kzet69
02.11.11, 21:13
"Był czas, gdy premier nie znikał z czołówek mediów. Nie tylko podczas kampanii, tak było właściwie przez całe cztery lata. Tymczasem od 10 października powoli znikał, by wręcz zaginął po nim ślad. Dzisiaj nie mogliśmy go zobaczyć nawet przy okazji posiedzenia Rady Ministrów. Tak było już wcześniej, ale co ciekawe, nie wykorzystał nawet wypadku na Okęciu. Donald Tusk jakiego znaliśmy z pierwszej kadencji już rano uraczyłby kpt. Tadeusza Wronę śniadaniem w KPRM. Dzisiaj cisza.
Zupełnie nowe zachowanie szefa rządu może dziwić, lub śmieszyć. Nie powinno jednak pozostać bez echa. Zmusza bowiem do postawienia kilku ważnych pytań. W tym o to, czy zmniejszenie aktywności publicznej nie oznacza zarazem gorszej pracy dla państwa? Skoro podobno nie jest na urlopie, to gdzie jest?"
kampanianazywo.pl/opinie/gdzie-jest-donald-tusk/
Pamiętacie jeszcze wycieczki "Tuskobusu" i te deklaracje przyspieszenia... od wyborów minęły 23 dni...