Dodaj do ulubionych

... i w tym momencie taka wiadomosć:

28.05.04, 23:11
fakty.interia.pl/news?inf=506645
jeśli on wróci- jeszcze Wałęsa i inni to nie ma lepszego prezentu dla
komunistów
Obserwuj wątek
    • iza.bella.iza Re: ... i w tym momencie taka wiadomosć: 28.05.04, 23:16
      Ja mam lepszą - Pinochet stracił immunitet ochrony we własnym kraju i będą go
      wreszcie sądzić. Na naszych generałow też przyjdzie czas.
      Druga dobra wiadomość - PSL wprowadził dyscyplinę partyjną na głosowanie
      przeciw Belce!
      A poza tym na festiwalu w Opolu triumfują dziś dzieci mojej znajomej.

      Mam szczęśliwy dzień dzisiaj:)))
      • basia.basia Re: ... i w tym momencie taka wiadomosć: 28.05.04, 23:24
        iza.bella.iza napisała:

        > Ja mam lepszą - Pinochet stracił immunitet ochrony we własnym kraju i będą go
        > wreszcie sądzić. Na naszych generałow też przyjdzie czas.
        > Druga dobra wiadomość - PSL wprowadził dyscyplinę partyjną na głosowanie
        > przeciw Belce!
        > A poza tym na festiwalu w Opolu triumfują dziś dzieci mojej znajomej.
        >
        > Mam szczęśliwy dzień dzisiaj:)))

        Gratulacje!!!

        Inna dobra wiadomość:)
        Włąśnie mnie mąż zawołął do tv, powtarzają poranny wywiad z Siemiątkowskim,
        który powiedział mi.in., że gdyby sejm wybrał raport Ziobry to to jest
        katastrofa, bo prowadzi prostą drogą do impeachmentu!!! I dodał, że "tego
        by tylko nam brakowało!"
        Ha!
        • iza.bella.iza Re: ... i w tym momencie taka wiadomosć: 28.05.04, 23:28
          A czy Ty wiesz, że samo postawienie prezudenta przed TS zawiesza jego urząd?
          Tak jest napisane w konstytucji:) Ciekawe co na to pierwszy strażnik tejże?
          • basia.basia Re: ... i w tym momencie taka wiadomosć: 28.05.04, 23:30
            iza.bella.iza napisała:

            > A czy Ty wiesz, że samo postawienie prezudenta przed TS zawiesza jego urząd?
            > Tak jest napisane w konstytucji:) Ciekawe co na to pierwszy strażnik tejże?

            O matko! Nie wiedziałam!!!! Fantastycznie!
            On już stoi przed TS mimo, że nie stoi:)))
      • camille_pissarro Niewskazane porównania 28.05.04, 23:53
        Uważam za niestosowne porównywanie naszych "generałów" ( kończących
        tzw. "Woroszyłowkę" ) z generałem Pinochetem. Po rozprawie z komunistami w
        Chile ( tak,tak wiem dość dobrze co mu się zarzuca - śmierć tysięcy
        Chilijczyków - sam Pinochet nie odzegnuje sie od ciażących na nim
        odpowiedzialności za te zbrodnie ), zaprosił do kraju Miltona Friedmana i to
        jaką kondycje ekonomiczną ma dzis Chile to w pelni jego zasługa, iz dokonał
        stosownych reform gospodarczych a w następstwie i politycznych ( oddał władzę ,
        gdy Chile już było na szybkiej ścieżce rozwoju gospodarczego i zagrozenie
        komunizmem juz nie groziło ). A co zrobił dla kraju "ślepy" i jego
        pozostali "towarzysze broni" ??? Nie muszę chyba wyłuskiwać prawdy o
        usankcjonowaniu wpływów komunistów w powstajacej gospodarki wolnorynkowej a w
        konsekwencji powrót do władzy ?
        PSL to partia obrotowa i jeszcze nie wiadomo co sie może stać gdy
        J.Wojciechowskiemu zaproponują np. fotel premiera ( SLD jest pod ścianą )

        Festiwalu w Opolu nie odlądam juz od kilku lat , dzis jak usłyszałem bodajże
        córkę Beaty Kozidrak to zdecydowanie wolę alternatywę w postaci Plenerowego
        Miedzybarodowego Festiwalu Jazz na Starówce....
        To był dzień jak co dzień, optymizmem powiało tylko tym , ze Ci z SLD gonia juz
        w pietkę i sami juz nie orientują sie co jest grane, to zwieksza szanse na
        wczesniejsze wybory , bo i SO nanich zależy z racji topniejacego poparcia....
        Pozdrawiam
        • Gość: b Niewskazane porównania IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 00:02
          "sam Pinochet nie odzegnuje sie od ciażących na nim
          odpowiedzialności za te zbrodnie..."

          To wspaniale! Szlachetny człowiek. Mówi zapewne tak: "Kochani, wicie rozumicie,
          kazałem mordować tych wrednych komuchów, niektórych uprzednio gwałcić (psami,
          żeby było zabawniej), ale to wszystko dla rozwoju gospodarki. Wiem wiem, biorę
          na siebie te zbrodnie, bo jestem równy gość i potrafię się przyznać do pomyłek.
          W nagrodę za przyznanie się chciałbym Nobla".

          Co do festiwalu i Kozidrak (ta córka to może sama Kozidrak, tylko po szóstej
          operacji plastycznej?), to w pełni się zgadzam. Przed chwilą słuchałem G.
          Brookera śpiewającego razem z Cugowskim - smutne. Wybitny przed laty artysta
          teraz chałturzy z Budką Suflera, głos mu słabnie, przygarbiony, siwy.. Przykre
          to było.

