Dodaj do ulubionych

W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Janosikow

02.07.11, 19:19
em"
Jest to bardzo niesłuszny i nieracjonalny haracz jaki muszą płacic duże rozwijające sie aglomeracje na rzecz biednych samorządów... przeważnie wiejskich. Dlatego jednym z wielkich zwolenników takiej formy naszych finansów publicznych i status quo jest PSL.

Odprowadzanie "janosikowego" bardzo uposledza rozwój infrastruktury w duzych aglomeracjach. Warszawa jest najlepszym przykładem negatywnego wpływu takiej rabunkowej polityki finansowej państwa wobec pręznych samorządów.

Owszem, biedne samorządy powinny miec wsparcie ale nie kosztem rozwoju duzych aglomeracji. Trzeba dla nich ustanowic fundusz z innych pieniędzy.

To "janosikowe" jest zreszta marnowane gospodarczo. Wydaje sie je zazwyczaj na utrzymanie administracji w małych biednych gmina. Jesli gmina nie jest w stanie utrzymac sie ze swoich własnych dochodów trzeba rozwazyc lączenie gmin przy takiej samej obsadzie administracji na przykład. I mysle, ze to nie jest jedyna droga. Trzeba tylko ruszyc glową.
Obserwuj wątek
    • humbak Re: W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Jano 02.07.11, 19:21
      Warszawa jest najlepszym przykładem negatywnego wpływu takiej rab
      > unkowej polityki finansowej państwa wobec pręznych samorządów.
      >

      Hę?:) W Łodzi bywasz?
      • sawa.com Re: W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Jano 02.07.11, 19:46
        humbak napisał:

        > Hę?:) W Łodzi bywasz?

        W Łodzi nie bywam... ale prawdopodobnie jest tak jak w Warszawie. Ci, którzy tak konstruowali nasze finanse publiczne nie mieli wyobraźni i nie świtalo im w glowie, ze szybki i wiekszy rozwój wymaga wiekszych nakładów na rozbudowe i utrzymanie infrastruktury.
    • wariant_b Re: W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Jano 02.07.11, 19:23
      sawa.com napisała:
      > Owszem, biedne samorządy powinny miec wsparcie ale nie kosztem rozwoju duzych
      > aglomeracji. Trzeba dla nich ustanowic fundusz z innych pieniędzy.

      Z jakich pieniędzy powinniśmy zatem wspierać biedne samorządy, i to tak sprytnie,
      żeby łączne wydatki utrzymać na aktualnym poziomie?

      • rydzyk_smigly Re: W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Jano 02.07.11, 19:47
        Ponad 500 tysięcy ludzi zatrudnionych jest w administracji samorządowej, 15 procent zwolnionych to poszukiwana kwota. 4 mld złotych płaci budżet górnikom na wcześniejszych emeryturach. Religia w szkołach to 1,5 mld złotych. Nie mam danych ile kosztują emerytury mundurowe, ale póki co to pieśń przyszłości.
        • wariant_b Re: W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Jano 02.07.11, 20:19
          rydzyk_smigly napisał:
          > 15 procent zwolnionych to poszukiwana kwota

          Tyle, że te przerosty są raczej w aglomeracjach a Warszawa woli zbierać podpisy
          pod "Janosikowym" niż pod redukcją własnej administracji. Natomiast gdzieś tam
          w gminie prawie każdy zwolniony to nowy bezrobotny. Jeśli poszuka sobie
          pracy w metropolii, teren będzie pustoszał i biedniał jeszcze bardziej i pieniądze
          (małe, oczywiście) niewiele pomogą. A tam trzeba zatrzymywać ludzi i dawać
          im jakąś perspektywę rozwoju. Ta droga wydaje się ślepa.

          Religia, minimalnie, ale pewnie pomogłaby, bo oświata faktycznie opłacana
          jest z budżetów samorządowych. Powiedzmy, że trochę remontów szkół sfinansuje,
          ale niewiele więcej.

          A emerytury to inna bajka - bo pieniądze z nich zabierze budżet. To są te wydatki,
          które trzeba zredukować, a nie zrestrukturyzować. Dług publiczny będzie mniejszy.
      • sawa.com Re: W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Jano 02.07.11, 19:54
        wariant_b napisał:

        > sawa.com napisała:
        > > Owszem, biedne samorządy powinny miec wsparcie ale nie kosztem rozwoju du
        > zych
        > > aglomeracji. Trzeba dla nich ustanowic fundusz z innych pieniędzy.
        >
        > Z jakich pieniędzy powinniśmy zatem wspierać biedne samorządy, i to tak sprytni
        > e,
        > żeby łączne wydatki utrzymać na aktualnym poziomie?


        Napisalam już, ze słabe samorządy, które nie są w stanie sie utrzymywac z własnych dochodów trzeba likwidowac. Właczac je do silniejszych sąsiadów.

