chateau
12.02.12, 18:28
Ciekawe, że ACTA nie wspomina o sytuacji, gdzie to właściciel znaku towarowego dopuszcza się oszustwa i pod własną marką sprzedaje zrobioną przez siebie podróbkę.
wyborcza.biz/biznes/1,100896,11124385,Czym_sie_roznia_polska_i_bulgarska_Coca_Cola__Gorsze.html
"W pieprzu kupionym w Niemczech jest mniej pokruszonych ziaren niż w tym pochodzącym z Bułgarii. W rumuńskiej Coca-Coli znajdziemy tańszy cukier niż w tej z Austrii. Słowackie Stowarzyszenie Konsumentów po raz kolejny zwraca uwagę na to, że produkty tej samej marki różnią się jakością i składem w różnych krajach, jednak jak dotąd nie zdołali skłonić producentów do zmian tej praktyki."