cymber.gaj
31.10.11, 08:09
Pięknie Pan mówiłeś, Panie Jurek, szlachetnie, aż mi się łza w oku zakręciła. Byłbym się niechybnie rozpłakał z tego wzruszenia, ale mi się niestety przypomniało, jak się Pan przed laty permanentnie zeszmacałeś jako kaczystowski Marszałek Sejmu. I łzy mi obeschły. Proszę zająć się czymś pożytecznym, np. sprzedażą pietruszki, i nie wypowiadać nam się więcej, zwłaszcza przy śniadaniu.