        Mozna też pomyslec o przejmowaniu takich gmin przez silny samorząd metropolitalny np na cele rekreacyjne... albo na potrzeby budowy jakiegoś dużego obiektu potrzebnego metropolii zakladów utylizacji śmieci.
        • wariant_b Re: W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Jano 02.07.11, 20:08
          sawa.com napisała:
          > Napisalam już, ze słabe samorządy, które nie są w stanie sie utrzymywac z własnych
          > dochodów trzeba likwidowac. Właczac je do silniejszych sąsiadów.

          Jesteś zainteresowana przejęciem ubogiego sąsiada?
          Przecież ubogie samorządy mają więcej wydatków, niż przychodów.
          Gdyby było inaczej, byłyby małe, ale zasobne i każdy by je chciał przejąć.

          Bida nie stanowi wysepek na morzu bogactwa, raczej jest odwrotnie.
          Sąsiedzi są na ogół podobnie bidni. Jeśli gdzieś jest ten twój atrakcyjny teren
          rekreacyjny, to stanowi on wysepkę dobrobytu - dlaczego mieszkańcy mieliby
          się nim dzielić z metropolią, zamiast zostawiać dochody u siebie?
    • woda_woda Paśtwo solidarne ci się, sawo, nie podoba? 02.07.11, 19:26
      sawa.com napisała:

      > Jest to bardzo niesłuszny i nieracjonalny haracz jaki muszą płacic duże rozwij
      > ające sie aglomeracje na rzecz biednych samorządów... przeważnie wiejskich.

      A co na to twój panprezes ?
      • ave.duce Re: Paśtwo solidarne ci się, sawo, nie podoba? 02.07.11, 19:57
        Co twoje - to moje, a co moje to nie rusz ;)
    • rickky Re: W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Jano 02.07.11, 19:27
      sawa.com napisała:

      Dla
      > tego jednym z wielkich zwolenników takiej formy naszych finansów publicznych i
      > status quo jest PSL.

      A jeszcze jednym, też wielkim, jest PiS.
      To przecież PiS jest za tym, aby wszystko dzielić po równo.
      Bogatym zabierać więcej i oddawać biednym.
      Posłuchaj sobie, co wielokrotnie w tej sprawie mówił Jarosław K.

      > Odprowadzanie "janosikowego" bardzo uposledza rozwój infrastruktury w duzych ag
      > lomeracjach. Warszawa jest najlepszym przykładem negatywnego wpływu takiej rab
      > unkowej polityki finansowej państwa wobec pręznych samorządów.
      >
      > Owszem, biedne samorządy powinny miec wsparcie ale nie kosztem rozwoju duzych
      > aglomeracji. Trzeba dla nich ustanowic fundusz z innych pieniędzy.

      Można, na przykład, zabrać bogatym.
    • rydzyk_smigly Re: W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Jano 02.07.11, 19:30
      Dokładnie tak jest. Warszawa płaci janosikowego ok. 1 mld rocznie, w tym roku, ze względu na rozmiar inwestycji, na ów haracz musi zaciągnąć kredyt. TK, mimo złożonego wniosku nierychliwy.

      PS. W-wa oddaje1 mld, reszta kraju 1,4 mld zł.
      • w.i.l Ten pasożyt na Warszawie, Gronkowiec znów bardziej 03.07.11, 09:56
        nas zadłużyła?
        "Rozmiar inwestycji"?
        Tu chodzi raczej o rozmiar biurokracji.
        Właśnie na to zaciagnięto kolejny kredyt.
    • pan.sajgon To komunistyczna metoda 02.07.11, 20:11
      sawa.com napisała:

      > em"
      > Jest to bardzo niesłuszny i nieracjonalny haracz jaki muszą płacic duże rozwij
      > ające sie aglomeracje na rzecz biednych samorządów... przeważnie wiejskich. Dla
      > tego jednym z wielkich zwolenników takiej formy naszych finansów publicznych i
      > status quo jest PSL.
      >
      > Odprowadzanie "janosikowego" bardzo uposledza rozwój infrastruktury w duzych ag
      > lomeracjach. Warszawa jest najlepszym przykładem negatywnego wpływu takiej rab
      > unkowej polityki finansowej państwa wobec pręznych samorządów.
      >
      > Owszem, biedne samorządy powinny miec wsparcie ale nie kosztem rozwoju duzych
      > aglomeracji. Trzeba dla nich ustanowic fundusz z innych pieniędzy.
      >
      > To "janosikowe" jest zreszta marnowane gospodarczo. Wydaje sie je zazwyczaj na
      > utrzymanie administracji w małych biednych gmina. Jesli gmina nie jest w stanie
      > utrzymac sie ze swoich własnych dochodów trzeba rozwazyc lączenie gmin przy t
      > akiej samej obsadzie administracji na przykład. I mysle, ze to nie jest jedyna
      > droga. Trzeba tylko ruszyc glową.
      >
      >
      >

      zwlaszcza jak wezmie sie pod uwage ze ludzie pracuja i zarabiaja w Warszawie a placa podatki tam gdzie mieszkaja.
      • sawa.com Re: To komunistyczna metoda 02.07.11, 20:48
        pan.sajgon napisał:


        > zwlaszcza jak wezmie sie pod uwage ze ludzie pracuja i zarabiaja w Warszawie a
        > placa podatki tam gdzie mieszkaja.

        Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Zarabiają i owszem w Warszawie... ale potrzebna jest im droga lub sprawna komunikacja publiczna, zeby do niej (w-wy) dojechac. W miejscu zamieszkania potrzebna jest im także infrastruktura.

        Dlatego karygodnym jest fakt, ze po 20 latach systemu demokratycznego nie mamy ustawy metropolitalnej. Nasz system administracji publicznej jest w stylu króla cwieczka. Powiaty mierzone końskim kłusem. Tak tak. Tak wymyslił prof. Kulesza, ktory (obecnie) chyba jest jednym z prawników HGW.

        My natomiast żyjemy w czasach gwałtownego rozwoju elektroniki i coraz to nowszych i sprawniejszych systemów informatycznych. Moze istniec wirtualny system bankowy... dlaczego nie może istniec wirtualna administracja publiczna!

        Przyznaje, ze PO probuje cos w tej mierze robic Mamy juz w internecie ksiegi wieczyste i kataster. To jest za malo. To jest drobny krok w słusznym kierunku... i chyba tylko dlatego, ze takie są standardy w UE.
        • wariant_b Re: To komunistyczna metoda 02.07.11, 21:08
          sawa.com napisała:
          > My natomiast żyjemy w czasach gwałtownego rozwoju elektroniki i coraz to nowszych
          > i sprawniejszych systemów informatycznych.

          To głosuj na Pawlaka.
          Kaczyńskiemu Internet kojarzy się tylko z piwem i pornosem.
          • ave.duce Re: To komunistyczna metoda 02.07.11, 21:21
            I z "paprotkami" :(
        • pan.sajgon Re: To komunistyczna metoda 02.07.11, 22:56
          sawa.com napisała:

          > pan.sajgon napisał:
          >

          >
          > Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Zarabiają i owszem w Warszawie... ale potrz
          > ebna jest im droga lub sprawna komunikacja publiczna, zeby do niej (w-wy) dojec
          > hac. W miejscu zamieszkania potrzebna jest im także infrastruktura.

          mam na mysli tych co pracuja i mieszkaja w Warszawie a zameldowani sa gdzies indziej i tam placa podatki pomimo ze korzystaja z warszawskiej infrastruktury.
        • ave.duce Re: To komunistyczna metoda 03.07.11, 09:30
          Musimy rozliczać się w urzędzie skarbowym ze względu na miejsce zamieszkania podatnika. Nie mówimy tu o miejscu zameldowania, miejscu pracy, tylko o miejscu zamieszkania.

          Mirosław Kucharczyk, rzecznik Izby Skarbowej
        • kzet69 Re: To komunistyczna metoda 04.07.11, 14:05
          sawa.com napisała:
          Moze istniec wirtualny system ban
          > kowy... dlaczego nie może istniec wirtualna administracja publiczna!

          Może dlatego że 75 % mieszkańców biednych wiejskich gmin w życiu nie widziało komputera na oczy?
    • mariner4 Niech tym "biednym" PiS da! 02.07.11, 20:54
      Pieprzyć ich. Do roboty!
      M.
    • dystans4 Re: W Warszawie zbierane są podpisy przeciw "Jano 02.07.11, 21:59
      A to rozsądne. Bez względu na sposób wyjścia z opresji postulat wydaje się słuszny
      buldog.
    • trevik Nie tylko PSL jest za pompowaniem pieniedzy 02.07.11, 22:52
      Jeszcze jest PiS, którego Prezes podkreśla gdzie bądź, że podoba mu sie koncepcja "zrównoważonego rozwoju", ale jak sądze "przypadkiem" o tym nie wspomniałaś... ;-)

      T.
      • dystans4 Re: Nie tylko PSL jest za pompowaniem pieniedzy 02.07.11, 23:26
        Że też o tym nie pomyślałem!
        Podstawą solidarnego państwa i zrównoważonego rozwoju jest płaca minimalna równa średniej.
        Działacze i funkcyjni pracują społecznie. Będą dostawać leśniczówki, albo podobne drobiazgi, ale w żadnym razie nie będą zarabiać więcej, niż wszyscy.

