wylogowany.pielegniarz
28.10.11, 16:35
Przynajmniej w sprawie książki Szczuki.
Pomijam już groteskowy fakt, że Szczuka zaraz będzie nową męczenniczką w walce o wolność tylko dlatego, że prywatna sieć księgarni przełożyła jej książkę z jednej półki na inną. Ale to, że Palikot rzuca się na wszystko jak sęp na padlinę, niestety bardzo przypomina mi niezdrową atmosferę za rządów PiSu, kiedy to też wszystko musiało mieć swój wymiar polityczny. Jak widać, nawet przełożenie książki na inną półkę w prywatnej księgarni, powoduje, że w chorym kraju chorzy politycy próbują molestować społeczeństwo swą aktywnością.
Czy ten kraj będzie kiedyś normalny i politycy uznają, że nie muszą się odnosić do wszystkiego, co się wydarzyło w kraju?