remik.bz
06.09.11, 20:30
Intelektualiści, elity , salon - te słowa zawsze kojarzyły się z taką przedwojenną inteligencką kulturą osobistą, z dużym umiarem w wypowiadaniu opinii, z "ważeniem" słowa z taką powagą i elegancją.
Podobno przez taki właśnie "salon" poierana jest PO , a "motłoch niepismienny" popiera PiS.
Taki wizerunek kreują media.
No to przypone kilka "kulturalnych" manifestów salonu.
Stefan Bratkowski- porównuje żałobny pochód na Krakowskim Przedmieściu do hitlerowskich fakelzugów i regularnie awanturuje (plując na pro-pisowskie gazety) z kioskarkami (że sprzedają takie gazety).
"Salon" to akceptuje.
Wojciech Młynarski w Szkle Kontaktowym publicznie głosi ,że "pier.oli tych, którzy czczą kolejne rocznice smoleńskie" (nawet w stanie wojennym nie używał takiego jezyka)
"Salon" to akceptuje
Dla Batroszewskiego ludzie głosujący na inna partię niz on to "bydło".
"Salon" to akceptuje.
Cham