        Będę konsekwentny w odzyskiwaniu dla ludzi PiS urzędu po urzędzie, przedsiębiorstwa po przedsiębiorstwie, agendy po agendzie. Odzyskamy te miejsca, których obsada zależy od państwa. PiS musi tam rządzić. Trzeba jasno powiedzieć, że 16 miesięcy po wygranej PiS żaden działacz czy zwolennik naszej partii, który wykrwawiał się w naszych kampaniach wyborczych, nie może cierpieć głodu i niedostatku. Ci ludzie muszą w satysfakcjonujący sposób przejąć władzę w części sektora podlegającej rządowi.
        /Bulterier na Zjeździe Wyborczym PiS,4 marca 2007w Gdańsku:/

        Czy możemy wygrać z demokracją, aby zapewnić Polakom dobrobyt?
      • sawa.com Re: Nie tylko PSL jest za pompowaniem pieniedzy 03.07.11, 05:15
        trevik napisał:

        > Jeszcze jest PiS, którego Prezes podkreśla gdzie bądź, że podoba mu sie koncepc
        > ja "zrównoważonego rozwoju", ale jak sądze "przypadkiem" o tym nie wspomniałaś.

        Tym razem ja zadam pytanie. Czy rozumiesz co to jest "zrownowazony rozwój" ? I tym samym gdzie widzisz sprzecznośc miedzy likwidacją "janosikowego" a "zrównowazonym rozwojem".

        Dodam jeszcze, ze mnie sie też podoba idea zrównowazonego rozwoju.
        • trevik Re: Nie tylko PSL jest za pompowaniem pieniedzy 03.07.11, 21:04
          > Tym razem ja zadam pytanie. Czy rozumiesz co to jest "zrownowazony rozwój" ?

          Oczywiście - chodzi o to, aby budować infrastrukturę na terenie również uboższych regionów.
          Teraz jest tylko jeden problem: większość kasy do budżetu kładą regiony bogatsze, więc aby zrealizować ów "zrównoważony rozwój" to trzeba zabrać tą kasę, którą wpłaciły regiony bogatsze i oddać regionom biedniejszym.
          Można to realizować w postaci janosikowego, ale możliwości jest więcej - to tylko jedna z nich.

          Ty jednak pewnie uważasz, że rozwijać regiony biedniejsze można bez pieniędzy z regionów bogatszych - ciekaw jestem tylko jak?

          > Dodam jeszcze, ze mnie sie też podoba idea zrównowazonego rozwoju.

          To, że Tobie nie rysują się problemy jak tylko ktoś o nich mówi i nie widzisz związków przyczynowo-skutkowych jest dla mnie jasne. Tak jasne, jak zawdzięczanie Skrzypkowi relatywnie sensownych wyników gospodarczych w Polsce podczas ostatniego kryzysu ;-),

          T.
          • sawa.com Re: Nie tylko PSL jest za pompowaniem pieniedzy 03.07.11, 23:18
            trevik napisał:

            > Oczywiście - chodzi o to, aby budować infrastrukturę na terenie również uboższy
            > ch regionów.
            > Teraz jest tylko jeden problem: większość kasy do budżetu kładą regiony bogatsz
            > e, więc aby zrealizować ów "zrównoważony rozwój" to trzeba zabrać tą kasę, któr
            > ą wpłaciły regiony bogatsze i oddać regionom biedniejszym.
            > Można to realizować w postaci janosikowego, ale możliwości jest więcej - to tyl
            > ko jedna z nich.


            W zrównowazonym rozwoju owszem o kase tez chodzi. Ale nie tylko... Nie wszystko da sie zalatwic "niewidzialna ręka rynku" jak sadzą obcesowi liberałowie gospodarczy. Ja bym powiedziała, ze ten typ kapitalizmu jest odwrotnością zrównoważonego rozwoju. Grecja jest tego najlepszym przykładem. Dostawała duże dotacje z UE. Przejadała je. Myslę, że podobnie jest z "janosikowy". Zresztą tak na dobrą sprawę to nie wiemy co sie z nim dzieje. Niknie gdzies w czarnej dziurze budżetu państwa.


            > Ty jednak pewnie uważasz, że rozwijać regiony biedniejsze można bez pieniędzy z
            > regionów bogatszych - ciekaw jestem tylko jak?


            Potrzebny jest budżet zadaniowy. Prawo krojone na miarę. Czyli dla duzych aglomeracji ustawa o metropoliach. Dla obszarów o mniejszym zaludnieniu w zalezności od specyfiki regionu. Inaczej powinny byc finansowane gminy lezące na obszarach chronionych... przykładowo gmina Lutowiska Z rozległym Bieszczadzkim Parkiem Narodowym i Parkiem Krajobrazowym Doliny Sanu a inaczej gminy z duzymi gospodarstwami rolniczymi i przetwórstwem.

            > To, że Tobie nie rysują się problemy jak tylko ktoś o nich mówi i nie widzisz z
            > wiązków przyczynowo-skutkowych jest dla mnie jasne. Tak jasne, jak zawdzięczani
            > e Skrzypkowi relatywnie sensownych wyników gospodarczych w Polsce podczas ostat
            > niego kryzysu ;-),


            Te twoje złośliwości nie są wysokiego lotu. Wiec zbęde je milczeniem...
            • trevik Re: Nie tylko PSL jest za pompowaniem pieniedzy 03.07.11, 23:29
              > W zrównowazonym rozwoju owszem o kase tez chodzi.

              Chodzi przede wszystkim o kase. Kase na infrastrukture.
              Oprocz kasy niektorym marzy sie jeszcze państwowy interwencjonizm, aby wiecej np. inwestorow sie w Polsce B pojawiało a jako, że najlepsi (technologiczni) inwestorzy chcą sie pojawiać przede wszystkim w Polsce A to przydałyby sie jeszcze odpowiednio spreparowane prawa i ulgi, aby tych inwestorow do Polski B zachecic, na czym straci Polska A.

              > > Ty jednak pewnie uważasz, że rozwijać regiony biedniejsze można bez pi
              > eniędzy z
              > > regionów bogatszych - ciekaw jestem tylko jak?
              >

              >
              > Potrzebny jest budżet zadaniowy. Prawo krojone na miarę.

              To ładny frazes, ale proponuje wyjść z tej demagogii "budżetu zadaniowego" w obecnej sytuacji polskich finansów publicznych, w której wiekszosc budzetowych wydatkow to wydatki sztywne a trzy partie z czterech (SLD, PSL i PiS) to etatyści a PO to pół-etatyści.

              > Te twoje złośliwości nie są wysokiego lotu.

              Może, ale Twoje diagnozy ze Skrzypkiem były żenujące i jakoś nie potrafie tego zapomnieć,

              T.
      • ave.duce Re: Nie tylko PSL jest za pompowaniem pieniedzy 03.07.11, 09:32
        Jarosław Kaczyński - sądząc po "aferze z Rosupdą" nie ma pojęcia, co to jest koncepcja "zrównoważonego rozwoju".
        • trevik Jest jeszcze inaczej 03.07.11, 21:08
          Kaczyński nie jest aż takim idiotą, jak go malują. Gadać o zrównoważonym rozwoju to on sobie może, problem w tym, że nie może realizować takiego programu przy tym stanie państwa.
          Polskie "bogatsze regiony" wcale nie są tak bogate i stabilne, aby można było je obciążyć bezkarnie kosztem regionów biedniejszych - bezkarnie, tj. bez spowodowania zastoju w rozwoju kraju.

          Polska B to przede wszystkim stan głów a później dopiero portfeli - włożenie tam większych pieniędzy na rozwój infrastruktury to czyste marnotrastwo, mniej-więcej takie, jak budowa wielkiego dworca we Włoszczowie,

          T.
    • halfinteligentzpis Gorzej będzie dla Warszawy jezeli podatki lokalne 02.07.11, 23:22
      będę tam płacone gdzie są wypracowane, a nie tam gdzi jest siedziba dyrekcji firmy.


      • wkkr Re: Gorzej będzie dla Warszawy jezeli podatki lok 03.07.11, 05:51
        halfinteligentzpis napisał:

        > będę tam płacone gdzie są wypracowane, a nie tam gdzi jest siedziba dyrekcji f
        > irmy.
        =============================
        Nie do zrealizowania.
        Wyobraź sobie firmę która realizuje 200 projektów w roku i każdy w innej gminie.
        A co z projektami ponad gminnymi?
        Właśnie biorę udział w projekcie który swym zasięgiem obejmuje 15 gmin, 4 powiaty, jedno województwo i jedno miasto wydzielone. I to wszystko mam być podczepione do jednej faktury? Na jakiej zasadzie dokonywać podziału? Po równio? Ale to by było niesprawiedliwe bo np. 80% pracy wykonuje na terenie dwóch gmin i jednego powiatu.....
        Kto miał by analizować szczegóły kontraktów i na tej podstawie dzielić podatki? Firma?
        To by było kolejne obciążenie generujące koszty.
        PS
        A komu by płaciły firmy transportowe?
        • halfinteligentzpis Wyobraź sobie przedsiębiorstwo np: 03.07.11, 12:09
          General Motors Poland Warszawa ul. Wołoska, składające się z prezesa kilku wiceprezesów, doradców, sekretarek etc ...., które produkuje samochody w Gliwicach.
    • haen2010 Problem jest znacznie szerszy 03.07.11, 06:52
      I dotyczy nie tylko "janosikowego". Problem główny jest taki, że nasze państwo jest relatywnie dwukrotnie droższe od bardziej uporządkowanych demokracji zachodnich. Np ludzi żyjących we względnym dobrobycie z ustaw, rozporządzeń, ulg podatkowych okołoreliginych szacuję na ok pół miliona. Nie muszę dodawać, że żadnej wartości dodanej do PKB nie wnoszą.

