Gość: brzytwa
IP: *.pcz.czest.pl
07.03.02, 16:26
Do napisania tego watku zainspirowala mnie dyskusja nt. zwiazku wyksztalcenia
ze stosunkiem do Zydow i pare innych wtretow tego typu. Postawmy problem
szerzej, jaki jest zwiazek wyksztalcenia z postepackimi pogladami. Moim zdaniem
mozna wyroznic kilka poziomow:
1. Brak, lub b. niskie wyksztalcenie.
Takie osoby kieruja sie wzorcami, ktore widza w otoczeniu, a te (jak do tej
pory) wynikaly po prostu z zasad zdrowego rozsadku. Osoby te przewaznie
nie sa postepakami.
2. Osoby srednio i (przynajmniej formalnie) dobrze wyksztalcone.
Wlasnie w tej grupie jest najwiecej schematycznych durniow, podlegajacych
roznym wplywom. Owo wyksztalcenie powoduje, ze latwo do nich dotrzec
z roznego rodzaju propaganda (wieksza role odgrywaja media, mniejsza
otoczenie). Mala grupa ober-postempakow (nie mowie, ze Zydow!)moze zatem w
latwy sposob
manipulowac reszta, odwolujac sie do wdrukowanych schematow. Szczegolnie
podatne sa na to rozne typy pochodzace z nizin spolecznych (z powodu
kompleksow). Widac to szczegolnie po jezyku postepakow, ktorzy odwoluja
sie do kilkudziesieciu zuzytych okreslen. To cwierc inteligenci pozujacy
na pol inteligentow.
3. Formalne wyksztalcenie, poparte inteligencja i zdolnoscia niezaleznego
myslenia.
Jest to grupa ludzi, rzeczywiscie wiedzaca co i dlaczego chca powiedziec.
Wnioski, do ktorych dochodza, wynikaja z pojscia pod prad powierzchownej
(jak zawsze) modzie i postepackiej propagandzie. Sa to rzeczywiscie
wartosciowe umysly. Dlatego tez nie sa postepakami, a ich poglady sa
zblizone to tych z grupy pierwszej.