          • camille_pissarro Re: Niewskazane porównania 29.05.04, 00:15
            W post'cie jednoznacznie określiłem czego poza zarzucanymi nikczemnościami
            dokonał dla swego kraju Pinochet.Jak obecnie wygląda kondycja tego kraju w
            porównaniu z pozostałymi państwami Ameryki Łacińskiej. Mozna tez określić jak
            ta korelacja ma sie w stosunku do naszego kraju.Wystarczyłoby sie zapytać
            dowolnego Chilijczyka czy optowałby za komuną czy za aktualnym "status
            quo" ....
            • Gość: b Re: Niewskazane porównania IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 00:18
              a ja się odnosiłem do czego innego. Chyba nie twierdzisz, że wybór musiał być
              taki: gwałcimy i mordujemy albo mamy kapitalistyczną gospodarkę.
              Ja też wiem, że kapitalizm jest (ciut) lepszy od socjalizmu i nie o tym
              zupełnie był mój post.
              • camille_pissarro Re: Niewskazane porównania 29.05.04, 00:40
                Wydaje mi sie , że troche za mało wiesz o Chile.Wybór musiał byc własnie taki
                gwałtowny , inaczej w Chile byłaby druga Kuba.Aktualnie Chile sa jedna z lepiej
                funkcjonujących gospodarek świata a nie wyłącznie na kontynencie Ameryki
                Południowej, takze wraz z towarzysząca jej pełnymi swobodami demokratycznymi.
                To co się dzieje w pozostałych krajach Ameryki Łaciskiej - vide Argentyna,
                Wenezuela ( ogromne zasoby ropy - ale rządzona przez pouliste Hugo Chaveza ,
                przyjaciela Fidela stacza sie po równi pochyłej ). Gdyby "ślepy" po
                wprowadzeniu stanu wojennego przeprowadził podobną restrukturyzację "wirtualnej
                socjalistycznej gospodarki" do tej chilijskiej - podejrzewam, że miałby
                odmienne od dzisiejszych konotacji a my bylibysmy o kilka lat do przodu.
                Ale na to był za głupi a przede wszystkim za mało odważny.Sankcjonował marazm,
                mierność w sprawach ekonomicznych oraz tym posunieciem gwarantował przede
                wszystkim ówczesnej a w konsekwencji i dzisiejszej status quo partii
                komunistycznej i "towarzyszy broni".
                • Gość: b Re: Niewskazane porównania IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 00:45
                  "Aktualnie Chile sa jedna z lepiej
                  funkcjonujących gospodarek świata a nie wyłącznie na kontynencie Ameryki
                  Południowej, takze wraz z towarzysząca jej pełnymi swobodami demokratycznymi.
                  To co się dzieje w pozostałych krajach Ameryki Łaciskiej - vide Argentyna,
                  Wenezuela ( ogromne zasoby ropy - ale rządzona przez pouliste Hugo Chaveza ,
                  przyjaciela Fidela stacza sie po równi pochyłej ). Gdyby "ślepy" po
                  wprowadzeniu stanu wojennego przeprowadził podobną restrukturyzację "wirtualnej
                  socjalistycznej gospodarki" do tej chilijskiej - podejrzewam, że miałby
                  odmienne od dzisiejszych konotacji a my bylibysmy o kilka lat do przodu.
                  Ale na to był za głupi a przede wszystkim za mało odważny.Sankcjonował marazm,
                  mierność w sprawach ekonomicznych oraz tym posunieciem gwarantował przede
                  wszystkim ówczesnej a w konsekwencji i dzisiejszej status quo partii
                  komunistycznej i "towarzyszy broni"."

                  Zgadzam się z tym wszystkim. Całym sercem i rozumem nie znoszę komunizmu,
                  Jaruzelskiego i PRL.
                  Ale jakoś nadal nie mogę zrozumieć, dlaczego kobiety należało gwałcić, używając
                  do tego celu psów? Widać za mało wiem o Chile.

                  • camille_pissarro Re: Niewskazane porównania 29.05.04, 00:56
                    Paradoksalnie wygląda dziś właśnie porównanie III RP i Chile w aspekcie
                    politycznym.Tam pozbawiono go immunitetu co stawrza mozliwośc postawienia go
                    przed sądem ( historia zatoczyła koło - wszak to własnie on po uzyskaniu
                    odpowiedniego rozwoju ekonomicznego, oddał władzę ) a u nas w 15 rocznicę
                    odzyskania wolności "slepy" wraz z towarzyszami uczestniczył w uroczystości z
                    tej okazji w pierwszych rzędach a Ci , którzy się przyczynili do obalenia
                    poprzedniego sytemu chyłkiem przemykali sie w ostatnich rzędach...
                    Czy to okresla jednoznacznie jak daleko jestesmy od Chile zarówno w sprawach
                    ekonomicznych jak i tych demokratycznych....
                • leszek.sopot Pinochet chyba NIE ODDAŁ władzy? 29.05.04, 00:59
                  Na pewno wiesz lepiej, to może mnie sprostujesz. Wydaje mi się, że jedenym z
                  problemów Chile było to, że kopalnie miedzi należały do amerykańskich koncernów
                  i zyski z wydobycia dla budżetu tego państwa były prawie żadne. Aliende
                  przywrócił nad kopalniami kontrolę państwa i było od czego Pinochetowi zacząć.
                  Dołożył do tego totalitarny system władzy a całą rodzinę i znajomych królika
                  postawiał na dobrych stołkach - to taki model urynkowiania gospodarki jak w
                  Chinach. Gdy poziom dochodów zaczął się podwyższać poza rodziną i znajomymi
                  królika, to Pinochet NIE ODDAŁ władzy, tylko MUSIAŁ ją oddać bo obrócili się
                  przeciwko niemu ci, którzy mieli już sporo pieniędzy. W Chile za rządów
                  Pinocheta z pewnością nie było wolnej gospodarki, lecz co najwyżej była
                  to "sterowana" gospodarka wolno-rynkowa. Jednak gdy generał powiedział na tej
                  drodze do wolnego rynku "a" to obawiając się gniewu klasy średniej i burżuazji,
                  musiał powiedzieć "b". Inaczej by go zmietli...
                  • camille_pissarro Re: Pinochet chyba NIE ODDAŁ władzy? 29.05.04, 01:08
                    Wyimek"


                    W 1990 r. Augusto Pinochet przekazał władzę demokratycznie wybranemu
                    prezydentowi. Zachował stanowisko głównodowodzącego sił zbrojnych i mandat
                    senatora. Osiem lat później, podczas wizyty w Londynie, został aresztowany
                    przez policję brytyjską, z pogwałceniem przysługującego mu immunitetu
                    dyplomatycznego. Zatrzymanie nastąpiło na wniosek hiszpańskiego sędziego,
                    występującego w imieniu rodzin iberyjskich lewicowców, którzy zginęli w Chile
                    wspierając tamtejszych komunistów (ten sam 'bezstronny sędzia"odmówił jednak
                    wcześniej wszczęcia śledztwa w sprawie egzekucji 7.000 cywilów w Paracuellos
                    del Jarama koło Madrytu, dokonanej w 1936 r. przez siły lewicy, podczas
                    hiszpańskiej wojny domowej...).

                    Wiem , ze niektórym lewicującym jest to nie na rękę , ale takie są fakty.....

                  • camille_pissarro Re: Pinochet chyba NIE ODDAŁ władzy? 29.05.04, 01:19
                    I jeszcze kilka diametralnie rózniących się od Twojego źródła informacji:

                    "W 1970 r. wybory prezydenckie w Chile wygrał Salvador Allende, kandydat bloku
                    partii lewicowych. Allende, socjalista i mason, podziwiał ustrój państw
                    komunistycznych, z uznaniem wyrażał się o zbrodniczych ekscesach "rewolucji
                    kulturalnej"w Chinach, szczycił się przyjaźnią z krwawym dyktatorem Kuby,
                    Fidelem Castro. Allende i jego zwolennicy, z entuzjazmem godnym lepszej sprawy,
                    jęli "uszczęśliwiać"Chile socjalistycznymi eksperymentami.

                    Na efekty nie trzeba było długo czekać. Dobrze funkcjonująca dotąd gospodarka
                    kraju znalazła się w ruinie. Szalała inflacja i drożyzna. Strajki i
                    demonstracje protestacyjne brutalnie pacyfikowały bojówki lewicy. Nad Chile
                    zawisło widmo głodu.
                    Jednego towaru nie brakowało -broni. Z krajów komunistycznych sprowadzano
                    ogromne ilości uzbrojenia. Nie było ono jednak przeznaczone dla chilijskich sił
                    zbrojnych. W sowieckie i czechosłowackie działa, moździerze i broń strzelecką
                    wyposażono lewicowe bojówki i milicje. Kraj zaludnili osobliwi "turyści"-
                    doradcy wojskowi i służb bezpieczeństwa ZSRR, NRD, Czechosłowacji, Korei
                    Północnej, Kubańczycy, blisko 15 tys. rewolucjonistów z krajów Ameryki
                    Łacińskiej. Amnestionowanych komunistycznych terrorystów, winnych napadów i
                    morderstw, włączono w skład ochrony osobistej prezydenta Allende.
                    Lewica oficjalnie zapowiadała, że "Chile stanie się drugim Wietnamem". Mnożyły
                    się zamachy i starcia uliczne. Komunistyczni stratedzy opracowali Plan "Z"-
                    zbrojnego przewrotu. "Siły ludowe"miały przejąć władzę i dokonać egzekucji
                    tysięcy "wrogów ludu"-głównie aktywistów partii prawicowych oraz oficerów armii
                    i policji.
                    Spisek udaremniło wystąpienie wojska. 11 września 1973 r. wysłane przez
                    generała Pinocheta oddziały rozbroiły lewicowe bojówki i milicje. Zbrojny opór
                    złamano siłą, aresztowano tysiące podżegaczy. Żołnierze zdobyli szturmem
                    prezydencki pałac La Moneda. Znaleźli w nim zwłoki Allende -nieszczęśnik sam
                    zastrzelił się z pistoletu maszynowego, na którym wygrawerowany był
                    napis: "Przyjacielowi i towarzyszowi broni, Salvadorowi, komendant Fidel
                    Castro".

                    * * *

                    Udało się uniknąć większych walk. W zdobytych magazynach ugrupowań lewicowych
                    znaleziono 30 tys. karabinów (armia chilijska miała ich tylko 27 tys.).
                    Izolowane grupy komunistów prowadziły nadal aktywną działalność terrorystyczną.
                    Niestety, wojsko i policja czasem odpowiadały tą samą monetą, stosując tortury
                    i doraźne egzekucje. Po obu stronach były ofiary, tragedie i ból.
                    Po jakimś czasie sytuacja została opanowana. Generał Pinochet, mianowany
                    prezydentem Chile, sprawował władzę aż do 1990 r. Pod jego rządami Chile stało
                    się prawdziwą potęgą gospodarczą.
                    Działania Augusto Pinocheta wzbudzają wiele kontrowersji. Niewątpliwie ocalił
                    on swój kraj przed komunizmem, choć za cenę krwawych ofiar. Początkowo lewicowa
                    propaganda opowiadała niestworzone historie o ludobójstwie dokonanym przez
                    siepaczy Pinocheta. Dopiero w latach 90. niezależne komisje oszacowały
                    prawdziwą wielkość strat. Okazało się, że w latach 1973-1990 w wyniku
                    politycznej przemocy zginęło w Chile ok. 3 tys. ludzi. Blisko 1/3 stanowili
                    mundurowi i cywilni zwolennicy Pinocheta.

                    * * *

                    Oczywiście, śmierć trzech tysięcy ludzi to straszliwa tragedia. Ale za tą cenę
                    powstrzymano komunistycznych rewolucjonistów. Praktyka pokazała, że w krajach,
                    w których udało się im uchwycić władzę, represje były nieporównywalnie większe.
                    W jednym Katyniu komuniści zabili w ciągu kilku dni dwukrotnie więcej ludzi,
                    niż żołnierze Pinocheta przez 17 lat. Od 1917 r. wyznawcy Lenina i Mao
                    zamordowali na świecie ok. 100 milionów ludzi.

                    Nasuwa się pytanie - czy np. dla Rosji i świata nie byłoby lepiej, gdyby w 1917
                    r. jakiś carski generał zlikwidował, w odpowiedniej chwili, przywódców partii
                    bolszewickiej -ot, ze 2-3 tysiące, tylu co Pinochet u siebie? Albo, jeśliby
                    jakiś generał niemiecki, w latach 30., obalił zamachem stanu demokratycznie
                    wybranego kanclerza Adolfa Hitlera, i wytracił trzy tysiące najpaskudniejszych
                    narodowo-socjalistycznych łapserdaków? Zgodzimy się chyba, że ileś tam
                    dziesiątków milionów ludzi pożyłoby jeszcze trochę?

                    * * *

                    W 1990 r. Augusto Pinochet przekazał władzę demokratycznie wybranemu
                    prezydentowi. Zachował stanowisko głównodowodzącego sił zbrojnych i mandat
                    senatora. Osiem lat później, podczas wizyty w Londynie, został aresztowany
                    przez policję brytyjską, z pogwałceniem przysługującego mu immunitetu
                    dyplomatycznego. Zatrzymanie nastąpiło na wniosek hiszpańskiego sędziego,
                    występującego w imieniu rodzin iberyjskich lewicowców, którzy zginęli w Chile
                    wspierając tamtejszych komunistów (ten sam 'bezstronny sędzia"odmówił jednak
                    wcześniej wszczęcia śledztwa w sprawie egzekucji 7.000 cywilów w Paracuellos
                    del Jarama koło Madrytu, dokonanej w 1936 r. przez siły lewicy, podczas
                    hiszpańskiej wojny domowej...).

                    * * *

                    Po przeszło 500 dniach niewoli, które skompromitowały brytyjski wymiar
                    sprawiedliwości, nie osądzonemu Pinochetowi pozwolono powrócić do kraju.

                    Generała witały w ojczyźnie tłumy zwolenników. W listopadzie 2000 r. dawny szef
                    państwa otrzymał zaproszenie od chilijskiego Episkopatu do udziału w "liturgii
                    przebaczenia"; Kościół katolicki w Chile uroczyście przepraszał za grzechy
                    swych wyznawców. Schorowany generał nie mógł uczestniczyć w uroczystościach,
                    jednak włączył się w nie modlitwą. Wyraził też żal z powodu cierpień wielu
                    Chilijczyków. Indagowany wszakże przez rozmaite osobistości, czy przeprosi za
                    swe rządy (innymi słowy - czy przeprosi za powstrzymanie zbrodniczego
                    komunizmu) - zdecydowanie odmówił.

                    - To, co zrobiłem, osądzi Bóg - oświadczył z mocą.

                    • leszek.sopot Ale co było z tymi kopalniami? 29.05.04, 01:29
                      Mógłbyś podac źródło?
                      Ja jeszcze pamiętam coś takiego (pamiętam głównie z filmów dokumentalnych), że
                      zmuszono go dymisji pod szantażem postawienia przed chilijskim trybunałem
                      stanu. Przecież on musiał oddać władzę rządowi opozycji popieranemu przez całą
                      jego demokratyczną opozycję, która dążyła i walczyła o te wybory przez wiele
                      lat. W Polsce na szczęście zginęli tylko górnicy w Wujku. Tam zginęło wiele
                      tysięcy ludzi, kilkadzisiąt tysięcy było bitych, torturowanych i
                      prześladowanych - nie tylko, jak twierdzisz tych, którzy chieli
                      wprowadzić "komunizm jak na Kubie". Poczytaj sobie też jaki ustrój i system
                      gospodarczy w Chile przed rządami Allende.
                      • camille_pissarro Re: Ale co było z tymi kopalniami? 29.05.04, 01:41
                        Nie mam zamiaru ani czasu czytać pozycje jakis lewackich autorów.Zerknij sobie
                        nawet do dowolnej Encyklopedii, tam nie ma zadnych Twoich lewicowych rewelacji,
                        ale such prawda.Nie ma zadnych zakamuflowanych tez o kopalniach i innych
                        rewelacjach.Jest sucha informacja , iz dotrwał do sojej ostatniej kadencji.A co
                        do rozkwitu Chile pod jego rządami nie ma żadnych watpliwości w przeciwieństwie
                        do rządów Allende , które doprowadziłyby aniu chybi kraj do sytuacji jaka
                        aktualnie jest na Kubie.Oczywista , że lewacy sprawę Chile i nie tylko ( także
                        i naszą sytuację po 1989 ) widza diametralnie inaczej...
                        • leszek.sopot Ty z lewactwem do mnie? 29.05.04, 01:47
                          camille_pissarro napisał:

                          > Nie mam zamiaru ani czasu czytać pozycje jakis lewackich autorów.Zerknij
                          sobie nawet do dowolnej Encyklopedii, tam nie ma zadnych Twoich lewicowych
                          rewelacji, ale such prawda.Nie ma zadnych zakamuflowanych tez o kopalniach i
                          innych rewelacjach.Jest sucha informacja , iz dotrwał do sojej ostatniej
                          kadencji.A co do rozkwitu Chile pod jego rządami nie ma żadnych watpliwości w
                          przeciwieństwie do rządów Allende , które doprowadziłyby aniu chybi kraj do
                          sytuacji jaka aktualnie jest na Kubie.Oczywista , że lewacy sprawę Chile i nie
                          tylko ( także i naszą sytuację po 1989 ) widza diametralnie inaczej...


                          Ja cię błotem nie zamierzam obrzucać i nazywać twoich rewelacji faszystowskimi
                          bredniami.
                          • camille_pissarro Re: Ty z lewactwem do mnie? 29.05.04, 21:25
                            JAkim błotem, to, że skonstatowałem , że w Twoje poglady sa bliskie lewicowych.
                            Po przeczytaniu Twoich kliku postów , w których to z determinacją broniłeś
                            naczelnego GW ( nota bene sankcjonującego byłe i obecne wpływy postkowmunistów
                            w dzisiejszej RP ) mozna taki wniosek wyciągnąć. Wszak Adam Michnik lokuje
                            siebie wśród socjaldemokratów a nie prawicowych formacji? Czyzbym sie mylił ??
                            A socjaldemokracja to nic innego tylko "postmodernistyczny komunizm".
                            Przekonania niby lewicowe ale juz poglądy ekonomiczne zapożyczone od
                            liberałów , podobnie w kwestiach obyczajowych i społecznych.

                            Pozdrawiam z nutą nostalgii za normalnymi czasami Edka Gierka ;))
                        • Gość: b pakiet wiązany IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 08:32
                          Kamilu, Ty cały czas wiążesz kilka spraw, zupełnie niepotrzebnie. Nie musisz
                          przekonywać ani mnie, ani, jak sądzę, Leszka, co do tego, że źle, że nie
                          osądzono Jaruzelskiego albo że komunistyczny system jest be.
                          Ja tylko jedno chciałem wiedzieć, a Ty w ogóle na to nie odpowiadasz. Dlaczego
                          Pinochetowi konieczne było gwałcenie kobiet przy użyciu psów? Ta jedna myśl
                          właśnie nie daje mi spokoju - mógłbyś to jakoś wyjaśnić? Rozumiem, że
                          gwałciliby mężczyźni na rozkaz generała, bo to słuszne i w dobrej wierze
                          zapewne, ale dlaczego psy? Proszę, tylko odpowiedz mi tak po ludzku, tak jakbyś
                          tłumaczył młodszemu koledze, który nie może zrozumieć, nie odpowiadaj mi
                          Jaruzelskim i dobrem gospodarczym oraz praworządnością Chile. No, więc dlaczego
                          te psy były konieczne?
                          • camille_pissarro Re: pakiet wiązany 29.05.04, 21:15
                            Absolutnie nie popieram wymienionych przez Ciebie metod.Co więcej nie mam
                            najmnieszego zamiaru ferowac wyroków odnosnie samego Augusto Pinocheta jak i
                            całej jego formacji.Uwazam tylko , ze gdyby nie on to Chle byłoby drugą Kubą a
                            następstwie Cała Ameryka Południowa w strefiw wpływów sovietów.
                            Mnie interesuje jak wyglądaja Chile dziś A.D. 2004 a jak wygląda RP po wejściu
                            w struktury EU z kreaturami formatu L.Millera , R.Jagielińskiego, A.Leppera itd.

                            Pozdrawiam
                            • Gość: b zbawca - może, zbrodniarz - na pewno IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 22:50
                              "Absolutnie nie popieram wymienionych przez Ciebie metod.Co więcej nie mam
                              najmnieszego zamiaru ferowac wyroków odnosnie samego Augusto Pinocheta jak i
                              całej jego formacji".

                              A ja właśnie z tych powodów feruję wyrok na Pinocheta, przyznając jednocześnie,
                              że skądinąd dobrze się stało, że Chile uniknęło komunizmu. Może Pinochet to
                              postać tragiczna, zbrodniarz, który popełniał zbrodnie, bo inaczej nie mógł?
                              lub myślał, że nie może. Tak czy inaczej, to zbrodniarz.



                              "Uwazam tylko , ze gdyby nie on to Chle byłoby drugą Kubą a
                              następstwie Cała Ameryka Południowa w strefiw wpływów sovietów.
                              Mnie interesuje jak wyglądaja Chile dziś A.D. 2004 a jak wygląda RP po wejściu
                              w struktury EU z kreaturami formatu L.Millera , R.Jagielińskiego, A.Leppera
                              itd."
                              No pewnie masz rację, choć te doprawdy nędzne kreatury jeszcze się krwią innych
                              nie zabrudziły.

                              Przy okazji, przypomina mi się, jak parę lat temu red. Wołek oraz Kamiński z
                              ówczesnego AWS (a teraz PiS, jeśli się nie mylę), zawieźli generałowi obraz
                              Matki Boskiej i dobre słowo. Choćby nie wiadomo ile dobrego zrobił Pinochet
                              pokonując komunistów, chyba nie wypada kreować go na świętego? Jakoś właśnie te
                              zbrodnie psują wizerunek Pinocheta-męża opatrznościowego.
                              No, to chyba juz powiedziałem wszystko, co miałem do powiedzenia nt.
                              Pinocheta. Pozdrawiam.



                        • Gość: chile Papież i Pinochet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 09:57
                          Fragment z Polityki, Adam Szostkiewicz "Trzy twarze Papieża"

                          "ze spotkaniem z gen. Pinochetem w 1987 r. było tak. Papież i jego otoczenie
                          doskonale zdawali sobie sprawę, że chilijski dyktator będzie chciał manipulować
                          wizytą dla własnej korzyści politycznej. Przyjął papieża w pałacu prezydenckim –
                          tym samym, w którym 14 lat wcześniej zginął obalony przez zamach Pinocheta
                          socjalista Salvador Allende. Przemówień nie było, tylko prywatna rozmowa, w
                          której papież powiedział generałowi, że nie każda metoda rządzenia jest tak
                          samo dobra, a ludzie mają prawo do swobód obywatelskich, nawet jeśli
                          korzystając z nich popełniają błędy. Potem ludzie Pinocheta wyprowadzili
                          papieża z generałem na balkon z widokiem na dziedziniec. Nim papież się
                          zorientował, o co chodzi, trzaskały już flesze fotoreporterów.
                          Włoski korespondent napisał: „Taką samą drogę, jaką wybrał Pius XII wobec
                          Hitlera i Mussoliniego, Jan Paweł II wybrał wobec Pinocheta. Wolał milczenie w
                          obliczu dyktatora, gorzej, bo ukazał się z nim na balkonie. Ach, ten balkon,
                          Wasza Świątobliwość”. Uwaga świata skupiła się na scenie balkonowej, zabrakło
                          już miejsca dla innych gestów papieża: uklęknięcia na stadionie w Santiago,
                          gdzie podczas puczu przetrzymywano i katowano przeciwników junty, przytulenia
                          studentki uczestniczącej wcześniej w manifestacji antyreżimowej, oblanej przez
                          policję benzyną i podpalonej, czy spotkania w nuncjaturze z rzekomo
                          nieistniejącą opozycją".
                          Całość
                          polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1136667&MP=2
                          • Gość: chile Aresztowanie Pinocheta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 10:04
                            kronika.sejm.gov.pl/miedzynarodowa.3/km24.htm#b37
                            Aresztowanie generała Pinocheta
                            Parlament Europejski głosami 184 deputowanych za, przy 12 przeciw i 14
                            wstrzymujących się przyjął rezolucję gratulującą hiszpańskim i brytyjskim
                            władzom sądowym skutecznej współpracy w celu aresztowania generała Pinocheta.
                            Rezolucja wzywa również rząd Hiszpanii do jak najszybszego wystąpienie z
                            wnioskiem o ekstradycję w celu przedstawienia generałowi zarzutów. Podczas
                            debaty nad tekstem rezolucji deputowany Manuel Medina Ortega (PES) poparł
                            projekt rezolucji, oświadczając, iż rządy generała zapisały jedną z
                            najciemniejszych kart w historii Ameryki Południowej i nikt do tej pory nie
                            poniósł żadnej odpowiedzialności za popełnione wtedy zbrodnie.

                            Franz Fischler w imieniu Komisji Europejskiej oświadczył, że Komisja jest
                            zdecydowanie przeciwna jakiejkolwiek formie totalitaryzmu i opowiada się
                            jedynie za demokratycznym rozwojem każdego państwa. W okresie 15 lat rządów
                            generała Pinocheta prawa człowieka były poważnie gwałcone, jakkolwiek -
                            stwierdził - Komisja nie ma żadnego wpływu na współpracę sądowniczą między
                            państwami członkowskimi. Do tej pory zostały opracowane dwie konwencje
                            dotyczące tej dziedziny, które jednak nadal nie zostały ratyfikowane.
                            • Gość: Chile 11 IX 1973. Śmierć prezydenta Salvador Allende IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 10:16
                              serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51816,1664725.html
                              Fragment:
                              "O 8.10 do pałacu wpada płk Valenzuela, lojalny wobec prezydenta wiceminister
                              obrony. Melduje, że gmach ministerstwa obsadzony jest wojskiem. Wszystko jest
                              jasne - to zamach stanu!
                              O 8.20 Allende dzwoni do gen. Parada, prefekta carabineros w Santiago. Chce
                              potwierdzenia lojalności, ale szef carabineros wykręca się. Mówi, że nie ma
                              informacji, że zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja. Wściekły Allende krzyczy
                              do słuchawki: "Jakie informacje, co to znaczy: zobaczymy!?".
                              Ktoś w jego gabinecie nastawia odbiornik na Radio Agricultura, własność
                              stowarzyszenia byłych właścicieli wielkich majątków znacjonalizowanych przez
                              Allende. Nieustannie słychać uroczyste marsze wojskowe. O 8.30 spiker
                              Agricultury odczytuje komunikat junty wojskowej sił zbrojnych i carabineros:
                              prezydent nie-zwłocznie winien przekazać swój urząd siłom zbrojnym. Pół godziny
                              później do Allende dociera informacja, że dowództwo carabineros przeszło na
                              stronę junty. Zasiada za biurkiem, przy telefonach połączonych z radiostacjami
                              i wygłasza kolejne orędzie. Wzywa robotników, by nie dali się sprowokować i
                              zmasakrować. W tle przemówienia słychać przelatujące nad pałacem samoloty
                              wojskowe. Parę minut po dziewiątej milkną zbombardowane Radio Corporacion i
                              wysadzone w powietrze przez wojsko Radio Portales".
                              • Gość: Chile Generałowie kontra wewnętrzny nieprzyjaciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 11:05
                                Generałowie kontra wewnętrzny nieprzyjaciel
                                Na swego następcę Prats wskazał Augusto Pinocheta. Dlaczego właśnie jego?
                                Pinochet uchodził za człowieka skoncentrowanego na karierze wojskowej. Poza
                                koszarami był nijaki, polityką się nie interesował. Od 1971 r. szefował
                                garnizonowi w Santiago i był ciągle na oku. Prats go znał i polecił
                                Allendemu. "Prześladuje mnie to wspomnienie" - wspominał na emigracji Prats.
                                Pinochet nie był inicjatorem przeprowadzenia zamachu stanu. Pomysł puczu
                                zrodził się w głowie dowódcy marynarki admirała José Toribia Merina. W
                                niedzielę 9 września wysłał on do Pinocheta i generała Gustavo Leigha, szefa
                                lotnictwa, kartkę: "Daję słowo honoru, że dniem D będzie 11 września, a godziną
                                H 6.00 rano. (...) Pozdrawiam z nadzieją na zrozumienie". Obaj
                                odpisali: "Confirmo" ("Potwierdzam"). Tego samego dnia Carlos Altamirano,
                                sekretarz Partii Socjalistycznej, zapowiedział na półmilionowym wiecu: "Prawica
                                może być złamana tylko przez niezwyciężoną potęgę ludu, poborowych, podoficerów
                                oraz oficerów zjednoczonych z rządem". Zadeklarował też: "Chile przekształci
                                się w nowy bohaterski Wietnam, jeśli reakcja spróbuje zapanować nad tym
                                krajem".
                                Tak się nie stało. Wojsko uderzyło z taką furią, że przeciwnik został
                                sparaliżowany. Once (co znaczy "jedenasty") to wojna, nie stan wyjątkowy.
                                Generałowie zdefiniowali wroga jako uzbrojonego nieprzyjaciela zewnętrznego,
                                sterowanego z Hawany. "Powinniśmy powiedzieć z całą szczerością: każdy, kto do
                                nas strzela, zginie" - powiedział w telewizji gen. Leigh.
                                Chile generałów pozostało dyktaturą do końca, do 1990 r. Represje nigdy nie
                                osiągnęły intensywności pierwszych miesięcy po once, ale jeszcze po amnestii w
                                1978 r. i złagodzeniu kursu dokonano w kolejnych dziesięciu latach stu tysięcy
                                aresztowań i zatrzymań, a w zamieszkach ulicznych, starciach zbrojnych i
                                operacjach przeciw zbrojnemu podziemiu życie straciło 400 osób.

                                Całość:
                                www.wprost.pl/ar/?O=50103&C=57
                                • Gość: Chile Bank Światowy a Chile i in. kraje III świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 11:21
                                  Konrad Markowski "Złodzieje z lepszych sfer"

                                  Fragment
                                  Na dyktaturze można polegać
                                  W 1966 r. Bank Światowy zignorował żądanie ONZ, by zaprzestał wspierać
                                  rasistowski rząd Republiki Południowej Afryki, ale nie wahał się odmówić
                                  pożyczek demokratycznemu lewicującemu rządowi Goularta w Brazylii na początku
                                  lat 60, czy rządowi Allende w Chile. W tych dwóch przypadkach strumień pożyczek
                                  ruszył dopiero po obaleniu legalnych władz przez junty wojskowe i wprowadzeniu
                                  krwawych dyktatur (wojskowy rząd w Brazylii w latach 70. otrzymywał rocznie
                                  prawie pół miliarda dolarów).

                                  Całość:
                                  attac.pl/index.php?dzial=teksty&nr=74
                                  • Gość: Chile Ostatnie przemówienie Salvadore Allende IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 11:25
                                    Ostatnie przemówienie Salvadora Allende
                                    Ostatnie przemówienie wygłoszone przez radio na chwilę przed śmiercią, 11
                                    września 1973 roku.

                                    Historia należy do nas, to naród ją tworzy. Zapłacę życiem za obronę zasad,
                                    które są drogie ojczyźnie. Hańbą okryją się ci, którzy zdradzili swe
                                    przekonania, złamali dane słowo i stanęli po stronie doktryny militarnej. Lud
                                    powinien być czujny, nie wolno mu się dać sprowokować ani masakrować, ale musi
                                    bronić swych zdobyczy. Powinien bronić swego prawa do budowania przy pomocy
                                    własnej pracy godnego i lepszego życia. Ci, którzy sami siebie okrzyknęli
                                    demokratami, wzniecili rewoltę i w sposób nieodpowiedzialny i podstępny
                                    pogrążyli Chile w chaosie. W imię żywotnych interesów ludu, w imię ojczyzny
                                    wzywam was abyście zachowali nadzieję. Historii nie powstrzyma się ani za
                                    pomocą represji ani zbrodni. To etap, który musimy pokonać, to trudna chwila.
                                    Możliwe, że nas zmiażdżą, ale przyszłość będzie należeć do ludu, do ludzi
                                    pracy. Ludzkość zmierza ku lepszemu życiu.
                                    Rodacy, możliwe że uciszą rozgłośnie radiowe i na jakiś czas się rozstaniemy.
                                    Teraz przelatują nad nami samoloty, które w każdej chwili mogą nas zacząć
                                    bombardować. Ale chcę żebyście wiedzieli, że jesteśmy tu aby pokazać, że są w
                                    tym kraju ludzie, którzy spełniają swe obowiązki do końca. Mam mandat od ludu i
                                    jako prezydent jestem świadom godności urzędu, który mi powierzono.
                                    To jest z pewnością ostatnia okazja mówienia do was. Siły zbrojne zbombardowały
                                    anteny radiowe. Moje słowa nie gorzkie lecz twarde. To słowa moralnego
                                    potępienia tych, którzy złamali złożoną przysięgę. Chilijski żołnierz,
                                    głównodowodzący, kolega generała Merino i generała Mendozy, który jeszcze
                                    wczoraj manifestował swoją solidarność i lojalność wobec rządu, ogłosił się
                                    dziś naczelnym dowódcą sił zbrojnych. Wobec tych faktów, chcę powiedzieć
                                    ludziom pracy, że nie ustąpię ze stanowiska. W tej historycznej chwili zapłacę
                                    życiem za swoją lojalność wobec ludu. Oświadczam wam, iż jestem przekonany, że
                                    tego co lud chilijski osiągnął nie da się ostatecznie zniszczyć. Mają dość siły
                                    aby nas zniewolić, ale procesów społecznych nie powstrzyma ani zbrodnia ani
                                    siła.
                                    Historia należy do nas, to lud ją tworzy. Ludzie pracy Chile, dziękuje wam za
                                    lojalność i zaufanie okazane człowiekowi, który jedynym tłumaczem waszego
                                    wielkiego pragnienia sprawiedliwości i przysięgam, że zawsze przestrzegałem
                                    prawa i Konstytucji. W tym przełomowym momencie chcę powiedzieć, że mam
                                    nadzieję, że ta lekcja nie pójdzie na marne.
                                    Zagraniczny kapitał, imperializm, stworzyły klimat, w którym podeptano nasze
                                    tradycje, aby przy zagranicznej pomocy siłą odzyskać władzę. Bronić swej
                                    własności i przywilejów. Zwracam się do prostej wiejskiej kobiety, chłopki,
                                    która w nam uwierzyła, do twardego robotnika i do matki, która zawsze dbała o
                                    swe dzieci. Zwracam się do funkcjonariuszy państwowych, którzy w ostatnich
                                    dniach próbowali zapobiec zamachowi stanu, starając się powstrzymać tych,
                                    którzy bronią jedynie przywilejów społeczeństwa kapitalistycznego.
                                    Zwracam się do młodzieży, do tych którzy śpiewali dzieląc się radością życia i
                                    duchem walki. Zwracam się do Chilijczyków, robotników, intelektualistów, tych
                                    wszystkich, którzy będą ścigani i prześladowani, bo w naszym kraju jakiś czas
                                    temu pojawił się faszyzm. Świadczą o tym zamachy terrorystyczne, wysadzanie
                                    mostów, torów kolejowych, rurociągów i gazociągów, przy zupełnym milczeniu
                                    tych, którzy mieli obowiązek temu przeciwdziałać. Historia ich osądzi.
                                    Z pewnością uciszą radio Magallanes i nie będziecie już mogli usłyszeć mojego
                                    metalicznego, spokojnego głosu. Zawsze jednak będę z wami, zostanie wam
                                    przynajmniej wspomnienie godnego człowieka, który dochował wierności ojczyźnie.
                                    Lud musi się bronić ale nie poświęcać, nie powinien dać się eksterminować, ani
                                    poniżać. Ludzie pracy: ufam w przyszłość Chile. Są tacy, którzy obawiają się
                                    nadchodzących szarych i gorzkich czasów zdrady. Idźcie naprzód, bo wkrótce
                                    otworzą się przed wami szerokie aleje, którymi przejdzie wolny człowiek aby
                                    budować lepsze społeczeństwo.
                                    Niech żyje Chile, niech żyje lud, niech żyją ludzie pracy! To moje ostatnie
                                    słowa. Jestem pewien, że moja ofiara nie pójdzie na marne i stanie się
                                    przynajmniej moralną karą dla podłości i zdrady.
                            • Gość: up Re: Aresztowanie Pinocheta /nt/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 23:55
        • stefan4 Upiorne rachunki 29.05.04, 10:32
          camille_pissarro:
          > Uważam za niestosowne porównywanie naszych "generałów" ( kończących
          > tzw. "Woroszyłowkę" ) z generałem Pinochetem. Po rozprawie z komunistami w
          > Chile ( tak,tak wiem dość dobrze co mu się zarzuca - śmierć tysięcy
          > Chilijczyków - sam Pinochet nie odzegnuje sie od ciażących na nim
          > odpowiedzialności za te zbrodnie ), zaprosił do kraju Miltona Friedmana i to
          > jaką kondycje ekonomiczną ma dzis Chile to w pelni jego zasługa, iz dokonał
          > stosownych reform gospodarczych

          Zadziwiają mnie sądy etyczne zaczynające się od ,,WPRAWDZIE wymordował
          kilkadziesiąt tysięcy ludzi ALE ZA TO ...''. Ile Dobra trzeba uczynić, żeby
          skompensować taką zbrodnię i wyjść moralnie choćby na zero?

          O ile dolarów na każde przerwane życie ludzkie ma się powiększyć dochód
          narodowy, żebyś taki zamach stanu uznał za uprawniony?

          - Stefan
          • Gość: b zgadzam się IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 29.05.04, 10:49
            No Stefan, chociaż zazwyczaj gadasz od rzeczy, dzisiaj - przyznaję - jesteś w
            formie.
          • camille_pissarro Re: Upiorne rachunki 29.05.04, 20:49
            Przeczytaj dokładnie , gdzie ja dokonuję w tym post'cie moralnych, etycznych
            osądów. Chciałbym sie natomiast zapytac co mieli robic Ci Chilijczycy , którzy
            nie chcieli aby z ich kraju na ich oczach dokonano socjalistycznej
            transformacji ( wbrew ich woli ) i musieliby egzystować w Kubie bis ??
            Mieli sie biernie przyglądać.Czy ja wyraźnie skonstatowałem, ze akceptuje wręcz
            apoteozuje taki sposób postępowania ?? Zdaje sobie doskonale sprawe , że
            ostatnimi czasy wraca sentyment do najbardziej znanego lewicujacego
            Argentyńczyka ale dla mnie akurat to nie jest ta "bajka".
            Podobnie u nas dzięki "miękkiemu" przejsciu z PRL do II RP ( choc ja
            zartobliwie uzywam nomenklatury RP II i pół ) sytuacja w kraju wygląda tak a
            nie inaczej. Nie mówię , że stalibyśmy sie z tego powodu ( kwestia
            odsunięcia "byłych czerwonych " na kilkanaście lat od władzy ) wszyscy jako
            społeczeństwo zamozniejsci.Ale ludzie widzieliby , że nie ma przyzwolenia na
            wszelkie malwersacje i afery jakie były na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat
            wolności.A na koniec jak wygląda dzis sytuacja statystycznego Chilijczyka w
            porównaniu z przeciuetnym Polakiem ??? Ile dramatów zyciowych niesie aktualna
            kondycja ekonomiczna Polski. Ja wyłącznie oceniam aktualną sytuację Chile.I
            chciałbym aby w najbliższej przyszłości podobna miał nasz kraj.Mamy 15 lat za
            soba , nie wszystkie lata zsotały zmarnowane ale to czego dokonali w ostatnich
            3 latach ( poprzednie ich rzady tez sankcjonowały zastój i marazm )
            postkomuniści - nota bene z nadania społeczeństwa woła o pomste do nieba.
            • leszek.sopot Re: Upiorne rachunki 29.05.04, 21:20
              Mógłbyś jednak zauważyć, że Pinochet nie miał żadnych poglądów ekonomicznych,
              tylko w wyniku ciężkiej sytuacji gospodarczej kraju zdołano go przekonać do
              liberalnych reform. Pinochet właśnie przegrał z wolnym rynkiem. A sukces
              gospodarczy był też w dużej mierze zależny od cen miedzi. Z rządów Allende te
              ceny spadły, po pewnym czasie gdy zaczęła rządzić junta ceny ponownie wzrosły.
              Dodatkowo Freedmanowi udało sie uzyskac korzystne porzyczki z Banku Światowego.
              Czy nie denerwuje Ciebie, że dyktatorowi przypisuje się sukcesy gospodarcze?
              Naprawdę nie on był ich autorem. Allende nie był dobrym prezydentem, on sam
              powinien był wprowadzić wojsko na ulice, do czego miała go zmobilizować
              specjalna uchwała chilijskiego parlamentu. Jeśli nie podjął radykalnych kroków
              by zahamować rozszerzanie się maoistycznej partyzantki i dzikich strajków, to
              parlament powinien był podjąć następne kroki przewidziane w konstytucji.
              Przecież jest niedopuszczalne by mechanizmy demokratyczne zastępować wojskowymi
              rozkazami. Demokracja mogłaby się w ten sposób bronić tylko wtedy, gdyby
              Allende łamał konstytucję, a przecież jej nie łamał.
              • camille_pissarro Re: Upiorne rachunki 29.05.04, 21:47
                To oczywiste , że Miltonowi Friedmanowi udało sie skłonić USA do pożyczek .
                I logiczne .Ponieważ co Amerykanie musieliby odkręcać gdyby ( tak jak to
                odpisałem Stefanowi ) cała Ameryka Łacińska byłaby w strefie
                wływów "sovietów" ??? Nie wiem dlaczego A.Pinochet'owi , ktoś musiał firmować
                ten pucz. Właśnie mechanizmy demokratyczne.Pod tym pojęciem, kryło sie
                zawłaszczenie ( chodzi o silne wpływy komunistów ) Chile przez owczesny ZSRR.
                Amerykanie wystarczająco osmieszyli sie pozwalając na implantacje
                socjalistycznych idei na Kubie aby podobny wariant został przeprowadzony w
                Chile.
            • stefan4 Re: Upiorne rachunki 29.05.04, 22:10
              camille_pissarro:
              > Chciałbym sie natomiast zapytac co mieli robic Ci Chilijczycy , którzy nie
              > chcieli aby z ich kraju na ich oczach dokonano socjalistycznej transformacji (
              > wbrew ich woli ) i musieliby egzystować w Kubie bis ?? Mieli sie biernie
              > przyglądać.

              Za słabo znam lokalne realia, żeby im dawać jakieś rady. Twierdzisz, że mając
              do wyboru
              (a) albo wyjechać z kraju,
              (b) albo wymordować kilkadziesiąt tysięcy ludzi
              wybrali (b)? A ja mam ich za ten wybór podziwiać? Będzie mi trudno, bo na
              razie nie widzę ŻADNYCH okoliczności łagodzących dla takiej zbrodni. Może tylko
              wiek sprawcy? Prawo czasem lituje się nad starcami nad grobem.

              camille_pissarro:
              > A na koniec jak wygląda dzis sytuacja statystycznego Chilijczyka w porównaniu
              > z przeciuetnym Polakiem ???

              Ciut lepiej. Wg www.odci.gov/cia/publications/factbook/index.html (rok
              2002) Chilijczycy mają dochód narodowy 10100 $/głowę a Polska 9700 $/głowę.
              Chile ma 21% społeczeństwa poniżej progu nędzy a Polska 18.4%

              camille_pissarro:
              > Ile dramatów zyciowych niesie aktualna kondycja ekonomiczna Polski.

              Ach, więc chodzi Ci o kondycję całego kraju a nie o pojedynczych Chilijczyków i
              Polaków? W Polsce stopa wzrostu produkcji przemysłowej w 2002 wynosiła 0.3% a w
              Chile -1.5% (minus półtora). Jak widać nie tylko my mamy kryzys.

              camille_pissarro:
              > Ja wyłącznie oceniam aktualną sytuację Chile.I chciałbym aby w najbliższej
              > przyszłości podobna miał nasz kraj.

              Ja bym nie chciał, bo wydaje mi się, że mamy szanse na dużo lepszą sytuację.
              Wzrost dochodu narodowego do poziomu chilijskiego (czyli o 4% jednorazowo) może
              się dać zrobić nawet z komuną u władzy, o ile obecna koniunktura się trochę
              utrzyma. Dla prawdziwej poprawy gospodarki potrzebne jest oczywiście odsunięcie
              polskiej politycji od władzy. Jednak jestem pewien, że da się to osiągnąć bez
              wyrżnięcia kilkudziesięciu tysięcy Polaków. I wtedy będziemy grać w zupełnie
              innej lidze niż Chile.

              camille_pissarro:
              > Mamy 15 lat za soba , nie wszystkie lata zsotały zmarnowane ale to czego
              > dokonali w ostatnich 3 latach ( poprzednie ich rzady tez sankcjonowały zastój
              > i marazm ) postkomuniści - nota bene z nadania społeczeństwa woła o pomste do
              > nieba.

              To prawda. Ale po stronie plusów policz niezachlapanie kraju dużą ilością krwi
              ludzkiej.

              - Stefan
    • Gość: b nic dwa razy IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 28.05.04, 23:56
      "Przyznał, że o powrocie do polityki myśli m. in. ze względu na tych
      wszystkich, którzy głosowali na niego w wyborach na prezydenta. W 2000 roku
      Krzaklewski uzyskał 15,57 proc. głosów".

      No właśnie, to było w 2000 r. Nawet Krzaklewski powinien dostrzegać, że czas
      mija, a jego minął bezpowrotnie.
    • Gość: Henryk Re: ... i w tym momencie taka wiadomosć: IP: 82.160.30.* 29.05.04, 11:34
      -"jeśli on wróci" to co się stanie z innymi tuzami od zawsze jednoczącymi prawicę i skaczącymi od wyborów do wyborów na wszelakie platformy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka