piotr7777
04.12.11, 07:29
....durnym klipie".
Dlaczego jedna z tych wypowiedzi była gigantycznym skandalem a druga w sumie przeszła bez echa.
Abstrahując od tego, że wypowiedź o ciemnym ludzie słyszały 4 osoby niechętne PiS-owi a wypowiedź o durnym klipie kilkadziesiąt osób o zapewne różnych poglądach politycznych. Przyjmijmy, że obie są rzeczywiste.
W pierwszym wypadku jest to wypowiedź w prywatnej (przynajmniej w założeniu jednej ze stron) rozmowie, w drugim wypowiedź publiczna.
W pierwszym wypadku mówił polityczny outsider (w tym konkretnie momencie poza PiS), w drugim prominentny polityk PO.
Można przyjąć dwa różne założenia.
Albo uznamy, że kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami a jej adresatami są tępe i nieuświadomione masy. Z których następnie można się w gronie osób "na poziomie" ponatrząsać.
Albo wymagamy od polityków uczciwości i jakiekolwiek przejawy cynizmu ostro napiętnujemy.
Jeśli wobec jednej partii - przypadkiem rządzącej - stosuje się zasadę nr1 a wobec innej - obecnie w opozycji, bez szans na objęcie rządów - zawsze zasadę nr 2 to nie jest w porządku.