remik.bz
07.05.12, 18:29
Był normalnym , młodym chłopakiem. Jak tysiące innych. Mówił o wolności . Za dużo mówił jak na owe czasy , skoro "nieznani sprawcy" Go zamordowali.
W Krakowie, w akademikach, na uczelniach nie mielismy wątpliwości kim byli "nieznani sprawcy". Pobić kogos za gadanie o wolności to zbójeckie prawo komuny , SB - ale zabijać za to?
Tego działaczom komuny ( i ich duchowym i prawnym spadkobiercom) , często dzisiaj na wysokich stanowiskach- nie mozna zapomniec.