kataryna.kataryna
18.05.04, 12:04
17 maja 2004 w Miami rozpoczyna się niezwykły proces. Przed sądem stanie
organizacja Greenpeace USA. W konsekwencji tego procesu Greenpeace może
zostać skazany jak zwykły przestępca. Wynik postępowania sądowego może mieć
istotne znaczenie nie tylko dla przyszłości Greenpeace’u, ale także dla idei
nieposłuszeństwa obywatelskiego i wolności słowa w Ameryce, a także poza nią.
W kwietniu 2002 Greenpeace USA przeprowadził akcję u wybrzeży Florydy.
Ochotnicy Greenpeace'u dostali się na pokład statku handlowego APL Jade,
przewożącego 70 ton mahoniu pochodzącego z lasów tropikalnych Amazonii.
Wywiesili oni transparenty ujawniające ładunek i żądające powstrzymania
nielegalnego procederu. Przemyt mahoniu stanowi pogwałcenie amerykańskiego
prawa o ochronie zagrożonych gatunków.
15 miesięcy później Greenpeace USA otrzymał zawiadomienie o postawieniu
organizacji w stan oskarżenia z powodu przeprowadzenia tej akcji. Prokurator
Generalny, John Ashcroft, postawił organizacji zarzut w oparciu o zapomniane
prawo o "podżeganiu marynarzy" z 1872 roku. Prawo to stworzone zostało po to,
aby chronić marynarzy przed nagabywaniem przez prostytutki i właścicieli
domów publicznych. Zastosowano je tylko dwa razy, po raz ostatni ponad 100
lat temu.
Po raz pierwszy w historii rząd USA zamierza postawić przed sądem organizację
społeczną za działanie będące wyrazem wolności słowa.
Więcej o tym:
www.ngo.pl/labeo/app/cms/x/61541
(na tej stronie list, który każdy może wysłać do ambasadora USA)
www.greenpeaceusa.org/bin/view.fpl/16961.html
(z tej strony można wysłać protest bezpośrednio do Busha)