beny5
06.03.02, 17:10
Pewnie wielokrotnie podnoszona tutaj sprawa, ale w zwiazku z aktualnymi
procesami pewnie znowu zostanie podniesiona nie tylko na tym forum.
Moje zdanie:
Kara smierci powinna by zniesiona z nastepujacych powodow:
1. Jest nieodwolalna i w wyniku pomylki sadu ukaralismy niewinnego czlowieka.
Prosze nie mowic ze jesli ma sie ewidentne dowody to nalezy ja stosowac.
Ewidetnie to Kopernik nie zyje.
2. Kara ta ze wzgledu na swa "krotkotrwalosc" jest nieadekwatna do popelnionych
zbrodni. Osoba ukarana natychmiast po wykonaniu kary przestaje cierpiec
(przynajmniej doczesnie dla wielu z nas lub was)
3. Traktowanie jej jako odwetu: smierc za smierc jest tylko kara w naszej
swiadomosci. Kara ta nie ukarze prawdziwych zwyrodnialcow, ktorzy powinni
cierpiec za swoje winy wystarczajaco dlugo aby mogli pomyslec o tym co zrobili.
Takie osoby maja zwykle zachwiana mozliwosc odroznienia dobra od zla. W takim
przypadku moga nie postrzegac wlasnej smierci jako kary. IMHO tylko dlugotrwaly
proces moze ich ukarac.
W zamian tej kary:
1. Wiezienie dozywotnie, bez mozliwosci wizyt (mokrych i innych) jeden spacerek
na tydzien, zeby dac poczucie innego swiata skazanemu.
2. Zadnyh zwolnien warunkowych
3. Zadnych innych udogodnien samotna cela, bez mozliwosci pracy i kontaktu z
innymi.
4. Brak mozliwosci eutanazji i popelnienia samobojstwa
Koszty:
Jesli spoleczenstwo (czyli my wszyscy) popelnilo blad nie wychowujac takiego
osobnika nalezy oplacac jego pobyt w wiezieniu.
Sa to koszty zycia we wspolczesnym swiecie.
Dla potencjalnych adwersarzy:
jestem zwolennikiem eutanazji i aborcji.
Ale to nie ma nic do rzeczy z kara smierci, bowiem IMHO:
- eutanazja jest nie kara a wyzwoleniem na zyczenie osoby wyzwalanej
- aborcja nie dotyczy czlowieka tylko jego zarodka.
Pozdr.
Beny.