      Gdy do tego dołożymy cały aparat administracji i przemocy to widzimy jedno - nie ma siły, podatnik na to wszystko wkrótce nie wydoli, musi paść. Ten rzeczywisty podatnik, nie ten od emerytur czy państwowych pensji.
      • sawa.com Re: Problem jest znacznie szerszy 03.07.11, 07:54
        haen2010 napisał:

        > I dotyczy nie tylko "janosikowego". Problem główny jest taki, że nasze państwo
        > jest relatywnie dwukrotnie droższe od bardziej uporządkowanych demokracji zacho
        > dnich. Np ludzi żyjących we względnym dobrobycie z ustaw, rozporządzeń, ulg pod
        > atkowych okołoreliginych szacuję na ok pół miliona. Nie muszę dodawać, że żadne
        > j wartości dodanej do PKB nie wnoszą.

        Problem rzeczywiście jest szerszy, bo rzeczywiście mamy drogie państwo. Politycy nie kiwnęli palcem w bucie by cos w tej kwestii zrobic. Ideę taniego państwa potraktowali jak nie przymierzając "dopalacz" w kampanii wyborczej dla otumanienia elektoratu. I jesli pokaże palcem kto ostatnio na potegę i bezczelnie oszukiwał... to znów zamiast rzeczowych argumentów w dyskusji usłysze odsyłanie do prezesa PiS... albo w ogole usłyszę, że za tym wszystkim, calą naszą niewydolną a drogą administracją stoi PIS. PiS jest odpowiedzialny za całe zło a PO jest jak ta lilija.
        • tornson Bredzisz! Polskie państwo to dziś tani bubel! 04.07.11, 13:43
          sawa.com napisała:

          > Problem rzeczywiście jest szerszy, bo rzeczywiście mamy drogie państwo.
          Powtarzasz bezmyślnie neoliberalne łgarstwa. Państwo mamy tanie jak barszcz.
          www.photius.com/rankings/economy/budget_expenditures_2011_0.html
          7 razy mniejsza Finlandia wydaje więcej z budżetu niż Polska. Niemcy i Francja wydają kilkanaście razy więcej. 4 razy mniejsze Węgry wydają ledwie 2 razy mniej, Czechy o 1/3 mniej, Rumunia wydaje 2 razy mniej przy 3 razy mniejszym PKB.
    • w.i.l Mało ci tego co masz i chcesz jeszcze bardziej 03.07.11, 09:49
      napchać swoj kałdun kosztem pomocy dla biedniejszych rejonów kraju?
      Chamstwo, egoizm, arogancja i chciwość to są podstawowe cechy burżuazji, w tym burżuazji w III RP.
      Tacy ludzie jak ty uważają, że tyle mają wspólnego z resztą Polski (poza swym aktualnym miejscem zamieszkania, a pchacie się właśnie do stolicy, choć moralnie do tego nie dorośliście) co Niemiec, Chińczyk, Rosjanin czy Francuz.
      Myślicie tylko o tym jak napchać swoje własne trzewia.
      Wy macie Polskę jako całość w d.pie.
      Wasza klasa społeczna to prawdziwa plaga dla kraju.
      • dystans4 Grab zapracowane 03.07.11, 12:41
        Kłamstwo. Nie jakim tam będącym czyjąś niekwestionowaną własnością "kosztem", co pieniędzmi przez siebie wypracowanymi.
        Rozumiem, że praw do rozdawania cudzych pieniędzy masz więcej, niż ludzie, którzy je zarobili.
        To dlaczego nie tak jak Lepper, niszczyć cudze zboże, jak górnicy - rabować i demolować inne miasta, a może w ogóle włamywać się ludziom do domów i wymierzać sprawiedliwość dziejową...
        "Grab zagrabione" - to było blisko sto lat temu.
        Trzeba zmienić na

        [i]Grab niesłusznie wypracowane[/i].
        • w.i.l Co za bezczelność i głupota. 03.07.11, 16:17
          To, że w Warszawie więcej zarabiasz to nie dlatego, że tu więcej pracujesz.
          Pracujesz nawet mniej a masz większe dochody i przywileje.
          Wyższe dochody w Warszawie to efekt jej roli jako stolicy, to skutek nagromadzonej przez lata infrastruktury. Stąd bierze się nawet większa wydajność pracujących uczciwie ale to nie twoja zasługa.
          Tu są centrale, rząd, ministerstw, zarządy.
          Tu jest masa ludzi, dlatego jest zbyt i siła robocza.
          Tu są szkoły i uczelnie, są wykwalifikowani ludzie.
          Tu się krzyżuje infrastruktura trasportu i komunikacji.

          A taki bezczelny typ nagle oświadcza, że jego dochody w stolicy to skutek jego "wytężonej pracy".
          Do łopaty, osobniku przywieziony do Warszawy w worku z kartoflami.
          Przyjeżdżacie tu i robicie tylko wstyd i złą opinię warszawiakom wiedzącym z dziada pradziada co to honor stolicy.
          Dotacje dla uboższych regionów są też po to aby tacy jak ty liznęli trochę kultury i wiedzy i nie przynosili krajowi wstydu.
          Jak widać - są jeszcze za małe.
      • sawa.com Re: Mało ci tego co masz i chcesz jeszcze bardzie 03.07.11, 18:27
        w.i.l napisał:

        > napchać swoj kałdun kosztem pomocy dla biedniejszych rejonów kraju?
        > Chamstwo, egoizm, arogancja i chciwość to są podstawowe cechy burżuazji, w tym
        > burżuazji w III RP.

        Nie wiem, kto i co cie tak zirytowało. Byc może mój post zakładający ten watek. Dlatego ci odpowiadam, chociaz twój język i ton sa bardzo agresywne.

        Janosikowe uważam za niesprawiedliwe z tego powodu, ze koszt utrzymania metropolii ma swoją bardzo wysoką cenę. To jest zupełnie inna skala kosztów. A wlasnie ta niby sprawiedliwośc twzn "janosikowego", ze sie zabiera metropoliom a daje biednym regionom tej róznicy w skali potrzeb nie uwzględnia.

        W miarę dobrze znam problemy Warszawy dlatego jej przykład przywołuję... ale w podobnych sytuacjach sa inne duże miasta Polski.
        Warszawa np. potrzebuje wielkich pieniędzy na przejezdny system komunikacyjny. Jest w stanie zapaści komunikacyjnej.
        Nie wiem jak jest z ściekami. Do niedawna zrzucała je do Wisły. Jedna "czajka" wiosny nie czyni. Długo Warszawa wisiała tylko na jednej oczyszczalni a 2/3 scieków zatruwało Wisłę. Teraz pracuje juz chyba oczyszczalnia "południe" ale czy juz wszystkie brudy sa oczyszczane i nie trafiaja do Wisły?... etc etc

        Trzeba znaleźc inne mechanizmy wyrównujące szanse między regionami. Moim zdaniem konieczna jest ustawa o metropoliach z dobrze przemyslaną ustawą o finansową.
        • w.i.l Dziś każde, nawet małe, miasto ma problemy 03.07.11, 22:58
          komunikacyjne, ze ściekami, ze śmieciami.
          Nie tylko Warszawa, ktora do tego jest w sposób marnotrawczy zarządzana przez Gronkiewicz i PO.
          W małych miastach nie ma obwodnic i TIRy wiozące towary do wielkich miast rozjeżdżają te małe miasta.
          Być warszawiekiem to nie tylko przywilej ale przede wszystkim honor i obowiązek wobec całego kraju.
          Również obowiązek wspierania finansowego.
          Przynajmniej ja tak to rozumiem. I płacę bez szemrania.
          A wyrosła nam chamska, egoistyczna, tępa i chciwa burżuazja.
          Czołowa klasa systemu.
          Jeszcze trochę a od takiej stolicy oddzieli się Śląsk a może potem "autonomii" zażądają Wielkopolska, Pomorze, Mazury itd.
          Źle rządzony kraj rozleci się na strzępy jak w XVIII wieku.
          A powodem egoizm i głupota, która króluje w tym systemie jak w Rzeczpospolitej Szlacheckiej.
          • sawa.com Re: Dziś każde, nawet małe, miasto ma problemy 03.07.11, 23:52
            w.i.l napisał:

            > komunikacyjne, ze ściekami, ze śmieciami.
            > Nie tylko Warszawa, ktora do tego jest w sposób marnotrawczy zarządzana przez G
            > ronkiewicz i PO.
            > W małych miastach nie ma obwodnic i TIRy wiozące towary do wielkich miast rozje
            > żdżają te małe miasta.

            Warszawa też nie ma obwodnicy a Ostrow Mazowiecka ma. Wyszków ma. Sochaczew ma. Trasę tirową Sochaczew Grójec Mińsk Mazowiecki trudno nazwac obwodnicą... chociaz sa tacy którzy nazywają ją duża obwodnicą Warszawy.

            W Polsce na ścianie wschodniej sa gminy które mają infrastrukturę komunalna w lepszym stanie niż stolica kraju. Polska wies chyba w calości zwodociągowana. Całkiem nieźle idzie budowa oczyszczalni ścieków i kanalizacji etc. Reforma samorządowa przyniosła dobre owoce...

            A Warszawa dla której stworzono odrębna ustawę niestety jest tragicznie spóźniona. Temu miastu to "janosikowe" naprawdę trzeba odpuścic. Jesli nie na zawsze to chociaz na jakis czas... ale pod rygorem, ze pieniądze będą przeznaczone na inwestycje infrastrukturalne a nie na premie dla urzędników.


            > Być warszawiekiem to nie tylko przywilej ale przede wszystkim honor i obowiązek
            > wobec całego kraju.

            Tu sie zgadzam z tobą. Warszawiaków nie lubia za ich arogancję.
            • w.i.l Warszawa ma lepiej niż reszta Polski i nie zmienią 04.07.11, 09:21
              tego pojedyncze przykłady, że gdzieś jest obwodnica.
              Warszawa odpowiada za całą Polskę a nie tylko za Warszawę.
              Warszawa musi ciągnąć kraj do przodu.
              Odpowiedzialni warszawiacy to rozumieją.
              Chamskie ćwoki przeniesione tu ze wsi mają powiedzienie - moja chata z kraja. Na całą wieś płacić nie będę.
    • tornson Jak chcecie skończyć z janosikowym to bądźcie 04.07.11, 10:39
      konsekwentni. Bogate polskie regiony nie chcą łożyć na biedniejsze? Proszą bardzo, ale wtedy koniec z wszelkimi dopłatami bogatów krajów UE dla wynędzniałej Polski!
      • sawa.com Re: Jak chcecie skończyć z janosikowym to bądźcie 04.07.11, 15:28
        tornson napisał:

        > konsekwentni. Bogate polskie regiony nie chcą łożyć na biedniejsze? Proszą bard
        > zo, ale wtedy koniec z wszelkimi dopłatami bogatów krajów UE dla wynędzniałej P
        > olski!

        Po pierwsze bogate kraje UE buntuja się i nie chcą placic vide Wielka Brytania. Rząd Tuska już zaczął trąbic na wiwat, ze dostaniemy 80 miliardów euro... a Cameron powiedział hola hola. I tak biedny Tusk nie ma sie czym chwalic moze tylko mówic ustami komisarza Lewandowskiego że czeka nas cięzki bój z niewiadomym rezultatem.
        • tornson Re: Jak chcecie skończyć z janosikowym to bądźcie 04.07.11, 15:31
          sawa.com napisała:

          > Po pierwsze bogate kraje UE buntuja się i nie chcą placic vide Wielka Brytania.
          Wielka Brytania to unijna patologia, miał rację de Gaulle że nie chciał ich przyjąć do EWG. Reszta jednak wciąż płaci, nawet UK mimo że płaci mniej niż Holandia to cały czas jest płatnikiem na pomoc dla biedniejszych krajów UE.

          > Rząd Tuska już zaczął trąbic na wiwat, ze dostaniemy 80 miliardów euro... a Ca
          > meron powiedział hola hola. I tak biedny Tusk nie ma sie czym chwalic moze tylk
          > o mówic ustami komisarza Lewandowskiego że czeka nas cięzki bój z niewiadomym r
          > ezultatem.
          No widzisz, Cameron i jego klika to takie same dupki jak wy. Myślą tylko o własnej dupie, wspólno dobro i zrównoważony rozwój mają w dupie. Chcecie naprawdę iść tą drogą?
        • trevik Re: Jak chcecie skończyć z janosikowym to bądźcie 04.07.11, 16:30
          Fundusze pomocowe to forma łapówki od krajów bogatszych - eksporterów - dla krajów biedniejszych - importerów - i nie należy tego mylić ze zrównoważonym rozwojem.
          Bez finansowego wyrównania kraje biedniejsze mogłyby szybko dojść do wniosku, że po co importować droższe towary z Niemiec (przemysłowe) i Francji (rolnicze + limity na krajowe rolnictwo), skoro można z US i Chin ( przemysłowe ) i z całego świata ( rolnicze bez limitów ).

          Dopóki saldo wymiany handlowej gospodarek biedniejszych państw unii jest strukturalnie na minusie dopóty kraje bogate będą pod pręgieżem płacenia na rozwój krajów biedniejszych, które otwarły im swoje rynki. Z drugiej strony nikt w EU nie podpisałby się pod unijnymi dotacjami dla krajów biedniejszych jeśli większość tych pieniędzy nie trafiałaby z powrotem do płatnika netto.
          Także proponuję nie szafować pojęciami o których małe ma się pojęcie,

          T.
          • sawa.com Re: Jak chcecie skończyć z janosikowym to bądźcie 04.07.11, 18:38
            trevik napisał:

            > Fundusze pomocowe to forma łapówki od krajów bogatszych - eksporterów - dla kra
            > jów biedniejszych - importerów - i nie należy tego mylić ze zrównoważonym rozwo
            > jem.
            > Bez finansowego wyrównania kraje biedniejsze mogłyby szybko dojść do wniosku, ż
            > e po co importować droższe towary z Niemiec (przemysłowe) i Francji (rolnicze +
            > limity na krajowe rolnictwo), skoro można z US i Chin ( przemysłowe ) i z całe
            > go świata ( rolnicze bez limitów ).
            >
            > Dopóki saldo wymiany handlowej gospodarek biedniejszych państw unii jest strukt
            > uralnie na minusie dopóty kraje bogate będą pod pręgieżem płacenia na rozwój kr
            > ajów biedniejszych, które otwarły im swoje rynki. Z drugiej strony nikt w EU ni
            > e podpisałby się pod unijnymi dotacjami dla krajów biedniejszych jeśli większoś
            > ć tych pieniędzy nie trafiałaby z powrotem do płatnika netto.
            > Także proponuję nie szafować pojęciami o których małe ma się pojęcie,


            Ale ty treviku jestes madry:) Jestem pod wrazeniem.<wow>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka