Gość: adam
IP: *.dialup.surfeu.at
15.08.01, 22:06
Po przeczytaniu artykulu pod tym tytulem poczulem sie
jak za dawnych "dobrych" czasow kiedy Towarzysze
mieli wladze absolutna.Oburzenie ktore mnie ogarnelo
nie pozwala na jasne sformuowanie mysli.Nie wiem,czy to
glupota ludzi,czy efekt nauk tolerancji wyznaniowej prowadzonej
przez niektorych przedstawicieli kosciola katolickiego.
Wyglada na to ,ze powiedzenie TKM ma pelna racje bytu.
Zmienila sie w Polsce po 1989 tylko ekipa decyzyjna
a zasady pozostaly.Przedtem decdydowali o wszystkim czerwoni,
( kto nie z nami ten przeciwko nam) a teraz kliki lokalne,
ktore nie pozwalaja na zadne odstepstwo od ich wyimaginowanych
zasad.I w efekcie lepiej nie miec nauczycielki matematyki,ale
miec w Katach porzadek.Wypowiedz proboszcza miejscowego to kpina.
Zamiast starac sie wytlumaczyc owieczka iz tolerncja jest konieczna
we wspolzyciu to rozgrzesza protestujacych rodzicow.Ktos powiedzial
iz "Glupota nie zwalnia od myslenia " ale tu doszedl jeszcze
ciemnogrod.
Okropne.