strajker 28.05.04, 23:11 fakty.interia.pl/news?inf=506645 jeśli on wróci- jeszcze Wałęsa i inni to nie ma lepszego prezentu dla komunistów Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iza.bella.iza Re: ... i w tym momencie taka wiadomosć: 28.05.04, 23:16 Ja mam lepszą - Pinochet stracił immunitet ochrony we własnym kraju i będą go wreszcie sądzić. Na naszych generałow też przyjdzie czas. Druga dobra wiadomość - PSL wprowadził dyscyplinę partyjną na głosowanie przeciw Belce! A poza tym na festiwalu w Opolu triumfują dziś dzieci mojej znajomej. Mam szczęśliwy dzień dzisiaj:))) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: ... i w tym momencie taka wiadomosć: 28.05.04, 23:24 iza.bella.iza napisała: > Ja mam lepszą - Pinochet stracił immunitet ochrony we własnym kraju i będą go > wreszcie sądzić. Na naszych generałow też przyjdzie czas. > Druga dobra wiadomość - PSL wprowadził dyscyplinę partyjną na głosowanie > przeciw Belce! > A poza tym na festiwalu w Opolu triumfują dziś dzieci mojej znajomej. > > Mam szczęśliwy dzień dzisiaj:))) Gratulacje!!! Inna dobra wiadomość:) Włąśnie mnie mąż zawołął do tv, powtarzają poranny wywiad z Siemiątkowskim, który powiedział mi.in., że gdyby sejm wybrał raport Ziobry to to jest katastrofa, bo prowadzi prostą drogą do impeachmentu!!! I dodał, że "tego by tylko nam brakowało!" Ha! Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: ... i w tym momencie taka wiadomosć: 28.05.04, 23:28 A czy Ty wiesz, że samo postawienie prezudenta przed TS zawiesza jego urząd? Tak jest napisane w konstytucji:) Ciekawe co na to pierwszy strażnik tejże? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: ... i w tym momencie taka wiadomosć: 28.05.04, 23:30 iza.bella.iza napisała: > A czy Ty wiesz, że samo postawienie prezudenta przed TS zawiesza jego urząd? > Tak jest napisane w konstytucji:) Ciekawe co na to pierwszy strażnik tejże? O matko! Nie wiedziałam!!!! Fantastycznie! On już stoi przed TS mimo, że nie stoi:))) Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Niewskazane porównania 28.05.04, 23:53 Uważam za niestosowne porównywanie naszych "generałów" ( kończących tzw. "Woroszyłowkę" ) z generałem Pinochetem. Po rozprawie z komunistami w Chile ( tak,tak wiem dość dobrze co mu się zarzuca - śmierć tysięcy Chilijczyków - sam Pinochet nie odzegnuje sie od ciażących na nim odpowiedzialności za te zbrodnie ), zaprosił do kraju Miltona Friedmana i to jaką kondycje ekonomiczną ma dzis Chile to w pelni jego zasługa, iz dokonał stosownych reform gospodarczych a w następstwie i politycznych ( oddał władzę , gdy Chile już było na szybkiej ścieżce rozwoju gospodarczego i zagrozenie komunizmem juz nie groziło ). A co zrobił dla kraju "ślepy" i jego pozostali "towarzysze broni" ??? Nie muszę chyba wyłuskiwać prawdy o usankcjonowaniu wpływów komunistów w powstajacej gospodarki wolnorynkowej a w konsekwencji powrót do władzy ? PSL to partia obrotowa i jeszcze nie wiadomo co sie może stać gdy J.Wojciechowskiemu zaproponują np. fotel premiera ( SLD jest pod ścianą ) Festiwalu w Opolu nie odlądam juz od kilku lat , dzis jak usłyszałem bodajże córkę Beaty Kozidrak to zdecydowanie wolę alternatywę w postaci Plenerowego Miedzybarodowego Festiwalu Jazz na Starówce.... To był dzień jak co dzień, optymizmem powiało tylko tym , ze Ci z SLD gonia juz w pietkę i sami juz nie orientują sie co jest grane, to zwieksza szanse na wczesniejsze wybory , bo i SO nanich zależy z racji topniejacego poparcia.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Niewskazane porównania IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 00:02 "sam Pinochet nie odzegnuje sie od ciażących na nim odpowiedzialności za te zbrodnie..." To wspaniale! Szlachetny człowiek. Mówi zapewne tak: "Kochani, wicie rozumicie, kazałem mordować tych wrednych komuchów, niektórych uprzednio gwałcić (psami, żeby było zabawniej), ale to wszystko dla rozwoju gospodarki. Wiem wiem, biorę na siebie te zbrodnie, bo jestem równy gość i potrafię się przyznać do pomyłek. W nagrodę za przyznanie się chciałbym Nobla". Co do festiwalu i Kozidrak (ta córka to może sama Kozidrak, tylko po szóstej operacji plastycznej?), to w pełni się zgadzam. Przed chwilą słuchałem G. Brookera śpiewającego razem z Cugowskim - smutne. Wybitny przed laty artysta teraz chałturzy z Budką Suflera, głos mu słabnie, przygarbiony, siwy.. Przykre to było. Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: Niewskazane porównania 29.05.04, 00:15 W post'cie jednoznacznie określiłem czego poza zarzucanymi nikczemnościami dokonał dla swego kraju Pinochet.Jak obecnie wygląda kondycja tego kraju w porównaniu z pozostałymi państwami Ameryki Łacińskiej. Mozna tez określić jak ta korelacja ma sie w stosunku do naszego kraju.Wystarczyłoby sie zapytać dowolnego Chilijczyka czy optowałby za komuną czy za aktualnym "status quo" .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Niewskazane porównania IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 00:18 a ja się odnosiłem do czego innego. Chyba nie twierdzisz, że wybór musiał być taki: gwałcimy i mordujemy albo mamy kapitalistyczną gospodarkę. Ja też wiem, że kapitalizm jest (ciut) lepszy od socjalizmu i nie o tym zupełnie był mój post. Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: Niewskazane porównania 29.05.04, 00:40 Wydaje mi sie , że troche za mało wiesz o Chile.Wybór musiał byc własnie taki gwałtowny , inaczej w Chile byłaby druga Kuba.Aktualnie Chile sa jedna z lepiej funkcjonujących gospodarek świata a nie wyłącznie na kontynencie Ameryki Południowej, takze wraz z towarzysząca jej pełnymi swobodami demokratycznymi. To co się dzieje w pozostałych krajach Ameryki Łaciskiej - vide Argentyna, Wenezuela ( ogromne zasoby ropy - ale rządzona przez pouliste Hugo Chaveza , przyjaciela Fidela stacza sie po równi pochyłej ). Gdyby "ślepy" po wprowadzeniu stanu wojennego przeprowadził podobną restrukturyzację "wirtualnej socjalistycznej gospodarki" do tej chilijskiej - podejrzewam, że miałby odmienne od dzisiejszych konotacji a my bylibysmy o kilka lat do przodu. Ale na to był za głupi a przede wszystkim za mało odważny.Sankcjonował marazm, mierność w sprawach ekonomicznych oraz tym posunieciem gwarantował przede wszystkim ówczesnej a w konsekwencji i dzisiejszej status quo partii komunistycznej i "towarzyszy broni". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Niewskazane porównania IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 00:45 "Aktualnie Chile sa jedna z lepiej funkcjonujących gospodarek świata a nie wyłącznie na kontynencie Ameryki Południowej, takze wraz z towarzysząca jej pełnymi swobodami demokratycznymi. To co się dzieje w pozostałych krajach Ameryki Łaciskiej - vide Argentyna, Wenezuela ( ogromne zasoby ropy - ale rządzona przez pouliste Hugo Chaveza , przyjaciela Fidela stacza sie po równi pochyłej ). Gdyby "ślepy" po wprowadzeniu stanu wojennego przeprowadził podobną restrukturyzację "wirtualnej socjalistycznej gospodarki" do tej chilijskiej - podejrzewam, że miałby odmienne od dzisiejszych konotacji a my bylibysmy o kilka lat do przodu. Ale na to był za głupi a przede wszystkim za mało odważny.Sankcjonował marazm, mierność w sprawach ekonomicznych oraz tym posunieciem gwarantował przede wszystkim ówczesnej a w konsekwencji i dzisiejszej status quo partii komunistycznej i "towarzyszy broni"." Zgadzam się z tym wszystkim. Całym sercem i rozumem nie znoszę komunizmu, Jaruzelskiego i PRL. Ale jakoś nadal nie mogę zrozumieć, dlaczego kobiety należało gwałcić, używając do tego celu psów? Widać za mało wiem o Chile. Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: Niewskazane porównania 29.05.04, 00:56 Paradoksalnie wygląda dziś właśnie porównanie III RP i Chile w aspekcie politycznym.Tam pozbawiono go immunitetu co stawrza mozliwośc postawienia go przed sądem ( historia zatoczyła koło - wszak to własnie on po uzyskaniu odpowiedniego rozwoju ekonomicznego, oddał władzę ) a u nas w 15 rocznicę odzyskania wolności "slepy" wraz z towarzyszami uczestniczył w uroczystości z tej okazji w pierwszych rzędach a Ci , którzy się przyczynili do obalenia poprzedniego sytemu chyłkiem przemykali sie w ostatnich rzędach... Czy to okresla jednoznacznie jak daleko jestesmy od Chile zarówno w sprawach ekonomicznych jak i tych demokratycznych.... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Pinochet chyba NIE ODDAŁ władzy? 29.05.04, 00:59 Na pewno wiesz lepiej, to może mnie sprostujesz. Wydaje mi się, że jedenym z problemów Chile było to, że kopalnie miedzi należały do amerykańskich koncernów i zyski z wydobycia dla budżetu tego państwa były prawie żadne. Aliende przywrócił nad kopalniami kontrolę państwa i było od czego Pinochetowi zacząć. Dołożył do tego totalitarny system władzy a całą rodzinę i znajomych królika postawiał na dobrych stołkach - to taki model urynkowiania gospodarki jak w Chinach. Gdy poziom dochodów zaczął się podwyższać poza rodziną i znajomymi królika, to Pinochet NIE ODDAŁ władzy, tylko MUSIAŁ ją oddać bo obrócili się przeciwko niemu ci, którzy mieli już sporo pieniędzy. W Chile za rządów Pinocheta z pewnością nie było wolnej gospodarki, lecz co najwyżej była to "sterowana" gospodarka wolno-rynkowa. Jednak gdy generał powiedział na tej drodze do wolnego rynku "a" to obawiając się gniewu klasy średniej i burżuazji, musiał powiedzieć "b". Inaczej by go zmietli... Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: Pinochet chyba NIE ODDAŁ władzy? 29.05.04, 01:08 Wyimek" W 1990 r. Augusto Pinochet przekazał władzę demokratycznie wybranemu prezydentowi. Zachował stanowisko głównodowodzącego sił zbrojnych i mandat senatora. Osiem lat później, podczas wizyty w Londynie, został aresztowany przez policję brytyjską, z pogwałceniem przysługującego mu immunitetu dyplomatycznego. Zatrzymanie nastąpiło na wniosek hiszpańskiego sędziego, występującego w imieniu rodzin iberyjskich lewicowców, którzy zginęli w Chile wspierając tamtejszych komunistów (ten sam 'bezstronny sędzia"odmówił jednak wcześniej wszczęcia śledztwa w sprawie egzekucji 7.000 cywilów w Paracuellos del Jarama koło Madrytu, dokonanej w 1936 r. przez siły lewicy, podczas hiszpańskiej wojny domowej...). Wiem , ze niektórym lewicującym jest to nie na rękę , ale takie są fakty..... Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: Pinochet chyba NIE ODDAŁ władzy? 29.05.04, 01:19 I jeszcze kilka diametralnie rózniących się od Twojego źródła informacji: "W 1970 r. wybory prezydenckie w Chile wygrał Salvador Allende, kandydat bloku partii lewicowych. Allende, socjalista i mason, podziwiał ustrój państw komunistycznych, z uznaniem wyrażał się o zbrodniczych ekscesach "rewolucji kulturalnej"w Chinach, szczycił się przyjaźnią z krwawym dyktatorem Kuby, Fidelem Castro. Allende i jego zwolennicy, z entuzjazmem godnym lepszej sprawy, jęli "uszczęśliwiać"Chile socjalistycznymi eksperymentami. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Dobrze funkcjonująca dotąd gospodarka kraju znalazła się w ruinie. Szalała inflacja i drożyzna. Strajki i demonstracje protestacyjne brutalnie pacyfikowały bojówki lewicy. Nad Chile zawisło widmo głodu. Jednego towaru nie brakowało -broni. Z krajów komunistycznych sprowadzano ogromne ilości uzbrojenia. Nie było ono jednak przeznaczone dla chilijskich sił zbrojnych. W sowieckie i czechosłowackie działa, moździerze i broń strzelecką wyposażono lewicowe bojówki i milicje. Kraj zaludnili osobliwi "turyści"- doradcy wojskowi i służb bezpieczeństwa ZSRR, NRD, Czechosłowacji, Korei Północnej, Kubańczycy, blisko 15 tys. rewolucjonistów z krajów Ameryki Łacińskiej. Amnestionowanych komunistycznych terrorystów, winnych napadów i morderstw, włączono w skład ochrony osobistej prezydenta Allende. Lewica oficjalnie zapowiadała, że "Chile stanie się drugim Wietnamem". Mnożyły się zamachy i starcia uliczne. Komunistyczni stratedzy opracowali Plan "Z"- zbrojnego przewrotu. "Siły ludowe"miały przejąć władzę i dokonać egzekucji tysięcy "wrogów ludu"-głównie aktywistów partii prawicowych oraz oficerów armii i policji. Spisek udaremniło wystąpienie wojska. 11 września 1973 r. wysłane przez generała Pinocheta oddziały rozbroiły lewicowe bojówki i milicje. Zbrojny opór złamano siłą, aresztowano tysiące podżegaczy. Żołnierze zdobyli szturmem prezydencki pałac La Moneda. Znaleźli w nim zwłoki Allende -nieszczęśnik sam zastrzelił się z pistoletu maszynowego, na którym wygrawerowany był napis: "Przyjacielowi i towarzyszowi broni, Salvadorowi, komendant Fidel Castro". * * * Udało się uniknąć większych walk. W zdobytych magazynach ugrupowań lewicowych znaleziono 30 tys. karabinów (armia chilijska miała ich tylko 27 tys.). Izolowane grupy komunistów prowadziły nadal aktywną działalność terrorystyczną. Niestety, wojsko i policja czasem odpowiadały tą samą monetą, stosując tortury i doraźne egzekucje. Po obu stronach były ofiary, tragedie i ból. Po jakimś czasie sytuacja została opanowana. Generał Pinochet, mianowany prezydentem Chile, sprawował władzę aż do 1990 r. Pod jego rządami Chile stało się prawdziwą potęgą gospodarczą. Działania Augusto Pinocheta wzbudzają wiele kontrowersji. Niewątpliwie ocalił on swój kraj przed komunizmem, choć za cenę krwawych ofiar. Początkowo lewicowa propaganda opowiadała niestworzone historie o ludobójstwie dokonanym przez siepaczy Pinocheta. Dopiero w latach 90. niezależne komisje oszacowały prawdziwą wielkość strat. Okazało się, że w latach 1973-1990 w wyniku politycznej przemocy zginęło w Chile ok. 3 tys. ludzi. Blisko 1/3 stanowili mundurowi i cywilni zwolennicy Pinocheta. * * * Oczywiście, śmierć trzech tysięcy ludzi to straszliwa tragedia. Ale za tą cenę powstrzymano komunistycznych rewolucjonistów. Praktyka pokazała, że w krajach, w których udało się im uchwycić władzę, represje były nieporównywalnie większe. W jednym Katyniu komuniści zabili w ciągu kilku dni dwukrotnie więcej ludzi, niż żołnierze Pinocheta przez 17 lat. Od 1917 r. wyznawcy Lenina i Mao zamordowali na świecie ok. 100 milionów ludzi. Nasuwa się pytanie - czy np. dla Rosji i świata nie byłoby lepiej, gdyby w 1917 r. jakiś carski generał zlikwidował, w odpowiedniej chwili, przywódców partii bolszewickiej -ot, ze 2-3 tysiące, tylu co Pinochet u siebie? Albo, jeśliby jakiś generał niemiecki, w latach 30., obalił zamachem stanu demokratycznie wybranego kanclerza Adolfa Hitlera, i wytracił trzy tysiące najpaskudniejszych narodowo-socjalistycznych łapserdaków? Zgodzimy się chyba, że ileś tam dziesiątków milionów ludzi pożyłoby jeszcze trochę? * * * W 1990 r. Augusto Pinochet przekazał władzę demokratycznie wybranemu prezydentowi. Zachował stanowisko głównodowodzącego sił zbrojnych i mandat senatora. Osiem lat później, podczas wizyty w Londynie, został aresztowany przez policję brytyjską, z pogwałceniem przysługującego mu immunitetu dyplomatycznego. Zatrzymanie nastąpiło na wniosek hiszpańskiego sędziego, występującego w imieniu rodzin iberyjskich lewicowców, którzy zginęli w Chile wspierając tamtejszych komunistów (ten sam 'bezstronny sędzia"odmówił jednak wcześniej wszczęcia śledztwa w sprawie egzekucji 7.000 cywilów w Paracuellos del Jarama koło Madrytu, dokonanej w 1936 r. przez siły lewicy, podczas hiszpańskiej wojny domowej...). * * * Po przeszło 500 dniach niewoli, które skompromitowały brytyjski wymiar sprawiedliwości, nie osądzonemu Pinochetowi pozwolono powrócić do kraju. Generała witały w ojczyźnie tłumy zwolenników. W listopadzie 2000 r. dawny szef państwa otrzymał zaproszenie od chilijskiego Episkopatu do udziału w "liturgii przebaczenia"; Kościół katolicki w Chile uroczyście przepraszał za grzechy swych wyznawców. Schorowany generał nie mógł uczestniczyć w uroczystościach, jednak włączył się w nie modlitwą. Wyraził też żal z powodu cierpień wielu Chilijczyków. Indagowany wszakże przez rozmaite osobistości, czy przeprosi za swe rządy (innymi słowy - czy przeprosi za powstrzymanie zbrodniczego komunizmu) - zdecydowanie odmówił. - To, co zrobiłem, osądzi Bóg - oświadczył z mocą. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Ale co było z tymi kopalniami? 29.05.04, 01:29 Mógłbyś podac źródło? Ja jeszcze pamiętam coś takiego (pamiętam głównie z filmów dokumentalnych), że zmuszono go dymisji pod szantażem postawienia przed chilijskim trybunałem stanu. Przecież on musiał oddać władzę rządowi opozycji popieranemu przez całą jego demokratyczną opozycję, która dążyła i walczyła o te wybory przez wiele lat. W Polsce na szczęście zginęli tylko górnicy w Wujku. Tam zginęło wiele tysięcy ludzi, kilkadzisiąt tysięcy było bitych, torturowanych i prześladowanych - nie tylko, jak twierdzisz tych, którzy chieli wprowadzić "komunizm jak na Kubie". Poczytaj sobie też jaki ustrój i system gospodarczy w Chile przed rządami Allende. Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: Ale co było z tymi kopalniami? 29.05.04, 01:41 Nie mam zamiaru ani czasu czytać pozycje jakis lewackich autorów.Zerknij sobie nawet do dowolnej Encyklopedii, tam nie ma zadnych Twoich lewicowych rewelacji, ale such prawda.Nie ma zadnych zakamuflowanych tez o kopalniach i innych rewelacjach.Jest sucha informacja , iz dotrwał do sojej ostatniej kadencji.A co do rozkwitu Chile pod jego rządami nie ma żadnych watpliwości w przeciwieństwie do rządów Allende , które doprowadziłyby aniu chybi kraj do sytuacji jaka aktualnie jest na Kubie.Oczywista , że lewacy sprawę Chile i nie tylko ( także i naszą sytuację po 1989 ) widza diametralnie inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Ty z lewactwem do mnie? 29.05.04, 01:47 camille_pissarro napisał: > Nie mam zamiaru ani czasu czytać pozycje jakis lewackich autorów.Zerknij sobie nawet do dowolnej Encyklopedii, tam nie ma zadnych Twoich lewicowych rewelacji, ale such prawda.Nie ma zadnych zakamuflowanych tez o kopalniach i innych rewelacjach.Jest sucha informacja , iz dotrwał do sojej ostatniej kadencji.A co do rozkwitu Chile pod jego rządami nie ma żadnych watpliwości w przeciwieństwie do rządów Allende , które doprowadziłyby aniu chybi kraj do sytuacji jaka aktualnie jest na Kubie.Oczywista , że lewacy sprawę Chile i nie tylko ( także i naszą sytuację po 1989 ) widza diametralnie inaczej... Ja cię błotem nie zamierzam obrzucać i nazywać twoich rewelacji faszystowskimi bredniami. Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: Ty z lewactwem do mnie? 29.05.04, 21:25 JAkim błotem, to, że skonstatowałem , że w Twoje poglady sa bliskie lewicowych. Po przeczytaniu Twoich kliku postów , w których to z determinacją broniłeś naczelnego GW ( nota bene sankcjonującego byłe i obecne wpływy postkowmunistów w dzisiejszej RP ) mozna taki wniosek wyciągnąć. Wszak Adam Michnik lokuje siebie wśród socjaldemokratów a nie prawicowych formacji? Czyzbym sie mylił ?? A socjaldemokracja to nic innego tylko "postmodernistyczny komunizm". Przekonania niby lewicowe ale juz poglądy ekonomiczne zapożyczone od liberałów , podobnie w kwestiach obyczajowych i społecznych. Pozdrawiam z nutą nostalgii za normalnymi czasami Edka Gierka ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b pakiet wiązany IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 08:32 Kamilu, Ty cały czas wiążesz kilka spraw, zupełnie niepotrzebnie. Nie musisz przekonywać ani mnie, ani, jak sądzę, Leszka, co do tego, że źle, że nie osądzono Jaruzelskiego albo że komunistyczny system jest be. Ja tylko jedno chciałem wiedzieć, a Ty w ogóle na to nie odpowiadasz. Dlaczego Pinochetowi konieczne było gwałcenie kobiet przy użyciu psów? Ta jedna myśl właśnie nie daje mi spokoju - mógłbyś to jakoś wyjaśnić? Rozumiem, że gwałciliby mężczyźni na rozkaz generała, bo to słuszne i w dobrej wierze zapewne, ale dlaczego psy? Proszę, tylko odpowiedz mi tak po ludzku, tak jakbyś tłumaczył młodszemu koledze, który nie może zrozumieć, nie odpowiadaj mi Jaruzelskim i dobrem gospodarczym oraz praworządnością Chile. No, więc dlaczego te psy były konieczne? Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: pakiet wiązany 29.05.04, 21:15 Absolutnie nie popieram wymienionych przez Ciebie metod.Co więcej nie mam najmnieszego zamiaru ferowac wyroków odnosnie samego Augusto Pinocheta jak i całej jego formacji.Uwazam tylko , ze gdyby nie on to Chle byłoby drugą Kubą a następstwie Cała Ameryka Południowa w strefiw wpływów sovietów. Mnie interesuje jak wyglądaja Chile dziś A.D. 2004 a jak wygląda RP po wejściu w struktury EU z kreaturami formatu L.Millera , R.Jagielińskiego, A.Leppera itd. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b zbawca - może, zbrodniarz - na pewno IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 22:50 "Absolutnie nie popieram wymienionych przez Ciebie metod.Co więcej nie mam najmnieszego zamiaru ferowac wyroków odnosnie samego Augusto Pinocheta jak i całej jego formacji". A ja właśnie z tych powodów feruję wyrok na Pinocheta, przyznając jednocześnie, że skądinąd dobrze się stało, że Chile uniknęło komunizmu. Może Pinochet to postać tragiczna, zbrodniarz, który popełniał zbrodnie, bo inaczej nie mógł? lub myślał, że nie może. Tak czy inaczej, to zbrodniarz. "Uwazam tylko , ze gdyby nie on to Chle byłoby drugą Kubą a następstwie Cała Ameryka Południowa w strefiw wpływów sovietów. Mnie interesuje jak wyglądaja Chile dziś A.D. 2004 a jak wygląda RP po wejściu w struktury EU z kreaturami formatu L.Millera , R.Jagielińskiego, A.Leppera itd." No pewnie masz rację, choć te doprawdy nędzne kreatury jeszcze się krwią innych nie zabrudziły. Przy okazji, przypomina mi się, jak parę lat temu red. Wołek oraz Kamiński z ówczesnego AWS (a teraz PiS, jeśli się nie mylę), zawieźli generałowi obraz Matki Boskiej i dobre słowo. Choćby nie wiadomo ile dobrego zrobił Pinochet pokonując komunistów, chyba nie wypada kreować go na świętego? Jakoś właśnie te zbrodnie psują wizerunek Pinocheta-męża opatrznościowego. No, to chyba juz powiedziałem wszystko, co miałem do powiedzenia nt. Pinocheta. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chile Papież i Pinochet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 09:57 Fragment z Polityki, Adam Szostkiewicz "Trzy twarze Papieża" "ze spotkaniem z gen. Pinochetem w 1987 r. było tak. Papież i jego otoczenie doskonale zdawali sobie sprawę, że chilijski dyktator będzie chciał manipulować wizytą dla własnej korzyści politycznej. Przyjął papieża w pałacu prezydenckim – tym samym, w którym 14 lat wcześniej zginął obalony przez zamach Pinocheta socjalista Salvador Allende. Przemówień nie było, tylko prywatna rozmowa, w której papież powiedział generałowi, że nie każda metoda rządzenia jest tak samo dobra, a ludzie mają prawo do swobód obywatelskich, nawet jeśli korzystając z nich popełniają błędy. Potem ludzie Pinocheta wyprowadzili papieża z generałem na balkon z widokiem na dziedziniec. Nim papież się zorientował, o co chodzi, trzaskały już flesze fotoreporterów. Włoski korespondent napisał: „Taką samą drogę, jaką wybrał Pius XII wobec Hitlera i Mussoliniego, Jan Paweł II wybrał wobec Pinocheta. Wolał milczenie w obliczu dyktatora, gorzej, bo ukazał się z nim na balkonie. Ach, ten balkon, Wasza Świątobliwość”. Uwaga świata skupiła się na scenie balkonowej, zabrakło już miejsca dla innych gestów papieża: uklęknięcia na stadionie w Santiago, gdzie podczas puczu przetrzymywano i katowano przeciwników junty, przytulenia studentki uczestniczącej wcześniej w manifestacji antyreżimowej, oblanej przez policję benzyną i podpalonej, czy spotkania w nuncjaturze z rzekomo nieistniejącą opozycją". Całość polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1136667&MP=2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chile Aresztowanie Pinocheta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 10:04 kronika.sejm.gov.pl/miedzynarodowa.3/km24.htm#b37 Aresztowanie generała Pinocheta Parlament Europejski głosami 184 deputowanych za, przy 12 przeciw i 14 wstrzymujących się przyjął rezolucję gratulującą hiszpańskim i brytyjskim władzom sądowym skutecznej współpracy w celu aresztowania generała Pinocheta. Rezolucja wzywa również rząd Hiszpanii do jak najszybszego wystąpienie z wnioskiem o ekstradycję w celu przedstawienia generałowi zarzutów. Podczas debaty nad tekstem rezolucji deputowany Manuel Medina Ortega (PES) poparł projekt rezolucji, oświadczając, iż rządy generała zapisały jedną z najciemniejszych kart w historii Ameryki Południowej i nikt do tej pory nie poniósł żadnej odpowiedzialności za popełnione wtedy zbrodnie. Franz Fischler w imieniu Komisji Europejskiej oświadczył, że Komisja jest zdecydowanie przeciwna jakiejkolwiek formie totalitaryzmu i opowiada się jedynie za demokratycznym rozwojem każdego państwa. W okresie 15 lat rządów generała Pinocheta prawa człowieka były poważnie gwałcone, jakkolwiek - stwierdził - Komisja nie ma żadnego wpływu na współpracę sądowniczą między państwami członkowskimi. Do tej pory zostały opracowane dwie konwencje dotyczące tej dziedziny, które jednak nadal nie zostały ratyfikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chile 11 IX 1973. Śmierć prezydenta Salvador Allende IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 10:16 serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51816,1664725.html Fragment: "O 8.10 do pałacu wpada płk Valenzuela, lojalny wobec prezydenta wiceminister obrony. Melduje, że gmach ministerstwa obsadzony jest wojskiem. Wszystko jest jasne - to zamach stanu! O 8.20 Allende dzwoni do gen. Parada, prefekta carabineros w Santiago. Chce potwierdzenia lojalności, ale szef carabineros wykręca się. Mówi, że nie ma informacji, że zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja. Wściekły Allende krzyczy do słuchawki: "Jakie informacje, co to znaczy: zobaczymy!?". Ktoś w jego gabinecie nastawia odbiornik na Radio Agricultura, własność stowarzyszenia byłych właścicieli wielkich majątków znacjonalizowanych przez Allende. Nieustannie słychać uroczyste marsze wojskowe. O 8.30 spiker Agricultury odczytuje komunikat junty wojskowej sił zbrojnych i carabineros: prezydent nie-zwłocznie winien przekazać swój urząd siłom zbrojnym. Pół godziny później do Allende dociera informacja, że dowództwo carabineros przeszło na stronę junty. Zasiada za biurkiem, przy telefonach połączonych z radiostacjami i wygłasza kolejne orędzie. Wzywa robotników, by nie dali się sprowokować i zmasakrować. W tle przemówienia słychać przelatujące nad pałacem samoloty wojskowe. Parę minut po dziewiątej milkną zbombardowane Radio Corporacion i wysadzone w powietrze przez wojsko Radio Portales". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chile Generałowie kontra wewnętrzny nieprzyjaciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 11:05 Generałowie kontra wewnętrzny nieprzyjaciel Na swego następcę Prats wskazał Augusto Pinocheta. Dlaczego właśnie jego? Pinochet uchodził za człowieka skoncentrowanego na karierze wojskowej. Poza koszarami był nijaki, polityką się nie interesował. Od 1971 r. szefował garnizonowi w Santiago i był ciągle na oku. Prats go znał i polecił Allendemu. "Prześladuje mnie to wspomnienie" - wspominał na emigracji Prats. Pinochet nie był inicjatorem przeprowadzenia zamachu stanu. Pomysł puczu zrodził się w głowie dowódcy marynarki admirała José Toribia Merina. W niedzielę 9 września wysłał on do Pinocheta i generała Gustavo Leigha, szefa lotnictwa, kartkę: "Daję słowo honoru, że dniem D będzie 11 września, a godziną H 6.00 rano. (...) Pozdrawiam z nadzieją na zrozumienie". Obaj odpisali: "Confirmo" ("Potwierdzam"). Tego samego dnia Carlos Altamirano, sekretarz Partii Socjalistycznej, zapowiedział na półmilionowym wiecu: "Prawica może być złamana tylko przez niezwyciężoną potęgę ludu, poborowych, podoficerów oraz oficerów zjednoczonych z rządem". Zadeklarował też: "Chile przekształci się w nowy bohaterski Wietnam, jeśli reakcja spróbuje zapanować nad tym krajem". Tak się nie stało. Wojsko uderzyło z taką furią, że przeciwnik został sparaliżowany. Once (co znaczy "jedenasty") to wojna, nie stan wyjątkowy. Generałowie zdefiniowali wroga jako uzbrojonego nieprzyjaciela zewnętrznego, sterowanego z Hawany. "Powinniśmy powiedzieć z całą szczerością: każdy, kto do nas strzela, zginie" - powiedział w telewizji gen. Leigh. Chile generałów pozostało dyktaturą do końca, do 1990 r. Represje nigdy nie osiągnęły intensywności pierwszych miesięcy po once, ale jeszcze po amnestii w 1978 r. i złagodzeniu kursu dokonano w kolejnych dziesięciu latach stu tysięcy aresztowań i zatrzymań, a w zamieszkach ulicznych, starciach zbrojnych i operacjach przeciw zbrojnemu podziemiu życie straciło 400 osób. Całość: www.wprost.pl/ar/?O=50103&C=57 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chile Bank Światowy a Chile i in. kraje III świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 11:21 Konrad Markowski "Złodzieje z lepszych sfer" Fragment Na dyktaturze można polegać W 1966 r. Bank Światowy zignorował żądanie ONZ, by zaprzestał wspierać rasistowski rząd Republiki Południowej Afryki, ale nie wahał się odmówić pożyczek demokratycznemu lewicującemu rządowi Goularta w Brazylii na początku lat 60, czy rządowi Allende w Chile. W tych dwóch przypadkach strumień pożyczek ruszył dopiero po obaleniu legalnych władz przez junty wojskowe i wprowadzeniu krwawych dyktatur (wojskowy rząd w Brazylii w latach 70. otrzymywał rocznie prawie pół miliarda dolarów). Całość: attac.pl/index.php?dzial=teksty&nr=74 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chile Ostatnie przemówienie Salvadore Allende IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 11:25 Ostatnie przemówienie Salvadora Allende Ostatnie przemówienie wygłoszone przez radio na chwilę przed śmiercią, 11 września 1973 roku. Historia należy do nas, to naród ją tworzy. Zapłacę życiem za obronę zasad, które są drogie ojczyźnie. Hańbą okryją się ci, którzy zdradzili swe przekonania, złamali dane słowo i stanęli po stronie doktryny militarnej. Lud powinien być czujny, nie wolno mu się dać sprowokować ani masakrować, ale musi bronić swych zdobyczy. Powinien bronić swego prawa do budowania przy pomocy własnej pracy godnego i lepszego życia. Ci, którzy sami siebie okrzyknęli demokratami, wzniecili rewoltę i w sposób nieodpowiedzialny i podstępny pogrążyli Chile w chaosie. W imię żywotnych interesów ludu, w imię ojczyzny wzywam was abyście zachowali nadzieję. Historii nie powstrzyma się ani za pomocą represji ani zbrodni. To etap, który musimy pokonać, to trudna chwila. Możliwe, że nas zmiażdżą, ale przyszłość będzie należeć do ludu, do ludzi pracy. Ludzkość zmierza ku lepszemu życiu. Rodacy, możliwe że uciszą rozgłośnie radiowe i na jakiś czas się rozstaniemy. Teraz przelatują nad nami samoloty, które w każdej chwili mogą nas zacząć bombardować. Ale chcę żebyście wiedzieli, że jesteśmy tu aby pokazać, że są w tym kraju ludzie, którzy spełniają swe obowiązki do końca. Mam mandat od ludu i jako prezydent jestem świadom godności urzędu, który mi powierzono. To jest z pewnością ostatnia okazja mówienia do was. Siły zbrojne zbombardowały anteny radiowe. Moje słowa nie gorzkie lecz twarde. To słowa moralnego potępienia tych, którzy złamali złożoną przysięgę. Chilijski żołnierz, głównodowodzący, kolega generała Merino i generała Mendozy, który jeszcze wczoraj manifestował swoją solidarność i lojalność wobec rządu, ogłosił się dziś naczelnym dowódcą sił zbrojnych. Wobec tych faktów, chcę powiedzieć ludziom pracy, że nie ustąpię ze stanowiska. W tej historycznej chwili zapłacę życiem za swoją lojalność wobec ludu. Oświadczam wam, iż jestem przekonany, że tego co lud chilijski osiągnął nie da się ostatecznie zniszczyć. Mają dość siły aby nas zniewolić, ale procesów społecznych nie powstrzyma ani zbrodnia ani siła. Historia należy do nas, to lud ją tworzy. Ludzie pracy Chile, dziękuje wam za lojalność i zaufanie okazane człowiekowi, który jedynym tłumaczem waszego wielkiego pragnienia sprawiedliwości i przysięgam, że zawsze przestrzegałem prawa i Konstytucji. W tym przełomowym momencie chcę powiedzieć, że mam nadzieję, że ta lekcja nie pójdzie na marne. Zagraniczny kapitał, imperializm, stworzyły klimat, w którym podeptano nasze tradycje, aby przy zagranicznej pomocy siłą odzyskać władzę. Bronić swej własności i przywilejów. Zwracam się do prostej wiejskiej kobiety, chłopki, która w nam uwierzyła, do twardego robotnika i do matki, która zawsze dbała o swe dzieci. Zwracam się do funkcjonariuszy państwowych, którzy w ostatnich dniach próbowali zapobiec zamachowi stanu, starając się powstrzymać tych, którzy bronią jedynie przywilejów społeczeństwa kapitalistycznego. Zwracam się do młodzieży, do tych którzy śpiewali dzieląc się radością życia i duchem walki. Zwracam się do Chilijczyków, robotników, intelektualistów, tych wszystkich, którzy będą ścigani i prześladowani, bo w naszym kraju jakiś czas temu pojawił się faszyzm. Świadczą o tym zamachy terrorystyczne, wysadzanie mostów, torów kolejowych, rurociągów i gazociągów, przy zupełnym milczeniu tych, którzy mieli obowiązek temu przeciwdziałać. Historia ich osądzi. Z pewnością uciszą radio Magallanes i nie będziecie już mogli usłyszeć mojego metalicznego, spokojnego głosu. Zawsze jednak będę z wami, zostanie wam przynajmniej wspomnienie godnego człowieka, który dochował wierności ojczyźnie. Lud musi się bronić ale nie poświęcać, nie powinien dać się eksterminować, ani poniżać. Ludzie pracy: ufam w przyszłość Chile. Są tacy, którzy obawiają się nadchodzących szarych i gorzkich czasów zdrady. Idźcie naprzód, bo wkrótce otworzą się przed wami szerokie aleje, którymi przejdzie wolny człowiek aby budować lepsze społeczeństwo. Niech żyje Chile, niech żyje lud, niech żyją ludzie pracy! To moje ostatnie słowa. Jestem pewien, że moja ofiara nie pójdzie na marne i stanie się przynajmniej moralną karą dla podłości i zdrady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: up Re: Aresztowanie Pinocheta /nt/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 23:55 Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Upiorne rachunki 29.05.04, 10:32 camille_pissarro: > Uważam za niestosowne porównywanie naszych "generałów" ( kończących > tzw. "Woroszyłowkę" ) z generałem Pinochetem. Po rozprawie z komunistami w > Chile ( tak,tak wiem dość dobrze co mu się zarzuca - śmierć tysięcy > Chilijczyków - sam Pinochet nie odzegnuje sie od ciażących na nim > odpowiedzialności za te zbrodnie ), zaprosił do kraju Miltona Friedmana i to > jaką kondycje ekonomiczną ma dzis Chile to w pelni jego zasługa, iz dokonał > stosownych reform gospodarczych Zadziwiają mnie sądy etyczne zaczynające się od ,,WPRAWDZIE wymordował kilkadziesiąt tysięcy ludzi ALE ZA TO ...''. Ile Dobra trzeba uczynić, żeby skompensować taką zbrodnię i wyjść moralnie choćby na zero? O ile dolarów na każde przerwane życie ludzkie ma się powiększyć dochód narodowy, żebyś taki zamach stanu uznał za uprawniony? - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b zgadzam się IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 10:49 No Stefan, chociaż zazwyczaj gadasz od rzeczy, dzisiaj - przyznaję - jesteś w formie. Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: Upiorne rachunki 29.05.04, 20:49 Przeczytaj dokładnie , gdzie ja dokonuję w tym post'cie moralnych, etycznych osądów. Chciałbym sie natomiast zapytac co mieli robic Ci Chilijczycy , którzy nie chcieli aby z ich kraju na ich oczach dokonano socjalistycznej transformacji ( wbrew ich woli ) i musieliby egzystować w Kubie bis ?? Mieli sie biernie przyglądać.Czy ja wyraźnie skonstatowałem, ze akceptuje wręcz apoteozuje taki sposób postępowania ?? Zdaje sobie doskonale sprawe , że ostatnimi czasy wraca sentyment do najbardziej znanego lewicujacego Argentyńczyka ale dla mnie akurat to nie jest ta "bajka". Podobnie u nas dzięki "miękkiemu" przejsciu z PRL do II RP ( choc ja zartobliwie uzywam nomenklatury RP II i pół ) sytuacja w kraju wygląda tak a nie inaczej. Nie mówię , że stalibyśmy sie z tego powodu ( kwestia odsunięcia "byłych czerwonych " na kilkanaście lat od władzy ) wszyscy jako społeczeństwo zamozniejsci.Ale ludzie widzieliby , że nie ma przyzwolenia na wszelkie malwersacje i afery jakie były na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wolności.A na koniec jak wygląda dzis sytuacja statystycznego Chilijczyka w porównaniu z przeciuetnym Polakiem ??? Ile dramatów zyciowych niesie aktualna kondycja ekonomiczna Polski. Ja wyłącznie oceniam aktualną sytuację Chile.I chciałbym aby w najbliższej przyszłości podobna miał nasz kraj.Mamy 15 lat za soba , nie wszystkie lata zsotały zmarnowane ale to czego dokonali w ostatnich 3 latach ( poprzednie ich rzady tez sankcjonowały zastój i marazm ) postkomuniści - nota bene z nadania społeczeństwa woła o pomste do nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Upiorne rachunki 29.05.04, 21:20 Mógłbyś jednak zauważyć, że Pinochet nie miał żadnych poglądów ekonomicznych, tylko w wyniku ciężkiej sytuacji gospodarczej kraju zdołano go przekonać do liberalnych reform. Pinochet właśnie przegrał z wolnym rynkiem. A sukces gospodarczy był też w dużej mierze zależny od cen miedzi. Z rządów Allende te ceny spadły, po pewnym czasie gdy zaczęła rządzić junta ceny ponownie wzrosły. Dodatkowo Freedmanowi udało sie uzyskac korzystne porzyczki z Banku Światowego. Czy nie denerwuje Ciebie, że dyktatorowi przypisuje się sukcesy gospodarcze? Naprawdę nie on był ich autorem. Allende nie był dobrym prezydentem, on sam powinien był wprowadzić wojsko na ulice, do czego miała go zmobilizować specjalna uchwała chilijskiego parlamentu. Jeśli nie podjął radykalnych kroków by zahamować rozszerzanie się maoistycznej partyzantki i dzikich strajków, to parlament powinien był podjąć następne kroki przewidziane w konstytucji. Przecież jest niedopuszczalne by mechanizmy demokratyczne zastępować wojskowymi rozkazami. Demokracja mogłaby się w ten sposób bronić tylko wtedy, gdyby Allende łamał konstytucję, a przecież jej nie łamał. Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: Upiorne rachunki 29.05.04, 21:47 To oczywiste , że Miltonowi Friedmanowi udało sie skłonić USA do pożyczek . I logiczne .Ponieważ co Amerykanie musieliby odkręcać gdyby ( tak jak to odpisałem Stefanowi ) cała Ameryka Łacińska byłaby w strefie wływów "sovietów" ??? Nie wiem dlaczego A.Pinochet'owi , ktoś musiał firmować ten pucz. Właśnie mechanizmy demokratyczne.Pod tym pojęciem, kryło sie zawłaszczenie ( chodzi o silne wpływy komunistów ) Chile przez owczesny ZSRR. Amerykanie wystarczająco osmieszyli sie pozwalając na implantacje socjalistycznych idei na Kubie aby podobny wariant został przeprowadzony w Chile. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Upiorne rachunki 29.05.04, 22:10 camille_pissarro: > Chciałbym sie natomiast zapytac co mieli robic Ci Chilijczycy , którzy nie > chcieli aby z ich kraju na ich oczach dokonano socjalistycznej transformacji ( > wbrew ich woli ) i musieliby egzystować w Kubie bis ?? Mieli sie biernie > przyglądać. Za słabo znam lokalne realia, żeby im dawać jakieś rady. Twierdzisz, że mając do wyboru (a) albo wyjechać z kraju, (b) albo wymordować kilkadziesiąt tysięcy ludzi wybrali (b)? A ja mam ich za ten wybór podziwiać? Będzie mi trudno, bo na razie nie widzę ŻADNYCH okoliczności łagodzących dla takiej zbrodni. Może tylko wiek sprawcy? Prawo czasem lituje się nad starcami nad grobem. camille_pissarro: > A na koniec jak wygląda dzis sytuacja statystycznego Chilijczyka w porównaniu > z przeciuetnym Polakiem ??? Ciut lepiej. Wg www.odci.gov/cia/publications/factbook/index.html (rok 2002) Chilijczycy mają dochód narodowy 10100 $/głowę a Polska 9700 $/głowę. Chile ma 21% społeczeństwa poniżej progu nędzy a Polska 18.4% camille_pissarro: > Ile dramatów zyciowych niesie aktualna kondycja ekonomiczna Polski. Ach, więc chodzi Ci o kondycję całego kraju a nie o pojedynczych Chilijczyków i Polaków? W Polsce stopa wzrostu produkcji przemysłowej w 2002 wynosiła 0.3% a w Chile -1.5% (minus półtora). Jak widać nie tylko my mamy kryzys. camille_pissarro: > Ja wyłącznie oceniam aktualną sytuację Chile.I chciałbym aby w najbliższej > przyszłości podobna miał nasz kraj. Ja bym nie chciał, bo wydaje mi się, że mamy szanse na dużo lepszą sytuację. Wzrost dochodu narodowego do poziomu chilijskiego (czyli o 4% jednorazowo) może się dać zrobić nawet z komuną u władzy, o ile obecna koniunktura się trochę utrzyma. Dla prawdziwej poprawy gospodarki potrzebne jest oczywiście odsunięcie polskiej politycji od władzy. Jednak jestem pewien, że da się to osiągnąć bez wyrżnięcia kilkudziesięciu tysięcy Polaków. I wtedy będziemy grać w zupełnie innej lidze niż Chile. camille_pissarro: > Mamy 15 lat za soba , nie wszystkie lata zsotały zmarnowane ale to czego > dokonali w ostatnich 3 latach ( poprzednie ich rzady tez sankcjonowały zastój > i marazm ) postkomuniści - nota bene z nadania społeczeństwa woła o pomste do > nieba. To prawda. Ale po stronie plusów policz niezachlapanie kraju dużą ilością krwi ludzkiej. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b nic dwa razy IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 28.05.04, 23:56 "Przyznał, że o powrocie do polityki myśli m. in. ze względu na tych wszystkich, którzy głosowali na niego w wyborach na prezydenta. W 2000 roku Krzaklewski uzyskał 15,57 proc. głosów". No właśnie, to było w 2000 r. Nawet Krzaklewski powinien dostrzegać, że czas mija, a jego minął bezpowrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: ... i w tym momencie taka wiadomosć: IP: 82.160.30.* 29.05.04, 11:34 -"jeśli on wróci" to co się stanie z innymi tuzami od zawsze jednoczącymi prawicę i skaczącymi od wyborów do wyborów na wszelakie platformy. Odpowiedz Link Zgłoś