Dodaj do ulubionych

Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy

20.05.04, 23:02
Dziwne rzeczy się dzieją z tą sprawą. Przeczytajcie sami. Ciekawe czy to
jakaś grubsza intryga, tym razem chyba udana. Lepper oskarżył, Wieczerzak się
szybko dorzucił, ciekawe kto to wszystko rozgrywa.

"Jednakże, gdyby Pan dla czystości życia politycznego w Polsce kiedykolwiek
chciał ujawnić charakter naszych kontaktów tak na płaszczyźnie politycznej,
towarzyskiej i finansowej, gotów jestem wystąpić z Panem razem na konferencji
prasowej i ujawnić wszelkie fakty i dokumenty tego tematu tyczące" -
zadeklarował Wieczerzak w liście do szefa klubu PO.



fakty.interia.pl/news?inf=504150
Obserwuj wątek
    • jak_nie_jak_tak Po nieudanych podchodach Barcikowskiego, 20.05.04, 23:16
      tutaj rzeczywiscie jakas wieksza intryga sie szykuje. Ale to potwierdza teze,
      ze ta wesola ferajna coraz bardziej boi sie Rokity. I dobrze.
    • iza.bella.iza Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 20.05.04, 23:22
      Rzeczywiście dziwne rzeczy. Ja się od paru dni zastanawiam, dlaczego media
      zrobiły dym tylko wokół oskarzeń Leppera pod adresem Rokity, a zmilczały
      zupełnie jego insynuacje dotyczące nepotycznych związków Kwaśniewskiego i Belki
      z "Orlenem". Pytałam o to GP w wątku komisyjnym i Katrsis, ale mnie zbyli.
      • goniacy.pielegniarz Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 20.05.04, 23:33
        iza.bella.iza napisała:

        > Pytałam o to GP w wątku komisyjnym i Katrsis, ale mnie zbyli.

        Hola, hola z tym zbywaniem. Wyraziłem przecież swoje zdanie na ten temat.
        Zresztą tow. prezydenta i jego ludzi nie prześwietla się tak jak ludzi Millera
        i wcześniej ludzi Buzka. Przecież przerabiamy to już kilka lat i myślałem, że
        jest to oczywiste. Jego po prostu media nie tykają.
        • iza.bella.iza Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 20.05.04, 23:36
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > iza.bella.iza napisała:
          >
          > > Pytałam o to GP w wątku komisyjnym i Katrsis, ale mnie zbyli.
          >
          > Hola, hola z tym zbywaniem. Wyraziłem przecież swoje zdanie na ten temat.
          > Zresztą tow. prezydenta i jego ludzi nie prześwietla się tak jak ludzi
          Millera
          > i wcześniej ludzi Buzka. Przecież przerabiamy to już kilka lat i myślałem, że
          > jest to oczywiste. Jego po prostu media nie tykają.

          Zbyłeś - bo nie zrozumiałeś mojego pytania i usiłowałam Ci to wyjaśnić, ale już
          do KM nie zajrzałeś i nie odpowiedziałeś, choć ze 3 posty tam napisałam tylko
          do Ciebie:(
          • goniacy.pielegniarz Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 20.05.04, 23:50
            iza.bella.iza napisała:


            > Zbyłeś - bo nie zrozumiałeś mojego pytania i usiłowałam Ci to wyjaśnić, ale
            już
            > do KM nie zajrzałeś i nie odpowiedziałeś, choć ze 3 posty tam napisałam tylko
            > do Ciebie:(

            Wszystko zrozumiałem, zajrzałem, ale nie odpowiedziałem. Nie wiem, dlaczego tak
            było. Nie zdziwiło mnie to wcale, bo to dla mnie oczywiste. Myślałem, że dla
            każdego, kto się przygląda naszemu życiu publicznemu, też jest to w jakimś
            sensie oczywiste. Przecież idola Kwaśniewskiego nie prześwietla się w mediach
            jak innych polityków i jest on w jakiś tam sposób nietykalny. tak samo jak jego
            ludzie z pałacu. Nie wiem, dlaczego Cię to dziwi, skoro tak się dzieje cały
            czas. Nie rozumiem tego poddaństwa w stosunku do Kwaśniewskiego. Nie wiem czy
            to wynika ze strachu, że jest on najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce,
            czy może z jakiejś odosobnionej i wyjątkowej politycznej poprawności. Nie mam
            pojęcia. ALe faktem jest, że mało kto odważy się zbliżyć do niego w ten sposób.
            • iza.bella.iza Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 20.05.04, 23:56
              No, ale media mogłyby w tym przypadku chociaż jakieś oburzenie wyrazić, albo
              kolejny raz nazwać Leppera oszołomem, rzucającym niczym nie poparte oskarżenia.
              A tu nic - nawet odnotowania faktu, o kolejnym wybryku I Mulata RP. Cisza była
              kompletna - to mnie dziwi, a nie to, że nikomu się nie chce drążyć tematu.
              • goniacy.pielegniarz Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 21.05.04, 00:03
                Jak się rzuci temat, to wypadałoby podrążyć, żeby być uczciwym w stosunku do
                swoich odbiorców. Tam była mowa o rodzinnych powiązaniach i gdyby zaczęli
                temat, to pewnie odbiorcy oczekiwaliby jakiejś informacji w tej sprawie, choćby
                stwierdzenia, że Lepper kłamał. A co by było, gdyby nazwały Leppera oszozłomem,
                a ktoś jednak by sprawdził i okazałoby się to prawdą? A może chodzi o to, że to
                jest prawda i nie chcą uwiarygadniać Leppera. A może wszystko po trosze.
                A tak, nie było tematu, nie było sprawy.

                dobranoc
                • iza.bella.iza Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 21.05.04, 00:07
                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > Jak się rzuci temat, to wypadałoby podrążyć, żeby być uczciwym w stosunku do
                  > swoich odbiorców. Tam była mowa o rodzinnych powiązaniach i gdyby zaczęli
                  > temat, to pewnie odbiorcy oczekiwaliby jakiejś informacji w tej sprawie,
                  choćby
                  >
                  > stwierdzenia, że Lepper kłamał. A co by było, gdyby nazwały Leppera
                  oszozłomem,
                  >
                  > a ktoś jednak by sprawdził i okazałoby się to prawdą? A może chodzi o to, że
                  to
                  >
                  > jest prawda i nie chcą uwiarygadniać Leppera. A może wszystko po trosze.
                  > A tak, nie było tematu, nie było sprawy.

                  Właśnie i dobrze to naszych mediach nie świadczy:(

                  > dobranoc

                  dobranoc:)
              • kataryna.kataryna Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 21.05.04, 00:11
                iza.bella.iza napisała:

                > No, ale media mogłyby w tym przypadku chociaż jakieś oburzenie wyrazić, albo
                > kolejny raz nazwać Leppera oszołomem, rzucającym niczym nie poparte
                oskarżenia.
                >
                > A tu nic - nawet odnotowania faktu, o kolejnym wybryku I Mulata RP. Cisza
                była
                > kompletna - to mnie dziwi, a nie to, że nikomu się nie chce drążyć tematu.


                Mnie też to dziwi. Bo o oskarżeniach wobec Rokity było głośno, wcześniej media
                wałkowały absurdalną plotkę o żonie po kursie KGB a tu - końce w wodę. Poważny
                zarzut wobec rodziny królewskiej i nikt się do obrony Majestatu Rzeczpospolitej
                nie kwapi. Nikt nie powiedział nawet słowa, że to przegięcie czy coś.
                • leszek.sopot A o sprawie Ałganowa pamiętasz 21.05.04, 00:33
                  Przecież wtedy kancelaria zagroziła najwięszym w historii odszkodowaniem -
                  kilka milinów złotych. Być może tego media się bopją - że jak bez twardych
                  dowodów coś napiszą, to będą ciągane po sądach a wyrok niepewny.
                  • zen16 A prawiczki myslą, że maja monopol na intrygi 21.05.04, 10:57
      • katarsis Re: Sprawy 20.05.04, 23:44
        iza.bella.iza napisała:

        > Rzeczywiście dziwne rzeczy. Ja się od paru dni zastanawiam, dlaczego media
        > zrobiły dym tylko wokół oskarzeń Leppera pod adresem Rokity, a zmilczały
        > zupełnie jego insynuacje dotyczące nepotycznych związków Kwaśniewskiego i
        Belki
        >
        > z "Orlenem". Pytałam o to GP w wątku komisyjnym i Katrsis, ale mnie zbyli.


        O przepraszam - odpowiedź jest pod pytaniem, nawet Wielebny ją ocenił na 3-

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12653799&wv.x=2&a=12734560
        • iza.bella.iza Re: Sprawy 20.05.04, 23:52
          Sorry Winnetou! Coś mi się popiórkowało. Pewnie dlatego, że wtedy strasznie
          dużo postów na FK czytałam, a i sama tego dnia parę popełniłam.
    • katarsis Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 20.05.04, 23:57
      Jeszcze jedno w sprawie szlabanu medialnego na 'pewne tematy' tykające 'pewnych
      osób'. Kiedyś przypadek mojej rodziny (której urząd skarbowy zamknął niezgodnie
      z prawem firmę) trafił do Sprawy dla Reportera p. Jaworowicz. W luźnej
      pozaantenowej rozmowie powiedziała, że są osoby w naszym kraju dla mediów
      nietykalne. I tu podała przykład - trzech postaci związanych z Olkiem. Jedna
      osoba została od tego czasu 'tknięta' - ale bardziej przez SLD niż media (rudy
      zdrajca). Pozostałe dwie mają się dobrze i jedyną tykającą ich osobą
      jest..Urban Jerzy.
      W linku, który Izo podałaś jest ciekawa wzmianka o Kwaśniewskiej, która
      załatwiła sobie występ w Obliczach Mediów. Ciekawe, czy jej wycofanie z wyścigu
      o fotel prezydencki można faktycznie wiązać z Huszczą. Może to na wyrost, a
      może wcale nie.
      • iza.bella.iza Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 21.05.04, 00:05
        Tak - pewne sprawy nijak nie dają sensownie się wyjaśnić, nam szarym
        obywatelom. Snujemy więc sobie różne teorie, próbujemy uskładać całość obrazka
        z niepełnego zestawu elementów. I w końcu wychodzi dość makabryczna wizja
        polityczno - biznesowo - medialnych powiązań, które czasem skrywa jeszcze cień
        służb specjalnych. Zaczynamy pukać się w czoło, czy aby nie opętała nas
        spiskowa wizja dziejów, albo jakiś bardziej optymistycznie nastawiny do
        polskiej rzeczywistości wpsółobywatel na kuku na muniu zaczyna pokazywać:(
        • katarsis Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 21.05.04, 00:37
          iza.bella.iza napisała:

          > Tak - pewne sprawy nijak nie dają sensownie się wyjaśnić, nam szarym
          > obywatelom.

          W szczegółach pewnie nie można tego zdziałać w sposób doskonały, ale ogólny
          obraz stanu rzeczy można posiąść taki, który nie będzie odbiegał od prawdy.

          Snujemy więc sobie różne teorie, próbujemy uskładać całość obrazka
          > z niepełnego zestawu elementów. I w końcu wychodzi dość makabryczna wizja
          > polityczno - biznesowo - medialnych powiązań, które czasem skrywa jeszcze
          cień
          > służb specjalnych.

          To jest takie 'uparte trwanie komuny'. Dziedzictwo, jakie mamy w spadku. Każde
          państwo zostawia sobie pewne pole niejawności, ale trzeba przyznać, ze w
          rodzimym wydaniu jest to obszar znacznie przerastający dopuszalne,
          demokratyczne granice.

          Zaczynamy pukać się w czoło, czy aby nie opętała nas
          > spiskowa wizja dziejów, albo jakiś bardziej optymistycznie nastawiny do
          > polskiej rzeczywistości wpsółobywatel na kuku na muniu zaczyna pokazywać:(

          Można starać się nic nie widzieć, nic nie mówić, nic nie słyszeć i szczęśliwym
          być. Niektórzy jak widać - tak nie potrafią.

          Dobranoc.
        • panidalloway Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 21.05.04, 10:29
          Poczułam się wywołana do tablicy, może niesłusznie. Czasem krytykuję
          spiskomanię forum i pukam się w czoło. Chciałabym się wytłumaczyć.
          Poczucie, że to co ma zasadniczy wpływ na politykę, wszelkie decyzje
          gospodarcze, personalne, całe życie społeczne, jest przed naszymi oczami
          zakryte zasłoną dymną, której ani prasa, ani prokuratura, ani nawet komisja
          śledcza rozwiać nie potrafią, frustruje, budzi poczucie bezradności. Węzeł
          został tak zaplątany, że rozsupłać go jakby nie sposób. Niektórzy podpowiadają(
          moim zdaniem bałamutnie), żeby go przeciąć.
          Oskarżeń i pomówień jest moc, a jednych od drugich odróżnić nie sposób. Rokita
          oskarża Michnika, Karczmarek Millera, GW Piskorskiego, a Lepper wszystkich
          wedle aktualnych potrzeb. Z kolei pierwsze miejsce w oskarżeniach o pomówienie
          przypada panu Kwiatkowskiemu. Mamy różny stosunek do tych oskarżeń, jednym
          wierzymy, innym nie. Mają na to wpływ nasze sympatie, wybory polityczne i inne
          czynniki. Wystarczającej wiedzy o faktach nia mamy.
          Kiedy niejaki Marian, zaprosił forumowiczów do rozwiązania banalnej afery,
          myślałam, że jest to zaproszenie do zabawy, może gry raczej, gdyż sama sprawa
          była poważna Potem zaczęło mi się wydawać, że Prze. kpi sobie ze swoich
          wiernych współpracowników. Ostatnio tak właśnie odebrałam pomysł Homo dotyczący
          przyczyn upadku Millera. Uważam, że niezależnie od wszelkich zakulisowych
          intryg, społeczeństwo polskie (basia.basia) miało podstawy do bardzo krytycznej
          oceny pana premiera. Ta ocena spowodowała jego upadek i Amerykanie nie
          musieli się do tego wtrącać.
          Forumowi detektywi, wykonali na forum wiele dobrej roboty. Niekiedy jednak ich
          zapał do wyciągania nie w pełni zasadnych wniosków nabierał cech
          niebezpiecznych. Zaniepokoił mnie np. Homosovieticus, kiedy na podstawie
          przynależności A.M. do różnych międzynarodowych organizacji, starał się
          zasugerować wielkie wpływy tegoż na politykę światową. Zastopował go
          przytomnie Stefan, zwracając uwagę, że charakter tych organizacji nie pozwala
          na wysuwanie takich wniosków, a nawet podejrzeń.
          Wydaje mi się, że nie istnieje szansa na rozwikłanie na forum tych wszystkich
          afer, lub nie afer, których czubki lodowe wystają, lub nie wystają i za którymi
          stoją lub nie stoją tacy lub inni politycy. Co nie znaczy, że nie jest
          pouczające rozmawianie na takie tematy, dzielenie się wiedzą i spostrzeżeniami.
          O tym, że Rokita ma podejrzane powiązania z Wieczerzakiem słyszałam ponad rok
          temu, od osoby, która Rokity bardzo nie lubi. Osoba ta powoływała się na jakieś
          wzmianki w NIE. Nastawiłam ucha, gdy Urban na pytanie chyba Rokity, o to czy
          zna jakieś afery, zaczął opowiadać, jak Wieczerzak spadł ze schodów. Miał
          bardzo kpiący wyraz twarzy, jak to on. Co z tego wynika ? Nic, absolutnie nic!
          pozdrawiam




      • goniacy.pielegniarz Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 21.05.04, 00:06
        Druga osoba to Cimoszewicz?
        Ja się raczej spodziewałem, że to chodzi o Ungiera i Siwca.
        • katarsis Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 21.05.04, 00:42
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > Druga osoba to Cimoszewicz?
          > Ja się raczej spodziewałem, że to chodzi o Ungiera i Siwca.

          Jak powiedział Barcikowski o przypadku wtyczki u Millera - mam na myśli 'osobę
          kręcącą się w kręgu urzędników kancelarii [premiera]' :)

          Jaworowicz faktycznie mówiła Cimoszewiczu i jeszcze o Borowskim.
    • leszek.sopot Wieczerzak rozgrywa sam siebie? 21.05.04, 00:01
      kataryna.kataryna napisała:

      > Dziwne rzeczy się dzieją z tą sprawą. Przeczytajcie sami. Ciekawe czy to
      > jakaś grubsza intryga, tym razem chyba udana. Lepper oskarżył, Wieczerzak się
      > szybko dorzucił, ciekawe kto to wszystko rozgrywa.

      Moim zdaniem on po błazenadzie prokuratury z biegłymi czuje, że może walczyć o
      swoje dobre imię, tzn. że jak go ktoś publicznie pomawia, że jest największym
      kryminalistą w Polsce i czyni to przed wyrokiem sądu z sejmowej mównicy, to ja
      się nie dziwię, że człowiek mógł się wściec i napisać cokolwiek by obsmarować
      Rokitę. A napisał inteligentnie - bo to, co obraża Rokitę ma być ukryte między
      wierszami, choć wcale nie musi tam cokolwiek być. Wieczerzak zachował umiar i
      osiągnął zamierzony efekt.
      • katarsis Re: Wieczerzak rozgrywa sam? 21.05.04, 00:11
        A ja bym jeszcze o to dopytała, czy Wieczerzak działa sam.
        W kraju, w którym jednego karze się surowo, a drugi za to samo przewinienie z
        dodatkiem paru innych chodzi na wolności (przypadek Zagórny-Lepper), takie
        dziwne 'zbiegi okoliczności' są mocno podejrzane.
        Ktoś dobrze pod tekstem Lepper jedzie do Moskwy napisał: postkomuniści
        wychowali sobie bękarta (Samoobrobnę) do walki z opozycją, którego sukces mocno
        ich zdziwił. Uczeń przerósł mistrza. Pytanie: kto sprzyja SO i czy elementem
        tej rozgrywki jest Wieczerzak.
        • leszek.sopot Re: Wieczerzak rozgrywa sam? 21.05.04, 00:25
          katarsis napisała:

          > A ja bym jeszcze o to dopytała, czy Wieczerzak działa sam.
          > W kraju, w którym jednego karze się surowo, a drugi za to samo przewinienie z
          > dodatkiem paru innych chodzi na wolności (przypadek Zagórny-Lepper), takie
          > dziwne 'zbiegi okoliczności' są mocno podejrzane.
          > Ktoś dobrze pod tekstem Lepper jedzie do Moskwy napisał: postkomuniści
          > wychowali sobie bękarta (Samoobrobnę) do walki z opozycją, którego sukces
          mocno ich zdziwił. Uczeń przerósł mistrza. Pytanie: kto sprzyja SO i czy
          elementem tej rozgrywki jest Wieczerzak.


          Wieczerzak na pewno będzie sprzyjał SO przy założeniu, że widzi w nich siłę,
          która działa przeciw elitom, które wsadziły go do więzienia i zarządały
          milionowej kaucji. To nie musi być spisek, ale zemsta zaszczutego człowieka.
      • kataryna.kataryna Re: Wieczerzak rozgrywa sam siebie? 21.05.04, 00:15
        leszek.sopot napisał:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Dziwne rzeczy się dzieją z tą sprawą. Przeczytajcie sami. Ciekawe czy to
        > > jakaś grubsza intryga, tym razem chyba udana. Lepper oskarżył, Wieczerzak
        > się
        > > szybko dorzucił, ciekawe kto to wszystko rozgrywa.
        >
        > Moim zdaniem on po błazenadzie prokuratury z biegłymi czuje, że może walczyć
        o
        > swoje dobre imię, tzn. że jak go ktoś publicznie pomawia, że jest największym
        > kryminalistą w Polsce i czyni to przed wyrokiem sądu z sejmowej mównicy, to
        ja
        > się nie dziwię, że człowiek mógł się wściec i napisać cokolwiek by obsmarować
        > Rokitę. A napisał inteligentnie - bo to, co obraża Rokitę ma być ukryte
        między
        > wierszami, choć wcale nie musi tam cokolwiek być. Wieczerzak zachował umiar i
        > osiągnął zamierzony efekt.


        Może i tak być, choć osobiście nie wierzę, żeby Wieczerzak nie jest chyba taki
        naiwny, żeby sądzić, że akurat walka z osobą cieszącą się sporym zaufaniem może
        być skuteczna. Poza tym, to trochę nieroztropne bić się z być może przyszłym
        premierem. Moim zdaniem Wieczerzak sobie nic tym listem nie jest w stanie
        załatwić, chyba, że załatwia coś innym i liczy, że skorzysta na pośrednictwie.
        • leszek.sopot Re: Wieczerzak rozgrywa sam siebie? 21.05.04, 00:30
          kataryna.kataryna napisała:
          > Może i tak być, choć osobiście nie wierzę, żeby Wieczerzak nie jest chyba
          taki naiwny, żeby sądzić, że akurat walka z osobą cieszącą się sporym zaufaniem
          może być skuteczna. Poza tym, to trochę nieroztropne bić się z być może
          przyszłym premierem. Moim zdaniem Wieczerzak sobie nic tym listem nie jest w
          stanie załatwić, chyba, że załatwia coś innym i liczy, że skorzysta na
          pośrednictwie.
          >

          Też może być tak jak piszesz, ale chyba o tym, że Rokita miał coś wspólnego z
          Wieczerzakiem pojawiło się kilka miesięcy temu? Nie pamiętam, ale pierwszy tej
          informacji na pewno Lepper nie sprzedał. Lepper teraz tę plotkę jedynie
          przypomniał po to tylko by obsmarować Rokitę tak jak wcześniej Piskorskiego i
          innych o związki z mafią. Rokita na to niepotrzebnie oburzył się na
          Wieczerzaka, a ten musiał odpowiedzieć - przecież walczy o swoją niewionność i
          nie może być na takie słowa mówione z trybuny sejmowej być obojętny.
      • zbychooo Re: Wieczerzak rozgrywa sam siebie? 21.05.04, 12:27
        leszek.sopot napisał:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Dziwne rzeczy się dzieją z tą sprawą. Przeczytajcie sami. Ciekawe czy to
        > > jakaś grubsza intryga, tym razem chyba udana. Lepper oskarżył, Wieczerzak
        > się
        > > szybko dorzucił, ciekawe kto to wszystko rozgrywa.
        >
        > Moim zdaniem on po błazenadzie prokuratury z biegłymi czuje, że może walczyć
        o
        > swoje dobre imię, tzn. że jak go ktoś publicznie pomawia, że jest największym
        > kryminalistą w Polsce i czyni to przed wyrokiem sądu z sejmowej mównicy, to
        ja
        > się nie dziwię, że człowiek mógł się wściec i napisać cokolwiek by obsmarować
        > Rokitę. A napisał inteligentnie - bo to, co obraża Rokitę ma być ukryte
        między
        > wierszami, choć wcale nie musi tam cokolwiek być. Wieczerzak zachował umiar i
        > osiągnął zamierzony efekt.

        Lepper by takiej intrygi nie wymyślił jest na to za głupi, ale ma w swoim CIA
        wielu ubeków, dla których skonstruowanie takiej intrygi to bułka z masłem - bo
        przez całe swoje życie gorsze świństwa robili.... A tekst listu? faktycznie
        majstersztyk! niby nic nie mówi, ale jednak pozostawia pewne wątpliwości...
        Tymochowicz go pisał, czy co? ;-)
        • leszek.sopot Re: Wieczerzak rozgrywa sam siebie? 21.05.04, 13:08
          zbychooo napisał:
          > Lepper by takiej intrygi nie wymyślił jest na to za głupi, ale ma w swoim CIA
          > wielu ubeków, dla których skonstruowanie takiej intrygi to bułka z masłem -
          bo przez całe swoje życie gorsze świństwa robili.... A tekst listu? faktycznie
          > majstersztyk! niby nic nie mówi, ale jednak pozostawia pewne wątpliwości...
          > Tymochowicz go pisał, czy co? ;-)

          Tymochowicz nie jest chyba specem od pisania lecz wizerunku - w tym zakresie
          oddał Lepperowi wielką przysługę. Z pewnością z lepperstwem współpracuje wielu
          ludzi, którym różne ugrupowania postsolidarnościowe nadepnęły na odcisk. Teraz
          zapewne specjalizują się w wynajdywaniu różnych ludzi i sytuacji mogących pomóc
          w obsmarowywaniu konkurentów Leppera. Mogło dojść do kontaktów ludzi z SO z
          Wieczerzakiem przed napisaniem tego listu, ale zapewne nikt go do jego
          napisania namawiać nie musiał. Zresztą były prezes i lekarz zarazem, nie jest
          chyba głupi by sam nie wiedzieć jak napisac list by kogoś oczernić nie
          narażając sie na proces karny o znieważenie.
          • zbychooo Re: Wieczerzak rozgrywa sam siebie? 21.05.04, 13:26
            leszek.sopot napisał:

            > zbychooo napisał:
            > > Lepper by takiej intrygi nie wymyślił jest na to za głupi, ale ma w swoim
            > CIA
            > > wielu ubeków, dla których skonstruowanie takiej intrygi to bułka z masłem
            > -
            > bo przez całe swoje życie gorsze świństwa robili.... A tekst listu?
            faktycznie
            > > majstersztyk! niby nic nie mówi, ale jednak pozostawia pewne wątpliwości..
            > .
            > > Tymochowicz go pisał, czy co? ;-)
            >
            > Tymochowicz nie jest chyba specem od pisania lecz wizerunku - w tym zakresie
            > oddał Lepperowi wielką przysługę.


            Z tym pisaniem listu przez Tymochowicza to miał być żart ;-) jednak dla mnie
            Tymochowicz nie jest specem od wizerunku - on jest specem od manipulacji i mam
            wrażenie, że to taki typ człowieka, który pójdzie z każdym i wszędzie tylko po
            to by zarobić dużą kasę, nie wiem może źle oceniam tego człowieka, ale dla mnie
            jest taką... oślizgłą gnidą....


            Z pewnością z lepperstwem współpracuje wielu
            > ludzi, którym różne ugrupowania postsolidarnościowe nadepnęły na odcisk.
            Teraz
            > zapewne specjalizują się w wynajdywaniu różnych ludzi i sytuacji mogących
            pomóc
            >
            > w obsmarowywaniu konkurentów Leppera. Mogło dojść do kontaktów ludzi z SO z
            > Wieczerzakiem przed napisaniem tego listu, ale zapewne nikt go do jego
            > napisania namawiać nie musiał. Zresztą były prezes i lekarz zarazem, nie jest
            > chyba głupi by sam nie wiedzieć jak napisac list by kogoś oczernić nie
            > narażając sie na proces karny o znieważenie.
    • kataryna.kataryna Lepper i Wieczerzak - tajna broń na Rokitę 21.05.04, 00:06
      Pamiętacie jak Wieczerzak spadł w więzieniu ze schodów i Urban w tej sprawie
      interweniował aż u Millera i na pewno miał powód, żeby akurat do Millera z tym
      iść? Dlaczego Wieczerzak spadł ze schodów? Chciał sypać obecną ekipę czy nie
      kwapił się do wkopywania niekomuchów? Czy taki nie do wygrania akt oskarżenia
      to przypadek, czy dowód wdzięczności, ewentualnie obietnica? A śledztwo
      prowadził sam Kapusta, prokurator do specjalnych poruczeń. A Lepper? Na mównicy
      miał jakieś kwity, potem ich nie chciał nikomu pokazać. Ktoś mu dał te papiery,
      wiedząc, że Lepper ich użyje, a Lepper wiedział, że użyć może ale pokazać już
      nie? I skąd ta gwałtowna reakcja Wieczerzaka? Nie Rokita pierwszy i nie jedyny
      go nazwał przestępcą. A niedawno przecież był "przeciek" od Barcikowskiego o
      łapówkarstwie Rokity, i to wszystko w tak krótkim odstępie i to po tylu latach
      (bo przecież Rokita nie kontaktował się z Wieczerzakiem w więzieniu).
      Barcikowski, Lepper, Wieczerzak. To się wszystko jakoś dziwnie układa w całość.
      Teraz Wieczerzak może powiedzieć co chce i dużo ludzi uwierzy, no bo skoro
      mówił Lepper a Wieczerzak potwierdza to coś jest na rzeczy. Przypuszczam
      właśnie, że tak będzie. Wieczerzak coś zasugeruje a może powie wprost, wywiadu
      Trybunie lub Nie udzieli, do mediów wyjdzie jakiś kontorlowany przeciek od
      anonimowego informatora i się afera Rokity rozkręci. Walczą z nim na całego i
      myślę, że Wieczerzak to jest ich tajna broń. Lepper już grunt zaorał, teraz
      tylko siać.
      • iza.bella.iza Re: Lepper i Wieczerzak - tajna broń na Rokitę 21.05.04, 00:10
        Kasiu! Nie strasz mnie tuż przed snem:(
        Idę spać, bo nawet nie chce mi się o tym myśleć.

        Dobranoc.
        • kataryna.kataryna Re: Lepper i Wieczerzak - tajna broń na Rokitę 21.05.04, 00:12
          iza.bella.iza napisała:

          > Kasiu! Nie strasz mnie tuż przed snem:(
          > Idę spać, bo nawet nie chce mi się o tym myśleć.
          >
          > Dobranoc.


          Dobranoc :)
    • Gość: babariba jak na razie Jan Władysław na... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 21.05.04, 00:32
      ...pomówienia(???) Leppieja odpowiedział wyłącznie inwektywami z parlamentarnej
      trybuny. Nikt nie słyszał, żeby nasz Jasio trojga imion chciał szukać
      sprawiedliwości przed organami właściwymi.
      Więc może jednak jest coś na rzeczy???
      • katarsis Re: jak na razie Jan Władysław na... 21.05.04, 00:47
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > ...pomówienia(???) Leppieja odpowiedział wyłącznie inwektywami z
        parlamentarnej
        > trybuny. Nikt nie słyszał, żeby nasz Jasio trojga imion chciał szukać
        > sprawiedliwości przed organami właściwymi.
        > Więc może jednak jest coś na rzeczy???

        A ty co? Szaleju niewiedzy się ożłopałeś? Spróbuj dociec czegokolwiek z
        Samoobroną przed polskim sądem. Życzę lat zdrowia, wolnego czasu do stracenia i
        mocnych nerwów. Poobserwuj sobie przypadki dotychczasowych prób ściągnięcia SO
        przed oblicze Temidy. Popatrz tez na batalię jaką toczy Nałęcz z Łyżwińskim.
        Każdy kto podejmuje rękawicę nieuchronnie musi dać się wytaplać w niezłym
        bagnie.
        • leszek.sopot Re: jak na razie Jan Władysław na... 21.05.04, 00:55
          katarsis napisała:
          > Popatrz tez na batalię jaką toczy Nałęcz z Łyżwińskim.

          Ciekawe jest jeszcze to, że przeciw Nałęczowi a za wnioskiem SO podniósł rękę
          Miller, co Nałęcz wypomniał dzisiaj Dyduchowi w regionalnej TV3.
        • Gość: babariba sekundencję proszę... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 21.05.04, 12:49
          ...uwagi.
          Ja NIE WIEM i pewnie nigdy nie dowiem się, czy 'rewelacje' Endriu Leppieja mają
          cokolwiek wspólnego z rzeczywistością.
          Bo Jan władysław R. na leppiejowe oskarżenia odpowiedział stekiem inwektyw,
          których nie potrafił udowodnić tak samo jak Leppiej swoich oskarżeń.
          Potem napisał list Wieczerzak, a Jan Władysław znowu ograniczył się do bluzgów.
          A ja bym chciał usłyszeń argumenty jakieś, informacje o faktach. Jaki byłby
          efekt czysto prawny takiego posunięcia - nie wiem.
          Natomiast osobliwa niezwykle jest reakcja na agresję Leppieju Jana (d.) Marii R..
          Leppiweju obsobaczył ze sejmowej trybuny, że jest on nachlany, a na list
          Wieczerzaka odpowiedział, że z PRZESTĘPCĄ rozmawiał nie będzie.
          A przecież Wieczerzak PRZESTĘPCĄ nie jest. Jest osobą PODEJRZANĄ o popełnienie
          przestępstwa. Przed ogłoszeniem PRAWOMOCNEGO wyroku Wieczerzak jest osobą
          NIEWINNĄ!!!
          I dlatego, gdybym od Jana Władysława R. usłyszał: 'nidgy się z tym panem nie
          spotkałem i nie miałem żadnych interesów z nim' - koniec byłby sprawy. Jan (d.
          Maria) Władysław R.ograniczył się do inwektyw, których konsekwencje w art. 212 i
          kilku następnych kodeksu karnego konsekwencje mieć mogą
          • zbychooo Re: sekundencję proszę... 21.05.04, 13:14
            Gość portalu: babariba napisał(a):

            > A ja bym chciał usłyszeń argumenty jakieś, informacje o faktach. Jaki byłby
            > efekt czysto prawny takiego posunięcia - nie wiem.
            > Natomiast osobliwa niezwykle jest reakcja na agresję Leppieju Jana (d.) Marii
            R ..
            > Leppiweju obsobaczył ze sejmowej trybuny, że jest on nachlany,


            Bo był pijany, wiedzą o tym wszyscy ci, co tego wieczoru byli w sejmie... można
            było poznać to po jego zachowaniu, wypowiedziach, a te prośby posłów SO o
            ciągłe opóźnianie jego wystąpienia, a na koniec szczeniacka ucieczka,
            zabarykadownaie się w pokoju KP SO, ukrywanie go przez posłów SO i wyjście
            dopiero wtedy gdy Oleksy publicznie ogłosił że nie będzie badania Leppera
            alkomatem, bo sejm nie ma takich możlwości, ale nie jest to aż takie ważne,
            ponieważ od dawna wiadomo że wielu posłów pije wódę podczas obrad, jest to
            tajemnica poliszynela, a Rokita wyłamał się i powiedział o tym publicznie.

            a na list
            > Wieczerzaka odpowiedział, że z PRZESTĘPCĄ rozmawiał nie będzie.
            > A przecież Wieczerzak PRZESTĘPCĄ nie jest. Jest osobą PODEJRZANĄ o popełnienie
            > przestępstwa. Przed ogłoszeniem PRAWOMOCNEGO wyroku Wieczerzak jest osobą
            > NIEWINNĄ!!!

            Tu zgadzam się, Rokita nie powinien nazywać Wieczerzaka przestępcą - jeszcze
            nie. Powinien wiedzieć, że Wieczerzak nawet z aresztu słał listy od redaktorów
            gazet, z groźbami że wytoczy im proces o zniesławienie jeśli nie przestaną
            pisać o jego osobie negatywnie, faktycznie tu Rokita przesadził...

            > I dlatego, gdybym od Jana Władysława R. usłyszał: 'nidgy się z tym panem nie
            > spotkałem i nie miałem żadnych interesów z nim' - koniec byłby sprawy.

            Przecież Rokita wyraźnie powiedział o swoich kontaktach z Wieczerzakiem, podał
            konkrety cyt.:
            "Jeden raz w życiu go widziałem na jego wielokrotne żądanie. Rozmawiałem z nim
            10 minut w swoim biurze".
            To wszystko......
    • homosovieticus Inteligentnemu i uczciwemu człowiekowi nie lekko 21.05.04, 10:23
      Moim zdaniem, ataki na Rokitę to próba znalezienia kozła ofiarnego za rozsypkę
      SLD.Ponieważ i Michnikowi naraził się Rokita( za raport) więc i Gazeta, razem z
      SLD, Kwachem, "borówkami"stara się Go unieszkodliwić. Nawet UW, ustami
      Kuczyńskiego ostro politycznie zaatakowała Rokitę za ostatnie wypowiedzi w
      Szczecinie.Rokita nie ma wsparcia ze strony środowisk "okragłostołowych" i
      swoją pozycję obecną, zawdzięcza sobie wyłącznie (praca w SKS).Skorzystała na
      tym Platforma i broni Go ale na jak jak długo wystarczy jej siły to zobaczymy
      jeszcze. Rokita, może być jeszcze medialnie, winien całemu kryzysowi w
      Państwie. Głowy Rokity żądaja prawie wszyscy politycy z rodowodem
      okragłostołowo - lewicowym + SO.W konflikcie z PiS-em (cwaniaczek
      Piskorski),Rokita lojalnie broni PO i też zbiera baty. Nastały cieżkie czasy
      dla Rokity.Inteligentnemu i uczciwemu człowiekowi, od półwiecza, w Polsce i na
      forum nie lekko.
      :))
      • leszek.sopot Homo przyznaje się do inteligencji:)) 21.05.04, 10:51
        homosovieticus napisał:
        >Inteligentnemu i uczciwemu człowiekowi, od półwiecza, w Polsce i na forum nie
        > lekko.
        > :))
        • homosovieticus Re: Homo przyznaje się do obserwacji ale dzieki 21.05.04, 10:56
          leszek.sopot napisał:

          > homosovieticus napisał:
          > >Inteligentnemu i uczciwemu człowiekowi, od półwiecza, w Polsce i na forum n
          > ie
          > > lekko.
          > > :))
          >

          To zdanie jest wynikiem obserwacji a nie wyznaniem.
          • leszek.sopot Re: Homo przyznaje się do obserwacji ale dzieki 21.05.04, 11:14
            homosovieticus napisał:

            > leszek.sopot napisał:
            >
            > > homosovieticus napisał:
            > > >Inteligentnemu i uczciwemu człowiekowi, od półwiecza, w Polsce i na fo
            > rum nie lekko.
            > > > :))
            > >
            >
            > To zdanie jest wynikiem obserwacji a nie wyznaniem.

            A już miałem nadzieję, że wykazujesz się cnotą samooceny, ale jednak pomyliłem
            się, boś skromnie pisał o innych. Cenię więc twoją skromność.
            Oby tak samo skromny był niezłomny intelektualista z grodu Kraka
            :)
            • homosovieticus Re: nie ma cnoty samooceny jest nowy bohater 21.05.04, 11:26
              Przejrzałem szybko podręczną encyklopedię cnót. Nie ma w niej hasła " cnota
              samooceny "
              ps
              Wczora zapytywałem Was czy Geremek( były I-szy sekretarz POP PZPR w Oddziale
              PAN-u ) był wg. Was uczestnikiem strajku sierpniowego w stoczni gdańskiej w
              1980 r. Dodaję ,że według Michnika, był.
              • leszek.sopot Geremek był w stoczni 21.05.04, 11:33
                homosovieticus napisał:

                > Przejrzałem szybko podręczną encyklopedię cnót. Nie ma w niej hasła " cnota
                > samooceny "
                > ps
                > Wczora zapytywałem Was czy Geremek( były I-szy sekretarz POP PZPR w Oddziale
                > PAN-u ) był wg. Was uczestnikiem strajku sierpniowego w stoczni gdańskiej w
                > 1980 r. Dodaję ,że według Michnika, był.

                Geremek i Mazowiecki przyjechali do stoczni 23 sierpnia - wówczas powstała
                komisja ekspertów przy MKS. Skład komisji ekspertów: red. Mazowiecki, doc.
                Geremek, dr hab. Staniszkis, doc. Tadeusz Kowalik, dr Kuczyński, red.
                Wielowieyski, dr Bohdan Cywiński.
                Skład ten potwierdzam własnym świadectwem bom był wówczas w stoczni i ich
                widziałem.
                • homosovieticus Re: Pytam się czy był uczestnikiem strajku 21.05.04, 12:06
                  leszek.sopot napisał:

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  > > Przejrzałem szybko podręczną encyklopedię cnót. Nie ma w niej hasła " cnot
                  > a
                  > > samooceny "
                  > > ps
                  > > Wczora zapytywałem Was czy Geremek( były I-szy sekretarz POP PZPR w Oddzia
                  > le
                  > > PAN-u ) był wg. Was uczestnikiem strajku sierpniowego w stoczni gdańskiej
                  > w
                  > > 1980 r. Dodaję ,że według Michnika, był.
                  >
                  > Geremek i Mazowiecki przyjechali do stoczni 23 sierpnia - wówczas powstała
                  > komisja ekspertów przy MKS. Skład komisji ekspertów: red. Mazowiecki, doc.
                  > Geremek, dr hab. Staniszkis, doc. Tadeusz Kowalik, dr Kuczyński, red.
                  > Wielowieyski, dr Bohdan Cywiński.
                  > Skład ten potwierdzam własnym świadectwem bom był wówczas w stoczni i ich
                  > widziałem.
                  Drogi Leszku, pytałem czy według Ciebie BYŁ UCZESTNIKIEM STRAJKU , inaczej
                  mowiać pytam, czy Geremek przyjechał do stoczni ,żeby razem ze stoczniowcami
                  strajkować?
                  I jeszcze jedno pytanie mam do Ciebie. Pamietasz korowody z tymi "ekspertami"
                  od pisania i mówienia? Tylko dzieki Wałęsie nie zostali wyrzuceni na zbity
                  pysk. Pamiętasz?
                  • basia.basia Re: Pytam się czy był uczestnikiem strajku 21.05.04, 12:11
                    homosovieticus napisał:

                    > Drogi Leszku, pytałem czy według Ciebie BYŁ UCZESTNIKIEM STRAJKU , inaczej
                    > mowiać pytam, czy Geremek przyjechał do stoczni ,żeby razem ze stoczniowcami
                    > strajkować?
                    > I jeszcze jedno pytanie mam do Ciebie. Pamietasz korowody z tymi "ekspertami"
                    > od pisania i mówienia? Tylko dzieki Wałęsie nie zostali wyrzuceni na zbity
                    > pysk. Pamiętasz?

                    Poczytaj sobie:)

                    serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,724875.html
                    • homosovieticus Re: Pytam się czy Bronek strajkowal w GDAŃSKU 21.05.04, 12:14
                      Ależ, droga BB, gdybym tego nie czytał, to bym sie Adama nie czepiał. :))
                      • leszek.sopot Homo czyś ty tępy jest? 21.05.04, 12:30
                        homosovieticus napisał:

                        > Ależ, droga BB, gdybym tego nie czytał, to bym sie Adama nie czepiał. :))

                        Jeżeli ktoś był członkiem komisji ekspertów komitetu strajkowego, to twoje
                        pytania są bezsensowne! Eksperci strajkowali wraz z robotniukami a nie
                        zwiedzali stocznię. To nie był przecież komitet debatujący nad homogenizowanym
                        serkiem. Z tobą jak z dzieckiem:((
                        • goniacy.pielegniarz I tak oto... 21.05.04, 12:35
                          I tak oto, poprzez Wieczerzaka i Rokitę, cnoty i inteligencję, doszliśmy do
                          tego, czy Geremek strajkował w Gdańsku :)
                          • homosovieticus Re: I tak oto...zbliżamy się do grubej krechy 21.05.04, 12:45
                            goniacy.pielegniarz napisał:

                            > I tak oto, poprzez Wieczerzaka i Rokitę, cnoty i inteligencję, doszliśmy do
                            > tego, czy Geremek strajkował w Gdańsku :)

                            Kochany GP, Rokitę , Wiczerzaka,cnoty i niecnoty, inteligencje i jej brak, Lwa
                            i GTW, okragły stół z kantami, i zrodził strajk w Stoczni Gdańskiej.
                            Napisałem wczesniej ,że niedługo za to wszystko winą najprawdopodobniej Rokitę
                            obarczą jesli nie wyciagnie ręki do okrągłostołowców.
                        • homosovieticus Re: Homo czyś ty tępy jest? jezdem a bo co? 21.05.04, 12:35
                          leszek.sopot napisał:

                          > homosovieticus napisał:
                          >
                          > > Ależ, droga BB, gdybym tego nie czytał, to bym sie Adama nie czepiał. :))
                          >
                          > Jeżeli ktoś był członkiem komisji ekspertów komitetu strajkowego, to twoje
                          > pytania są bezsensowne! Eksperci strajkowali wraz z robotniukami a nie
                          > zwiedzali stocznię. To nie był przecież komitet debatujący nad
                          homogenizowanym
                          > serkiem. Z tobą jak z dzieckiem:((

                          A od czego to byli experci od strajków w PRL-u?
                          Ściemniasz koleś, :(( bo nikt z MKS ich do stoczni nie zapraszał.Zapytaj
                          Andrzeja albo Walentynowicz.
                          • leszek.sopot Homo jest tępy - to widać:( 21.05.04, 12:48
                            homosovieticus napisał:

                            > leszek.sopot napisał:
                            >
                            > > homosovieticus napisał:
                            > >
                            > > > Ależ, droga BB, gdybym tego nie czytał, to bym sie Adama nie czepiał.
                            > :))
                            > >
                            > > Jeżeli ktoś był członkiem komisji ekspertów komitetu strajkowego, to twoje
                            >
                            > > pytania są bezsensowne! Eksperci strajkowali wraz z robotniukami a nie
                            > > zwiedzali stocznię. To nie był przecież komitet debatujący nad
                            > homogenizowanym serkiem. Z tobą jak z dzieckiem:((
                            >
                            > A od czego to byli experci od strajków w PRL-u?
                            > Ściemniasz koleś, :(( bo nikt z MKS ich do stoczni nie zapraszał.Zapytaj
                            > Andrzeja albo Walentynowicz.

                            Żadnego ze strajkujących załóg MKS nie zpraszał do stoczni, sami przyjeżdali.
                            Takiś mądry to napisz kto zaprosił do MKS np. Lisa, Pieńkowską czy
                            Bądkowskiego? Kurde, zaraz zaczniesz pisać jak jakiś esbek, że w stoczni był
                            spisek ekspertów...
                            • homosovieticus Re: Homo jest tępy - to widać , takie mam urodę:( 21.05.04, 13:07
                              leszek.sopot napisał:

                              > homosovieticus napisał:
                              >
                              > > leszek.sopot napisał:
                              > >
                              > > > homosovieticus napisał:
                              > > >
                              > > > > Ależ, droga BB, gdybym tego nie czytał, to bym sie Adama nie cze
                              > piał.
                              > > :))
                              > > >
                              > > > Jeżeli ktoś był członkiem komisji ekspertów komitetu strajkowego, to
                              > twoje
                              > >
                              > > > pytania są bezsensowne! Eksperci strajkowali wraz z robotniukami a ni
                              > e
                              > > > zwiedzali stocznię. To nie był przecież komitet debatujący nad
                              > > homogenizowanym serkiem. Z tobą jak z dzieckiem:((
                              > >
                              > > A od czego to byli experci od strajków w PRL-u?
                              > > Ściemniasz koleś, :(( bo nikt z MKS ich do stoczni nie zapraszał.Zapytaj
                              > > Andrzeja albo Walentynowicz.
                              >
                              > Żadnego ze strajkujących załóg MKS nie zpraszał do stoczni, sami przyjeżdali.
                              > Takiś mądry to napisz kto zaprosił do MKS np. Lisa, Pieńkowską czy
                              > Bądkowskiego? Kurde, zaraz zaczniesz pisać jak jakiś esbek, że w stoczni był
                              > spisek ekspertów...

                              A jakie to zakłady pracy , jakie załogi reprezentowali Ci experci, moje złotko?
                              Zapytam jeszcze jaki zakład Ty reprezentowałeś w MKS-ie?
                              • leszek.sopot Uroda homka - pytać jak ubek? 21.05.04, 13:15
                                homosovieticus napisał:

                                > leszek.sopot napisał:
                                >
                                > > homosovieticus napisał:
                                > >
                                > > > leszek.sopot napisał:
                                > > >
                                > > > > homosovieticus napisał:
                                > > > >
                                > > > > > Ależ, droga BB, gdybym tego nie czytał, to bym sie Adama ni
                                > e cze
                                > > piał.
                                > > > :))
                                > > > >
                                > > > > Jeżeli ktoś był członkiem komisji ekspertów komitetu strajkowego
                                > , to
                                > > twoje
                                > > >
                                > > > > pytania są bezsensowne! Eksperci strajkowali wraz z robotniukami
                                > a ni
                                > > e
                                > > > > zwiedzali stocznię. To nie był przecież komitet debatujący nad
                                > > > homogenizowanym serkiem. Z tobą jak z dzieckiem:((
                                > > >
                                > > > A od czego to byli experci od strajków w PRL-u?
                                > > > Ściemniasz koleś, :(( bo nikt z MKS ich do stoczni nie zapraszał.Zapy
                                > taj
                                > > > Andrzeja albo Walentynowicz.
                                > >
                                > > Żadnego ze strajkujących załóg MKS nie zpraszał do stoczni, sami przyjeżda
                                > li.
                                > > Takiś mądry to napisz kto zaprosił do MKS np. Lisa, Pieńkowską czy
                                > > Bądkowskiego? Kurde, zaraz zaczniesz pisać jak jakiś esbek, że w stoczni b
                                > ył spisek ekspertów...
                                >
                                > A jakie to zakłady pracy , jakie załogi reprezentowali Ci experci, moje
                                złotko?
                                > Zapytam jeszcze jaki zakład Ty reprezentowałeś w MKS-ie?

                                No i co, nikt strajkujących do stoczni nie zapraszał, czy też ktoś jeździł po
                                zakładach i zapraszał? Jak w stoczni znalazła się Krzywonos - wjechała tam
                                przez przypadek swoim tramwajem?
                                Ci eksperci doradzali wszystkim zakładom pracy, a konsultowali się z prezydium
                                MKS. Chyba jest to jasne i nie ma sensu dalej tego tłumaczyć.
                                Stawiasz mi pytania osobiste by odkryc kim jestem - ubeckie metody zadawania
                                pytań? Czy masz gdzieś pod ręką spis strajkujących załóg i delegatów?
                                • homosovieticus Uroda Leszka nie odpowiadać na pytania ? 21.05.04, 13:24
                                  leszek.sopot napisał:

                                  > homosovieticus napisał:
                                  >
                                  > > leszek.sopot napisał:
                                  > >
                                  > > > homosovieticus napisał:
                                  > > >
                                  > > > > leszek.sopot napisał:
                                  > > > >
                                  > > > > > homosovieticus napisał:
                                  > > > > >
                                  > > > > > > Ależ, droga BB, gdybym tego nie czytał, to bym sie Ada
                                  > ma ni
                                  > > e cze
                                  > > > piał.
                                  > > > > :))
                                  > > > > >
                                  > > > > > Jeżeli ktoś był członkiem komisji ekspertów komitetu strajk
                                  > owego
                                  > > , to
                                  > > > twoje
                                  > > > >
                                  > > > > > pytania są bezsensowne! Eksperci strajkowali wraz z robotni
                                  > ukami
                                  > > a ni
                                  > > > e
                                  > > > > > zwiedzali stocznię. To nie był przecież komitet debatujący
                                  > nad
                                  > > > > homogenizowanym serkiem. Z tobą jak z dzieckiem:((
                                  > > > >
                                  > > > > A od czego to byli experci od strajków w PRL-u?
                                  > > > > Ściemniasz koleś, :(( bo nikt z MKS ich do stoczni nie zapraszał
                                  > .Zapy
                                  > > taj
                                  > > > > Andrzeja albo Walentynowicz.
                                  > > >
                                  > > > Żadnego ze strajkujących załóg MKS nie zpraszał do stoczni, sami przy
                                  > jeżda
                                  > > li.
                                  > > > Takiś mądry to napisz kto zaprosił do MKS np. Lisa, Pieńkowską czy
                                  > > > Bądkowskiego? Kurde, zaraz zaczniesz pisać jak jakiś esbek, że w stoc
                                  > zni b
                                  > > ył spisek ekspertów...
                                  > >
                                  > > A jakie to zakłady pracy , jakie załogi reprezentowali Ci experci, moje
                                  > złotko?
                                  > > Zapytam jeszcze jaki zakład Ty reprezentowałeś w MKS-ie?
                                  >
                                  > No i co, nikt strajkujących do stoczni nie zapraszał, czy też ktoś jeździł po
                                  > zakładach i zapraszał? Jak w stoczni znalazła się Krzywonos - wjechała tam
                                  > przez przypadek swoim tramwajem?
                                  > Ci eksperci doradzali wszystkim zakładom pracy, a konsultowali się z
                                  prezydium
                                  > MKS. Chyba jest to jasne i nie ma sensu dalej tego tłumaczyć.
                                  > Stawiasz mi pytania osobiste by odkryc kim jestem - ubeckie metody zadawania
                                  > pytań? Czy masz gdzieś pod ręką spis strajkujących załóg i delegatów?

                                  Zapytałem jaki zakład pracy Ty reprezentowałeś w Sierpniu w czasie strajku w
                                  Stoczni Gdańskiej. Czekam na odpowiedź. Nie rozumiem czemu mnie ubekiem
                                  nazwałeś.To absurd.Zdenerwowny jesteś koleś?
                                  • leszek.sopot Re: Uroda Leszka nie odpowiadać na pytania ? 21.05.04, 13:25
                                    homosovieticus napisał:

                                    > leszek.sopot napisał:
                                    >
                                    > > homosovieticus napisał:
                                    > >
                                    > > > leszek.sopot napisał:
                                    > > >
                                    > > > > homosovieticus napisał:
                                    > > > >
                                    > > > > > leszek.sopot napisał:
                                    > > > > >
                                    > > > > > > homosovieticus napisał:
                                    > > > > > >
                                    > > > > > > > Ależ, droga BB, gdybym tego nie czytał, to bym si
                                    > e Ada
                                    > > ma ni
                                    > > > e cze
                                    > > > > piał.
                                    > > > > > :))
                                    > > > > > >
                                    > > > > > > Jeżeli ktoś był członkiem komisji ekspertów komitetu s
                                    > trajk
                                    > > owego
                                    > > > , to
                                    > > > > twoje
                                    > > > > >
                                    > > > > > > pytania są bezsensowne! Eksperci strajkowali wraz z ro
                                    > botni
                                    > > ukami
                                    > > > a ni
                                    > > > > e
                                    > > > > > > zwiedzali stocznię. To nie był przecież komitet debatu
                                    > jący
                                    > > nad
                                    > > > > > homogenizowanym serkiem. Z tobą jak z dzieckiem:((
                                    > > > > >
                                    > > > > > A od czego to byli experci od strajków w PRL-u?
                                    > > > > > Ściemniasz koleś, :(( bo nikt z MKS ich do stoczni nie zapr
                                    > aszał
                                    > > .Zapy
                                    > > > taj
                                    > > > > > Andrzeja albo Walentynowicz.
                                    > > > >
                                    > > > > Żadnego ze strajkujących załóg MKS nie zpraszał do stoczni, sami
                                    > przy
                                    > > jeżda
                                    > > > li.
                                    > > > > Takiś mądry to napisz kto zaprosił do MKS np. Lisa, Pieńkowską c
                                    > zy
                                    > > > > Bądkowskiego? Kurde, zaraz zaczniesz pisać jak jakiś esbek, że w
                                    > stoc
                                    > > zni b
                                    > > > ył spisek ekspertów...
                                    > > >
                                    > > > A jakie to zakłady pracy , jakie załogi reprezentowali Ci experci, mo
                                    > je
                                    > > złotko?
                                    > > > Zapytam jeszcze jaki zakład Ty reprezentowałeś w MKS-ie?
                                    > >
                                    > > No i co, nikt strajkujących do stoczni nie zapraszał, czy też ktoś jeździł
                                    > po
                                    > > zakładach i zapraszał? Jak w stoczni znalazła się Krzywonos - wjechała tam
                                    >
                                    > > przez przypadek swoim tramwajem?
                                    > > Ci eksperci doradzali wszystkim zakładom pracy, a konsultowali się z
                                    > prezydium
                                    > > MKS. Chyba jest to jasne i nie ma sensu dalej tego tłumaczyć.
                                    > > Stawiasz mi pytania osobiste by odkryc kim jestem - ubeckie metody zadawan
                                    > ia
                                    > > pytań? Czy masz gdzieś pod ręką spis strajkujących załóg i delegatów?
                                    >
                                    > Zapytałem jaki zakład pracy Ty reprezentowałeś w Sierpniu w czasie strajku w
                                    > Stoczni Gdańskiej. Czekam na odpowiedź. Nie rozumiem czemu mnie ubekiem
                                    > nazwałeś.To absurd.Zdenerwowny jesteś koleś?

                                    A do czego ci ta wiedza jest potrzebna?
                                    • homosovieticus Re: Uroda Leszka jest niewątpliwa 21.05.04, 13:44
                                      do molestowania intelektualnego.Uwielbiam to , jak mówia bohaterki wysokich
                                      obcasów. :))
                                      Sorry Leszku, czas na tenis.
                                    • homosovieticus Re: do pamieci Leszka pukam? 21.05.04, 19:39
                                      Staszka Kowalskiego z PG znałeś?
                                      • leszek.sopot Re: do pamieci Leszka pukam? 21.05.04, 19:58
                                        homosovieticus napisał:

                                        > Staszka Kowalskiego z PG znałeś?

                                        Nie, wtedy bardzo mało tych "znanych" znałem. Zresztą PG to nie mój kierunek.
                                        • homosovieticus Re: do pamieci Leszka pukam? 21.05.04, 20:04
                                          leszek.sopot napisał:

                                          > homosovieticus napisał:
                                          >
                                          > > Staszka Kowalskiego z PG znałeś?
                                          >
                                          > Nie, wtedy bardzo mało tych "znanych" znałem. Zresztą PG to nie mój kierunek.

                                          tak, tak, wiem UG.
                                          ps
                                          ten cholerny lafirynd wkurza mnie.To pewnie młodszy brat czarastego tylko z
                                          większych jeszcze nizin.A może z depresji?.
                                          :))
                                          • leszek.sopot Re: do pamieci Leszka pukam? 21.05.04, 20:13
                                            homosovieticus napisał:

                                            > leszek.sopot napisał:
                                            >
                                            > > homosovieticus napisał:
                                            > >
                                            > > > Staszka Kowalskiego z PG znałeś?
                                            > >
                                            > > Nie, wtedy bardzo mało tych "znanych" znałem. Zresztą PG to nie mój kierun
                                            > ek.
                                            >
                                            > tak, tak, wiem UG.
                                            > ps
                                            > ten cholerny lafirynd wkurza mnie.To pewnie młodszy brat czarastego tylko z
                                            > większych jeszcze nizin.A może z depresji?.
                                            > :))

                                            Etam, jest dobrze jak jest taka różnorodność, najgorzej by było, gdyby wszyscy
                                            na jedno kopyto nadawali, a tak mi sie przypominaja stare czasy, gdy na
                                            zebraniach NZS były reprezentowane wszystkie kierunki od anarchii do skrajnej
                                            endecji.
                                            • homosovieticus Re: do pamieci Leszka pukam? 21.05.04, 20:17
                                              leszek.sopot napisał:

                                              > homosovieticus napisał:
                                              >
                                              > > leszek.sopot napisał:
                                              > >
                                              > > > homosovieticus napisał:
                                              > > >
                                              > > > > Staszka Kowalskiego z PG znałeś?
                                              > > >
                                              > > > Nie, wtedy bardzo mało tych "znanych" znałem. Zresztą PG to nie mój k
                                              > ierun
                                              > > ek.
                                              > >
                                              > > tak, tak, wiem UG.
                                              > > ps
                                              > > ten cholerny lafirynd wkurza mnie.To pewnie młodszy brat czarastego tylko
                                              > z
                                              > > większych jeszcze nizin.A może z depresji?.
                                              > > :))
                                              >
                                              > Etam, jest dobrze jak jest taka różnorodność, najgorzej by było, gdyby
                                              wszyscy
                                              > na jedno kopyto nadawali, a tak mi sie przypominaja stare czasy, gdy na
                                              > zebraniach NZS były reprezentowane wszystkie kierunki od anarchii do skrajnej
                                              > endecji.

                                              ale na końcu żółw na wierzch wylazł. ;((
                                              • leszek.sopot Re: do pamieci Leszka pukam? 21.05.04, 20:20
                                                homosovieticus napisał:
                                                > ale na końcu żółw na wierzch wylazł. ;((

                                                Ale przynajmniej nie miał dziurki wywierconej przez pracowitego posła z PO co
                                                chciał aby żółwiątko mu z ogródka nie zwiało:))
                                                • homosovieticus Re: do pamieci Leszka pukam? 21.05.04, 20:28
                                                  leszek.sopot napisał:

                                                  > homosovieticus napisał:
                                                  > > ale na końcu żółw na wierzch wylazł. ;((
                                                  >
                                                  > Ale przynajmniej nie miał dziurki wywierconej przez pracowitego posła z PO co
                                                  > chciał aby żółwiątko mu z ogródka nie zwiało:))
                                                  Ale Znak po biskupie miał na pancerzu :((
                                                  • leszek.sopot Re: do pamieci Leszka pukam? 21.05.04, 20:40
                                                    homosovieticus napisał:

                                                    > leszek.sopot napisał:
                                                    >
                                                    > > homosovieticus napisał:
                                                    > > > ale na końcu żółw na wierzch wylazł. ;((
                                                    > >
                                                    > > Ale przynajmniej nie miał dziurki wywierconej przez pracowitego posła z PO
                                                    > co
                                                    > > chciał aby żółwiątko mu z ogródka nie zwiało:))
                                                    > Ale Znak po biskupie miał na pancerzu :((

                                                    On nie ze Znaku, homcio, lecz z Więzi.
                                                  • homosovieticus Re: do pamieci Leszka pukam? 21.05.04, 20:50
                                                    leszek.sopot napisał:

                                                    > homosovieticus napisał:
                                                    >
                                                    > > leszek.sopot napisał:
                                                    > >
                                                    > > > homosovieticus napisał:
                                                    > > > > ale na końcu żółw na wierzch wylazł. ;((
                                                    > > >
                                                    > > > Ale przynajmniej nie miał dziurki wywierconej przez pracowitego posła
                                                    > z PO
                                                    > > co
                                                    > > > chciał aby żółwiątko mu z ogródka nie zwiało:))
                                                    > > Ale Znak po biskupie miał na pancerzu :((
                                                    >
                                                    > On nie ze Znaku, homcio, lecz z Więzi.
                                                    A klub w sejmie to jak nazywał się koniu Boży?
                              • kunce do homo 21.05.04, 14:30
                                to, co piszę, opieram częściowo na swej pamięci, a częściowa na źródłach, na
                                przykład na informatorze wewnetrznym Who's who, wydanym przez BIPS Zeszyty
                                Informacyjne w GdaNsku we wrzesniu 81, a więc w rok od omawianych wydarzeń.

                                Po perwsze: nie ma tu biogramu Jadwigi Staniszkis (co znaczy, że nie była
                                członkiem "S", choc wielokrotnie pada jej nazwisko w związku z wydarzeniami
                                sierpniowymi). Dziś pani Staniszkis bardzo podkresla swój status obiektywnego
                                znawcy sceny politycznej, nie zaangazowanego emocjonalnie w żadną ze stron, a
                                jedynie analizującego wzystko chłodnym okiem. Może dlatego odcina sie od
                                strajkowania. A może jej pobyt był zorganizowanym na szczególnych warunkach?
                                była przeciez jedyna kobieta wsród ekspertów, mogła nie sypac na hali na
                                słynntm juz styropianie. Nie wiem, może sypiała w hotelu, gdzie zatrzymała się
                                strona rządowa, codziennie przeciez spotykająca sie z ekspertami?

                                po drugie: na zaproszenie MKS przyjechali 22 sierpnia Tadeusz Mazowiecki i
                                Bronisław Geremek. Następnego dnia Wielowieyski, Staniszkis, Cywiński,
                                kuczyński.. Na czele Komisji Ekspertów stanął Tadeusz Mazowiecki.

                                Nowy etap pracy ekspertów nastapił po podpisaniu porozumień społecznych. Do
                                istniejacego już grona dołączył Michnik i Kuroń, a następnie jeszcze kilku.

                                Oczywiscie głosy przeciwko znaczącej roli intelektualistów nieraz podnosiły
                                się, najgłośniej w KKP czyli Krajowej Komisji Porozumiewawczej powołanej na I
                                Zjeżdzie "S" w Gdańsku we wrześniu 1980. Gwiazda, zastępca przewodniczącego KKP
                                Wałęsy wtedy raczej ujawniał zastrzeżania, chyba podczas strajku to nie miało
                                miejsca.
                                • homosovieticus Re: od homo do kunce 21.05.04, 17:14
                                  kunce napisała:

                                  > to, co piszę, opieram częściowo na swej pamięci, a częściowa na źródłach, na
                                  > przykład na informatorze wewnetrznym Who's who, wydanym przez BIPS Zeszyty
                                  > Informacyjne w GdaNsku we wrzesniu 81, a więc w rok od omawianych wydarzeń.
                                  >
                                  > Po perwsze: nie ma tu biogramu Jadwigi Staniszkis (co znaczy, że nie była
                                  > członkiem "S", choc wielokrotnie pada jej nazwisko w związku z wydarzeniami
                                  > sierpniowymi). Dziś pani Staniszkis bardzo podkresla swój status obiektywnego
                                  > znawcy sceny politycznej, nie zaangazowanego emocjonalnie w żadną ze stron, a
                                  > jedynie analizującego wzystko chłodnym okiem. Może dlatego odcina sie od
                                  > strajkowania. A może jej pobyt był zorganizowanym na szczególnych warunkach?
                                  > była przeciez jedyna kobieta wsród ekspertów, mogła nie sypac na hali na
                                  > słynntm juz styropianie. Nie wiem, może sypiała w hotelu, gdzie zatrzymała
                                  się
                                  > strona rządowa, codziennie przeciez spotykająca sie z ekspertami?
                                  >
                                  > po drugie: na zaproszenie MKS przyjechali 22 sierpnia Tadeusz Mazowiecki i
                                  > Bronisław Geremek.


                                  Prezydenta Wałesy zapytaj przez internet czy zapraszał jakis expertów z W-wy?
                                  tu link;www.ilw.org.pl/index1.html



                                  Następnego dnia Wielowieyski, Staniszkis, Cywiński,
                                  > kuczyński.. Na czele Komisji Ekspertów stanął Tadeusz Mazowiecki.
                                  >
                                  > Nowy etap pracy ekspertów nastapił po podpisaniu porozumień społecznych. Do
                                  > istniejacego już grona dołączył Michnik i Kuroń, a następnie jeszcze kilku.
                                  >
                                  > Oczywiscie głosy przeciwko znaczącej roli intelektualistów nieraz podnosiły
                                  > się, najgłośniej w KKP czyli Krajowej Komisji Porozumiewawczej powołanej na I
                                  > Zjeżdzie "S" w Gdańsku we wrześniu 1980. Gwiazda, zastępca przewodniczącego
                                  KKP
                                  >
                                  > Wałęsy wtedy raczej ujawniał zastrzeżania, chyba podczas strajku to nie miało
                                  > miejsca.
                                  • kunce Re: od homo do kunce 21.05.04, 18:37
                                    nie zwalaj na mnie roboty ;-) sam pytaj Wałęsę - ja odpowiedz znam, więc nie
                                    muszę.

                                    Rację ma też Leszek z Sopotu pisząc o osobach, które przyjeżdżały tam
                                    samorzutnie. Przyjeżdzali ludzie z ośrodków, które juz zakończyły strajki,
                                    przyjeżdaali do strajkujących dzialacze wielu organizacji podziemnych, bo oni
                                    od lat jeżdzili na procesy robotników i do prostestujących. Nie zrobili zatem
                                    nic, czego nie robili juz przedtem, zwłazcza od czerwca 1976.
                                    Jesli cofniesz się pamięcią do lata'80 wspomnisz sobie, jak cały lipic w kraju
                                    szalały strajki - najpierw Lublin, Puławy i okolice, potem Warszawa,
                                    kilkadziesiąt zakładów. Członkowie z podziemnych organizacji mieli stałe
                                    kontakty z róznymi strajkującymi ośrodkami. Aby zatomizować poszczególne
                                    osrodki w czasie strajków władza aresztowala prewencyjnie np. kilkunastu
                                    korowców, taki Chojecki aresztowany został 21 sierpnia, jak tylko wyściubił nos
                                    za bramę stoczni.
                                    A Borusewicz i paru innych byli w stoczni prawie od poczatku i ich pytaj,
                                    dlaczego działacze Wolnych Związków Zawodowych (założonych przez Gwiazdę w 1978
                                    roku) uwazali obecność takiego Borusewicza, historyka, za naturalną, i dlaczego
                                    rozumieli, że bez tych "pismiennych" nie poradzą sobie z rządowymi ekspertami.
                                    • homosovieticus Re: od homo do kunce i apiać z powrotem 21.05.04, 19:47
                                      Tematem rozmowy jest to, czy nazwanie Geremka -w laudacyjnym przemówieniu
                                      Michnika - UCZESTNIKIEM STRAJKU SIERPNIOWEGO NIE JEST GRUBYM NADUŻYCIEM,
                                      delikatnie mówiac.
                                      Reszta postów to wątki i poboczne.
                                      • leszek.sopot NIE JEST NADUŻYCIEM - wbić ci młotkiem? /nt/ 21.05.04, 19:59
                                        homosovieticus napisał:

                                        > Tematem rozmowy jest to, czy nazwanie Geremka -w laudacyjnym przemówieniu
                                        > Michnika - UCZESTNIKIEM STRAJKU SIERPNIOWEGO NIE JEST GRUBYM NADUŻYCIEM,
                                        > delikatnie mówiac.
                                        > Reszta postów to wątki i poboczne.
                                        • homosovieticus Huk będzie ogromny na forum. pogłuchną ludzie 21.05.04, 20:06
                                          jak uderzać będziesz młotkiem po mojej głowie.

                                          leszek.sopot napisał:

                                          > homosovieticus napisał:
                                          >
                                          > > Tematem rozmowy jest to, czy nazwanie Geremka -w laudacyjnym przemówieni
                                          > u
                                          > > Michnika - UCZESTNIKIEM STRAJKU SIERPNIOWEGO NIE JEST GRUBYM NADUŻYCIEM,
                                          > > delikatnie mówiac.
                                          > > Reszta postów to wątki i poboczne.
                                          >
                                          >
                                          • leszek.sopot Huk będzie ogromny - bo w środku ogromna pustka! 21.05.04, 20:15
                                            homosovieticus napisał:

                                            > jak uderzać będziesz młotkiem po mojej głowie.
                                            >
                                            > leszek.sopot napisał:
                                            >
                                            > > homosovieticus napisał:
                                            > >
                                            > > > Tematem rozmowy jest to, czy nazwanie Geremka -w laudacyjnym przemó
                                            > wieniu Michnika - UCZESTNIKIEM STRAJKU SIERPNIOWEGO NIE JEST GRUBYM NADUŻYCI
                                            > EM, > > > delikatnie mówiac. > > Reszta postów to wątki i poboczne.

                                            Przecież jak ktoś był członkiem organu strajkującego to chyba strajkował!!!!!!
                                            • homosovieticus Re: Huk będzie ogromny bo kitu mi nie wcisniesz 21.05.04, 20:27
                                              leszek.sopot napisał:

                                              > homosovieticus napisał:
                                              >
                                              > > jak uderzać będziesz młotkiem po mojej głowie.
                                              > >
                                              > > leszek.sopot napisał:
                                              > >
                                              > > > homosovieticus napisał:
                                              > > >
                                              > > > > Tematem rozmowy jest to, czy nazwanie Geremka -w laudacyjnym p
                                              > rzemó
                                              > > wieniu Michnika - UCZESTNIKIEM STRAJKU SIERPNIOWEGO NIE JEST GRUBYM NADUŻ
                                              > YCI
                                              > > EM, > > > delikatnie mówiac. > > Reszta postów to wątki i p
                                              > oboczne.
                                              >
                                              > Przecież jak ktoś był członkiem organu strajkującego to chyba strajkował!!!!!!

                                              nie ściemniajcie znowu,nie był członkiem organu strajkujacego tylko "doradzał"
                                              temu organowi jak z władzą robotniczo - chłopska strajkujacy robotnicy maja
                                              rozmawiać zeby władza cierpliwosci nie straciła i stoczni z ziemia nie zrównała
                                              ( vice premier Pyka )
                                              • leszek.sopot Już młot pneumatyczny użyłem teraz tylko czołgiem 21.05.04, 20:39
                                                homosovieticus napisał:
                                                > nie ściemniajcie znowu,nie był członkiem organu strajkujacego
                                                tylko "doradzał" temu organowi jak z władzą robotniczo - chłopska strajkujacy
                                                robotnicy maja rozmawiać zeby władza cierpliwosci nie straciła i stoczni z
                                                ziemia nie zrównała
                                                > ( vice premier Pyka )

                                                Niewyuczalny homcio - co znaczy "tylko doradzał temu organowi"? Przecież ten
                                                organ powołał podorgan ekspercki jako część swego strajkującego organu. To
                                                jeśli organ strajkował to wraz z nim strajkował jego podorgan ekspercki. Byli
                                                nierozłącznie ze sobą związani. Gdyby podorgan ekspercki nienazywał się Komisja
                                                Ekspertów MKS to bys mógł sobie twierdzić cokolwiek. A tak nie możesz, a jeśli
                                                dalej będziesz się upierał to znaczy żeś dziecko co mówi nie bo nie.
                                                • homosovieticus Re: czołgami zaczynasz straszyć znowu/ 21.05.04, 20:49
                                                  leszek.sopot napisał:

                                                  > homosovieticus napisał:
                                                  > > nie ściemniajcie znowu,nie był członkiem organu strajkujacego
                                                  > tylko "doradzał" temu organowi jak z władzą robotniczo - chłopska
                                                  strajkujacy
                                                  > robotnicy maja rozmawiać zeby władza cierpliwosci nie straciła i stoczni z
                                                  > ziemia nie zrównała
                                                  > > ( vice premier Pyka )
                                                  >
                                                  > Niewyuczalny homcio - co znaczy "tylko doradzał temu organowi"? Przecież ten
                                                  > organ powołał podorgan ekspercki jako część swego strajkującego organu. To
                                                  > jeśli organ strajkował to wraz z nim strajkował jego podorgan ekspercki. Byli
                                                  > nierozłącznie ze sobą związani. Gdyby podorgan ekspercki nienazywał się
                                                  Komisja
                                                  >
                                                  > Ekspertów MKS to bys mógł sobie twierdzić cokolwiek. A tak nie możesz, a
                                                  jeśli
                                                  > dalej będziesz się upierał to znaczy żeś dziecko co mówi nie bo nie.
                                                  >
                                                  Było tak:
                                                  pojawili się nie proszeni przez MKS.
                                                  wypie,,,lić ze stoczni krzyczano.
                                                  Wałesa powiedział niech zostaną może się przydadzą nam
                                                  no i przydali się ....władzy dziewieć lat później w Magdalence.
                                                  • leszek.sopot Re: czołgami zaczynasz straszyć znowu/ 21.05.04, 21:14
                                                    homosovieticus napisał:

                                                    > leszek.sopot napisał:
                                                    >
                                                    > > homosovieticus napisał:
                                                    > > > nie ściemniajcie znowu,nie był członkiem organu strajkujacego
                                                    > > tylko "doradzał" temu organowi jak z władzą robotniczo - chłopska
                                                    > strajkujacy robotnicy maja rozmawiać zeby władza cierpliwosci nie straciła i
                                                    stoczni z ziemia nie zrównała
                                                    > > > ( vice premier Pyka )
                                                    > >
                                                    > > Niewyuczalny homcio - co znaczy "tylko doradzał temu organowi"? Przecież
                                                    > ten organ powołał podorgan ekspercki jako część swego strajkującego organu. To
                                                    > jeśli organ strajkował to wraz z nim strajkował jego podorgan ekspercki. Byli
                                                    > > nierozłącznie ze sobą związani. Gdyby podorgan ekspercki nienazywał się
                                                    > Komisja Ekspertów MKS to bys mógł sobie twierdzić cokolwiek. A tak nie
                                                    możesz, a jeśli dalej będziesz się upierał to znaczy żeś dziecko co mówi nie bo
                                                    nie.
                                                    > >
                                                    > Było tak:
                                                    > pojawili się nie proszeni przez MKS.

                                                    Tak jak wszyscy inni.

                                                    > wypie,,,lić ze stoczni krzyczano.

                                                    TO KŁAMSTWO - pieprzysz jak ubek!!

                                                    > Wałesa powiedział niech zostaną może się przydadzą nam
                                                    > no i przydali się ....władzy dziewieć lat później w Magdalence.

                                                    Jednak jesteś ubek
                                                  • homosovieticus Re: czołgami zaczynasz straszyć znowu? 21.05.04, 21:40
                                                    leszek.sopot napisał:

                                                    > homosovieticus napisał:
                                                    >
                                                    > > leszek.sopot napisał:
                                                    > >
                                                    > > > homosovieticus napisał:
                                                    > > > > nie ściemniajcie znowu,nie był członkiem organu strajkujacego
                                                    > > > tylko "doradzał" temu organowi jak z władzą robotniczo - chłopska
                                                    > > strajkujacy robotnicy maja rozmawiać zeby władza cierpliwosci nie stracił
                                                    > a i
                                                    > stoczni z ziemia nie zrównała
                                                    > > > > ( vice premier Pyka )
                                                    > > >
                                                    > > > Niewyuczalny homcio - co znaczy "tylko doradzał temu organowi"? Prze
                                                    > cież
                                                    > > ten organ powołał podorgan ekspercki jako część swego strajkującego organu
                                                    > . To
                                                    > > jeśli organ strajkował to wraz z nim strajkował jego podorgan ekspercki. B
                                                    > yli
                                                    > > > nierozłącznie ze sobą związani. Gdyby podorgan ekspercki nienazywał s
                                                    > ię
                                                    > > Komisja Ekspertów MKS to bys mógł sobie twierdzić cokolwiek. A tak nie
                                                    > możesz, a jeśli dalej będziesz się upierał to znaczy żeś dziecko co mówi nie
                                                    bo
                                                    >
                                                    > nie.
                                                    > > >
                                                    > > Było tak:
                                                    > > pojawili się nie proszeni przez MKS.
                                                    >
                                                    > Tak jak wszyscy inni.
                                                    >
                                                    > > wypie,,,lić ze stoczni krzyczano.
                                                    >
                                                    > TO KŁAMSTWO - pieprzysz jak ubek!!
                                                    >
                                                    > > Wałesa powiedział niech zostaną może się przydadzą nam
                                                    > > no i przydali się ....władzy dziewieć lat później w Magdalence.
                                                    >
                                                    > Jednak jesteś ubek

                                                    Ecco homo
                                                    Do dzisiaj mam chrypę od tego krzyku.
                                                    :))
                                                  • kunce Re: czołgami zaczynasz straszyć znowu/ 21.05.04, 23:55
                                                    Piszesz tak: '> Było tak:
                                                    > pojawili się nie proszeni przez MKS.
                                                    > wypie,,,lić ze stoczni krzyczano.
                                                    > Wałesa powiedział niech zostaną może się przydadzą nam
                                                    > no i przydali się ....władzy dziewieć lat później w Magdalence."

                                                    ja podałam Ci, na czym opieram swoje przekonania w tej sprawie: na pamieci
                                                    wydarzeń i dokumentach źródłowych, nie spreparowanych przez ubecję. Zresztą
                                                    wydanych przez Region "S" Wałęsy i Gwiazdy, w kilka miesiecy po opisywanych
                                                    wydarzeniach. Dokumentach "S" Gdańskiej mających "imprimatur" Wałęsy.
                                                    A Ty ciągle swoje.
                                                    Skąd Ty czerpiesz tę wiedzę?
              • kunce Re: nie ma cnoty samooceny jest nowy bohater 21.05.04, 12:43
                homosovieticus napisał:

                > Wczora zapytywałem Was czy Geremek( były I-szy sekretarz POP PZPR w Oddziale
                > PAN-u ) był wg. Was uczestnikiem strajku sierpniowego w stoczni gdańskiej w
                > 1980 r. Dodaję ,że według Michnika, był

                Twoje pytanie zdaje sie sugerować, że Bronisław Geremek w 80. roku był rozdarty
                ideologicznie, bo miał obowiązki wobez strukturki partyjnej w PANie.
                Sprytne. Ale nie prawdziwe.
                Geremek wystąpił w partii w 1968 roku, po inwazji wojsk Paktu Warszawskiego w
                Czechosłowacji.
                Zapłacil za to swoja cenę - kilkuletnie opóżnienie habilitacji.

                W stoczni był - nie wiem, czemu przychodzi Ci do głowy to podważać? - oraz
                znalazł sie w grupie ekspertów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, jest
                zatem jednym z ojców Porozumień Sierpniowych.
                • Gość: Ostrożny Re: nie ma cnoty samooceny jest nowy bohater IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 12:49
                  kunce napisała:

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  > > Wczora zapytywałem Was czy Geremek( były I-szy sekretarz POP PZPR w Oddzia
                  > le
                  > > PAN-u ) był wg. Was uczestnikiem strajku sierpniowego w stoczni gdańskiej
                  > w
                  > > 1980 r. Dodaję ,że według Michnika, był
                  >
                  > Twoje pytanie zdaje sie sugerować, że Bronisław Geremek w 80. roku był
                  rozdarty
                  >
                  > ideologicznie, bo miał obowiązki wobez strukturki partyjnej w PANie.
                  > Sprytne. Ale nie prawdziwe.
                  > Geremek wystąpił w partii w 1968 roku, po inwazji wojsk Paktu Warszawskiego w
                  > Czechosłowacji.
                  > Zapłacil za to swoja cenę - kilkuletnie opóżnienie habilitacji.
                  >
                  > W stoczni był - nie wiem, czemu przychodzi Ci do głowy to podważać? - oraz
                  > znalazł sie w grupie ekspertów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, jest
                  > zatem jednym z ojców Porozumień Sierpniowych.

                  kunce idioto !
                  Geremek został wyrzucony z partii w marcu 1968 za przegięcia jakich dopuszcał
                  się za stalinowskich czasów. To była oficjalna wykładnia. Naprawdę - przede
                  wszystkim za żydowskie pochodzenie. Wówczas miał głęboko w dupie Praską
                  Wosnę'68 roku.
                  Później on i (takie męskie kurewki jak ty) zaczął dorabiać teorię do swej
                  niechlubnej przeszłości.
                  Kurwa zrozumiała ?
                  • kunce Re: nie ma cnoty ostrozności 21.05.04, 12:54
                    Gość portalu: Ostrożny napisał(a) agresywne i podłe bzdury. Mitologia ubecka
                    nie przeminęła, jak widać.
                    Nawet nie będę pytać, jakich przegięć dopuszczał sie Geremek w stalinowskich
                    czasach (urodzony w 1932 roku), pewnie nosił kolorowe skarpetki.

                    Z partii wystąpił na znak protestu. Gębę dorabiała - i jak widac dorabia mu
                    nadal - ubecja i jej naturalni kontnuatorzy.

                    > kunce idioto !
                    > Geremek został wyrzucony z partii w marcu 1968 za przegięcia jakich dopuszcał
                    > się za stalinowskich czasów. To była oficjalna wykładnia. Naprawdę - przede
                    > wszystkim za żydowskie pochodzenie. Wówczas miał głęboko w dupie Praską
                    > Wosnę'68 roku.
                    > Później on i (takie męskie kurewki jak ty) zaczął dorabiać teorię do swej
                    > niechlubnej przeszłości.
                    > Kurwa zrozumiała ?
                    • Gość: Friend Re: Kunce nie przejmuj się :-) IP: *.crowley.pl 21.05.04, 13:36
                      Te kreatury wychodzą teraz jak dżdżownice po deszczu, ale ich czas niedługo się
                      skńczy....Lepper nie będzie rządził! ma 11% poparcia a będzie jeszcze mniej...
                      a przyzwoici ludzie tacy jak Geremek i Rokita będą nadal przyzwoici i nie
                      zmienią tego podłe insynuacje ani intrygi ubeckich specjalistów :-)))
                • homosovieticus Re: nie ma cnoty samooceny jest nowy bohater 21.05.04, 12:59
                  kunce napisała:

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  > > Wczora zapytywałem Was czy Geremek( były I-szy sekretarz POP PZPR w Oddzia
                  > le
                  > > PAN-u ) był wg. Was uczestnikiem strajku sierpniowego w stoczni gdańskiej
                  > w
                  > > 1980 r. Dodaję ,że według Michnika, był
                  >
                  > Twoje pytanie zdaje sie sugerować, że Bronisław Geremek w 80. roku był
                  rozdarty
                  >
                  > ideologicznie, bo miał obowiązki wobez strukturki partyjnej w PANie.
                  > Sprytne. Ale nie prawdziwe.
                  > Geremek wystąpił w partii w 1968 roku, po inwazji wojsk Paktu Warszawskiego w
                  > Czechosłowacji.
                  > Zapłacil za to swoja cenę - kilkuletnie opóżnienie habilitacji.
                  >
                  > W stoczni był - nie wiem, czemu przychodzi Ci do głowy to podważać? - oraz
                  > znalazł sie w grupie ekspertów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, jest
                  > zatem jednym z ojców Porozumień Sierpniowych.


                  Co jest sprytne ale nieprawdziwe ? Jaśniej proszę?

                  Niczego nie sugerowałem podałem info o sekretarzu i "strajkujacym" Bronku w
                  Gdansku.Pani Prof.Staniszkis nigdy by do głowy nie przyszło, że była
                  UCZESTNIKIEM strajku.
                  Nie wierzysz?
                  To zapytaj Pania Profesor .Zaręczam ,że CI odpowie.
                  Nie mów co komu sugerowałem, tylko napisz czy napisałem nieprawdę i w którym
                  miejscu.
                  Zanim włączysz się do rozmowy, to przeczytaj posty jej uczestników. Taka moja
                  rada.
                  Portek rozdarcie - na dupie młodzienca - to wiem co to jest ale rozdarcie
                  ideologiczne, to chyba wyrażenie z obszaru poprawności politycznej, które
                  niczego nie wyjaśnia nigdy i dlatego modne się stało. :((
    • Gość: t1s Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 21.05.04, 13:15
      kataryna.kataryna napisała:

      > Dziwne rzeczy się dzieją z tą sprawą. Przeczytajcie sami. Ciekawe czy to
      > jakaś grubsza intryga, tym razem chyba udana. Lepper oskarżył, Wieczerzak się
      > szybko dorzucił, ciekawe kto to wszystko rozgrywa.


      Czy Rokita przypadkiem nie zapowiadał, że po objęciu urzędu premieraa rozwiąże
      WSI?
      • homosovieticus Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 21.05.04, 13:17
        Czabański o tym tropie w "rzepie " dzisiejszej pisze!
        Tow. Pierwszy.
        • Gość: t1s Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 21.05.04, 13:20
          Rzucam Trybunę Ludu i lecę czytać.
          • dragon.w Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy 21.05.04, 14:19
            ...ty jesteś
            widać stary uw-olek
            piszą ludzie co było
            faktycznie a ty ślinisz
            się na samo nazwisko
            Geremek, wyhamuj
            macie 0,3% poparcia
            nie płacz.
            pzdr
            • Gość: Asso Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 14:36
              Rokita umoczony jak zwykle. Po same rude pióra.
              • Gość: maksio Re: Sprawy Rokita - Wieczerzak ciąg dalszy IP: *.crowley.pl 07.06.04, 16:32
                I co pachołki Samoobrony? prowokacja się nie udała? popluł, popluł, porzucał
                gównem przewodniczący Lepper, myślał że jak będzie szklaował, pomawiał, to mu
                poparcie wzrośnie, a tu niespodzianka!!! im bardziej Lepper atakuje tym
                szybciej mu poparcie spada!!! nawet krętacz Wieczerzak nie chce mieć z nim nic
                wspólnego he, he..... krętacz na krętaczu zawsze się pozna..........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka