basia.basia
17.05.04, 12:40
www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?temat=31
fragment:
Tomasz Skory: Gdyby pan szukał odpowiedzialnych za to, że mamy kolejny rząd w
stanie dymisji, żadnych widoków na stabilną większość w Sejmie, ale za to aż
trzy lewice, z których większość ma szanse nie wejść do następnego
parlamentu, to na kogo by pan wskazał?
Aleksander Kwaśniewski: Nieszczęśliwie ułożyła się ta historia, bo
zapowiadało się to dużo lepiej. 41 procent w 2001 roku – takiego wyniku żadna
partia nie miała, więc niewątpliwie liderzy, przede wszystkim lider tej
partii musi mieć najwięcej samokrytycyzmu i mówię tu oczywiście o Leszku
Millerze.
Tomasz Skory: Do siebie pan pretensji nie ma?
Aleksander Kwaśniewski: Dużo w proporcji, że tak powiem. Obejmując urząd
prezydenta, zadeklarowałem swoją bezpartyjność i staram się być konsekwentny,
tzn. staram się nie uczestniczyć bezpośrednio w życiu partii. Oczywiście
sprzyjałem, sympatyzowałem z lewicą, tak jest i dziś, ale nie uczestniczyłem
w decyzjach, które były podejmowane.
Tomasz Skory: Ale to pan podpisywał wszystkie projekty rządu, np. ten
dotyczący abolicji, ten dotyczący reformy zdrowia...