierzył i uciekał. żadne rady specjalistów by nie pomogły. tak
                zadziałałby mój instynkt samoobrony. poza tym, zdaje się że po zmroku
                nieumundurowany policjant nie może zatrzymać samochodu do kontroli. więc nie
                ufałbym takim przebierańcom jeszcze bardziej. poza tym (dwa), jeśli nie było
                zagrożone życie tych policjantów, to nie powinni strzelać w głowę kierowcy,
                tylko w opony. skoro mieli wieloletnie doświadczenie i obycie z bronią,
                powinni to wiedzieć.
                moim zdaniem zabili i powinni siedzieć.
          • Gość: A. Re: Jak było naprawdę IP: *.chl.asp.gda.pl 04.05.04, 12:38
            A jakby ktos do mnie wyskoczyl z pistoletem to tez bym sp....Kazdy sobie moze
            krzyczec "Policja!". Oczywiscie ci wszyscy porzadni na pewno by sie
            zapytali "Pszepraszam, ale o co Panu chodz?".Kretyni, normalnie kretyni.
            • Gość: gen de melo Re: Jak było naprawdę IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 05.05.04, 17:04
              Uciekaj uciekaj bedzie kolejny artykul...
          • Gość: Pawel Re: Jak było naprawdę IP: 130.60.71.* 04.05.04, 13:30
            No dobra ale jak Policja jest nieumundurowana i w cywilinych samochodach, za to
            ze spluwami to jak odroznic ja od bandytow?

            Gość portalu: Kajetan napisał(a):

            > Masz sporo racji w tym co piszesz.
            >
            > Policja musi mieć prawo zatrzymać podejrzane osoby. Jeśli natomiast ktoś
            > ucieka, to powinien wiedzieć, że łamie prawo... Niech to smutne zdarzenie
            > będzie przestrogą dla wszystkich, którzy łamią prawo. Warto też poczekać na
            > pełniejszą wersję wydarzeń, bowiem ta w Wyborczej rzeczywiście wygląda na
            > sensacyjną. Ma na celu nadszarpnięcie zaufania społeczeństwa do policji. Bądźmy
            >
            > tego świadomi.
            • Gość: HWDP Re: Jak było naprawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 13:43
              To sa bandyci więc od czego chcesz ich odróżnić
              • Gość: Pawel Re: Jak było naprawdę IP: *.ini.unizh.ch 04.05.04, 14:58
                Az tak bym nie generalizowal...
          • Gość: wredny Re: Jak było naprawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 14:07
            Gość portalu: Kajetan napisał(a):

            > Warto też poczekać na
            > pełniejszą wersję wydarzeń, bowiem ta w Wyborczej rzeczywiście wygląda na
            > sensacyjną. Ma na celu nadszarpnięcie zaufania społeczeństwa do policji.

            My mamy czekac a Ty juz wiesz co GW chce osiagnac ?
            Wrozka jestes ????
        • Gość: samsob Re: Jak było naprawdę IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 04.05.04, 07:13
          Tak jak w filmach amerykańskich, z jedną różnicą, iż policja w Ameryce nosi
          odpowiednie napisy. W Polsce z uwagi na kryzys gospodarczy, tej dodatkowej
          informacji zabrakło na uniformach bohaterskich policjantów.
          pzdr.
        • Gość: 1235 Re: Jak było naprawdę IP: *.waw.pl 04.05.04, 07:16
          ty debilu
        • Gość: maruda Re: Jak było naprawdę IP: *.gdynia.mm.pl 04.05.04, 07:20
          Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

          > To jest sensacyjna wersja "GW". A jak było w rzeczywistości?
          > Według moich źródeł, policjanci postępowali w całkowitej zgodzie z przepisami,
          > a "nastolatkowie" (dorośli mężczyźni) są sami sobie winni. Po wezwaniach i
          > ostrzeżeniach policji, trzeba było nie taranować aut, nie próbować rozjechać
          > policjantów i w ogóle nie uciekać (jak wiadomo, na ulicach polskich miast
          > groźni bandyci w silnych uzbrojonych grupach od lat masowo napadają na
          > zmotoryzowaną młodzież).
          > Gdy ktoś ma czyste sumienie, to przed policją nie ucieka. I żyje.

          ***********************

          Jagnieszko, co się z Tobą dzieje? Co post, to głupszy.
          Nie było radiowozu, nie było niebieskiego światła, nie było umundurowanych
          policjantów. Tak wyglądają napady na samochody pokazywane w polskiej telewizji.



        • Gość: Karol Re: Jak było naprawdę IP: *.icpnet.pl 04.05.04, 08:27
          JKagnieszko, jeżeli masz wymierzoną w siebie lufę pistoletu to różnie bywa z
          reakcjami u ludzi, mogli sie wystraszyć uwierz mi, sam kiedyś omyłkowo
          zostałem potraktowany tak przez policje, panowie wykrzykiwali "mam żone i
          dzieci" " i ręce im się trzęsły , palce na cynglach, nie można było przewidzieć
          co zrobią tak byli roztrzęsieni, na szczęście żaden z nich nie wystrzelił ale
          mogło być różnie, policjanci muszą być stanowczy w ściganiu przestępców ale nie
          roztrzęsieni jak stare baby i wystraszeni bo tacy strzelają potem gdzie popadnie
        • Gość: jarod Re: Jak było naprawdę IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.05.04, 09:30
          jak czytam takie głupoty jak ty wypisujesz to jestem z aborcja i to spóźniona w
          twoim wypaku nawet
        • Gość: sk Gdy ktoś ma czyste sumienie, to przed policją nie IP: *.sawan.com.pl 04.05.04, 10:04
          • Gość: sk Re: Gdy ktoś ma czyste sumienie, to przed policją IP: *.sawan.com.pl 04.05.04, 10:05
            nie ucieka i żyje. Święte słowa.
        • Gość: miki Re: Jak było naprawdę IP: *.etel.pl 04.05.04, 10:36
          Gdy czlowiek nie ma nic na sumieniu to zaklada, ze Policja (o ile w ogóle
          będzie coś od niego chciała) podniesie lizak, zasalutuje i poprosi o dokumenty.
          Natomiast jesli temu czlowiekowi zajadą drogę dwa samochody i wyskoczy z nich
          ośmiu cywili to raczej zakłada że to bandyci i próbuje uciekać.
        • Gość: Edwin Re: Jak było naprawdę IP: 61.68.96.* 04.05.04, 10:59
          RACJA
        • Gość: obrokon Re: Jak było naprawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 13:33
          I właśnie tacy bandyci napadli na tych chłopców.
        • Gość: wosq ty debilu! IP: 150.254.99.* 04.05.04, 13:53
          kogo ty bronisz?- jeśli ktoś widzi skierowaną do siebie broń to uciwczka jest
          najmądrzejszą rzeczą jaką można zrobić i nie ważne czy to jabane pały czy kto
          inny- te nieprzewidywalne tępe pełne agresji debile są gorsi i
          niebezpieczniejsi od tak zwanych bandytów bo nikt im nic nie może zrobić- są
          kryci przez przełożonych- oni mogą nawet zatłuc a człowiek nie może kiwnąc
          palcem bo zostanie oskarżony o naruszenie nietykalności durnego zomowca- J E B
          A Ć P O L S K Ą I K A Ż D Ą I N N Ą P O L I J Ę ! ! !
          • Gość: edwin Re: ty debilu! IP: 61.68.96.* 05.05.04, 11:18
            Pewnie masz racje, tylko ciezko jest ci dobrac slownictwo.
            Podoba mi sie ta "uciwczka", ale "polija" jest naprawde zabawna.
            Chyba wysle siostrze.
        • Gość: CHWDP Re: Jak było naprawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 14:43
          To jest typowe (myślenie)dla policjanta.
          8 czy więcej zwykłych bandytów przy współpracy jednostek koordynacyjnych, przy
          użyciu dobrego sprzętu, przy pomocy swoich szefów i różnego rodzaju
          specjalistów, morduje bestialsko dwóch młodych, niewinnych ludzi.
          ONI SIĘ POMYLILI?
          A dwóch zamordowanych chłopców bez żadnego doświadczenia, bez broni, bez, bez
          oskarżanych jest teraz przez zbrodniarzy, że powinni wiedzieć.
          TAK znowu będzie można napadać na obywateli na ulicach i w domach, wystarczy
          krzyknąć POLICJA i każdy się zesra. BANDYCI WAM ZA TO PŁACĄ???

          • Gość: edwin Re: Jak było naprawdę IP: *.ade.dialup.connect.net.au 05.05.04, 16:22
            zdaje sie, ze ponosza cie emocje. Moze troche spokojniej zacznij liczyc trupy i
            wtedy wynik bedzie sie zgadzal z faktami.
        • Gość: antypolice Re: Jak było naprawdę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.04, 15:39
          A skąd kurna oni mieli wiedzieć, że to policjanci?! Poza tym - dlaczego
          gliniarze zaczęli strzelać, skoro nie mieli pewności, że tam jest poszukiwany
          bandzior?
          • Gość: gen de melo Re: Jak było naprawdę IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 05.05.04, 17:12
            Bo ich staranowali....a wiec zatakowali czyli istniala uzasadnona obawa ze
            uciekajac moga spowodowac zagrozenie dla zycia i zdrowia....a wiesz jak trudno
            jest trafic w oddalajacy sie samochod zeby nie ranic pasazerow?Pomysl o
            celowaniu z broni gdy w ciagu sekund samochod sie oddala.Ps nie jestem
            policjantem ale podczas studiow jezdzilismy na patrole i wiem jak to
            niebezpieczna sluzba
        • Gość: Kytol Re: Jak było naprawdę IP: *.netia.piekary.net 05.05.04, 00:10
          Jesteś głupia cipa!!! Ja też rok temu jadąc do białegostoku nie zatrzymałem się w nocy chociaż zatrzymywali mnie w mundurach ja jednak nie widziałem auta. Udałem się się do najbliższego posterunku tak jak nakazuje prawo i OKAZAŁO SIĘ ŻE W TYM REJONIE NIE BYŁO ŻADNEGO POLICYJNEGO PATROLU. A co dopiero jak strzelają do ciebie CYWILE???
        • jk13 Re: Jak było naprawdę 05.05.04, 12:53
          Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

          > To jest sensacyjna wersja "GW". A jak było w rzeczywistości?
          > Według moich źródeł, policjanci postępowali w całkowitej zgodzie z przepisami,
          *** Czy to przejęzyczenie, czy też napad megalomanii? A propos "postępowania w
          zgodzie z przepisami":
          - czy masz ABSOLUTNĄ pewność, iż funkcjonariusze uczynili wszystko, aby
          zatrzywywani nie mieli ŻADNYCH wątpliwości, że zatrzymania dokonuje policja?
          - czy w momencie zatrzymania przy użyciu nieoznakowanych radiowozów użyli
          choćby tzw. "koguta" sygnalizującego działania policji?
          - czy w momencie zatrzymania RZECZYWIŚCIE padły otrzegawcze wezwania "Stój!
          policja!"?
          - dlaczego celem użycia broni palnej nie było unieruchomienie pojazdu, lecz
          strzały "na oślep"?
          - czy w momencie zatrzymywania policjanci posiadali JAKIEKOLWIEK oznakowanie,
          pozwalające zidentyfikować ich jako funkcjonariuszy policji?


          > a "nastolatkowie" (dorośli mężczyźni) są sami sobie winni. Po wezwaniach i
          > ostrzeżeniach policji, trzeba było nie taranować aut, nie próbować rozjechać
          > policjantów
          ***Nie zostały przedstawione jakiekolwiek "dowody" wskazujące na zamiar
          bezpośredni zamachu na policjantów!

          > i w ogóle nie uciekać (jak wiadomo, na ulicach polskich miast
          > groźni bandyci w silnych uzbrojonych grupach od lat masowo napadają na
          > zmotoryzowaną młodzież).
          ***Od lat wiadomo także, iż przestępcy dokonują "zatrzymań" w przebraniu
          funkcjonariuszy. Za uzasadnione uznaję pytania przytoczone powyżej.

          Poza tym zastrzeżenie: powoływanie się na "własne źródła" nie jest w takim
          przypadku na miejscu. Mało tego może skutkować nieświadomym podsycaniem
          atmosfery sensacji.
          W tej sytuacji działania mdiów winny być ukierunkowane na wywarcie maksymalnego
          nacisku na osoby i instytucje, których obowiązkiem jest doprowadzić do pełnego
          wyjaśnienia tej tragedii oraz doprowadzenie do skazania winnych.
        • Gość: Celopaic Re: Jak było naprawdę IP: *.uni.lodz.pl 06.05.04, 09:45
          A według mnie to bylo calkiem inaczej.

          Po Parolach jest ciche przyzwolenie 'gory' na strzelanie do bandytow. Tutaj
          policjanci wiedzieli, ze maja do czynienia z groznym przestepca, ryzyko bylo
          zbyt duze by probowac go aresztowac. To byla zwykla egzekucja, lapsy wiedzac, ze
          maja do czynienia z bandyta urzadzili sobie strzelnice.Strzelali jak do kaczek.
          Wszak, za bandyta nikt sie nie ujmnie, wiecej, za 'sprawna' akcje w ktorej
          zastrzelono w obronie wlasnej groznego zbira posypia sie nagrody, premie a moze
          i awanse...
          Tyle, ze zamiast mafioza w samochodzie bylo dwoch niewinnych nastolatkow. Pech,
          wypadek przy pracy. Zenujace sa teraz tlumaczenia poznanskiego komendanta o
          biednych policjantach, ktorzy tak sie tym przejeli, ze sa pod opieka lekarzy.
          Gowno (przepraszam) prawda, sa pod opieka prawnikow wynajetych przez policyjne
          zwiazki zawodowe. Chlopaki pozwola sie przesluchac dopiero gdy uzgodnia i wyucza
          sie na pamiec 'jedynej slusznej' wersji wydarzen. Zaden z nich nie odpowie za
          smierc Lukasza.
          Smutne, ale pradziwe :((
        • Gość: Gruby Re: Jak było naprawdę IP: *.turawa.sdi.tpnet.pl 07.05.04, 13:45
          Jestem ciekaw debilko, zwyrodniala idiotko jak ty bys sie zachowala w takiej
          sytuacji. Jak ktos Cie napadnie zeby zgwalcic i krzyknie policja to sama sie
          rozbierz. CHWDP
    • leszek.sopot Zabijecie mnie też? 04.05.04, 02:36
      Ohydne morderstwo!! Jeśli nawet przyjąć, że byłby w samochodzie poszukiwany
      morderca, to w jaki sposób chcieli ci policjanci go aresztowasć jeśli nie
      umieli zablokować samochodu na światłach? Jakim prawem nieumundorowani
      gliniarze mogą w środku nocy próbować zatrzymać samochód i strzelać do podobno
      podejrzanego - było ciemno i byli na 100 proc. pewni, że rozpoznali tego Sz.? A
      co z jakością rozpoznania skoro ten Sz. mieszkał gdzie indziej? To co oni
      wcześniej obserwowali?
      Zabić tak młodych chopców, 20 kul w karoserii, przestrzelona głowa - dlaczego
      nie strzelali w koła? Strzelali by zabić!!??
      Jak tu mieć zaufanie do policji... Ja nigdy się nie zatrzymam przed jakimiś
      postaciami z gnatem w ręku. Zabijecie mnie też?
      • Gość: kika Re: Zabijecie mnie też? IP: *.syd.dialup.connect.net.au 04.05.04, 03:34
        To napisal chyba idiota. Policja ma specjalne uprawnienia, na swiatlach, w
        miescie zawsze trzeba wierzyc, ze to nie sa bandyci. A jesli nawet, to najwyzej
        traci sie samochod, a nie zycie. Policja ma i tak za malo uprawnien w Polsce,
        niz np w USA czy Francji. Trzeba bardziej wierzyc policji i jednoczesnie ja
        kontrolowac, czy dziala zgodnie z przepisami.
        • Gość: q Ciekawe jak Ciebie zastrzela przez pomylke IP: *.dsl.akrnoh.ameritech.net 04.05.04, 05:59
          dalej bedziesz uwazal, ze policja ma specjalne prawa
        • Gość: Rys Re: Zabijecie mnie też? IP: *.proxy.aol.com 04.05.04, 08:07
          > To napisal chyba idiota. Policja ma specjalne uprawnienia, na swiatlach, w
          > miescie zawsze trzeba wierzyc, ze to nie sa bandyci.

          "Czucie i wiara wiecej mowia do mnie niz medrca szkielko i oko" Czy wiesz kto i
          kiedy to napisal? spozniles sie ze swoim komentarzem wiele pokolen.


          A jesli nawet, to najwyzej
          >
          > traci sie samochod, a nie zycie.

          A jak chlopcy z "Zielonki" zle rozpoznali wrogich osobnikow z rywalizujacego
          gangu?? Jak widzisz, nie o samochod moze chodzic, a slabe rozpoznanie dotyczy
          nie tylko bandziorow.


          Policja ma i tak za malo uprawnien w Polsce,
          > niz np w USA czy Francji.
          Co ty synku wiesz o zyciu. Radze ci ograniczyc komentarze do zycia seksualnego
          mrowek, bo jestes niebezpieczny dla spoleczenstwa.

          > Trzeba bardziej wierzyc policji.

          Tego "pewnika" uczono mnie przez trzydziesci lat w PRL-u.


          i jednoczesnie ja
          > kontrolowac, czy dziala zgodnie z przepisami.

          Z ta kontrola to masz racje, ale ja na to nie mam czasu. Zycie jest za piekne,
          zeby je marnoawc w taki sposob. Zamiast kontroli potrzebne jest wlasciwe
          selekcjonowanie kandydatow i szkolenie. Mam nadzieje, ze Unia kopsnie troche
          grosza na szkolenie misiopodobnych.



          • Gość: emerytka Re: Zabijecie mnie tez? IP: *.8.14.vie.surfer.at 04.05.04, 11:24
            Bardzo współczuję rodzinie.
            To było, bardzo źle przeprowadzone dochodzenie, skoro zginął niewinny.
            Też jestem zdania, że gdyby policja była "umundurowana" do nieszczęścia by nie
            doszło.

            Rys - Unia, do tej pory nie ochłonęła z podziwu, patrząc, jak policja polska,
            perfekcyjnie uratowała Warszawę od zniszczeń, w ostatnich dniach.
            Berlin, osłaniał się metalowymi płytami i nic nie pomogło.

            W krajach Uni zdarza się również wiele, tragicznych "pomyłek".
            Ale są i świadome "polowania", skierowane przeciwko "obcym", szczególnie
            podejrzanym o handel narkotykami. Nie tak dawno, oglądaliśmy w telewizji, taką
            akcję. Ktoś nakręcił film, z okna swojego mieszkania i udostępnił telewizji.
            Widzieliśmy, jak policjant stoi na leżącym i nie pozwala lekarzowi udzielić
            pomocy. Leżący umierał na oczach całego zespołu pogotowia ratunkowego i
            lekarza, który nie przeciwstawił się policji.
            Dzisiaj wiadomo, tragicznie zmarły, nie miał nic wspólnego z narkotykami.
            To nie była pomyłka, dramat rodzinny - tak. Cała akcja odbyła się z
            premedytacją. I to na oczach wielu świadków na miejscu, którzy usiłowali
            interweniować.
            Nie chciałabym, żeby nasza policja, uczyła się TAKICH metod postępowania od UNI!


            • Gość: Rys Re: Zabijecie mnie tez? IP: *.proxy.aol.com 04.05.04, 15:29
              > Rys - Unia, do tej pory nie ochłonęła z podziwu, patrząc, jak policja polska,
              > perfekcyjnie uratowała Warszawę od zniszczeń, w ostatnich dniach.
              > Berlin, osłaniał się metalowymi płytami i nic nie pomogło.

              To policja obronila Warszawe, czy nie bylo chetnych do rozroby?? Poza tym ile
              te dzialania kosztowaly?? Czy takie "mitingi" wielkich tego swiata musza
              odbywac sie kosztem paralizowania calego miasta. Nie prosciej bylo wywiezc
              tych "wielkich" do jakiegos osrodka za miastem np na Mazyry??


              > W krajach Uni zdarza się również wiele, tragicznych "pomyłek".
              > Ale są i świadome "polowania", skierowane przeciwko "obcym", szczególnie
              > podejrzanym o handel narkotykami. Nie tak dawno, oglądaliśmy w telewizji,
              taką
              > akcję. Ktoś nakręcił film, z okna swojego mieszkania i udostępnił telewizji.
              > Widzieliśmy, jak policjant stoi na leżącym i nie pozwala lekarzowi udzielić
              > pomocy. Leżący umierał na oczach całego zespołu pogotowia ratunkowego i
              > lekarza, który nie przeciwstawił się policji.
              > Dzisiaj wiadomo, tragicznie zmarły, nie miał nic wspólnego z narkotykami.
              > To nie była pomyłka, dramat rodzinny - tak. Cała akcja odbyła się z
              > premedytacją. I to na oczach wielu świadków na miejscu, którzy usiłowali
              > interweniować.
              > Nie chciałabym, żeby nasza policja, uczyła się TAKICH metod postępowania od
              UNI
              > !

              Pomylki i bandyci moga trafic sie wszedzie. Przypadek ktory opisujesz jest
              ewidentnym wykroczeniem przeciwko prawom czlowieka i prawdopodobnie glina
              odpowiedzialna za to skonczyla w wiezieniu. A zobacz jak u nas kryje
              sie "chlopcow"? I w tym jest problem.


              Przypadek ktory opisuje Gazeta jest ewidentnym przykladem slabego wyszkolenia
              polaczonego z arogancja polskich misiow. Ile takich nieudanych akcji policji
              polaczonyh z ofiarami po obu stronach bylo w ciagu ostatnich paru lat??? Akcja
              jak w amerykanskim filmie, tylko rezultaty inne z jakiegos niewiadomego powodu.
              Tu nie tylko potrzeba unijnych pieniazkow, ale rowniez instruktorow.
        • leszek.sopot Re: Zabijecie mnie też? 04.05.04, 09:44
          Gość portalu: kika napisał(a):

          > To napisal chyba idiota. Policja ma specjalne uprawnienia, na swiatlach, w
          > miescie zawsze trzeba wierzyc, ze to nie sa bandyci.

          Po co od razu od idiotów? Sam pomyśl. Widać, że nie mieszkasz w Polsce i nie
          bywasz w Trójmieście - najwięcej napadów na samochody jest właśnie na
          światłach. Do próby zatrzymania tych chłopców użyto nieoznakowanych samochodów
          i funkcjonariuszy w cywilnych ubraniach. Chłpcy w samochodzie nie wiedzieli
          więc, że zatrzymuje ich policja. Trudno zgadnąć czy funkcjonariusze zanim z
          wyciągniętą bronią podbiegli do revera krzyczeli "stać policja". Trudno zgadnąć
          czy jeśli policjanci w cywilu cokolwiek krzyczeli chłopcy mogli to usłyszeć -
          młodzież w samochodach puszcza sobie muzykę naprawdę głośno. Jeśli zobaczyli
          przed sobą cywilów z bronią w ręku mogli zachować się w najróżniejszy,
          nieprzewidywalny sposób - w takich chwilach człowiekiem steruje odruch.
          Kierowca mógł wpaść w popłoch, przestraszył się i spanikował, mógł też próbować
          ratować dobytek swego ojca, gdyż mógł bać się jego reakcji na wieść o kradzieży
          samochodu. Mógł też po prostu bać się o swoje życie i próbował się ratować
          przed cywilami z bronią w ręku. A czy policja mogła wówczas użyć broni i to w
          taki sposób by zabić? Reguluje to prawo.

          Kiedy i jak policja może użyć broni.
          ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 21 maja 1996 r. w sprawie szczegółowych
          warunków i sposobu postępowania przy użyciu broni palnej przez policjantów.(Dz.
          U. z dnia 7 czerwca 1996 r.)
          Na podstawie art. 17 ust. 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U.
          Nr 30, poz. 179, z 1991 r. Nr 94, poz. 422 i Nr 107, poz. 461, z 1992 r. Nr 54,
          poz. 254, z 1994 r. Nr 53, poz. 214, z 1995 r. Nr 4, poz. 17, Nr 34, poz. 163 i
          Nr 104, poz. 515 oraz z 1996 r. Nr 59, poz. 269) zarządza się, co następuje:
          § 1.1. Policjanci mają prawo użycia broni palnej w stosunku do osób tylko w
          przypadkach określonych w art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o
          Policji (Dz. U. Nr 30, poz. 179, z 1991 r. Nr 94, poz. 422 i Nr 107, poz. 461,
          z 1992 r. Nr 54, poz. 254, z 1994 r. Nr 53, poz. 214, z 1995 r. Nr 4, poz. 17,
          Nr 34, poz. 163 i Nr 104, poz. 515 oraz z 1996 r. Nr 59, poz. 269), zwanej
          dalej "ustawą".
          2. Przez użycie broni palnej rozumie się oddanie strzału w kierunku osoby w
          celu jej obezwładnienia, po wyczerpaniu trybu postępowania określonego w § 3.
          § 2. Przy podejmowaniu decyzji o użyciu broni palnej policjanci są obowiązani
          postępować ze szczególną rozwagą, traktując broń palną jako szczególny i
          ostateczny środek przymusu bezpośredniego.
          § 3. 1. Policjanci przed użyciem broni palnej są obowiązani:
          1) po uprzednim okrzyku "POLICJA" wezwać osobę do zachowania się zgodnego z
          prawem, a w szczególności do natychmiastowego porzucenia broni lub
          niebezpiecznego narzędzia, zaniechania ucieczki, odstąpienia od bezprawnych
          działań lub użycia przemocy,
          2) w razie niepodporządkowania się wezwaniom określonym w pkt 1, zagrozić
          użyciem broni palnej, wzywając: "STÓJ - BO STRZELAM",
          3) oddać strzał ostrzegawczy w górę, jeżeli wezwania określone w pkt 1 i 2
          okażą się bezskuteczne.
          2. Przepisów ust. 1 nie stosuje się w przypadku, gdy z zachowania osoby
          posiadającej broń lub niebezpieczne narzędzie wynika, że wszelka zwłoka
          groziłaby bezpośrednim niebezpieczeństwem dla życia lub zdrowia ludzkiego.
          3. Użycie broni palnej w sytuacji, o której mowa w ust. 2, musi być poprzedzone
          okrzykiem "POLICJA".

          Czytając te paragrafy dochodzę do wniosku, że w żadnym przypadku policjanci nie
          mieli prawa użyć broni, gdyż chłopcy nie celowali w policję ani z pistoletu ani
          karabinu.

          > traci sie samochod, a nie zycie.

          Oczywiście, że możesz sobie spokojnie za biurkiem pisać, że lepiej stracić
          samochód niż życie. Ci chłopcy jednak w takiej sytuacji znaleźli się po raz
          pierwszy w życiu. Po raz pierwszy ktoś z broni palnej celował w nich i
          strzelał. Czy ki9erujący mógł stracić panowanie nad sobą - każdy jest taki
          mądry i rozważny jak ty?

          > Policja ma i tak za malo uprawnien w Polsce,
          > niz np w USA czy Francji. Trzeba bardziej wierzyc policji i jednoczesnie ja
          > kontrolowac, czy dziala zgodnie z przepisami.

          Tu nie chodzi o wiarę ale o profesjonalizm (obserwacja i rozpoznanie sprawców,
          samochodu oraz terenu) oraz o podejmowanie działań zgodnie z określonymi
          przepisami. Nie można NIKOMU pozwalać na działanie i opierać się na wierze, że
          działania te były/są/będą stosowane zgodnie z prawem.
        • Gość: kuba CHWDP IP: 62.29.134.* 04.05.04, 12:58
          nigdy nie myslalem ,ze kiedys powtorze to idiotyczne haslo - oto sie jednak
          stalo: CHUJ W DUPE TAKIM POLICJANTOM
        • Gość: uki Re: Zabijecie mnie też? IP: *.proxy.aol.com 04.05.04, 13:54
          kika ja mysle ,ze ty jeszcze musisz sie duzo uczyc w zyciu w jakim swiecie ty
          zyjesz?????i w miastach pojawiaja sie "falszywi"policjanci.A po drugie jakim
          prawem ty ublizasz ludzia na forum? czyzby braklo ci inteligencji?czy to juz
          taki twoj sposob bycia? nie lubisz odpowiedzi nie musisz sie z nia zgazdzac ale
          nie masz prawa ublizac ludiz.Zycze ci przyjemnego dnia.
          • Gość: CHWDP Re: Zabijecie mnie też? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 14:35
            TO NIE LUDZIE TYLKO MORDERCY
            To jest typowe (myślenie)dla policjanta.
            8 czy więcej zwykłych bandytów przy współpracy jednostek koordynacyjnych, przy
            użyciu dobrego sprzętu, przy pomocy swoich szefów i różnego rodzaju
            specjalistów, morduje bestialsko dwóch młodych, niewinnych ludzi.
            ONI SIĘ POMYLILI?
            A dwóch zamordowanych chłopców bez żadnego doświadczenia, bez broni, bez, bez
            oskarżanych jest teraz przez zbrodniarzy, że powinni wiedzieć.
            TAK znowu będzie można napadać na obywateli na ulicach i w domach, wystarczy
            krzyknąć POLICJA i każdy się zesra. BANDYCI WAM ZA TO PŁACĄ???

        • Gość: HWDP Re: Zabijecie mnie też? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 14:25
          To jest typowe (myślenie)dla policjanta.
          8 czy więcej zwykłych bandytów przy współpracy jednostek koordynacyjnych, przy
          użyciu dobrego sprzętu, przy pomocy swoich szefów i różnego rodzaju
          specjalistów, morduje bestialsko dwóch młodych, niewinnych ludzi.
          ONI SIĘ POMYLILI?
          A dwóch zamordowanych chłopców bez żadnego doświadczenia, bez broni, bez, bez
          oskarżanych jest teraz przez zbrodniarzy, że powinni wiedzieć.
          TAK znowu będzie można napadać na obywateli na ulicach i w domach, wystarczy
          krzyknąć POLICJA i każdy się zesra. BANDYCI WAM ZA TO PŁACĄ???

      • Gość: cs Po prostu zabili przypadkowego chlopaka IP: 195.215.5.* 04.05.04, 09:51
        To jest po prostu zabojstwo, niczym sie nie rozni od zwyklych, codziennych
        morderstw.
        Zamknac skurwieli na pare lat, to juz ich w pudle naucza, jak rozpoznac bandyte.

        Nigdzie nie ma takiego prawa, zeby strzelac do ludzi bez powodu, tylko dlatego,
        ze ktos ucieka, kompletna bzdura.
        Co innego, jak ktos ucieka "z miejsca przestepstwa", ale tutaj chlopakow
        napadli i zajebali, goryle parszywe.
        Ot, tak, bo im sie zdawalo, ze to czy tamto, nawet dobrze nie wiedzieli, kto
        jest kto, powinni ich sadzic jak mordercow.

        A wszystkim madralom - wezcie sie kurwa w garsc, teraz to jest Europa, a nie
        dzikie stepy, gdzie gliny z pukawkami moga robic, co im sie podoba.
      • Gość: fastviper Re: Zabijecie mnie też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 11:00
        Jeśli ktokolwiek uważa że fakt ucieczki w tej sytuacji i tak jak zrobił to ten
        martwy chłopak stanowi powód do otwarcia ognia to niech wie że byłbym martwy
        gdyby więcej policjantów tak uważało. Miałem szczęście trafić na takich którzy
        woleli dać mi nauczkę na całe życie niż zabić (500zł mandatu i szczera, ostra
        rozmowa to dla 18sto latka dużo. I tak mam szczęście że kolegium nie dostałem).

        Tak więc _można_ nie strzelać w momencie ucieczki. Dwoma samochodami nie mieliby
        najmniejszego problemu żeby go zatrzymać i aresztować, policjanci to naprawdę
        dobrzy kierowcy.
    • Gość: Krzysztof K. Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 04.05.04, 02:42
      Dobra, ale jednak chłopcy zaczęli uciekać, i to w dodatku taranując samochody.
      Mogło to wyglądać na fachową ucieczkę przestępców. Trudno w takim momencie
      wziąć takie manewry za panikę. Być może należało najechać na tył rovera, aby
      nie mógł kontynuować jazdy? Ale wtedy też mogłyby być zarzuty.
      Brutalna przestępczość i obawa przed nią doprowadza czasem do takich tragedii.
      Najgorsze jest to, że taki wypadek może zniechęcić policjantów do ryzykownych
      akcji.
      • Gość: aaa Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: 217.153.29.* 04.05.04, 11:26
        nie brutalna przestępczość tylko brak profesjonalizmu i olewanie procedur.
        Okazuje się jednak, że czasem są przydatne. szkoda, że w takich sytuacjach.
      • Gość: CHWDP Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 14:37
        To jest typowe (myślenie)dla policjanta.
        8 czy więcej zwykłych bandytów przy współpracy jednostek koordynacyjnych, przy
        użyciu dobrego sprzętu, przy pomocy swoich szefów i różnego rodzaju
        specjalistów, morduje bestialsko dwóch młodych, niewinnych ludzi.
        ONI SIĘ POMYLILI?
        A dwóch zamordowanych chłopców bez żadnego doświadczenia, bez broni, bez, bez
        oskarżanych jest teraz przez zbrodniarzy, że powinni wiedzieć.
        TAK znowu będzie można napadać na obywateli na ulicach i w domach, wystarczy
        krzyknąć POLICJA i każdy się zesra. BANDYCI WAM ZA TO PŁACĄ???

      • Gość: xegar Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.wroclaw.mm.pl 04.05.04, 23:02
        Gość portalu: Krzysztof K. napisał(a):

        > Być może należało najechać na tył rovera, aby
        > nie mógł kontynuować jazdy?

        Policjanci zachowali sie w sposob ludzaco podobny do zachowan przestepcow i z
        tego powodu oni sa winni pomylki, a co za tym idzie, ponosza odpowiedzialnosc za
        smierc chlopcow. Obroncow policjantow, takich jak pan Dziewulski (wypowiadal sie
        w TV, ze sie "zachowali profesjonalnie") zapytalbym sie, kto doprowadzil do
        takiego rozkwitu przestepczosci w Polsce, ze na drodze latwiej spotkac bandziora
        niz policjanta?

        Policja w Polsce ma strzelac do bandytow. Pomylki beda. Winni pomylek maja
        poniesc odpowiedzialnosc. To nie oznacza, ze maja przestac strzelac - ale do
        kogo trzeba. Policja musi ciezko pracowac na odbudowanie autorytetu, o ile tzw.
        klimat polityczny to w ogole umozliwi.

        Wyrazy wspolczucia dla rodzin.

        Xe.
    • Gość: lange Re:doswiadczeni funkcjonariusze? IP: *.internode.on.net.au 04.05.04, 02:58
      pozwolili nastolatkowi uciekac. nawet gdyby to byl ten prawdziwy gangster to
      niewybaczalne partactwo, dopuscic do sytuacji, gdy jedynym sposobem zatrzymania
      jest zabic.
      • Gość: 1 Re:doswiadczeni funkcjonariusze? IP: *.hrl.com 04.05.04, 03:09
        boze , co za tragedia
      • Gość: obserwator Re:doswiadczeni funkcjonariusze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 13:33
        To jak na Boga zachowują sie w takich sytuacjach niedoświadczeni
        funkcjonariusze ? Strzelają z karabinów maszynowych, rzucają granatami ?
        Pożyczają czołg z armii ?
    • Gość: redaktur winna policja czy skrwysyn bandyta Sebastian Sz.? IP: 80.51.234.* 04.05.04, 03:32
      to przez niego zginął młody człowiek, a nie przez policję
      • Gość: korektor Re: winna policja czy skrwysyn bandyta Sebastian IP: *.chello.pl 04.05.04, 04:11
        Gość portalu: redaktur napisał(a):

        > to przez niego zginął młody człowiek, a nie przez policję

        A z głową wszystko w porządku? To bandyta Sebastian, czy też policjanci
        strzelali???
        • maksimum W STANACH POLICJANT PO CYWILNEMU MA "BLACHE" 04.05.04, 04:34
          Mnie tez kiedys taki glupek policjant w Warszawie zatrzymal po cywilnemu w nocy
          i zaczal nawet krzyczec:
          Policjant:"Co nie widziales,ze czerwona latarka Cie zatrzymywalem"?
          Ja:U nas takimi latarkami dzieciaki sie bawia!

          Policja po cywilnemu w Stanach zawsze "blachy" ma na wierzchu zanim wyciagnie
          bron.
          • Gość: ślusarz Re: W STANACH POLICJANT PO CYWILNEMU MA "BLACHE" IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 04.05.04, 05:24
            To chyba mieszkasz w innych Stanach niz ja, albo widziales blache w reku
            policjanta w telewizji. Zresztą jakie to ma znaczenie. Tak jak ta czerwona
            latarka, mogę kupić blachę za $5. A wogóle będziesz sprawdzał czy blacha albo
            latarka jest służbowa?

            - Przepraszam, chcę sprawdzić pańską odznakę, albo lepiej legitymacje służbową.
            - OK, wszystko w porządku, nie będę was taranował, możecie mnie skuć...
          • Gość: Marko Re: W STANACH POLICJANT PO CYWILNEMU MA "BLACHE" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 10:19
            Miałem podobne zdarzenie w nocy, zajechały mi drogę cztery różne samochody, z
            których wyszli osobnicy z oznakami policyjnymi. Nie uciakałem, bo albo byłm tak
            sparaliżowany strachem albo zabrakło mi wiary, że próba ucieczki ma sens. W to,
            że są policjantami uwierzyłem, dopiero po powrocie do domu i sprawdzenie na
            miejscowej komendzie (jeden z nich podał stopień i nazwisko). Gwaranatuję wam,
            że wyglądem nie odstępują od stereotypu zawodowego bandziora. Nikomu nie życzę
            takich wrażeń. Współczuję rodzinie tych dzieciaków i samym policjantom.
        • Gość: Stanley Re: winna policja czy skrwysyn bandyta Sebastian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 13:34
          Spoko. Skoro jestem z twarzy podobny do jakiegoś bandyty, to nie powiniem mieć
          pretensji, jeśli mnie policja zastrzeli. W końcu w czasach stalinizmu takie
          rzeczy były na porządku dziennym.
    • Gość: beata Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: 82.146.228.* 04.05.04, 05:31
      Nie mogę uwierzyć w treść postów niektorych osób ( Jagnieszka, kika,
      Krzysztof).Są sami sobie winni, bo uciekali, przed nieznanymi im, uzbrojonymi
      facetami? I co z tego, że krzyczeli "policja" ?? Każdy bandzior może tak
      krzyknąć! A naturalnym odruchem w takiej chwili jest ucieczka!! A może są też
      winni temu, ze policja źle namierzyła mieszkanie? I że nie umieli zatrzymać
      samochodu? A byli to niby doświadczeni funkcjonariusze!! Ja pierdole!!
      Jagnieszka, ciekawe co bys powiedziala, jakby ci syna, albo męża niewinnego
      zabili. Też byś stwierdzila, ze sam byl sobie winien?

      • Gość: tez beata Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.asia.info.net 04.05.04, 05:37
        Kiedys pod moj dom podjechal obdrapany samochod, wysiadlo z niego 4 lysoli.
        Zaczelam krzyczec do meza "Nie otwieraj drzwi!", bo bylam przekonana ze
        bandyci. Okazalo sie ze UOP... Bardzo mozliwe, ze chlopcy po prostu spanikowali
        albo postanowili nie dac sie bandytom. Zal po Lukaszu, wspolczucie dla jego
        rodziny i dla policjantow tez...
      • Gość: Kajetan Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 04.05.04, 06:06
        Gość portalu: beata napisał(a):

        > I co z tego, że krzyczeli "policja" ?? Każdy bandzior może tak
        > krzyknąć! A naturalnym odruchem w takiej chwili jest ucieczka!!


        Sarenką jesteś? Oducz się tych swoich "naturalnych odruchów", bowiem możesz
        kiedyś za nie zapłacić. Przez pewien okres będziesz jeszcze miała wątpliwości
        czy "policja" to rzeczywiście policja, lecz po tym przejściowym okresie ostanie
        się tylko policja. Nie ma uciekania !! Niech będzie jasne, że uciekają tylko
        bandyci. Reszta nie ucieka.
        • Gość: Karol Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.icpnet.pl 04.05.04, 08:40
          ale z ciebie kajetan dureń skończony, ludzie nie słuchajcie takich bubków bo
          wtedy bandyci będą wiedzieli że większość ludzi nie stawi im żadnego oporu ani
          nawet nie będzie się ratować ucieczką co ich tylko sprowokuje do działania,
          bandyta musi wiedzieć że ofiara może go zaskoczyć bo wtedy się debilu zastanowi
          zanim kogoś napadnie a z policji to oni sie śmieją
        • Gość: as Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 10:31
          Gość portalu: Kajetan napisał(a):

          > Gość portalu: beata napisał(a):
          >
          > > I co z tego, że krzyczeli "policja" ?? Każdy bandzior może tak
          > > krzyknąć! A naturalnym odruchem w takiej chwili jest ucieczka!!
          >
          >
          > Sarenką jesteś? Oducz się tych swoich "naturalnych odruchów", bowiem możesz
          > kiedyś za nie zapłacić. Przez pewien okres będziesz jeszcze miała wątpliwości
          > czy "policja" to rzeczywiście policja, lecz po tym przejściowym okresie ostanie
          >
          > się tylko policja. Nie ma uciekania !! Niech będzie jasne, że uciekają tylko
          > bandyci. Reszta nie ucieka.


          Większość ludzi będzie się starała uciekać o ile nie spraliżuje ich strach.
          Prawdopodobieństwo, że celujacy panowie to policja jest w Polsce raczej niewielkie.
        • Gość: beata Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: 82.146.228.* 04.05.04, 13:41
          To rozumiem kajetan, ze nigdy nie stawiasz oporu i ciekawe skad w takiej
          sytuacji bedziesz wiedzial, ze to akurat policja. A może to bandyci? Bedziesz
          spokojnie czekal, az cie okradna lub zamordują? Gratuluję lwiej odwagi!
    • Gość: prim Jak sie nie jest pewnym to lepiej strzelac gliny IP: *.gdynia.mm.pl 04.05.04, 05:49
      polskie matolki policjanci zawsze tak dzialali bez muzgu. narwancy dac im
      pistolet to pierwsza babcie po zmroku zastrzela bo takie w nich pragnienie
      zlapania przestepcow
      • Gość: Astra Re: Jak sie nie jest pewnym to lepiej strzelac gl IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.05.04, 06:25
        Dobrze ze ty dzialasz z "MUZGIEM"

        Gość portalu: prim napisaŠŻ(a):

        > polskie matolki policjanci zawsze tak dzialali bez muzgu. narwancy dac im
        > pistolet to pierwsza babcie po zmroku zastrzela bo takie w nich pragnienie
        > zlapania przestepcow



    • Gość: MAREK gulczas wygral w barze4 z aldkiem....brawo POLSAT. IP: *.proxyplus.cz / *.mielno.sdi.tpnet.pl 04.05.04, 05:54
      HDHHTHHHRWJEN
    • dwamiecze2 Re: Śmiertelna pomyłka policji 04.05.04, 06:07
      Fakt 1: Prawo dokladnie precyzuje ze tylko UMUNDUROWANI funkcjonariusze maja
      prawo zatrzymywania zamochodow i ludzi w nocy.

      Fakt 2: Tylko zupelny kretyn nie przewidzialby mozliwosci tego ze kierowcy w
      dzisiejszej Polsce beda probowali uciekac przed uzbrojonymi osobnikami
      zblizajacymi sie do nich w nocy.

      Fakt 3: Z powyzszych faktow jasno wynika ze policjanci bioracy udzial w akcji
      byli jasno agresorami w tej calej sprawie. Chcac ulawtic sobie zadanie podjeli
      ryzykowne kroki i zawalili wykonujac po prostu egzekucji na niewinnych osobach.

      Fakt 4: Dzisiejsza Polska skopiowala wszystko co NAJGLUPSZE z dzisiejszego
      zachodu. Jesli ktos na prawde chce kopiowac zachod z czasow kiedy on mial sens
      to kazdy w Polsce powinien miec prawo posiadania broni - i strzelania do
      nieumundurowanych osobnikow ktorzy z wyciagnieta bronia probuja
      zatrzymac/obezwladnic/strzelac do ludzi w nocy.

      Fakt 5: Jezeli akcje gliniarzy w tej sytuacji zostana uznane za legalne a oni
      nie beda siedziec przez dlugie lata to praktycznie nikt nie moze posiadac
      samochodu lub wychodzic na ulice w nocy w Polsce. Kazdy uzbrojony osobnik
      musialby w takie sytuacji byc uznawany za policjanta pod grozba egzekucji - co
      szybko bybloby wykorzystane przez swiat przestepczy.

      Fakt 6: W interesie szeroko rozumianego prawa i porzadku publiczego policjanci
      z akcji musza siedziec za morderstwo.
      • Gość: mlx ??? IP: *.echostar.pl 04.05.04, 10:27
        Naprawdę tylko umundurowani policjanci mają prawo zatrzymywać samochody? Kto
        Tobie naopowiadał takich głupot? W terenie zabudowanym mogą i umundurowani i
        nieumundurowani. Co do reszty nie będę komentował.
        • Gość: chilum Re: ??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 11:34
          > Naprawdę tylko umundurowani policjanci mają prawo zatrzymywać samochody?

          Doczytałeś do końca?

          _W _nocy,_w _nocy_!!!!
          Nie tak dawno tłumaczył jeden oficer jakie policja musi spełniac warunki,żeby
          móc zatrzymac samochód nocą!
          Mundur i radiowóz .
          Takie dwa warunki do zatrzymania nocą.

          Każdy moze krzyczeć "Policja".

          Druga sprawa ,to,że strzelanie policjantów IMO było pochopne i nieuzasadnione.
          W dwa auta powinni umiec zablokowac jednego "Rovera"
          Tyle,że policja mam mało wspolnego z profesjonalizmem i działa często w
          poczuciu bezkarności i wszechmocy.
          Juz szpital psychiatryczny i inne wątpliwości.
          To nie pierwszy taki wypadek nieuzadnionego urżycia broni i zabójstwa
          niewinnych osób.
          IMO

          Stop War on Drugs
        • Gość: CHWDP Re: ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 14:51
          To jest typowe (myślenie)dla policjanta.
          8 czy więcej zwykłych bandytów przy współpracy jednostek koordynacyjnych, przy
          użyciu dobrego sprzętu, przy pomocy swoich szefów i różnego rodzaju
          specjalistów, morduje bestialsko dwóch młodych, niewinnych ludzi.
          ONI SIĘ POMYLILI?
          A dwóch zamordowanych chłopców bez żadnego doświadczenia, bez broni, bez, bez
          oskarżanych jest teraz przez zbrodniarzy, że powinni wiedzieć.
          TAK znowu będzie można napadać na obywateli na ulicach i w domach, wystarczy
          krzyknąć POLICJA i każdy się zesra. BANDYCI WAM ZA TO PŁACĄ???

      • Gość: Gen de melo Uczyłeś sie prawa z poradnika babuni? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 06.05.04, 00:26
        nawet ni chce mi sie komentować twojej nieznajomości prawa.
        A Twoje poglądy sytuuja Cie w czołówce kandydatów na bohatera nastepnego
        artykułu.(CZego Ci mimo wszystko nie życze)

        PS.Czemu w tym kraju każdy sie ma za specjaliste od prawa?
    • Gość: pedro Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.dyn.optonline.net 04.05.04, 06:11
      doswiadeczeni policjanci ... tylko w czym? w strzelaniu do bezbronnych ludzi? w
      zmyslaniu wydarzen? wyskoczyli z samochodow w cywilnych ciuchach i koltami w
      reku, co normalny czlowiek by sobie pomyslal? ze to policja? a gdzie jakies
      ostrzezenia, migajace koguty, co to jest do cholery, dziki zachod? teraz beda
      sie oddzialem psychiatrycznym bronic ... do pierdla z nimi za niekompetencje i
      brak zimnej krwi. nawet jesli za kierownica siedzialby rzekomy bandzior to ich
      powinnoscia bylo doprowadzenie go przed oblicze sadu a nie eliminowanie.
      zalosna ta nasza policja, no ale takie niewypaly zdarzaj sie wszedzie. szkoda,
      ze na skutek niekompetencji musza ginac ludzie. i to tacy mlodzi ...
    • Gość: CzysteBrednie Policjanci w szoku i nie wolno ich przesluchac? IP: *.dsl.akrnoh.ameritech.net 04.05.04, 06:22
      • Gość: Astra Re: Policjanci w szoku i nie wolno ich przeslucha IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.05.04, 06:37
        Wyglada ze nie tylko policja jest nieprofesjonalna w Polsce. Lekarze tez jesli
        przeszkadzaja przesluchaniom bo ci "doswiadczeni" policjanci sa w szoku.
        Jak strzelali to w szoku nie byli.
        • Gość: bol.chro Ty nic ie rozumiesz.... IP: *.nsm.pl / *.waw.cdp.pl 04.05.04, 11:50
          przeciez musza spokojnie zeznania uzgodnic, chyba to jasne...
        • cypherll Re: Policjanci w szoku i nie wolno ich przeslucha 04.05.04, 14:52
          co lekarze do tego maja??? czlowieku, przestan ciagnac te typowe dla GW watki i
          bezmyslnie nawracac do nieistniejacych spiskow lekarzy przeciwko spoleczenstwu
          polskiemu
    • Gość: robol Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 07:07
      I znów kłania się wyszkolenie policjanta.Kto nad tym panuje, to byli
      doświadczeni policjańci ktorzy sami na siebie pisali samoocenę i przeszli
      głupi cykl szkolenia.
    • Gość: LordDeFAULT Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: 81.210.69.* 04.05.04, 07:10
      Kara za przestępstwo na policjancie powinna być mnożona x2. Jednak tak samo (kara x2) powinien być traktowany policjant który popełni przestępstwo. Gdyby koleś z pozwoleniem na broń zastrzelił przez pomyłkę policjanta to żaden Rzecznik nie czynił by wywodów na temat jak bardzo dobrą opinię miał koleś wśród znajomych.

      Howgh
      • Gość: jur Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.w82-126.abo.wanadoo.fr 04.05.04, 08:02
        zgadzam sie ze kompletnie brak wyszkolenia i wychowania wsrod polskiej policji.
        najlepszym dowodem wypowiedz pani rzecznik - skandal. teraz do akcji wkroczy
        rzecznik borowiak i zacznie sie karuzela klamstw, a on jest mistrzem w tej
        branzy. ze ich zabrano do psychiatry to mnie nie dziwi specjalnie, gdyz to daje
        mozliwosc ,,wstrzymania,, sledztwa. przez czas kiedy powinno prowadzic sie
        dochodzenie jest czas na przygotowanie wlasnej - policyjnej wersji, ktora to
        zacznie sie wtlaczac spoleczenstwu i prasie do glow. z relacji przedstawionej
        przez gazete wyraznie wynika po czyjej stronie lezy wina. obawiam sie, ze
        swiadek moze ,,zginac,, w niewyjasnionych okolicznosciach, ale to juz rola
        prokuratury by go ,,zabezpieczyc,, gdyz inaczej kolo tragedii poszerzy sie
        znacznie - co niestety w tym przypadku jest bardzo mozliwe. znane sa i w polsce
        takowe przypadki. zlamanie prawa juz nastapilo w tej sprawie i to kilkakrotnie
        przez ,,dzialajacych,, policjantow i lekarzy, ktorzy zapewne dzialali juz pod
        presja policji. prokuratorzy jak jest znane znajda sposob jak wybielic
        lajdakow. ciekawi mnie czy wykonano u policjantow testy alkocholowe i
        ewentualnego zarzycia narkotykow, lub innych srodkow odurzajacych. badania po 3-
        ech godzinach nie maja sensu. lacze wyrazy wspolczucia rodzinie.
    • Gość: marka Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.kg.net.pl / 80.51.87.* 04.05.04, 07:14
      to jasne ze prokurator buduje swoja wersje ...ze to pomylka.Trzeba bylo byc na
      miejscu i wtedy budowac wersje. A tak pozatym jasne jest ze uczciwy nie
      ucieka , to musieli byc bandyci ? bo po co w taki efektywny sposob uciekali .
      Ja bym dal gliniarza nagrode
      • Gość: hans Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 04.05.04, 07:34
        Zrobcie sobie test z karnego "przeciętnego obywatela".Każdy normalny, w nocy,
        zaatakowany będzie uciekał.Co jest, nikt nie słyszał o metodzie na stłuczkę??Do
        policjantów odnosi się w tej sytuacji model "wzorowego obywatela". Czy w nocy,
        podjeżdżając od tyłu można rozpoznać osobę??Jakie było zagrożenie życia
        policjantów??Jaką chłopcy mieli gwarancję, że nie byli ofiarami napadu??Kto
        odpowiada za złe rozpoznanie??Ci chłopcy??Mam wrazenie, ze public relations KGP
        robi na tym forum swoje.
    • Gość: truten Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: 69.111.130.* 04.05.04, 07:36
      pizdzielce a nie policjanci, bylo ich tylu mieli bon stali w kolo samochodu a
      zaden dupek nie strzelal w opony tylko w karoserie samochodu, czyli naogladali
      sie za duzo filmow o policjantach w ameryce ale zakonczenie jest zupelnie
      nie amerykanskie, szpital psychiatryczny, do wiezienia za morderstwo
      skorwysynow, a jak wyjda to niech sie lecza.
    • Gość: maruda Śmiertelny brak odpowiedzialności! IP: *.gdynia.mm.pl 04.05.04, 07:38

      Policja dostała większe możliwości użycia broni palnej w obronie własnej. To
      dobrze. Nie została natomiast zwolniona z konieczności myślenia.

      Czy obywatel ma teraz wyposażać się w broń w celu obrony przed policją?
      Złamano kardynalne zasady: ochrony obywatela za wszelką ceną oraz zasadę
      działania wątpliwości na korzyść podejrzanego.

      Kodeks drogowy zezwala na odmowę zatrzymania pojazdu w przypadku, gdy kierujący
      ma wątpliwości co do uprawnień zatrzymującego (nieoznakowany samochód,
      nieumundurowani policjanci). W tym wypadku kierowca podjął próbę ucieczki
      zapewne sądząc, że chodzi o napad. Miał pełne prawo bronić swego życia i mienia.

      O tym, "doświadczeni policjanci" powinni wiedzieć. Tu nie można mówić o pechowej
      pomyłce. Należy mówić o chorobliwej potrzebie użycia broni, wbrew zdrowemu
      rozsądkowi i wbrew prawu.



      • Gość: gun "Nastolatek" zginął na własne życzenie. IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 04.05.04, 09:06
        To smutne, ale za własne błędy się płaci. W tym momencie nie było nawet ważne
        czy to policjanci czy bandyci - o co się tak kłócą uczestnicy forum. To było po
        prostu ośmiu uzbrojonych mężczyzn. Jeżeli wyskakuje znienacka na ciebie ośmiu
        facetów ze spluwami, to jedyne rozsądne zachowanie to ostrożnie podnieść ręce
        do góry i nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. Najwyraźniej młody
        naoglądał się za dużo filmów sensacyjnych. Przecież gdyby to nie byli
        policjanci, to skutek byłby taki sam - dwadzieścia dziur w karoseri i kilka w
        głowie.

        Do wszystkich kwestionujących legalność procedury: zajechali mu drogę z dwóch
        stron, krzyczeli policja i byli wyraźnie uzbrojeni. On a) stawił opór
        zatrzymaniu, b) uszkodził nieoznakowany radiowóz, c) zagroził życiu i zdrowiu
        funkcjonariuszy. To w zupełności wyczerpuje warunki użycia broni. To od strony
        prawnej.

        A od strony praktyka: do tych wszystkich, którzy piszą o strzelaniu w opony i
        temu podobne głupoty. W coś takiego można się bawić na ćwiczeniach albo w
        filmach. W prawdziwym życiu strzela się, żeby zabić. Gorzej wyszkoleni strzelcy
        celują w korpus (bo największe szanse trafienia). Lepiej wyszkoleniu celują w
        rdzeń przedłużony. Po to jest broń, żeby zabijać.

        W Polsce nie ma żadnej kultury zachowania się w takich sytuacjach. Na całym
        świecie słysząc strzelaninę ludzie padają na ziemię. Na całym świecie oprócz
        polski - u nas ludzie słysząc strzelaninę idą zobaczyć kto strzela. Dopóki nie
        nauczymy się zachowywać rozsądnie w takich sytuacjach, ludzie będą ginąć. I nie
        wińmy za to policję.
        • Gość: ... Re: "Nastolatek" zginął na własne życzenie. IP: 195.20.110.* 04.05.04, 09:14
          PSIE! zostaw ten internet i idź do roboty. albo lepiej nie przecież nic
          pożytecznego nie potraficie zrobić. tydzien obserwowali mieszkanie i oczywiscie
          namierzyli nie to. błazny. to idź chociaż ruchem kierować
          • Gość: Mieszkaniec. Re: "Nastolatek" zginął na własne życzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 11:07
            Nieprzystosowani do przestrzegania prawa i poleceń policji oraz za fachowe
            staranowanie samochodu (jak rasowi przestępcy) otrzymali to na co zasłużyli.
            Dla innych nieprzystosowanych społecznie była to pierwsza lekcja , powinna być
            wystarczająca, aby nie musiało być drugiej.Na całym świecie jak policja krzyczy
            stój, to ma się stać i wykonywac jej polecenie, bo widocznie ma powód do takiej
            komendy.Pomyłki (zdarzające się wszędzie) wyjaśnia się wtedy bez strzelania.
            Tylko w Polsce anarchia i lekceważenie obowiązków obywatelskich jest na takim
            poziomie,że wzbudza zdumienie całej Europy. Już czas zacząć cywilizować te
            elementy, które do tej pory robiły co chciały i narzucały innym ludziom swój
            styl życia i bycia. Określone grupy społeczne zawsze będą dorabiały ideologię
            dostosowaną do własnych przestępczych potrzeb, że nie wiedziałem ,że nie mają
            prawa,że było ciemno,że się bałem, abo oni mieli pistolet itd. itd. Brawo
            policja ,tylko zdecydowane działania mogą utemperować polski
            bandytyzm,cwaniactwo,bezprawie i robienie co się komu podoba. Są ustalone
            rygory społeczne i niezależnie od zapatrywań należy je przestrzegać,dla dobra
            wszystkich i własnego bezpieczeństwa.
            • Gość: aaa Re: "Nastolatek" zginął na własne życzenie. IP: 217.153.29.* 04.05.04, 11:50
              chyba cała KG dzisiaj na potrtalu siedzi...
              • Gość: Gen de melo Re: "Nastolatek" zginął na własne życzenie. IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 06.05.04, 10:29
                Nie cała komenda tylko ludzie którzy nie mają łbów zrytych nienawiscią do
                policji.Pamietam jak byłem w Anglii 3 "karków" zaczeło sie szarpać (z wyglądu
                mieli po 185 cm i koło setki wagi)przybiegła zaraz mała policjantka koło 150 cm
                koło 60 kg uzbrojona w..... gwizdek.I wiecie co kolesie? posłusznie wykonali
                jej polecenia !!spacyfikowała ich mała murzyńska policjantka. To jest różnica w
                mentalności za niewykonanie polecenia policji trzeba sie liczyć z
                konsekwencjami.Moim zdaniem akcje policjanci spieprzyli ale mieli prawo do
                otworzenia ognia(nawet że jak słysze w tv jest swiadek który mówi że nie
                zrobili tego do końca z procedurą)
            • Gość: knw Chcesz wiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 13:24
              czym się kończy "przystosowanie do przestrzegania poleceń policji"? Manager
              pewnej czeskiej huty jechał około dwa lata temu na spotkanie z zarządem mojej
              firmy. Wieczorem na trasie Wrocław-Warszawa policjanci zamachali mu czerwonym
              lizakiem, więc grzecznie się zatrzymał. Umundurowani byli i w ogóle. Natępne,
              co pamięta to poranek następnego dnia, kiedy obudził się nagi, pobity i
              związany w lesie. Miał szczęście, bo ktoś go znalazł i jedyne co stracił to
              kasę, Skodę, nerkę i władzę w prawej ręce.
              A może masz jakieś rewelacyjne metody na odróżnianie przebierańców od
              prawdziwych gliniarzy?
            • Gość: Pawel, Zurych Re: "Nastolatek" zginął na własne życzenie. IP: *.ini.unizh.ch 04.05.04, 13:43
              Wglada na to ze polcja zachowala sie nierasowo. Wglada na to, ze to im nerwy
              puscily skoro wygarneli klkadziesiat kul (20 bylo w samochodzie, a ile nie
              trafilo?) do kogos kto nie wystrzelil do niech ani razu, dziwne nie? Poza tym
              gdyby to byl bandyta to chyba mieli rozkaz, zeby go ujac i doprowadzic do sadu a
              nie przeprowadzac egzekucje na miejscu. I dziwic sie ludziom ze nie zachowuja
              sie racjonalnie i grzecznie nie daja legitymacji szkolnych policjantom. A jak do
              cholery odrozniec ich po ciemku, bez mundurow, odznak i radiowozu od bandytow
              (ciekawe ilu zabil ten grozny bandyta, bo konto policji na pewno nie jest juz
              czyste). O ile sie nie myle w czasie kontroli drogowki radiowoz musi byc widoczny.

              Sakoro to nie byli jednak przestepcy znaczy ze staranowanie zamochodu wyszlo im
              raczej przypadkiem.
              Jak ja odroznic od ba

              Gość portalu: Kajetan napisał(a):

              > Masz sporo racji w tym co piszesz.
              >
              > Policja musi mieć prawo zatrzymać podejrzane osoby. Jeśli natomiast ktoś
              > ucieka, to powinien wiedzieć, że łamie prawo... Niech to smutne zdarzenie
              > będzie przestrogą dla wszystkich, którzy łamią prawo. Warto też poczekać na
              > pełniejszą wersję wydarzeń, bowiem ta w Wyborczej rzeczywiście wygląda na
              > sensacyjną. Ma na celu nadszarpnięcie zaufania społeczeństwa do policji. Bądźmy
              >
              > tego świadomi.
              • Gość: leo nierasowy to byl pies co ubiegl twojego ojca IP: *.kosnet.pl / 195.136.50.* 04.05.04, 15:20
                a policja się zachowala jak dresiarze i powinni odpowiadać za zabójstwo
            • Gość: To zabój na zlecen Re: "Nastolatek" zginął na własne życzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 15:01
              To jest typowe (myślenie)dla policjanta.
              8 czy więcej zwykłych bandytów przy współpracy jednostek koordynacyjnych, przy
              użyciu dobrego sprzętu, przy pomocy swoich szefów i różnego rodzaju
              specjalistów, morduje bestialsko dwóch młodych, niewinnych ludzi.
              ONI SIĘ POMYLILI?
              A dwóch zamordowanych chłopców bez żadnego doświadczenia, bez broni, bez, bez
              oskarżanych jest teraz przez zbrodniarzy, że powinni wiedzieć.
              TAK znowu będzie można napadać na obywateli na ulicach i w domach, wystarczy
              krzyknąć POLICJA i każdy się zesra. BANDYCI WAM ZA TO PŁACĄ???


        • Gość: maruda Re: "Nastolatek" zginął na własne życzenie. IP: *.gdynia.mm.pl 04.05.04, 10:42
          Gość portalu: gun napisał(a):

          > To smutne, ale za własne błędy się płaci. W tym momencie nie było nawet ważne
          > czy to policjanci czy bandyci - o co się tak kłócą uczestnicy forum. To było po
          >
          > prostu ośmiu uzbrojonych mężczyzn. Jeżeli wyskakuje znienacka na ciebie ośmiu
          > facetów ze spluwami, to jedyne rozsądne zachowanie to ostrożnie podnieść ręce
          > do góry i nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. Najwyraźniej młody
          > naoglądał się za dużo filmów sensacyjnych. Przecież gdyby to nie byli
          > policjanci, to skutek byłby taki sam - dwadzieścia dziur w karoseri i kilka w
          > głowie.

          ****************

          Ośmiu uzbrojonych mężczyzn? W artykule nie podali ilości.

          A bandyci prawdopodobnie by nie strzelali, bo jaki jest pożytek z
          podziurawionego samochodu. Jeżeli faktycznie jesteś policjantem, to weź się
          lepiej do łopaty.


        • Gość: aaa Re: "Nastolatek" zginął na własne życzenie. IP: 217.153.29.* 04.05.04, 11:46
          Nie jest istotne co powinien w tej sytuacji zrobić szary obywatel - każdy MA
          PRAWO, niezależnie od tego, że zdaniem profesjonalistów jest to bez sensu być
          moze, bronic siebie i swój majątek.

          2. Gdyby nie byli policjanci, to by nie byli, ale byli, i to oni, podejmując
          akcję są zobowiązani - za to im się płaci (może za mało), żeby bylo
          profesjonalistami.

          Argumenty formalne są mało sensowne, a już najmniej sensowny "uszkodził
          nieoznakowany radiowóz" typowe milicyjne podejście do sprawy z punktu widzenia
          władzy, jakby się oglądało pułkownika Borewicza. Każdy sąd uniewinniłby gościa
          za działanie pod wpływem strachu i błąd w ocenie sytuacji.

          Nie ma kultury zachowania również z drugiej strony, nie w takich, ale bardziej
          codziennych sytuacjach policja często pozwala sobie na nieprofesjonalne
          zachowania w trakcie zatrzymania, przesłuchania itp.
          • Gość: bol.chro Re: "Nastolatek" zginął na własne życzenie. IP: *.nsm.pl / *.waw.cdp.pl 04.05.04, 12:03
            Ale to zalosne. Policja zamiast przeprosic rodzine i starac sie jakos
            zrekompensowac (jak?) straty, wysiaduje przy komputerach i glupkowate teksty
            wypisuje pod glupkowatymi nickami. Wezcie sie chlopy do lopaty bo tylko taki
            moze byc z was pozytek. Zabic niewinnego czlowieka przez wlasna niekompetencje
            i glupote i jeszcze jakies teorie do tego dorabiac. I jeszcze ten oddzial
            psychiatryczny. Niezly ubaw tam chyba z tego macie. Dostep do internetu tez tam
            wasi koledzy maja? Te troche klikaja sobie na forum? Pewnie to taka
            psychoterapia dla mordercow....
        • Gość: g l i n a Nastolatek zginął na własne życzenie- mówi idiota IP: *.local.pl / 195.117.123.* 05.05.04, 12:14
          gun - jesteś pojebany tak jak te twoje brednie; szkoda że tych kilka dziur w
          głowie, nie zrobili - tobie !

          Gość portalu:niejaki - gun -napisał(a):

          > To smutne, ale za własne błędy się płaci. W tym momencie nie było nawet ważne
          > czy to policjanci czy bandyci - o co się tak kłócą uczestnicy forum. To było
          po> prostu ośmiu uzbrojonych mężczyzn. Jeżeli wyskakuje znienacka na ciebie
          >ośmiu facetów ze spluwami, to jedyne rozsądne zachowanie to ostrożnie podnieść
          >ręce do góry i nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. Najwyraźniej młody
          >naoglądał się za dużo filmów sensacyjnych. Przecież gdyby to nie byli
          > policjanci, to skutek byłby taki sam - dwadzieścia dziur w karoseri i kilka w
          > głowie.

          Myślisz ,że przestraszeni chłopcy mieli czas, liczyć, ilu bandziorów do nich
          mierzy z broni ? Mogli widzieć co najwyżej dwóch, po jednej i drugiej stronie,
          dla tego rozsądek nakazywał im ucieczkę.Decyzja jak najbardziej prawidlowa.
          Świerzo po kursye prawa jazdy, na ktorym uczyli go, ze w porze nocnej, to
          zatrzymać ma go prawo- tylko umundurowany policjant , światłem czerwonym, lub
          podśw.lizakiem w towarzystwie oznakowanego policyjnego samochodu. A tu, atakuja
          go cywilni bandyci. Coś tam może i wykrzykują, machaja rekami ale gra radio,
          więc nie słychać. Trza wiac , bo to nie jest policja.

          Rozpycha jakies cywilne samochody, i ratuje ojcowe mienie i swoje i kolego
          życie i zdrowie. Ale bandziory nie strzelaja w opony, by mu uniemozliwić
          odjazd, ale wskakuja do samochodu i doganiają uciekajacych , wpakowujac im
          ponad 20 kul ( połowa niecelnych ).To było morderstwo, egzekucja nie
          profesjonalne policyjne - zatrzymanie.

          cd. bredni gun-a !
          > Do wszystkich kwestionujących legalność procedury: zajechali mu drogę z dwóch
          > stron, krzyczeli policja i byli wyraźnie uzbrojeni. On a) stawił opór
          > zatrzymaniu, b) uszkodził nieoznakowany radiowóz, c) zagroził życiu i zdrowiu
          > funkcjonariuszy. To w zupełności wyczerpuje warunki użycia broni. To od
          strony prawnej.

          Od strony prawnej, to gliniarze naruszyli kilku przepisów kodeksu drogowego i
          policyjnego. O koniecznosci użycia wozu i mundurów oraz czerwonego swiatła, już
          wspomniałem. Chłopcy nie mieli broni. Czy ośmiu bandziorów miało prawo użądzić
          sobie do nich kanonadę - nie mieli prawa. Nie byli w niczym zagrożeni,wręcz
          przeciwnie, chłopcy w strachu -uciekali od nich jako od bandytów a nie
          policjantów.

          c.d. bredni
          A od strony praktyka: do tych wszystkich, którzy piszą o strzelaniu w opony i
          > temu podobne głupoty. W coś takiego można się bawić na ćwiczeniach albo w
          > filmach. W prawdziwym życiu strzela się, żeby zabić. Gorzej wyszkoleni >
          strzelcy> celują w korpus (bo największe szanse trafienia). Lepiej wyszkoleniu
          celują w rdzeń przedłużony. Po to jest broń, żeby zabijać.

          A ja myślałem, że po to by się bronić, jak sama nazwa wskazuje: bronić
          Życia,Zdrowia i mienia. No skoro mamy takich policjantów jak ty, używajacych
          broni nie do obezwładniania, a od razu do zabijania i to -b e z b r o n n y c
          h - to nie mamy jako społeczeństwo się czemu dziwić. Wniosek: Policja - zabija.

          cd. bredni;
          W Polsce nie ma żadnej kultury zachowania się w takich sytuacjach. Na całym
          > świecie słysząc strzelaninę ludzie padają na ziemię. Na całym świecie oprócz
          > polski - u nas ludzie słysząc strzelaninę idą zobaczyć kto strzela. Dopóki nie
          > nauczymy się zachowywać rozsądnie w takich sytuacjach, ludzie będą ginąć. I
          nie > wińmy za to policję.

          To ja się pytam, a kto do nas strzela i morduje nasze dzieci na ulicy -
          krasnolódki ? Powiadasz- nie wińmy za to policji ! A kogo ? mamy winić jak nie
          sprawców tych ochydnych mordów ? To nie byli przypadkowi ciekawscy przechodnie.
          Oni byli niewinni niczemu - ale dla was, bez sumienia - policyjnych
          popaprańców - stali się strzelniczym c e l e m !
          I jeszcze się palancie z tego hełpisz ?
          • Gość: gen de melo Glina-litości!!!!!! IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 06.05.04, 10:46
            Kolego popraw stan wiedzy prawnej nie wspominając o ortografii.GUN ma całkowita
            racje.Pomysl racjonalnie te chłopaki miały tak samo poryte filmami głowy jak i
            Ty i co? jeden nieżyje drugi walczy o życie .A gdyby było tak jak powinno być
            zatrzymaliby sie .Nawet przyjmując założenie że to bandyci to co? straciliby
            samochód, dostali by po łbie ale ludzie kochani z prawdopodobieństwem
            graniczącym z pewnością ŻYLIBY. A tak dzieki mentalnośći jak Twoja mamy smierć
            młodego człowieka.Wyskakują faceci z bronią to na ziemie i czekać.

            ps Nie jestem policjantem.Ani nie planuje być...(to tak gwoli scisłości)
    • lmark Re: Amatorskie cwiczenia znachorów policyjnych 04.05.04, 07:40
      Bandyci czsesto przebrani sa za policjantów i wiele bylo w Polsce takich
      napadów. Banda cywili z bronia krzycacy policja mieli byc bardziej wiarygodni.
      Ci cywile mieli oczy i byli w tej samej odleglosci i nie rozpoznali ze to nie
      bandyci. Amatorszczyzna a nie policja. Z takim zachowaniem to do iraku mo|e ci
      amatorzy przezyliby. Szkoda mlodych ludzi zamordowanych w imie nieudolnosci
      policji celem ochrony tychze przed bandytami. Cos tu nie gra?
    • Gość: antypolice braawo!! IP: *.tele2.pl 04.05.04, 07:45
      brawo dla panów policjantów!!szkoda tylko że zastrzelili niewinnego chłopaka,no
      ale jaka policja w naszym kraju?-każdy widzi.gratulacja!!pożałowania godne...
    • Gość: obyw. Re: Cytuję..... IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 04.05.04, 08:05
      CYTAT: "19-latkowie nie mieli powodów, by bać się policji - nie byli wcześniej
      karani, uczyli się w liceum, rover należał do ojca Łukasza. Badanie krwi
      wykaże, czy byli trzeźwi". ACHA, ZNACZY, JAK BYLI PIJANI, TO PEWNIE BYLI
      WINNI ???????

      • Gość: X Re: Cytuję..... IP: 207.230.231.* 04.05.04, 08:13
        Nie , jak byli pijani to znaczy ze byli poszukiwanym od dwoch lat przestepca .
    • Gość: Maciej miał karabiny z tłumikami? dlatego taka panika... IP: *.pl / *.enterpol.pl 04.05.04, 08:23
      Życie jest butalne a ci młodzi ludzie mieli po prostu pecha .Musimy się
      przyzwyczajać do życia w realiach zachodu - w Stanach po okrzyku Stać!Policja!-
      trzeba stanąć albo się ginie- przy kontroli drogowej trzyma się ręce na
      kierownicy ,jeśli ktoś przy amerykaninie wyciągnie broń ten pada natychmiast na
      ziemię ( ciekawe który polak padnie - żaden!!!)itd. Komunizm się skończył ,
      policja to nie milicja , ma broń i każdej chwili może jej użyć a ponieważ
      jesteśmy w UE koniec z robieniem sobie jaj!!!Sowieci odeszli , nie wrócą i nie
      ma co za nimi tęsknić ...
      • Gość: ... [...] IP: 195.20.110.* 04.05.04, 09:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: rock Zgadza się ! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.05.04, 10:08
        Jest tylko drobna różnica. Tam gliniarz idzie siedzieć na kilka lat jak
        niewłaściwie posługuje się bronią. U nas kowbojący gliniarz może liczyć na akt
        łaski prezydenta. Tam gliniarz jest na usługach społeczeństwa, tu realizuje się
        roszcząc sobie prawo do decydowania i wydawania poleceń.
        Przykład, gdy ktoś niewłaściwie zatrzymał się.
        USA:"Tu nie wolno zatrzymywać się. Czy mógłby pan przestawić samochód? Dziękuję"
        PL:"Tu jest zakaz zatrzymywania, proszę stąd odjechać!"

      • Gość: CHWDP Re: W Iraku maja armaty, ze strachu żućmy atom na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 15:11
        Szczycieńska policja przez cały dzień bezskutecznie szukała swojego kolegi,
        który po spowodowaniu wypadku drogowego uciekł z izby przyjęć, gdzie miano mu
        zbadać krew na obecność alkoholu (15-09-2003

        Policjant wziął łapówkę i okradł kierowcę
        38-letni funkcjonariusz gdańskiej policji drogowej został aresztowany pod
        zarzutem przyjęcia łapówki i kradzieży pieniędzy od obywatela Francji, którego
        zatrzymał do kontroli. Policjantowi grozi do ośmiu lat więzienia.


        W Olsztynie policjanci z drogówki i inni tworzą zorganizowaną grupę
        przestępczą.
        Komendant policji brał łapówki od gangu








        Fot. Marcin Klaban / AG





        ZOBACZ TAKŻE



        • Gang z Wołomina (27-04-04, 00:19)







        Karolina Kowalska, Piotr Machajski 27-04-2004, ostatnia aktualizacja 27-04-
        2004 00:19

        Przez cztery lata komendant wyszkowskiej policji współpracował z gangsterami.
        Na sprzedaży informacji o akcjach policyjnych zarobił w sumie 14,5 tys. z.
        To jest typowe (myślenie)dla policjanta.
        8 czy więcej zwykłych bandytów przy współpracy jednostek koordynacyjnych, przy
        użyciu dobrego sprzętu, przy pomocy swoich szefów i różnego rodzaju
        specjalistów, morduje bestialsko dwóch młodych, niewinnych ludzi.
        ONI SIĘ POMYLILI?
        A dwóch zamordowanych chłopców bez żadnego doświadczenia, bez broni, bez, bez
        oskarżanych jest teraz przez zbrodniarzy, że powinni wiedzieć.
        TAK znowu będzie można napadać na obywateli na ulicach i w domach, wystarczy
        krzyknąć POLICJA i każdy się zesra. BANDYCI WAM ZA TO PŁACĄ???


    • Gość: Jagnieszka Jak było naprawdę - c.d. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.05.04, 08:30
      Jak powszechnie wiadomo, na ulicach polskich miast groźni bandyci w silnych
      uzbrojonych grupach od lat stale i masowo napadają na zmotoryzowaną młodzież.
      Niemal codziennie piszą o tym w gazetach, informuje radio, pokazuje telewizja.
      • Gość: kierowca Re: Jak było naprawdę - c.d. IP: *.icpnet.pl 04.05.04, 08:49
        powtarzasz sie chyba zakochałaś sie w swoim poście
      • Gość: Cyklista Re: Jak było naprawdę - c.d. IP: *.pai.net.pl 04.05.04, 09:22
        Szkoda, ze nikt nie pomyli się i nie odstrzeli Jagnieszki:(
      • Gość: fryderyk [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 13:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: kmk/35 Re: Między młotem a kowadłem IP: *.orfe.pl.orfe.pl / *.orfe.pl 04.05.04, 08:39
      Bieeeedni policjanci. W szpitalu, bo w szoku - czy po prostu mają czas
      zgrać zeznania? Czy bandyta po zastrzeleniu policjanta też może odpocząć
      z powodu szoku? Co do niektórych ciekawych stwierdzeń:
      1. Też bym uciekał, zwłaszcza napadnięty w nocy przez ludzi po cywilnemu.
      2. Napady na takie samochody jakimi jechali chłopaki są u nas nagminne.
      Więc moim zdaniem powinni odpowiadać za morderstwo, ale jak znam ten kraj
      to wszystko rozejdzie się po kościach. A tytuł? No właśnie, co nam zostało
      w razie napadu - uciekać, nie uciekać? Co gorsze - być napadniętym przez
      zbirów czy "zatrzymywanym" przez policję? Teraz każdy amator mojego portfela
      będzie krzycał w ciemnym zaułku "stać, policja". I prawdę powiedziawszy
      chyba się w takim wypadku zesram ze strachu... Wolę już zwykłe "a w mordę
      chcesz"?



    • Gość: 345 To nie wina policjantów!!! Tak czasem bywa. IP: *.kleosin.sdi.tpnet.pl 04.05.04, 08:40
      Straszliwie niekorzystny zbieg okoliczności. Jesli ukarzemy tych poicjantów to
      nie liczmy że nastęoni zechcą poświęcać życie dla nas. Powinni zostać w policji.
      Powinniśmy im wybaczyć.
      • Gość: cs Re: To nie wina policjantów!!! Tak czasem bywa. IP: 195.215.5.* 04.05.04, 09:57
        Moze nastepnym razem Ciebie zastrzela, to wybacz i juz teraz, poki masz okazje.
    • Gość: xe Re: Śmiertelna pomyłka policji IP: 195.126.169.* 04.05.04, 08:41
      oczywiście żaden z półgłówków nie pomyślał o przestrzeleniu opon ?????????????
      a gdzie wylegitymowanie osób jadących Roverem, przecież ludzie wymieniają się
      autami, skąd ta pewność że w środku siedzi przestępca?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka