Gość: Adamek
IP: *.iase.wroc.pl
05.07.01, 12:00
To nie prawda, że Premier nie miał wyjścia. Miał ale wybrał najgorsze z
możliwych, a list nie jest obraźliwy, tylko to prawda w oczy kole.Pan Kaczyński
musiał dotknąć w swych działaniach jakiś bardzo czuły punkt skoro pan Premier
zareagował tak nerwowo i gwałtownie jak nigdy dotąd.Musiało go coś lub ktoś
naprawdę mocno nastraszyć, a strach jak wiadomo jest złym doradcą.Jest jeszcze
inna możliwość: gdy władza czując się bezkarna staje się arogancka, nadyma się
jak balon, unosi sie ponad poziom zdroworozsądkowej oceny sytuacji i ma wtedy
na uwadze już tylko swoją urażoną dumę.