Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
07.03.02, 21:59
Duzo miejsca zajmuja watki o homoseksualizmie, ktore wybuchajac niespodziewanie
wzbudzaja wiele, niezdrowych emocji. Celem mojej wypowiedzi jest
usystematyzowanie pewnych spraw, ktore nie daja mi, i wielu z was, spokoju.
Na wstepie chce wyjasnic, ze MERYTORYCZNIE zgadzam sie z Kaganem. Nie mam innej
mozliwosci, wynikajacej z obserwacji zycia i swiata. Nie zgadzam sie z nim jesli
chodzi o sposob PREZENTOWANIA swych pogladow.
Czesto w wypowiedziach pojawia sie slowo NIENORMALNE czy NIENORMALNY w
odniesieniu do homoseksualizmu. Coz jednak to slowo naprawde znaczy ? I czy
znaczy to samo w kazdym przypadku ? Jesli za normalne zachowanie przyjmiemy
pociag seksualny do plci przeciwnej to wtedy margines populacji wyrazajacy
swoj poped do tej samej plci, bedzie czyms nienormalnym. W tym aspekcie nie mam
watpliwosci, czy slowo normalny i nienormalny spelnia swa role, opisujac nasz
stosunek do zjawisk typu seks. Jest to jednak tylko chlodna ocena wynikajaca
z naszej obserwacji i przykladow moznaby mnozyc w nieskonczonosc. Dla przykladu,
kladzenie sie spac o 4 rano, jesli czlowiek nie jest do tego zmuszony, tez nie
jest czyms normalnym, co wcale nie znaczy koniecznie zlym. Zauwazenie tego
malego marginesu INNOSCI niesie ze soba jednak cala lawine moralnych
konsekwencji i ocen. Tu Kagan nie da sie wyprzedzic.
Teraz przypatrzmy sie, czym kieruja sie obroncy homoseksualizmu, a w
szczegolnosci nazywajac to zjawisko NORMALNYM. Jakie sa przeslanki do takich
opinii ? W jakim sensie zjawisko homoseksualizmu moze byc normalnym ?
Moze dlatego ze ISTNIEJE ? Idzmy dalej tym tropem. Skoro maly margines populacji
bije czlonkow powyzszej, dlaczego nazywamy to czyms NIENORMALNYM ?
Zastanowiliscie sie kiedys nad tym ? Tu nie chodzi teraz o to, ze w kontaktach
homoseksualnych nikt nikomu nie robi krzywdy i dlatego.... tu nie o to chodzi.
Stawiam tu teze, ze w pewnym sensie wszystko na tym swiecie jest NORMALNE.
Wszystko co istnieje, widzialne i niewidzialne, jest konsekwencja czegos
poprzedniego. Adolf Hitler byl czyms normalnym, gdyz uformowanym byl, cegielka
po cegielce, z zelazna konsekwencja, ze zdarzen wczesniejszych. Tragedia
na Nowy Jork nie spadla z nieba (choc samoloty stamtad spadaja wlasnie),
ale byla konsekwencja calej sieci zdarzen, az do ostatniej sekundy przed
uderzeniem. Moj krzywy nos jest konsekwencja mojej karmy, ktora wyrzezbila
nie tylko moj nos, ale i sposob chodzenia i zabarwienia mojej skory.
To ze Kagan jest heterykiem, to nie jego (kaganowa) zasluga, to konsekwencja
niezliczonej ilosci zdarzen, ktore utorowaly droge takiemu a nie innemu
klientowi z Australii. Piotr tez sobie swojego homoseksualizmu nie narzucil,
przynajmniej nie w tym zyciu. On realizuje swa karme, az do czasu, gdy ja
wypali. Co to znaczy ? Znaczy to jedna rzecz, ze w kazdym, danym momencie
naszego zycia, w kazdej chwili, mozemy podjac decyzje, ktora zaktualizuje nasze
pole karmy podajac nam nowy wektor dla naszych dzialan. Piotr zostal
skonfrontowany z Kaganem w jednym celu. By moc sie przejrzec w Kaganie, w jego
slowach i akcjach. To samo dotyczy samego Kagana, ktory musi przejsc przez
lekcje, jakiej dostarcza mu Piotr. Jesli nie przejdzie, bedzie stawal przed tym
samym egzaminem az do skutku.
Chce zebyscie zrozumieli jedna zasadnicza kwestie. Jesli nasz los, nasze zycie,
nasza cala egzystencje rozciagniemy poza grobowa deske i przed zaplodniona
komorke, wtedy otworza sie dla nas nowe perspektywy widzenia zjawisk, jak
homoseksualizm, jako ciag przyczyn i skutkow. Wtedy ujrzymy nowa mozliwosc
kreatywnego podejscia do naszej rzeczywistosci i modyfikowania jej zgodnie
z naszymi zyczeniami i swiadomymi wyborami.
Niestety, my ciagle zyjemy w blednym kole falszywych przekonan o nas samych.
Pozdr, Imagine.