CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY?????????????????????????

06.03.02, 21:34
Wszędzie tylko ktoś tu walczy z Kościołem, pluje na wierzących itp. Aż można
dojść do wrażenia, iż taka jest opinia większości. Wierzący, katolicy, bracia,
twórzmy więcej swoich wątków, bądźmy równie aktywni!!!

dziękuję
    • malek1 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 06.03.02, 21:38
      Alez tak. A z tym tworzeniem watkow katolickich to troche tak jak z zrzeszeniem
      pszczelarzy katolickich :))) Pszczoly laza po kwatkach katolikow i daja NASZ
      miodek. Mniam.... TWORZMY DOBRE I CIEKAWE WATKI!
      Pozdrawiam jak najbardziej - Krol Malek 1
    • Gość: Jaceq Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.ppp.szeptel.net.pl 06.03.02, 21:50
      Na każdy wątek znajdzie się jakiś Kagan / OzRM *)
      Ważne i smutne jest nie kto ma przewagę, ale że jest tyle extremy. A może tylko jest tak głośna?
      _________________________
      * niepotrzebne skreślić
      • Gość: ania Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.upc.chello.be 06.03.02, 22:19
        tak ja mimo wszystko wierze w ludzi
    • Gość: Carrot Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.debica.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 22:21
      Ja jestem wierzący, chyba nawet bardziej niż przeciętny ksiądz (a na pewno
      bardziej od niektórych arcybiskupów).
      Sorki, ale nie zauważyłem jakiegoś masowego plucia na wierzących. Owszem, są
      głosy krytyczne wobec Kościoła, ale raczej jako instytucji. A te głosy
      dochodzą nie tylko z zewnątrz, ale i z wewnątrz Kościoła. Szkoda, że wielu
      ludzi odbiera je jako obelgi. Cóż, gdybym słowa krytyki moich nauczycieli
      odbierał jako obelgi, nie byłbym tym, kim teraz jestem.

      Często, chyba nawet zbyt często jak na polskie warunki, czytuję Pismo Święte.
      I coraz lepiej widze podobienstwo stronnictwa faryzejskiego do wspolczesnej
      instytucji Kosciola Katolickiego. Zamkniecie sie we wlasnej tradycji,
      zagubienie sensu wiary (milosc Boga i blizniego, niezaleznie od narodowosci),
      agresywne reakcje na kazde slowo niepasujace do ich przekonan. Chrystus "plul"
      na faryzeuszy, nazywal ich zmijami, grobami pobielanymi itp. A oni mieli Go za
      zdrajce narodu (bo twierdzil, ze Samarytanie to tez ludzie, ich Bog tez
      kocha), zdrajce tradycji (bo nie przestrzegal przykazan stworzonych przez
      faryzeuszow), wreszcie bluznierce (bo podwazal sens tych przykazan).
      Gdyby Chrystus przyszedl dzisiaj, oczywiscie tak samo niepozornie jak 2000 lat
      temu, zostalby potraktowany tak samo jak wtedy. Przez hierarchie koscielna.

      • Gość: Ohio Re: CZY JEST TU KTOS´ WIERZA˛CY??????????????????? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.03.02, 23:45
        Typowy przyklad ataku bez pokrycia. Z jakiej ty jestes sekty
        Bugs Bunny?




        >Gdyby Chrystus przyszedl dzisiaj, oczywiscie tak samo niepozornie jak
        2000 lat
        >temu, zostalby potraktowany tak samo jak wtedy. Przez hierarchie
        koscielna.






        Gos´c´ portalu: Carrot napisa?(a):

        > Ja jestem wierza˛cy, chyba nawet bardziej niz˙ przecie˛tny ksia˛dz (a na
        pewno
        > bardziej od niektórych arcybiskupów).
        > Sorki, ale nie zauwaz˙y?em jakiegos´ masowego plucia na wierza˛cych.
        Owszem, sa˛
        > g?osy krytyczne wobec Kos´cio?a, ale raczej jako instytucji. A te g?osy
        > dochodza˛ nie tylko z zewna˛trz, ale i z wewna˛trz Kos´cio?a. Szkoda, z˙e
        wielu
        > ludzi odbiera je jako obelgi. Cóz˙, gdybym s?owa krytyki moich nauczycieli
        > odbiera? jako obelgi, nie by?bym tym, kim teraz jestem.
        >
        > Cze˛sto, chyba nawet zbyt cze˛sto jak na polskie warunki, czytuje˛ Pismo
        S´wie˛te.
        > I coraz lepiej widze podobienstwo stronnictwa faryzejskiego do
        wspolczesnej
        > instytucji Kosciola Katolickiego. Zamkniecie sie we wlasnej tradycji,
        > zagubienie sensu wiary (milosc Boga i blizniego, niezaleznie od
        narodowosci),
        > agresywne reakcje na kazde slowo niepasujace do ich przekonan.
        Chrystus "plul"
        > na faryzeuszy, nazywal ich zmijami, grobami pobielanymi itp. A oni mieli
        Go za
        > zdrajce narodu (bo twierdzil, ze Samarytanie to tez ludzie, ich Bog tez
        > kocha), zdrajce tradycji (bo nie przestrzegal przykazan stworzonych przez
        > faryzeuszow), wreszcie bluznierce (bo podwazal sens tych przykazan).
        > Gdyby Chrystus przyszedl dzisiaj, oczywiscie tak samo niepozornie jak
        2000 lat
        > temu, zostalby potraktowany tak samo jak wtedy. Przez hierarchie
        koscielna.
        >

        • Gość: Carrot Re: CZY JEST TU KTOS´ WIERZA˛CY??????????????????? IP: *.debica.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 09:02
          Gość portalu: Ohio napisał(a):

          > Typowy przyklad ataku bez pokrycia.

          Nie zauważyłem w komentowanej przez ciebie wypowiedzi ataku. Może mnie nie
          zrozumiałeś? Spróbuj przeczytac poprzedni post jeszcze raz, ale wolniej.

          > Z jakiej ty jestes sekty Bugs Bunny?

          Z sekty, która powstała ok 30 roku naszej ery, a wyginęła w III/IV wieku.
          Członkowie tej sekty byli nazywani "chrześcijanami", czcili Chrystusa, a ich
          symbolem była ryba.
          W pozniejszym czasie ta sekta została zdominowana przez inna, zwana katolikami.
          Ci dominuja do dzisiaj, czcza kamienie, budynki, rzezby, obrazy, Maryje, papieza
          i tradycje, ktore sami stworzyli po III wieku.
      • Gość: k Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY? IP: 212.244.77.* 07.03.02, 10:45
        Gość portalu: Carrot napisał(a):

        > Ja jestem wierzący, chyba nawet bardziej niż przeciętny ksiądz (a na pewno
        > bardziej od niektórych arcybiskupów).
        > Sorki, ale nie zauważyłem jakiegoś masowego plucia na wierzących. Owszem, są
        > głosy krytyczne wobec Kościoła, ale raczej jako instytucji. A te głosy
        > dochodzą nie tylko z zewnątrz, ale i z wewnątrz Kościoła. Szkoda, że wielu
        > ludzi odbiera je jako obelgi. Cóż, gdybym słowa krytyki moich nauczycieli
        > odbierał jako obelgi, nie byłbym tym, kim teraz jestem.
        >
        > Często, chyba nawet zbyt często jak na polskie warunki, czytuję Pismo Święte.
        > I coraz lepiej widze podobienstwo stronnictwa faryzejskiego do wspolczesnej
        > instytucji Kosciola Katolickiego. Zamkniecie sie we wlasnej tradycji,
        > zagubienie sensu wiary (milosc Boga i blizniego, niezaleznie od narodowosci),
        > agresywne reakcje na kazde slowo niepasujace do ich przekonan. Chrystus "plul"
        > na faryzeuszy, nazywal ich zmijami, grobami pobielanymi itp. A oni mieli Go za
        > zdrajce narodu (bo twierdzil, ze Samarytanie to tez ludzie, ich Bog tez
        > kocha), zdrajce tradycji (bo nie przestrzegal przykazan stworzonych przez
        > faryzeuszow), wreszcie bluznierce (bo podwazal sens tych przykazan).
        > Gdyby Chrystus przyszedl dzisiaj, oczywiscie tak samo niepozornie jak 2000 lat
        > temu, zostalby potraktowany tak samo jak wtedy. Przez hierarchie koscielna.
        >

        A nieprawda... Chrystus bardzo przestrzegał praw i tradycji, których przestrzegał
        każdy ówczesny Żyd. nawet w szczegółach(nosił np. frędzle u szaty jak każdy
        faryzeusz).I nie podwazał SENSU przykazan tylko wskazywał co w nich jest
        najlepszego, "ubierał" je w miłość. :"Nie przyszedłem znieść prawa ale je
        wypełnic". Zaznaczał,że nie może w prawie byc nic zmienione ( czyli w celu i
        sensowności )przykazań. także on stworzył hierarchie w Kościele:"wpierw proroków,
        potem nauczycieli..."itd. Ustanawiał sakramenty np.:" Jesli kto choruje niech
        wezwie kapłanów i niech go namaszcza olejami świetymi"(namaszczenie chorych).
        Twoje rozumowanie to branie ze Słowa Bożego "co mi sie podoba",a odrzucanie tego
        co trudne i niewygodne.Przypomnij sobie,że to Jezus jest głowa (grzesznego)
        Kościoła. Pozdro.
        • Gość: Carrot Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY? IP: *.debica.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:30
          Nie bierz mi za złe tych pytań, ale czy:
          - jesteś obrzezany?
          - jadasz wieprzowinke?
          - gotujesz obiad w piątek, żeby w sobote nawet palcem nie ruszyc?
          - uznajesz rozwody?
          Chyba jednak ty też wybierasz z Prawa to, co ci pasuje.
          Proponuje przejść do lektury Listów Świętego Pawła. On najlepiej pisał o
          Prawie.
          • Gość: k Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY? IP: 212.244.77.* 07.03.02, 11:37
            Gość portalu: Carrot napisał(a):

            > Nie bierz mi za złe tych pytań, ale czy:
            > - jesteś obrzezany?
            > - jadasz wieprzowinke?
            > - gotujesz obiad w piątek, żeby w sobote nawet palcem nie ruszyc?
            > - uznajesz rozwody?
            > Chyba jednak ty też wybierasz z Prawa to, co ci pasuje.
            > Proponuje przejść do lektury Listów Świętego Pawła. On najlepiej pisał o
            > Prawie.

            Te przykazania sa natury obyczajowej ,kulturowej ,a nie moralnej(nie ma ich w
            Dekalogu).Nie mają one związku z miłością (a mają?).
            Świety Paweł był apostołem,grzesznym apostołem . Np. w czasie nauczania,w drodze
            przez góry tak sie pokłócił z Markiem,że sie obrazili i rozstali.Jednali sie
            dopiero przed śmiercia Pawła.Czy Ty uznajesz grzesznych apostołów?Czy to,że sa
            oni grzeszni ma wpływ na to aby nie słuchac nauki ,która głoszą?

      • stenia.t Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 17.03.02, 19:22
        zgadzam się z Tobą i bardzo boleję nad tym, że my katolicy nie potrafimy
        przyjmować gorzkiej prawdy, gdy sprawy dotyczą ludzi Kościoła. Przecież to, że
        jestem katolikiem wcale nie oznacza, że nie popełniam grzechu. Księża są tylko
        ludźmi i jak ludzie grzeszą. Nikt nie powiedział, że muszą być kryształowo
        czyści bo to jest niemożliwe, gdyż mają swoje ułomności.
        Wielu ludzi błędnie ktytykę księży odbiera jako atak na Kośćiół. To są zupełnie
        dwie różne rzeczy. Serdecznie pozdrawiam.
    • laki88888 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 06.03.02, 22:34
      Zapraszam do mojego nowego wątku: Pomóżcie mi bronić Kościoła przed chamstwem –
      apel."

      Z góry dziękuję
      Pozdrawiam
      • kaszper Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 06.03.02, 22:55
        I should be so "laki8888"- (Kylie Minogue przed laty); chcesz byc sw.Jerzym,
        ktory ze smokiem walczyl, albo jakims rycerzem, jeden z Rycerzewa jest
        prymasem, dwa lata tak bronil....nie kosciola ale Paetza.
    • Gość: AndrzejG Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.03.02, 22:46
      laki88888 napisał(a):

      > Wszędzie tylko ktoś tu walczy z Kościołem, pluje na wierzących itp. Aż można
      > dojść do wrażenia, iż taka jest opinia większości. Wierzący, katolicy, bracia,
      > twórzmy więcej swoich wątków, bądźmy równie aktywni!!!
      >
      > dziękuję

      Nie uogólniaj.
      1.Nie jest to większość.
      2.Wszelka krytyczna wypowiedź na trudne tematy ,
      a przecież wiadomo ,że kościół z racji swojej funkcji
      ma na nie swoj pogląd,jest odbierana jako atak na niego
      3.Po stronie wierzących również są uczestnicy dyskusji , z którymi
      w zasadzei nie ma dyskusji


      Andrzej

    • Gość: Dr.KrisK Wiesz, żeby tak Kościół dał się lubić... IP: *.eng.fsu.edu 06.03.02, 23:06
      Nie jestem wierzący, ale mam sympatię do głęboko wierzących, którzy szukają
      swojej drogi. Ja wybrałem inną - ale cenię i szanuję ich wybór.
      Ale Kościół katolicki w Polsce z trudem daje się lubić. Za mało Tischnerów, za
      dużo Rydzyków.
      Niestety, z Rydzykiem czy innym Jankowskim to ja nie pogadam, bo oni nie
      rozmawiają tylko głoszą... Zresztą chyba wiesz o co mi chodzi.
      Myślę, że teraz trudno byc katolikiem w Polsce, z winy hierarchii, nie
      potrafiącej dać sobie rady z problemami współczesności.
      Pozdrawiam.
      • kaszper Re: Wiesz, żeby tak Kościół dał się lubić... 06.03.02, 23:34
        Masz racje z Tischnerem, juz wczesniej pisalem, ze biskupi to na jego grobie ba
        tanczyli, gdyby mogli.Wychodzi na to, w swietle ostatnich wydarzen, ze kosciol
        najwiecej problemow ma sam z soba, a hierarchowie innych chca nauczac
        moralnosci. Przed wielu, wielu laty Karol Wojtyla napisal "Znak sprzeciwu"-
        Sprzeciw wobec ....zgadnij czego.
        • Gość: ?...... Re: SPRZECIW WOBEC......... CZEGO??????? IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 23:44
          kaszper napisał(a):

          > Masz racje z Tischnerem, juz wczesniej pisalem, ze biskupi to na jego grobie ba
          >
          > tanczyli, gdyby mogli.Wychodzi na to, w swietle ostatnich wydarzen, ze kosciol
          > najwiecej problemow ma sam z soba, a hierarchowie innych chca nauczac
          > moralnosci. Przed wielu, wielu laty Karol Wojtyla napisal "Znak sprzeciwu"-
          > Sprzeciw wobec ....zgadnij czego.

          Czekamy!!!!!!!!!!!
          • Gość: Ohio Re: SPRZECIW WOBEC......... CZEGO??????? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.03.02, 23:49
            Jesli chcecie wartosciowych ksiezy, wezcie te prace.
            Wy co pierwsi krytykujecie. Kosciol jest taki jacy sa ludzie.
            Od Apostolow poczynajac. Niemniej jednak oni w koncu
            byli gotowi umrzec za swoja wiare. Odnosze wrazenie
            z tej listy ze jest wiecej chetnych zeby zabic za wiare...


            Gos´c´ portalu: ?...... napisa?(a):

            > kaszper napisa?(a):
            >
            > > Masz racje z Tischnerem, juz wczesniej pisalem, ze biskupi to na jego
            grob
            > ie ba
            > >
            > > tanczyli, gdyby mogli.Wychodzi na to, w swietle ostatnich wydarzen, ze
            kos
            > ciol
            > > najwiecej problemow ma sam z soba, a hierarchowie innych chca
            nauczac
            > > moralnosci. Przed wielu, wielu laty Karol Wojtyla napisal "Znak
            sprzeciwu"
            > -
            > > Sprzeciw wobec ....zgadnij czego.
            >
            > Czekamy!!!!!!!!!!!

            • kaszper Re: SPRZECIW WOBEC......... CZEGO??????? 07.03.02, 00:04
              Dwoch rzymskich katolikow pyta sie, a to zagadka. Dla ulatwienia podaje jest to
              zbior nauk rekolekcyjnych z marca 1976, wygloszonych w ...Watykanie.
    • Gość: Kagan Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: 202.138.192.* 07.03.02, 00:46
      laki88888 napisał(a):

      > Wszędzie tylko ktoś tu walczy z Kościołem, pluje na wierzących itp. Aż można
      > dojść do wrażenia, iż taka jest opinia większości. Wierzący, katolicy, bracia,
      > twórzmy więcej swoich wątków, bądźmy równie aktywni!!!
      >
      > dziękuję
      "Nie bedziesz czynil zadnej rzezby ani zadnego obrazu tego, co jest na niebie
      wysoko ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemia!"
      (Exodus 20:4) i "Nie bedziesz oddawal im poklonu i nie bedziesz im sluzyl"
      (Exodus 20:5).
      Katolicy lamia ten zakaz codziennie! Wszyscy pojda wiec do piekla!
      Walka z kosciolem kat. to jest walka o to, aby wasze dusze NIE meczyly
      sie w piekle! Powinniscie dziekowac wrogom kosciola!
      Kagan


    • Gość: Kagan Ja wierze! IP: *.vic.bigpond.net.au 07.03.02, 05:43
      W Sierotke Marysie. Jej Apostolami sa Krasnoludki, a Prorokiem
      Maria Konopnicka!
      Kagan, Wlk. Kaplan Sierotkoizmu


    • Gość: Dzik Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.pse.pl 07.03.02, 09:38
      jestem wierzący.

      wszystkie wątki, które otwierałem są moje, choć
      nie wszystkie dotyczą wiary tylko
      mojego stosunku do problemów tego świata.

      Jeśli przestudiujesz watki otwierane przez Jerzego,
      są chyba wyłącznie atakiem na kościoł katolicki.
      Próbowałem coś wytłumaczyć ale to beznadziejny
      przypadek.
      Szykuję właśnie nowy wątek na ten temat.

      Nie przejmuj się.
      Agresja jest zawsze bardziej widoczna i hałaśliwa
      niż spokojne dyskusje.
      Agresywne wątki mają najwięcej powtórzeń, często
      "dzięki" twórczości kilku zaledwie porąbanych osób,
      które w dodatku nie mają chyba co robić.

      Osobiscie konsekwentnie omijam już z daleka wszystkie
      listy niejakiego Kagana, przez co lepiej się czuję
      i nie denerwuję jego chamstwem podlanym pseudonaukową
      retoryką i argumentacją.


      pozdrawiam
      • Gość: Jerzy Dziku, co myślisz o nowej kandydatce na świętą? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 10:53
        Hiszpania: Żydzi nie chcą kanonizacji Izabeli I PAP 2002-03-07
        (06:27)
        Organizacja hiszpańskich Żydów zaprotestowała w środę przeciwko
        propozycji biskupów katolickich, którzy zwrócili się do papieża
        Jana Pawła II z wnioskiem o kanonizację królowej Izabeli I.

        Izabela, sprawująca władzę wespół z małżonkiem - królem
        Ferdynandem na przełomie XV i XVI wieku - znana jest m.in. jako
        osoba, która w 1492 roku dokonała wypędzenia z Hiszpanii lub
        zmuszenia do przyjęcia katolicyzmu całej wspólnoty żydowskiej.

        Wniosek o przyspieszenie procesu kanonizacyjnego Izabeli (po raz
        pierwszy hiszpański episkopat wystąpił z taką propozycją w 1950
        roku) poparło trzy czwarte spośród 80 hiszpańskich biskupów.(aka)
        • Gość: Dzik Powiem gdy będę wiedział więcej niż podał PAP (?) IP: *.pse.pl 07.03.02, 11:13
          • Gość: Kagan Re: Powiem gdy będę wiedział więcej niż podał PAP (?) IP: *.vic.bigpond.net.au 09.03.02, 12:08
            Co tu ma PAP do rzeczy? Zajrzyj do zrodel historycznych!
            • Gość: Leszek Re: Powiem gdy będę wiedział więcej niż podał PAP (?) IP: *.ists.pl 10.03.02, 19:21
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Co tu ma PAP do rzeczy? Zajrzyj do zrodel historycznych!

              Kagan, jesteś głupi, czy udajesz głupiego?
      • Gość: Kagan Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.vic.bigpond.net.au 07.03.02, 10:55
        Gość portalu: Dzik napisał(a):
        (...)
        > Osobiscie konsekwentnie omijam już z daleka wszystkie
        > listy niejakiego Kagana, przez co lepiej się czuję
        > i nie denerwuję jego chamstwem podlanym pseudonaukową
        > retoryką i argumentacją.
        K: Lepiej bys sie przyznal, ze NIE masz kontrargumentow!
        I co widzisz chamskiego i pseudonaukowe w mych watkach:
        Plan Kagana uzdrowienia kosciola w Polsce!
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KRAJ&wid=1253534&GazetaWyborczaPortal=PIc
        3tLhDSLf5PDzEcYEkd9LfzrJJoPe1W3oHAGWIEUF00W1DvwW7|6739658594350064036/-1407973907/
        6/8082/8082/8083/8083/8082/-1|2914786169374223458/-1407973908/6/8082/8082/8083/8083/8082/-1|
        6739658594350073148&aut=+Kagan&aid=1253534
        Kazdy katolik skonczy w piekle!
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KRAJ&wid=1307655&GazetaWyborczaPortal=PIc
        3tLhDSLf5PDzEcYEkd9LfzrJJoPe1W3oHAGWIEUF00W1DvwW7|6739658594350064036/-1407973907/
        6/8082/8082/8083/8083/8082/-1|2914786169374223458/-1407973908/6/8082/8082/8083/8083/8082/-1|
        6739658594350073148&aut=+Kagan&aid=1307655
        czy tez Tajemnice katolickiego Dekalogu
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KRAJ&wid=1302337&GazetaWyborczaPortal=PIc
        3tLhDSLf5PDzEcYEkd9LfzrJJoPe1W3oHAGWIEUF00W1DvwW7|6739658594350064036/-1407973907/
        6/8082/8082/8083/8083/8082/-1|2914786169374223458/-1407973908/6/8082/8082/8083/8083/8082/-1|
        6739658594350073148&aut=+Kagan&aid=1302337
        ???

        >
        > pozdrawiam

      • Gość: kruk Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.acn.waw.pl 13.03.02, 09:32
        jasne, tak jest najłatwiej. ignorować to, czego się nie może sparować.
        najprostsza taktyka, stosowana powszechnie przez kościół. wszyscy jesteście
        ignorantami (to do katolików)
        pozdrawiam Kagana
    • Gość: AndrzejG To jest zły podział , to jest źle nazwane IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.02, 11:34
      Dlaczego dzielisz ludzi na wierzących i niewierzących?
      Czy wierzący w Allacha , też dla ciebie są wierzącymi?
      Najprostszym podziałem jest dobro i zło, jednak sam fakt
      bycia wierzącym nie upoważnia do zakwalifikowania do którejkolwiek z grup.

      Andrzej
      • Gość: k Re: To jest zły podział , to jest źle nazwane IP: 212.244.77.* 07.03.02, 12:02
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Dlaczego dzielisz ludzi na wierzących i niewierzących?
        > Czy wierzący w Allacha , też dla ciebie są wierzącymi?
        > Najprostszym podziałem jest dobro i zło, jednak sam fakt
        > bycia wierzącym nie upoważnia do zakwalifikowania do którejkolwiek z grup.
        >
        > Andrzej

        Witaj Andrzeju.
        Mysle,że jest to dobry teoretycznie podział. Ludzie albo wierza w Boga(obojetnie
        czy nazwac Go Allachem czy Jahwe-Bóg przeciez nie ma imienia),albo nie. I ci
        którzy mówia,że troche wierzą-mysle,że nie wierzą. Wiara ma bowiem swoje
        konsekwencje w zyciu. pozdro.

        • Gość: AndrzejG Re: To jest zły podział , to jest źle nazwane IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.02, 12:15
          Gość portalu: k napisał(a):

          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
          >
          > > Dlaczego dzielisz ludzi na wierzących i niewierzących?
          > > Czy wierzący w Allacha , też dla ciebie są wierzącymi?
          > > Najprostszym podziałem jest dobro i zło, jednak sam fakt
          > > bycia wierzącym nie upoważnia do zakwalifikowania do którejkolwiek z grup.
          > >
          > > Andrzej
          >
          > Witaj Andrzeju.
          > Mysle,że jest to dobry teoretycznie podział. Ludzie albo wierza w Boga(obojetni
          > e
          > czy nazwac Go Allachem czy Jahwe-Bóg przeciez nie ma imienia),albo nie. I ci
          > którzy mówia,że troche wierzą-mysle,że nie wierzą. Wiara ma bowiem swoje
          > konsekwencje w zyciu. pozdro.
          >

          Witaj k
          Tak się domyślam ,że ten 'trochę wierzący' to o mnie.Mylisz się.
          Ja po prostu nie wiem i nie mam dowodu , a to juz nie jest nawet
          to trochę.
          Wracając do wątku : myslę ,że autor miał na mysli podział na wierzących-katolików
          i niewierzących , tych plujących na kościół.
          Upieram się przy swoim ,że jest to zły podział.Nie każdy niewierzący pluje
          i nie każdy katolik jest znowu takim aniołem.Mogę nawet powiedzieć,
          że zachowanie tych 'zbłądzonych' katolików robi więcej szkody niż
          plucie jakiegoś wariata.

          Pozdrawiam Andrzej
          • Gość: k Re: To jest zły podział , to jest źle nazwane IP: 212.244.77.* 07.03.02, 12:24
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Witaj k
            > Tak się domyślam ,że ten 'trochę wierzący' to o mnie.Mylisz się.
            > Ja po prostu nie wiem i nie mam dowodu , a to juz nie jest nawet
            > to trochę.
            > Wracając do wątku : myslę ,że autor miał na mysli podział na wierzących-katolik
            > ów
            > i niewierzących , tych plujących na kościół.
            > Upieram się przy swoim ,że jest to zły podział.Nie każdy niewierzący pluje
            > i nie każdy katolik jest znowu takim aniołem.Mogę nawet powiedzieć,
            > że zachowanie tych 'zbłądzonych' katolików robi więcej szkody niż
            > plucie jakiegoś wariata.
            >
            > Pozdrawiam Andrzej

            A nie. Nie mówilem o Tobie jako "troche wierzacym". Sam przeciez wielokrotnie
            nazywasz sie niewierzącym i nie wiedzę powodu,aby Ci nie wierzyc.
            Myslałem o wielu moich znajomych ,którzy mówia ,ze troche wierza ale nie ma to
            ŻADNEGO wpływu na ich zycie. Nie potrafia tez powiedziec w jakiego Boga
            wierzą,tzn. kim jest ich Bóg,chociaz w przybliżeniu...
            Oczywiście podział katolik-wierzacy i reszta niewierzaca to jakas głupota.
            najwieksze religie monoteistyczne(islam, judaizm i chrzescijaństwo) wcale tak
            bardzo sie nie róznia w wizji samego Boga.
            Mysle tez ,że słowo "wierzący" to bardzo mało. Przeciez szatan tez jest
            wierzący,jest nawet wiedzący-widział Boga,a my Go nie. Sam fakt wiary to tylko
            deizm, który zreszta jest bezcelowy i bezsensowny, bo mówi ,że Bóg jest ale nic o
            nie nie wiadomo(to skąd wiadomo,ze jest,że tak spytam).
            pozdrawiam raz jeszcze Andrzeju.k.
    • Gość: Hugo Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: 159.107.89.* 07.03.02, 13:23
      laki88888 napisał(a):

      > Wszędzie tylko ktoś tu walczy z Kościołem, pluje na wierzących itp. Aż można
      > dojść do wrażenia, iż taka jest opinia większości.

      Wg mnie na tematy religijne na forum wypowiadaja sie w olbrzymiej wiekszosci
      osoby zarowno wierzace jak i gleboko przekonane o slusznosci swojej wiary.
      Zupelnie oddzielna kwestia jest krytyka tzw. Kosciola, czyli KK, z wielu
      przyczyn, ale wszystkich mniej lub bardziej zwiazanych z hipokryzja aparatu i
      doktryny KK, niezgodnosci doktryny z Biblia, ekscesami dygnitarzy koscielnych.

      Nie neguje, ze w KK dzieja sie rowniez rzeczy godne pochwaly, ale te z natury
      samego forum zadnego forumowicza nie obchodza. Mozesz wiec zakladac tego rodzaju
      watki, ale nie sadze, zeby znalazlo sie wielu dyskutantow.

      Pozdr. Hugo
    • Gość: OzRM Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 13:48
      Ja jestem więrzący!! MMM ... i jeszce parę osób możnaby tu wymienić..nie jest
      jeszce tak źle
    • Gość: Joe Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.ipt.aol.com 07.03.02, 17:56
      Nie nalezy mieszac pojec - wiara i kosciol. Wiara to rzecz osobista, do ktorej
      nikt nioe moze sie wtracac. Kosciol natomiat to organizacja tych wierzacych,
      majaca swoje zaslugi i popelniajaca bledy.Katolicyzm to wiara, wykorzystywana
      czesto przez malowiernych, zadnych wladzy, wplywow i pieniedzy dla osiagniecia
      wlasnych, przyziemnych celow.
    • Gość: Jasiek Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.abo.wanadoo.fr 07.03.02, 20:07
      Jest kilkoro czlonkow Kosciola Katolickiego, ktorzy wierza, probuja odpierac
      ataki bezzasadne
      i glupie, krytyke zasadna i madra rozpatrywac itd.
      Mysle, ze generalnie tych sensownych jest nawet mniej na forum,
      niz w codziennosci naszej powszedniej, bo pracuja tam,
      gdzie to ma wiekszy sens. Jakem rozmowca na forum - mysle,
      ze generalnie to, co tu uprawiamy, to bicie piany. Lepiej wziac
      sie do prawdziwej roboty... Chociaz - slowo ma range stwarzania,
      a plujacym przynajmniej mowic trzeba, ze pluja...
      Ludzka natura zmienia sie bardzo powoli, badz zgola nie zmienia
      sie wcale. A sprawiedliwy byl jeden na Sodome...
      Najwazniejsze, zeby nad soba pracowac, a innym sluzyc.
      Pozdrawiam cieplo
      Jasiek
      • Gość: Andy Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.pl 07.03.02, 21:41
        Na zadane pytanie zglaszaja sie "kaganki" i jemu podobni...- to chyba swiadczy
        wystarczajaco o poziomie dyskutantow...Nie chce mi sie otwierac ich postow....
        Olewam cieplym moczem ...
    • Gość: Marks Narkomani filozoficzni ! IP: *.vline.pl 07.03.02, 21:59

      RELIGIA JEST WESTCHNIENIEM w BEZDUSZNYM SWIECIE !
      RELIGIA TO OPIUM DLA LUDU ! Dokladnie mowiac i tlumaczac ,narkotyk
      ten czyli religie podaje sie nizszym ,biednym kastom spoleczenstwa po to ,zeby
      choc po zgonie mieli nadzieje na lepszy zywot . Naszczescie Zachod poszedl inna
      droga ,niz chcieliby tego klechy ( pazerne,czarne pedaly ).
      • Gość: malek1 Re: Narkomani filozoficzni ! IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 07.03.02, 22:06
        Kolego Marks,

        wyscie nie sa douczeni, to znaczy tepi: religia - opium dla ludu byl Lenin
        sformuowal (i taki kontekst ma twoja wypowiedz), a Marks: religia to opium ludu
        (tzn. tenze ludek sam go wytwarza).
        Eh Marks, kompromitant z ciebie.
        • Gość: Marks Re: Narkomani filozoficzni ! IP: *.vline.pl 07.03.02, 22:20
          Gość portalu: malek1 napisał(a):

          > Kolego Marks,
          >
          > wyscie nie sa douczeni, to znaczy tepi: religia - opium dla ludu byl Lenin
          > sformuowal (i taki kontekst ma twoja wypowiedz), a Marks: religia to opium ludu
          >
          > (tzn. tenze ludek sam go wytwarza).
          > Eh Marks, kompromitant z ciebie.

          Nie ,nie, nie pomylilem sie i dobrze przepisalem z Kapitalu swoje
          zdanko........

          Karol
          Marks

          ps. a Lenin to byl pseudo-marksista i bandyta ! Strzelal do robotnikow i
          chlopow jak carat i stworzyl panstwo podobne do carskiego czyli : autorytarne ( a
          pozniej i totalitarne ),hierarchiczne i z sylka ns Sybir....miejsce szlachty
          zajela biurokracja bolszewicka ,a Ochrany ,NKWD i dobrze ,ze przynajmniej ten
          socjalista Pilsudski tych anty-marksistow
          zatrzymal.......))))))))

          ZSRR to byla politycznie skrajna prawica-reakcyjna ( spoleczenstwo
          hierarchiczne,jeden wodz jak w Monarchi,jedna ideologia jak religia,brak wolnosci
          slowa i demokracji,spychanie na dno ludu:robotnikow ,chlopow...) ,a gospodarczo
          skrajna lewica ( czyli zupelne zanegowanie rynku i prywatnej wlasnosci srodkow
          produkcji ) . Ni to sio.....reakcyjno-prawicowo-komusze dno...czyli ZSRR.
          • Gość: malek Do PsudoMarksa, Karola IP: *.pppool.de 08.03.02, 06:34
            Panie Karolu,

            obwawiam sie, ze zle i te obawy maja podstawy. Ale tak to juz domoroslymi
            filozofami cytuja i tyle...
            • Gość: Tomasz Re: Do PsudoMarksa, Karola IP: *.ifj.edu.pl 08.03.02, 13:07
              Mozna tu jeszcze dodac zdanie innego Karola, Bartha, najbardziej znanego
              teologa XX w.: "Religia jest forma niewiary".
          • Gość: Ed Re: Narkomani filozoficzni ! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 23:43
            Tutaj się z Tobą w zupełności zgadzam. Tylko święta inkwizycja była przepojona
            milością bliźniego ;o)).
        • Gość: Ed Re: Narkomani filozoficzni ! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 23:38
          Gość portalu: malek1 napisał(a):

          > Kolego Marks,
          >
          > wyscie nie sa douczeni, to znaczy tepi: religia - opium dla ludu byl Lenin
          > sformuowal (i taki kontekst ma twoja wypowiedz), a Marks: religia to opium ludu
          >
          > (tzn. tenze ludek sam go wytwarza).
          > Eh Marks, kompromitant z ciebie.

          Szanowny Malek1
          Czy nie zastanawialo Ciebie, ile wspolnego ma kościół katolicki z Leninem.
          Wystarczy prześledzić ewolucję tych ideologii. U Lenina proboszczami byli
          sekretarze, w kościele katolickim sekretarzami są proboszczowie. Metody? Ja
          wielkich różnic nie dostrzegam.

      • Gość: Leszek Re: Narkomani filozoficzni ! IP: *.ists.pl 10.03.02, 20:49
        Gość portalu: Marks napisał(a):

        >
        >
        > RELIGIA JEST WESTCHNIENIEM w BEZDUSZNYM SWIECIE !
        > RELIGIA TO OPIUM DLA LUDU ! Dokladnie mowiac i tlumaczac ,narkotyk
        > ten czyli religie podaje sie nizszym ,biednym kastom spoleczenstwa po to ,zeby
        > choc po zgonie mieli nadzieje na lepszy zywot . Naszczescie Zachod poszedl inna
        >
        > droga ,niz chcieliby tego klechy ( pazerne,czarne pedaly ).

        Nie udawaj Pana z Brodą, bo nędznie go naśladujesz
    • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 08.03.02, 11:45
      Szanowny(a) laki!
      Wierzący nie równa się katolik. Można być osobą wierzącą a nie być katolikiem.
      A krytyka (pomijam oczywiście chamskie teksty i obraźliwe wypowiedzi niektórych
      forumowiczów) nie oznacza obrazy.
      • Gość: Jasiek Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.abo.wanadoo.fr 08.03.02, 12:32
        miriam_73 napisał(a):

        > Szanowny(a) laki!
        > Wierzący nie równa się katolik. Można być osobą wierzącą a nie być katolikiem.
        > A krytyka (pomijam oczywiście chamskie teksty i obraźliwe wypowiedzi niektórych
        >
        > forumowiczów) nie oznacza obrazy.

        Popieram w 100%, Miriam!
        • laki88888 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 09.03.02, 18:34
          zgadzam się, ale w Polsce wierzący w większości związani są z katolicyzmem.
          Nawet jeśli nie "formalnie"
          • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 09.03.02, 20:24
            laki88888 napisał(a):

            > zgadzam się, ale w Polsce wierzący w większości związani są z katolicyzmem.
            > Nawet jeśli nie "formalnie"

            W jaki sposob? Werbalnie? Podobno w tym kraju jest 95% katolików - a ja się
            często zastanawiam jak sie to ma do rzeczywistości. Znam wielu ludzi -Żydów,
            tzw. mesjańczyków, chrześcijan różnych kościołów, katolików ale i takich którzy
            nie mówią że wierzą w cokolwiek, ale są po prostu dobrymi ludźmi, żyjącymi
            zgodnie z wewnętrzna prawdą. A powtórzę jeszcze raz - krytyka (a nie chamstwo,
            która jest konstruktywna i znajduje poparcie w faktach nie jest atakiem. Zło
            należy piętnować bez względu na formację duchową. Niestety odnoszę wrażenie, że
            jakakolwiek krytyka Kościoła Katolickiego jako instytucji jest odbierana jako
            obraza i potwarz. Może jednak czasem warto się zatrzymać zanim się zacznie
            krzyczeć o obrazie i dostrzec źdźbło we własnym oku?
            • Gość: Jasiek Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.abo.wanadoo.fr 10.03.02, 09:50
              miriam_73 napisał(a):

              > laki88888 napisał(a):
              >
              > > zgadzam się, ale w Polsce wierzący w większości związani są z katolicyzmem
              > .
              > > Nawet jeśli nie "formalnie"

              Zgoda, LAKI!
              >
              > W jaki sposob? Werbalnie? Podobno w tym kraju jest 95% katolików - a ja się
              > często zastanawiam jak sie to ma do rzeczywistości. Znam wielu ludzi -Żydów,
              > tzw. mesjańczyków, chrześcijan różnych kościołów, katolików ale i takich którzy
              >
              > nie mówią że wierzą w cokolwiek, ale są po prostu dobrymi ludźmi, żyjącymi
              > zgodnie z wewnętrzna prawdą. A powtórzę jeszcze raz - krytyka (a nie chamstwo,
              > która jest konstruktywna i znajduje poparcie w faktach nie jest atakiem. Zło
              > należy piętnować bez względu na formację duchową.

              Tu zgoda, Miriam

              Niestety odnoszę wrażenie, że
              >
              > jakakolwiek krytyka Kościoła Katolickiego jako instytucji jest odbierana jako
              > obraza i potwarz. Może jednak czasem warto się zatrzymać zanim się zacznie
              > krzyczeć o obrazie i dostrzec źdźbło we własnym oku?

              Obawiam sie, ze 'odnosisz wrazenie'.
              A przeciez nikt tu nie polemizuje z KAZDA krytyka Kosciola.
              Wyobraz sobie, ze jestes 'katolem' i poczytaj forum...
              Zrozumiesz, o co chodzi...
              Pozdrawiam

              • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 10.03.02, 14:52
                Gość portalu: Jasiek napisał(a):

                > miriam_73 napisał(a):
                >
                > > laki88888 napisał(a):
                > >
                > > > zgadzam się, ale w Polsce wierzący w większości związani są z katolic
                > yzmem
                > > .
                > > > Nawet jeśli nie "formalnie"
                >
                > Zgoda, LAKI!
                > >
                > > W jaki sposob? Werbalnie? Podobno w tym kraju jest 95% katolików - a ja si
                > ę
                > > często zastanawiam jak sie to ma do rzeczywistości. Znam wielu ludzi -Żyd
                > ów,
                > > tzw. mesjańczyków, chrześcijan różnych kościołów, katolików ale i takich k
                > tórzy
                > >
                > > nie mówią że wierzą w cokolwiek, ale są po prostu dobrymi ludźmi, żyjącymi
                >
                > > zgodnie z wewnętrzna prawdą. A powtórzę jeszcze raz - krytyka (a nie chams
                > two,
                > > która jest konstruktywna i znajduje poparcie w faktach nie jest atakiem. Z
                > ło
                > > należy piętnować bez względu na formację duchową.
                >
                > Tu zgoda, Miriam
                >
                > Niestety odnoszę wrażenie, że
                > >
                > > jakakolwiek krytyka Kościoła Katolickiego jako instytucji jest odbierana j
                > ako
                > > obraza i potwarz. Może jednak czasem warto się zatrzymać zanim się zacznie
                >
                > > krzyczeć o obrazie i dostrzec źdźbło we własnym oku?
                >
                > Obawiam sie, ze 'odnosisz wrazenie'.
                > A przeciez nikt tu nie polemizuje z KAZDA krytyka Kosciola.
                > Wyobraz sobie, ze jestes 'katolem' i poczytaj forum...
                > Zrozumiesz, o co chodzi...
                > Pozdrawiam
                Toteż ja zastrzegłam, że odcinam się od wypowiedzi zwyczajnie chamskich i
                agresywnych. Ze swojej strony ubolewam, że admin spi - nie pierwszy raz zresztą.
                Ale bywa tak, że ktoś pisze z sensem a jest to odbierane przez niektórych
                czytelników (deklarujących się jako katolicy) jak ataki, napaść, itd. Ja dobrze
                wiem że merytorycznie można dysutować, ba nawet mocno sie spierać. Wierz mi -
                jedynm z moich najlepszych przyjaciół jest katolicki ksiądz - ale on jest
                franciszkaninem, a nie redemptorystą.
                >

              • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 10.03.02, 14:55
                Gość portalu: Jasiek napisał(a):

                > miriam_73 napisał(a):
                >
                > > laki88888 napisał(a):
                > >
                > > > zgadzam się, ale w Polsce wierzący w większości związani są z katolic
                > yzmem
                > > .
                > > > Nawet jeśli nie "formalnie"
                >
                > Zgoda, LAKI!
                > >
                > > W jaki sposob? Werbalnie? Podobno w tym kraju jest 95% katolików - a ja si
                > ę
                > > często zastanawiam jak sie to ma do rzeczywistości. Znam wielu ludzi -Żyd
                > ów,
                > > tzw. mesjańczyków, chrześcijan różnych kościołów, katolików ale i takich k
                > tórzy
                > >
                > > nie mówią że wierzą w cokolwiek, ale są po prostu dobrymi ludźmi, żyjącymi
                >
                > > zgodnie z wewnętrzna prawdą. A powtórzę jeszcze raz - krytyka (a nie chams
                > two,
                > > która jest konstruktywna i znajduje poparcie w faktach nie jest atakiem. Z
                > ło
                > > należy piętnować bez względu na formację duchową.
                >
                > Tu zgoda, Miriam
                >
                > Niestety odnoszę wrażenie, że
                > >
                > > jakakolwiek krytyka Kościoła Katolickiego jako instytucji jest odbierana j
                > ako
                > > obraza i potwarz. Może jednak czasem warto się zatrzymać zanim się zacznie
                >
                > > krzyczeć o obrazie i dostrzec źdźbło we własnym oku?
                >
                > Obawiam sie, ze 'odnosisz wrazenie'.
                > A przeciez nikt tu nie polemizuje z KAZDA krytyka Kosciola.
                > Wyobraz sobie, ze jestes 'katolem' i poczytaj forum...
                > Zrozumiesz, o co chodzi...
                > Pozdrawiam
                PS. Jasiu - poczytaj też Forum i spróbuj sobie wyobrazić że jesteś polskim Żydem>
                to wtedy pogadamy o atakach.
                >

                • Gość: Jasiek Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.abo.wanadoo.fr 10.03.02, 15:33
                  miriam_73 napisał(a):


                  > PS. Jasiu - poczytaj też Forum i spróbuj sobie wyobrazić że jesteś polskim Żyde
                  > m>
                  > to wtedy pogadamy o atakach.

                  Obawiam sie, Miriam, ze rozumiem. Przy czym dodam, ze w szkole sredniej
                  i na studiach udalo mi sie zaprzyjaznic z Polakami o zydowskich korzeniach,
                  a te korzenie nie mialy tu zadnego znaczenia... Ot, to tak, jakby
                  to byli Polacy o tureckich, litewskich, wegierskich, czy jakich tam jeszcze
                  'koligacjach', ktore to wiezi mamy przeciez z grubsza wszyscy,
                  z racji historii naszego kraju.. O 'polskim antysemityzmie' to mi opowiedziano
                  dopiero za granica... Co rowniez nie przeszkodzilo mi poznac i zaprzyjaznic kikorga
                  naprawde sensownych Polako-Zydow czy Zydo-Polakow, czy... (tu nalezy
                  wstawic indywidualna identyfikacje wlasnej tozsamosci kazdej z tych
                  osob, a zaiste, bywaja rozmaite...).
                  Wiesz, mysle ze ludzka natura, nie ksztalcona w duchu milosci, moze rodzic
                  owoce naprawde przerazajace...
                  Pozdrawiam niedzielnie
                  Jasiek
                  • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 10.03.02, 16:15
                    Gość portalu: Jasiek napisał(a):

                    > miriam_73 napisał(a):
                    >
                    >
                    > > PS. Jasiu - poczytaj też Forum i spróbuj sobie wyobrazić że jesteś polskim
                    > Żyde
                    > > m>
                    > > to wtedy pogadamy o atakach.
                    >
                    > Obawiam sie, Miriam, ze rozumiem. Przy czym dodam, ze w szkole sredniej
                    > i na studiach udalo mi sie zaprzyjaznic z Polakami o zydowskich korzeniach,
                    > a te korzenie nie mialy tu zadnego znaczenia... Ot, to tak, jakby
                    > to byli Polacy o tureckich, litewskich, wegierskich, czy jakich tam jeszcze
                    > 'koligacjach', ktore to wiezi mamy przeciez z grubsza wszyscy,
                    > z racji historii naszego kraju.. O 'polskim antysemityzmie' to mi opowiedziano
                    > dopiero za granica... Co rowniez nie przeszkodzilo mi poznac i zaprzyjaznic kik
                    > orga
                    > naprawde sensownych Polako-Zydow czy Zydo-Polakow, czy... (tu nalezy
                    > wstawic indywidualna identyfikacje wlasnej tozsamosci kazdej z tych
                    > osob, a zaiste, bywaja rozmaite...).
                    > Wiesz, mysle ze ludzka natura, nie ksztalcona w duchu milosci, moze rodzic
                    > owoce naprawde przerazajace...
                    > Pozdrawiam niedzielnie
                    > Jasiek

                    Toda raba, jak mawiają moi znajomi (czyli bardzo dziękuję)/ Również pozdrawiam.
            • Gość: Ed Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 23:49
              Brak argumentów w dyskusji traktuje się jako naruszanie praw klanu.
              Indoktrynacja ludzi tej opcji niejednokrotnie jest tak głęboka, że wskazanie na
              jakąkolwiek sprzecznośc między gloszoną teorią a praktyką utożsamiana jest z
              bezpośrednim osobistym atakiem. Mam coraz większe wątpliwości, czy to jest
              uleczalne.
              Pozdrawiam
        • Gość: Leszek Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.ists.pl 10.03.02, 20:54
          Gość portalu: Jasiek napisał(a):

          > miriam_73 napisał(a):
          >
          > > Szanowny(a) laki!
          > > Wierzący nie równa się katolik. Można być osobą wierzącą a nie być katolik
          > iem.
          > > A krytyka (pomijam oczywiście chamskie teksty i obraźliwe wypowiedzi niekt
          > órych
          > >
          > > forumowiczów) nie oznacza obrazy.
          >
          > Popieram w 100%, Miriam!

          Popieram również
          ortodoksyjny katolik, którego skręca oszołomstwo Radia Maryja i Nasego Dziennika
    • corador Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 09.03.02, 11:12
      JA JESTEM WIERZĄCY ,ALE NIE KATOLIK,WIERZĘ W BOGA ,A NIE JAKIEGOŚ STETRYCZŁEGO
      STARCA Z WATYKANU,CZY CZRNYCH ZBOCZONYCH PEDOFILI PO 50 TCE. JEŻELI KOŚCIOŁEM
      MA BYĆ WEDLUG CIEBIE BANDA PASOŻYTÓW W HABITACH TO FAJNY TO KOŚCIÓŁ.CO TEN
      KATOLICYZM MA WSPOLNEGO Z BIBLIĄ?
      • kaszper Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 09.03.02, 12:19
        corador napisał(a):


        CO TEN KATOLICYZM MA WSPOLNEGO Z BIBLIĄ?

        ----------Nic.
        • laki88888 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 09.03.02, 20:13
          Ciekawe...............
          A to dlaczego?
          • kaszper Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 09.03.02, 20:18
            laki88888 napisał(a):

            > Ciekawe...............
            > A to dlaczego?

            --------zob. wyzej Corador, chociaz sam uzylbym o wiele lagodniejszych slow.
            • laki88888 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 10.03.02, 18:20
              Czyli chodzi o to, że w Biblii pisze, by Papież był piekny, młody i zdrowy?
              Może powinien to być Cezary Pazura?
              Gratuluję znajomości Kościoła, Biblii i Jego nauki.

              Pozdrawiam
          • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 09.03.02, 20:27
            laki88888 napisał(a):

            > Ciekawe...............
            > A to dlaczego?

            Laki, a weź przeczytaj Biblię, ale taką nie poprawianą przez katolików. To
            będziesz wiedzieć o czym mowa. zastanów się też na ile w życiu i doktrynie
            Kościoła obecny jest tzw. Stary Testament? I co z tego w praktyce wynika?
            • lech.niedzielski Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 09.03.02, 20:49
              Wszelka dyskusja z debilem o nicku Laki88888 jest bezpodmiotowa. Proponuję
              totalną ignorancję tego zboczka.
              • laki88888 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 10.03.02, 18:22
                Ooooooo, dziękuję za pozdrowienia!!!
                A może oprócz kilku ciepłych słow, troszkę argumentów?

                Pozdrawiam
                • Gość: Ed Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 00:18
                  Argumenty pozwolę sobie Ci podrzucić. W biblii zawarty jest między innymi
                  kodeks moralności chrześcijańskiej. Jego konfrontacja z Twoją postawą nie
                  wymaga komentarza.
            • Gość: t Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 13:37
              miriam_73 napisał(a):

              > laki88888 napisał(a):
              >
              > > Ciekawe...............
              > > A to dlaczego?
              >
              > Laki, a weź przeczytaj Biblię, ale taką nie poprawianą przez katolików. To
              > będziesz wiedzieć o czym mowa. zastanów się też na ile w życiu i doktrynie
              > Kościoła obecny jest tzw. Stary Testament? I co z tego w praktyce wynika?

              Na szczęście biblia została przez chrześcijan "poprawiona", na szczęście bardziej
              zwracają uwagę na Nowy, a nie na Stary Testament. Wynikają z tego same pozytywy.
              • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 10.03.02, 14:48
                Gość portalu: t napisał(a):

                > miriam_73 napisał(a):
                >
                > > laki88888 napisał(a):
                > >
                > > > Ciekawe...............
                > > > A to dlaczego?
                > >
                > > Laki, a weź przeczytaj Biblię, ale taką nie poprawianą przez katolików. To
                >
                > > będziesz wiedzieć o czym mowa. zastanów się też na ile w życiu i doktrynie
                >
                > > Kościoła obecny jest tzw. Stary Testament? I co z tego w praktyce wynika?
                >
                > Na szczęście biblia została przez chrześcijan "poprawiona", na szczęście bardzi
                > ej
                > zwracają uwagę na Nowy, a nie na Stary Testament. Wynikają z tego same pozytywy
                A to ciekawe. Jakie?
                > .

                • Gość: t Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 15:39

                  > A to ciekawe. Jakie?

                  Chrześcijaństwo jest po prostu bardziej ludzkie. Stary Testament nosi na sobie
                  piętno barbarzyńskich czasów w których powstał. W jaki sposób to co
                  nazywasz "poprawianiem" biblii zaszkodziło chrześcijaństwu?

                  • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 10.03.02, 16:13
                    Gość portalu: t napisał(a):

                    >
                    > > A to ciekawe. Jakie?
                    >
                    > Chrześcijaństwo jest po prostu bardziej ludzkie. Stary Testament nosi na sobie
                    > piętno barbarzyńskich czasów w których powstał. W jaki sposób to co
                    > nazywasz "poprawianiem" biblii zaszkodziło chrześcijaństwu?
                    > W bardzo prosty sposób - jest nieautentyczne, zafałszowane. Jeśli uznać, iż
                    Biblia jest objawionym słowem B-ga to żaden człowiek nie ma prawa go poprawiać.
                    Wiesz może - zaczynając tak od zupełnego początku - jak brzmią Przykazania, które
                    B-g przekazał Mojżeszowi?

                    • Gość: t Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 17:10

                      > > W bardzo prosty sposób - jest nieautentyczne, zafałszowane. Jeśli uznać, i
                      > ż
                      > Biblia jest objawionym słowem B-ga to żaden człowiek nie ma prawa go poprawiać.
                      >
                      > Wiesz może - zaczynając tak od zupełnego początku - jak brzmią Przykazania, któ
                      > re
                      > B-g przekazał Mojżeszowi?

                      To stanowisko jest stanowiskiem osoby wierzącej i rozumiem je, ale na religię
                      można też patrzeć jako na zjawisko społeczne (a nawet oceniać ją w kategoriach
                      estetycznych - czemu nie?). Uważam, że chrześcijaństwo przejęło to co najlepsze
                      w judaizmie, pozbywając się jednocześnie pewnych jego obciążeń
                      (etnocentryczność, uciążliwe przepisy rytualne),a do tego - co ważniejsze -
                      zasymilowało wiele elementów antyku - słowem było zhellenizowanym judaizmem,
                      który dalej ewoluował aż do obecnej postaci. To co było religią plemienną stało
                      się uniwersalistyczną. Czy mozna to nazwać zafałszowaniem? Po
                      pierwsze "fałszerstwem" można nazwać tylko działanie celowe, a trudno mi uznać,
                      że głownym celem tych, którzy wprowadzali zmiany, było "fałszowanie" judaizmu.
                      Oni po prostu interpretowali go w nowy sposób. Po drugie - niektóre fałszerstwa
                      wychodzą na dobre. Co tak cennego utraciło chrześcijaństwo z istoty judaizmu, że
                      należy żałować tych "fałszerstw"?
                      Czy Dekalog w wersji chrześcijańskiej różni się od "oryginału"? Zdajesz się to
                      sugerować.
                      • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 10.03.02, 19:22
                        Gość portalu: t napisał(a):

                        >
                        > > > W bardzo prosty sposób - jest nieautentyczne, zafałszowane. Jeśli uzn
                        > ać, i
                        > > ż
                        > > Biblia jest objawionym słowem B-ga to żaden człowiek nie ma prawa go popra
                        > wiać.
                        > >
                        > > Wiesz może - zaczynając tak od zupełnego początku - jak brzmią Przykazania
                        > , któ
                        > > re
                        > > B-g przekazał Mojżeszowi?
                        >
                        > To stanowisko jest stanowiskiem osoby wierzącej i rozumiem je, ale na religię
                        > można też patrzeć jako na zjawisko społeczne (a nawet oceniać ją w kategoriach
                        > estetycznych - czemu nie?). Uważam, że chrześcijaństwo przejęło to co najlepsze
                        >
                        > w judaizmie, pozbywając się jednocześnie pewnych jego obciążeń
                        > (etnocentryczność, uciążliwe przepisy rytualne),a do tego - co ważniejsze -
                        > zasymilowało wiele elementów antyku - słowem było zhellenizowanym judaizmem,
                        > który dalej ewoluował aż do obecnej postaci. To co było religią plemienną stało
                        >
                        > się uniwersalistyczną. Czy mozna to nazwać zafałszowaniem? Po
                        > pierwsze "fałszerstwem" można nazwać tylko działanie celowe, a trudno mi uznać,
                        >
                        > że głownym celem tych, którzy wprowadzali zmiany, było "fałszowanie" judaizmu.
                        > Oni po prostu interpretowali go w nowy sposób. Po drugie - niektóre fałszerstwa
                        >
                        > wychodzą na dobre. Co tak cennego utraciło chrześcijaństwo z istoty judaizmu, ż
                        > e
                        > należy żałować tych "fałszerstw"?
                        > Czy Dekalog w wersji chrześcijańskiej różni się od "oryginału"? Zdajesz się to
                        >
                        > sugerować.

                        Ja nie sugeruję. Katolicki dekalog pozbył się przykazania zabraniającego
                        wykonywania podobizn "tego co na ziemi albo na niebie" i oddawania im czci. Aby
                        się liczba zgadzała podzielono na dwa ostatnie przykazanie.
                        Dopiero na fali reformacji część chrześcijaństwa wróciła do prawdziwego brzmienia
                        Dekalogu. stąd w kościołach ewangelickich nie ma obrazów, figur itp. i nie oddaje
                        się im czci. Jest tylko krzyż.
                        Uważasz że takie działanie nie było celowe?
                        Poza tym jeżeli Jeszua powiedział, iż nie przyszedł znieść prawa ale je wypełnić -
                        jak można poprawiać Stary Testament, w którym jest ono zawarte? "naginać" do
                        bieżących potrzeb (pardon - uczynić "bardziej uniwersalnym")?
                        Jeśli przyjąć, iż Pismo jest słowem objawionym przez B-ga, to te "uciążliwe
                        przepisy rytualne" też są Jego nakazem. Przeczytaj Torę (czyli pierwsze pięć
                        Ksiąg ST), ale tak dokładnie. To jest Prawo dane przez JHJ ludziom. Nikt, żaden
                        człowiek (jeżeli uznaje się za Jego wyznawcę), nie ma prawa postawić się ponad
                        tym Prawem, pod pretekstem choćby jego "uciążliwości". Sam Jeszua przestrzegał
                        tego Prawa i nie zwalniał z jego przestrzegania. Oczywiście każdy błąd,
                        odstępstwo, jeśli idzie za nim żal, skrucha (bo przecież człowiek jest tak bardzo
                        ułomny i słaby) jest przez B-ga wybaczany. Ale pozostaje błędem.
                        Dlaczego w chrześcijaństwie Sabbat (szabat) wypada w niedzielę, kiedy Dekalog
                        wyraźnie mówi (w oryginalnej wersji) o święceniu dnia szabatu?

                        Poza tym gdyby dokładnie czytać NT, a wszczególności patrzeć co Jeszua robił i
                        mówił (co nauczał) a potem poczytać Pawła, to mam wątpliwości czy interpretacje
                        człowieka, który Jesusa nie znał za jego życia nie jest li tylko interpretacją i
                        to obciążoną błędem. Nie wiem. Mam wątpliwości; jest to zresztą punkt do dyskusji
                        do której ciągle wracam z przyjaciółmi.
                        • Gość: t Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 21:51

                          > Ja nie sugeruję. Katolicki dekalog pozbył się przykazania zabraniającego
                          > wykonywania podobizn "tego co na ziemi albo na niebie" i oddawania im czci. Aby
                          >
                          > się liczba zgadzała podzielono na dwa ostatnie przykazanie.
                          > Dopiero na fali reformacji część chrześcijaństwa wróciła do prawdziwego brzmien
                          > ia
                          > Dekalogu. stąd w kościołach ewangelickich nie ma obrazów, figur itp. i nie odda
                          > je
                          > się im czci. Jest tylko krzyż.
                          > Uważasz że takie działanie nie było celowe?
                          > Poza tym jeżeli Jeszua powiedział, iż nie przyszedł znieść prawa ale je wypełni
                          > ć -
                          > jak można poprawiać Stary Testament, w którym jest ono zawarte? "naginać" do
                          > bieżących potrzeb (pardon - uczynić "bardziej uniwersalnym")?
                          > Jeśli przyjąć, iż Pismo jest słowem objawionym przez B-ga, to te "uciążliwe
                          > przepisy rytualne" też są Jego nakazem. Przeczytaj Torę (czyli pierwsze pięć
                          > Ksiąg ST), ale tak dokładnie. To jest Prawo dane przez JHJ ludziom. Nikt, żaden
                          >
                          > człowiek (jeżeli uznaje się za Jego wyznawcę), nie ma prawa postawić się ponad
                          > tym Prawem, pod pretekstem choćby jego "uciążliwości". Sam Jeszua przestrzegał
                          > tego Prawa i nie zwalniał z jego przestrzegania. Oczywiście każdy błąd,
                          > odstępstwo, jeśli idzie za nim żal, skrucha (bo przecież człowiek jest tak bard
                          > zo
                          > ułomny i słaby) jest przez B-ga wybaczany. Ale pozostaje błędem.
                          > Dlaczego w chrześcijaństwie Sabbat (szabat) wypada w niedzielę, kiedy Dekalog
                          > wyraźnie mówi (w oryginalnej wersji) o święceniu dnia szabatu?
                          >
                          > Poza tym gdyby dokładnie czytać NT, a wszczególności patrzeć co Jeszua robił i
                          > mówił (co nauczał) a potem poczytać Pawła, to mam wątpliwości czy interpretacje
                          >
                          > człowieka, który Jesusa nie znał za jego życia nie jest li tylko interpretacją
                          > i
                          > to obciążoną błędem. Nie wiem. Mam wątpliwości; jest to zresztą punkt do dyskus
                          > ji
                          > do której ciągle wracam z przyjaciółmi.

                          Skutkiem "fałszerstwa" o ktorym piszesz jest taka a nie inna forma
                          chrześcijańskiej sztuki sakralnej (i nie tylko sakralnej) i wdzięczny jestem
                          fałszerzom za to "oszustwo", bo dzięki niemu powstały chociażby freski w kaplicy
                          sykstyńskiej. Czy naprawdę myślisz, że Bóg obraził się za nie na Michała Anioła?
                          Gdyby wszystkie oszustwa miały takie skutki... .Reformacja wróciła do źródeł i
                          dlatego też protestanckie zbory są brzydsze niż barokowe kościoły. Formalno-
                          prawne podejście do religii charakterystyczne dla judaizmu rozumiem, ale go nie
                          podzielam - prowadzi wprost do skostnienia. Zakaz sporządzania wizerunków miał
                          sens, gdy Żydzi nie byli jeszcze sami monoteistami i obracali się w
                          politeistycznym otoczeniu. Można traktować takie zakazy jako istniejące poza
                          czasem, ale zmienia to religię w skamielinę. Co do stosunku: chrześcijanie -
                          prawo. Pierwsi chrześcijanie byli Żydami żyjącymi w Palestynie i przestrzegali
                          przepisów judaizmu. Jeśli jednak chrześcijaństwo mialo się rozprzestrzenić trzeba
                          było to zmienić. Trudno sobie wyobrazić Greka godzącego się na obrzezanie. Sami
                          Żydzi żyjący w zhellenizowanym otoczeniu łagodzili przepisy rytualne (co oburzało
                          tych z Jerozolimy) i taki złagodzony judaizm przyciągał pewną liczbę "pogan" -
                          zaczynali np. obchodzić szabat. To z nich rekrutowali się potem pierwsi
                          nieżydowscy chrześcijanie. Geniusz Pawła polegał na tym, że zrozumiał konieczność
                          odejścia od formalnej strony judaizmu, przy zachowaniu jego zasadniczej częsci.
                          Czy było to zgodne z zamiarami Jezusa? Kto wie? Tak czy inaczej wyszło to
                          chrześcijaństwu na dobre. Oczywiście Paweł spotkał się z opozycją ze strony
                          kościoła jerozolimskiego i był w tym sporze stroną słabszą. Szczęśliwie kościół
                          jerozolimski został zniszczony w czasie żydowskiego powstania . Umożliwiło to
                          dalszą hellenizację chrześcijaństwa. Gdyby nie to chrześcijaństwo
                          najprawdopodobniej skończyłoby jako jeszcze jedna żydowska sekta. Gdzie są dzis
                          esseńczycy?
                          Czy istotą judaizmu są rytualne przepisy? Forma a nie treść?
                          • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 11.03.02, 10:45
                            Gość portalu: t napisał(a):

                            >
                            > > Ja nie sugeruję. Katolicki dekalog pozbył się przykazania zabraniającego
                            > > wykonywania podobizn "tego co na ziemi albo na niebie" i oddawania im czci
                            > . Aby
                            > >
                            > > się liczba zgadzała podzielono na dwa ostatnie przykazanie.
                            > > Dopiero na fali reformacji część chrześcijaństwa wróciła do prawdziwego br
                            > zmien
                            > > ia
                            > > Dekalogu. stąd w kościołach ewangelickich nie ma obrazów, figur itp. i nie
                            > odda
                            > > je
                            > > się im czci. Jest tylko krzyż.
                            > > Uważasz że takie działanie nie było celowe?
                            > > Poza tym jeżeli Jeszua powiedział, iż nie przyszedł znieść prawa ale je wy
                            > pełni
                            > > ć -
                            > > jak można poprawiać Stary Testament, w którym jest ono zawarte? "naginać"
                            > do
                            > > bieżących potrzeb (pardon - uczynić "bardziej uniwersalnym")?
                            > > Jeśli przyjąć, iż Pismo jest słowem objawionym przez B-ga, to te "uciążliw
                            > e
                            > > przepisy rytualne" też są Jego nakazem. Przeczytaj Torę (czyli pierwsze pi
                            > ęć
                            > > Ksiąg ST), ale tak dokładnie. To jest Prawo dane przez JHJ ludziom. Nikt,
                            > żaden
                            > >
                            > > człowiek (jeżeli uznaje się za Jego wyznawcę), nie ma prawa postawić się p
                            > onad
                            > > tym Prawem, pod pretekstem choćby jego "uciążliwości". Sam Jeszua przestrz
                            > egał
                            > > tego Prawa i nie zwalniał z jego przestrzegania. Oczywiście każdy błąd,
                            > > odstępstwo, jeśli idzie za nim żal, skrucha (bo przecież człowiek jest tak
                            > bard
                            > > zo
                            > > ułomny i słaby) jest przez B-ga wybaczany. Ale pozostaje błędem.
                            > > Dlaczego w chrześcijaństwie Sabbat (szabat) wypada w niedzielę, kiedy Deka
                            > log
                            > > wyraźnie mówi (w oryginalnej wersji) o święceniu dnia szabatu?
                            > >
                            > > Poza tym gdyby dokładnie czytać NT, a wszczególności patrzeć co Jeszua rob
                            > ił i
                            > > mówił (co nauczał) a potem poczytać Pawła, to mam wątpliwości czy interpre
                            > tacje
                            > >
                            > > człowieka, który Jesusa nie znał za jego życia nie jest li tylko interpret
                            > acją
                            > > i
                            > > to obciążoną błędem. Nie wiem. Mam wątpliwości; jest to zresztą punkt do d
                            > yskus
                            > > ji
                            > > do której ciągle wracam z przyjaciółmi.
                            >
                            > Skutkiem "fałszerstwa" o ktorym piszesz jest taka a nie inna forma
                            > chrześcijańskiej sztuki sakralnej (i nie tylko sakralnej) i wdzięczny jestem
                            > fałszerzom za to "oszustwo", bo dzięki niemu powstały chociażby freski w kaplic
                            > y
                            > sykstyńskiej. Czy naprawdę myślisz, że Bóg obraził się za nie na Michała Anioła
                            > ?
                            > Gdyby wszystkie oszustwa miały takie skutki... .Reformacja wróciła do źródeł i
                            > dlatego też protestanckie zbory są brzydsze niż barokowe kościoły. Formalno-
                            > prawne podejście do religii charakterystyczne dla judaizmu rozumiem, ale go nie
                            >
                            > podzielam - prowadzi wprost do skostnienia. Zakaz sporządzania wizerunków miał
                            > sens, gdy Żydzi nie byli jeszcze sami monoteistami i obracali się w
                            > politeistycznym otoczeniu. Można traktować takie zakazy jako istniejące poza
                            > czasem, ale zmienia to religię w skamielinę. Co do stosunku: chrześcijanie -
                            > prawo. Pierwsi chrześcijanie byli Żydami żyjącymi w Palestynie i przestrzegali
                            > przepisów judaizmu. Jeśli jednak chrześcijaństwo mialo się rozprzestrzenić trze
                            > ba
                            > było to zmienić. Trudno sobie wyobrazić Greka godzącego się na obrzezanie. Sami
                            >
                            > Żydzi żyjący w zhellenizowanym otoczeniu łagodzili przepisy rytualne (co oburza
                            > ło
                            > tych z Jerozolimy) i taki złagodzony judaizm przyciągał pewną liczbę "pogan" -
                            > zaczynali np. obchodzić szabat. To z nich rekrutowali się potem pierwsi
                            > nieżydowscy chrześcijanie. Geniusz Pawła polegał na tym, że zrozumiał konieczno
                            > ść
                            > odejścia od formalnej strony judaizmu, przy zachowaniu jego zasadniczej częsci.
                            >
                            > Czy było to zgodne z zamiarami Jezusa? Kto wie? Tak czy inaczej wyszło to
                            > chrześcijaństwu na dobre. Oczywiście Paweł spotkał się z opozycją ze strony
                            > kościoła jerozolimskiego i był w tym sporze stroną słabszą. Szczęśliwie kościół
                            >
                            > jerozolimski został zniszczony w czasie żydowskiego powstania . Umożliwiło to
                            > dalszą hellenizację chrześcijaństwa. Gdyby nie to chrześcijaństwo
                            > najprawdopodobniej skończyłoby jako jeszcze jedna żydowska sekta. Gdzie są dzis
                            >
                            > esseńczycy?
                            > Czy istotą judaizmu są rytualne przepisy? Forma a nie treść?

                            Nie. Tyle, że rytuał wypływa z treści. I nikt nas nie upoważnił do tego, aby od
                            niego odstąpić. A już na pewno nie człowiek zwany Pawłem.
                            Dzięki trzymani się litery Prawa, judaizm jako religia przetrwał do dziś - a więc
                            znacznie dłużej niż chrześcijaństwo. Tak więć "skostnienie" o którym piszesz
                            wcale nie musi prowadzić do wyginęcia "sekty".
                            Ja nie odrzucam piękna architektury! Ale nie do zaakceptowania jest odejście od
                            jednego z pryncypiów Dekalogu, bo tak się komuś "wydawało". Nie polemizuję z tym
                            czy coś jest brzydsze czy ładnejsze. Przecież w religii nie forma (tu:
                            architektura świątynii) jest ważna. B-ga czcić można wszędzie, a przede wszystkim
                            mieć Go w sercu i świadczyć własnym życiem Kim on Jest. Natomaist jeżeli
                            zaczynamy cześć oddawać obrazom, figurom, bo są one "święte", no to sorry, ale
                            nie przekonasz mnie że jest to zgodne z Pismem.
                            • Gość: t Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 16:12


                              > Nie. Tyle, że rytuał wypływa z treści. I nikt nas nie upoważnił do tego, aby od
                              >
                              > niego odstąpić. A już na pewno nie człowiek zwany Pawłem.
                              > Dzięki trzymani się litery Prawa, judaizm jako religia przetrwał do dziś - a wi
                              > ęc
                              > znacznie dłużej niż chrześcijaństwo. Tak więć "skostnienie" o którym piszesz
                              > wcale nie musi prowadzić do wyginęcia "sekty".
                              > Ja nie odrzucam piękna architektury! Ale nie do zaakceptowania jest odejście od
                              >
                              > jednego z pryncypiów Dekalogu, bo tak się komuś "wydawało". Nie polemizuję z t
                              > ym
                              > czy coś jest brzydsze czy ładnejsze. Przecież w religii nie forma (tu:
                              > architektura świątynii) jest ważna. B-ga czcić można wszędzie, a przede wszystk
                              > im
                              > mieć Go w sercu i świadczyć własnym życiem Kim on Jest. Natomaist jeżeli
                              > zaczynamy cześć oddawać obrazom, figurom, bo są one "święte", no to sorry, ale
                              > nie przekonasz mnie że jest to zgodne z Pismem.

                              Jeśli trwanie uznamy za najwyższą wartość - to judaizm odniósł sukces, ale można
                              też pod uwagę brać inne wartości. Uwolnienie się od pewnych elementów judaizmu i
                              przyjęcie elemetów antyku stworzyło w chrześcijaństwie potencjał, który dał w
                              efekcie obecną cywilizację Zachodu, a moim zdaniem - nie jest to zły efekt. (choć
                              własnie pada). Warto było. Nie jestem biegły w teologii, ale - o ile mi wiadomo -
                              w doktrynie katolickiej nie istnieją "święte obrazy". Nie oddaje się czci
                              przedmiotom, ale temu co one wyrażają. Czy znasz jakieś doktrynalne teksty
                              katolickie nakazujące oddawanie czci obrazom czy rzeźbom? Żydzi z szacunku nie
                              niszczą zużytych zwojów Tory - czy to znaczy, że oddają cześć przedmiotom? Czy
                              Żyd całujący mezuzę jest bałwochwalcą? Jeśli nawet "sporządzanie wizerunków" nie
                              jest zgodne z Pismem to jest dobre. Wolę "sfałszowany" chrześcijański Dekalog i
                              efekty jakie dało to "fałszerstwo" od doktrynalnej czystości judaizmu. Możesz
                              wymienić jakichś żydowskich malarzy, rzeźbiarzy czy kompozytorów sprzed haskali?
                              Zasada "nie człowiek jest dla szabatu, ale szabat dla człowieka" bardziej
                              przemawia do mnie niż skostniały rytuał. Czy formalistyczne podejście do religii
                              nie ma złych stron? Praktyka "heterim" np. Czy nie można nazwać
                              tego "oszukiwaniem Boga"?
                              • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 11.03.02, 17:11
                                A skąd wiesz jak wyglądałoby chrześcijaństwo gdyby nie odeszło od pryncypiów
                                judaizmu? Dlaczego zakładasz, iż musiałoby byc gorsze?
                              • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 11.03.02, 17:28
                                > Jeśli trwanie uznamy za najwyższą wartość - to judaizm odniósł sukces, ale możn
                                > a
                                > też pod uwagę brać inne wartości. Uwolnienie się od pewnych elementów judaizmu
                                > i
                                > przyjęcie elemetów antyku stworzyło w chrześcijaństwie potencjał, który dał w
                                > efekcie obecną cywilizację Zachodu, a moim zdaniem - nie jest to zły efekt. (ch
                                > oć
                                > własnie pada). Warto było.

                                Przepraszam, ale czym uzasadnisz założenie (czysto aprioryczne przecież) iż
                                wyzwolenie z "pewnych wpływów judaizmu" i zaadaptowanie chrześcijaństwa do
                                warunków otoczenia było/ jest lepsze niż gdyby pozostało ono w "więzach'
                                judaizmu? Skądf wiesz jak wyglądałoby ono, gdyby się tak nie stało? Skąd wiesz że
                                to co jest jest "lepsze"?

                                Nie jestem biegły w teologii, ale - o ile mi wiadomo
                                > -
                                > w doktrynie katolickiej nie istnieją "święte obrazy". Nie oddaje się czci
                                > przedmiotom, ale temu co one wyrażają. Pryncypialnie niewątpliwie tak jest.
                                Gorzej jednak z rzeczywistością.

                                Czy znasz jakieś doktrynalne teksty
                                > katolickie nakazujące oddawanie czci obrazom czy rzeźbom?

                                Żydzi z szacunku nie
                                > niszczą zużytych zwojów Tory - czy to znaczy, że oddają cześć przedmiotom? Nie.
                                Nie niszczy się słowa B-ga, zapisanego na papierze czy czymkolwiek innym.
                                Czy
                                > Żyd całujący mezuzę jest bałwochwalcą? Rozumiem, że wiesz czym jest i do czego
                                służy mezuza. Twoje pytanie jest retoryczne.


                                Jeśli nawet "sporządzanie wizerunków" ni
                                > e
                                > jest zgodne z Pismem to jest dobre. Ale dlaczego? Bo jest i koniec?

                                Wolę "sfałszowany" chrześcijański Dekalog i
                                >
                                > efekty jakie dało to "fałszerstwo" od doktrynalnej czystości judaizmu. Możesz
                                > wymienić jakichś żydowskich malarzy, rzeźbiarzy czy kompozytorów sprzed haskali
                                > ?
                                Myślę że i przed Haskalą by się coś znalazło. Naprawdę kultura materialna Żydów
                                nie zaczyna się od Mendelssohna.

                                > Zasada "nie człowiek jest dla szabatu, ale szabat dla człowieka" bardziej
                                > przemawia do mnie niż skostniały rytuał. Czy formalistyczne podejście do religi
                                > i
                                > nie ma złych stron? Praktyka "heterim" np. Czy nie można nazwać
                                > tego "oszukiwaniem Boga"?
                                Zależy jak traktujesz heterim. I na ile "skostniały rytuał" jest dla
                                ciebie "skostniałym rytuałem".
                                • Gość: t Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 18:21

                                  > Przepraszam, ale czym uzasadnisz założenie (czysto aprioryczne przecież) iż
                                  > wyzwolenie z "pewnych wpływów judaizmu" i zaadaptowanie chrześcijaństwa do
                                  > warunków otoczenia było/ jest lepsze niż gdyby pozostało ono w "więzach'
                                  > judaizmu? Skądf wiesz jak wyglądałoby ono, gdyby się tak nie stało? Skąd wiesz
                                  > że to co jest jest "lepsze"?
                                  Bo mniej więcej wiem co odrzucono i wiem co przyjęto. Bo to co jest jest dobre, a
                                  zakładanie, że bez tego "wyzwolenia" byłoby lepiej to czysty aprioryzm, który
                                  sama zdajesz się potępiać.

                                  > Nie jestem biegły w teologii, ale - o ile mi wiadomo
                                  > > w doktrynie katolickiej nie istnieją "święte obrazy". Nie oddaje się czci
                                  > > przedmiotom, ale temu co one wyrażają.
                                  >Pryncypialnie niewątpliwie tak jes t. Gorzej jednak z rzeczywistością.

                                  Żadna rzeczywistość nie dorównuje doktrynie (co zresztą często wychodzi ludziom
                                  na dobre, ale - mniejsza z tym) . Czyż nie ma zabobonnych Żydów?

                                  > Żydzi z szacunku nie niszczą zużytych zwojów Tory - czy to znaczy, że oddają
                                  cześć przedmiotom?
                                  > Nie. Nie niszczy się słowa B-ga, zapisanego na papierze czy czymkolwiek
                                  innym.
                                  No właśnie. Nie chodzi o przedmiot którym także jest Tora, ale o to co jest poza
                                  jej przedmiotowością. Dalczego nie odnosisz tej zasady do katolickich obrazów,
                                  czy prawosławnych ikon?

                                  > > Żyd całujący mezuzę jest bałwochwalcą? Rozumiem, że wiesz czym jest i do c
                                  > zego służy mezuza. Twoje pytanie jest retoryczne.
                                  Nie twierdzę, że Żyd całujący mezuzę jest bałwochwalcą, ale moje pytanie
                                  retoryczne nie jest i oczekuję odpowiedzi. Mezuza jest też przedmiotem - podobnie
                                  jak z Torą - czy Żyd całujący mezuzę czci ten przedmiot, czy to co jest "poza" tą
                                  przedmiotowością?
                                  > Jeśli nawet "sporządzanie wizerunków" nie jest zgodne z Pismem to jest dobre.
                                  Ale dlaczego? Bo jest i koniec?
                                  Już o tym mówiliśmy. Bo nikogo nie krzywdzi a przynosi wiele dobrego. Bo
                                  odrzucenie tego zakazu spowodowało, że mogła rozwinąć się taka a nie inna sztuka
                                  sakralna. Powtarzam pytanie - czy M. Anioł czynił ZŁO malując Boga? Nie chodzi mi
                                  o to, czy złamał taki czy inny zakaz, ale czy to co zrobił było złe. Czy świat
                                  byłby lepszy bez tego obrazu? Dlaczego przestrzeganie zakazu tylko dlatego że
                                  jest zakazem ma być dobre? Taki deontonomizm (tak się to chyba nazywa) jakoś do
                                  mnie nie przemawia.

                                  > Wolę "sfałszowany" chrześcijański Dekalog i efekty jakie dało to "fałszerstwo"
                                  od doktrynalnej czystości judaizmu. Możesz wymienić jakichś żydowskich malarzy,
                                  rzeźbiarzy czy kompozytorów sprzed haskali?
                                  > Myślę że i przed Haskalą by się coś znalazło. Naprawdę kultura materialna Żydów
                                  > nie zaczyna się od Mendelssohna.
                                  Nie zaczyna ale zakaz sporządzania wizerunków miał na nią wpływ i to głównie
                                  dlatego moim zdaniem sztuka żydowska jest uboższa od chrześcijańskiej. Likwidacja
                                  tego zakazu "dodała" coś do kultury a nie "odjęła".

                                  > > Zasada "nie człowiek jest dla szabatu, ale szabat dla człowieka" bardziej
                                  > > przemawia do mnie niż skostniały rytuał. Czy formalistyczne podejście do r
                                  > eligi nie ma złych stron? Praktyka "heterim" np. Czy nie można nazwać
                                  > > tego "oszukiwaniem Boga"?
                                  > Zależy jak traktujesz heterim. I na ile "skostniały rytuał" jest dla
                                  > ciebie "skostniałym rytuałem".
                                  Nie mam skali "skostniałości", ale określiłbym to jako "dość skostniały". Heterim
                                  traktuję jako rodzaj sofistycznej sztuczki, przedkładaniem litery prawa (do tego
                                  litery często naciąganej) nad jego treść. W każdym razie gdyby mnie ktoś
                                  potraktował w ten sposób uważałbym, że jest wobec mnie nie w porządku. Ty nie
                                  miałabyś takiego odczucia?

                                  • miriam_73 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 11.03.02, 21:14
                                    Gość portalu: t napisał(a):

                                    >
                                    > > Przepraszam, ale czym uzasadnisz założenie (czysto aprioryczne przecież) i
                                    > ż
                                    > > wyzwolenie z "pewnych wpływów judaizmu" i zaadaptowanie chrześcijaństwa do
                                    >
                                    > > warunków otoczenia było/ jest lepsze niż gdyby pozostało ono w "więzach'
                                    > > judaizmu? Skądf wiesz jak wyglądałoby ono, gdyby się tak nie stało? Skąd w
                                    > iesz
                                    > > że to co jest jest "lepsze"?
                                    > Bo mniej więcej wiem co odrzucono i wiem co przyjęto. Bo to co jest jest dobre,
                                    > a
                                    > zakładanie, że bez tego "wyzwolenia" byłoby lepiej to czysty aprioryzm, który
                                    > sama zdajesz się potępiać.
                                    Ale ty oceniasz to wyłącznie a posteriori. Natomiast co do ewentualnego rozwoju
                                    chrześcijanastwa bez "uwolnienia się z gorsetu judaizmu' można tylko gdybać.
                                    >
                                    > > Nie jestem biegły w teologii, ale - o ile mi wiadomo
                                    > > > w doktrynie katolickiej nie istnieją "święte obrazy". Nie oddaje się
                                    > czci
                                    > > > przedmiotom, ale temu co one wyrażają.
                                    > >Pryncypialnie niewątpliwie tak jes t. Gorzej jednak z rzeczywistością.
                                    >
                                    > Żadna rzeczywistość nie dorównuje doktrynie (co zresztą często wychodzi ludziom
                                    >
                                    > na dobre, ale - mniejsza z tym) . Czyż nie ma zabobonnych Żydów?
                                    > Taak. Ale oni nie czcą przedmotów.
                                    > > Żydzi z szacunku nie niszczą zużytych zwojów Tory - czy to znaczy, że odd
                                    > ają
                                    > cześć przedmiotom?
                                    > > Nie. Nie niszczy się słowa B-ga, zapisanego na papierze czy czymkolwiek
                                    > innym.
                                    > No właśnie. Nie chodzi o przedmiot którym także jest Tora, ale o to co jest poz
                                    > a
                                    > jej przedmiotowością. Dalczego nie odnosisz tej zasady do katolickich obrazów,
                                    > czy prawosławnych ikon?
                                    > Bo nie jestem w stanie zgodzić się z różnymi nawiedzeniami figur, obrazów,
                                    koronowaniem tychże itp. To nie ma żadnego uzasadnienia, więcej jest sprzeczne z
                                    prawem. A jak zapytasz ludzi biorących udział w takich uroczystościach to
                                    odpowiedzą ci właśnie o "świętych" figurach, obrazach itd.

                                    > > > Żyd całujący mezuzę jest bałwochwalcą? Rozumiem, że wiesz czym jest i
                                    > do c
                                    > > zego służy mezuza. Twoje pytanie jest retoryczne.
                                    > Nie twierdzę, że Żyd całujący mezuzę jest bałwochwalcą, ale moje pytanie
                                    > retoryczne nie jest i oczekuję odpowiedzi. Mezuza jest też przedmiotem - podobn
                                    > ie
                                    > jak z Torą - czy Żyd całujący mezuzę czci ten przedmiot, czy to co jest "poza"
                                    > tą
                                    > przedmiotowością? Nie. W mezuzie jest zawsze zamknięty cytat z Pisma (podobnie
                                    zresztą jak i w tefilinach), który ma przypominac o tym, by Pismo było obecne w
                                    życiu na codzień.
                                    > > Jeśli nawet "sporządzanie wizerunków" nie jest zgodne z Pismem to jest dob
                                    > re.
                                    > Ale dlaczego? Bo jest i koniec?
                                    > Już o tym mówiliśmy. Bo nikogo nie krzywdzi a przynosi wiele dobrego. Bo
                                    > odrzucenie tego zakazu spowodowało, że mogła rozwinąć się taka a nie inna sztuk
                                    > a
                                    > sakralna. Powtarzam pytanie - czy M. Anioł czynił ZŁO malując Boga? Nie chodzi
                                    > mi
                                    > o to, czy złamał taki czy inny zakaz, ale czy to co zrobił było złe. Czy świat
                                    > byłby lepszy bez tego obrazu? Dlaczego przestrzeganie zakazu tylko dlatego że
                                    > jest zakazem ma być dobre? Taki deontonomizm (tak się to chyba nazywa) jakoś do
                                    >
                                    > mnie nie przemawia.
                                    >
                                    > > Wolę "sfałszowany" chrześcijański Dekalog i efekty jakie dało to "fałszers
                                    > two"
                                    > od doktrynalnej czystości judaizmu. Możesz wymienić jakichś żydowskich malarzy,
                                    >
                                    > rzeźbiarzy czy kompozytorów sprzed haskali?
                                    > > Myślę że i przed Haskalą by się coś znalazło. Naprawdę kultura materialna
                                    > Żydów
                                    > > nie zaczyna się od Mendelssohna.
                                    > Nie zaczyna ale zakaz sporządzania wizerunków miał na nią wpływ i to głównie
                                    > dlatego moim zdaniem sztuka żydowska jest uboższa od chrześcijańskiej. Likwidac
                                    > ja
                                    > tego zakazu "dodała" coś do kultury a nie "odjęła".
                                    >
                                    > > > Zasada "nie człowiek jest dla szabatu, ale szabat dla człowieka" bard
                                    > ziej
                                    > > > przemawia do mnie niż skostniały rytuał. Czy formalistyczne podejście
                                    > do r
                                    > > eligi nie ma złych stron? Praktyka "heterim" np. Czy nie można nazwać
                                    > > > tego "oszukiwaniem Boga"?
                                    > > Zależy jak traktujesz heterim. I na ile "skostniały rytuał" jest dla
                                    > > ciebie "skostniałym rytuałem".
                                    > Nie mam skali "skostniałości", ale określiłbym to jako "dość skostniały". Heter
                                    > im
                                    > traktuję jako rodzaj sofistycznej sztuczki, przedkładaniem litery prawa (do teg
                                    > o
                                    > litery często naciąganej) nad jego treść.

                                    A uważasz że nakazy instytucjonalne Kościołow (szczególnie rzymskiego, ale także
                                    ortodoksyjnych) nie wykazują takich cech? Przyganiał kocioł garnkowi.
                                    W każdym razie gdyby mnie ktoś
                                    > potraktował w ten sposób uważałbym, że jest wobec mnie nie w porządku. Ty nie
                                    > miałabyś takiego odczucia?
                                    > Podobne odczucia miewam w odniesieniu do niektórych nakazów kościelnych. Ale na
                                    ten temat wolę nie dyskutować.

                                    • Gość: t Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 22:47
                                      .
                                      > Ale ty oceniasz to wyłącznie a posteriori. Natomiast co do ewentualnego rozwoju
                                      chrześcijanastwa >bez "uwolnienia się z gorsetu judaizmu' można tylko gdybać.

                                      Ale są "gdybania" mniej i bardziej prawdopodobne. Gdyby nie odrzucenie tego
                                      gorsetu chrześcijaństwo byłoby bardziej judaistyczne a mniej grecko-rzymskie,
                                      czego za zaletę nie uważam (a najprawdopodobniej wcale by go już dziś nie było.
                                      Nie przyjęłoby się poza światem zydowskim i skończyło jak esseńczycy). Dobrze
                                      więc się stało, że gorset odrzucono. Jak wg. Ciebie mógłby przebiegać rozwój
                                      chrześcijaństwa "z gorsetem"?
                                      >Czyż nie ma zabobonnych Żydów?
                                      > > Taak. Ale oni nie czcą przedmotów.
                                      Jak już ustaliliśmy "czczenie przedmiotów" nie jest częścią doktryny
                                      chrześcijańskiej, a że w praktyce przybiera to często formę zbliżoną? Szczerze
                                      mówiąc nie uważam tego za nieszczęście.
                                      > > Bo nie jestem w stanie zgodzić się z różnymi nawiedzeniami figur, obrazów,
                                      > koronowaniem tychże itp. To nie ma żadnego uzasadnienia, więcej jest sprzeczne
                                      > z prawem. A jak zapytasz ludzi biorących udział w takich uroczystościach to
                                      > odpowiedzą ci właśnie o "świętych" figurach, obrazach itd.

                                      Do wszelkiego rodzaju "nawiedzeń" kosciół podchodzi ostrożnie i niechętnie. A
                                      zresztą - jak mówi poeta - jesli Bogu przyjdzie ochota może nawiedzić choćby i
                                      kota. Czemu by nie? Koronowanie to miły zwyczaj.

                                      > Nie. W mezuzie jest zawsze zamknięty cytat z Pisma (podo
                                      > bnie zresztą jak i w tefilinach), który ma przypominac o tym, by Pismo było
                                      >obecnew życiu na codzień.

                                      Mezuza nie tylko przypomina, ma też charakter czegoś w rodzaju talizmanu. Zawiera
                                      cytat z Pisma, niemniej pozostaje przedmiotem. Przcież fizycznie to tylko znaki
                                      na papierze - podobnie jak obraz katolicki - to tylko farba na płótnie. Żydzi
                                      traktują te znaki, jako coś więcej niż znaki, katolicy traktują często tę farbę
                                      jako coś więcej niż farbę. Komu to przeszkadza?

                                      - ten fragemnt powtarzam,ponieważ nie odpowiedziałaś na pytania, ani nie
                                      odmówiłaś odpowiedzi: Powtarzam pytanie - czy M. Anioł czynił ZŁO malując Boga?
                                      Nie chodzi mi o to, czy złamał taki czy inny zakaz, ale czy to co zrobił było
                                      złe. Czy świat byłby lepszy bez tego obrazu? Dlaczego przestrzeganie zakazu
                                      tylko dlatego że jest zakazem ma być dobre?

                                      > A uważasz że nakazy instytucjonalne Kościołow (szczególnie rzymskiego, ale takż
                                      > e ortodoksyjnych) nie wykazują takich cech? Przyganiał kocioł garnkowi.

                                      Wykazuje - nie mówiłem nigdy, ze nie, ale w znacznie mniejszym stopniu. Cała ta
                                      rozmowa to przyganianie kotła garnkowi i odwrotnie. Nic w tym złego.

                                      > > Podobne odczucia miewam w odniesieniu do niektórych nakazów kościelnych. A
                                      > le na ten temat wolę nie dyskutować.
                                      A szkoda. Ja natomiast wolę dyskutować i mam pytanie. Jeśli praktyka heterim jest
                                      w porządku wobec Boga, to czy nie miałabyś też nic przeciwko zastosowaniu czegoś
                                      w rodzaju "heterim" wobec swoich przyjaciół? Przecież to zwyczaje zgoła -
                                      przepraszam za słowo - prawnicze.
                          • Gość: Ed Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 00:38
                            Ładnie powiedziane. Szkoda że tak wybiórczo. Nie negując formy artystycznej
                            tych dzieł sztuki chciałem podtrzymać wątek jej treści. Powiedz mi zatem, jaką
                            treść niesie w sobie bazylika św. Marka w Wenecji przewieziona z wyprawy
                            krzyżowej do Konstantynopola? Czy widzisz tu jakąś adekwatność z przykazaniem
                            nie kradnij? Forama jest jak najbardziej OK, świadectwo tylko inne. Jedno z
                            innych przykazań - nie będziesz miał bogów... Jak się to ma do seryjnej
                            produkcji świętych przez Watykan. Zapewne i w tym można znaleźć jakąś formę, bo
                            przecież każdy człowiek - to dzieło sztuki. Tylko jakie miejsce boga jes
                            dzisiaj wśród galerii wyprodukowanych na dzień dzisiejszy świętych? Polscy
                            katolicy modlą się do boga czy do Maryji. O jaką tu treść chodzi?
                  • Gość: Leszek Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.ists.pl 10.03.02, 21:01
                    Gość portalu: t napisał(a):

                    >
                    > > A to ciekawe. Jakie?
                    >
                    > Chrześcijaństwo jest po prostu bardziej ludzkie. Stary Testament nosi na sobie
                    > piętno barbarzyńskich czasów w których powstał. W jaki sposób to co
                    > nazywasz "poprawianiem" biblii zaszkodziło chrześcijaństwu?
                    >

                    T, wstydź się. Kościół, przynajmniej formalnie, uważa oba Testamenty za
                    równorzędne
                    • Gość: t Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 21:54
                      Gość portalu: Leszek napisał(a):

                      > Gość portalu: t napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > > A to ciekawe. Jakie?
                      > >
                      > > Chrześcijaństwo jest po prostu bardziej ludzkie. Stary Testament nosi na s
                      > obie
                      > > piętno barbarzyńskich czasów w których powstał. W jaki sposób to co
                      > > nazywasz "poprawianiem" biblii zaszkodziło chrześcijaństwu?
                      > >
                      >
                      > T, wstydź się. Kościół, przynajmniej formalnie, uważa oba Testamenty za
                      > równorzędne

                      A cóż ja na to poradzę?
                  • Gość: Ed Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 00:22
                    Gość portalu: t napisał(a):

                    > Chrześcijaństwo jest po prostu bardziej ludzkie. Stary Testament nosi na sobie
                    > piętno barbarzyńskich czasów w których powstał. W jaki sposób to co
                    > nazywasz "poprawianiem" biblii zaszkodziło chrześcijaństwu?

                    Chrześcijaństwu to może nie zaszkodziło. Widzę w nim trochę więcej ludzkich
                    twarzy. Ale powiedz mi co te poprawki zrobily z katolicyzmem?

      • Gość: Kagan Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.vic.bigpond.net.au 10.03.02, 06:57
        corador napisał(a):

        > JA JESTEM WIERZĄCY ,ALE NIE KATOLIK,WIERZĘ W BOGA ,A NIE JAKIEGOŚ STETRYCZŁEGO
        > STARCA Z WATYKANU,CZY CZRNYCH ZBOCZONYCH PEDOFILI PO 50 TCE. JEŻELI KOŚCIOŁEM
        > MA BYĆ WEDLUG CIEBIE BANDA PASOŻYTÓW W HABITACH TO FAJNY TO KOŚCIÓŁ.CO TEN
        > KATOLICYZM MA WSPOLNEGO Z BIBLIĄ?
        K: Prywatna wiara w Boga nikomu jescze krzywdy NIE wyrzadzila.
        Gorzej, jak sie wiare zaczyna instytucjonalizowac, i z wiary
        w Boga zamienia sie ona w kult kleru (poganski kult Wojtyly
        w Polsce to najlepszy przyklad), czy chocby kult tzw. swietych a
        nawet tzw. swietych obrazow i figur (Exodus 20:3-6 wyraznie
        tego ZABRANIA).
        Kagan
        • laki88888 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 10.03.02, 18:26
          A co złego w tym, że wierzący nie są egoistami i samotnikami i stworzyli
          odpowiednią instytucję, tzn. Kościół. Czy Ty nam tego zabraniasz? Dlaczego
          pozwalasz mi wierzyć w Boga w zaciszu domowym, a nie pozwalasz mi spotykać się
          z innymi w kościele?
          • d_nutka Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 11.03.02, 09:31
            WIARA podobno jest ŁASKĄ.
            Zastanawia mnie ilość obarczonych łaką Polaków.
            Piszę -obarczonych, bo nie widać ani w realu, ani na forum tych rzeczywiście
            obłaskawionych.
            pozdr.
            czy może w tym miejscu jest odpowiedź na pytanie ilu jest mądrych lub głupich
            Polaków.
            może da radę obliczyć masę wiary i łaski i porównać wyniki?
          • Gość: Kagan Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.vic.bigpond.net.au 13.03.02, 07:34
            laki88888 napisał(a):

            > A co złego w tym, że wierzący nie są egoistami i samotnikami i stworzyli
            > odpowiednią instytucję, tzn. Kościół. Czy Ty nam tego zabraniasz? Dlaczego
            > pozwalasz mi wierzyć w Boga w zaciszu domowym, a nie pozwalasz mi spotykać się
            > z innymi w kościele?
            Bo w kosciele lokalny herszt waszego gangu nawoluje do nienawisci wzgledem
            innowiercow i niewierzacych, wiec po wyjsciu z kosciola zachowujecie sie
            tak, jakby diabel w was wstapil...
            Tluszcza chrzescijan spalila biblioteke w Alexandrii i zamordowala
            bibliotekarke wlasnie po mszy, po mszy odbywaja sie rozne starcia
            w Irlandii Pln., po mszach odbywaly sie pogromy (choc moze mialy
            one zbawienne skutki, to jednak daleko im bylo do tzw. milosierdzia
            chrzescijanskiego), itp. itd.
            Kagan
            PS
            1. Katolicy wielbia zydowke Miriam! Caly ten kult maryjny, ten
            kult obrazow przedtawiajacych Miriam, chocby tej "Madonny czestochowskiej"
            jest sprzeczny z Exodus 20:4-5! Kto nadal zydowce Miriam tylul
            "Krolowej Polski"? Katolicy! Co ich za to spotka? Kara do czwartego
            pokolenia, a poniewaz kolejne pokolenia sa tez balwochwalcze, wiec
            nastepne cztery pokolenia tez beda pokutowac za wasze grzechy!
            2. Katolicy wierza w kosciol, co jest przeciwne Dekalogowi
            (Exodus 20:3-6 mowi wyraznie,ze wierzyc mozna tylko w Boga Jahwe, i
            co czeka innowiercow).
    • Gość: MMM Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: 192.168.5.* 09.03.02, 21:34
      laki88888 napisał(a):

      > Wszędzie tylko ktoś tu walczy z Kościołem, pluje na wierzących itp. Aż można
      > dojść do wrażenia, iż taka jest opinia większości. Wierzący, katolicy, bracia,
      > twórzmy więcej swoich wątków, bądźmy równie aktywni!!!
      >
      > dziękuję

      Amen !
      • malek1 Do Coradora 09.03.02, 21:56
        Panie Corador,

        gosc cienki to taki, ktory zamiast argumentow przymiotnikow uzywa. Pan niestety
        takim kims jest - kompletna ignorancja, ktora z zadna wiara i swiatopogladem
        nic wspolnego nie ma. Od dzis pana ignoruje i zycze odrobine rozsadku.
        Uklony - M.
        • Gość: Don Re: Do Coradora IP: *.uc.nombres.ttd.es 10.03.02, 15:44
          malek1 napisał(a):

          > Panie Corador,
          >
          > gosc cienki to taki, ktory zamiast argumentow przymiotnikow uzywa. Pan niestety
          >
          > takim kims jest - kompletna ignorancja, ktora z zadna wiara i swiatopogladem
          > nic wspolnego nie ma. Od dzis pana ignoruje i zycze odrobine rozsadku.
          > Uklony - M.


          Poprawnie i w zgodzie z kodeksem Boziewicza. stopien wyzej i rzut rekawiczka !
          • Gość: Andy Re: Do miriam IP: *.pl 10.03.02, 19:07
            -Od jakiegos czasu czytam Twoje wypowiedzi i mimo sympatii, nie zawsze zgadzam
            sie z tym co piszesz.Jak sobie poukladam niektore sprawy to napisze na Twoj
            adres E-mailowy/jesli okaze sie poprawny / Czy nie masz nic przeciw?
            • miriam_73 Re: Do miriam 11.03.02, 09:03
              No problem.
    • Gość: apatryda Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 08:08
      Dlaczego nie zakończyłeś (zakończyłaś) pytania? Wierzy się w coś. Ja wierzę w
      ROZUM! A w pytaniu chodzi o wiarę w co lub w kogo? Polacy, jak zauważyłem,
      wierzą głównie w Karola Wojtyłę (Bóg, w którego wierzą katolicy, może być
      zazdrosny).Moja wiara w ROZUM opiera się na tym, co potrafię zaobserwować
      swoimi, danymi mi przez NATURĘ, zmysłami. Zakończ pytanie a może, jeżeli uznam
      Cię za godnego dyskusji przeciwnika, porozmawiamy.
      • Gość: Kagan Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.vic.bigpond.net.au 13.03.02, 08:18
        Gość portalu: apatryda napisał(a):
        > Dlaczego nie zakończyłeś (zakończyłaś) pytania? Wierzy się w coś. Ja wierzę w
        > ROZUM! A w pytaniu chodzi o wiarę w co lub w kogo? Polacy, jak zauważyłem,
        > wierzą głównie w Karola Wojtyłę (Bóg, w którego wierzą katolicy, może być
        > zazdrosny).Moja wiara w ROZUM opiera się na tym, co potrafię zaobserwować
        > swoimi, danymi mi przez NATURĘ, zmysłami. Zakończ pytanie a może, jeżeli uznam
        > Cię za godnego dyskusji przeciwnika, porozmawiamy.
        1. Katolicy wielbia zydowke Miriam! Caly ten kult maryjny, ten
        kult obrazow przedtawiajacych Miriam, chocby tej "Madonny czestochowskiej"
        jest sprzeczny z Exodus 20:4-5! Kto nadal zydowce Miriam tylul
        "Krolowej Polski"? Katolicy! Co ich za to spotka? Kara do czwartego
        pokolenia, a poniewaz kolejne pokolenia sa tez balwochwalcze, wiec
        nastepne cztery pokolenia tez beda pokutowac za wasze grzechy!
        2. Katolicy wierza w kosciol, co jest przeciwne Dekalogowi
        (Exodus 20:3-6 mowi wyraznie,ze wierzyc mozna tylko w Boga Jahwe, i
        co czeka innowiercow).
        Kagan
        • Gość: kruk Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.acn.waw.pl 13.03.02, 09:40
          wg kościoła nie wolno interopretować biblii ani nawet czytać dzieł przeciwników
          kościoła. nie wolno podejmować argumentacji logicznej, bo to sprzeczne z
          przykazaniem "wiary" (nie wiedzcie, tylko wierzcie). katolicy innymi słowy to
          masa "owiec", czy też raczej baranów, którzy na własne życzenie pozbawiają się
          możliwości dotarcia do prawdy (o ile takowa istnieje) bo przecież dostają
          podane na tacy dogmaty, w które wątpienie jest wielkim grzechem a nawet podlega
          ekskomunice. brawo. innymi słowy - lobotomia.
          Kagan, pozdrawiam Cię serdecznie.
          miłego dnia wszystkim życzę
          • Gość: k Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: 212.244.77.* 13.03.02, 09:42
            Gość portalu: kruk napisał(a):

            > wg kościoła nie wolno interopretować biblii
            Możesz podać dokumenty Kościoła ,które o tym mówią???.
            • d_nutka Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 13.03.02, 09:46
              Gość portalu: k napisał(a):

              > Gość portalu: kruk napisał(a):
              >
              > > wg kościoła nie wolno interopretować biblii
              > Możesz podać dokumenty Kościoła ,które o tym mówią???.

              właśnie wysłałam przed chwilą wiadomość z własną interpretacją PISM
          • Gość: Kagan Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.vic.bigpond.net.au 13.03.02, 09:44
            Gość portalu: kruk napisał(a):
            Wg kościoła nie wolno interpretować biblii ani nawet czytać dzieł
            przeciwników kościoła.
            K: Kosciol w tym celu zatrudnia oficjalnych cenzorow...

            Nie wolno podejmować argumentacji logicznej, bo to sprzeczne z
            przykazaniem "wiary" (nie wiedzcie, tylko wierzcie). Katolicy innymi słowy
            to masa "owiec", czy też raczej baranów, którzy na własne życzenie
            pozbawiają się możliwości dotarcia do prawdy (o ile takowa istnieje) bo
            przecież dostają podane na tacy dogmaty, w które wątpienie jest wielkim
            grzechem a nawet podlega ekskomunice. Brawo. Innymi słowy - lobotomia.
            Kagan, pozdrawiam Cię serdecznie.
            miłego dnia wszystkim życzę
            K: Dziekuje!
      • laki88888 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 13.03.02, 19:14
        ja też wierzę w Rozum, przyrodę itp. ale wierzę również w BOGA!!!! I pytałem,
        przepraszam że nie sprecyzowałem, o wiarę w BOGA i jak widać większość mnie
        zrozumiała....

        Pozdrawiam
        • malek1 Do laki8888 13.03.02, 19:18
          Kruk to czarna odmiana kagana. Zdaje sie zaiera rzadziej glos, ale jak tez go
          zaczynam ignorowac. Na Kagana podzialo. Dzisija (czy na formu mozna kogos
          przekonac) prawie plakal i twierdzil, ze jego tak.
          • Gość: kruk Re: Do laki8888 IP: *.acn.waw.pl 13.03.02, 21:58
            ignorowaniem nikogo nie przekonasz. nie jestem odmianą nikogo ;-)
            a poza tym, jeśli kogoś ignorujesz, to jest tylko agrument na jego konto.
            • malek1 Re: Do laki8888 13.03.02, 23:08
              Kruku,

              mylisz ty sie, mylisz. Ignorowanie to cos "wiecej" niz argument na koncie. No i
              nie masz pozdrowien.
              Nad Toba to sie jeszcze zastanowie: piszesz rzeczy powielane i argumenty dosc
              niewyszukane. ALe to juz inna sprawa.
              • Gość: kruk Re: Do laki8888 IP: *.acn.waw.pl 13.03.02, 23:21
                pozdrowienia mnie akurat mało obchodzą, to nie kółko wzajemnej adoracji. co do
                ignorowania, to rzeczywiście coś wiecej niż agrument... to jest po prostu
                złożenie broni. owszem, czasami zdarzają sie egzempla, których inaczej
                potraktować się nie da, zgadzam się. a co nie tak z moimi argumentami? poproszę
                o kontr-argumenty albo bibliografię ;-)
                pozdrawiam (wszystko mimo, na to akurat mogę sobie pozwolić ;-)
        • Gość: kruk Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.acn.waw.pl 13.03.02, 23:26
          w rozum trudno jest wierzyć, bo to nie ta kategoria.. i w przyrodę, też...
          natomaist skoro pytasz w taki konkretny sposób, to Ci odpowiem, ja osobiście
          nie wierzę, i to w nic, tzn uznaję prymat wiedzy nad wiarą. jeśli czegoś nie
          wiem, jak mogę w to wierzyć? (to nie jest piłeczka filozoficzna, tylko
          przedstawienie mojego osobistego podejścia).
          pozdrawiam
          • laki88888 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 14.03.02, 19:13
            Gość portalu: kruk napisał(a):

            > w rozum trudno jest wierzyć, bo to nie ta kategoria.. i w przyrodę, też...
            > natomaist skoro pytasz w taki konkretny sposób, to Ci odpowiem, ja osobiście
            > nie wierzę, i to w nic, tzn uznaję prymat wiedzy nad wiarą. jeśli czegoś nie
            > wiem, jak mogę w to wierzyć? (to nie jest piłeczka filozoficzna, tylko
            > przedstawienie mojego osobistego podejścia).
            > pozdrawiam

            Oczywiście nie mam zamiaru przekonywać Cię, byś zaczął wierzyć w to co ja, mogę
            jednak pytać:
            jak wyobrażasz (jeśli) sobie tzw. "życie po śmierci". I jak żyjesz z tym, że na
            tak wiele pytań (powstanie świata)nie znasz odp. Czy to znaczy, że czegoś czego
            nie można udowodnić tego nie ma? I czy uznajesz coś takiego jak uczucia (miłość,
            przyjażń itp.), jeśli tak, to jak Twój rozum to tłumaczy?

            No i pozdrawiam
            • Gość: kruk Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.acn.waw.pl 14.03.02, 19:17
              nie wyobrażam sobie życia po śmierci. kiedy organizm przestaje funkcjonować,
              przestają istnieć też impulsy w mózgu, czyli przestajemy czuć (np to, co
              interpretujemy jako miłośc, a co jest de facto wynikiem procesów mózgowych,
              enzymów i innych takich rzeczy)i przestajemy tez "istnieć". koniec. wyrasta na
              nas trawka zielona i biegają kolejne pokolenia. koniec kropka ;-) takie, w
              skrócie wielkim, są moje poglądy w tej kwestii...
              pozdrawiam
              • Gość: Belial Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.astercity.net / 10.134.130.* 14.03.02, 19:30
                Gość portalu: kruk napisał(a):

                > nie wyobrażam sobie życia po śmierci. kiedy organizm przestaje funkcjonować,
                > przestają istnieć też impulsy w mózgu, czyli przestajemy czuć (np to, co
                > interpretujemy jako miłośc, a co jest de facto wynikiem procesów mózgowych,
                > enzymów i innych takich rzeczy)i przestajemy tez "istnieć". koniec. wyrasta na
                > nas trawka zielona i biegają kolejne pokolenia. koniec kropka ;-) takie, w
                > skrócie wielkim, są moje poglądy w tej kwestii...

                Tu i teraz jest dzień naszej męki tu i teraz dzień naszego zbawienia...Słowem
                mamy tylko jedno zycie...Nic nie było przed urodzeniem, jako i nic nie będzie po
                smierci..Czyli zgadzam się z Krukiem
                Pozdrawiam Kruka..Belial

                P.S.A tak juz chumorystycznie to podobno Ziemia jest piekłem innej planety :)))

                • Gość: kruk Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.acn.waw.pl 14.03.02, 20:31
                  ... albo laboratorium eksperymentalnym ufoludków ;-)
                  Belial, lots o'hugs ;-)
                  • Gość: Belial Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.astercity.net / 10.134.130.* 15.03.02, 00:17
                    Chyba wyczerpalismy watek :))))
                    To co może na piwo? Ty stawiasz :D
                    • Gość: kruk do Beliala opoja IP: *.acn.waw.pl 15.03.02, 01:04
                      ja Ci postawię... guza co najwyżej ;-P
                      pozdrawiam milasto. Bel, snóff słodkich jak landrynka ;-P
                      • Gość: xyz Re: do Beliala opoja IP: *.chello.pl 15.03.02, 22:56
                        Gość portalu: kruk napisał(a):

                        > ja Ci postawię... guza co najwyżej ;-P
                        > pozdrawiam milasto. Bel, snóff słodkich jak landrynka ;-P

                        postafcie se paly
                        • laki88888 Re: do Beliala opoja 16.03.02, 17:48
                          Kruku masz np.: żonę, córkę? Jak im się to poboba, że miłość to nic innego jak
                          jakieś tam "procesy" zachodzące w ciele i w mózgu?
    • laki88888 do Kruka 17.03.02, 18:41
      Kruku masz np.: żonę, córkę? Jak im się to poboba, że miłość to nic innego jak
      jakieś tam "procesy" zachodzące w ciele i w mózgu?

      • Gość: kruk Re: do Kruka IP: *.acn.waw.pl 17.03.02, 22:40
        nie mam żony ani córki, za to mam rodziców i faceta. i sądzę że się ze mną
        zgadzają.
        pozdrawiam
    • stenia.t Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 17.03.02, 19:10
      tak,ja jestem katoliczką ale uważam, że jeżeli dzieje się coś złego należy to
      wyjaśniać. Przecież nikt z nas ludzi nie jest doskonały. Arcybiskup też jest
      tylko cżlowiekiem i ma prawo popełniać błędy tak, jak każdy z nas.Zło
      niezależnie od tego, gdzie występuje należy rozliczać i nie kryjmy ułomności
      ludzkiej niezależnie od tego kto to zło czyni. Robimy bardzo źle udając, że ten
      problem nie występuje.
      • laki88888 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 18.03.02, 21:31
        Nie mówię, że w Kościele Katolickim nie ma problemów, ale mówię, że problemem
        jest również ogromna ilość chamskiej ktytyki wobec tegoż kościoła...

        Pozdrawiam
    • guciu1 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 17.03.02, 19:26
      Czas aby sprawą arcybiskupa zajął sie prokurator.
      Czas przerwać milczenie i poniżenie kleryków.
      • Gość: Adam Do Gucia IP: *.ipt.aol.com 17.03.02, 19:39
        Jak ty sobie to wyobrazasz? Przeciez ktos musialby pozwac do sadu Paetza aby
        sprawa zajal sie sad. Prokurator nie moze wszczac sprawy z urzedu, bo chodzi o
        osoby dorosle i nie ma dowodow przestepstwa karalnego przez prawo.
        • Gość: Magda Re: Do Gucia IP: *.ots.utexas.edu 17.03.02, 22:52
          Masz 100% racje. W tej sprawie nie mamy do czynienia z dziecmi tylko z osobami
          doroslymi... I zeby sprawa zajela sie prokuratura ewentualny poszkodowany musi
          zlozyc doniesienie o popelnieniu przestepstwa. Wtedy dopiero prokuratura moze
          zbadac zasadnosc doniesienia.
          • Gość: Jerzy Czy księża podlegają prawu państwa? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 18:57
            Gość portalu: Magda napisał(a):

            > Masz 100% racje. W tej sprawie nie mamy do czynienia z dziecmi tylko z osobami
            > doroslymi... I zeby sprawa zajela sie prokuratura ewentualny poszkodowany musi
            > zlozyc doniesienie o popelnieniu przestepstwa. Wtedy dopiero prokuratura moze
            > zbadac zasadnosc doniesienia.

            Obawiam się, że ewentualne dochodzenie wobec arcybiskup nie jest sprawą
            prokuratury, ale raczej sprawą wewnątrzną KK i prawa kanonicznego. To jest
            pewnego rodzaju państwo w państwie z odrębnym systemem prawnym i finansowym.

            Może ktos bardziej kompetentny się wypowie, jakie przestępstwa popełnione przez
            kler podlegają ściganiu przez prokuraturę?



            • laki88888 Re: Czy księża podlegają prawu państwa? 19.03.02, 20:45
              A więc chyba wierzący tutaj są, to budujące.....
            • Gość: berg Re: Czy księża podlegają prawu państwa? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.03.02, 21:29
              drogi panie jerzy
              kler klerem ale naklanianie do uprawiania seksu (bez wzgledu na homo czy
              hetero) to ciezkie przestepstwo. odpowiedzialnosc za nie egzekwuje panstwo bez
              wzgledu na to w jakiej firmie pracuje przestepca w kurii cz w kancelarii
              prezydenta. zadna prokuratura nie ma prawa odmowic wszczecia postepowania. ale
              rzeczywistosc jest oczywiscie odmienna :(
    • Gość: berg Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.03.02, 21:11
      sa tacy drogi kolego ktorzy mimo tego ze sa wierzacy sa np hinduistami
      dlaczego wy katolicy nie potraficie docenic slow papieza ktory nawoluje do
      ekumenizmu ???
      • Gość: Dzik Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY???????? - do berga IP: *.pse.pl 20.03.02, 09:28
        przepraszam, że się wcinam ale mam drobne uwagi.
        nie czytałem waszej wcześniejszej korespondecji.
        zakładam, że są powody, dla których napisałeś to co
        poniżej ale ...

        Gość portalu: berg napisał(a):

        > sa tacy drogi kolego ktorzy mimo tego ze sa wierzacy sa
        > np hinduistami
        to chyba oczywiste, że są różne religie, a więc różne
        wiary - chrzećcijaństwo, taoizm, islam, hinduizm,
        buddyzm, judaizm etc. etc.

        > dlaczego wy katolicy nie potraficie docenic slow
        > papieza ktory nawoluje do ekumenizmu ???
        przepraszam
        ale dlaczego wy 'bergowie' uogólniacie poglądy osób
        piszących na tym FORUM na wszystkich katolików ?
        przecież jak wiesz kościół katolicki aktywnie uczestniczy
        w ruchu ekumenicznym zainicjowanym przez kościoły
        protestanckie a papież spotykał się w duchu szacunku z
        Dalaj Lamą, z patriarchami kościoła prawosławnego,
        zwierzchnikami wspólnot islamu itd.
        z wieloma z nich wspólnie się modlił do jedynego Boga w
        którego tak różnie wierzymy. Więc proszę nie uogólniaj
        katolików. Zbyt dużo czasu poświęcam ekumenizmowi
        w wątku 'oikumene', żebyś mógł uogólniać.

        pozdrawiam
      • laki88888 Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY????????????????????????? 20.03.02, 19:21
        Doceniamy, doceniamy.
        Nie można być jednocześnie katolikiem i faszystą, rasistą albo skrajnie
        nietolerancyjnym człowieczkiem. To się wyklucza, choć nie zmienia to faktu, że
        w Polsce większość wierzących to katolicy.

        Pozdrawiam
    • Gość: Kagan Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY???????????????????? IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 02.09.02, 05:57
      Nauka dotychczas twierdzila, ze swiat powstal na skutek tzw. Big Bangu, a
      religia, ze na skutek cudownej interwencji boskiej. Niemniej Big Bang byl
      lubiany przez kosciol, poniewaz dotychczas nauka nie byla w stanie wyjasnic do
      konca przyczyn owego Big Bangu, stad katoliccy (i w ogole religijni) uczeni (na
      ogol chylkiem) sugerowali, ze Bog mial rzekomo stac za owym Big Bangiem, ktory
      wygladal na tzw. creatio ex nihilo, czyli powstanie czegos z niczego...
      Niemniej nauka, w odroznieniu od religii, nie stoi w miejscu, i tak mamy
      teraz teorie 11to-wymiarowych Membran, z ktorych ma sie skladac caly nasz
      wszechswiat i tzw. Multiversum, ktorego nasz wszechswiat ma byc jeno czastka.
      Jak dawniej superstruny, a wczesniej kwarki, owe supermembrany mialy by byc
      wiec elementarnym tworzywem czasoprzestrzeni, czyli naszej materialnej
      rzeczywistosci. Elektrony, protony itp. to wiec tylko efekty drgania owych
      super-membran z rozna czestotliwoscia i amplituda.
      Zwolennicy tej teorii, ktora jest wynikiem polaczenia teorii superstrun z
      teoria supergrawitacji, twierdza tez, ze nasz wszechswiat powstal wskutek
      zderzenia dwoch fragmentow owych 11 wymiarowych super-membran. M-teoria
      wyjasnialaby w ten sposob nie tylko powstanie naszego wszechswiata, ale tez
      odpowiadala by na pytanie "co bylo przed Big Bangiem?".
      Czy ktos z fizykow obecnych na tym forum mialby jakies komentarze?
      Kagan
      • Gość: TK Re: CZY JEST TU KTOŚ WIERZĄCY???????????????????? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 11:22
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Nauka dotychczas twierdzila, ze swiat powstal na skutek tzw. Big Bangu, a
        > religia, ze na skutek cudownej interwencji boskiej. Niemniej Big Bang byl
        > lubiany przez kosciol, poniewaz dotychczas nauka nie byla w stanie wyjasnic
        do
        > konca przyczyn owego Big Bangu, stad katoliccy (i w ogole religijni) uczeni
        (na
        >
        > ogol chylkiem) sugerowali, ze Bog mial rzekomo stac za owym Big Bangiem,
        ktory
        > wygladal na tzw. creatio ex nihilo, czyli powstanie czegos z niczego...
        > Niemniej nauka, w odroznieniu od religii, nie stoi w miejscu, i tak mamy
        > teraz teorie 11to-wymiarowych Membran, z ktorych ma sie skladac caly nasz
        > wszechswiat i tzw. Multiversum, ktorego nasz wszechswiat ma byc jeno czastka.
        > Jak dawniej superstruny, a wczesniej kwarki, owe supermembrany mialy by byc
        > wiec elementarnym tworzywem czasoprzestrzeni, czyli naszej materialnej
        > rzeczywistosci. Elektrony, protony itp. to wiec tylko efekty drgania owych
        > super-membran z rozna czestotliwoscia i amplituda.
        > Zwolennicy tej teorii, ktora jest wynikiem polaczenia teorii superstrun z
        > teoria supergrawitacji, twierdza tez, ze nasz wszechswiat powstal wskutek
        > zderzenia dwoch fragmentow owych 11 wymiarowych super-membran. M-teoria
        > wyjasnialaby w ten sposob nie tylko powstanie naszego wszechswiata, ale tez
        > odpowiadala by na pytanie "co bylo przed Big Bangiem?".
        > Czy ktos z fizykow obecnych na tym forum mialby jakies komentarze?
        > Kagan

        Mylisz dwa różne aspekty rzeczywistości: materialny i duchowy. Żadna religia
        nie jest teorią fizyki kwantowej, tylko objawieniem duchowym, więc mieszanie
        wyników badań empirycznych i teorii opartych na tych badaniach z tym, co z
        założenia ma być przeżyciem czysto wewnętrznym lub rytualnym do niczego nie
        prowadzi. A to, że Kościół katolicki ma swoje dogmaty i często chciałby
        ingerować w "nieprawomyślne" teorie naukowe, to już inna sprawa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja